forumowe feministki ninja

13.10.07, 11:40
Może my też odpowiemy na pytania z artykułu?Powstanie taka nakieta do której
będzie można odesłać początkujące trolle:)

Jak zostałaś feministką?
Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?
Czy mężczyźni są potrzebni?
Jakie są stereotypy związane z feminizmem?
Czy można być feministką i iść do klubu go-go?
Co cię denerwuje?

To jak, która pierwsza?:)
    • tad9 Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 14:10
      bitch.with.a.brain napisała:

      > Może my też odpowiemy na pytania z artykułu?Powstanie taka nakieta do której
      > będzie można odesłać początkujące trolle:)
      >
      > Jak zostałaś feministką?

      Feministą zostałem, gdy zauważyłem, że współczesna kultura dyskryminuje kobiety
      - wypycha je z domu...

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      mam komputer z dostępem do internetu...


      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      Oczywiście. Kto zgarniałby nagrody Nobla w "twardych" dziedzinach, gdyby
      mężczyźni zniknęli?

      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Niektórzy wciąż wierzą, że feminizm broni praw kobiet. No - mój typ feminizmu
      broni, ale mówię tu o feministkach w typie Dunin czy Szczuka...

      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Można, ale wystąpić w klubie - małe szanse... Wiecie - feministki i uroda...

      > Co cię denerwuje?

      Nic. Mam nerwy ze stali...
      • kochanica-francuza Wiemy, wiemy. Za to Tradycjonalistki 13.10.07, 16:01
        jedna w drugą - piękne jak sen złoty! Spójrzcie choćby na tę zniewalającą piękność:

        tinyurl.com/29j3tj
        A co do wypychania z domu - one się oczywiście bronią rękami i nogami...

        Było takie fajne badanie, dotyczyło amerykańskich pań domu z klasy średniej,
        uważanych na ogół za wzór szczęścia kobiety...
    • johnny-kalesony Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 14:20
      bitch.with.a.brain napisała:


      > Jak zostałaś feministką?

      Głupota młodości, podatność na wpływy, środki odurzające (telewizja).

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      Moja matka jest fanką Cliffa Richarda. Ja wolę Briana Setzera.

      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      Nie są. Jestem zwolennikiem jak największej liczby kobiet w ładnych
      minióweczkach przypadającej na jednego mężczyznę.

      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Femimatrix, czyli koncepcja kulturowego pochodzenia różnic płciowych.


      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Nawet trzeba. Feminizm jest uleczalny - może taka wizyta jest w stanie pomóc.
      Nie od razu rzecz jasna, niemniej jednak kilka sesji powinno przynieść owocne
      rezultaty.

      > Co cię denerwuje?

      Koleżanki przebierające się za kolegów i koledzy przebierający się za koleżanki
      - dosłownie i metaforycznie.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • heretic_969 Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 15:28
      > Jak zostałaś feministką?

      Podczas golenia nóg. Uznałam, że to nieprzyjemne i potrzebowałam tylko jakiegoś
      uzasadnienia ideologicznego dla mojej postawy.

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      Nie miałam matki - wychowałam się z parą pederastów.

      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      W ogóle płeć nie jest potrzebna. Dlaczego więc tylko mężczyźni mieliby być
      niepotrzebni?

      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Nie znam stereotypów, ale wiem, że niektórym ignorantom feminizm kojarzy się z
      kobiecością.

      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Jasne, w roli bramkarza.

      > Co cię denerwuje?

      Czasem owłosienie tak cuchnie, że nie mogę przez to zasnąć.
    • bitch.with.a.brain Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 19:16
      Jak widzę doszło do tego czego najbardziej się kaleson bał.Na hasło: wypowiedzi
      feministek odezwali się 3 panowie.Fajnie chłopaki że czujecie się feministkami.
      • heretic_969 Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 20:17
        > Fajnie chłopaki że czujecie się feministkami.

        A Ty oczekiwałaś odpowiedzi serio? :)
    • evita_duarte Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 19:19
      bitch.with.a.brain napisała:

      > Może my też odpowiemy na pytania z artykułu?Powstanie taka nakieta
      do której
      > będzie można odesłać początkujące trolle:)
      >
      > Jak zostałaś feministką?

      Nie zostalam, tylko chyba zawsze nia bylam. Poza tym osobiste
      doswiadczenie nauczylo mnie, ze kobieta musi byc niezalezna bo
      zginie, a pozniej sie potoczylo.

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      Moja mama dopiero teraz nazwie sie feministka i to tez nie w kazdym
      towarzystwie :)

      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      Oczywiscie

      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Mam znow pisac o nienawisci do facetow, niegoleniu nog, czy
      samotnosci? Z rezsta bwab pamietasz zaskoczenie coponiektorych panow
      jak dalas zdjecie do profilu?

      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Mozna jesne, tylko po co? Ja wole chippendales

      > Co cię denerwuje?

      Moglabym napisac o tym chyba ksiazke. Najbardziej denerwuje mnie to
      jak roznie postrzegani sa mezczyzni i kobiety. On na cos zareagje
      gwaltownie- silny, stanowczy, domaga sie tylko wlasnych praw. Ona w
      tej samej sytuacji- histeryczka, chcialaby przywilejow.
      >
      > To jak, która pierwsza?:)

      A gdzie Twoje odpowiedzi?
      • wiarusik [...] 13.10.07, 20:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hanusia.arendt Re: forumowe feministki ninja 13.10.07, 20:07
      >
      > Jak zostałaś feministką?
      Nie mam pojecia.Genetyka? ;-))))

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      Niezależność przez duże N.Moja Mama była ordynatorem oddziału w
      szpitalu klinicznym.Po powrocie z dyżuru gotowała obiadki do północy
      i znosiła tatusia alkoholika dla "dobra dzieci". Nie dała sobie
      wytłumaczyć,że dzieci mają dosyć takiego tatusia a obiadek można
      zjeść w stołówce.
      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      Jasne.To też ludzie.Życie bez ludzi tonuda i nieszczęście.
      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Mamy być brzydkie, grube,źle ubrane,złośliwe i mordujace
      nienarodzone dzieciątka w skali masowej dla przyjemności.
      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Oczywiście,że mozna. Feministka może chodzić tam,gdzie ma ochotę.
      > Co cię denerwuje?
      W gruncie rzeczy niewiele.Durne reklamy telewizyjne każące mi płakać
      z radości na widok Chajzera i proszku do prania, beznadziejni
      faceci,którzy uważaja,że dwie ładne i dobrze ubrane kobiety nie moga
      iść do knajpy pogadać, tylko na pewno są tam " na podrywie" i inne
      takie tam drobiazgi. Z poważnych rzeczy: polityka prorodzinna w
      wykonaniu obecnej władzy,pytania obcych ludzi dlaczego nie mam
      dzieci.

      >
      > To jak, która pierwsza?:)
    • bri Re: forumowe feministki ninja 14.10.07, 01:00
      >Jak zostałaś feministką?
      Moim zdaniem to konieczność, nie widzę po prostu innego wyjścia.
      Niektóre feministki zarzucają mi, że nie jestem feministką.

      >Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?
      Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

      >Czy mężczyźni są potrzebni?
      Zgadzam się z jedną z wypowiadających się w artykule, że pytanie
      jest obraźliwe.

      >Jakie są stereotypy związane z feminizmem?
      Ten który irytuje mnie najbardziej to przeświadczenie, że feministki
      uważają mężczyzn za swoich wrogów.

      Czy można być feministką i iść do klubu go-go?
      Można. Można nawet występować w klubie go-go.

      Co cię denerwuje?
      Denerwuje mnie, że dziewczynki są wychowywane w przeświadczeniu, że
      mają być bierne, że są słabe, że najlepsze, co mogą dać światu to
      ładny wygląd.
    • bitch.with.a.brain Re: forumowe feministki ninja 14.10.07, 13:02
      Jak zostałaś feministką?
      Z chwilą kiedy przestałam wierzyć w stereotypy o feministkach i zaczęłam się
      dowiadywac czegoś o feminizmie po prostu mnie to przekonało.Zrozumiałam,że
      jestem w sytuacji uprzywilejowanej i to,że nie spotkałam się z dyskryminacją nie
      oznacza,że ona nie istnieje.

      Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?
      Mam znacznie łatwiejsze życie, wieksze możliwości wyboru.

      Czy mężczyźni są potrzebni?
      Idiotyczne pytanie - bez komentarza.

      Jakie są stereotypy związane z feminizmem?
      Feministka to kobieta,która jest tak brzydka i ma tak paskudny charakter,że nie
      może sobie faceta znaleźć.Poza tym feministka popiera socjalizm,a może i
      komunizm.I jest oczywiście wąsatą lesbijką.

      Czy można być feministką i iść do klubu go-go?
      Można.Można też tam występować.A można po prostu powiedziec,ze sie tego typu
      rozrywek nie lubi.

      Co cię denerwuje?
      Próba wtłaczania mnie w rózne - czesto sprzeczne - schematy. Jak wyglądam źle,
      to jestem niekobieca, jak wygladam dobrze,to jestem idiotką skoncentrowaną na
      urodzie.Denerwuje mnie jak ktoś mi wmawia jaka jestem albo jaka powinnam
      być.Także traktowanie kobiet w zyciu publicznym, odmienne standardy niż wobec
      mężczyzn.
      Poza tym to mało nerwowa jestem:)
    • teyoo Re: forumowe feministki ninja 19.10.07, 22:29
      > Jak zostałaś feministką?

      Yyy.. nie wiem.. zwyczajnie, przecież nie z dnia na dzień.. bez fanfar też się
      odbyło.

      > Co odróżnia cię od pokolenia twojej matki?

      Matki? Moja mama jest niespecjalnie zacofana. Raczej już bym mogła napisać, co
      mnie odróżnia od babci.
      Nie uważam faceta za pępek świata, za "Pana domu", który musi pierwszy dostać
      obiad, który nie musi odnosić brudnych naczyń do zlewu, nie gadam z podziwem "co
      chłop, to chłop!".. itp.

      > Czy mężczyźni są potrzebni?

      No chyba. A jak inaczej ludzie by się rozmnażali? Co do reszty czynności, to
      dałoby się ich jakoś zastąpić, jak sądzę, bez wielkiego trudu.

      > Jakie są stereotypy związane z feminizmem?

      Że feministka nienawidzi mężczyzn, wygląda jak goryl i zachowuje się jak
      wściekły pies.

      > Czy można być feministką i iść do klubu go-go?

      Nie wiem. Feministką-lesbijką może?;))

      > Co cię denerwuje?

      Wiele rzeczy. Ale rozumiem, że pytanie jest o kwestie stosunków damsko-męskich,
      nazwijmy to.
      Stwierdzenia "piłka nożna to męski sport" (ja lubię bardzo futbol), "babskie
      zajęcia" (mycie garów, sprzątanie), "męskie zajęcia" (wszystkie te
      najciekawsze), przepuszczanie w drzwiach, całowanie w rękę (fuuuuj obleśne,
      nienawidzę tego!), seksistowskie dowcipy, w których "ta zła" to zawsze teściowa,
      żona - kobieta; frazy "kobiety i dzieci" (w domyśle - te żałosne słabe istoty),
      "pewnie ma okres" - gdy kobieta jest wkurzona (jak facet się złości, to dlatego,
      że się wkurzył, oczywiście słusznie), traktowanie kobiet jak inwalidek (którym
      trzeba przysuwać krzesło w restauracji, podawać rękę przy wchodzeniu/schodzeniu
      gdzieś, otwieranie drzwi) albo niedorozwiniętych (samochody, technika - nawet
      reklamy sa adresowane tylko do facetów), reklamy i produkty dla kobiet - zawsze
      niepoważne, różowe, pastelkowe, kolorowiutkie.. jak dla dzieci..

      i mnóstwo innych rzeczy, ale te pierwsze mi przyszły do głowy. Z tych mniej
      poważnych oczywiście.
      • saszenka2 Re: forumowe feministki ninja 19.10.07, 23:33
        teyoo napisała:

        > ,
        > żona - kobieta; frazy "kobiety i dzieci" (w domyśle - te żałosne
        słabe istoty),
        > "pewnie ma okres" - gdy kobieta jest wkurzona (jak facet się
        złości, to dlatego
        > ,
        > że się wkurzył, oczywiście słusznie), traktowanie kobiet jak
        inwalidek (którym
        > trzeba przysuwać krzesło w restauracji, podawać rękę przy
        wchodzeniu/schodzeniu
        > gdzieś, otwieranie drzwi) albo niedorozwiniętych (samochody,
        technika - nawet
        > reklamy sa adresowane tylko do facetów), reklamy i produkty dla
        kobiet - zawsze
        > niepoważne, różowe, pastelkowe, kolorowiutkie.. jak dla dzieci..
        >
        > i mnóstwo innych rzeczy, ale te pierwsze mi przyszły do głowy. Z
        tych mniej
        > poważnych oczywiście.
        Mi również podskakuje ciśnienie za każdym razem, gdy jakiś facet
        próbuje mnie traktować niczym inwalidkę, której ręce obcięto i
        dlatego nie może samodzielnie otworzyć sobie drzwi, przysunąć
        krzesła. Na samą myśl o niehigienicznym obślinianiu ręki robi mi się
        niedobrze. Nie przepadam za tymi "miłymi gestami", które w gruncie
        rzeczy pokazują kobietom miejsce w społeczeństwie jako istot
        słabych, które nie poradzą sobie bez mężczyzn. Denerwuje mnie
        kreowanie kobiety idealnej, której fryzura jest zawsze nienaganna.
        Denerwują mnie stwierdzenia, "gdybyś była chłopcem, to mogłabym to
        zrozumieć". Dostaję szału, gdy ktoś usiłuje mi wmówić, jaka powinna
        być "prawdziwa" kobieta. O tym, co mnie denerwuje, mogłabym napisać
        grubszą książkę od "Chłopów" Reymonta.
        • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 19.10.07, 23:38
          > Mi również podskakuje ciśnienie za każdym razem, gdy jakiś facet
          > próbuje mnie traktować niczym inwalidkę, której ręce obcięto i
          > dlatego nie może samodzielnie otworzyć sobie drzwi, przysunąć
          > krzesła.

          Hm. Toż to zwykła kurtuazja jest :)
          • lezbobimbo Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 05:52
            stephen_s napisał:
            > > Mi również podskakuje ciśnienie za każdym razem, gdy jakiś facet
            > > próbuje mnie traktować niczym inwalidkę, której ręce obcięto i
            > > dlatego nie może samodzielnie otworzyć sobie drzwi, przysunąć
            > > krzesła.
            > Hm. Toż to zwykła kurtuazja jest :)

            To ilu kolegom wyswiadczasz takie przyslugi? Odsuwasz mezczyznom krzesla,
            przepuszczasz ich w drzwiach, calujesz w reke? A jesli nie to dlaczego?

            Wyjasniam, ze te kurtuazje, jak je nazwales, to relikty z dawnych czasów.
            Kobiety kiedys naszaly suknie i buty tak bardzo utrudniajace im normalne
            funkcjonowanie, ze ledwo w tym mogly sie poruszac, dlatego traktowano je jak
            inwalidki.
            Duza role odgrywala tu takze fizyczna unizonosc wobec osób wysokich na
            swieczniku lub po prostu starszych. N.p. w dziewietnastym wieku mlode panny byly
            zobowiazane do calowania rak starszym paniom, a mlodzi synowie calowali i ojca i
            biskupa po sygnetach.
            Generalnie, osoby ubogie i nie liczace sie na widok autorytetów lub osób
            bogatych padaly w dawnych czasach na kolana i obejmowaly za nogi.
            Dzisiaj jako tako minelo padanie plackiem wobec osób bogatych, zostalo tylko
            szczatki traktowania kobiet jako inwalidek, nawet jesli poruszac moga sie
            dzisiaj nieco swobodniej.
            • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 12:18
              Oczywiście, że są to relikty dawnych czasów - ale czy jest coś złego
              w kultywowaniu ich, jeśli ma się świadomość, że jest to prostu pewna
              konwencja?

              Przecież to, że otworzę kobiecie drzwi nie oznacza, że jakoś ją
              poniżam, uważam za gorszą od siebie itd...
              • margot_may Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 21:31
                Gdybym cię nie znała i zrobiłbyś to, to od razu zapaliłoby mi się czerwone
                światełko w głowie... Przestawiłabym się na tryb walcz albo uciekaj. :)
                • kochanica-francuza Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 21:36
                  margot_may napisała:

                  > Gdybym cię nie znała i zrobiłbyś to, to od razu zapaliłoby mi się czerwone
                  > światełko w głowie... Przestawiłabym się na tryb walcz albo uciekaj. :)

                  Ja bym się od razu nie przestawiła. Czekałabym na więcej danych. Ale przesadnie
                  dżentelmeńscy mężczyźni budzą moją nieufność i na ogół się nie mylę - to typy
                  "Ja Jestem Dżentelmeński Ale Ty Masz Być Kobieca, Seksowna i Głupsza Ode MNie".
                  • saszenka2 Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 23:25
                    kochanica-francuza napisała:

                    > margot_may napisała:
                    >
                    > > Gdybym cię nie znała i zrobiłbyś to, to od razu zapaliłoby mi
                    się czerwon
                    > e
                    > > światełko w głowie... Przestawiłabym się na tryb walcz albo
                    uciekaj. :)
                    >
                    > Ja bym się od razu nie przestawiła. Czekałabym na więcej danych.
                    Ale przesadnie
                    > dżentelmeńscy mężczyźni budzą moją nieufność i na ogół się nie
                    mylę - to typy
                    > "Ja Jestem Dżentelmeński Ale Ty Masz Być Kobieca, Seksowna i
                    Głupsza Ode MNie".
                    Ja również podobnie odczytuję ten komunikat. Mam podobne odczucia i
                    nie lubię tych wszystkich gestów. Wzięłam sobie do serca słowa
                    babci, iż jeśli ktoś naprawdę szanuje drugiego człowieka nie musi
                    wokół tego robić takiego teatru. Na pewno nie zawsze, ale czasami
                    coś w tym jest, muszę stwierdzić na podstawie własnych obserwacji.
                    • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 20:12
                      Ale dajcie spokój, elementarna szarmanckość jest "teatrem"?
                      • kochanica-francuza Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 20:15
                        stephen_s napisał:

                        > Ale dajcie spokój, elementarna szarmanckość jest "teatrem"?

                        Pewnie. A jak odbieranym - zależy u kogo i przez kogo.
                      • saszenka2 Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 23:37
                        stephen_s napisał:

                        > Ale dajcie spokój, elementarna szarmanckość jest "teatrem"?
                        >

                        Jaka elementarna? To są sztucznie wprowadzone normy, które miały
                        pokazać kobiecie jej miejsce, jej słabość. Ktoś, kto na co dzień
                        szanuje matkę, żonę, siostrę, koleżankę, partnerkę nie musi tego
                        udowadniać robiąc szopkę 8. marca, po prostu na co dzień daje tego
                        dowód. Całe te gesty mają znamiona teatru. Często niewiele w nich
                        szczerości, są mechaniczne.
                        • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 04.11.07, 18:54
                          > Jaka elementarna? To są sztucznie wprowadzone normy, które miały
                          > pokazać kobiecie jej miejsce, jej słabość.

                          Wybacz, ale to naprawde jednostronna interpretacja...
                          • saszenka2 Re: forumowe feministki ninja 04.11.07, 20:22
                            stephen_s napisał:

                            > > Jaka elementarna? To są sztucznie wprowadzone normy, które miały
                            > > pokazać kobiecie jej miejsce, jej słabość.
                            >
                            > Wybacz, ale to naprawde jednostronna interpretacja...
                            >
                            Nie, to całowanie w rączkę jest wrodzone, człowiek rodzi się z nim
                            tak samo jak z odruchem źrenicznym czy kolanowym. To jest efekt
                            takich, a nie innych norm kulturowych i takiej, a nie innej sytuacji
                            kobiet w przeszłości.
                            • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 04.11.07, 20:30
                              To co proponujesz? Znieść cała dotychczasową kulturę i stworzyć nową, starannie
                              oczyszczoną ze wszelkich neinowoczesnych naleciałości?
                              • bucefal_macedonski Się rozkręciły baboony... 06.11.07, 05:50
                                Przepuszczanie w drzwiach poniżające? Cóż, zaproponuję zatem u mnie
                                w hotelu, aby od jutra portierzy pod żadnym pozorem nie otwierali
                                przed gośćmi drzwi. Jeszcze się, kurnia, obrażą!
                                • kochanica-francuza Co to jest baboon? 06.11.07, 21:47
                                  • kochanica-francuza ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), hehe 06.11.07, 21:49
                                    A portier otwiera drzwi przed OBOJGIEM płci. Skojarz sobie, dlaczego portier
                                    otwiera drzwi przed obojgiem płci, a mężczyzna - przed kobietą (a przed facetem
                                    nie, hihi), a potem pisz pierdoły. Nick "buc macedoński" byłby właściwszy.
                                    • bucefal_macedonski Re: ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), heh 07.11.07, 02:50
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > A portier otwiera drzwi przed OBOJGIEM płci.

                                      Przed OBOJGIEM plci??? No nieslychane! I przed kobietami i
                                      przed "facetami"? Czyli jednak dopuszczasz mysl, ze mezczyzna
                                      przed "facetem" moze otworzyc drzwi? Wiec byc moze przepuszczanie w
                                      drzwiach wcale nie musi byc elementem wyrazania roznic plciowych i
                                      to na dodatek na niekorzysc tej plci, ktorej czyni sie te uprzejmosc?

                                      > Skojarz sobie, dlaczego portier
                                      > otwiera drzwi przed obojgiem płci, a mężczyzna - przed kobietą (a
                                      przed facetem
                                      > nie, hihi), a potem pisz pierdoły.

                                      Acha. Zaczynam rozumiec. Wykladnia obowiazuje jednoznaczna: portier
                                      otwiera przed mezczyzna drzwi, bo taki jego zawod, a mezczyzna przed
                                      kobieta, zeby ja ponizyc. No bo jest slaba, glupia i sobie z klamka
                                      nie poradzi, prawda?

                                      Powaznie nigdy nie widzialas mezczyzny otwierajacego przed "facetem"
                                      drzwi, hihi? Biedactwo. Moze wiec czas najwyzszy wygrzebac sie z
                                      wirtualnego wyra francuskiego amanta i na wlasne oczy przyjrzec
                                      swiatu ludzkich zachowan.

                                      > Nick "buc macedoński" byłby właściwszy.

                                      Dazenie do skrotow nie zawsze poplaca. Przycinanie mysli za krotkich
                                      prowadzi do strzepien.

                                      A oto baboon: en.wikipedia.org/wiki/Baboon.
                                      Fonetyczne podobienstwo do polskiej baby nalezy traktowac z
                                      przymruzeniem ucha.
                                      • bucefal_macedonski Wlasciwy odsylacz 07.11.07, 02:58
                                        en.wikipedia.org/wiki/Baboon
                                        • pavvka Re: Wlasciwy odsylacz 07.11.07, 09:53
                                          A po polsku nie umiesz? Ten zwierz zowie się pawian.
                                        • kochanica-francuza Re: Wlasciwy odsylacz 07.11.07, 20:19
                                          bucefal_macedonski napisał:

                                          > en.wikipedia.org/wiki/Baboon

                                          Sympatyczny stwór i ładny. Pewnie ładniejszy jak na pawiana niż ty jak na mężczyznę.
                                      • kochanica-francuza Re: ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), heh 07.11.07, 20:16

                                        > Powaznie nigdy nie widzialas mezczyzny otwierajacego przed "facetem"
                                        > drzwi, hihi?

                                        Owszem. Jeżeli przepuszczany:

                                        - dyguje ciężki ładunek
                                        - dyguje wózek dziecinny
                                        -dyguje dziecko
                                        -jest niepełnosprawny


                                        Biedactwo. Moze wiec czas najwyzszy wygrzebac sie z
                                        > wirtualnego wyra francuskiego amanta i na wlasne oczy przyjrzec
                                        > swiatu ludzkich zachowan.

                                        Nie ty będziesz mi dyktował, co mam robić.

                                        • saszenka2 Re: ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), heh 08.11.07, 00:36
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          >
                                          > > Powaznie nigdy nie widzialas mezczyzny otwierajacego
                                          przed "facetem"
                                          > > drzwi, hihi?
                                          >
                                          > Owszem. Jeżeli przepuszczany:
                                          >
                                          > - dyguje ciężki ładunek
                                          > - dyguje wózek dziecinny
                                          > -dyguje dziecko
                                          > -jest niepełnosprawny
                                          Dokładnie. Ewentualnie jest starszy albo jest nad nami w
                                          hierarchii, vide szef, profesor etc.
                                          >
                                          >
                                          > Biedactwo. Moze wiec czas najwyzszy wygrzebac sie z
                                          > > wirtualnego wyra francuskiego amanta i na wlasne oczy przyjrzec
                                          > > swiatu ludzkich zachowan.
                                          >
                                          > Nie ty będziesz mi dyktował, co mam robić.
                                          >
                                          A Bucefał, niech lepiej pilnuje własnego wyra, święte słowa
                                          Kochanica.
                                      • kochanica-francuza Re: ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), heh 07.11.07, 20:18

                                        > Powaznie nigdy nie widzialas mezczyzny otwierajacego przed "facetem"
                                        > drzwi, hihi?

                                        Nie widziałam mężczyzny otwierającego drzwi przed drugim mężczyzną, jeśli
                                        "otwierany" jest pełnosprawny i nie niesie nic ciężkiego/niewygodnego.
                                        • saszenka2 Re: ... zwłaszcza stephen to babon (baboon?), heh 08.11.07, 00:38
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          >
                                          > > Powaznie nigdy nie widzialas mezczyzny otwierajacego
                                          przed "facetem"
                                          > > drzwi, hihi?
                                          >
                                          > Nie widziałam mężczyzny otwierającego drzwi przed drugim
                                          mężczyzną, jeśli
                                          > "otwierany" jest pełnosprawny i nie niesie nic
                                          ciężkiego/niewygodnego.

                                          Ja również nie zauważyłam, żeby któryś z moich kolegów otwierał
                                          swojemu kumplowi drzwi. Jakoś ujrzenia tego "niezwykłego" zjawiska
                                          nie było mi dane.
                                  • johnny-kalesony Re: Co to jest baboon? 06.11.07, 22:59
                                    > Co to jest baboon?

                                    Takie jedno stworzenie ... :o)


                                    Pozdrawiam
                                    Keep Rockin'
                • johnny-kalesony Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 21:37
                  Wszak nie o to chodzi, żeby złapać króliczka, lecz by gonić go ...


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • kochanica-francuza Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 15:30
                    johnny-kalesony napisał:

                    > Wszak nie o to chodzi, żeby złapać króliczka, lecz by gonić go ...

                    Co to ma do tematu? Dla mnie kaleson możesz sobie gonić nawet swoje kalesony,
                    jak lubisz.
                • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 02.11.07, 21:42
                  Naprawdę?

                  Cóz, znasz mnie na tyle, że wiesz, że akurat dla mnie to jest po prostu konwencja...

                  Poza tym, wiesz - z punktu widzenia mężczyzny problem w tym, że nigdy nie wiesz,
                  na jaką kobiete trafisz. Tobie akurat takie gesty włączają czerwone światło -
                  ale jest sporo kobiet, dla których ich brak dyskwalifikuje mężczyznę. I do
                  takich kobiet należą też niektóre feministki nawet... Na coś trzeba się
                  zdecydować - i bardziej prawdpodobne jest trafić na kobietę, która się obrazi za
                  brak kurtuazji, niż na taką, którą kurtuazja zdenerwuje.

                  Poza tym, po prostu bym się źle czuł, nie wykonując tego typu gestów :))
                  • margot_may Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 01:21
                    Naprawdę. Kochanica dobrze to podsumowała.

                    Ale jak sobie przypominam to taka scenka np. idę z facetem, rozmawiamy,
                    wchodzimy do budynku i on, nie przerywając rozmowy otwiera drzwi i odsuwa się
                    trochę, żebym przeszła i idziemy dalej rozmawiając... taka scenka mi nie
                    przeszkadza.
                    Natomiast nie lubię sztuczności, nachalności, reżyserowania typu: otwiera drzwi,
                    wykonuje jakieś zapraszające gesty, uśmiecha się jak pies merdający ogonem, żeby
                    go pogłaskać, mówi "panie pierwsze"...

                    • margot_may Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 01:25
                      Ale wiesz, miałam takiego kolegę, który był bardzo szarmancki. Wykorzystywałam
                      go, ze wstydem przyznaję, kiedy mi się rozwiązywał but na ulicy. :)
                    • kochanica-francuza Margot też dobrze to podsumowała 03.11.07, 15:35
                      Przypomniał mi się fragment z opowiadania "Crux" ze zbioru political fiction
                      "Polska 50 + " (polecam do analizy genderowej!!!)

                      "Ojciec przedłuża pocałunek składany na dłoni Azy - nie byłby sobą".

                      (Aza to ma być niby skrót dla znajomych od Anna Zoja - czy tylko dla mnie Aza
                      brzmi jak imię dla psa?)

                      Okazuje się, że wredne świnie zainfekowały dłoń pani wiedząc o zwyczaju
                      wspomnianego ojca - ojciec umiera i Aza się rzuca "Ja mu przyniosłam śmierć na
                      czystej dłoni".

                      Ona???? Pomijając już, że NIC nie wiedziała o zainfekowaniu i nie brała udziału
                      w zmowie przeciw facetowi - a było nie obśliniać...
                    • stephen_s Re: forumowe feministki ninja 03.11.07, 20:11
                      Nie no, jasne, że nie mówię o tego typu nachalności...
                      • kochanica-francuza Steph! Skarbie! 03.11.07, 20:14
                        stephen_s napisał:

                        > Nie no, jasne, że nie mówię o tego typu nachalności...

                        Rozumiemy, że piszesz o SOBIE i na CIEBIE otwierającego drzwi się nie jeżymy,
                        ale różne są chłopy - i o tym jest wątek.
    • nekomimimode Tylko na męski striptiz 03.11.07, 21:39
      Jeśli chodzi o klub go-go to uważam,że może iść tylko na męski
      striptiz...
Pełna wersja