Za mloda na wybieg?

18.10.07, 00:25
Zeby uciec od przedwyborczego bagienka, zapodaje tekst o 12-letniej
pieknotce, ktora stala sie gwiazda australijskiego modelligu. Mama
dziecka twierdzi, ze wszystko jest ok, bo mala 'na swoj sposob jest
kobieta':
moda.gazeta.pl/moda/1,77805,4582400.html
    • bene_gesserit I jeszcze jedna 18.10.07, 00:27
      Kolejna 12-latka jest muza slynnych projektantow:
      moda.gazeta.pl/moda/1,77803,4175845.html
      Skad to 12 akurat, nie rozumiem. 11 nie łaska?
    • margot_may Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 00:36
      Ja bym powiedziała, że ona jest pełnoletnia, gdybym nie znała jej wieku.
      • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 07:34
        Tak, tak - albo ze ma co najmniej 16 lat. Ale w momencie wygrywania
        konkurencji dla modelek miala 12 i chociaz nie wygladala, to byla
        dzieckiem, pewnie jeszcze przed miesiaczka.
    • bitch.with.a.brain Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 08:28
      Teraz mamy bardzo specyficzną sytuacjęk ulturową,bo z jednej strony jest kult
      młodości i lansuje się bardzo młode osoby,a z drugiej jest opóźnianie
      dojrzałości i dorosłości.W końcu w podobnym wieku niejaka Jadwiga poślubiła
      Jagiełłę i afery żadnej nie było.
      A teraz z jednej strony piętnastolatki na wybiegach prezentują stroje dla
      dorosłych,a z drugiej osiemnastolatka która ma męża i dziecko jest uznawana za
      idiotkę, pechową, nieszczęśliwą, patologiczną.
      • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 09:14
        Jest jeszcze infantylizacja kobiety.Golenie włosów które wyrastają w
        okresie dojrzewania i świadczą o kobiecości jest m.in. tego
        przejawem.
        Jest jeszcze coś.Dzieciom stwarza się od urodzenia osobny sztuczny
        świat.Traktuje się je jako odrębną grupę, niemal odmienny gatunek
        człowieka ze specjalnymi prawami.
        Te głosy małolatów w sprawie seksualności starszych kobiet (vide wąt
        o AFP) świadczą o tym, że żyją w swoim własnym, dziecięcym świecie i
        potem - nie włączają się w świat dorosłych.
        Lubię chodzić czasem na imprezy folkowe - te bardziej
        autentyczne.Zabawy na wsiach wyglądały tak, że w jednej sali
        tańczyli 90 latkowie,60 latkowie,40,20 i dzieci.Taniec jest zwiazany
        z seksualnością,witalnością.Starzy gospodarze tańczyli swoje raczej
        powolne tańce,też z figurami, gdzie obydwoje rozglądaja się na boki,
        nawet chwilowo zmieniają partnerów a potem wracają.To gest: jeszcze
        mamy siły i chęć,dbajmy o siebie, bo możemy pójśc do innego (
        oczywiście to jedna z interpretacji, ale nie chce mi się to zbyt
        dysertować).Mój region to żyzna dolina, gospodarze sa tędzy i tańczą
        powoli ze swoim 60letnim wdziękiem.Młodzież skacze i pokazuje
        jurnośc, sprawnośc i zaangażowanie.Dzieci tańczą obok w kółeczkach
        albo parach mieszanych lub nie.
        Tego brakuje.
        Sweksualnośc została zawłaszczona przez młodzież, a teraz dzieci.
        Nie ma zabaw, gdzie mogliby sobie pohulać ludzie od setki do lat
        dwóch.Społeczeństwo zostało podzielone na grupy wiekowe.
        • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 16:52
          kocia_noga napisała:

          > Jest jeszcze infantylizacja kobiety.Golenie włosów które wyrastają
          w
          > okresie dojrzewania i świadczą o kobiecości jest m.in. tego
          > przejawem.

          E, bo ja wiem.
          Moze byc przejawem podkreslania cech kobiecych (owlosienie ciala
          kobiet z reguly jest jasniejsze, slabsze i rzadsze niz mezczyzn,
          wiec im mniej wlosow, tym bardziej kobieco.

          Swoja droga - czytalam ostatnio, ze wielka kariere zrobil model,
          ktory pokazuje sie w reklamie wody kolonskiej z owlosiona piersia.
          Bo przez dwa dziesieciolecia co najmniej chlopiec z reklamy mial byc
          gladki jak mydelko: zero wlosow na klacie, zadnej tam sciezki do
          leszka, wlosow pod pacha czy na lydkach. I na tym bezwlosiu ten
          szwedzki dywan z UK zrobil zawrotna kariere i wszyscy go pragna.

          To jak, faceci tez sa infantylizowani?

          > Jest jeszcze coś.Dzieciom stwarza się od urodzenia osobny sztuczny
          > świat.Traktuje się je jako odrębną grupę, niemal odmienny gatunek
          > człowieka ze specjalnymi prawami.

          Bo poniekad to jest osobny gatunek, niekoniecznie sztuczny.
          Pracowalam kiedys z dziewczynami (doroslymi) z porazeniem mozgowym
          i z nimi - no wlasnie - trzeba bylo jak z dziecmi: wolniej,
          grzeczniej, cierpliwiej. Jasne, ze tam gdzie sie da, nalezy dzieci
          traktowac jak doroslych (np w kwestii szacunku), ale nie wszedzie
          sie da wszak.

          > Te głosy małolatów w sprawie seksualności starszych kobiet (vide
          wąt
          > o AFP) świadczą o tym, że żyją w swoim własnym, dziecięcym świecie
          i
          > potem - nie włączają się w świat dorosłych.

          Ja mysle, ze im sie po prostu nie miesci w glowie, ze ich wlasna
          matka moze jeszcze robic 'te rzeczy'.

          > Lubię chodzić czasem na imprezy folkowe - te bardziej
          > autentyczne.Zabawy na wsiach wyglądały tak, że w jednej sali
          > tańczyli 90 latkowie,60 latkowie,40,20 i dzieci.Taniec jest
          zwiazany
          > z seksualnością,witalnością.Starzy gospodarze tańczyli swoje
          raczej
          > powolne tańce,też z figurami, gdzie obydwoje rozglądaja się na
          boki,
          > nawet chwilowo zmieniają partnerów a potem wracają.To gest:
          jeszcze
          > mamy siły i chęć,dbajmy o siebie, bo możemy pójśc do innego (
          > oczywiście to jedna z interpretacji, ale nie chce mi się to zbyt
          > dysertować).Mój region to żyzna dolina, gospodarze sa tędzy i
          tańczą
          > powoli ze swoim 60letnim wdziękiem.Młodzież skacze i pokazuje
          > jurnośc, sprawnośc i zaangażowanie.Dzieci tańczą obok w kółeczkach
          > albo parach mieszanych lub nie.
          > Tego brakuje.
          > Sweksualnośc została zawłaszczona przez młodzież, a teraz dzieci.
          > Nie ma zabaw, gdzie mogliby sobie pohulać ludzie od setki do lat
          > dwóch.Społeczeństwo zostało podzielone na grupy wiekowe.

          To tez, ale mysle, ze bardziej winna jest ekonomia.
          Im kto starszy, tym mniej ma ochote pohulac. Tak samo zawlaszczone
          przez dzieci i mlodziez zostala np sztuka filmowa - przeciez gros
          produkcji to chlam dla smarkow. Bo tylko im sie chce i tylko oni
          maja czas.
          • lolyta Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 18:19

            Tak samo zawlaszczone
            > przez dzieci i mlodziez zostala np sztuka filmowa - przeciez gros
            > produkcji to chlam dla smarkow. Bo tylko im sie chce i tylko oni
            > maja czas.


            Etam. Ja bym poweidziala, ze osoby po 50tce, co to dzieci juz z domu wyfrunely,
            chata juz splacona i wyposazona, maja i wiecej czasu i wiecej pieneidzy. Tylko
            oferta gowniana.
            • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 20:18
              Wcalezenie.
              Nie szukajac daleko - moi rodzice, ustawieni i wyksztalceni, z wolna
              chata, wolnym czasem i przyzwoita forsa, kulture konsumuja
              niechetnie. Ksiazka - owszem, kino - ee, komu by sie chcialo. Lepiej
              zalec przed tv. Oferta tak do konca gowniana nie jest, bo mozna
              wyluskac np jakies perelki, ale to by trzeba sie zainteresowac,
              sprawdzac itd. Sie nie chce.
              • pavvka Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 08:48
                A moi rodzice do kina chadzają regularnie. I co, gupio Ci?
                • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 09:53
                  Wcale nie glupio. Na ten przyklad ja i moj facet rowniez chodzimy
                  chociaz nieregularnie, bo nie ma na co. A jestesmy w wieku, w ktorym
                  czuje sie juz oddech kostuchy na plecach, wiec psujemy statystyki.
                  Jak regularnie, to na co oni niby chodza?
                  • pavvka Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 11:20
                    Oddech kostuchy? Łomatkobosko, ale kokietujesz.
                    A na co rodzice chodzą to średnio kojarzę, tzn. czasem mi
                    opowiadają, ale zapominam. Ostatnio wiem, że byli na 'Katyniu'.
              • lolyta Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 21:14

                > Wcalezenie.
                > Nie szukajac daleko - moi rodzice, ustawieni i wyksztalceni, z wolna
                > chata, wolnym czasem i przyzwoita forsa, kulture konsumuja
                > niechetnie. Ksiazka - owszem, kino - ee, komu by sie chcialo. Lepiej
                > zalec przed tv.

                Wcalezetak :)))
                tv ma to do siebie, ze TEZ wyswietla filmy. Jak sie zadne albo gowniane filmy
                robi dla targetu 50-letniego, to i takie TV wyswietla. Nie jest nigdzie
                napisane, ze TV nie moze zapodawac interesujacej oferty dla ludzi 50+, ktorym
                sie nie chce dymac do kina. Zwlaszcza, ze akurat taki target jest, mysle,
                bardziej zainteresowany rozymi takimi aspektami filmu jak scenariusz czy gra
                aktorska, a nie zajebistymi efektami ktore koniecznei musza byc ogladane na
                super duper duzym ekranie z super duper naglosnieniem z gory z dolu i z boku
                zeby dobrze bylo slychac wybuchy. A z braku oferty filmowej kreci sie
                telenowele. Przeciez tak nei musi byc, drzewiej bywaly ambitne propozycje
                telewizyjne, np. Teatr Telewizji (jest to jeszcze?)
          • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 18:34
            bene_gesserit napisała:

            O goleniu:

            > Moze byc przejawem podkreslania cech kobiecych (owlosienie ciala
            > kobiet z reguly jest jasniejsze, slabsze i rzadsze niz mezczyzn,
            > wiec im mniej wlosow, tym bardziej kobieco.
            >
            Niekoniecznie.Włosy łonowe i pod pachami sa KOBIECE.Pozbywanie się
            ich to powrót do dziewczęcości,tej niedojrzałej. A głos? podobno
            mnóstwo kobiet ma kulturowo podniesione brzmienie głosu - mówia
            głosem wyższym, niż byłoby to naturalne ze względu na budowę ich
            aparatu mowy.Są wyjątki, ale potwierdzające regułę.
            Przeciwnościa mężczyzny nie jest dziewczynka, tylko kobieta, a jest
            mnóstwo zabiegów - golenie, wysoki głos,naiwnośc na pokaz,
            bezradność itp które k0biete infantylizują.

            ... model,
            z owlosiona piersia...

            > To jak, faceci tez sa infantylizowani?

            Widac też.A może to co innego, lęk pzred owłosieniem.Słynny kodeks
            hollywoodzki oprócz przepisów dot. całowania na ekranie miał też
            zapis o tym ,że pornografia jest wtedy gdy pokazuje się owłosienie
            łonowe.Pisze o tym zdaje się Roth w Kompleksie Portnoya.

            ..o dzieciach :

            > Bo poniekad to jest osobny gatunek, niekoniecznie sztuczny.
            > Pracowalam kiedys z dziewczynami (doroslymi) z porazeniem mozgowym
            > i z nimi - no wlasnie - trzeba bylo jak z dziecmi: wolniej,
            > grzeczniej, cierpliwiej.

            Nie zrozumiałaś, bene, nie o to mi chodziło.Szło mi o to,ze urządza
            się dzieciom całą sztuczną rzeczywistośc.Począwszy od urządzonego po
            dziecinnemu pokoju,poprzez zabawki (np w wieku kiedy dziecko poznaje
            rzeczywistość za pomoca smaku daje się dziecku plastik w różnych
            kolorach i kształtach), do ogłupiających filmów i lektur.

            >
            > Ja mysle, ze im sie po prostu nie miesci w glowie, ze ich wlasna
            > matka moze jeszcze robic 'te rzeczy'.
            >

            AFP to nie jest ich matka, to laska ze świata ułudy,hmm...ikona
            popkultury, celebritka.Oni krytykuja ją, bo uważaja,że ten swiat im
            się należy i jest dla nich.Laska ma miec 15 lat, góra 17.

            Gdyby postrzegali AFP jak dorosłego człowieka, matke, nie odważyliby
            się na takie komentaże - tak mi się wydaje.

            > To tez, ale mysle, ze bardziej winna jest ekonomia.
            > Im kto starszy, tym mniej ma ochote pohulac. Tak samo zawlaszczone
            > przez dzieci i mlodziez zostala np sztuka filmowa - przeciez gros
            > produkcji to chlam dla smarkow. Bo tylko im sie chce i tylko oni
            > maja czas.
            >
            > Ciekawa uwaga.
            • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 20:35
              kocia_noga naskrobala swoim pazurkiem:

              > Niekoniecznie.Włosy łonowe i pod pachami sa KOBIECE.

              No tak, ale sa tez MESKIE. Wiec byc moze ty masz racje, byc moze ja,
              a byc moze obydwa.

              > Pozbywanie się
              > ich to powrót do dziewczęcości,tej niedojrzałej.

              To juz raczej do dzieciectwa chyba?
              Bo jakos mi sie nie wydaje. Wychodziloby, ze gdzies tam takie
              przedstawianie kobiety odpowiada na jakies powszechne pedofilne
              potrzeby facetow. Nie wydaje ci sie to byc chora mysla?

              > A głos? podobno
              > mnóstwo kobiet ma kulturowo podniesione brzmienie głosu - mówia
              > głosem wyższym, niż byłoby to naturalne ze względu na budowę ich
              > aparatu mowy.Są wyjątki, ale potwierdzające regułę.

              Ja od zawsze mam dzwieczny sopran. Robilam wszystko, zeby go
              obnizyc, ale jak zawsze bylam kurduplem, tak zawsze bylam piszczką.
              Bylabymze wyjątkiem? Skad te informacje o 'kulturowo podniesionym
              glosie'?

              > Przeciwnościa mężczyzny nie jest dziewczynka, tylko kobieta, a
              jest
              > mnóstwo zabiegów - golenie, wysoki głos,naiwnośc na pokaz,
              > bezradność itp które k0biete infantylizują.

              No tak, ale widzialam na Discovery film o eksperymentach, w ktorych
              faceci jak jeden podniecaja sie na dzwiek zmyslowo niskiego glosu
              kobiecego. Wysokie ich nie krecily. Cos mi tu wiec nie pasuje.

              > Widac też.A może to co innego, lęk pzred owłosieniem.

              No tak, ale dokladnie to o co chodzi? Owlosieniem czyli...? Bo w
              jakas kulturowa wlosofobie nie wierze.

              Słynny kodeks
              > hollywoodzki oprócz przepisów dot. całowania na ekranie miał też
              > zapis o tym ,że pornografia jest wtedy gdy pokazuje się owłosienie
              > łonowe.Pisze o tym zdaje się Roth w Kompleksie Portnoya.

              Lonowe zrozumiale. Ale tu i teraz swiat zachwycil sie trywialnymi
              kedziorami na klacie.

              > Nie zrozumiałaś, bene, nie o to mi chodziło.Szło mi o to,ze
              urządza
              > się dzieciom całą sztuczną rzeczywistośc.Począwszy od urządzonego
              po
              > dziecinnemu pokoju,poprzez zabawki (np w wieku kiedy dziecko
              poznaje
              > rzeczywistość za pomoca smaku daje się dziecku plastik w różnych
              > kolorach i kształtach), do ogłupiających filmów i lektur.

              Oczywiscie, ze jest cala dziecieca kultura, nakrecana przez
              dzieciecy przemysl. Dziecko to taki wdziecznie naiwny klient, a
              rodzice - oglupiony miloscia cel. Ale w tym zalewie chlamu jest
              przeciez mnostwo wartosciowych rzeczy, nie tylko disnejowski syf.
              Imo nie trzeba tego potepiac w czambul. Noi trudno dziecku urzadzac
              pokoj w stylu maklerskiego biura.

              > AFP to nie jest ich matka, to laska ze świata ułudy,hmm...ikona
              > popkultury, celebritka.Oni krytykuja ją, bo uważaja,że ten swiat
              im
              > się należy i jest dla nich.Laska ma miec 15 lat, góra 17.

              Jakos mi sie tego nie chce brac powaznie. Takie komentarze produkuja
              ci, ktorzy czuja (podstawnie lub nie), ze niewiele wiecej procz
              mlodosci moga swiatu zaoferowac. Kiedy bilans porownan wychodzi
              ponizej zera zawsze moga powiedziec 'ale ja mlody jestem, a ona
              stara'. Ja tu raczej widze bezradnosc i kompleksy niz proby
              zawladniecia.

              > Gdyby postrzegali AFP jak dorosłego człowieka, matke, nie
              odważyliby
              > się na takie komentaże - tak mi się wydaje.

              Kocia, na jakim swiecie...
              Oczywiscie, ze by sie odwazyli. Imo niechec do AFP wynika wlasnie z
              tego, ze po niej w sposob oczywisty widac, ze 'jeszcze' chce i moze,
              a przeciez jest w wieku ich matki, a wiec to znaczy ze - ojejejej! -
              ich matka...

              [filmowy chlam i ekonomia, takze czasu]
              > Ciekawa uwaga.

              Nie cierpie twojego sarkazmu :P
              • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 21:20
                bene_gesserit napisała swoim klawiszostwem :

                >
                > To juz raczej do dzieciectwa chyba?
                > Bo jakos mi sie nie wydaje. Wychodziloby, ze gdzies tam takie
                > przedstawianie kobiety odpowiada na jakies powszechne pedofilne
                > potrzeby facetow. Nie wydaje ci sie to byc chora mysla?

                Wydaje mi się.Czasem mam takie chore mysli i widzę,że świat ma
                zajoba.


                > Bylabymze wyjątkiem? Skad te informacje o 'kulturowo podniesionym
                > glosie'?

                Ha, koleżanka mojej córki płaciła kaskę jednej pani od ustawiania
                głosu (filharmonia, te rzeczy) i ona jej to mówiła.A może on? Jakiś
                spec w każdym razie.Poza tym laski z pewnych stanów USA (tych
                bardziej kowbojskich) piszczą bardziej niż laski z innych stanów
                (też podobno to fakt zbadany i udokumentowany) - występują w każdym
                razie w filmach madeinusa - chyba zwróciłas uwagę na kobitki
                piszczące głosem niespotykanym nigdzie na świecie tylko w
                amerykańskich filmach? Albowiem poniewaz głos mozna sobie świadomie
                bądź nie ustawić w różnych rejestrach.


                > No tak, ale widzialam na Discovery film o eksperymentach, w
                ktorych
                > faceci jak jeden podniecaja sie na dzwiek zmyslowo niskiego glosu
                > kobiecego. Wysokie ich nie krecily. Cos mi tu wiec nie pasuje.

                No juz pisałam o tym,że są wyjątki.I zdaje mi się,że z tym kręceniem
                to bardziej skomplikowana sprawa.Faceciki pragnące kontrolowania (to
                moje luźna hipotezy) wolą być może cienkie głosiki i brak włosów, a
                insi glosy niskie (ci ze skłonnosciami bisexualnymi?).


                >
                > No tak, ale dokladnie to o co chodzi? Owlosieniem czyli...? Bo w
                > jakas kulturowa wlosofobie nie wierze.
                >

                A ja owszem.Różne kultury nakazuja zamężnym kobietom zakrywanie
                włosów,niektóre wszystkim kobietom.Włos kobiecy jest narzędziem
                szatańskim i służy do wodzenia mężczyzn na drogę szatana.

                >
                > Lonowe zrozumiale.

                A dla mnie nie.Akt bez włosów, rozumiesz - to wg tych dziwnych
                ludzi - sztuka, z włosami - pornografia.

                Ale tu i teraz swiat zachwycil sie trywialnymi
                > kedziorami na klacie.

                Sama się zachwycam, tak samo jak ścieżką do wacka czy leszka,oraz
                włosami na nogach.Kiedyś juz na tym forum pisałam o tym.Ja widzisz,
                sama nie rozumiem o co chodzi z tymi włosami.Raz trzeba golic, raz
                nie, raz mają być brody do pasa, raz wąsy, a raz ogołocenie.To jest
                dośc tajemnicze.


                nie tylko disnejowski syf.
                > Imo nie trzeba tego potepiac w czambul. Noi trudno dziecku
                urzadzac
                > pokoj w stylu maklerskiego biura.

                A po co taki skrajny pzrykład? A co gorszego wynikłoby z urządzenia
                pokopju dziecinnego w stylu maklerskim ?

                >

                Ja tu raczej widze bezradnosc i kompleksy niz proby
                > zawladniecia.
                >
                A wolno ci.


                >
                > Kocia, na jakim swiecie...
                > Oczywiscie, ze by sie odwazyli. Imo niechec do AFP wynika wlasnie
                z
                > tego, ze po niej w sposob oczywisty widac, ze 'jeszcze' chce i
                moze,
                > a przeciez jest w wieku ich matki, a wiec to znaczy ze -
                ojejejej! -
                > ich matka...

                Eeeee,może raczej wyżywają się na niej, bo przypomina im matkę.Do
                matki ma się w wieku nastoletnim mnóstwo niechęci.

                To nie był sarkazm.Doceniłam to,że wynalazłaś aspekt ekonomiczny.
                W ogóle mam sklerozę i z trudem myslę.Weź i pomóz mi pisać donos na
                feministki i córeczki.
                >
                • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 22:06
                  kocia_noga postukala łapką:

                  > Wydaje mi się.Czasem mam takie chore mysli i widzę,że świat ma
                  > zajoba.

                  Tak w ogole, to ja sobie przypominam, ze kiedy mieszkalam w Lądku,
                  czyli z 10 lat temu, ogladalam pasjonujacy dokument o rozkwicie para-
                  pedofilnej fascynacji w Japonii. Tam wtedy (bo nie wiem czy do dzis)
                  wielkie fortuny robili ludzie, ktorzy otwierali sklepy z
                  dziewczynskimi przedmiotami codziennego uzytku. Tyle, ze to byly
                  sklepy dla facetow, a przedmioty im bardziej uzywane - tym drozsze.
                  I tak za swiezy i nowy mundurek szkolny placono jedna trzecia ceny
                  tego, ktory byl przepocony, to samo z bielizna itd. Pokazywano tez
                  dziewczatka, ktore dorabialy sobie do gimnazjalnego kieszonkowego,
                  uzywajac rzeczy zanim poszly na sprzedaz.
                  Wg autorow tego filmu chodzilo o to, ze tego typu biznesy (plus
                  ozywiony obieg komiksow, w ktorym male dziewczynki gwalci sie na
                  kazdej stronie) to w Japonii wyraz lęku mezczyzn przed nowymi
                  Japonkami, ktore za nic nie chcialy byc slodkimi i uleglymi
                  boginiami papierowych domkow. Wiec do lubieznych mysli wybierali
                  chichoczace dziewczynki, a raczej nie one same nawet, ale niegrozne
                  pachnace nimi przedmioty czy rysuneczki.

                  Mysle, ze obca kulture latwiej ocenic i zdiagnozowac, niekoniecznie
                  zreszta trafnie. Ja bym co do naszej okolicy nie byla taka szybka w
                  ferowaniu wyrokow.

                  > Ha, koleżanka mojej córki płaciła kaskę jednej pani od ustawiania
                  > głosu (filharmonia, te rzeczy) i ona jej to mówiła.A może on?
                  Jakiś
                  > spec w każdym razie.Poza tym laski z pewnych stanów USA (tych
                  > bardziej kowbojskich) piszczą bardziej niż laski z innych stanów
                  > (też podobno to fakt zbadany i udokumentowany) - występują w
                  każdym
                  > razie w filmach madeinusa - chyba zwróciłas uwagę na kobitki
                  > piszczące głosem niespotykanym nigdzie na świecie tylko w
                  > amerykańskich filmach? Albowiem poniewaz głos mozna sobie
                  świadomie
                  > bądź nie ustawić w różnych rejestrach.

                  No to ja jeszcze nie osiagnelam takiej swiadomosci, pi pi pi.
                  Anyway, przyjaciolka moja zapoznala pewnego Teksanczyka i po
                  tygodniu wizyty u niego prysnela z ulga. Twierdzi, ze to skansen
                  jakis najobrzydliwszych zatechlych stereotypow, w ktorych zona sluzy
                  do lezenia na kanapie i wydawania pieniedzy meza oraz pomiatania
                  kolorowa sluzba, a maz do zarabiania oraz sprawiedliwego dzielenia
                  forsy miedzy zone a kochanke. Ze ten model obowiazywal u wszystkich
                  przyjaciol niedoszlego ukochanego.
                  USA jest tak specyficzne, ze podjrzewam, ze duza czesc wynikow badan
                  nie tlumaczy sie na Europe, a co dopiero mowic o tym
                  najlpiekniejszym z krajow.
                  > No juz pisałam o tym,że są wyjątki.I zdaje mi się,że z tym
                  kręceniem
                  > to bardziej skomplikowana sprawa.Faceciki pragnące kontrolowania
                  (to
                  > moje luźna hipotezy) wolą być może cienkie głosiki i brak włosów,
                  a
                  > insi glosy niskie (ci ze skłonnosciami bisexualnymi?).

                  Ehe. A normalsi te z normalnymi?
                  I czy jesli zalozymy, ze depiluje okolice bikini, to czyniloby z
                  mezczyzny mojego zycia pedofila?

                  [kulturowa wlosofobia]
                  > A ja owszem.Różne kultury nakazuja zamężnym kobietom zakrywanie
                  > włosów,niektóre wszystkim kobietom.Włos kobiecy jest narzędziem
                  > szatańskim i służy do wodzenia mężczyzn na drogę szatana.

                  No tak, bo wlosy sa seksualnym fetyszem przeciez. Ale wlosy na
                  glowie i gdzie indziej to rozne bajki.


                  > A dla mnie nie.Akt bez włosów, rozumiesz - to wg tych dziwnych
                  > ludzi - sztuka, z włosami - pornografia.

                  Akt bez wlosow? Np ktory?

                  > Sama się zachwycam, tak samo jak ścieżką do wacka czy leszka,oraz
                  > włosami na nogach.Kiedyś juz na tym forum pisałam o tym.Ja
                  widzisz,
                  > sama nie rozumiem o co chodzi z tymi włosami.Raz trzeba golic, raz
                  > nie, raz mają być brody do pasa, raz wąsy, a raz ogołocenie.To
                  jest
                  > dośc tajemnicze.

                  Tak tak i nalezaloby to zbadac.

                  > A po co taki skrajny pzrykład? A co gorszego wynikłoby z
                  urządzenia
                  > pokopju dziecinnego w stylu maklerskim ?

                  By wyroslo na zolnierza kapitalizmu? To juz wole posdisnejowskie
                  ciagoty gadzeciane.

                  > Eeeee,może raczej wyżywają się na niej, bo przypomina im matkę.Do
                  > matki ma się w wieku nastoletnim mnóstwo niechęci.

                  To tez, na pewno. Ciekawa uwaga.

                  > To nie był sarkazm.Doceniłam to,że wynalazłaś aspekt ekonomiczny.

                  To pewnie dlatego, ze powinnam glosowac na PPP.

                  > W ogóle mam sklerozę i z trudem myslę.Weź i pomóz mi pisać donos
                  na
                  > feministki i córeczki.

                  Jasne, tylko zlinkuj o co chodzi.
                  • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 17:38
                    bene_gesserit wydała na świat pukając w klawisz:

                    Ja bym co do naszej okolicy nie byla taka szybka w
                    > ferowaniu wyrokow.

                    E, gdzie mi tam do wyroków, tak sobie poszukuje sensu w tym całym
                    chaosie.


                    > USA jest tak specyficzne, ze podjrzewam, ze duza czesc wynikow
                    badan
                    > nie tlumaczy sie na Europe, a co dopiero mowic o tym
                    > najlpiekniejszym z krajow.

                    Ilustruje zjawisko dostosowywania ( raczej nieświadomego )
                    piskliwości głosu do oczekiwań środowiska.No i potwierdzałoby
                    hipotezę, że tam gdzie jest silna polaryzacja ról i modeli pciowych,
                    tam model kobiety grawituje w stronę infantylizmu.

                    > Ehe. A normalsi te z normalnymi?

                    A może?Kto to wie? A może tak : pzrestraszeni - infantylizm,
                    submisyjni - niski alt, normalsi (cokolwiek to znacZy) normalny he
                    he.

                    > I czy jesli zalozymy, ze depiluje okolice bikini, to czyniloby z
                    > mezczyzny mojego zycia pedofila?

                    E, no jaja sobie robisz.Meszczyzna twojego życia zapewne pożądałby
                    cię tak samo z wąsikami jak i bez.Ja w końcu też sobie depiluję jak
                    ide na basen, żeby nie narażać się na spojrzenia dające mi do
                    zrozumienia,że odstaję od reszty.

                    > No tak, bo wlosy sa seksualnym fetyszem przeciez. Ale wlosy na
                    > glowie i gdzie indziej to rozne bajki.

                    To ta sama bajka.Najpierw wykasowuje się włosy dojrzałości
                    płciowej, a potem wszystkie inne, to tak jak z zakrywaniem
                    nóg.Wiadomo, dokąd one ( nogi) prowadzą, więc pzrećwiczono już
                    zasłanianie coraz skrupulatniejsze, aż do zasłaniania nóg od stołu (
                    długaśnym obrusem) żeby się nie kojarzyło.W myśl idei kobiety-
                    kusicielki, wspólniczki węża z raju.Nb. NMP ma zakryte włosy, brak
                    biustu i nóg na znak, że nie jest kusicielką.

                    > Akt bez wlosow? Np ktory?
                    Nie wiem który, nie studiowałam sztuki po..ej amerykańskiej
                    czasów polowań na czarownice.Ale pornoobrazki z XIX i początków XX
                    w. pokazują panie bez włosia.

                    O zmiannej modzie na owłosienie:
                    > Tak tak i nalezaloby to zbadac.
                    A czytałam juz rozważania na ten temat, tylko nie pamietam
                    konkluzji - a może jej nie było?Temat wart zastanowienia jak i każdy
                    inny.

                    >
                    A co gorszego wynikłoby z
                    > urządzenia
                    > > pokopju dziecinnego w stylu maklerskim ?
                    >
                    > By wyroslo na zolnierza kapitalizmu? To juz wole posdisnejowskie
                    > ciagoty gadzeciane.
                    >

                    No nieeeeeee!! to juz wiara w magię i czary.Dziecko IMo potzrebuje
                    pomocy w poznaniu świata.Urządzanie mu pokoju w stylu np maklera
                    (nie wiem, co to znaczy, ale załóżmy, że powściągliwa kolorystyka,
                    praktyczne wyposażenie) bardziej zbliza dziecko do poznania
                    rzeczywistości niż wieszanie różowych misiów, pastelowych sztucznych
                    słodyczy, kwiatków, krasnali itp badziewia.dziecko ma trudnie, bo
                    najpierw musi się nauczyć sztucznego swiata,a potem zanegowac to
                    wszystko i nauczyć się takiego, jaki jest.O gryzakach pisałam, bo
                    znajomi młodzi rodzice za każdym razem jak dziecko chciało wziąć do
                    buzi np kamień albo serwetke ze stołu, podkładali mu plastikowy
                    gryzaczek.Jak dziecko ze złością wypluwało różowy w kształcie
                    pieska, to dawali zielony w kształcie misia.I potem rosnie wyborca
                    pisu.

                    A jeszcze o tym aspekcie ekonomiczno-tetrycznym.Twoi rodzice nie
                    chodza na imprezy, bo im się nie chce.OK.Ale jakby im sięzachciało,
                    to nie znajda takiej imprezy, na której bawiliby się bez obciachu z
                    młodymi , dziadkami i dziećmi.A to wielka szkoda, bo jak już
                    pisałam, młodzi uczą się przy takich okazjach,że starzy tez sa
                    seksualni, nawet stulatki.I to uczą się w bardzo subtelny sposób,
                    obserwują jak tańcza, jak śpiewają sprośne piosenki, jak się
                    bawią.To wiele daje, zobaczyć,ze do końca życia można cieszyć się
                    seksem, oraz że to w każdym wieku nieco inaczej wygląda.

                    Co do chęci pomocy _ wysyłam ci link na skrzynke pocztową.
                • lolyta Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 21:24

                  > A ja owszem.Różne kultury nakazuja zamężnym kobietom zakrywanie
                  > włosów,niektóre wszystkim kobietom.Włos kobiecy jest narzędziem
                  > szatańskim i służy do wodzenia mężczyzn na drogę szatana.

                  pare dni temu czytalam
            • lolyta Matkobuzka! 19.10.07, 21:18

              > Nie zrozumiałaś, bene, nie o to mi chodziło.Szło mi o to,ze urządza
              > się dzieciom całą sztuczną rzeczywistośc.Począwszy od urządzonego po
              > dziecinnemu pokoju,poprzez zabawki (np w wieku kiedy dziecko poznaje
              > rzeczywistość za pomoca smaku daje się dziecku plastik w różnych
              > kolorach i kształtach),

              Myslalam ze jestem jedyna neinormalna osoba ktora to widzi i sie wkurza.
              Kolejnym absurdem sa dla mnei "edukacyjne" zabawki ktore sprowadzaj aswiat do
              zoltych trojkatow, czerwonych kolek i niebieskich kwadratow, ktore piszcza
              dewajsem z tajwanu jak sie je nadusi, bo jak wiadomo wlasnei tak wyglada swiat i
              jak smark podrosnei to sie musi umiec poruszac w swiecie piszczacych figur
              geometrycznych w kolorach podstawowych.
      • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 16:39
        Tak, i wynikiem tej sytuacji z jednej strony sa dzidzie-pierniki,
        ktore wygladaja tym starzej, im bardziej chca wygladac jak
        nastolatki, i dzieci, ktore sprawiaja wrazenie starszych o 10 lat.
        Idealny 'wiek wygladu' to gdzies miedzy 17 a 25, najlepiej na zawsze.

        A Jadwiga machnela sie za Jagielle w czasach, w ktorych jeszcze nie
        wynaleziono dziecinstwa. Wspolczesnie tez sa kultury, w ktorych
        dziewczynki wydaje sie za maz zaraz po pierwszej miesiaczce. Ale nie
        mowimy o wtedy i gdziestam, tylko o teraz i z grubsza tu.
        A malo ktora kobieta stad i z teraz po ukonczeniu 25 lat ma szanse
        wygladac jak 12latka, stety czy nie, a nawet jesli - to i tak nie za
        dlugo. Wiec mi sie takie pokazywanie mody sie nie podoba - tak samo
        jak pomysl, zeby dziecko w tym wieku zarabialo.
    • turbomini Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 08:58
      No cóż, modelka ma lat 12, mama umysłowo chyba niewiele mniej.
      • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 09:24
        Niewiele mam do gadania w tej sprawie i z trudem pojmuje,że nie
        zawrócę kijkiem Wisły, ale mam ochote powiedzieć młodym rodzicom:
        nie róbcie dziecięcego pokoju w nierealne kolory, stwozronka jakich
        nie ma w przyrodzie,gadżety z bajki.Nie karmcie dziecka gó..aną
        disnejowską iluzją.Potem gadżety będą rosły wraz z dziećmi, pojawią
        się markowe ciuchy, komórki, dragi itp.
        Dziecko to coprawda nie miniaturowa dorosła,ale też i nie istota z
        innej planety.
        • bene_gesserit Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 16:56
          Przeciez to i tak nie pomoze.
          Znam dwojke dzieci chowanych bez telewizora - za to z czula i uwazna
          obecnoscia rodzicow, ze wspolnym czytaniem, z duza iloscia wspolnych
          zabaw. Dzieci sa bardzo rozwiniete intelektualnie i spolecznie, sa
          tez bardzo tworcze, ale i tak maja (i mialy, kiedy byly trzyletnie)
          np swiadomosc marki, uwielbiaja gadzety itd. Zeby wychowac kogos
          wolnego od pokus, o ktorych piszesz, trzebaby sie po mormonsku
          zamknac z dzieciakami w domu i samemu je uczyc (podobno mozna po
          udowodnieniu, ze sie ma kwalifikacje). Tylko jak potem taka sadzonka
          po wyjsciu ze szklarni sie odnajdzie w prawdziwym swiecie, to nie
          wiem.
          • kocia_noga Re: Za mloda na wybieg? 18.10.07, 17:54
            bene_gesserit napisała:

            >
            Tylko jak potem taka sadzonka
            > po wyjsciu ze szklarni sie odnajdzie w prawdziwym swiecie, to nie
            > wiem.

            No przecież wiem,że kijkiem wisły nie zawrócę.
    • gabi12345 Re: Za mloda na wybieg? 19.10.07, 11:17
      chociaż przyznaję rację samej modelce i osobom stojącym po jej stronie, to nie
      zgadzam się z argumentacją matki.
      ostatecznie nie rodzimy się kobietami - stajemy się nimi, tak?
      ale też każdy ma prawo decydować o własnym losie a nie ulegać powszechnie
      obowiązującym (?) normom...
Pełna wersja