tad9 03.11.07, 07:42 przyczynek do dyskusji: www.tvn24.pl/-1,1527101,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
polska_potega_swiatowa publiczne karmienie piersią? TAK 03.11.07, 07:46 to jest naturalne, wiem ze feministkom niezbyt pasuje wszystko to co "naturalne", bo przeciez ta sama natura stoworzyla je slabsyzmi a mezczyzn silniejszymi... Komu moze przeszkadzac karminie piersia dziecka w miejscach publicznych? Chyba kogos kto ma jakies problemy z psychika. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza To znaczy Tadowi? 03.11.07, 15:28 polska_potega_swiatowa napisał: > to jest naturalne, wiem ze feministkom niezbyt pasuje wszystko to > co "naturalne" O tak, sądząc z wpisów na tym forum szczególnie publiczne karmienie piersią nam przeszkadza. Czytać umiesz? , bo przeciez ta sama natura stoworzyla je slabsyzmi a > mezczyzn silniejszymi... > blablabla, Walduś-reaktywacja <- kosz od kolejnej kobiety > Komu moze przeszkadzac karminie piersia dziecka w miejscach > publicznych? Chyba kogos kto ma jakies problemy z psychika. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa nie, dziekuje ale nie skorzystam ze zmiany tematu 04.11.07, 05:41 tak, a kobiety to wogole wszystkie cudowne, i oczywiscie poza jakakolwiek krytyka. Dziwne tylko ze sie one pomiedzy soba bija. Widocznie same siebie nie lubia. Ale oficjalne stanowisko kobiet jest takie; "Jestesmy cudowne". Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza GDZIE tu zmiana tematu? 04.11.07, 18:30 Zasugerowałam ci, żebyś poczytał sobie posty NA TEMAT KARMIENIA PIERSIą. Masz wyraźne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią? TAK 03.11.07, 16:18 Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jeśli dziecko jest głodne, a matka znajduje się w mieście i musi je nakarmić, to może to zrobić. Mnie to nie oburza, nie przeszkadza. Myślę, że ta sytuacja może być kłopotliwa dla niektórych matek, które wstydzą się karmić dziecko w miejscach publicznych. Najlepszym rozwiązaniem byłoby budowanie takich miejsc w centrum miasta, gdzie matka mogłaby nakarmić dziecko i je przewinąć. O takie altanki swego czasu walczyła Sylwia Derwisz i nawet "Gazeta Wyborcza" to opisywała. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: publiczne karmienie piersią? TAK 05.11.07, 09:34 a te altanki za chwile byłyby pełne sympatycznych śmierdzących panów z petkami i butelkami, jesli panowie sobie pójda zostawia po sobie trochę dekoracji, zyczę smacznego wszystkim niemowlaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią? TAK 07.11.07, 21:18 miejsce dla obszczymurkow by bylo www.feminoteka.pl/news.php?readmore=1571 Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią? TAK 09.11.07, 17:20 Jestem bardzo przeciwna altankom. Gdyby sie przyjely, karmienie poza altanką byłoby jeszcze bardziej niestosowne niz dotąd. Sama widzialam kobietę karmiącą podczas mszy w kościele (katolickim), nikomu to nie przeszkadzało. Oczywiscie nie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią? TAK 10.11.07, 02:08 Karmienie i tak jest niestosowne. Jest obrzydliwe. Przewijanie rowniez. Jezeli nie potrafisz sie zachowac, zostan w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią? TAK 10.11.07, 02:16 Przeciez moze je nakarmic butelka, a piersia karmic w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Oczywiście ,że TAK 03.11.07, 22:01 Co grzesznego i dziwnego jest w kobiecej piersi? Odpowiedz Link Zgłoś
madlen371 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 03.11.07, 10:28 Dwa dni temu na cmentarzu miałyśmy gupia przygodę.Ona jest matka kilku miesięcznego dzieciątka któremu akurat na cmentarzu zachciało sie jeść i co miała zrobić skoro ona darła się prawie na cmentarz wzięła wyciągnęła pierś i ja nakarmiła a wszyscy ludzie w kolo patrzyli sie na nas jak na idiotki którym konkretnie obiło a do domu miałyśmy jeszcze kawałek:( Ludzie w naszym kraju sa bardzo nie tolerancyjni w takich sprawach ale przecież co maja zrobić te kobiety przecież nie pozwolą płakać swoim maleństwom. Uważam że publiczne karmienie piersi nie jest niczym złym a wręcz przeciwnie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 03.11.07, 11:38 > nakarmiła a wszyscy ludzie w kolo patrzyli sie na nas jak na > idiotki którym konkretnie obiło a do domu miałyśmy jeszcze kawałek Bo u nas najwazniejsze jest poczete, jak sie juz urodzi, to niech gloduje, lub matka w publicznym kiblu niech karmi. Ta kobieta w parku, to wojujaca obraczyni tak zwanych wartosci moralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 03.11.07, 16:27 madlen371 napisała: > Dwa dni temu na cmentarzu miałyśmy gupia przygodę.Ona jest matka kilku > miesięcznego dzieciątka któremu akurat na cmentarzu zachciało sie jeść i co > miała zrobić skoro ona darła się prawie na cmentarz wzięła wyciągnęła pierś i j > a > nakarmiła a wszyscy ludzie w kolo patrzyli sie na nas jak na idiotki którym > konkretnie obiło a do domu miałyśmy jeszcze kawałek:( > Ludzie w naszym kraju sa bardzo nie tolerancyjni w takich sprawach ale przecież > co maja zrobić te kobiety przecież nie pozwolą płakać swoim maleństwom. Uważam > że publiczne karmienie piersi nie jest niczym złym a wręcz przeciwnie.:) Jakoś w połowie października szłam centrum miasta, kiedy nagle zobaczyłam karmiącą matkę, ów widok wydał mi się czymś normalnym, po chwili do matki podszedł oburzony ksiądz, który również znalazł się w centrum miasta i zganił ją za to. Stwierdził, iż "jak można TO robić w miejscu publicznym, gdzie także przechadzają się osoby duchowne, które muszą walczyć z pokusami". "Przecież to nie wypada, dzieci patrzą". A przecież duchowni tak kochają zygoty, ale tej miłości nie starcza im już dla dzieci narodzonych, które odczuwają głód w centrum miasta i nie pomyślały o tym, iż widok karmiącej ich matki może "zwodzić na pokuszenie" przypadkowo napotkanego księdza. Nie wiem, co złego miało się stać dzieciom, które widziały tę scenę, to coś naturalnego, każdy kiedyś był karmiony piersią, ksiądz również. Z takim widokiem należy oswajać dzieci, a nie traktować pierś kobiety niemalże jak szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza He, "kobieta źródłem wszelkiego zła" 03.11.07, 16:37 a duchowny - osobą najważniejszą. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: He, "kobieta źródłem wszelkiego zła" 05.11.07, 09:37 część ludzkości lubi łypac i mieć jakies problemy, nikt im nie każe się gapić a karmiąca matka na ogół siedzi gdzies i zajmuje sie tylko dzieckiem i specjalnie nie zajmuje sie otoczeniem, bo nie moze, ludzie dajcie żyć tym kobietom i nie róbcie problemów tak gdzie ich nie ma :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 widziałam 09.11.07, 17:24 w kościele podczas mszy karmiacą matkę, i nikomu to nie przeszkadzał. (piszę o tym wyzej, ale powtarzam, bo malo kto wraca w górę wątkow} Odpowiedz Link Zgłoś
444a mała poprawka 07.11.07, 23:17 Owszem może u nas tolerancja wobec karmienia piersią i innych spraw nie jest wielka, ale jak pokazały międzynarodowe badania, w porównaniu do całej reszty Europy Środkowo-Wschodniej jako najbardziej katolicki kraj jesteśmy też najbardziej tolerancyjnym społeczeństwem (w sprawach pozamałżeńskiej ciąży, samotnych matek, czy rozwodów). To było w kwestii stereotypów. A co do samego publicznego karmienia to trudno mieć coś przeciw. Natomiast rozumiem ludzi, których może razić afiszowanie się z tym. W stylu - jakiego nigdy nie widziałem - stanąć na środku przejścia dla pieszych i karmić. Podobnie razi publiczne całowanie w goły brzuch - w sumie nie jest niemoralne ani to jeszcze wielki seks, ale należy do sfery intymnej. Kobieta karmiąca dziecko na ławce jak najbardziej, tylko ławek brakuje, zostają przystanki, które znowu nie są przyjemne dla karmiących matek. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 09.11.07, 00:35 A czy trudno jest zabierac na spacery butelke, tak na wszelki wypadek? Wystarczy troche pomyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 09.11.07, 17:26 klaranyc napisała: > A czy trudno jest zabierac na spacery butelke, tak na wszelki > wypadek? Wystarczy troche pomyslec. Trudno. Moje dziecko przez 3 miesiące nie widzialo butelki. Miałam ja uruchamiać, bo jakis pan czy pani sie obruszy? W zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 01:58 Wiec niech ja wreszcie po raz pierwszy w zyciu zobaczy i zacznie sie uczyc, ze nie jest sam na bezludnej wyspie. W miejscach publicznych dookola przebywaja ludzie i brzydza sie wywalonego cyca. To szczyt egoizmu z Twojej strony. Spojrz czasem troche dalej niz czubek wlasnego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 14.11.07, 18:40 > uczyc, ze nie jest sam na bezludnej wyspie. W miejscach publicznych > dookola przebywaja ludzie i brzydza sie wywalonego cyca. To szczyt > egoizmu z Twojej strony. Spojrz czasem troche dalej niz czubek > wlasnego nosa. a, no to ty tez spojrz. Imaginuj sobie, piersi pelne mleka bardzo bola - a jesli sie je jeszcze przeziebi, mozna dostac koszmarnie bolesnego zapalenia, wtedy nici z karmienia dla matki i dziecka na pare tygodni. Ale niech se matki pocierpia w imie dostrzezenai estetycznych potrzeb klary. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 02:19 Moze nie jak na idiotki, ale z pewnoscia jak na egoistki. Powinnyscie pomyslec, ze dla innych to obrzydliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 23:58 klaranyc napisała: > Moze nie jak na idiotki, ale z pewnoscia jak na egoistki. > Powinnyscie pomyslec, ze dla innych to obrzydliwe! A komuś obrzydliwy może się wydać facet z nadwagą. Komuś innemu "nie pasuje" facet z dredami, a kogoś innego bulwersuje kolczyk w pępku, a jeszcze ktoś inny najchętniej pozamykałby w domu wszystkich długowłosów facetów i krótkowłose kobiety, bo wydają mu się "mało estetycznym widokiem". Jaki negatywny wpływ na innych ma widok karmiącej matki? Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode A zobaczcie ten sam temat na forum Kobieta! 03.11.07, 22:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=71471571&a=71471571yhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 04.11.07, 22:58 publiczne karmienie persią nie jest wyborem kobiety, że oto nie ma co robić to sobie wyjdzie i wywali piersi gdzie popadnie. Jest to czysta fizjologia i powinno to byc przyjemnością, a w miejscu publicznym bynajmniej nie jest. Nie dosc że wszyscy sie gapią, bo przeciez nie można obok karmiącej kobiety przejść normalnie, to czasem podchodzą i zwracają uwagę, co pozostawię beż komentarza. Do tego miejscowe pijaczyki i inne osoby, które *muszą* skomentowac/rzucić uwagę. Powiem tak karmienie publiczne to OSTATECZNOŚĆ bo jednak głodne dziecko jest wazniejsze a kobieta musi wyjść z domu w jakimkolwiek celu. W centrach handlowych mozna karmić w miejscach gdzie zarazem sie przewija dzieci, wiec rzadko ktos tam karmi bo tam po prostu śmierdzi bo rzadko sprzątają. A wspomnianej altanki jakoś nigdzie nie zauwazyłam. Sytuacja zmusza do tego, że wychodząc z domu trzeba zaopatrzyć się w butelkę, aby czasem kogoś nie "urazić" (często kogoś wykarmionego właśnie piersią) i wyjście jest krótkie 1-1,5 godziny, bo niemowlę karmione piersią karmi się średnio co 2 godziny (średnio:)). Matki karmiące publiczne mozna nazwać bohaterkami, bo ile na codzień widać matek karmiących w parkach/centrach, biorąc pod uwagę że codziennie w Polsce rodzi się 1000 dzieci, gdzie są pozostałe matki? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Fergie 09.11.07, 17:31 Karmiłam przez poł roku gdzie popadło, nie zauwazyłam, by ludzie sie gapili, moze dlatego, ze malo mnie to interesowalo. Nikt nigdy nie zwrocił mi uwagi. Nie czułam sie bohaterką. To bylo 16 lat temu, wiec moze sie zmieniło - to byloby zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Fergie 10.11.07, 11:19 no widzisz, a ja miałam takie przypadki, czy to skwerek koło domu czy wielki park, zawsze ktoś musiał skomentować, jeżeli siadałam przy centralnej aleji, to ludzie sie gapili, co druga osoba , mnie to osobiscie drazniło, ale to w sumie niech się gapią i przyzwyczają że to normalne, ale zawsze musiała sie do mnie dosiaść jakaś babcia, aby wtrącic swoje 3 grosze, a nie da sie wstac i pojsc, bo sie wlasnie karmi. W bocznych alejkach zawsze miałam towarzystwo pijaczków, którzy zaczepiali i komentowali, pojawiali sie prawie zawsze, ja wybierałam miejsce mniej uczeszczane, moze pora była po prostu na małego jabolka, nie wiem. natomiast rzeczywiscie 20 lat temu, jak moja siostra chodziła do parku z dzieckiem, gdzie z zaprzyjaznionymi matkami wyjmowały piersi i karmiły ile wlezie, biada była temu kto zwrócił na to uwagę, zresztą było to najnormalniejszą rzeczą wtedy na świecie i sie to nie zdarzało. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Fergie 10.11.07, 12:37 To zadziwiajace - przy tym zalewie golizny robimy sie coraz bardziej pruderyjni. Moze dlatego, ze jak sie naogladamy bilbordów itp. to prawdziwe ludzkie ciało jest tak niedoskonałe, ze brzydzi? Strasznie smutne, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fergie 10.11.07, 12:59 Wychodzi na to, że za komuny społeczeństwo bardziej otwarte i tolerancyjne było:) A teraz Goodbye, Lenin. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 05.11.07, 09:29 niemowlę jest królem świata, jasne że karmimy, jeśli głodne, przynajmniej ja tak robiłam, pomijając wartości, obyczaje i inne takie sposoby na utrudnienie sobie życia, wydaje mi się że w Polsce nie ma z tego powodu problemów, odbierałam bardzo pozytywne nastawienie otoczenia, wręcz sympatię Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 05.11.07, 09:45 ja tam jestem za tylko nie że wywalę cycki dyskretnie Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 05.11.07, 10:59 jak sobie przypomne ilośc biustów, pośladków, brzuchów i czego się tylko da wyłaniające się z pociętych, porwanych, rozsunietych czesci garderoby na reklamach,. filmidłach itede to wlasciwie dochodze do wniosku ze mam do czyneinia z kolejnym przykladem wszechogarniającej wszystkich choroby psychicznej, (ktorej wyrazem jest miedzy innymi katowanie zwierzakow w wytworniach jedzenia a jednocześnie budowanie im cmentarzykow) marzy mi sie jakas diagnoza fachowca, ktoś tu się zna na schizofreniach itede? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 05.11.07, 21:34 skrzydlate napisała: > jak sobie przypomne ilośc biustów, pośladków, brzuchów i czego się tylko da > wyłaniające się z pociętych, porwanych, rozsunietych czesci garderoby na > reklamach, Przepraszam, ale to zupełnie co innego - pierś erotyczna i pierś macierzyńska. Nie należy tego mieszać... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 05.11.07, 22:53 > Przepraszam, ale to zupełnie co innego - pierś erotyczna i > pierś macierzyńska. > Nie należy tego mieszać... Znaczy ta macierzynska jest zjawiskiem gorszacym i grzesznym? Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 06.11.07, 05:39 > Przepraszam, ale to zupełnie co innego - pierś erotyczna i pierś macierzyńska. > Nie należy tego mieszać... A dlaczego nie? Przecież naturalną konsekwencją erotyki jest macierzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 09.11.07, 17:33 Ale te erotyczne wlasnie sa wszechobecne i nie czytałam, ze kogoś brzydzą. Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 07.11.07, 21:30 skrzydlate napisała: > jak sobie przypomne ilośc biustów, pośladków, brzuchów i czego się tylko da > wyłaniające się z pociętych, porwanych, rozsunietych czesci garderoby na > reklamach,. filmidłach itede to wlasciwie dochodze do wniosku ze mam do > czyneinia z kolejnym przykladem wszechogarniającej wszystkich choroby > psychicznej, (ktorej wyrazem jest miedzy innymi katowanie zwierzakow w > wytworniach jedzenia a jednocześnie budowanie im cmentarzykow) > > marzy mi sie jakas diagnoza fachowca, ktoś tu się zna na schizofreniach itede? dobrze napisane. ja jestem za karmieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: taaaaak 05.11.07, 23:38 stanowczo wolę karmienie, niż wrzask głodnego niemowlaka. nie odwracam głowy, nie brzydzi mnie, nie uważam że niestosowne. w pamięci mam obrazki święte z barokową madonną karmiącą dzieciątko, na oczach mam nastolatki świecące brzuszkami i czym tam się da, w parkach ludzie seks uprawiają, naśladując pieski (tak czytałam;) i w ogóle nie wiem, o co wielkie halo. a podchodzenie do karmiącej i robienie jej uwag uważam za szczyt wszystkiego! Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Ludzie, w czym w ogóle problem? 06.11.07, 18:47 Główka dziecka zasłania pierś od dołu, z góry przykrywa się bluzką czy jakąś szmatką i jest dyskretnie i schludnie. I czym tu się gorszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Ludzie, w czym w ogóle problem? 06.11.07, 18:57 Problem jest nie na tym forum tu nie ma problemu ;) Mnie naprawdę nie gorszy damska pierś bo sama takie mam i oglądam codziennie w lustrze więc jak dla mnei to się nie musiscie zasłaniać wogóle matki karmiące ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ludzie, w czym w ogóle problem? 07.11.07, 14:43 Sodomia i gomoria... żeby tak samej sobie codziennie cyce oglądać Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Ludzie, w czym w ogóle problem? 07.11.07, 15:43 tak masz rację od dzisiaj będę gasiła światło podczas kąpieli i przebierania. Albo wogóle będę się kąpała w ubraniu bo to takie obrzydliwe =D Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Ludzie, w czym w ogóle problem? 07.11.07, 17:17 nekomimimode napisała: > Albo wogóle będę się kąpała w ubraniu bo to takie obrzydliwe =D O, widzisz, i to jest myśl. Nawet przebierać się nie będziesz musiała, bo równocześnie ubranie się wypierze. Bezwstyd będzie dopiero kiedy ciuchy się zużyją :-P Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Ludzie, w czym w ogóle problem? 07.11.07, 18:37 tylko jak ja się wtedy przebiorę =| Pójdę do xiędza (bo do siostry nie wypada) pożyczę sutannę i pod sutanną może <myśli>... Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-czy-klak Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 07.11.07, 13:55 ta skarżąca musiała mieć mniejsze cycki, eh kobiety:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 07.11.07, 14:08 a może zazdrościła samego miętoszenia ? :) jakaś wyposzczona pewnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-czy-klak Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 07.11.07, 14:50 teraz z mietoszeniem to psychoza ze to be bo nowtwory od tego moga byc i takie tam różne więc nie wiem ale syndrom zazdraszczania od tego bije na 1/2 florydy:) Odpowiedz Link Zgłoś
ogonato Re: publiczne karmienie piersią: NIE 08.11.07, 21:46 zależy co sie ma na myśli mówiąc publicznie, w autobusie czy na przystanku bron boże bo jest to , dla mnie, obrzydliwe, ale jeżeli taka kobieta sie ukryje gdzieś w parku to niech karmi. Ale na boga nie na oczach wszystkich. Co do argumentu ze to naturalne: defekacja tez jest naturalna a jakoś tego nie robimy na środku ulicy? to samo sie seksu tyczy. W jakimś osłoniętym kąciku w parku może sobie karmić ile chce taka matka. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: publiczne karmienie piersią: NIE 08.11.07, 21:52 ogonato napisała: > zależy co sie ma na myśli mówiąc publicznie, w autobusie czy na przystanku bron > boże bo jest to , dla mnie, obrzydliwe Aha, znaczy dziecko wrzeszczy, a matka wysiada z autobusu (którym jedzie do domu) i pędem do najbliższego parku? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią: NIE 08.11.07, 21:55 > Ale na boga nie na oczach wszystkich. Co do > argumentu ze to naturalne: defekacja tez jest naturalna a jakoś > tego nie robimy na środku ulicy? to samo sie seksu tyczy. W jakimś > osłoniętym kąciku w parku może sobie karmić ile chce taka matka. Komu nie podoba sie karmiaca matka niech sie ukryje w jakims parku i sobie siedzi to nic co naturalne i piekne go nie obrzydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią: NIE 09.11.07, 22:04 piekielnica1 napisała: > > Ale na boga nie na oczach wszystkich. Co do > > argumentu ze to naturalne: defekacja tez jest naturalna a jakoś > > tego nie robimy na środku ulicy? to samo sie seksu tyczy. W jakimś > > osłoniętym kąciku w parku może sobie karmić ile chce taka matka. > > Komu nie podoba sie karmiaca matka niech sie ukryje w jakims parku i > sobie siedzi to nic co naturalne i piekne go nie obrzydzi. To jest intrygujące zjawisko. Ile razy słyszy się od "obrońców moralności", "prawdziwych katolików", że matka musi zostawać z dzieckiem w domu i je wychowywać, żeby dziecko było zdrowe i pojawiły się więzi pomiędzy nią a dzieckiem, po chwili te same oosby oburzają się, że matka "śmie" karmić na ulicy. A podobno to przecież najlepsze dla dziecka, ale broń Boże nie może być dopuszczalne na ulicy, niech to robi po kryjomu. To normalne i naturalne, ale dla niektrórych to wręcz "zboczenie" i "ekshibicjonizm". To jak jest w końcu z tym dobrem dziecka i dobroczynnym wpływem karmienia piersią, o którym tak wiele niektórzy mówią? Skąd ta rozbieżność? Raz mówimy o konieczności karmienia piersią, a po chwili oburzamy się, że matka karmi na ulicy? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią: NIE 10.11.07, 01:21 > Skąd ta rozbieżność? Raz mówimy > o konieczności karmienia piersią, a po chwili oburzamy się, że > matka karmi na ulicy? To moze ustalmy dla potrzeb pewnej czesci forumowiczow, ze "prawdziwa" kobieta matka polka, nie karmi swego dziecka publicznie, nawet jak biedactwo skreca sie z glodu, natomiast bezwstydne FEMINISTKI karmia tam gdzie im sie podoba. Czy trolle sa usatysfakcjonowani? Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: NIE 10.11.07, 02:06 Jest jeszcze cos pomiedzy - moze karmic piersia w domu, a na ulicy, w drodze wyjatku, butelka. Moze tez zaplanowac sobie czas tak, zeby nie wychodzic w porze karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: NIE 10.11.07, 02:11 Nie zamierzam sie ukrywac w parku, bo to nie ja zachowuje sie w sposob obrzydliwy. Trzeba myslec tez o innych. Widok mlaszczacego bachora brzydzi. Nalezy go karmic w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: publiczne karmienie piersią: NIE 11.11.07, 01:49 Klara, bez obrazy, bo akurat nie chce byc niemila. Oczywiscie, uczucie obrzydzenia moze byc i jest skrajnie subiektywne. Znam takich, co sie brzydzili kiszonych ogorkow albo za nic by nie dotkneli dzdzownicy. Kazdy ma prawo do swoich obrzydzen, chocby to innym wydawalo sie dziwaczne, bo niby czemu nie. Jednak, stety czy nie, wiekszosc z nas byla karmiona piersia, a dobrodziejstwo tej czynnosci udowodnili naukowcy, ktorym w badaniach wyszlo, ze chroni ona niemowlaki przed calym zlem tego swiata - od alergii po zostanie kryminalista w wieku doroslejszym. Karmienie piersia to nie jest kaprys matki. Bycie matka karmiaca to jest trudna rzecz. Ma do opieki dziecko, istote krucha, niesamodzielna, wymagajaca i ruchliwa niczym piskorz albo łasica, wozek do targania i survivalowa torbe itd. Kazde wyjscie z domu musi byc dobrze zaplanowana logistyczna wyprawa. Niedawno czytalam list matki, ktora na dworcu, pokonujac wozkiem perony, ruchome i nieruchome schody i inne przeszkody kupila sobie na podroz gazete. Ta pani opisywala swoja rozpacz, kiedy jej te gazete skradziono - bo dla niej to nie bylo glupie poltora zlotego, ale szarpanie sie przez kwadrans z oporem niewozkowej rzewczywistosci. Czynnosci banalne dla zwyklego czlowieka dla osoby z wozkiem sa czesto heroiczne. Procz tego nie zawsze w miescie sa kaciki, gdzie mozna np dziecko przewinac czy ustronne miejsca, w ktorych mozna spokojnie, bez cmokania oburzonych ciotek i ogarnietych swietym oburzeniem wujkow nakarmic dziecko piersia. A nakarmic trzeba, bo dziecko nie moze czekac. A jesli poczeka, to bedzie 'obrzydliwym wydzierajacym sie bachorem', prawda? Oczekujesz, ze karmiace matki beda siedziec przez rok-poltora w domu razem z dziecmi? Bo jak napisalam - nie ma nic zlego w naszych malych dziwactwach - zle sie staja dopiero, kiedy sie rodzinie zabrania jesc ogorki kiszone, albo posypuje trawniki pestycydami, ktore maja zabic dzdzownice albo probuje tepic - no wlasnie - te obrzydliwe bachory mlaszczace w jego parku. Pisze to wszystko ze wspolczuciem. Imo wydaje mi sie, ze ludzie, ktorych dzieci i okolodzieciece czynnosci brzydza, sami mieli ch..owe dziecinstwo. Wiec z jednej strony cie rozumiem, a z drugiej mam ochote powiedziec: spadaj, swirusko i daj zyc innym. Jak cie co brzydzi, to sie nie przygladaj i idz swoja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: publiczne karmienie piersią: NIE 08.11.07, 23:42 ogonato napisała: ...bron > boże bo jest to , dla mnie, obrzydliwe(...) Co do > argumentu ze to naturalne: defekacja tez jest naturalna a jakoś tego nie robimy > na środku ulicy? to samo sie seksu tyczy. Taki brak rozgraniczania seksu, erotyki, jedzenia i defekacji nasuwa myśl o teoriach Freuda na temat nieprawidłowego przebiegu wczesnych faz rozwoju seksualnego, hmh... Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: publiczne karmienie piersią: NIE 09.11.07, 10:38 ogonato napisała: > W jakimś osłoniętym kąciku w parku > może sobie karmić ile chce taka matka. TAKA matka to zaraza i powinno sie je tepic.... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 boje się 09.11.07, 17:39 Naprawdę boję się osob, ktore na widok karmiacej matki czują obrzydzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: boje się 10.11.07, 02:04 Widok karmiacej matki jest obrzydliwy. Przypominam, ze nie jestes sama na bezludnej wyspie. Obnazac sie badz swoje dziecko mozesz w domu. W miejscu publicznym musisz zachowywac sie tak, aby nie przeszkadzac innym. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: boje się 10.11.07, 11:00 Wiesz co - mnie to przeszkadzaja i brzydzą panowie z wielkimi brzuchami wylewajacymi sie spod spodni, w rozpietych koszulach, widok latem dość powszechny. Brzydzą mnie, więc sie nie przygladam, i nie ekscytuję, wzmagajac wlasne obrzydzenie. Zreszta poczucie humoru zawsze ratuje. Natomiast widok karmiacej kobiety byl przez wieki uwazany za widok piekny - spojrz na portrety Madonny karmiacej Dzieciatko, przeciez nie pokazywano by świętych osob w sytuacji niestosownej, prawda? więc cos sie stało - widok jeszcze jakis czas temu uznnany sa piekny, stal się obrzydliwy. Dlaczego? Dlaczego Ciebie to brzydzi? Co w Tobie - i Tobie podobnych - jest takiego, ze sie brzydzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa siebie 10.11.07, 11:59 wyłącznie za obiekt seksualny, a wszystko, co związane z macierzyństwem, budzi w nich nieopisany wstręt. Taka rewolucja obyczajowo-estetyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 10.11.07, 12:40 Niestety chyba masz racje. Ale tez przyszlo mi do głowy, ze jak sie naogladamy wszędzie tych doskonałych ciał z reklam etc., to prawdziwe cialo wydaje sie paskudne. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 17:14 A ja jak zwykle w swoją stronę ;-) - stawiam na kompulsje. Sama się brzydzę butelek dla dzieci, smoczków od tychże butelek, ściągaczy do mleka, domów przesyconych przetrawionym zapachem kaszek i tego typu rzeczy. Tudzież radosnego dojadania po starszym dziecku jego sztućcami, z jego talerza, bleeeeeee! Karmienia piersią jakoś mniej, raczej zabrudzonych przedmiotów. Toteż trzymam się od tego z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 18:34 A wiesz, jako matka postanowilam sobie, ze niczego, ale to niczego nie bedę dojadać po dziecku. I nawet dotrzymałam slowa. Ściagacze do mleka tez mnie brzydzą i uważam, ze są szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 18:46 nangaparbat3 napisała: > A wiesz, jako matka postanowilam sobie, ze niczego, ale to niczego nie bedę > dojadać po dziecku. Ale czy ja piszę, że wszystkie matki? Broń Boże! Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 20:06 nangaparbat3 napisała: > Ściagacze do mleka tez mnie brzydzą i uważam, ze są szkodliwe. są szkodliwe? zapewne masz na myśli szkodliwośc dla srodowiska ;) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 20:11 fergie1975 napisała: > nangaparbat3 napisała: > > > Ściagacze do mleka tez mnie brzydzą i uważam, ze są szkodliwe. > > są szkodliwe? zapewne masz na myśli szkodliwośc dla srodowiska ;) > > Podejrzewam, że nie dla wszystkich kobiet są one komfortowe. Fergie, masz rację. Trzeba dbać o ziemię i w tym miejscu karmienie piersią zyskuje jeszcze jedną zaletę, z korzyścią dla całego środowiska, którego jesteśmy częścią:) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 13.11.07, 22:38 Nie. Dla urody biustu. Poza tym sciaganie wprowadza organizm matki w bląd - zwiększa laktację ponad potrzeby dziecka, i trzeba sciagać i sciagać. Tak naprawdę przydaje sie tylko wtedy, kiedy nie da sie karmic bezposrednio (choroba, praca). Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 14.11.07, 08:15 nie tylko choroba praca ale równiez wtedy: gdy trzeba "rozbujać" laktację dla wczesniakow gdy dziecko nie chce ssac piersi dla podtrzymania laktacji jak sie rozdzielonym z dzieckiem dla przeciwdzialania zapalaniu piersi dla przygotowania zapasów na czas przewidzianej rozłaki Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 14.11.07, 19:23 OK, z wyłaczeniem przeciwdziałania zapaleniu. Zdecydowanie lepiej wejść pod ciepły prysznic, mleko samo wyplywa po jakims czasie. I w ogole polecam piękną i madrą ksiażkę Sheili Kitzinger "Karmienie piersią". Nota bene - gdyby nie ta książka, nie karmilabym. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 15.11.07, 22:54 nangaparbat3 napisała: > Nie. Dla urody biustu. > Poza tym sciaganie wprowadza organizm matki w bląd - zwiększa laktację ponad > potrzeby dziecka, i trzeba sciagać i sciagać. > Tak naprawdę przydaje sie tylko wtedy, kiedy nie da sie karmic bezposrednio > (choroba, praca). Ale ponadto chyba nie jest to coś najprzyjemniejszego na świecie, prawda:)? Widać coraz więcej zalet karmienia piersią, a nie butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Nanga, po prostu coraz więcej kobiet uważa si 15.11.07, 22:57 Fergie, istotnie masz rację. Butelka czasami jest potrzebna. Poza tym nie należy zmuszać nikogo do karmienia piersią. To indywidualna sprawa danej jednostki. Niemniej, jak już dana kobieta zdecyduje się karmić piersią, to społeczeństwo nie powinno jej tego utrudniać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: boje się 10.11.07, 12:03 nangaparbat3 napisała: >spojrz na portrety Madonny karmiacej Dzieciatko, przeciez nie pokazywano by > świętych osob w sytuacji niestosownej, prawda? Fakt, nie widziałam jeszcze obrazu świętego uwiecznionego w czasie defekacji:) Ani publicznej, ani prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: boje się 10.11.07, 18:34 klaranyc napisała: > Obnazac sie badz swoje dziecko mozesz w > domu. W miejscu publicznym musisz zachowywac sie tak, aby nie > przeszkadzac innym. Otoz mylisz sie. Karmienie piersia jest jak najbardziej dozwolone w miejscach publicznych, wiec nikt nie musi zwracac uwagi na takich jak ty. To ty natomiast musisz tolerowac ten widok, albo po prostu odwrocic wzrok. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: boje się 11.11.07, 00:07 klaranyc napisała: > Widok karmiacej matki jest obrzydliwy. Przypominam, ze nie jestes > sama na bezludnej wyspie. Obnazac sie badz swoje dziecko mozesz w > domu. W miejscu publicznym musisz zachowywac sie tak, aby nie > przeszkadzac innym. W jaki sposób ten widok Ci przeszkadza? Skoro uważasz, że karmiące matki się "obnażają", to postuluję zatrzymanie i ukaranie wszystkich facetów, którzy w lecie chodzą z gołą klatą na wierzchu. To jest dopiero "bulwersujący" widok. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: boje się 13.11.07, 20:10 dla mnie też jest obrzydliwy widok póldupków ze stringami i zatłuszczonów brzuchów zwisjących spod zbyt krótkich bluzek a i jeszcze zaniedbanych pięt w sandałach. Wniosek: zakazać pojawiania sie gdziekolwiek publicznie tudzież nakaz chodzenia w worku po kostki, a sorry - dla tych z piętami do ziemi!. Odpowiedz Link Zgłoś
klaranyc Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 02:01 Zdecydowanie NIE. To obrzydliwe. To tak jak zalatwienie sie w autobusie na oczach pasazerow. Przeciez mozna na spacer zabrac butelke, a piersia karmic w domu. W miejscach publicznych nalezy zachowywac sie w taki sposob, aby nie przeszkadzac innym. Przewijanie czy obnazanie cyca jest zachowaniem skandalicznym, egoistycznym i swiadczy o zlym wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 09:58 > egoistycznym i swiadczy o zlym wychowaniu. Klaro i ty smiesz mowic o egoizmie przedkladajac swoje odczucia estetyczne nad glod niewinnego niemowlacia? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 11:22 Klara, cierpisz na jakies zaburzenia odzywiania? Zdrowym ludziom jedzenie nie kojarzy sie z publiczna defekacja. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 10.11.07, 11:28 załóż może własne forum dla osób z zaburzeniami psychicznymi O_______________o Odpowiedz Link Zgłoś
rock4roll Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 21:23 a co złego jest w karmieniu piresia? zberezne? to natura ..nie rozumiem dlaczego tak wielu z was jest przecviw sami byliscie karmieni piersia obrzydza kogos? a pijaczki to nie one sa fe a kobieta karmiaga to mily artystyczny widok , jescze nie mam dzidziusia ale jak cos to nie bede sie wstydzic , nie ma co a mleko w butelce nie zastepuje mleka matki , ktore jest o wiele zddrowsze nie mam zamiaru oslabic odpornosci dzidziusa wstydzilibyscie sie ! ze male niewinne dzieciatko chce jest to zle? a cycki to maja prostytutki kobieta , matka , zona ma piersi a te cyce to codziennie mozna patrzec w kioskach w glupkowatym :; fakcie " na koncu fefe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 21:58 dla mnie tak pod warunkiem zachowania odrobiny skromności można to robić dyskretnie bez zbiegowiska, można tez robić z tego kabaret uważam, że powinno się uniknać tego drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:02 Długo zyje, ale jeszcze nie widziałam, zeby ktos z tego robił kabaret. Natomiast jak czytam takie teksty, to nabieram ochoty, by wykręcic jakis numer - na przykład zorganizować paradę karmiacych - ukwiecone platformy a na nich matki karmiace oseski. Ale by było !!! Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:10 nangaparbat3 napisała: > Długo zyje, ale jeszcze nie widziałam, zeby ktos z tego robił kabaret. > Natomiast jak czytam takie teksty, to nabieram ochoty, by wykręcic jakis numer > - > na przykład zorganizować paradę karmiacych - ukwiecone platformy a na nich matk > i > karmiace oseski. Ale by było !!! Szczerze mówiąc, sama także nie dostrzegłam nigdzie robienia kabaretu z karmienia piersią. To jest zwyczajna, biologiczna czynność i nie ma w tym ani nic zdrożnego, ani szkodliwego, ani egositycznego. Przecież matka nie karmi dziecka, bo chce uprawiać ekshibicjonizm na rynku, tylko dlatego że jej dziecko jest głodne. Pomysł z paradą nie byłby zły. Może tak na Dzień Matki albo Dzień Dziecka zorganizować taką manifestację w paru miastach w Polsce. To byłby wyraz sprzeciwu wobec traktowania karmienia piersią w tak nieprzychylny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:27 Wiesz karmienie samo w sobei jest słodkie. Taki mały potworek łapie brodawkę i wysysa. Kwestia, czy karmienie wynika z naturalnych zachowań, czy jest forma ekstrawagancji. Zawsze można usiaść dyskretnie w spokojnym miejscu np. w parku. A można też na ruchliwym placu. Co do manifestacji, zostawmy to lepiej naturze i naturalnym potrzebom, a nie polityce, nieprawdaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:31 aelithe napisał: > Wiesz karmienie samo w sobei jest słodkie. Taki mały potworek łapie > brodawkę i wysysa. Kwestia, czy karmienie wynika z naturalnych > zachowań, czy jest forma ekstrawagancji. Zawsze można usiaść > dyskretnie w spokojnym miejscu np. w parku. A można też na ruchliwym > placu. > Co do manifestacji, zostawmy to lepiej naturze i naturalnym > potrzebom, a nie polityce, nieprawdaż?? Dlaczego karmienie na ruchliwym placu ma być ekstrawaganckie, skoro dziecko właśnie poczuło się głodne. Czy matka ma biec do najbliższego parku z głodnym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:42 Nie. Ale jak to pisała powyżej jedna z Pań; istnieje różnica między potrzebą nakarmienia dziecka, a eksihibicjonizmem. Jest duża różniaca różnica zachowania kobiety, która naturalnie karmi dziecko, a która robi to by eksponowac swoje wdzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:49 aelithe napisał: > Nie. Ale jak to pisała powyżej jedna z Pań; istnieje różnica między > potrzebą nakarmienia dziecka, a eksihibicjonizmem. Jest duża > różniaca różnica zachowania kobiety, która naturalnie karmi dziecko, > a która robi to by eksponowac swoje wdzięki. I tu Cie mamy! Zazdrosnica. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:56 nie jestem kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:57 Więc tym bardziej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 13.11.07, 00:09 nie przesadzaj to czasem potrafi boleć a ja nie lubię bólu Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: publiczne karmienie piersią: tak, czy nie? 12.11.07, 23:49 aelithe napisał: > Wiesz karmienie samo w sobei jest słodkie. Taki mały potworek łapie > brodawkę i wysysa. Kwestia, czy karmienie wynika z naturalnych > zachowań, czy jest forma ekstrawagancji. Zawsze można usiaść > dyskretnie w spokojnym miejscu np. w parku. A można też na ruchliwym > placu. > Co do manifestacji, zostawmy to lepiej naturze i naturalnym > potrzebom, a nie polityce, nieprawdaż?? Siada sie tam, gdzie się jest, w chwili, kiedy dziecko zaczyna sie drzeć. Dotyczy to zreszta niemal wyłącznie noworodkow, ponieważ im karmienia zasppokaja nie tylko głód, ale i pragnienie. Dlatego muszą ssać (jakie ohydne słow, prawda?) czesto i od razu. Jak juz dwukrotnie pisałam w tym watku, widzialam matke karmiacą w kosciele katolickim podczas mszy, i nikomu to nie przeszkadzało. Co kraj, to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: na 1 program o karmieniu piersią! 13.11.07, 11:35 krótki strasznie był... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: na 1 program o karmieniu piersią! 13.11.07, 18:59 nekomimimode napisała: > krótki strasznie był... 4 minuty, sądząc z twoich wpisów? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: na 1 program o karmieniu piersią! 13.11.07, 18:59 no i za szybko, emotikon miał być: > > 4 minuty, sądząc z twoich wpisów? ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: na 1 program o karmieniu piersią! 13.11.07, 19:58 no z 6 bo nie od razu napisałam =D Odpowiedz Link Zgłoś