bri 21.11.07, 15:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=72276113&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nekomimimode Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 21.11.07, 15:53 >=/ Takie osoby wyzwalają we mnie agresję Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 21.11.07, 16:20 :) widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 21.11.07, 17:53 Doprawdy rozłożyła mnie na łopatki wypowiedź o tym, że te formy żeńskie obecne w prasie, rażą. Nie zauważyłam, żeby gazety jakoś specjalnie zaczęły używać formy "psycholożka", z taką wersją mogę się spotkać co najwyżej w "Gazecie Wyborczej" i to nie zawsze, vide dzisiejszy numer z "filozofem i etykiem", czyli Magdaleną Środą. Mnie z kolei rażą formy zwracania się do kobiet w męskiej formie. Nie czuję się facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 21.11.07, 18:06 a może zaczęły używać i powinnysmy się cieszyć? Niestety też nie zauważyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 21.11.07, 19:07 im dalej w las... poloznik to lekaz od porodow polozna to personel sredni medyczny plci zenskiej, a meskiej? w takiej Ameryce czy Kanadzie nie moge nazywac sie Ewa Kowalska cz Zofia Kwiatkowska. Musze byc Zofia Kwiatkowski czy Ewa Kowalski. Kiedys, chyba Wojciech Mlynarski o uroczej speleolozce cos spiewal a zona doktora to doktorowa czy doktorka? - te formy lada chwila zanikna, bo zona doktor(lekarza) nazywac sie bedzie zawsze Hanka czy Danka Iksinska, ale na glebokiej prowincji te formy beda jescze jakis czas funkcjonowac. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 22.11.07, 21:32 piekielnica1 napisała: > im dalej w las... > > w takiej Ameryce czy Kanadzie nie moge nazywac sie > Ewa Kowalska cz Zofia Kwiatkowska. > Musze byc Zofia Kwiatkowski czy Ewa Kowalski. > > Nieprwda!! Nic nie musisz. Niestety nie mozesz wybrac sobie imienia i nazwiska przy porodzie, bo czlowiek na to jest za maly, ale moga wybrac rodzice. To rodzice wybieraja imie I NAZWISKO w USA. Mam znajoma, ktorej syn nazywa sie inaczej niz ona lub jej maz. Mieli do tego wlasne powody (jakies sny prorocze czy cos) i nie musieli sie z tego nikomu spowiadac. Nie wiem skad w Polsce tyle bajek na temat USA. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 22.11.07, 23:45 > To rodzice wybieraja imie I NAZWISKO w USA. Mam > znajoma, ktorej syn nazywa sie inaczej niz ona lub jej maz. Mieli > do tego wlasne powody (jakies sny prorocze czy cos) i nie musieli > sie ztego nikomu spowiadac. Alez masz racje, jezeli ktos tam sie rodzi to rodzice maja do tego prawo, jak rowniez kazdy moze zmienic nazwisko i imie tyle razy ile chce.. Ja piszac myslalam o sytuacj, gdy matka i corka dostaly obywatelstwi kanadyjskie i w zwiazku z tym dostawaly tamtejsze dokumenty. Jedna wrocila do nazwiska panienskiego, druga miala po ojcu. Oba konczyly sie na "a" w g polskiej odmiany i obie mialy na takie nazwiska polskie dokumenty. Mimo tego dostaly paszporty z koncowkami "i" I oczywiscie maja prawo na zmiane tych nazwisk na bardziej tamtejsze. Czasami rowniez wpada mi w oczy na liscie plac amerykanskich i australijskich filmow jakas Mary Kozlowski, lub Lucy Malinowski, nigdy z koncowka na "a" jezeli meskie konczy sie -cki lub -ski. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 23.11.07, 15:55 I znow nie wiem jak jest w Kanadzie ale tutaj sama wypelniasz dokumenty i wpisz Ci do Prawa jazdy, czy paszportu to co sama sobie zazyczysz. To samo jest jesli przy wychodzeniu za maz zmieniasz nazwisko z nazwisko meza np Kowalski. Obydwoje malzonkowie musza wypelnic rubryke jak chca nazywac sie po slubie. Jak sobie wypelnisz Kowalska to bedziesz Kowalska. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 23.11.07, 19:35 Nie chce sie upierac przy swoim zdaniu, bo tak dokladnie to nie wiem co, jak i kiedy. Jednak jest cos na rzeczy z tymi zenskimi koncowkami nazwisk skoro wysoka rada tym sie zajmowala. www.rjp.pl/?mod=informacje&type=wspolpraca&id=74 Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 30.11.07, 17:00 Jak wypelniasz rubryke przy np. obywatelstwie to tam stoi jak byk, ze nie wystarczy ze se tam wpiszesz co se zazyczysz, tylko, ze sie jeszcze musisz bujac i to zalatwiac z osobnym urzedem. Nazwisko se niby mozesz zrobic z jedna literka inna, ale i tak wszyscy beda na Ciebie mowic Kowalski, chyba, ze zadasz sobie trud informowania kazdego z osobna po pare razy ze jest inaczej. Co wiem z wlasnego podworka, bo moj malz postanowil mnie uszczesliwic, zeby moje rodowe nazwisko nei zaginelo (nei mam bratya ni kuzyna a nazwisko mam po mezu) i mlodszemu dziecku dal moje panienskie nazwisko jako last name. Ani on sie z tym nie identyfikuje, ani nikt dookola tego nie kuma, wszedzie z automatu go nazywaja tak, jak nas a ja musze prostowac. Przepisy przepisami, a normy i przyzwyczajenia swoja droga, a to one ksztaltuja swiadomosc bardziej niz regulki. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 30.11.07, 22:43 lolyta napisała: > Jak wypelniasz rubryke przy np. obywatelstwie to tam stoi jak byk, ze nie > wystarczy ze se tam wpiszesz co se zazyczysz, tylko, ze sie jeszcze musisz buja > c > i to zalatwiac z osobnym urzedem. > Nazwisko se niby mozesz zrobic z jedna literka inna, ale i tak wszyscy beda na > Ciebie mowic Kowalski, chyba, ze zadasz sobie trud informowania kazdego z osobn > a > po pare razy ze jest inaczej. Nie bardzo wiem o czym mowisz mam znajome, ktorych nazwiska koncza sie na ski i az zapytalam, ale tez pierwsze slysza, zeby ktos nazywal je inaczej niz sie przedstawia czy sobie wpisza. Poza tym jaka jedna literke inna? O czym mowisz? W kazdym dokumencie od urodzenia jest ska wiec dlaczego inna? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 04.12.07, 15:54 mowie o tym, ze jak jestes w Ameryce zona pana Kowalski, to dopoki kazdego z osobna nie poinformujesz, ze ty sie jedna literka roznisz i jestes kowalska (nie mowie o urzedach, tylko o ludziach dookola) to nikt sam z siebei nei wpadnei na to, ze ty jestes kowalska. a w polskim jezyku to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 05.12.07, 18:50 lolyta napisała: > mowie o tym, ze jak jestes w Ameryce zona pana Kowalski, to dopoki kazdego z > osobna nie poinformujesz, ze ty sie jedna literka roznisz i jestes kowalska (ni > e > mowie o urzedach, tylko o ludziach dookola) to nikt sam z siebei nei wpadnei na > to, ze ty jestes kowalska. a w polskim jezyku to oczywiste. > Moje nazwisko rozni sie od nazwiska meza wszystkimi literkami i to raczej z Polakami mam "przygody", bo jakos sobie nie wyobrazaja zeby sie tak inaczej nazywac. Z reszta tutaj nikt raczej nie zna mnie jako zone mojego meza, a problemy mam z imieniem. Widzialas Amerykanina wypowiadajacego bezblednie "Marzena"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 05.12.07, 19:52 Mamuniu! Ile ja sie namecze z moim imieniem! w dokumentach mam Anna, ale oni to wypowiadaja jak "ana" i to jakos tak im wychodzi ze ja tego nie znosze, zreszta kto normalny mowi do kogos per "Anno"? a jak sie przedstawiam jako Ania, to on z kolei pisza to na trzydziesci roznych sposobow, wysylaja maile do niewlasciwych osob bo na chybil trafil szukaja tego w ksiazce adresowej i pytaja jak ja mam wlasciwie na imie i strasznie ciezko im wytlumaczyc, ze obie wersje sa poprawne. Co do nazwiska, jeszcze raz: wiem, ze se mozna miec jakei sie chce, ale moje dziecko przeciwko temu protestuje. A jest na tyle male ze to u niego jest intuicyjne, a nie podyktowane jakimikolwiek kulturowymi przesadami, bo tych jeszcze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 30.11.07, 16:52 > Nieprwda!! Nic nie musisz. Niestety nie mozesz wybrac sobie imienia > i nazwiska przy porodzie, bo czlowiek na to jest za maly, ale moga > wybrac rodzice. To rodzice wybieraja imie I NAZWISKO w USA. Mam > znajoma, ktorej syn nazywa sie inaczej niz ona lub jej maz. Mieli do > tego wlasne powody (jakies sny prorocze czy cos) i nie musieli sie z > tego nikomu spowiadac. > > Nie wiem skad w Polsce tyle bajek na temat USA. jeny. Ale jak bierzesz nazwisko po mezu ktory jest Kowalski to w Polsce z automatu jestes Kowalska, a w Hameryce z automatu jestes Kowalski. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 01.12.07, 16:52 lolyta napisała: > > jeny. Ale jak bierzesz nazwisko po mezu ktory jest Kowalski to w Polsce z > automatu jestes Kowalska, a w Hameryce z automatu jestes Kowalski. > Jeny, Jak bierzesz nazwisko po mezu to wypelniasz rubryke "Nazwisko po zawarciu zwiazku malzenskiego" tam sobie mozesz wpisac Kowalska, Kowalska-Nowak, Kowalski. Niczego nie ma z automatu. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl a propos nazewnictwa 23.11.07, 11:13 Ze względu na pracę często spotykam się z leśnikami. Leśnictwo to w ogól zawód z wyraźnym podziałem ról: kobiety sa w mniejszości i pracuja zwykle jako sekretarki, ksiegowe lub panie od edukacji przyrodniczej.Sprawy zagospodarowania, marketingu, gospodarki łowieckiej i kierowania całym interesem pozostawia się mężczyznom. Kobiet na stanowisku nadleśniczego jest b. mało, ale są. Natomiast nigdy nie spotkałam się, zeby o kobiecie na tym stanowisku ktoś mówił "Pani Nadleśniczy", jest "nadleśniczyna" i jest to dla wszystkich jakoś oczywiste. Ciekawe. Nadleśniczyna występuje tez jako żona nadleśniczego, to inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: a propos nazewnictwa 23.11.07, 15:07 goblin.girl napisała: Natomiast nigdy nie spotkałam się, zeby o kobiecie na tym stanowisku ktoś > mówił "Pani Nadleśniczy", jest "nadleśniczyna" i jest to dla wszystkich jakoś > oczywiste. Zdaje się,że dlatego,ze ludziom łatwiej pzryjąć coś co już znają; stąd taki potworek językowy jak 'urlop tacierzyński', a nawet od tego urlopu powstałe 'tacierzyństwo'. Mogłaby być Nadleśnicza, nie?Krócej, ładniej i rozsądniej, ale ponieważ wczesniej w uzyciu był nadlesniczy , to dodano do niego żoniną końcówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: a propos nazewnictwa 23.11.07, 16:26 > Mogłaby być Nadleśnicza Nadleśnicza, leśnicza, podleśnicza - ładnie i naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: a propos nazewnictwa 30.11.07, 16:43 A może leszczyna?? Tak jakoś naturalnie i krócej, i w słowniku już jest, i z drzewami związane nawet. Płacz i zgrzytanie zębów. Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 22.11.07, 07:33 jeżeli na ulicy zawołam: hej, człowieku! prawie każdy facet się odwróci, kobieta raczej nie. nie oznacza to jednak, że kobieta nie jest człowiekiem. reasumując, myślę, że nie ma się o co obrażać i stwarzać sztucznych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Psycholożki i biolożki drażnią e-mamy 23.11.07, 18:58 muszek0 napisał: > jeżeli na ulicy zawołam: > hej, człowieku! > prawie każdy facet się odwróci, kobieta raczej nie. nie oznacza to > jednak, że kobieta nie jest człowiekiem. Uff, milutko ze to zaznaczyles, dzieki. Wlasnie o tym rozmawiamy: ze mezczyzna jest 'bardziej czlowiekiem' od kobiety. W kulturze mezczyzna wystepuje jako norma, jako symbol czlowieka, a kobieta jest czlowiekiem takim troche innym. To sie zaczyna juz w dziecinstwie, w ktorym mamy cala wioske smerfow- facetow, z roznymi ich odmianami: Mlarzem, Maruda i Smerfetka, jako takim wlasnie troche dziwnym, innym smerfem. Konczy sie na takich wlasnie dyskusjach: ze sztucznym problemem jest czy kobieta jest biologiem czy biolozka. > reasumując, myślę, że nie ma się o co obrażać i stwarzać sztucznych > problemów. Ty nie masz sie o co obrazac, bo cie to nie dotyczy najwyrazniej. Zastanow sie wiec laskawie, czy chcialbys - w razie gdyby los sprawil, ze zaczalbys pracowac w przedszkolu - byc 'panem przedszkolanką'. Mialbys wtedy 'sztuczny problem'? Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Oczom nie wierzę!!!!!!! 30.11.07, 14:31 dziecko.onet.pl/forum.html#forum:MSwyNzAsOCwzNzY3OTEwNiwxMDIyOTc4NjMsNDA1NzU2MywwLGZvcnVtMDAxLmpz "AUTOR tekstu jest chyba niedouczona" Co to jakiś regres totalny?! Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Kolejna komplikacja języka polskiego 30.11.07, 16:13 Zamiast upraszczać i tak już niepotrzebnie skomplikowany język polski to jeszcze go utrudniacie tworząc jakieś koszmarki typu psycholożka czy biolożka. Bułgarzy i Macedończycy jakoś mogą mieć proste języki bez tych wszystkich skomplikowanych odmian i form gramatycznych a u nasz odwrotnie. I jeszcze mało, więc trzeba bardziej skomplikować tymi wszystkimi biolożkami. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Kolejna komplikacja języka polskiego 30.11.07, 16:21 Bułgarski akurat znam i ma on żeńskie formy zawodów. Mieli nawet swego czasu kobietę pełniącą obowiązki premiera i nazywali ją premierką. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Kolejna komplikacja języka polskiego 30.11.07, 19:30 A ja też jestem za uproszczeniem gdzie się tylko da, ale skoro istnieją formy żeńskie i twozrą się wciąz nowe,to można ich używać. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kolejna komplikacja języka polskiego 30.11.07, 19:55 To własnie jest uproszczenie: łatwiej powiedzieć psycholożka niż pani psycholog. Ale jak tobie łatwiej jest uzywać męskich form to w czym problem? Ktoś ci zabrania? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Kolejna komplikacja języka polskiego 30.11.07, 23:15 acorns napisał: > Zamiast upraszczać i tak już niepotrzebnie skomplikowany język > polski to jeszcze go utrudniacie tworząc jakieś koszmarki typu > psycholożka czy biolożka. Bułgarzy i Macedończycy jakoś mogą mieć > proste języki bez tych wszystkich skomplikowanych odmian i form > gramatycznych a u nasz odwrotnie. I jeszcze mało, więc trzeba > bardziej skomplikować tymi wszystkimi biolożkami. Rozumiem, że w ramach uproszczenia języka możemy zwracać się do Ciebie "pracowniczko", "studentko", "obywatelko", przecież forma nic nie znaczy, a język trzeba uprościć. Otóż, język jest zwierciadłem, które odbija świadomość społeczną. Rzeczywistość powinna znaleźć w nim odzwierciedlenie, bo zarówno kobiety, jak i mężczyźni kończą biologię, psychologię. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Forumowiczko acorns... 01.12.07, 19:38 znasz bułgarski, że o nim piszesz? Zwrot w tytule posta - dla uproszczenia języka. Odpowiedz Link Zgłoś
latifka odświeżam wątek 19.02.08, 17:27 Dawno mnie nie było, więc odświeżam wątek. Niedawno usłyszałam, jak dziewczyna po studiach, która została zatrudniona w gimnazjum, powiedziała o sobie z dumą: "JESTEM NAUCZYCIELEM". Wiem, że słowo "nauczycielka" często stoi niżej w mentalności zaścianka niż "nauczyciel". Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: odświeżam wątek 19.02.08, 20:10 latifka napisała: > Dawno mnie nie było, więc odświeżam wątek. > > Niedawno usłyszałam, jak dziewczyna po studiach, która została > zatrudniona w gimnazjum, powiedziała o sobie z dumą: "JESTEM > NAUCZYCIELEM". > > Wiem, że słowo "nauczycielka" często stoi niżej w mentalności > zaścianka niż "nauczyciel". > > Ręce opadają. Osttanio słyszałam, jak prezenterka powiedziała o sobie "jestem prezenterem". Odpowiedz Link Zgłoś
latifka zmiana płci chyba :) 19.02.08, 20:31 Saszenka, no właśnie, to gdzieś tam dzwoni w głowach jeszcze... A ja domyślam się, dlaczego tak się dzieje. Mam swoją hipotezę. Są gdzieś nawet naukowe opracowania, ale nie przytoczę ich tutaj. Zresztą, po krótce: kobiety "patrzą" na siebie często według schematu "męskiego", który stał się dominujący, a więc powszechny, ogólny. Sposób patrzenia, opisywania kobiet przez mężczyzn jest często przyjmowany jako ten właściwy i używany przez wszystkich bez względu na płeć, np.reklama bielizny damskiej z seksownie rozebraną dziewczyną (skierowana do kobiet-klientek sklepu z bielizną) lub chociaż sposób mówienia o kobietach w stylu "dupa", "laska" itp. (kobiety wzajemnie o sobie też o sobie tak mówią). Dlatego zamiast mówić: "jestem nauczycielką, prezenterką" kobiety często mówią "jestem nauczycielem, prezenterem". To brzmi dumnie. Tylko jak wpłynąć na zmianę? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: zmiana płci chyba :) 20.02.08, 19:57 latifka napisała: > Saszenka, no właśnie, to gdzieś tam dzwoni w głowach jeszcze... A ja > domyślam się, dlaczego tak się dzieje. Mam swoją hipotezę. Są gdzieś > nawet naukowe opracowania, ale nie przytoczę ich tutaj. > > Zresztą, po krótce: > kobiety "patrzą" na siebie często według schematu "męskiego", który > stał się dominujący, a więc powszechny, ogólny. > > Sposób patrzenia, opisywania kobiet przez mężczyzn jest często > przyjmowany jako ten właściwy i używany przez wszystkich bez względu > na płeć, np.reklama bielizny damskiej z seksownie rozebraną > dziewczyną (skierowana do kobiet-klientek sklepu z bielizną) lub > chociaż sposób mówienia o kobietach w stylu "dupa", "laska" itp. > (kobiety wzajemnie o sobie też o sobie tak mówią). > > Dlatego zamiast mówić: "jestem nauczycielką, prezenterką" kobiety > często mówią "jestem nauczycielem, prezenterem". To brzmi dumnie. > > Tylko jak wpłynąć na zmianę? Też sądzę, że wynika to z faktu, że bycie "prezenterem" jest bardziej szanowane od bycia "prezenterką". To jest zakorzenione w mentalności naszego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś