A ja nie chcę mieć dzieci...

01.08.03, 16:13
No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
I dlatego chce zarabiac tyle samo co facet (za taka
sama prace). Nie chce byc darmozjadem, bo chyba tak bym
sie czula, gdybym zarabiala mniej niz moj facet i nie
posiadala dzieci, czyli zawodu matki. Wlasciwie
pierwszy raz czytalam to forum i krew mnie zalala, gdy
przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
wczesniej o nich nic nie wiedzialam.
Pozdrawiam
    • Gość: Jagoda Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.03, 18:46
      hokata napisała:

      > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
      > I dlatego chce zarabiac tyle samo co facet (za taka
      > sama prace). Nie chce byc darmozjadem, bo chyba tak bym
      > sie czula, gdybym zarabiala mniej niz moj facet i nie
      > posiadala dzieci, czyli zawodu matki. Wlasciwie
      > pierwszy raz czytalam to forum i krew mnie zalala, gdy
      > przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
      > wczesniej o nich nic nie wiedzialam.
      > Pozdrawiam

      To sobie nie miej.......
      Kobieta nie MUSI byc matka.

    • goga.74 Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 19:09
      > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
      A ktos Ci kaze?
      • Gość: barbinator Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 19:51
        goga.74 napisała:

        > > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
        > A ktos Ci kaze?


        Hokata chyba odnosi się tutaj do zbiorowej odpowiedzialności jakiej podlegają
        kobiety: nawet te które nie chcą mieć dzieci są traktowane jak potencjalne
        zagrożenie dla pracodawcy, więc nie posyła się ich równie chętnie na płatne
        szkolenia, nie powierza bardziej odpowiedzialnych stanowisk itd.
        Oczywiście statystycznie rzecz biorąc, bo jednostkowo może to wyglądać zupełnie
        inaczej.
        Pozdr. B.
        • goga.74 Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 20:54

          > Hokata chyba odnosi się tutaj do zbiorowej odpowiedzialności jakiej
          podlegają
          > kobiety: nawet te które nie chcą mieć dzieci są traktowane jak potencjalne
          > zagrożenie dla pracodawcy, więc nie posyła się ich równie chętnie na płatne
          > szkolenia, nie powierza bardziej odpowiedzialnych stanowisk itd.

          Niestety tak jescze jest i szkoda. I fakt, przeczytanie po raz pierwszy postow
          na tym forum moze byc szokujace (choc ja osobiscie o malo nie zakrztusilam sie
          ze smiechu). Choc mysle ze swiat sie zmienia i zadne dinozaury tego nie
          zatrzymaja.
          Tylko post wydal mi sie histeryczny i niepotrzebnie nazwala kobiety
          niepracujace darmozjadami.
          Przeczytalam z kolei post Ady ponizej wychwalajcy macierzynstwo, ktora wie
          lepiej ze Hokata kiedys bedzie zalowala i tez mnie rozbawil.
          Czy naprawde tak trudno zaakceptowac ze ludzie sa ROZNI i kazdego co innego w
          zyciu cieszy?
          • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 22:35

            > Niestety tak jescze jest i szkoda. I fakt, przeczytanie
            po raz pierwszy postow
            > na tym forum moze byc szokujace (choc ja osobiscie o
            malo nie zakrztusilam sie
            > ze smiechu).

            a ja osobiscie sie nie zszokowalam, tylko przypomnialam
            sobie o pewnych rzeczach

            > Tylko post wydal mi sie histeryczny i niepotrzebnie
            nazwala kobiety
            > niepracujace darmozjadami.

            nie nazwalam kobiet niepracujacych darmozjadami,
            napisalam, ze ja "chyba tak bym sie czula", staram sie
            unikac uogolnien. pisze o sobie, ze nie chce miec dzieci,
            a nie ze "my, kobiety nie chcemy miec dzieci". nie
            oceniam cudzego sposobu na zycie.

            > Przeczytalam z kolei post Ady ponizej wychwalajcy
            macierzynstwo, ktora wie
            > lepiej ze Hokata kiedys bedzie zalowala i tez mnie
            rozbawil.

            mnie tez

            > Czy naprawde tak trudno zaakceptowac ze ludzie sa ROZNI
            i kazdego co innego w
            > zyciu cieszy?

            chyba trudno skoro m.in. rozmowy na forum bywaja agresywne
            • goga.74 Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 23:02
              > napisalam, ze ja "chyba tak bym sie czula"

              Fakt, sorry.


        • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 22:45

          > Hokata chyba odnosi się tutaj do zbiorowej
          odpowiedzialności jakiej podlegają
          > kobiety: nawet te które nie chcą mieć dzieci są
          traktowane jak potencjalne
          > zagrożenie dla pracodawcy, więc nie posyła się ich
          równie chętnie na płatne
          > szkolenia, nie powierza bardziej odpowiedzialnych
          stanowisk itd.
          > Oczywiście statystycznie rzecz biorąc, bo jednostkowo
          może to wyglądać zupełnie
          >
          > inaczej.
          > Pozdr. B.

          Wlasnie tak :-)

          pozdrawiam
    • Gość: Ada Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: 81.210.48.* 01.08.03, 20:34
      hokata napisała:

      > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
      > I dlatego chce zarabiac tyle samo co facet (za taka
      > sama prace). Nie chce byc darmozjadem, bo chyba tak bym
      > sie czula, gdybym zarabiala mniej niz moj facet i nie
      > posiadala dzieci, czyli zawodu matki. Wlasciwie
      > pierwszy raz czytalam to forum i krew mnie zalala, gdy
      > przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
      > wczesniej o nich nic nie wiedzialam.
      > Pozdrawiam
      Żle myślisz,pieniądze to nie wszystko,one z czasem ci się znudzą i zostanie
      pustka.......A na dzieci już będzie za póżno!!!!Być matką to wspaniała
      sprawa,bynajmniej dla mnie.Gdy masz w ramionach swoją kruszynę to wcale nie
      myślisz o przacy czy forsie,myślisz tylko o niej.
      Ja gdy urodziłam dziecko czuję się prawdziwą,spełnioną kobietą.Wcześniej
      obejmowałam wysokie stanowisko i bbb dużo pracowałam.Myślałam podobnie jak
      Ty,teraz wiem że się myliłam.Pozdrawiam serdecznie!!!
      • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 22:40

        > Żle myślisz,pieniądze to nie wszystko,one z czasem ci
        się znudzą i zostanie
        > pustka.......A na dzieci już będzie za póżno!!!!

        moze i zle mysle, ale jaki dowod masz na to, ze myslac
        inaczej myslalabym dobrze? i skad wniosek ze mysle o
        pieniadzach jako o "wszystkim"?

        Być matką to wspaniała
        > sprawa,bynajmniej dla mnie.

        bynajmniej nie watpie, ale moze nie dla mnie

        Gdy masz w ramionach swoją kruszynę to wcale nie
        > myślisz o przacy czy forsie,myślisz tylko o niej.
        > Ja gdy urodziłam dziecko czuję się prawdziwą,spełnioną
        kobietą.Wcześniej
        > obejmowałam wysokie stanowisko i bbb dużo
        pracowałam.Myślałam podobnie jak
        > Ty,teraz wiem że się myliłam.Pozdrawiam serdecznie!!!

        Ciesze sie, ze czujesz sie spelniona i tez pozdrawiam
    • Gość: tad Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 20:35
      hokata napisała:

      > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
      > I dlatego chce zarabiac tyle samo co facet (za taka
      > sama prace). Nie chce byc darmozjadem, bo chyba tak bym
      > sie czula, gdybym zarabiala mniej niz moj facet i nie
      > posiadala dzieci, czyli zawodu matki. Wlasciwie
      > pierwszy raz czytalam to forum i krew mnie zalala, gdy
      > przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
      > wczesniej o nich nic nie wiedzialam.
      > Pozdrawiam

      Polecam wątek pt. "Ile kobiet zabił lub okaleczył feminizm". Jest tam trochę
      wiadomości na temat tego, czym ryzykuje kobieta bezdzietna.
      • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 02.08.03, 17:29

        > Polecam wątek pt. "Ile kobiet zabił lub okaleczył
        feminizm". Jest tam trochę
        > wiadomości na temat tego, czym ryzykuje kobieta bezdzietna.

        dramatyczny wydzwiek tytulu watku sugeruje, ze
        przedstawia on "jedynie sluszny poglad". przeciez jest
        druga strona medalu, o czym mowily dziewczyny.
    • Gość: hot_dog Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.crowley.pl 01.08.03, 21:16
      Ot i nagle okazalo się,że JEST-zawod, który jest dostępny jedynie kobietom (i
      to dość łatwo dostępny). Jest to ZAWÓD MATKI. Tiiaaa....
      • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 01.08.03, 22:42
        Gość portalu: hot_dog napisał(a):

        > Ot i nagle okazalo się, że JEST-zawod, który jest
        dostępny jedynie kobietom (i
        > to dość łatwo dostępny). Jest to ZAWÓD MATKI. Tiiaaa....

        nagle??
    • Gość: miłka Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.chello.pl 02.08.03, 11:18
      hokata napisała:

      > krew mnie zalala, gdy
      > przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
      > wczesniej o nich nic nie wiedzialam.

      Rozumiem cię, bo sama dostałam młotkiem w głowę na początku, ale się nie
      przejmuj. To forum nie odzwierciedla społeczeństwa. Pisują tu wyjatkowi
      mizogini (na szczęście nie tylko). Chyba ich przyciaga samo słowo feminizm.
      • Gość: tad Re: A ja nie chcę mieć dzieci... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 12:27
        Gość portalu: miłka napisał(a):


        > Rozumiem cię, bo sama dostałam młotkiem w głowę na początku, ale się nie
        > przejmuj. To forum nie odzwierciedla społeczeństwa.

        Skoro już o tym mowa, z naszym społeczeństwem nie jest aż tak źle, jakby się
        mogło wydawać. Ostatnio trafiłem na sporo dobrych wiadomości na ten temat. Jak
        głosi Paweł Śpiewak: "Nasz społeczeństwo w miarę wchodzenia do Europy staje się
        coraz mniej liberalne. Rośnie poziom antysemityzmu, umacnai się niechęć do
        mułzumanów i przedstawicieli innych ras, obcych, homoseksalistów. Popieramy
        coraz surowsze kary dla przestępców. Idea tolerancji w praktyce zdaje się mocno
        kwestionowana". Jeśli ktoś taki jak Śpiewak się martwi, to jest się z czego
        cieszyć. Polacy nie dają sobie łatwo robić sieczki w głowach
        propagandą "postępowców".


        >Pisują tu wyjatkowi
        > mizogini (na szczęście nie tylko). Chyba ich przyciaga samo słowo feminizm.

        Rzeczywiście zdarzają się tu tacy, ale przelotnie i nieczęsto. Ja siedzę tu 2
        lata i widziałem, ze 3 mizoginów.
        • sagan2 Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 04.08.03, 08:47
          Gość portalu: tad napisał(a):


          > Ostatnio trafiłem na sporo dobrych wiadomości na ten
          > temat. Jak głosi Paweł Śpiewak: "Nasz społeczeństwo w
          > miarę wchodzenia do Europy staje się coraz mniej
          > liberalne. Rośnie poziom antysemityzmu, umacnai się
          > niechęć do mułzumanów i przedstawicieli innych ras,
          > obcych, homoseksalistów. [ciach]"

          jesli to uwazasz za dobre wiesci, to sprawa jasna. dla
          mnie koniec jakichkolwiek syskusji z Toba.
      • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 02.08.03, 17:32
        Gość portalu: miłka napisał(a):

        To forum nie odzwierciedla społeczeństwa. Pisują tu
        wyjatkowi
        > mizogini (na szczęście nie tylko). Chyba ich przyciaga
        samo słowo feminizm.

        i ONI sie najbardziej rzucaja w oczy, niestety
    • bosman_plama Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 02.08.03, 12:54
      Hmmm... a w czym problem?
      pozdrawiam
      • hokata Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 02.08.03, 17:25
        hmm m.in. w tym, co napisalam
        • bosman_plama Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 03.08.03, 20:01
          Słusznie, nie przeczytałem dokładnie, przepraszam. Głosu na temat nie zabieram,
          bo lepsi się już tu wypowiadali.
          pozdrawiam
    • malenka7 Re: A ja nie chcę mieć dzieci... 17.08.03, 20:24
      hokata napisała:

      > No nie chce i nie planuje, choc pod trzydzieche jestem.
      > I dlatego chce zarabiac tyle samo co facet (za taka
      > sama prace). Nie chce byc darmozjadem, bo chyba tak bym
      > sie czula, gdybym zarabiala mniej niz moj facet i nie
      > posiadala dzieci, czyli zawodu matki. Wlasciwie
      > pierwszy raz czytalam to forum i krew mnie zalala, gdy
      > przeczytalam o tych absurdach roznych. Nie mowie, ze
      > wczesniej o nich nic nie wiedzialam.
      > Pozdrawiam
Pełna wersja