jagandra
05.12.07, 08:44
No cóż, będę drążyć tematy okołociążowe ;)
Z jakimi spotykacie się reakcjami, gdy kobieta w ciąży znika na dłużyszm zwolnieniu? Bo ja ciągle słyszę, że ostatnio kobiety gdy tylko zajdą w ciążę, zaraz idą na zwolnienie, jakby to była choroba. Słyszę to w sytuacji, gdy sama od połowy października nie mogę się wygrzebać z infekcji, no i większość czasu spędzam na zwolnieniu, ale naprawdę wolałabym być zdrowa i nie martwić się, że mój mało odporny organizm nie utrzyma ciąży :( Słyszę opowieść koleżanki z pracy, jak to ona w ciąży będąc jeździła na studia. Inna mówi: ja to byłam głupia, do końca ciąży wszystko sama robiłam. Słyszę pytanie teściowej: a co ty, jak w ciąży jesteś, to od razu chora?
No, jedna koleżanka z pracy pociesza mnie, że wszystko będzie dobrze. Ale tych reakcji, z których wynika, że użalam się nad sobą i że powinnam się wziąć w garść, jest trochę za dużo jak na moją wytrzymałość.
Naprawdę tyle kobiet idzie na zwolnienie dla przyjemności? Bo osobiście nie znam, ale może taką mam dziwną próbę znajomych.