kobieta wielozadaniowa

08.12.07, 14:37
dobry tekst na "WO" :)
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4710535.html
Ubawiłam się, ale... jak długo jeszcze taki model idealnej
żony-matki-gospodyni-kochanki będzie promowany? nie da sie zaprzeczyc, ze
oddziałuje on na wiele kobiet, mam przykłady w najblizszej rodzinie.
    • ggigus to jest najlepsze, sprzeczne ze sobą rady 08.12.07, 16:25

      cytat:
      Teraz, kiedy zostałaś mamą, polubisz proste sportowe ubrania, w których wygodnie
      możesz tarzać się po podłodze, bawić w piasku i na śniegu. Zapomnij o długich
      paznokciach (mogłabyś zadrapać maleństwo) i perfumach (ich zapach może być za
      mocny dla dziecka).

      7

      Matka nadal jest kobietą. Dlatego zawsze staraj się wyglądać atrakcyjnie - idź
      na manikiur, do kosmetyczki i fryzjera. Zamiast rozciągniętych dresów włóż
      sukienkę z seksownym dekoltem.


      mój dopisek: to wg mnie typowa cecha prasy kobiecej, no bo jak mam się
      zastosować do tej rady - mamy mieć krótkie paznokcie czy iść do pedikiurzysttki?
      mam się ubierać sportowo czy seksi?
      kiedyś w TwStylu był art. z poradami na przyszły rok i to samo - w jednej radzie
      - a kup se pani nową szminkę, a w kolejnej - oszczędzaj, nie wydawaj na
      niepotrzebne nowe szminki

      prasa kobieca robi kobietom wodę z mózgu
      o!
      • saszenka2 Re: to jest najlepsze, sprzeczne ze sobą rady 08.12.07, 16:32
        Ja od dłuższego czasu uważam, że prasa kobieca, zwłascza te
        wszystkie "cudowne" poradniki, "jak być prawdziwą kobietą",
        manipulują kobietami, stawiają im jakieś normy z kosmosu, których
        zwykła śmiertelnica nigdy nie zrealizuje. Jak można chodzić sportowo
        i jednocześnie ubierać się w "kieckę". Ta niespójność jest dla mnie
        widoczna, ale wiele młodych kobiet czytając takie bzdety, próbuje
        rzeczywiście dostosowywać się do jakichś wyśrubowanych norm.
        Wystarczy spojrzeć, jakie pokłosie zbiera anoreksja. To zasługa
        m.in. takich "genialnych" poradników. Kiedyś przeglądałam jakieś
        czasopismo i w jednym miejscy był artykuł poświęcony anoreksji, a
        dwie strony dalej reklamowano "cudowne tabletki odchudzające".
        • ggigus kolepanka zebrała keidyś prasę kobiecą 08.12.07, 16:49
          tygodniową, wycięła porady nt. urody i je zreailowała w tydzień
          była badzo zajęta, nie pamiętam ile godzin

          ale Elle i TStyle też nie są lepse, bo rzucają nonszalancko nazwami kosmetyków
          za ileś tam tysięcy
          oj, skończę chyba mój pamflecik na prasę kobiecą, której, jak widać po
          linkowanym art., można mieć wiele do zarzucenia
          • goblin.girl Re: kolepanka zebrała keidyś prasę kobiecą 09.12.07, 11:03
            ggigus napisała: ale Elle i TStyle też nie są lepse, bo rzucają nonszalancko
            nazwami kosmetyków za ileś tam tysięcy

            Bo Elle chyba z załozenia jest kierowane do kobiet, które są w stanie wydać duże
            pieniądze na kosmetyki i zabiegi.
            • bitch.with.a.brain Re: kolepanka zebrała keidyś prasę kobiecą 09.12.07, 11:07
              Ja lubię elle nawet jak nie na wszystkie kosmetyki mnie stac. Przynajmniej wiem
              na co będę wydawała pieniądze w przyszłości:)
    • piekielnica1 Re: kobieta wielozadaniowa 08.12.07, 17:33
      9

      Jesteś zmęczona, ale mimo to nie wciskaj płaczącego niemowlęcia
      mężowi w ramiona, gdy tylko wróci z pracy. Daj mu odsapnąć, wypić
      herbatę, sprawdzić maila, przeczytać gazetę, wykąpać się, przebrać i
      zdrzemnąć, nim zajmie się dziećmi.

      Przy dziewiatym gula mi skoczyla, ale gdy skonczylam czytac ten
      punkt uspokoilam sie troche, a przy ostatnim calkiem sie
      wyluzowalam.
      Niezle to wyszlo.

      Kobieto, nawet jezeli dostosujesz sie do tych wszystkich zalecen to
      nie miej wcale pewnosci, ze spelnilas wszystkie oczekiwania
      kierowane do Ciebie.
      • ggigus Re: kobieta wielozadaniowa 08.12.07, 17:36
        mnie też!
        nie panikuj, kochana, zajmij się wszystkim sama, a mężwo herbatkę
        autorka tego art. jest od dawna nazywana pseudofeministką, autorka sama o sobie
        pisała, że była kiedyś fem., że kariera, doktoratm itepe, ale potem pani zaszła
        nieoczekiwanie i przejrzała na oczy
        i teraz ta pani musi pouczać pod plaszczykiem feminizmu
        w Wysokich czytam z reguły tylko Kingę Dunin, resztę baarddzo wybiórczo, bo są
        często takie kwiatki
        • bitch.with.a.brain Re: kobieta wielozadaniowa 08.12.07, 17:45
          Autorka tego artykułu chyba ironicznie pisze i wykpiwa porady z pism kobiecych.
          Ja bym się tu nie doszukiwała jej głosu.
          • ggigus no nie wiem 08.12.07, 20:41
            pamiętam art. w którym pani autorka szukała niani dla swoich dzieci
            dwie strony o tym, że niania ma być sprawna jak nastolatka i mądra i dośw. jak
            babcia
            • sir.vimes Ggigus 10.12.07, 19:42
              też pamiętam tamten artykuł - i IMO to było podszyte autoironią - bo naprawdę
              każdy/a trochę świruje gdy ma komus dać pod opiekę swoje dziecko i często
              pierwsze odczucia sa właśnie sprzeczne i zbyt wyśrubowane.

        • lolyta he? 10.12.07, 05:56
          przeciez ten artykul jest ewidentnie dla jaj, kazden punkt jest w nastepnym
          paragrafie zamieniony w swoja przeciwnosc, intencje tego "poradniczka" byly
          takie, jak w <a href ="http://www.pinezka.pl/content/view/510/197/">jak byc
          kobieta idealna"</a>
          • lolyta a cozesz z tym linkiem 10.12.07, 05:59
            jak byc kobieta idealna:
            www.pinezka.pl/content/view/510/197/
      • goblin.girl Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 11:11
        piekielnica1 napisała:

        > Przy dziewiatym gula mi skoczyla,

        Ja tez się zapieniłam, ale mi przeszlo - przecież to czysta ironia.
        Za to całkiem na serio był artykul z poradami z okazji zblizajacych się świat
        (czytalam niedawno w jednym z pism kobiecych i do tej pory nie mogę wyjśc z
        podziwu): jak zorganizować obowiazki domowe, zeby Pani domu nie padła na pysk
        przy rodzinnej kolacji wigilijnej. Mniej wiecej tak to leciało:
        - po pierwsze, zacheć wszystkich domownikow, zeby włączyli sie w przygotowania.
        Np. mąż może wytrzepać dywany, niech też odsunie mebele, zebys mogła za nimi
        poodkurzac :))) (Ty w tym czasie oczywiscie myjesz okna, pierzesz zaslony,
        polerujesz srebra, czyścisz zastawę, odkurzasz, gotujesz)
        - po drugie, rozłoz sobie przygotowania w czasie i na ostatni dzień zostaw tylko
        przygotowanie tych potraw, ktore powinny byc przygotowywane na swiezo, czyli
        ryby, ciasta, sałatki (rozumiem, ze kobieta ma sie tym zajac po powrocie z
        pracy, bo przeciez przeddzień Wigilii i sama wigilia to normalne dni robocze). I
        oczywiscie zadbaj o to, zeby mieć godzinę czasu na relaks i dopracowanie urody,
        abys z promiennym uśmiechem powitała gosci.
        - a mąż w tym czasie? niech z dziećmi ubierze choinkę...
        • katriel Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 17:21
          goblin.girl napisała:
          > przeciez przeddzień Wigilii i sama wigilia to normalne dni robocze).

          Akurat w tym roku przeddzień Wigilii to... niedziela. ;)
          Ale tak w ogóle to masz rację.
    • piekielnica1 Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 12:23

      > nie da sie zaprzeczyc, ze oddziałuje on na
      > wiele kobiet, mam przykłady w najblizszej rodzinie.

      No coz wszelaka prasa ma swoja objetosc i tzw linie
      programowa i musi byc czyms zapelniona.
      A kobieca to jak zwykle.
      Ja w zasadzie nie kupuje zadnej prasy. Nie mam czasu jej czytywac,
      przez jednego zlodzieja czasu jakim jest internet, ale czasami np w
      jakiejs poczekalni natykam sie na rozne kobiece tytuly i przyznam,
      ze czesto wstydzilabym sie w miejscu publicznym to czytac.
      Ze wzgledu na zenujaco niski poziom.
      • saszenka2 Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 19:40
        piekielnica1 napisała:

        >
        > > nie da sie zaprzeczyc, ze oddziałuje on na
        > > wiele kobiet, mam przykłady w najblizszej rodzinie.
        >
        > No coz wszelaka prasa ma swoja objetosc i tzw linie
        > programowa i musi byc czyms zapelniona.
        > A kobieca to jak zwykle.
        > Ja w zasadzie nie kupuje zadnej prasy. Nie mam czasu jej czytywac,
        > przez jednego zlodzieja czasu jakim jest internet, ale czasami np
        w
        > jakiejs poczekalni natykam sie na rozne kobiece tytuly i przyznam,
        > ze czesto wstydzilabym sie w miejscu publicznym to czytac.
        > Ze wzgledu na zenujaco niski poziom.

        Ja z powodu tego żenującego poziomu, nie kupuję czasopism kobiecych,
        no czasami robię wyjątek na "Cosmopolitan", jak jest jakiś ciekawy
        kalendarz albo coś innego, co przykuwa moją uwagę. Zdecydowanie od
        tej papki wolę poczytać sobie "Piłkę Nożną" albo jakąś gazetkę
        motoryzacyjną. Owszem, niektóre tytuły skierowane do kobiet nie są
        złe i je czytuję, aczkolwiek unikam jak ognia wszelkich poradników
        dla "idealnych pań domu".
    • piekielnica1 Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 12:41
      Test - czy jestes dobra zona

      Wyszlo mi, ze niespecjalnie - musze dojsc do tego jak byc ta dobra

      kobieta.wp.pl/statp,cHN5Y2hvdGVzdHlMZXdh,kat,26327,psychotest,zona,psychotest.html
      • karolana Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 13:17
        "Jesteś kobietą mądrą i umiesz dbać o to, by twój dom był miejscem, do którego
        chętnie się wraca. Bez przesady można cię nazwać idealną żoną.
        " no proszę... czyli nawet bycie idealną żoną nie chroni przed rozwodem :D
        • bitch.with.a.brain Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 13:20
          Jesteś kobietą mądrą i umiesz dbać o to, by twój dom był miejscem, do którego
          chętnie się wraca. Bez przesady można cię nazwać idealną żoną.

          Zrobiłam test zamieniając męża na partnera:)
          Czyli jestme idealną partnerką. Wkurzyło mnie pytanie: Dbasz o swój wyglad,bo
          wiesz że on lubi jak jestes ładnei ubrana i uczesana.
          Dbam dlatego,że ja to lubię.
          • saszenka2 Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 19:43
            Mi również wyszła podobna charakterystyka jak Biczy, nie wiem, jakim
            cudem, ale tak wyszło:)
        • piekielnica1 Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 13:46
          szkoda tylko, ze nie bylo pytania
          "czy starasz sie w zwiazku spelnic choc jedno swoje wlasne
          oczekiwanie, zachcianke, marzenie?
      • kocia_noga Śliczny ten test 09.12.07, 15:34
        No niestety ja też nie jestem idealna i nawet nikt mnie nie
        poinformował, ile mi do tego ideału brakuje, tylko takie parę słów
        na odczep się, że mam dobre chęci ale to za mało.A to mam ich w
        doopie.
        • ggigus a ja jestem ideałem!! 09.12.07, 17:35
          wynik:
          Jesteś kobietą mądrą i umiesz dbać o to, by twój dom był miejscem, do którego
          chętnie się wraca. Bez przesady można cię nazwać idealną żoną.

          bo zastosowałam zgodnie z prawdą postawę nieco olewatorską
        • six_a Re: Śliczny ten test 10.12.07, 23:13
          bo wg tego testu idealna żona ma tolerować i spełniać marzenia.
          zdajem siem wyszedł mię ten sam wynik, co Tobie :)
      • goblin.girl Re: kobieta wielozadaniowa 09.12.07, 22:06
        piekielnica1 napisała:

        > Test - czy jestes dobra zona
        >
        > Wyszlo mi, ze niespecjalnie - musze dojsc do tego jak byc ta dobra

        Spróbuj na chybił trafił - ja spróbowałam i wyszło, ze jestem dobrą żoną :)
    • kropka_bordo z pewną taką nieśmiałą dozą optymizmu... 09.12.07, 14:06
      ...powiem, że to nie koniecznie jest takie złe.

      Pomysł z zestawianiem sprzecznych porad nie jest nowy. Ale nie o tym chciałam...

      OK, możemy znaleźć w różnych poradnikach cuda na kiju, niektóre się wykluczają,
      no i co? Dla każdego coś dobrego. Jak ktoś chce poczuć się prawdziwą kobietą i w
      poszukiwaniu drogowskazu zagląda do tych piśmideł, to i tak nie podporządkuje
      się całkowicie wszystkiemu co tam znajdzie. Każda jakoś wybiera. Zechcę, to
      dzisiaj będę wzorową panią domu, jutro być może poczuję się wampem.

      Mamy różnorodność zachowań, możemy wybierać. Mamy różne obrazki, różne typy,
      dopiero jak zobaczymy możliwości możemy się zdecydować na którąś niekoniecznie
      rezygnując całkowicie z pozostałych.
      • skrzypce1 Badzcie soba! 09.12.07, 15:55
        Wy same wiecie najlepiej co jest dla was dobre a co nie. A artykulem
        bym sie nie przejmowal... Ludzie po prostu wykonuja swoja praca a
        pomysly zamieszczane w roznego rodzaju publikacjach w wiekszosci nie
        sa autorow tychze artykulow inowacja.
      • six_a Re: z pewną taką nieśmiałą dozą optymizmu... 10.12.07, 20:19
        ta różnorodność to jest bardzo ograniczona, powiem szczerze.
        ugotuję ziemniaki czy ryż?
        hmmm
        kto posprząta?
        ja, ja, ja
        zawsze na ochotnika
        hahaha
      • goblin.girl Re: z pewną taką nieśmiałą dozą optymizmu... 11.12.07, 11:18
        kropka_bordo napisała:

        Każda jakoś wybiera. Zechcę, to dzisiaj będę wzorową panią domu, jutro być może
        poczuję się wampem.
        Mamy różnorodność zachowań, możemy wybierać.

        Taki ten nasz wybór - albo wzorowa pani domu, albo wamp, albo robiąca karierę
        kobieta sukcesu, albo idealna mama.
        Połączyć się tego nie da, a przerzucanie się z dnia na dzień z jednego wzorca na
        drugi, to prosta droga do paranojki czystej :)
        Ja wolę być sobą.


        --
        Jestem nowa na tym forum - pozdrawiam
    • six_a Re: u psychiatry... 10.12.07, 20:16
      ...

      najlepsze są dobre rady w stylu: wystarczy 10 minut dziennie...
      czy ktoś to kiedyś zliczył? wg tych obliczeń doba powinna mieć jakiś
      tydzień, hahaha.

      :) ciekawe, że kobiety tak świetnie radzą innym kobietom, tylko
      mężczyznom nie ma kto radzić: ugotuj ziemniaki, to nie takie trudne,
      wystarczy 10 minut dziennie...
      • piekielnica1 Re: u psychiatry... 10.12.07, 21:28
        > :) ciekawe, że kobiety tak świetnie radzą innym kobietom,

        > ugotuj ziemniaki, to nie takie trudne,
        > wystarczy 10 minut dziennie...

        Ja mysle, ze w dobrym doradzaniu kobietom , jak szybko, sprytnie i
        dobrze mistrzami sa jednak mezczyzni.
        "Bo tobie to tak jakos wychodzi, wiec po co mam sie z tym paprac"
        i zalega przed wspolczesnym oltarzyskiem z pilotem zamiast
        krucyfiksu.
        • six_a Re: u psychiatry... 10.12.07, 23:09
          eeee niee, w tych wszystkich periodykach od upiększania, gotowania i
          dekorowania same dziunie siedzą, jedna mądrzejsza od drugiej.

          tak, tak, kobiety kobietom zgotowały ten los;)
          • piekielnica1 Re: u psychiatry... 11.12.07, 00:03
            > eeee niee, w tych wszystkich periodykach od upiększania,gotowania
            > i dekorowania same dziunie siedzą, jedna mądrzejsza od drugiej.

            W prasie i publikacjach tak,
            ale w zyciu realnym to nasi faceci sa niezlymi "doradcami",
            w kazdym razie w moim otoczeniu to mistrzowie.
            Podpowie taki jak cebule pokroic, zmartwi sie czy tego cukru
            nie zamalo, a po co ci tyle tej marchewki?
      • pavvka Re: u psychiatry... 11.12.07, 11:39
        six_a napisała:

        > :) ciekawe, że kobiety tak świetnie radzą innym kobietom, tylko
        > mężczyznom nie ma kto radzić: ugotuj ziemniaki, to nie takie
        trudne,
        > wystarczy 10 minut dziennie...

        Jakby tak gotować ziemniaki po 10 minut dziennie, toby się dopiero
        na trzeci dzień dogotowały :-o
        • six_a Re: u psychiatry... 11.12.07, 12:24
          to nie wiesz, że ziemniaki gotują się same? podobnie jak pralka -
          pierze sama i zmywarka - zmywa sama. 10 minut masz na obranie i
          wrzucenie do garnka, powinno wystarczyć, tym bardziej że na następne
          10 minut masz już zaplanowaną codzienną 10-minutową pielęgnację
          tipsów.
          ;)
          • pavvka Re: u psychiatry... 11.12.07, 12:47
            six_a napisała:

            > to nie wiesz, że ziemniaki gotują się same? podobnie jak pralka -
            > pierze sama i zmywarka - zmywa sama. 10 minut masz na obranie i
            > wrzucenie do garnka, powinno wystarczyć, tym bardziej że na
            następne
            > 10 minut masz już zaplanowaną codzienną 10-minutową pielęgnację
            > tipsów.

            Taa, i w czasie kiedy ja se pielęnuję typsy, ziemniaki mi wykipią z
            garnka.
            • six_a Re: u psychiatry... 11.12.07, 14:14
              po prostu nie opanowałeś technologii obierania i gotowania ziemniaka
              białego, przyznaj się:) połącz to z wnikliwą instrukcją obsługi
              płyty grzejnej gazowej bądż elektrycznej, bo będziesz miał
              zaległości i nie zdasz;)

              zresztą, wymyślasz sobie problemy, gdyż w czasie, gdy jako żona
              pielęgnujesz tipsy, ziemniaków dogląda mąż, który właśnie przechodzi
              przyspieszony, a przede wszystkim przymusowy kurs przystosowania
              domowego, ponieważ żonie zepsuł się programator i każdą robotę
              odwala do połowy albo i tego nie.
        • sir.vimes Pavvka 11.12.07, 12:40
          jak pokroisz w drobną kostkę to szybko się gotują;) więc na samo gotowanie 10
          minut jest prawdopodobne.
          • saszenka2 Re: Pavvka 11.12.07, 21:37
            Te wszystkie "mądre" rady dziennikarek, dziennikarzy nijak się mają
            do rzeczywostości. Sami z nich nie korzystają, bo są ze sobą z
            natury sprzeczne. Jak można jednocześnie "zajmować się jednocześnie
            sobą" i robić wszystko do czasu, aż mąż przeczyta gazetkę i
            odpocznie, potem zdąży wynieść śmieci. Jak można być sobą,
            jednocześnie tkwiąc w narzuconej roli idelanej matki, pani, domu,
            kochanki, żony. Te wszystkie dobre rady są tylko "dobrymi radami",
            bo w normalnym życiu są niemożliwe do wcielenia, bo dzień jest za
            krótki, a rady sprzeczne ze sobą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja