Kobieto nie pracuj w Wigilię !

21.12.07, 11:32
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4782222.html

Fragment artykułu:

"A Wigilia w polskich domach tradycyjnie zaczyna się o której? -
pyta Bujara. - O godzinie 16-17 - odpowiada związkowiec.
Jego zdaniem sytuacja jest dramatyczna, bo siedem na dziesięć osób
pracujących w dużych sklepach to kobiety. - Siedzą w kasach i
zastanawiają się, czy zdążą zrobić wigilijną wieczerzę - przekonuje
Bujara."

A mężowie i dzieci tych kobiet siedzą w domach i palcem nie ruszą?
Gdyby to tatuś pracował do 17, byłoby w porządku.


    • drinkit Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 21.12.07, 20:21
      zona_leona napisała:

      > A mężowie i dzieci tych kobiet siedzą w domach i palcem nie ruszą?
      >

      Niestety, ale często tak jest. Znam kilka rodzin, gdzie kobieta jest urobiona po
      pachy, zaiwania z ciastami, bigosem, lepieniem uszek, sprzątaniem i wszystkim, a
      Pan maz wytrzepie dywan, ukreci mak i przed telewizor.
      Z jednej strony mąż len, nie pomysli ze sam ma sie zabrac do roboty, ale z
      drugiej strony kobita powinna zasadzic kopa w dupe i zagnac wszystkich do
      przygotowan swiatecznych. No ale wiele z tych pan cierpi na syndrom "nikt nie
      zrobi tak dobrze jak ja".
      • drinkit O, na przykład cos takiego: 21.12.07, 20:26
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=73579966
        • kochanica-francuza ten chory mąż najlepszy 21.12.07, 20:43
          co taki chory, że w chlaniu do 5. rano mu choroba nie przeszkadza.

          Co to za choroba?
      • bitch.with.a.brain Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 21.12.07, 21:12
        Lenistwo lenistwem,ale to normalne,że jak jest ktoś kto wszystko robi to druga
        osoba nie będzie się przemęczeć jak nie musi. Tez to stosuję:)
        Poza tym nic nie dzieje się bez przyczyny - jak kobieta od początku przyzwyczają
        mężczyznę,ze ona się wszystkim zajmuje to tak potem jest.
        • saszenka2 Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 22.12.07, 01:25
          Wiele kobiet uważa, że tylko one są w stanie idealnie posprzątać,
          ugotować, usmażyć etc. Tak je wychowano, że kobieta jest w tym
          zawsze lepsza, więc robią to same, bo tylko one to potrafią. Nie
          wymagają od mężczyzn i potem harują ponad siły.
          • piekielnica1 Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 22.12.07, 09:46
            > Nie wymagają od mężczyzn i potem harują ponad siły.

            Bo chca swiatecznej atmosfery, bo chca by dzieci mialy radosc, bo
            chca by bylo fajnie, a maz tez chcialby, ale zeby bylo jak u mamy.
            Mama wszystko robila sama. Mama tez kobieta.

          • nekomimimode Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 22.12.07, 09:55
            a potem jeszcze powtarzają,że to mężczyźni są lepszymi kucharzami ;O
          • bitch.with.a.brain Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 22.12.07, 20:33
            Nie mozna mieć wszystkiego - albo się siebie uważa za mistrzynię wszystkiego i
            się haruje,albo się uznaje,że sa to rzeczy,które może zrobić każdy i praca jest
            podzielona.
            albo się przyznaje do lenistwa i nie robi nic:)
            • saszenka2 Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 23.12.07, 00:23
              bitch.with.a.brain napisała:

              > Nie mozna mieć wszystkiego - albo się siebie uważa za mistrzynię
              wszystkiego i
              > się haruje,albo się uznaje,że sa to rzeczy,które może zrobić każdy
              i praca jest
              > podzielona.
              > albo się przyznaje do lenistwa i nie robi nic:)
              >
              Ja się zazwyczaj przyznaję do tego ostatniego, ale dzisiaj wzięliśmy
              się wspólnymi siłami za pieczenie pierników i kruchych ciasteczek,
              na które przepis znaleźliśmy na proszku do pieczenia. Nie zamierzam
              pretendować do tytułu Perfekcyjnej Pani Domu i nie zamierzam
              przejmować się każdym pyłkiem, który pojawi się na szafce. Wyznaję
              zasadę, że życie jest za krótkie, żeby marnować je na drobnostki
              typu pyłek na szafie. I tak za chwilę znowu się pojawi, a jak go nie
              wytrę, to świat się nie zawali.
    • vivian.darkbloom zwiazkowcom tak naprawdę nei zalezy na kobietach 22.12.07, 13:09
      już dawno zauważyłam, że związkowcom, protestującym przeciw otwieraniu
      supermarketów w niedziele albo święta tka naprawdę nie zależy na dobru kobiet
      tylko na RODZINIE. Bo zawsze padają argumenty w stylu: matce jest przykro, ze
      nie może w niedziele ugotować rodzinnego obiadu a nie, ze kobieta powinna w
      niedziele mieć czas dla siebie.
      • zona_leona Re: zwiazkowcom tak naprawdę nei zalezy na kobiet 22.12.07, 15:21
        vivian.darkbloom napisała:

        o zawsze padają argumenty w stylu: matce jest przykro, ze
        > nie może w niedziele ugotować rodzinnego obiadu a nie, ze kobieta powinna w
        > niedziele mieć czas dla siebie.

        Przy okazji podobnej dyskusji, przed wprowadzeniem zakazu handlu w 12 dni w
        roku, w wypowiedzi hipermarketowego związkowca padło stwierdzenie, z którego
        wynikało ze dla kobiety czas dla siebie to gotowanie obiadu w niedzielę.
      • saszenka2 Re: zwiazkowcom tak naprawdę nei zalezy na kobiet 23.12.07, 00:26
        vivian.darkbloom napisała:

        > już dawno zauważyłam, że związkowcom, protestującym przeciw
        otwieraniu
        > supermarketów w niedziele albo święta tka naprawdę nie zależy na
        dobru kobiet
        > tylko na RODZINIE. Bo zawsze padają argumenty w stylu: matce jest
        przykro, ze
        > nie może w niedziele ugotować rodzinnego obiadu a nie, ze kobieta
        powinna w
        > niedziele mieć czas dla siebie.

        Vivian, święte słowa. ZA każdym razem słyszę o rodzinie, domu, który
        jest nieposprzątany, uszkach, które są nieulepione, barszczu, który
        jest nieugotowany. Panom ze związku chodzi o ich własny interes,
        żeby ugotowano im ten barszcz, ulepiono te uszka. Czemu nikt nie
        powie, że pracownice hipermarketu potrzebują wolnego, żeby wypocząć,
        zrobić to, na co mają ochotę?
    • bonnieparker1 Re: Kobieto nie pracuj w Wigilię ! 23.12.07, 00:19

      A po co lepić uszka, zawijać ciasto, czy co gorsze mielić mak?
      To wszystko można kupić w spożywczym.Po co sobie utrudniać życie.
      Myślę, że problem tkwi gdzie indziej.Tak naprawdę tej pracy może być o wiele mniej, jeśli się ją rozłoży w czasie.Ale dochodzi tu kwestia ambicji. Nie wiem, ale z obserwacji widzę, że motorem napędzającym mogą być inne kobiety w rodzinie.Niestety, zdarza się np.teściowa, genialna w sprawach kuchni, która może dawać do zrozumienia, że jej synuś miałby najlepiej, stołując się u niej.I co wtedy robi jego partnerka życiowa?, otóż na ogół chce jej dorównać. A to rodzi uczucie psychicznej presji.To niekoniecznie wywołuje teściowa, ta z dowcipów, ale zastanówmy się, dla kogo tak naprawdę spełniamy się ( czyt. harujemy)przedświątecznie ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja