piekielnica1 29.12.07, 22:59 Historia sie powtarza - jak dlugo jeszcze? wiadomosci.onet.pl/1665349,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ggigus Re: ta matka miala plan by zabic 29.12.07, 23:23 jak długo ludzie słuchają biskupa Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta kolejna brylantowa mysl ggigus.... 29.12.07, 23:55 to sa slow biskupa, a nei kogos, kto slucha biskupa. widzisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus kolejna plaska zlosliwosc lolyty 30.12.07, 00:06 dopoki w tym kraju 95% ludzi deklaruje wiare i chodzi do kosciola, slowa takiego biskupa maja znaczenie jesli ludzie nabiora odwagi i znikna z kosciolow, nikt biskupa cytowac nie bedzie juz pojelas, lolyto, czy dla ciebie to zbyt abstrakcyjne? no chyba ze w USA taki wyrok sadu jest oczywiscie komentowany przez faceta, ktory dzieci nigdy nie mial imiec oficjalnie nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus ps lolyto - masz klopoty z czytaniem, skoro 30.12.07, 00:08 piszesz, ze to slowa biskupa - niczego innego nie twierdzilam, czy po prostu jak widzisz moj nick, to MUSISZ? jesli to ostatnie tu zachodzi, to moze skontaktuj sie z six_a Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ps lolyto - masz klopoty z czytaniem, skoro 30.12.07, 00:26 nie ggigisie, nie mam klopotow ani z czytaniem, ani z logika. Wolnosc slowa w tym kraju jest i swoj poglad w temacie moze wyrazic zarowno biskup jak i Ty albo sedzia wydajaca wyrok w sprawie. I kazde z was ma swoj poglad, skrajnie rozny, neizaleznie od tego, ilu ludzi jest katolikami. Smiem twierdzic, ze gdyby nagle 95% Polakow zdeklarowalo na pismie, ze biskup bredzi, on by dalej bredzil tak samo. Nei wyobrazam sobei, zeby zmienil zdanie na skutek spadku osobistej popularnosci. Dlatego tez wyrazilam swoje zdanie w temacie, mianowicie, ze ta zaleznosc nie jest tak oczywista, jak myslisz. Zwracam uwage, ze taka na przyklad wyborcza z tego co sie orientuje nie jest az tak prokoscielna, przeciez w koncu to oni rozdmuchali sprawe, i to w taki sposob, ze widac bylo ich sympatie po stronie matki, a stanowisko Chazana bylo przedstawieone tak, ze sie go nei dalo lubic, a czyta ja chyba wiecej niz te pozostale 5% niekatolikow? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus nie chodzi o samo bredzenie, lylyto 30.12.07, 00:35 tylko o posluch ten posluch jest zagwarantowany tchorzestwem wielu Polakow i Polek, ktorzy mowia i robia swoje, a slub musi byc koscielny, nawet z brzuchem gdyby Polacy odwazyli sie olac kosciol, biskup dalej mowilby swoje, ale mniej prasy by sie nim zajelo mimo to ciesze sie, ze napisalas post z argumentami do DYSKUSJI,a nie na moj temat oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: nie chodzi o samo bredzenie, lylyto 30.12.07, 00:49 no to wlasnei widzi mi sie, ze skoro wyborcza ma taka poczytnosc jak ma, a sedzia za swoj wyrok nei zostala publicznei ukamienowana przez zadny krwi tlum, to nie jest tak, ze te 95% jest tak kompletnie slepych. Co do drugiej czesci postu, cieszy mnie, ze to zauwazasz, choc martwi, ze tak pozno, bo ja zwyklam stosowac argumenty w dyskusji od dawna, tak na pare lat zanim sie pojawilas na forum. No zgoda, nie w rozmowkach z trollami, bo tych mozna wyzywac od idiotow a oni i tak wroca, czym udowadniaja, ze sa idiotami, ale o ile nie pisujesz alternatywnie pod ich nickami i ci sie dostalo ode mnei w ten sposob, to uwazam, ze mnei gleboko krzywdzisz swoja neisprawoedliwa ocena. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus ohoho 30.12.07, 01:09 nie wiem, kiedy ty sie pojawilas na forum czy ma to jakies znaczenie? chyba nie w 1. poscie w tym watku slabo ci z arg. szlo, ale mniejsza jesli cieszy cie, ze nie ukamienowanego sedziego, to ci wspolczuje tak serio bo chyba nie wiesz, jakie sa przepsiy w sprawie oaborcji i dlaczego ta kobieta wytoczyla proces, jesli cieszy cie, ze nikt nie protestowal to wspaniale, kamieniuja w krajach islamskich, zauwaz, ze Polska jest pare lat w EU jednak brak ci nadal argumentow, jak widac, nie wszyscy z wiekiem madrzeja Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus widzisz. lolyto,. zapomnialas 30.12.07, 14:17 o argumentach (ktory to już raz?) no i fakt, ze sie w XXI wieku w europjeksim kraju nikogo nie kamienuje za przestrzegabie prawa jest rzecza ehm oczywista Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: ten pan "uduchowiony" 30.12.07, 00:36 ma plan skazania na dożywotnie ŚWIADOME cierpienie dwie a może i więcej osób... Za każdym razem gdy taka sytuacja się powtórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Cóż - u katolików sprawa jest prosta. 30.12.07, 01:16 Baby mają rodzić, nie pyskować. A ksiądz osobą świętą jest i basta. ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Cóż - u katolików sprawa jest prosta. 30.12.07, 16:33 No i znów złożymy się wszyscy za podjudzane przez m.in tego biskupa nieprzestrzeganie prawa - bo gdzieżby w Łomży lekarz się odważył zrobić badania prenatalne. No a tak poza tym to tytuł wątku wzięty został chyba z jednego z komentarzy pod artykułem.A komentarze sa rózne; mnie najbardziej spodobał się ten apel do biskupa ,zaczynający się tym,że spędził swoje 70 lat w luksusie... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Cóż - u katolików sprawa jest prosta. 30.12.07, 17:08 > No a tak poza tym to tytuł wątku wzięty został chyba z jednego z > komentarzy pod artykułem. Z tytulu linkowanego artykolu - wywnioskowalam, ze to wypowiedz biskupa, bo przeciez najpierw jest artykol a pozniej powstaja komentarze. Ale to nic pewnego - juz sie zdarzalo, ze lytul zmieniano "w miedzyczasie" Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Mnie najbardziej - uwagi o finansowaniu leków 30.12.07, 17:55 Co tam zresztą leków, w ogóle egzystencji! A może pan biskup po prostu da im pracę, gdy dorosną? Decyzja o aborcji to nie jest takie rozrywkowe pam-pam-pam uchylającej się od obowiązków matki. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 30.12.07, 18:36 Hierarchowie sami tworzą atmosferę, która może okazać się szkodliwa dla tego dziecka, bo mówią mu, że matka chciała je zabić, a prawda jest zgoła odmienna. Jeśli to dziecko będzie miało w przyszłości problemy natury psychicznej, to będzie to właśnie zasługa takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ta matka miala plan by zabic 30.12.07, 18:55 saszenka2 napisała: > Hierarchowie sami tworzą atmosferę, która może okazać się szkodliwa > dla tego dziecka, bo mówią mu, że matka chciała je zabić, a prawda > jest zgoła odmienna. Zaraz, a jaka dokładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 30.12.07, 21:14 kochanica-francuza napisała: > saszenka2 napisała: > > > Hierarchowie sami tworzą atmosferę, która może okazać się szkodliwa > > dla tego dziecka, bo mówią mu, że matka chciała je zabić, a prawda > > jest zgoła odmienna. > > Zaraz, a jaka dokładnie? Taka, że proces dotyczył prawa rodziców do badań prenatalnych. Owszem, na ich podstawie mozna się domagać aborcji, ale aborcja nie jest zabijaniem dziecka, choć niektórzy mogą tak nazywać płód dla własnych potrzeb, ale tu mamy do czynienia z celowym wprowadzaniem w błąd, słowną manipulacją, która ma przynieść taki, a nie inny skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 02:04 hm, prawda zgola odmienna bylaby, gdyby albo matka w ogole aborcji nie rozwazala, albo, gdyby chcieli aborcji dokonac hierarchowie koscielni. W zaistnialej sytuacji prawda jest jedynie w rozny sposob, w zaleznosci od swiatopogladu, interpretowana, a to nie jest to samo, co "zgola odmienna". Sa dwa poglady na temat tego, od jakiego momentu mozna mowic o zabiciu czlowieka, i wyznawcy OBU z nich maja prawo twierdzic, ze ich przeciwnicy posluguja sie slowna manipulacja. Ale zadne z nich nie ma monopolu na prawde. Trudno tez powiedziec, kto ma racje, nei bedac w skorze tej dziewczynki. Ja nei mam pojecia, czy, gdybym sie dowiedziala, ze mialam sie nei urodzic, ale wbrew woli mojej matki wyszlo inaczej, bylaby to dla mnie trauma czy nie. Niewykluczone, ze byalby w nieparzyste dni tygodnia, a w parzyste by mi to latalo. Tak czy inaczej, obserwuje od dawna swego rodzaju schzofrenie u tej czesci spoleczenstwa, ktora jest nastawiona proliberalnie i ateistycznei, a antykatolicko. Z jednej strony mianowicie bardzo sie oni irytuja faktem, ze kk w Polsce jest troche za blisko poityki i wladzy, z drugiej, burza sie neizmiernie, kiedy przedstawiciele tegoz kk przedstawiaja swoje poglady, ktore akurat w tej sprawie sa takie, jakie sa, od dawna. No nie da sie zjesc ciastka i miec ciastka, albo mozna zadac calkowitego rozdzialu kosciola od panstwa, ale wtedy ten kosciol moze sobie prezentoac poglady jakie chce i wara panstwu od tego, (a jesli to kosciol zdobywa rzad dusz a nei rzad, no to najwyzej nalezy sie od neigo uczyc, jak to zrobic), albo mozna zadac od kosciola zeby poglady mial i prezentowal takie jakie deokratycznei wybranemu swaitopogladow i rzadowi pasuje, ale wtedy jednak trzebaby chyba ta religie upanstwowic, prezydent bylby jednoczesnie glowa kosciola, wyznawcy byliby wyznawcami kosciola polskiego, a nei katolickiego i tak dalej. Inna rzecz, ze wtedy by sie instytucja kosciola skompromitowala z predkoscia swiatla, majac za hiearchow nasze elity polityczne. Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 10:33 W tym akurat wypadku kk nie przedstawia swoich poglądów, tylko szkaluje konkretne osoby. Ci Państwo powinni wyoczyć biskupowi proces cywilny i otrzymać odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 13:29 w tym wypadku tak, ale ja mowie o szerszym zjawisku (z jednej strony domaganie sie zeby religii nie bylo w szkolach, z drugiej strony domaganie sie niewciskania okreslonych pogladow. No to mozna sie domagac jednego ALBO drugiego. W tej chwili jest paranoicznie, bo kk sie do polityki miesza a kolejne rzady bezwarunkowo wszystko lykaja, a mogliby zazadac, ze jesli chcecie uczyc tego i tego, to poza murami szkol, jesli w szkolach, to my musimy miec prawo akceptacji programu nauczania). No ale to juz wina dupiatych rzadow.) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 14:28 Wiesz, nie rozumiem twojego rozumowania, a jeśli, to widze to dokładnie naodwrót: to ty popadasz w sprzeczność. Z jednej strony kk jest siłą której ulegaja wszystkie rządy, od czasów Gomółki do Tuska, z drugiej - za nic nie odpowiedzialną. I klecha publicznie ubliżający konkretnej rodzinie i podjudzający tłum do szykanowania jej jest bezkarny, a kibicują mu takie osoby jak ty, tłumaczące to wolnością słowa, a z drugiej nagminnie jest łamane prawo dopuszczające i badania i usunięcie ciąży w tej sytuacji. Osoby takie jak ja, które pragną ograniczenia WŁADZY kościoła nie nawołują , ajkby ci się wydawało do ograniczenia wolności wypowiedzi najbardziej nawet odjechanego funcjonariusza koscielnego pod warunkiem,że będzie ponosić konsekwencje prawne swojego zachowania.W Polsce niczego nie ponosi - ma nieograniczony dotęp do mediów,poparcie rządów i zero odpowiedzialności. I to mi się niepodoba - nie ma w tym żadnej sprzeczności.Demokracja oznacza też równośc wobec prawa - dla ofiar celibatu też. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 15:42 ja mu nie kibicuje, nie wiem, skad to wzielasm, co dokladnie rozumeisz przez "osoby takie, jak ja"? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 15:53 lolyta napisała: > ja mu nie kibicuje, nie wiem, skad to wzielasm, co dokladnie rozumeisz przez > "osoby takie, jak ja"? > Przez mgłę przypominam sobie,że masz podobne do kościelnych poglądy w sprawie przerywania ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 16:35 to to musi byc bardzo gesta mgla :)) gdyz albowiem ja nigdy na forum mojego pogladu w tej sprawie nie ujawnilam. Owszem, mozna sobie wnioski na podstawie moich wypowiedzi wysnuwac, ale ja za te wnioski nie biere zadnej odpowiedzialnosci. Natomiast w dyskusjach okolokoscielnych ja nigdy nie stoje przeciwko pogladowi, zawsze zwalczam jedynei nieprzemyslane argumenty, bedace jakims bezmuyslnie powtarzanym pseudologicznym ciagiem, a tych jest po rowno po obu stronach. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 19:28 lolyta napisała: > to to musi byc bardzo gesta mgla :)) A to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus kk moze sie mieszac do polityki 02.01.08, 19:38 i robi to, ale tu jest mieszanie sie do prawa nie zastosowano przepisu prawa, a kk i jego biskupi urzadzaja kampanie nienawisci z syndromem ocalenca w imie milosci do blizniego zapewne nie mam problemu z tym, ze biskup sie wypowiada w jakiejs kwestii ale powtarzam . gdyby wiecej ludzi mialo odwage w Pl czynem i slowem pokazac, gdzie maja kk, to biskup moglby sobie gadac, jak gada np. w Niemczech Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: kk moze sie mieszac do polityki 02.01.08, 19:44 ggigus napisała: biskupi urzadzaja kampanie > nienawisci z syndromem ocalenca Właśnie! przeoczyłam, a przecież o to chodzi! W ciągu kilkunastu lat kampanii nienawiści wytworzyli w wielu kobietach "syndrom poaborcyjny", więc idą za ciosem.Nie przepuszczą nikomu, o kim wiedzą, nagłosnią i wytworza w biednych dzieciach syndrom osoby, której matka jest atakowana nienawiścią. To planowa akcja. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 21:55 lolyta napisała: W tej chwili jest paranoicznie, bo kk sie do polityki miesza a kolejn > e > rzady bezwarunkowo wszystko lykaja, a mogliby zazadac, ze jesli chcecie uczyc > tego i tego, to poza murami szkol, jesli w szkolach, to my musimy miec prawo > akceptacji programu nauczania). No ale to juz wina dupiatych rzadow.) Mamy konkordat. Dlatego jest religia w szkołach i państwo dotuje uczelnie, gdzie bada się liczbę diabłów na łebku od szpilki. Oprócz dupiatych rządów mamy też dupiate media, które zawsze skwapliwie przytoczą opinię biskupa, jakby był on liderem jakiejś partii. Przecież biskup ma własną trybunę w postaci choćby ambon. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 22:45 przyznam, ze nei wglebialam sie dokladnie (ani niedokladnie) w zawilosci konkordatu, ale czy on wyraznie mowi "panstwo polskei bedzie dawac dupy kosciolowi kiedy tylko ten zechce, gdzie tylko zechce, i na takich warunkach, jak on zechce na zawsze, az po marny koniec tego swiata", czy tez, ze jest to umowa dwoch stron i obie strony moga negocjowac o swoim zakresie wplywow? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 14:47 Co do podziału ról w tym 'więziennym seksie', to się zgadza. Tekst jest krótki, najlepiej przeczytać. Polecam np. art. 12, 15, 21, 22... www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/konkordat_rp.html Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 23:09 floric napisał: > W tym akurat wypadku kk nie przedstawia swoich poglądów, tylko > szkaluje konkretne osoby. Ci Państwo powinni wyoczyć biskupowi > proces cywilny i otrzymać odszkodowanie. Również odnoszę takie wrażenie. Mam nawet wrażenie, że co poniektórzy próbują nawet wmówić tym dzieciom, co powinny czuć w związku z tym, co chcieli zrobić rodzice. Moim zdaniem to przekroczyło pewną granicę. Prywatną sprawą Kościoła byłoby, gdyby ksiądz z ambony powiedział do wiernych, że nie powinni korzystać z aborcji, ale nie napiętnował konkretną rodzinę, która dochodzi swych praw przed sądem. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 15:08 Jeszcze raz wezmę pod lupę twój tekst, żeby zrozumieć, jaki mi ścieżkami chadza twoja logika. lolyta napisała: > hm, prawda zgola odmienna bylaby, gdyby albo matka w ogole aborcji nie > rozwazala, albo, gdyby chcieli aborcji dokonac hierarchowie koscielni. ???? Gdyby hierarchowie chcieli usunąć nieswoją (pani W. ciążę) to byłoby coś zupełnie z innej beczki, bez żadnej analogii. W > zaistnialej sytuacji prawda jest jedynie w rozny sposob, w zaleznosci od > swiatopogladu, interpretowana, a to nie jest to samo, co "zgola odmienna". To jest dokładnie to samo.To własnie jest ta odmienna prawda. Dla biskupa spłukanie zygoty ze szkiełka laboratoryjnego to jest morderstwo i ma prawo do swoich czuy organizacyjnych poglądów, choćby najbardziej cudacznych.I te poglądy to jest jego instytucji prawda.Spytaj biskupa,czy to co oficjalnie ( bo księża prywatnie maja różne poglądy) ogłasza, to jest PRAWDA.Odpowie ci,że tak. Dla mnie prawdą jest co innego. Prawdy o której tu piszesz nikt nie zna, jeno sama Bogini i jako twór mityczny nie powinna być brana pod uwagę. > Sa dwa poglady na temat tego, od jakiego momentu mozna mowic o zabiciu > czlowieka, i wyznawcy OBU z nich maja prawo twierdzic, ze ich przeciwnicy > posluguja sie slowna manipulacja. Ale zadne z nich nie ma monopolu na prawde. W Polsce monopol na prawde ma kościół katolicki.To co piszesz mija się więc ze stanem faktycznym. > Trudno tez powiedziec, kto ma racje, nei bedac w skorze tej dziewczynki. A kto w ogóle o to pyta? Kto ma prawo do rozważania tego zagadnienia? Uważasz,że w ramach wolności słowa jakis zboczek może wyjść na trybunę i przez megafon rozważać do twoich sąsiadów, czy masz orgazm podczas uprawiania seksu ze swoim mężem, czy nie, a jeśli tak, to czy na to zasłużyłaś i powinnaś być potępiona? Czy raczej od razu zadzwoniłabyś na policję,żeby załatwili sprawę? Dalej o mnie: Z jednej strony mianowicie bardzo sie oni irytuja faktem, ze kk > w > Polsce jest troche za blisko poityki i wladzy, z drugiej, burza sie neizmiernie > , > kiedy przedstawiciele tegoz kk przedstawiaja swoje poglady, ktore akurat w tej > sprawie sa takie, jakie sa, od dawna. No i tu za ch.j nie widze rozbieżności. No nie da sie zjesc ciastka i miec > ciastka, ???????? albo mozna zadac calkowitego rozdzialu kosciola od panstwa, ale wtedy > ten kosciol moze sobie prezentoac poglady jakie chce i wara panstwu od tego, Nie kochanie.Rozdział kk od państwa, wolnośc głoszenia dowolnych treści - owszem, ale łamanie prawa, naciskanie i podjudzanie do łamania prawa, terroryzowanie po to, by łamac prawo - to już nie. Sytuacja z cistkiem wygląda inaczej: albo kler oficjalnie współrządzi i stanowi JAWNIE prawa jakie mu wygodniej - wtedy żadne pzrerywanie ciąży,badania prenatalne,środki antykoncepcyjne,oświata seksualna, równouprawnienie kobiet itp - mamy sytuację uczciwą. Albo rozdział państwa od kościoła - przerywanie ciąży jest możliwe w ramach prawa, badania prenatalne też (wiem,że tobie to się nie spodoba, ale takie mamy prawo),ale nawoływanie do łamania prawa, zastraszanie, publiczne linczowanie, obrażanie - jednym słowem - nadużywanie wolności słowa - jest karane. A kk chce mieć ciastko i zjeść ciastko - absolutną władzę i zero odpowiedzialności, bo póki co, to biskupi wywierają wpływ na lekarzy, ale płacić musimy my. (a > jesli to kosciol zdobywa rzad dusz a nei rzad, no to najwyzej nalezy sie od > neigo uczyc, jak to zrobic), A, no teraz jasne jest, o co ci chodzi - o prawo zbójeckie.Jesli junta sobie przejmie rządy, to może wieszac ludzi na latarniach, bo takie poglądy zawsze głosiła, a marionetkowy rząd może jej lizać odbytnicę.Takie jest prawo silniejszego i jest fajnie, nie chcecie junty, to se zróbcie przewrót i sami wieszajcie kogo chcecie.Tak to widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 15:37 nie jakos opacznie to zanalizowalas, lupa nei ta :)) albo co, ale to wieczorem napisze dokladniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 04.01.08, 06:21 kocia. strasznie dlugi wywod, a chodzi o rzecz prosta jak konstrukcja cepa: w stwierdzeniu "prawda jest zgola (= zupelnie, calkowicie) odmienna" zawiera sie zalozenie, ze ta prawda jest znana. A nie jest. Co zas do tego, czy aborcja rowna sie zabiciu: oczywiscie, ze tak. Jesli sie jakis zywy organizm pozbawia zycia, to to sie nazywa zabijanie, niezaleznie od tego, czy sie zabija czlowieka w celach rabunkowych, prosiaka w celach spozywczych czy bakterie w celach leczniczych. Jak zreszta widac na powyzszym przykladzie, zabijanie nie musi byc jednoznacznie niemoralne. Jedyne, co do czego sa watpliwosci i nikt nie ma prawa do stwierdzenia, jaka jest prawda, no moze oprocz plodow, ale z nimi sie nie sposob skomunikowac, to w ktorym momencie zaczyna sie czlowiek. Jedni stawiaja na poczecie, inni na narodziny, inni na moment w ktorym plod potencjalnie moglby przezyc poza organizmem matki, ja stawiam na pierwszy przeblysk swiadomosci wlasnego istnienia, tyle, ze kiedy on jest, tego nie wie nikt, wiec nie ma znanej zadnej prawdy, ani takiej, ani "zgola odmiennej". Temu, ze plod zyje, a wiec mozna go zabic, to chyba nawet Ggigus trudno byloby zaprzeczyc, ergo - aborcja jest bez watpienia zabijaniem. Nie wiadomo tylko, czy jest to zabijanie czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 04.01.08, 06:26 > (a > > jesli to kosciol zdobywa rzad dusz a nei rzad, no to najwyzej > nalezy sie od > > neigo uczyc, jak to zrobic), > > A, no teraz jasne jest, o co ci chodzi - o prawo zbójeckie.Jesli > junta sobie przejmie rządy, to może wieszac ludzi na latarniach, bo > takie poglądy zawsze głosiła, a marionetkowy rząd może jej lizać > odbytnicę.Takie jest prawo silniejszego i jest fajnie, nie chcecie > junty, to se zróbcie przewrót i sami wieszajcie kogo chcecie.Tak to > widzisz? > nie, nei tak. Proponuje na chwile zawiesic emocje ktore zywisz w keirunku panow w kieckach i zastanowic sie, dlaczego im sie udaje, a innym nie. Podpowiedz: u zrodel nie ma nienawisci do wszystkeigo, co sie rusza, ale tez nei chodzi o jakas wszechogarniajaca milosc blizniego swego. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 04.01.08, 13:02 lolyta napisała: co do tego o zabijaniu: jasne, że skrócenie żywota bakterii, zygoty czy czegfo innego jest zabijaniem, ale ważny jest też, a w tym wypadku przede wszystkim kontekst.Pan biskup nie mówi o słownikowym roZumieniu zabijania, tylko o zabójstwie, czynie kryminalnym. A swoją drogą, moznaby się zastanowić nad tym fragmentem z synoptyka: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle." Co do tego, od którego momentu mozna płód usunąć, to też nie wiązałabym tego z człowieczeństwem.Płód, nawet najwczesniejszy, który już ma swój odrębny i ustalony kod genetyczny jest płodem człowieka. Co do momentu dopuszczalnego przerwania ciąży pzryjęłabym ten, gdy nie ma jeszcze świadomości, podobnie jak ty i chyba większość zastanawiających się nad tym zagadnieniem. zastanowic sie, dlaczego im sie udaje, a innym nie. Podpowiedz: u > zrodel nie ma nienawisci do wszystkeigo, co sie rusza, ale tez nei chodzi o > jakas wszechogarniajaca milosc blizniego swego. Ja to widze zgoła inaczej, tzn domyslam się,ze ty uważasz,że władze swoją zawdzięczają jakims szczególnym umiejętnościom. Ja widzę to tak,że ta religia pasowała Konstantynowi jako obowiązująca w państwie rzymskim, a ono stosowało swoistą taktykę 'pax romanum' - trzymało podległe ludy za mordę dzięki wojskom.I katolicyzm, czyli religia chrzescijańska dostosowana do zasad Imperium Romanum odziedziczył po Rzymie ich sposoby. Wiele lat rządził za pomoca miecza - bezpośrednio albo przez szantaż.Te wszystkie Canossy,wojny krzyżowe itp to polityka przemocy. Przemocy i nietolerancji.Przed katolicyzmem Europa miała swoje religie i bóstwa, ale bez monopolu.Kupcy przywozili swoje boginie i stawiano im święte kamienie na równi z lokalnymi.Tak było w całej Europie, dopiero katolicyzm wybił wszystkie bóstwa oprócz własnego. To jest ta tajemnica.Kościól katolicki współpracował ze wszystkimi rządami bardzo długo- jeszcze przed wojną chłop za jakies uchybienie wobec koscioła mógł być wychłostany, często na oczach swoich dzieci. To co się teraz u nas dzieje to po prostu ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 04.01.08, 13:07 Dodam jeszcze,ze katolicyzm przejął to, co było cennego w lokalnych religiach - obrzędy przejścia,cyklu rocznego i inne.Chrzest, wekjście we wczesny wiek młodzieńczy, wczesna adolescencja, ślub, pogrzeb - te wazne obrzędy z życia wspólnoty zabrał dla siebie i po swojemu pzrekabacił.Przesilenia wiosenne, letnie,dozynki, okres zbioru ziół i wiele, wiele innych - sa w całości ukradzione wcześniejszym religiom. I ludzie, którzy żyją we wspólnotach, chcąc niechcąc biora tę żabę.Teoretycznie mogliby wyszukać sobie innych patronów dla tych wydarzeń, ale w praktyce to bardzo trudne, tym bardziej,że KK wywęszy każdy zamach na swoją władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
notakk _ Bzdura - kościół patrzy tylko ZE swojego punktu 10.01.08, 04:57 > hm, prawda zgola odmienna bylaby, gdyby albo matka w ogole aborcji nie > rozwazala, albo, gdyby chcieli aborcji dokonac hierarchowie koscielni. W - bzdura, kościół ocenia to ZE SWOJEGO punktu widzenia i dlatego powstał taki absurd! Otóz ktoś może nie uważac za morderstwo aborcji, wtedy nie ma tutaj paradoksu, że jest jakaś krzywda. Ja np: uważam, że zarodek czy płód np: 20 dniowy nie jest pełnoprawnym człowiekiem. O wiele wyżej stawiam tutaj już dobro istniejącego cżłowieka, niż tylko potnencjalnego. Nie płacze nad każdym możliwym życiem, bo inaczej bym się załamał, że 300 mln plemników ginie przy spuście :)) 300 mln teoretycznych, potencjalnych osób, wow. Jest osoba żyjąca, mająca swoje problemy, mogąca nawet stracić życie, i ona jest nie ważna. Ja uważam ją za wazniejszą. To sa trudne sprawy, bo to czesto kwestia wyboru .... Załóżmy że jedziesz autem, nagle wpada na jezdnie gromada dzieci, tak radosnych że nie zauważają że jedziesz. I teraz masz do wyboru, przejechać nie, albo skręcić na pobocze - ale na poboczach stoją po 1 osobie. Nie wychamujesz. Co robisz? Zabijasz 1 dziecko skręcając w pobocze - ale ono jest NIEWINNE temu! Czy tez zrządzeniem losy zabijach (nadal chamując) te grupke dzieci co wbiegło - jest więcej ofiar, ale same sobie winne, wtargnęły na drogę I co? Los - zabijasz kilku? Czy może wybierasz? I zabijasz tylko jedno? I widzisz, ja tutaj bym zostawił kwestie wyboru takiej osobie - nie osądzał bym jej! Zaś KK w tej sytuacji mówi - ZABIJ te grupke osób. Nie masz wyjścia, tak ma być. Ta kobieta miał do wyboru, być może zabić siebie lub pogorszyc swój stan i zostawić kiloro dzieci, lub przerwać życie osóbki, która jest czystka kartą, "niewiele" traci. Tzn. życie. Ale inni traca życie i cos jeszcze, bo to zapisane karty. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 09:44 Dwie refleksje odnośnie tej sprawy: 1. Mam nadzieję, że skierowanie na badania prenatalne przestanie być w końcu łaską pańską, która spływa na wybrańców. Wbrew pozorom sprawiedliwość społeczna istnieje i nie może być tak, że zdrowe dzieci rodzą tylko ci, których na to stać. 2. Kto przy zdrowych zmysłach decyduje się na drugie dziecko mając już jedno dziecko chore w domu i metraż, który nie zapewnia godnych warunków życia nawet tej trójce?! Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 13:31 ad. 2: jewszcze z pierwszego artykulu 6 lat temu pamietam, ze ta matka stosowala antykoncepcje tylko ta zawiodla. Pierwsza instancja do ktorej poszla z placzem co robic, to byl ksiadz, a ten wymiekl i powiedzial, ze czego by nie zrobila, to bedzie tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a A nie? 02.01.08, 15:50 Chciała zabić. Świadczenie finansowe samo w sobie popieram, państwo powinno wspomagać finansowo osoby chore i ich opiekunów. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A nie? 03.01.08, 18:39 ell.a napisała: > Chciała zabić. > Świadczenie finansowe samo w sobie popieram, państwo powinno > wspomagać finansowo osoby chore i ich opiekunów. Np. jaką kwotą? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 04.01.08, 11:19 > Np. jaką kwotą? Odpowiednią dla danej osoby cierpiącej na konkretne dolegliwości, kwota powinna opierać się na kosztach lekarstw, opieki i rehabilitacji. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza W omawianym przypadku 05.01.08, 00:11 osiemset tysięcy złotych. Może by to z osobistej kieszeni sfinansował ksiądz Jankowski, zamiast kupować sobie merce? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: W omawianym przypadku 08.01.08, 15:12 > Może by to z osobistej kieszeni sfinansował ksiądz Jankowski, zamiast kupować> sobie merce? Dlaczego akurat on? To nie on doprowadził do poczęcia dziecka. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: W omawianym przypadku 09.01.08, 18:27 > > Dlaczego akurat on? Bo go stać. Więc z miłości chrześcijańskiej. To nie on doprowadził do poczęcia dziecka. Ach, rozumiem. Kościół, choćby pływał w złocie, "nie doprowadził do poczęcia dziecka". To te wredne i rozpustne kobity, którym ciąża w różny sposób zagraża, zamiast żyć w celibacie, uprawiają seks! Choćby i z zabezpieczeniem, ale ono może zawieść. Z drugiej strony, kobiety mają poczynać i rodzić dzieci dla ciągłości społeczeństwa (oraz płodzenia wiernych), ale to oczywiście drobiazgi... Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: W omawianym przypadku 10.01.08, 09:27 > Bo go stać. Więc z miłości chrześcijańskiej.< Może to robić. Ale nie musi. I ma prawo swoje pieniądze kierować wedle swego uznania. > Ach, rozumiem. Kościół, choćby pływał w złocie, "nie doprowadził do poczęcia> dziecka". A doprowadził? I co ma do tego złoto? >To te wredne i rozpustne kobity,< Dlaczego wredne? Po prostu bezmyślne i nieodpowiedzialne. I nie tylko kobiety, mężczyźni też. >którym ciąża w różny sposób zagraża,> zamiast żyć w celibacie, uprawiają seks! Choćby i z zabezpieczeniem, ale ono> może zawieść.< Jest ryzyko, to ich decyzja, której skutki powinny ponosić one a nie dziecko. Zawsze mogą się wysterylizować. > Z drugiej strony, kobiety mają poczynać i rodzić dzieci dla ciągłości> społeczeństwa (oraz płodzenia wiernych), ale to oczywiście drobiazgi...< Z tego co wiem to kobiety same dzieci nie poczynają. Poczęcie dziecka jest konsekwencją decyzji rodziców. Nie ma takiego przymusu aby zachodzić w ciążę. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Niestety, nie mogą 11.01.08, 19:21 W POlsce sterylizacja teoretycznie jest dozwolona z powodów zdrowotnych, gdy lekarz wyrazi zgodę. Nie było przypadku, żeby ją wyraził. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Ellu, jesteś zakonnicą? 11.01.08, 19:22 A zdobywać pieniądze dziwnymi drogami też ma prawo według swego uznania? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: W omawianym przypadku 11.01.08, 23:43 ell.a napisała: > > Bo go stać. Więc z miłości chrześcijańskiej.< > > Może to robić. Ale nie musi. I ma prawo swoje pieniądze kierować > wedle swego uznania. No właśnie. Nie tak dawno czepiałaś się Żydów, że innym pożyczają z odsetkami, bo sama wiedziałaś za ile procent powinni komu pożyczać. > dziecko. Zawsze mogą się wysterylizować. W Polsce to niemożliwe. Żaden lekarz tego oficjalnie nie zrobi. poczynają. Poczęcie > dziecka jest konsekwencją decyzji rodziców. Nie ma takiego przymusu > aby zachodzić w ciążę. Ale Kościół na to wpływa, zakazując stosowania antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A dlatego, że on ma 09.01.08, 18:28 A gdyby kobiety nie poczynały dzieci, nie byłoby ciągłości społeczeństwa. Zapominasz o tym, obłudnie oznajmiając "to nie on doprowadził..." Oczywiście, ta pani wiedziała, co jej grozi. Ale nie każda ciężarna in spe wie o tym. Czasem problemy wychodzą W TRAKCIE CIążY. To co, kobieta ma mieć wizje profetyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A dlatego, że on ma 10.01.08, 09:36 > A gdyby kobiety nie poczynały dzieci, nie byłoby ciągłości społeczeństwa.> Raczej same nie poczynają z tego co wiem... > Zapominasz o tym, obłudnie oznajmiając "to nie on doprowadził..."< Ale co to ma do rzeczy. Nie walczę o ciągłość społeczeństwa tylko o życie konkretnych ludzi. Niekatolik tez ma prawo do życia, to nie obłuda. A katolik z drugiej strony może decydowac ile dzieci począć. > Oczywiście, ta pani wiedziała, co jej grozi. < No właśnie. I nie jej tylko dziecku. >Ale nie każda ciężarna in spe wie > o> tym. Czasem problemy wychodzą W TRAKCIE CIążY. To co, kobieta ma mieć wizje> profetyczne?< Jakie problemy? Bo chory płód to nie jest usprawiedliwienie do zabicia. Choroba matki - należy leczyć matkę nie zabijając płodu. Temat do dyskusji istnieje jeśli życie matki jest zagrożone. W takim przypadku kobieta ma prawo do każdego leczenia bo jej zycie należy ratować. Ale nie celowo zabijac płód, jeśli on obumrze w wyniku inwazyjnego badania czy leczenia to nie jest aborcja bo celem nie było zabicie niewygodnego płodu tylko ratowanie życia matki. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Jakie problemy? A idź se na patologię ciąży 11.01.08, 19:24 to się dowiesz. Zakrzepica, jaskra, problemy z siatkówką oka, problemy ze wzrokiem. A jeśli się nie da? Leczyć matki w ciąży nie usuwając ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: Jakie problemy? A idź se na patologię ciąży 15.01.08, 15:47 > Zakrzepica, jaskra, problemy z siatkówką oka, problemy ze wzrokiem.< Trzeba leczyć zakrzepicę, jaskrę itd. > A jeśli się nie da? Leczyć matki w ciąży nie usuwając ciąży?< Podaj jakiś przykład. Raczej nie ma takiej możliwości. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Jakie problemy? A idź se na patologię ciąży 16.01.08, 18:25 ell.a napisała: > > Zakrzepica, jaskra, problemy z siatkówką oka, problemy ze wzrokiem.< > > Trzeba leczyć zakrzepicę ... która jest WYNIKIEM ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie pytanie do ekspertki :) 15.01.08, 17:40 Jak KK zapatruje się na problem ciąży pozamacicznej? Czy to prawda, że z zabiegiem należy CZEKAĆ, az nastąpi krwotok (żeby się nazywało, że to zabieg medyczny, którego celem jest ratowanie życia, a nie przerwanie ciąży - logicznie rzecz biorąc,dopóki nie ma uszkodzenia organizmu, taki zabieg nie jest niezbędny)? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: pytanie do ekspertki :) 16.01.08, 11:15 kot_w_zimie napisała: > Jak KK zapatruje się na problem ciąży pozamacicznej? Czy to prawda, że z> zabiegiem należy CZEKAĆ, az nastąpi krwotok (żeby się nazywało, że to zabieg> medyczny, którego celem jest ratowanie życia, a nie przerwanie ciąży - logiczni> e> rzecz biorąc,dopóki nie ma uszkodzenia organizmu, taki zabieg nie jest niezbędn> y)?< Ciekawy problem poruszasz. Nie znam szczegółowej nauki Kościoła na ten temat. Więc Ci nie powiem czy to PRAWDA, przypuszczam, że nie, bo życie matki jest przez ciążę pozamaciczną bezpośrednio zagrożone i przed krwotokiem i w trakcie, a ta ciąża i tak nie ma szans na przeżycie. W każdym razie przy ciąży pozamacicznej nie ma mowy o aborcji w takim sensie jak przy ciąży prawidłowej. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: pytanie do ekspertki :) 16.01.08, 23:04 kot_w_zimie napisała: > Jak KK zapatruje się na problem ciąży pozamacicznej? Czy to prawda, że z > zabiegiem należy CZEKAĆ, az nastąpi krwotok (żeby się nazywało, że to zabieg > medyczny, którego celem jest ratowanie życia, a nie przerwanie ciąży - logiczni > e > rzecz biorąc,dopóki nie ma uszkodzenia organizmu, taki zabieg nie jest niezbędn > y)? Kocie, z tego, co wiem, tak właśnie to wygląda. Nieważne, że kobiecie coś może pęknąć, zarodek, który nie ma szans na przeżycie i tak ma więcej praw. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: A nie? 03.01.08, 19:24 ell.a napisała: > Chciała zabić. A nie. Chciala dokonac badan. Co do reszty, miala dylemat, co zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 03.01.08, 22:42 lolyta napisała: > ell.a napisała: > > > Chciała zabić. > > A nie. > Chciala dokonac badan. > Co do reszty, miala dylemat, co zrobic. > Lolyta, dobrze to ujęłaś. Nikogo nie powinno obchodzić, co ona by postanowiła. Chodzi tutaj o to, że lekarze nie pozwolili tej kobiecie na wykonanie stosownych badań. Ich nie powinno obchodzić, co ona z tą wiedzą zrobi, to jej sprawa. Przy okazji widzimy jakiś strach przed ewentualną decyzją o usunięciu ciąży. Pojawia się tutaj pytanie, czy lekarze nie odmawiają czasami prawa do badań, bo jeszcze by się zdarzyło, że ktoś zdecydowałby się na aborcję. Poza tym, to jest ważny proces, ponieważ dzięki niemu zaczęło się mówić o badaniach prenatalnych, do których każdy powinien mieć prawo i powinny być one powszechnie dostępne. Dziwię się, że tak wielu ludzi łączy je automatycznie z chęcią usunięcia ciąży. Przecież nie każda kobieta, która prosi o skierowanie, ma takie plany. Czasami po prostu chce poznać pewne fakty dotyczące jej dziecka. Jak tak dalej pójdzie i nadal Kościół będzie nadawał ton tej dyskusji, to dojdzie do tego, że badania prenatalne będą utożsamiane z szatańskim pomysłem, "żądzą mordowania nienarodzonych". Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 04.01.08, 11:21 > > Chciała zabić. > > A nie. > Chciala dokonac badan. > Co do reszty, miala dylemat, co zrobic.> Ze słów tej pani jasno wynika co chciała zrobić; jeśli płód byłby obciążony ta samą wadą co pierwsze dziecko, chciała dokonać legalnej aborcji. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A nie? 04.01.08, 13:16 ell.a napisała: Ze słów tej pani jasno wynika co chciała zrobić; jeśli płód byłby > obciążony ta samą wadą co pierwsze dziecko, chciała dokonać legalnej > aborcji. I usunięcie ciąży i badania były LEGALNE, czyli ona miała do nich prawo.Nielegalne było uchylanie sie od tego. Postulujesz,żebym ja, czy wiele innych osób płaciło za koszty leczenia, a raZczej rehabilitacji osób urodzonych z ciężkimi wadami genetycznymi, wytedy, gdy pojawiły się na świecie w wyniku przestępstwa.Ja jestem za odpowiedzialnościa za czyny : skoro jestes pzreciwna i badaniom i przerywaniu patologiczneych ciąz, powinnaś ty i tobie podobni za to płacić z waszej osobistej kieszeni - to elementarna przyzwoitość. Dam ci taki pzrykład: jestes w głośnej grupie która żąda usunięcia znaków drogowych , ukradkiem je usuwa i domaga się,żeby koszty leczenia ofiar wypadków pokrywali wszyscy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 08.01.08, 15:10 > I usunięcie ciąży i badania były LEGALNE, czyli ona miała do nich > prawo.Nielegalne było uchylanie sie od tego.< Przypominam, ze wątek nie dotyczy problemów prawnych a intencji tej osoby. Chciała zabić. I tyle. > Postulujesz,żebym ja, czy wiele innych osób płaciło za koszty > leczenia, a raZczej rehabilitacji osób urodzonych z ciężkimi wadami > genetycznymi, wytedy, gdy pojawiły się na świecie w wyniku > przestępstwa.< To dziecko nie pojawiło się na świecie w wyniku przestępstwa tylko w wyniku zgodnego współżycia rodziców. <Ja jestem za odpowiedzialnościa za czyny > Ja też. Ktoś kto nie może miec dzieci ze względów zdrowotnych nie powinien zachodzić w ciążę. >skoro jestes > pzreciwna i badaniom i przerywaniu patologiczneych ciąz, < Jestem jak najbardziej za badaniami. >powinnaś ty > i tobie podobni za to płacić z waszej osobistej kieszeni - to > elementarna przyzwoitość.< Jest to możliwe w przypadku gdy zaistnieje podział podatkowy ze względu na poglądy. Wtedy Ty płacisz np. za aborcje i in-vitro a Ja i rodzice za rehabilitację. > Dam ci taki pzrykład: jestes w głośnej grupie która żąda usunięcia > znaków drogowych , ukradkiem je usuwa i domaga się,żeby koszty > leczenia ofiar wypadków pokrywali wszyscy ludzie. Przykład, wybacz, idiotyczny. To się nijak ma do opisywanej sytuacji. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: A nie? 08.01.08, 15:59 > Przypominam, ze wątek nie dotyczy problemów prawnych a intencji tej > osoby. Chciała zabić. I tyle. gdyby CHCIALA ZABIC to by to zrobila, bez badan, pokatnie, za wielokrotnie nizsza sume niz utrzymywanie chorego dziecka, przeciez to w Polsce nie problem, wiec nie bredz. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 08.01.08, 16:12 > gdyby CHCIALA ZABIC to by to zrobila, bez badan, pokatnie, za wielokrotnie > nizsza sume niz utrzymywanie chorego dziecka, przeciez to w Polsce nie problem,> wiec nie bredz. No więc: chciała zabić legalnie i za darmo. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: A nie? 08.01.08, 18:10 A moze wlasnei na odwrot, moze wlasnie szukala potwierdzenia ze mimo wszystko dziecko jest zdrowe? co to, w glowie jej z tym biskupem siedzicie i w myslach czytacie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 08.01.08, 19:12 > A moze wlasnei na odwrot, moze wlasnie szukala potwierdzenia ze mimo wszystko> dziecko jest zdrowe? co to, w glowie jej z tym biskupem siedzicie i w myslach> czytacie czy co?> W/w pani jasno sie na ten temat wypowiedziała w TV. Chciała sprawdzić czy dziecko jest zdrowe i usunąć ciążę jeśli będzie obciążone genetycznie. Takie są fakty. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: A nie? 08.01.08, 20:36 > W/w pani jasno sie na ten temat wypowiedziała w TV. Chciała sprawdzić czy > dziecko jest zdrowe i usunąć ciążę jeśli będzie obciążone genetycznie. Takie są > fakty. to wlasnie jest dowod na to, co mowie. Gdyby chciala po prostu usunac, to by usunela bez badan i biskupow. Badania mogly wskazac, ze dziecko jest ZDROWE. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 09.01.08, 09:39 > to wlasnie jest dowod na to, co mowie. > Gdyby chciala po prostu usunac, to by usunela bez badan i biskupow. > Badania mogly wskazac, ze dziecko jest ZDROWE. > Chciała zabić chore dziecko, kto mówi, ze chciała zabić zdrowe? Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 11.01.08, 23:47 ell.a napisała: > > gdyby CHCIALA ZABIC to by to zrobila, bez badan, pokatnie, za > wielokrotnie > nizsza sume niz utrzymywanie chorego dziecka, > przeciez to w Polsce nie problem,> wiec nie bredz. > > No więc: chciała zabić legalnie i za darmo. > Pzdr. > ell.a Przede wszystkim chciała zrealizować swoje prawo do badań prenatalnych i jej to uniemożliwiono. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: A nie? 08.01.08, 16:13 > > I usunięcie ciąży i badania były LEGALNE, czyli ona miała do > > nich prawo. Nielegalne było uchylanie sie od tego. > > Przypominam, ze wątek nie dotyczy problemów prawnych a intencji > tej osoby. Chciała zabić. I tyle. Watek dotyczyl slow hierarchow kosciola, ich oceny intencji osoby poszkodowanej nieprzestrzeganiem prawa. Jezeli cos jest LEGALNE, to jest legalne i napietnowanie osob domagajacych sie realizacj swoich uprawnien w ramach prawa nie powinno podlegac napietnowaniu przez osoby z innym swiatopogladem. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 08.01.08, 19:18 > Watek dotyczyl slow hierarchow kosciola, ich oceny intencji osoby > poszkodowanej nieprzestrzeganiem prawa.< I te intencje zostały ocenione prawidłowo. Chory płód chciała zabić, zdrowy pozostawić przy życiu. > Jezeli cos jest LEGALNE, to jest legalne i napietnowanie osob > domagajacych sie realizacj swoich uprawnien w ramach prawa nie > powinno podlegac napietnowaniu przez osoby z innym swiatopogladem.> Niby dlaczego? Każdy czyn aborcji jest napiętnowany i powinien być. Jedynie w przypadku zagrożenia życia matki ta wina może być usprawiedliwiona. Uprawiasz chyba bezrefleksyjny kult prawa ludzkiego. W islamskich krajach prawem jest usankcjonowane ukamienowanie kobiety za zdradę albo okaleczanie dziewczynek. Twoim zdaniem takie postępowanie nie powinno być napiętnowane? Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A nie? 08.01.08, 20:35 ell.a napisała: W islamskich krajach prawe > m > jest usankcjonowane ukamienowanie kobiety za zdradę albo okaleczanie > dziewczynek. A w katolandzie kamienowanie nieszczęsliwej matki i jej dziecka. Granice mojej odporności na obrzydliwośc zostały przekroczone,żegnaj ell.a. Dzisiaj widziałam program o kolejnym księdzu-pedofilu który doprowadził dziecko do samobójstwa i słyszałam co o tym powiedział jego pzrełozony. Nie chcę z wami mieć nic, nawet w internecie do czynienia, bo się pobrudzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 09.01.08, 09:43 > A w katolandzie kamienowanie nieszczęsliwej matki i jej dziecka.< Która matka została fizycznie obrzucona kamieniami? Może masz jakieś urojenia? > Dzisiaj widziałam program o kolejnym księdzu-pedofilu który > doprowadził dziecko do samobójstwa i słyszałam co o tym powiedział > jego pzrełozony.< Ja nie słyszałam co powiedział przełożony, co powiedział? Ponadto jak to sie ma do intencji zabicia chorego dziecka ? > > Granice mojej odporności na obrzydliwośc zostały przekroczone,żegnaj Nie chcę z wami mieć nic, nawet w internecie do czynienia, bo się > pobrudzę.< Tzn. z kim? Czyżbyś kierowała się w zyciu nienawiścią i uprzedzeniami oraz przerzucała czyjąś winę na innych? Co prawda u zwolenniczki aborcji to nie dziwi. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: A nie? 08.01.08, 20:39 > I te intencje zostały ocenione prawidłowo. Chory płód chciała zabić, zdrowy > pozostawić przy życiu. sluchaj no, oceniasz jej intencje na podstawie jednego zdania w tv ktorego wypowiedzenie trwalo kilka, moze kilkanascie sekund. Ona z tym zyla przez wiele miesiecy i na pewno nie miala tych intencji od poczatku do konca tak jasno krystalicznie oczywistych, raczej mase watpliwosci i dylematow w temacie wybrania mniejszego zla. Gdyby nei miala, poszlaby bez zbednych pytan zadawanych lekarzon _i ksiezom_ (bo zadawala) do pierwszego lepszego gabinetu nieobciazonego klauzula sumeinia. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 09.01.08, 09:49 > sluchaj no, oceniasz jej intencje na podstawie jednego zdania w tv ktorego> wypowiedzenie trwalo kilka, moze kilkanascie sekund. < To wystarczy żeby wyrazic swoją wolę i to zrobiła. >Ona z tym zyla przez wiele> miesiecy <i na pewno nie miala tych intencji od poczatku do konca tak jasno> krystalicznie oczywistych,< Dlaczego na pewno? Sama to powiedziała. >raczej mase watpliwosci i dylematow w temacie > wybrania mniejszego zla. < Zabicie chorego płodu nie jest wyborem mniejszego zła. >Gdyby nei miala, poszlaby bez zbednych pytan zadawanyc > h> lekarzon _i ksiezom_ (bo zadawala) do pierwszego lepszego gabinetu> nieobciazonego klauzula sumeinia.< Chciała to zrobić legalnie i za darmo, tu nie ma nic do rzeczy sumienie. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: A nie? 08.01.08, 21:09 > I te intencje zostały ocenione prawidłowo. Chory płód chciała > zabić, zdrowy pozostawić przy życiu. Kim jestes by kategorycznie oceniac ludzi i ich zgodne z prawem decyzje? > Każdy czyn aborcji jest napiętnowany i powinien być. Mozesz sobie wyznawac przerozne systemy wartosci, i wszystkim wara od twoich decyzji. To mtwoje prawo. A jakim prawem chcesz wypalac pietno na twarzach osob o innych systemach wartosci? piętno 1. «znak rozpoznawczy wyciśnięty lub wypalony na skórze zwierzęcia, dawniej też na twarzy lub plecach przestępcy albo niewolnika» 2. «cecha charakterystyczna» 3. «blizna, znamię» piętnować 1. «ostro potępiać kogoś lub coś wobec opinii ogółu» 2. «znaczyć coś albo kogoś piętnem» piętnować się «ostro potępiać jeden drugiego» > Jedynie w przypadku zagrożenia życia matki ta wina może być > usprawiedliwiona. Pozwolilas jednak sobie na wlasna interpretacje?, bo morderstwo to morderstwo. > Uprawiasz chyba bezrefleksyjny kult prawa ludzkiego. Pozwolisz, ze bede myslala jak zechce i nie daje ci prawa do oceniania moich postaw, zwlaszcza, ze nie poprosilabym cie o pomoc w tym zakresie. Oczywiscie masz prawo do swoich refleksji, a ja do swoich. I nie mam zamiaru ograniczac twojego prawa. A ty? > W islamskich krajach prawem jest usankcjonowane ukamienowanie > kobiety za zdradę albo okaleczanie > dziewczynek. Jak rozumiem jestes zwolenniczka tych metod i pierwsza bys podniosla kamien. > Twoim zdaniem takie postępowanie nie powinno być napiętnowane? Jestem wrogiem pietnowania kogokolwiek. Karanie za lamanie prawa, lub postulowanie i praca o zmiane prawa to i owszem, ale barbarzynskie napietnowanie w sposob doslowny lub w przenosni to budowanie stosow i palenie czarownic. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 09.01.08, 10:01 > Kim jestes by kategorycznie oceniac ludzi i ich zgodne z prawem > decyzje?> Wątek dotyczył intencji kategorycznie i jasno wyrażonej, masz z tym problem? > Mozesz sobie wyznawac przerozne systemy wartosci, i wszystkim wara > od twoich decyzji. To mtwoje prawo. > A jakim prawem chcesz wypalac pietno na twarzach osob o innych > systemach wartosci?> Ja nie wypalam. To piętno wypala sobie sama osoba dokonująca lub poddająca się aborcji.Taki wybór pociąga za sobą takie skutki. > Pozwolilas jednak sobie na wlasna interpretacje?, bo morderstwo to > morderstwo.> To prawda. Tylko wina zalezy od okoliczności. Poza tym lekarz ma obowiązek wyboru ratowania życia, którego ratowanie jest możliwe. Np. w wypadku samochodowym obrażenia ciała powodują utratę możliwości donoszenia ciąży, albo podawanie chemii spowoduje obumarcie płodu itp. > Pozwolisz, ze bede myslala jak zechce i nie daje ci prawa do > oceniania moich postaw, zwlaszcza, ze nie poprosilabym cie o pomoc w > tym zakresie.< Ale podejmujesz wątek więc dajesz. > Oczywiscie masz prawo do swoich refleksji, a ja do swoich. I nie mam > zamiaru ograniczac twojego prawa. A ty?> Alez skąd. > Jak rozumiem jestes zwolenniczka tych metod i pierwsza bys podniosla > kamien.< Nie, to Ty jesteś zwolenniczką tych metod wyznawając kult prawa ludzkiego i dopuszczając zabójstwa niewygodnych jednostek. > Jestem wrogiem pietnowania kogokolwiek. < Poważnie? A pedofilia np? Seryjne morderstwa? Ludobójstwo? > Karanie za lamanie prawa, lub postulowanie i praca o zmiane prawa to > i owszem, ale barbarzynskie napietnowanie w sposob doslowny lub w > przenosni to budowanie stosow i palenie czarownic< W twoim świecie zabójcom byłoby jak w uchu... Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: farewell ella 09.01.08, 12:45 > Wątek dotyczył intencji kategorycznie i jasno wyrażonej, masz z > tym problem? Ja? Sama go zakladalam, ale ty wiesz jak zwykle lepiej. > > Jestem wrogiem pietnowania kogokolwiek. >Poważnie? A pedofilia np? Seryjne morderstwa? Ludobójstwo? > > > Karanie za lamanie prawa, lub postulowanie i praca o zmiane > > prawa to i owszem, ale barbarzynskie napietnowanie w sposob > > doslowny lub w przenosni to budowanie stosow i palenie czarownic > W twoim świecie zabójcom byłoby jak w uchu... W swiecie Wielkiej Inkwizycji i tysiecy stosow? Dobrze, ze o pedofilach wspomnialas, bo duchowni-pedofile w kosciele katolickim maja zapewniony azyl, nawet jezeli gdzies zostali ukarani przez sady cywilne to instytucjia i jak ich nie karze tylko zapewnia im cieply wygodny kacik i mozliwosc uprawiania procederu nadal. Zegnaj i dyskutuj sama ze soba, siej nienawisc i pietnuj moze w innym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: farewell ella 09.01.08, 13:19 > Ja? Sama go zakladalam, ale ty wiesz jak zwykle lepiej. Ja pytam ale nie dostałam odpowiedzi. > W swiecie Wielkiej Inkwizycji i tysiecy stosow?> < W świecie zabijania niewygodnych, chorych jednostek. To jest twój świat. >Dobrze, ze o pedofilach wspomnialas, bo duchowni-pedofile w kosciele > katolickim maja zapewniony azyl, nawet jezeli gdzies zostali ukarani > przez sady cywilne to instytucjia i jak ich nie karze tylko zapewnia > im cieply wygodny kacik i mozliwosc uprawiania procederu nadal.> Brakuje ci argumentów w sprawie intencji więc podpierasz się innym tematem? Jakie to typowe... > Zegnaj i dyskutuj sama ze soba, siej nienawisc i pietnuj moze w > innym miejscu? Nie Ty będziesz o tym decydować. I raczej poprcuj nad swoją nienawiścią. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Niewygodne to te jednostki są 09.01.08, 18:32 dla pracodawców, którzy ich nie chcą zatrudnić, i dla budżetu państwa, który wykręca się jak może od utrzymywania tych, którzy zdolni do pracy nie są. W okresie lepszej passy finansowej wspomagałyśmy facia na wózku, od którego dowiedziałyśmy się interesujących rzeczy na temat "zatrudniania" w Polsce niepełnosprawnych. Więc może nie do nas te pretensje? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: Niewygodne to te jednostki są 09.01.08, 20:52 kochanica-francuza napisała: > dla pracodawców, którzy ich nie chcą zatrudnić, Różnie bywa, zależy od rodzaju niepełnosprawności. Ale decyzje matek niekoniecznie z tym mają związek tylko z kosztami finansowymi i emocjonalnymi jakie będą musiały ponieść. Każdy pragnie mieć zdrowe dziecko a nie chore ale to nie znaczy, ze można chore eliminować. >i dla budżetu państwa, który> wykręca się jak może od utrzymywania tych, którzy zdolni do pracy nie są.> No i to nie jest ok. Dlatego moim zdaniem zasądzone koszty rehabilitacji są ok. > W okresie lepszej passy finansowej wspomagałyśmy facia na wózku, od którego> dowiedziałyśmy się interesujących rzeczy na temat "zatrudniania" w Polsce> niepełnosprawnych.> > Więc może nie do nas te pretensje?< Jesteś za eugeniką? No i kto by jej podlegał? "Tylko" płody czy może również osoby, które utraciły sprawność już poza macicą? Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Wiesz co ella, może ty mnie już nie pozdrawiaj 11.01.08, 19:19 Niegodne i podłe jest pytanie "Jesteś za eugeniką"? dlatego, że rozmówca pisze o sytuacji niepełnosprawnych na polskim rynku pracy. To tak jakbym pytała, czy rozmówca jest faszystą, bo powiedział, że Hitler zatrudnił bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Ellu. Napiszę wyraźnie 16.01.08, 18:19 Nie życzę sobie, żebyś odpowiadała na moje posty/wątki, i ja również nie będę odpowiadać na twoje. Nie wiem czy piekielnica ma rację z nienawiścią, ale twoja upiornie czarno-biała wizja świata jest nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Otóż nie "każdy pragnie" 11.01.08, 19:20 Matki godzą się na to, że będą miały chore dzieci. A ty nie siedzisz w ich duszach, żebyś ferowała opinie typu "każdy pragnie tego i śmego". Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: Otóż nie "każdy pragnie" 15.01.08, 15:49 > Matki godzą się na to, że będą miały chore dzieci. A ty nie siedzisz w ich> duszach, żebyś ferowała opinie typu "każdy pragnie tego i śmego".< Godzą się. Ale każda wolałaby żeby jej dziecko było zdrowe. Nie znam takiej, która pragnęłaby choroby dla swojego dziecka. A Ty znasz? Pzdr. ella. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Otóż nie "każdy pragnie" 16.01.08, 18:26 > duszach, żebyś ferowała opinie typu "każdy pragnie tego i śmego".< > > Godzą się. Ale każda wolałaby żeby jej dziecko było zdrowe. Nie znam takiej, > która pragnęłaby choroby dla swojego dziecka. A Ty znasz? Odwracasz kotka ogonkiem? Lubisz to, prawda? Mówimy o pragnieniu urodzenia chorego dziecka czy decyzji dotyczącej aborcji? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: Otóż nie "każdy pragnie" 18.01.08, 13:08 > Odwracasz kotka ogonkiem? Lubisz to, prawda? < Chyba przerzucasz na mnie swoje sposobiki... >Mówimy o pragnieniu urodzenia> chorego dziecka czy decyzji dotyczącej aborcji? < O decyzji, na którą wpływ ma stan zdrowia dziecka. Tak własnie stało się w tej sprawie. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 11.01.08, 23:54 Kim jestes by kategorycznie oceniac ludzi i ich zgodne z prawem decyzje Ellu, jesteś profetką, wizjonerką, masz jakiś dar czytania w cudzych myślach? Skąd wiesz, jak ona by postąpiła, skoro ona sama tego nie może jasno stwierdzić, bo nasze decyzje inaczej wyglądają w deklaracjach, a inaczej w rzeczywistości. Poza tym, to nie jest prosta decyzja, podejrzewam, że taka osoba znajduje się w trudnej sytuacji, myśli się plączą. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A nie? 08.01.08, 20:28 ell.a napisała: > Przypominam, ze wątek nie dotyczy problemów prawnych a intencji tej > osoby. Chciała zabić. I tyle. Nie znasz intencji tej osoby i nic do nich nie masz.Masz za to czelność wypowiadac się na ten temat. > To dziecko nie pojawiło się na świecie w wyniku przestępstwa tylko w > wyniku zgodnego współżycia rodziców. Terror doprowadzający do niemożności wyegzekwowania swoich praw jest przestępstwem, jakbyś go nie chciała wylukrować.Dodatkowo obrzydliwym. > > <Ja jestem za odpowiedzialnościa za czyny > > > Ja też. Ktoś kto nie może miec dzieci ze względów zdrowotnych nie > powinien zachodzić w ciążę. To twoje chore poglądy, a nie prawo tego państwa, i całe szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 09.01.08, 10:04 Chciała zabić. I tyle. > >> Nie znasz intencji tej osoby i nic do nich nie masz.Masz za to > czelność wypowiadac się na ten temat.> Owszem znam, sama to powiedziała. Masz z tym problem? > Terror doprowadzający do niemożności wyegzekwowania swoich praw jest > przestępstwem, jakbyś go nie chciała wylukrować.Dodatkowo > obrzydliwym.< Jak dla kogo. Dla normalnych ludzi zabójstwo jest czymś obrzydliwym. > > Ja też. Ktoś kto nie może miec dzieci ze względów zdrowotnych nie > > powinien zachodzić w ciążę.> To twoje chore poglądy, Naprawdę uważasz, że osoba chora powinna zachodzic w ciążę? Zadziwiające. a nie prawo tego państwa, i całe szczęście.< Państwo islamskie daje prawo do kamienowania kobiet. Podoba ci się poddawanie sie prawu? Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: A nie? 10.01.08, 12:51 ell.a napisała: > Jak dla kogo. Dla normalnych ludzi zabójstwo jest czymś obrzydliwym. Rzecz w tym, że sama ze swoim księdzem ustaliłaś sobie definicję zabójstwa. Równie dobrze można sobie ustalić definicję molestowania seksualnego zawierając w niej chodzenie w spódnicach powyżej kolan i malowanie twarzy, definicję grzesznej żony, która nie chce nieść krzyża i znosić męża alkoholika, czy też definicję zmuszania do aborcji poszerzając ją o publiczne piętnowanie za podjęcie próby zdobycia pieniędzy na leczenie dziecka. > Naprawdę uważasz, że osoba chora powinna zachodzic w ciążę? > Zadziwiające. A masz jakąś koncepcję, jak to zrobić nie rezygnując z seksu? Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 15.01.08, 15:52 > Rzecz w tym, że sama ze swoim księdzem ustaliłaś sobie definicję > zabójstwa. < Widzę, że lubisz pofantazjować... Zabójstwo to odebranie życia człowiekowi. A morderstwo to zaplanowane zabójstwo. Tak na marginesie, etyka Kościoła nie opiera się na prywatnych poglądach jakiejś osoby. >Równie dobrze można sobie ustalić definicję molestowania > seksualnego zawierając w niej chodzenie w spódnicach powyżej kolan i> malowanie twarzy, definicję grzesznej żony, która nie chce nieść > krzyża i znosić męża alkoholika, czy też definicję zmuszania do > aborcji poszerzając ją o publiczne piętnowanie za podjęcie próby > zdobycia pieniędzy na leczenie dziecka.> Widzę, że odchodzisz od tematu. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: A nie? 15.01.08, 20:44 ell.a napisała: > Zabójstwo to odebranie życia człowiekowi. Nie mów? To już nie zygocie?;) > Tak na marginesie, etyka Kościoła nie opiera się na prywatnych poglądach jakiejś osoby. Hue, hue, no to pojechałaś po krawędzi;)) A papież to niby kto? Duch święty?;-D > >Równie dobrze można sobie ustalić definicję molestowania > > seksualnego zawierając w niej chodzenie w spódnicach powyżej kolan i> > malowanie twarzy, definicję grzesznej żony, która nie chce nieść > > krzyża i znosić męża alkoholika, czy też definicję zmuszania do > > aborcji poszerzając ją o publiczne piętnowanie za podjęcie próby > > zdobycia pieniędzy na leczenie dziecka.> > > Widzę, że odchodzisz od tematu. Co zrobiłam nie tak? Użyłam zbyt wielu zdań złożonych w porównaniu? Czy niepotrzebnie mieszałam do tego ironię?;) Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 16.01.08, 11:07 malila napisała: > > Zabójstwo to odebranie życia człowiekowi. > Nie mów? To już nie zygocie?;)< Zygota to etap rozwoju człowieka, nie wiesz o tym? > > Tak na marginesie, etyka Kościoła nie opiera się na prywatnych > poglądach jakiejś osoby. > > Hue, hue, no to pojechałaś po krawędzi;)) A papież to niby kto? Duch > święty?;-D> Papież prezentuje nie swoje osobiste poglądy a naukę Magisterium. > > Widzę, że odchodzisz od tematu. > Co zrobiłam nie tak? Użyłam zbyt wielu zdań złożonych w porównaniu? > Czy niepotrzebnie mieszałam do tego ironię?;) Nie, słonko, ominęłaś temat, najwyraźniej dla Ciebie niewygodny. A co do ironii, to mieszaj skoro masz taka potrzebę, byle na temat. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: A nie? 16.01.08, 15:22 ell.a napisała: > Zygota to etap rozwoju człowieka, nie wiesz o tym? No to zupełnie jak komórka jajowa;) Odrębny kod genetyczny to za mało, żeby uznać organizm za człowieka. W przeciwnym wypadku nie byłoby przeszczepów. Że to odrębny organizm i jeśli mu się nie przeszkadza, to rozwija się samodzielnie? No rzeczywiście, niezwykle odrębny i niezwykle samodzielnie się rozwija. I zapewne dlatego nie obędzie się bez ciałka żółtego ciążowego i produkowanych przez nie hormonów, którym zawdzięcza utrzymanie ciąży i jej prawidłowy rozwój. Jeśli się nie będzie przeszkadzało komórce jajowej w przyciąganiu plemnika, to też się z nich rozwinie człowiek. I zapewniam, że zupełnie inny niż ten, który by się rozwinął z innej komórki jajowej (to tak a propos argumentu o niepowtarzalności zapłodnionej komórki jajowej). Oczywiście, pomijam tu działanie kobiecych hormonów, ale przecież ich wpływ nie jest żadnym wyznacznikiem w ocenie autonomicznego działania komórek;) Moment zapłodnienia jest równie jednoznacznym kryterium w ocenie człowieczeństwa jak moment porodu. Stwierdzenie, kiedy zaczyna się człowiek, leży poza granicami dzisiejszej nauki. Jedni powołują się na nowy genotyp, inni na implantację, jeszcze inni na pojawienie się określonych fal mózgowych. Rzecz w tym, że to nie fakty naukowe tworzą światopogląd, ale światopogląd decyduje o przyjęciu pasującej do niego definicji. Czego nie przyjmujesz do wiadomości. > Papież prezentuje nie swoje osobiste poglądy a naukę Magisterium. Taak. One się zdecydowanie rozjeżdżają;-D > Nie, słonko, ominęłaś temat, najwyraźniej dla Ciebie niewygodny. Obawiam się, że pomyliłaś mnie z którymś z dziewczątek z kółka różańcowego. Przedstawienie innego toku rozumowania niż ten, który by Ci pasował i wskazanie Twojego błędnego założenia, nie jest odejściem od tematu. A jeśli już mowa o omijaniu niewygodnych tematów - czy jednak mogłabyś zdradzić dajacą stuprocentową pewność metodę zapobiegania ciąży bez rezygnowania ze współżycia? Tysiace kobiet będzie Ci bezgranicznie wdzięcznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 18.01.08, 13:30 > > Zygota to etap rozwoju człowieka, nie wiesz o tym? >> No to zupełnie jak komórka jajowa;) < Wielu ludzi ma braki w wykształceniu z biologii, ale żeby te braki publicznie prezentować tak jak Ty...? Sama komórka jajowa nie jest etapem rozwoju człowieka. Ten rozwój zaczyna się w momencie zapłodnienia. > Odrębny kod genetyczny to za mało, żeby uznać organizm za człowieka.> W przeciwnym wypadku nie byłoby przeszczepów. < I znowu zadziwiające braki w wiedzy. Komórki narządu nie są człowiekiem, człowiek ma narządy. W momencie zapłodnienia rozpoczyna się rozwój odrębnego i kompletnego organizmu konkretnego gatunku. Do przeszczepu używa się komórek konkretnej osoby a nie osoby. > Że to odrębny organizm i jeśli mu się nie przeszkadza, to rozwija > się samodzielnie? No rzeczywiście, niezwykle odrębny i niezwykle > samodzielnie się rozwija. I zapewne dlatego nie obędzie się bez > ciałka żółtego ciążowego i produkowanych przez nie hormonów, którym > zawdzięcza utrzymanie ciąży i jej prawidłowy rozwój.< A po urodzeniu nie obędzie się bez jedzenia, chociażby mleka matki. Nie jest człowiekiem? > Jeśli się nie będzie przeszkadzało komórce jajowej w przyciąganiu > plemnika, to też się z nich rozwinie człowiek. I zapewniam, że > zupełnie inny niż ten, który by się rozwinął z innej komórki jajowej> (to tak a propos argumentu o niepowtarzalności zapłodnionej komórki> jajowej). < Za każdym razem w wyniku zapłodnienia powstaje nowy, odrębny człowiek. >Oczywiście, pomijam tu działanie kobiecych hormonów, ale> przecież ich wpływ nie jest żadnym wyznacznikiem w ocenie> autonomicznego działania komórek;)> Nie bardzo rozumiem o co Ci tu chodzi. > Moment zapłodnienia jest równie jednoznacznym kryterium w ocenie > człowieczeństwa jak moment porodu. < Czyżby? Dla wielu nie. >Stwierdzenie, kiedy zaczyna się> człowiek, leży poza granicami dzisiejszej nauki. Jedni powołują się> na nowy genotyp, inni na implantację, jeszcze inni na pojawienie się> określonych fal mózgowych. Rzecz w tym, że to nie fakty naukowe > tworzą światopogląd, ale światopogląd decyduje o przyjęciu pasującej> do niego definicji. Czego nie przyjmujesz do wiadomości.> Ale światopogląd nie ma znaczenia w kwestii natury bytu, którym jest płód. Albo jest człowiekiem albo nie, bez względu na to co kto uważa. Zwolennicy aborcji nie chcą tego przyjąć do wiadomości bo gdyby weszli w temat musieliby przyznać, ze płód jest człowiekiem. > > Papież prezentuje nie swoje osobiste poglądy a naukę Magisterium.>> Taak. One się zdecydowanie rozjeżdżają Ponieważ< A wiesz Ty o czym piszesz? > Obawiam się, że pomyliłaś mnie z którymś z dziewczątek z kółka > różańcowego. < A jakie one są? Ponieważ nigdy nie chodziłam liczę na to, ze mnie oświecisz bo najwyraźniej wiesz to z autopsji... >Przedstawienie innego toku rozumowania niż ten, który> by Ci pasował i wskazanie Twojego błędnego założenia, nie jest> odejściem od tematu.< Jest, jeśli go zmieniasz. Więc nazwanie tego tokiem rozumowania jest co najmniej nadużyciem. > A jeśli już mowa o omijaniu niewygodnych tematów - czy jednak > mogłabyś zdradzić dajacą stuprocentową pewność metodę zapobiegania > ciąży bez rezygnowania ze współżycia? Tysiace kobiet będzie Ci > bezgranicznie wdzięcznych.< Sterylizacja. Jesteś wdzięczna? Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 04.01.08, 23:19 ell.a napisała: > > > Chciała zabić. > > > > A nie. > > Chciala dokonac badan. > > Co do reszty, miala dylemat, co zrobic.> > > Ze słów tej pani jasno wynika co chciała zrobić; jeśli płód byłby > obciążony ta samą wadą co pierwsze dziecko, chciała dokonać legalnej > aborcji. > Pzdr. > ell.a Ellu, ale to niema nic wspólnego z prawem do badań. Nawet gdyby chciała dokonać aborcji, ma prawo do tych badań. Poza tym, nie wiadomo, jak by postąpiła, bo jednak do tych badań nie doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 08.01.08, 15:13 > Ellu, ale to niema nic wspólnego z prawem do badań. Nawet gdyby > chciała dokonać aborcji, ma prawo do tych badań. Poza tym, nie > wiadomo, jak by postąpiła, bo jednak do tych badań nie doszło. Ależ ja jestem za prawem do badań. W wątku chodzi o intencje kobiety, zabójcze właśnie. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 12.01.08, 00:01 ell.a napisała: > > Ellu, ale to niema nic wspólnego z prawem do badań. Nawet gdyby > > chciała dokonać aborcji, ma prawo do tych badań. Poza tym, nie > > wiadomo, jak by postąpiła, bo jednak do tych badań nie doszło. > > Ależ ja jestem za prawem do badań. W wątku chodzi o intencje > kobiety, zabójcze właśnie. > Pzdr. > ell.a To jest Twoja definicja życia, jedna z wielu, więc nie przykładaj jej do każdej sytuacji życiowej. A skąd wiesz, jak ona by postąpiła po badaniach, ona sama tego nie wie, ona mówi, co prawdopodobnie by uczyniła. Ale nie wiadomo, czy po badaniach nadal by to chciała uczynić. To tak jakbyś mówiła o zmarłym, że gdyby żył na pewno poszedłby ulicą Kwiatową, ale gdyby żył wcale nie musiałby pójść to ulicą. Pewnych decyzji nie jesteśmy w stanie jednoznacznie przewidzicieć. Tylko dla Ciebie to jest takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
ell.a Re: A nie? 15.01.08, 15:59 saszenka2 napisała: > To jest Twoja definicja życia, jedna z wielu, Po pierwsze to nie moja definicja tylko Kościoła i niektórych biologów. Po drugie jakie są niby inne? >więc nie przykładaj > jej do każdej sytuacji życiowej. < A co ma do rzeczy sytuacja życiowa. Albo płód jest jako byt człowiekiem albo nie. Tak jak nie można byc trochę w ciązy tak nie mozna byc trochę człowiekiem. >A skąd wiesz, jak ona by postąpiła > po badaniach, ona sama tego nie wie, ona mówi, co prawdopodobnie by > uczyniła. <>Ale nie wiadomo, czy po badaniach nadal by to chciała > uczynić. To tak jakbyś mówiła o zmarłym, że gdyby żył na pewno > poszedłby ulicą Kwiatową, ale gdyby żył wcale nie musiałby pójść to > ulicą. Pewnych decyzji nie jesteśmy w stanie jednoznacznie > przewidzicieć. Tylko dla Ciebie to jest takie proste. Nie wiem jak by postąpiła. Rozmawiamy o intencji, którą wyraziła. Pzdr. ell.a Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A nie? 16.01.08, 23:11 ell.a napisała: > saszenka2 napisała: > > > To jest Twoja definicja życia, jedna z wielu, > > Po pierwsze to nie moja definicja tylko Kościoła i niektórych biologów. Po > drugie jakie są niby inne? Ale to jest Wasza definicja, nie ma takiej jedynej słusznej. Dla drugiego życie zaczyna się, kiedy płód zaczyna odczuwać, dla innego, kiedy przyjdzie na świat. Moment powstania człowieka to kwestia światopoglądu i filozofii, jest praktycznie nie do rozstrzygnięcia. > > >więc nie przykładaj > jej do każdej sytuacji życiowej. < > > A co ma do rzeczy sytuacja życiowa. Albo płód jest jako byt człowiekiem albo > nie. Tak jak nie można byc trochę w ciązy tak nie mozna byc trochę człowiekiem. Nie odwracaj kota ogonem. Czym innym jest stwierdzenie faktu, że jesteś w ciąży, to można naukowo wykazać, a czym innym, że zygota jest człowiekiem, bo to zależy od Twojego światopoglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 17:19 Czy zygota jest juz na tyle uksztaltowana by przyjac dusze? Nawet Tomasz z Akwinu wyrazil swoja opinie na ten temat. kovenant.org/~fei/kws/?aborcja Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 19:35 Te zagadnienia to na mój rozum sa akurat w sam raz dla takich tłustawych panów po sześćdziesiątce w czerwonej czapeczce - i niech pozostaną nadal ichnim hobby. Ale tak az dobrze to w naszym kraju nie ma - i pani Kopacz co tak odwaznie mówi że trzeba społecznych konsultacji ( w domysle - spytać przypadkowe społeczeństwo) albo : -zostanie odwołana -nagle powie,że konsultowano to z Autorytetami i wystarczy -telewizja pokaże że jest kobietą nieuczciwą a może nawet agentką -coś innego równie smiesznego, na przykład, że zbadano,że społeczeństwo jest za, a po kilku miesiącach po cichu rząd zarządzi przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 20:31 uczłowieczenie ma miejsce po 40 dniach od chwili poczęcia u płodu płci męskiej oraz po 80 dniach u płodu płci żeńskiej ??? " Teologiczna dyskusja nad tym, czy aborcja jest, czy nie jest zabójstwem trwała nieustannie. Większość teologów wyznawała pogląd o opóźnionym uczłowieczaniu. Zgadzali się w zasadzie, że uczłowieczenie ma miejsce po 40 dniach od chwili poczęcia u płodu płci męskiej oraz po 80 dniach u płodu płci żeńskiej - przy czym rozróżnienie takie wprowadził także św. Augustyn. Św. Tomasz z Akwinu z kolei utrzymywał, że aborcja nie jest grzechem zabójstwa, dopóki płód nie został obdarzony duszą, a zatem nie stał się w pełni istotą ludzką. Tomasz był przekonany, że ma to miejsce dopiero w dłuższy czas po poczęciu. Jednocześnie podtrzymywał stanowisko Kościoła przeciwne antykoncepcji, nauczając, że w każdym przypadku jest ona występkiem przeciwko sakramentowi małżeństwa. Opierając się na idei Arystotelesa, św. Tomasz rozwinął hylomorficzną koncepcję istoty ludzkiej. koncepcja ta określa człowieka jako jedność dwu elementów: materii pierwszej (element potencjalny) i formy substancjalnej (czynnik aktualizujący, sprawczy). Te dwie zasady jednoczą się w rzeczywistość ciała i duszy tworząc ludzką istotę. Nie istnieje żaden człowiek bez tych dwóch elementów." Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 22:47 To ciekawa teoria. Niegdyś przywołała ją posłanka Senyszyn na sejmowej mównicy. O ile jestem w stanie jakoś zrozumieć, że dla katolików zygota jest już człowiekiem, że wyznaczyli takie ramy, to nie wiem, jak aborcja ma się do przestępstwa przeciwku małżeństwu. No i po czym Tomasz zamierzał poznawać płeć płodu, jak wówczas nie posiadano wiedzy nt. DNA. Można się ze stanowiskiem Kościoła zgadzać lub nie, ale te teorie naprawdę wydają mi się dość dziwne. Już chyba łatwiej jest przyjąć definicję, kiedy zaczyna się życie ludzkie autorstwa Kościoła niż zaakceptować dziwne nauczanie Tomasza z Akwinu. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: ta matka miala plan by zabic 02.01.08, 21:59 Żyjemy w kraju, gdzie niektórzy katolicy najwyraźniej czują się zmuszani do wykonywania zawodu ginekologa. Na szczęście mają tę 'klauzulę sumienia' Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 10:04 "proces toczył się na terenie JEGO diecezji" no prosz, pan i władca, niedługo ludzie będą się pewnie publicznie spowiadać, w jakiej diecezji biorą rozwód, żeby było wiadomo, kto ma to skrytykować. paradne w każdym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 18:31 Abstrahując od spojrzenia na aborcję, moim zdaniem warto zwrócić uwagę na pewną kwestię, o której powinni sobie zdawać sprawę również biskupi. Mogę zrozumieć ich stanowisko, każdy ma prawo do swego, ale czynią oni wielką krzywdę temu dziecku, stawiając sprawę w ten sposób. Wmawiają mu pewien syndrom, który "może go dotknąć", mówią o "traumie", jaka może spotkać to dziecko, tym samym sugerując pewne kwestie. To tak, jakby mówić, że skoro twoi rodzice się rozwiedli, nie stworzysz żadnej trwałej relacji z partnerem. To niby tylko słowa, ale generują one w nas pewne nastawienia do tych kwestii. To dziecko może nigdy nie odebrałoby tego jako "próby zabójstwa", ale tak spotka się z taką sugestią, a wiadomo, że czasami sugestie działają na naszą psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 19:07 Oni sobie zdają sprawę, nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: ta matka miala plan by zabic 03.01.08, 22:50 kot_w_zimie napisała: > Oni sobie zdają sprawę, nie martw się. > Obawiam się, że tak jest w rzeczywistości i te osoby robią to z pełną świadomością. Najbardziej irytuje mnie fakt, że w ten sposób naprawdę szkodzą temu dziecku, bo to ono usłyszy od kolegów, że "jego matka chciała je zabić". Być może ludzie sami by na to nie wpadli. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: ta matka miala plan by zabic 04.01.08, 13:19 No właśnie do takich pasuje mi ten cytat z Mateusza:Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Właśnie oni robią wszystko,żeby ludzie cierpieli i zatracili swe dusze w piekle.Może się rozpija, może stoczą w imnny sposób - wszystko to będzie przyjęte przez kosciól z radościa, jako potwierdzenie ich obsesji. Odpowiedz Link Zgłoś
skp110 Jakoś nikt nie chce napisać o lekarzach 14.01.08, 23:15 Jakoś nikt nie chce napisać o lekarzach którzy twierdzą, że chorobę na którą choruje dziecko można wykryć przez zdjęcie RTG w ostanim okresie ciąży, kiedy dziecko jest już stosunkowo duże. Nawet gdyby to był inny przypadek czy lekarz może być zmuszany do podpisywania wyroków śmierci? Kto nam daje prawo nakladać na niego teki ciężar psychiczny? Czy możemy żądać od kogo kolwiek aby podpisał się pod wyrokiem? W Polsce mamy prawo wybierać sobie lekarza, ale lekarz nie jest naszym niewolnikiem. Dlaczego kobieta nie poszła do innego? Pewnie wiedziała, że tak naprawdę każdy lekarz powie to samo, że nie można stwierdzić czy dziecko jest zdrowe czy chore. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: To ja ci napisze 15.01.08, 22:30 > Nawet gdyby to był inny przypadek czy lekarz może być zmuszany do > podpisywania wyroków śmierci? Kto nam daje prawo nakladać na niego > teki ciężar psychiczny? Czy możemy żądać od kogo kolwiek aby > podpisał się pod wyrokiem? Tak jakos dziwnie sie sklada, ze absolutnie wszyscy lekarze w szpialach zaslaniaja sie "klauzula sumienia", natomiast w prywatnych gabinetach, "po godzinach" ta klauzula nie przeszkadza wielu z nich dokonywac pokatnych, niealgalnych aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Jakoś nikt nie chce napisać o lekarzach 16.01.08, 04:13 > > Nawet gdyby to był inny przypadek czy lekarz może być zmuszany do > podpisywania wyroków śmierci? Kto nam daje prawo nakladać na niego > teki ciężar psychiczny? Czy możemy żądać od kogo kolwiek aby > podpisał się pod wyrokiem? czekajno, z lapanki do tego zawodu nei biora. A jesli sie ktos na taka specjalizacje decyduje to przeciez wie, ze bywa, ze dla ratowania jednego zycia bedzie musial poswiecic drugie. jesli nei jest w stanei tego zdzierzyc - moze wybrac sobei specjalizacje w ktorej sie nei podejmuje tak drastycznych decyzji. jesli jednak, wyksztalcony za pieniadze podatnikow, odmawia wykonainai uslugi do ktorej oni maja prawo - to niech oddaje kase za studia, zeby mozna bylo wyksztalcic specjalistow o roznych swiatopogladach inodpornosci psychicznej. > W Polsce mamy prawo wybierać sobie lekarza, ale lekarz nie jest > naszym niewolnikiem. Dlaczego kobieta nie poszła do innego? Pewnie > wiedziała, że tak naprawdę każdy lekarz powie to samo, że nie można > stwierdzić czy dziecko jest zdrowe czy chore. zazwyczaj o ciazy sie kobieta dowaiduje w 7-8 tygodniu. Aborcje mozna dokonac do 12 tygodnia. Z tego co pamietam to nei bylo tak ze jeden lekarz jej odmowil a ona 'acha, to w takim razie ja na zlosc urodze a potem zazadam odszkodowania". Probowala sie kontaktowac z wieloma lekarzami, o ile pameitam sprawa zostala zalatwiona tak, ze ja zbywano z terminami tak dlugo, az na ta legalna aborcje bylo za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Jakoś nikt nie chce napisać o lekarzach 16.01.08, 09:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=73792600&a=73911250 Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Jakoś nikt nie chce napisać o lekarzach 16.01.08, 23:13 A od kiedy to wydanie skierowania na badania prenatalne jest podpisaniem wyroku śmierci? O ile wiem, to nie są równoznaczne pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś