Topless na basenie dozwolony w Szwecji

10.01.08, 09:28
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4824496.html
    • 3.14-czy-klak Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 09:43
      myślę, ze włascicielom basenów chodziło głównie o matki karmiące,
      które mlekiem mogły zanieczyszczać wodę, a tak problem dalej
      istnieje:(
      • pavvka Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 10:52
        A przez kostium niby mleko nie przecieknie? Trzeba by nosić pampersy
        na biuście.
        • 3.14-czy-klak Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 15:56
          ale nie zsiadłe,
          bo to się zaczymie na w miarę szczelnym puszorku:)
          • pavvka Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 15:30
            Ale serwatka przecieknie.
            • 3.14-czy-klak Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 14.01.08, 11:09
              przy serwatce stopień skażenia wody można pominąć jako nie istotny,
      • six_a Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 15:26
        z sześciesięciorga albo i więcej złego w basenie chyba najlepsze to
        mleko...:)
        • 3.14-czy-klak Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 14.01.08, 11:11
          no tak nie kazda(y) jest kleopatrą i moze być np uczulony?
          (60) - masz na mysli cycyki czy osoby?:)
          • six_a Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 14.01.08, 14:02
            jak uczulony? uczulenie jest na krowie, a krów na basen nie
            wpuszczają, tak słyszałam :)
            60 plag basenowych razy 2 cycki równa się 120 dni sodomy.
            :)
    • stephen_s Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 10:45
      Ciekaw jestem Waszego zdania w tej sprawie... Ja nie umiem się
      ustosunkować...
      • bri Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 11:31
        Czy do wszystkiego trzeba się ustosunkowywać?
      • bitch.with.a.brain Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 11:32
        Ja jestem za. Też uważam,że to nie w porządku,że połowa obywateli musi zakrywać
        częśc tułowia a druga połowa nie musi.
        • pavvka Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 11:59
          bitch.with.a.brain napisała:

          > to nie w porządku,że połowa obywateli musi zakrywać
          > częśc tułowia a druga połowa nie musi.

          Powinni zakrywać ci, którzy mają obwisłe biusty, niezależnie od płci.
          • bene_gesserit Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 12:21
            A przed wejsciem na basen powinni stac bramkarze i wszystkich
            obwislych, starych i brzydkich eliminowac.
            • pavvka Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 13:19
              Oj, moje "nie powinni" nie było nawoływaniem do wprowadzenia
              ustawowego nakazu. To tylko taka zdroworozsądkowa zasada jak "osoby
              z nadwagą nie powinny nosić ubrań w poziome paski".
          • bitch.with.a.brain Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 20:01
            mnie tam nie przeszkadzają cudze obwisłości. Jedyne wady cielesne jakie mnie
            obchodzą to moje własne:)
            Chociaż jakbym miała sobie zaprojektowac własną plażę to byliby tam sami sliczni
            i dobrze zbudowani
            • dzikowy Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 00:39
              Słusznie. Problem jest chyba wyłącznie estetyczny. Zniknie, kiedy przestanie być manifestacją, a stanie się normą. Z drogiej strony na basenach chyba też nie wolno kąpać się w odzieży wierzchniej, a ja to lubię i praktykuję na rejsach.
            • saszenka2 Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 22:09
              Nie rozumiem, dlaczego osoby z nadwagą nie powinny chodzić nago. Nie
              rozumiem, dlaczego nie powinny nosić ubrań w paski. To ich życie i
              nam nic do tego. Pan Kazio wcale nam się nie musi podobać.
            • kot_w_zimie Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 23:50
              No. Człowiek codziennie tyle szpetoty widuje- brudne miasta, psie kupy na
              trawnikach, nowobogacka architektura, gęby niektórych polityków, reklamy itd itp
              - że kawałek obwisłego biustu czy brzucha to mały pikuś.
        • saszenka2 Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 22:07
          bitch.with.a.brain napisała:

          > Ja jestem za. Też uważam,że to nie w porządku,że połowa obywateli
          musi zakrywać
          > częśc tułowia a druga połowa nie musi.

          Przychylam się do Twojej opinii. Niech każdy chodzi na taki basen,
          jak mu odpowiada. Nigdy nie rozumiałam, czemu kobiety muszą zakrywać
          piersi, a mężczyźni nie. Argument o podtekście seksualnym kobiecych
          piersi jest nietrafiony, bo męskie piersi też potrafią wzbudzić
          pożądanie.
          • bitch.with.a.brain Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 22:34
            Na przykład we mnie najczęściej znacznie wieksze pożadanie budzi np półnagi
            Saleta albo piłkarze wymieniający się koszulkami niż piersi kobiety opalającej
            się obok mnie na plaży.
            • saszenka2 Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 22:58
              bitch.with.a.brain napisała:

              > Na przykład we mnie najczęściej znacznie wieksze pożadanie budzi
              np półnagi
              > Saleta albo piłkarze wymieniający się koszulkami niż piersi
              kobiety opalającej
              > się obok mnie na plaży.
              Bicza, ja też wolę oglądać nogi Kaki i piękne ciało piłkarzy Realu
              Madryt aniżeli najpiękniejsze kobiece piersi.
            • saszenka2 Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 23:00
              W związku z moim zainteresowaniem nogami co poniektórych piłkarzy,
              powinni zabronić latania w krótkich gatkach po boisku, bo jeszcze
              którejś kobiecie zostaną obudzone seksualne fantazje.
    • piekielnica1 Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 12:33
      Kiedys przed wielu laty w kraju, ktorego juz nie ma (teoretycznie)
      spedzalam urlop na cempingu i do wspolnej lazni przyszla grupka
      Szwedek. Rozebraly sie do golego we wspolnej przestrzeni i poszly
      pod prysznic - bez recznikow. Potem wyszly gole i mokre, wytarly sie
      publicznie, ubraly i wyszly.
      A my Polki owiniete w te przasne PRLowskie reczniczki przemykalysmy
      wstydliwie mimo, ze laznia byla wylacznie damska.
      Od tamtej pory ja rowniez przestalam w TAKICH MIEJSCACH zbytnio sie
      oslaniac mimo, ze chwilami i figura nie taka i opalenizny czesto
      brak.
      Publiczny toples w moim wykonaniu jest chyba jednak niemozliwy, ale
      w wykonaniu innych nie robi na mnie wrazenia.
    • mr_pope Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 10.01.08, 12:34
      A dla mnie to powinna być sprawa właściciela basenu a nie urzędu ds. segregacji
      czy dyskryminacji płci. No, ale to Szwecja.
    • dziewice i taka z tymi cyckami w te wode lezie????? 10.01.08, 23:38
      o ja pierdziele
      • dziewice Re: i taka z tymi cyckami w te wode lezie????? 10.01.08, 23:38
        to musi byc okropne
        • dziewice to nie bede w se pil wodki bo ja po wodce 10.01.08, 23:40
          zawsze plywam aha i mucsi byc noc heheh
    • naprawdetrzezwy No i? 11.01.08, 10:28
      Faceci mają to prawo od dawna i nikt nie protestuje...
      • mr_pope Re: No i? 11.01.08, 13:03
        Aha, podobnie w filmach, obnażony męski tors jest od dawna uznawany
        za coś normalnego a piersi kobiety są zakazane. Jakże miło
        oglądąłoby się "Słoneczny patrol" gdyby wszyscy chodzili w samych
        gaciach. Tymczasem o tym, że biust był "pod ochroną" decydowały
        także kobiety, więc dziwne jest to, że nagle walczą o coś zupełnie
        odmiennego. A za 50 lat szwedzkie feministki będą walczyły o prawo
        do bycia ofiarą gwałtu albo przemocy domowej, bo mężczyznom wolno. I
        to też nikogo nie zdziwi.
        • goblin.girl Re: No i? 11.01.08, 15:06
          mr_pope napisał:

          > Aha, podobnie w filmach, obnażony męski tors jest od dawna uznawany
          > za coś normalnego a piersi kobiety są zakazane. Tymczasem o tym, że biust był
          "pod ochroną" decydowały
          > także kobiety,

          A właściwie kto i kiedy zadecydował o tym, że w naszej kulturze kobiecy biust w
          naszej kulturze? Mam wątpliwosci, czy w kulturze swiata zachodniego, gdzie w
          przeszłosci istotną rolę odgrywał kosciół, kobiety miały rzeczywiscie jakiś głos
          w tej sprawie.

          Ja uważam, ze byłoby miło, gdyby rozebranie się do gatek nie pociągało za sobą
          gapienia się na siebie nawzajem, komentarzy, przytyków, zaczepek. Pod tym
          względem rzeczywiscie podoba mi się skandynawska naturalność.
          • kocia_noga Re: No i? 11.01.08, 15:52
            W starożytnej Grecji i Rzymie pierś kobiety nie była tabu, dopiero
            chrześcijaństwo napietnowało tę (i liczne inne) część ciała kobiety
            jako grzeszną.
            Stąd komentarz pod artykułe,że naga pierś jest 'niemoralna' , że
            dzieci się będą GORSZYĆ, czy jakoś tak.
            To zło rodzące zło - kobiece ciało.Owłosiona klatka jest moralnie
            obojętna i nie gorszy dzieci.
            W czasach Kochanowskiego jeszcze w każdej wsi była łaźnia, gdzie
            zazywano wspólnej kapieli.Nie wiem, czy później, ale wtedy jeszcze
            tak, wskazuje na to fraszka, opisująca zaloty pewnego faceta do
            mężatki.Ta, prowadzi faceta do łaźni, 'gdzie gospodarz miły chodzi
            by w raju, nie zakrywszy żyły'.Zalotnik patzry, 'a ono barzo
            nierówno między pany podzielono'.Po tej demonstracji zaloty sobie
            odpuścił.
            Z tekstu nie wynika jasno, czy małżonka była obecna w tej łaźni, ale
            sam fakt stosunku do ciała wskazuje,ze KK miał sporo wtedy jeszcze
            do odrobienia.
            • bri Re: No i? 11.01.08, 16:09
              Z jednej fraszki wnioskujesz o powszechnym stosunku do nagości?

              W dzisiejszych czasach przecież powstają nieskończenie bardziej
              bezpruderyjne dzieła.
              • saszenka2 Re: No i? 11.01.08, 22:16
                bri napisała:

                > Z jednej fraszki wnioskujesz o powszechnym stosunku do nagości?
                >
                > W dzisiejszych czasach przecież powstają nieskończenie bardziej
                > bezpruderyjne dzieła.
                Również miałabym wątpliwości, czy za Kochanowskiego takie chodzenie
                do łaźni było takie powszechne. Trzeba jeszcze pomyśleć o tym, żeby
                sytuacji lirycznej nie wiązać z jakąś konkretną rzeczywistością.
                Poza tym sluchając samej "Diamond Bitch" Dody, można dojść do
                wniosku, że w Polsce do tematu związanego z seksualnością podchodzi
                się naturalnie i otwarcie, a wcale tak nie jest. Zawsze istnieli i
                istnieją artyści, którzy wychodzą poza pewne normy.
              • kocia_noga Re: No i? 12.01.08, 10:31
                bri napisała:

                > Z jednej fraszki wnioskujesz o powszechnym stosunku do nagości?
                >
                > W dzisiejszych czasach przecież powstają nieskończenie bardziej
                > bezpruderyjne dzieła.



                Nie, nie z tej jednej fraszki; czytałam kiedyś dawno książke o
                historii higieny w Polsce (z odniesieniami do Europy).Była bardzo
                ciekawa, mnóstwo faktów, o których nie miałam wczesniej pojęcia.
                Własnie tam było o polskich łaźniach, które były podobne do sauny
                skandynawskiej i dość powszechne w tamtych czasach.Niestety nie
                pamietam czyjego autorstwa.
                • saszenka2 Re: No i? 12.01.08, 15:17
                  kocia_noga napisała:

                  > bri napisała:
                  >
                  > > Z jednej fraszki wnioskujesz o powszechnym stosunku do nagości?
                  > >
                  > > W dzisiejszych czasach przecież powstają nieskończenie bardziej
                  > > bezpruderyjne dzieła.
                  >
                  >
                  >
                  > Nie, nie z tej jednej fraszki; czytałam kiedyś dawno książke o
                  > historii higieny w Polsce (z odniesieniami do Europy).Była bardzo
                  > ciekawa, mnóstwo faktów, o których nie miałam wczesniej pojęcia.
                  > Własnie tam było o polskich łaźniach, które były podobne do sauny
                  > skandynawskiej i dość powszechne w tamtych czasach.Niestety nie
                  > pamietam czyjego autorstwa.

                  W końcu Kochanowski żył i tworzył w tzw. jasnej epoce i być może
                  stąd inne było podejście do cielesności i seksualności.
          • mr_pope Re: No i? 11.01.08, 19:13
            > Mam wątpliwosci, czy w kulturze swiata zachodniego, gdzie w >
            > przeszłosci istotną rolę odgrywał kosciół, kobiety miały rzeczywiscie
            > jakiś głos w tej sprawie.

            W przeszłości odgrywał, ale obecnie nie odgrywa, to nie Kościół zadecydował o
            tym, że same kobiety traktują swój biust jako intymny szczegół anatomiczny ciała.

            > Pod tym względem rzeczywiscie podoba mi się skandynawska
            > naturalność.

            Jak dla mnie to żadna naturalność, prędzej oziębłość. Nie wierzę, że odsłonięte
            biusty, nawet w Szwecji, nie przykuwają uwagi. Tak może być w kulturze plemion
            afrykańskich czy Indian amazońskich, gdzie wszyscy przyzwyczajają się do nagości
            od samego urodzenia.
            • goblin.girl Re: No i? 14.01.08, 14:43
              > > Pod tym względem rzeczywiscie podoba mi się skandynawska
              > > naturalność.
              >
              > Jak dla mnie to żadna naturalność, prędzej oziębłość. Nie wierzę, że odsłonięte
              > biusty, nawet w Szwecji, nie przykuwają uwagi.

              Zdarzało mi sie bywać w "koedukacyjnych" saunach w Finlandii i Danii i jakos
              wzajemna nagość obu płci nie budziła sensacji ani natrętnego gapienia się, co
              nie znaczy, ze wszyscy siedzieli ze wzrokiem wbitym w podłoge albo w przestrzeń
              ponad głowami sąsiadów. To własnie nazywam naturalnością.
    • vivian.darkbloom mam wątpliwości 11.01.08, 16:15
      obwieszczanie, że to zwycięstwo feminizmu budzi moje wątpliwości

      1. po pierwsze - to jest marginalny problem. Czemu marnuje sie czas na walkę o
      coś takiego zamiast zajmować sie rzeczami naprawdę istotnymi: czyli zrównanie
      płac na tych samych stanowiskach (do czego nawet w Szwecji jeszcze nie doszło),
      walkę z przemocą wobec kobiet, zwiększenie udziału kobiet w polityce, pomoc
      kobietom w krajach Trzeciego Świata gdzie ich sytuacja jest naprawdę katastrofalna?

      2. Taka interpretacja równouprawnienia może się obrócić przeciwko kobietom. Nie
      da sie zaprzeczyć, że w kulturze europejskiej kobiece piersi są postrzegane jako
      o wiele bardziej erotyczne niż męski tors - takie są fakty czy nam sie to podoba
      czy nie. to się może stopniowo zmieniać - choćby za sprawa popularności toplessu
      na plażach. Ale narazie tak nie jest.
      Jeśli przyjmujemy strategie "ślepoty" na płeć (tak jak w przypadku topless na
      basenach) to jakie uzasadnienie mają np. osobne konkurencje dla kobiet i
      mężczyzn na zawodach sportowych?
      • bitch.with.a.brain Re: mam wątpliwości 11.01.08, 18:10
        wiele jest problemów marginalnych którymi jednak ktoś się zajmuje. Kwestia
        zwracania się do każdego na allegro :sprzedałeś, wygrałeś aukcje itp też nie
        nalezy do fundamentalnych. Na pewno problem przemocy jest wazniejszy. ale jednak
        takimi też się można zająć jesli komuś to przeszkadza.A mnie by przeszkadzało
        gdyby się ktoś czepiał tego, że przebywam na plaży w majtkach. Bo nie widzę
        powodu,żeby mi było wolno mniej niż facetowi.

        To co piszesz jest bardzo jednostronnym ujęciem. Dla kogo sa bardziej erotyczne?
        Dla heteroseksualnego meżczyzny. Czy sądzisz,że dla heteroseksualnej kobiety
        męski tors jest mniej erotyczny niż biust koleżanki? dlaczego w takim razie
        męska seksualność ma się stać powodem ograniczeń?
      • mr_pope Re: mam wątpliwości 11.01.08, 19:19
        > Jeśli przyjmujemy strategie "ślepoty" na płeć (tak jak w przypadku
        > topless na basenach) to jakie uzasadnienie mają np. osobne
        > konkurencje dla kobiet i mężczyzn na zawodach sportowych?

        Osobne konkurencje dla kobiet i mężczyzn na zawodach sportowych to zupełnie inna
        kwestia niż topless na basenach. W pierwszym przypadku chodzi głównie o sprawy
        marketingowe jak i też dawanie szans kobietom (większość sportowych konkurencji,
        wśród nich wszystkich najpopularniejszych, wygrywaliby mężczyźni), w drugim
        przypadku.. cóż, jak dla mnie to kwestia właściciela a nie powszechnie
        obowiązującego prawa. Chce mieć 'postępowy' basen, to niech pozwala na wszystko
        i nikomu nic do tego. Chce mieć basen 'konserwatywny' to niech wraca do strojów
        zakrywających ciało do kostek i nikomu nic do tego.
      • ally Re: mam wątpliwości 11.01.08, 21:02
        > obwieszczanie, że to zwycięstwo feminizmu budzi moje wątpliwości

        to autor artykułu robi z tego wielkie (i "moralne") zwycięstwo feminizmu - żeby
        go ośmieszyć.
        szwedki zwróciły po prostu uwagę, że głupotą jest przymus noszenia stanika na
        basenie, skoro na plaży można pomykać topless ;-)
        sprawa mało istotna, ale jak się jest marnym dziennikarzyną, można na niej
        wypłynąć ;-)
        • six_a Re: mam wątpliwości 12.01.08, 00:16
          >szwedki zwróciły po prostu uwagę, że głupotą jest przymus noszenia
          stanika na basenie, skoro na plaży można pomykać topless ;-)

          zawsze mi się wydawało, że w toplessie chodzi o równomierne opalenie
          się, a nie o niewygodę związaną z noszeniem stanika albo "równość
          klat".

          zdjęcie stanika na basenie imho akurat utrudnia pływanie,
          szczególnie jeśli ktoś ma duży biust, więc chyba jednak chodzi o
          lans ;)

          poza tym status piersi europejskich jest, jaki jest, i jeśli kobiety
          mają zdjąć staniki w miejscach publicznych, bo nie chodzi jednak o
          łaźnię czy saunę, gdzie rozebranie się do naga wydaje się bardziej
          uzasadnione, to ja proponuję, żeby faceci bez kąpielówek wchodzili.
          jak postęp, to dla każdego.
          • ally Re: mam wątpliwości 12.01.08, 17:15
            > poza tym status piersi europejskich jest, jaki jest, i jeśli kobiety
            > mają zdjąć staniki w miejscach publicznych, bo nie chodzi jednak o
            > łaźnię czy saunę, gdzie rozebranie się do naga wydaje się bardziej
            > uzasadnione, to ja proponuję, żeby faceci bez kąpielówek wchodzili.

            a niech se wchodzą, wielkie mi halo ;-)
            co do statusu europejskich piersi, tak na marginesie - istnieje przecież
            problem, że są one postrzegane jako przedmiot pożądania, natomiast w przypadku
            publicznego karmienia piersią na głowy matek sypią się gromy ;-)
            • six_a Re: mam wątpliwości 14.01.08, 10:27
              >że są one postrzegane jako przedmiot pożądania, natomiast w
              przypadku publicznego karmienia piersią na głowy matek sypią się
              gromy ;-)

              w publicznym karmieniu piersią chodzi chyba bardziej o epatowanie
              fizjologią - w większości dyskusji na ten temat pojawia się motyw
              obrzydzenia, jakie to budzi, a nie podniecenia. poza tym żeby
              nakarmić dziecko, nikt nie rozbiera się do pasa.
              • ally Re: mam wątpliwości 14.01.08, 13:46
                > w publicznym karmieniu piersią chodzi chyba bardziej o epatowanie
                > fizjologią - w większości dyskusji na ten temat pojawia się motyw
                > obrzydzenia, jakie to budzi, a nie podniecenia. poza tym żeby
                > nakarmić dziecko, nikt nie rozbiera się do pasa.

                mnie to też nie zachwyca, ale wiem, że bywa konieczne, więc mijam z kamienną
                twarzą i tyle.

                wracając do meritum ;-)
                chodzi mi głównie o to, że artykuł, od którego zaczęła się dyskusja, jest durny
                i tendencyjny. widać to już w pierwszym zdaniu.
                chętnie poznałabym argumentację tych feministek (i dowiedziała się, które to
                feministki, bo chyba nie ma jednego szwedzkiego feminizmu). do tego trzeba
                jednak neutralnych tekstów ;-)
          • saszenka2 Re: mam wątpliwości 12.01.08, 23:27
            six_a napisała:

            > >szwedki zwróciły po prostu uwagę, że głupotą jest przymus
            noszenia
            > stanika na basenie, skoro na plaży można pomykać topless ;-)
            >
            > zawsze mi się wydawało, że w toplessie chodzi o równomierne
            opalenie
            > się, a nie o niewygodę związaną z noszeniem stanika albo "równość
            > klat".
            >
            > zdjęcie stanika na basenie imho akurat utrudnia pływanie,
            > szczególnie jeśli ktoś ma duży biust, więc chyba jednak chodzi o
            > lans ;)
            >
            > poza tym status piersi europejskich jest, jaki jest, i jeśli
            kobiety
            > mają zdjąć staniki w miejscach publicznych, bo nie chodzi jednak o
            > łaźnię czy saunę, gdzie rozebranie się do naga wydaje się bardziej
            > uzasadnione, to ja proponuję, żeby faceci bez kąpielówek wchodzili.
            > jak postęp, to dla każdego.
            >
            Six, wówczas kobiety też powinny wchodzić bez kąpielówek, dopiero
            wówczas byłoby sprawiedliwiej.
            • six_a Re: mam wątpliwości 14.01.08, 10:29
              >kobiety też powinny wchodzić bez kąpielówek, dopiero
              wówczas byłoby sprawiedliwiej

              no niezupełnie chyba, faceci musieliby zdjąć to, co erotyzuje na
              równi z biustem i czego normalnie nie znajdziesz na okładce pisma w
              kiosku, nie moja wina, że z takich atrybutów ostał im się ino...
              :)
    • six_a Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 11.01.08, 18:42
      był kiedyś taki serwis: pokaż cycki czy coś o podobnej nazwie
      musi mocno feministyczny był...
      • kocia_noga Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 12.01.08, 11:23
        W tej dyskusji nie chodzi o to,zeby zignorować kulturowe znaczenie
        obnażania tych czy innych części ciała,ale żeby pokazać,że są
        kulturowe.
        protest Szwedek w ich kraju jest całkiem zrozumiały, a na ten basen
        nie będą urządzać sobie wycieczek fanatycy róznej maści i
        pijaczkowie.
        Co to by się panie dzieju działo w Polsce, mogę sobie wyobrazić.
        Moze powstałby przebój na miarę "Chałupy welcome to"?
    • rozczochrany_jelonek Re: Topless na basenie dozwolony w Szwecji 13.01.08, 01:58
      im więcej gołych cycków tym lepiej :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja