Tradycyjny model śląskiej rodziny

17.01.08, 14:04
Przeprowadziłam się do małego miasteczka i ciągle stykam się z takim
układem: kobieta po ślubie przestaje pracować, jest na utrzymaniu
męża i w pełni dysponuje jego dochodami. Bardzo często nie ma w domu
nic do roboty (dziećmi opiekują się dziadkowie), więc spędza czas na
zakupach, w gabinetach kosmetycznych itd. Maż w tym czasie zasuwa,
bywa że i na etacie, i we własnej firmie.
Ostatnio słyszałam, jak zatrudniony przez nas pan prosił męża, żeby
o zarobionych u nas pieniądzach nie mówić żonie, bo on na coś tam
potrzebuje!
Wyobrażam sobie że taki układ miał pełne uzasadnienie w czasach, gdy
praca w gospodarstwie domowym była bardzo ciężka, mężczyzna po pracy
chodził do gospody i można się było obawiać, że przepije wypłatę,
ale teraz?
    • johnny-kalesony Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 17.01.08, 14:33
      Cóż, nieprzypadkowo Śląsk był w zsadzie od zawsze najbardziej cywilizowanym
      regionem Polski.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • pavvka Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 17.01.08, 16:49
        Może jakaś forumowiczka zgłosiłaby się na ochotniczkę do wydawania
        pensji Dżoniego?
        • kochanica-francuza Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 17.01.08, 19:49
          pavvka napisał:

          > Może jakaś forumowiczka zgłosiłaby się na ochotniczkę do wydawania
          > pensji Dżoniego?

          1. Ile?
          2. Hajtnięcie z kalesonem wliczone?
          • kochanica-francuza Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 17.01.08, 19:49

            >
            > 1. Ile?
            > 2. Hajtnięcie z kalesonem wliczone?

            Bo jak wliczone, to rezygnuję.
          • pavvka Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 09:24
            kochanica-francuza napisała:

            > 1. Ile?

            A co to ja urząd skarbowy jestem?

            > 2. Hajtnięcie z kalesonem wliczone?

            Bez przesady, mamy w końcu dwudziestypierwszywiek.
          • johnny-kalesony Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 11:46
            kochanica-francuza napisała:

            > 1. Ile?

            Ile na minióweczki czy ile w ogóle?

            > 2. Hajtnięcie z kalesonem wliczone?

            Nie tylko ze mną. Również z moim trybem życia.
            Kończę pisać i idę wreszcie spać ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • kochanica-francuza Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 14:15
              johnny-kalesony napisał:

              > kochanica-francuza napisała:
              >
              > > 1. Ile?
              >
              > Ile na minióweczki czy ile w ogóle?

              W ogóle. Na kiece mini i tak wydaję zero. X-0=X, czyli cała kwota.
              >
              > > 2. Hajtnięcie z kalesonem wliczone?
              >
              > Nie tylko ze mną. Również z moim trybem życia.

              Będę mieszkać osobno. ;-)
      • kochanica-francuza Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 17.01.08, 19:48
        johnny-kalesony napisał:

        > Cóż, nieprzypadkowo Śląsk był w zsadzie od zawsze najbardziej cywilizowanym
        > regionem Polski.

        O tak, zwłaszcza te wyrafinowane imprezy górnicze...

        Kaleson - wielkopolskie to NIE Śląsk.
    • naprawdetrzezwy Ale ciebie to nie dotyczy? 17.01.08, 15:58
      No to się nie przejmuj.
      • kocia_noga Re: Ale ciebie to nie dotyczy? 17.01.08, 16:43
        Obyczaje trwaja dłużej niż ich przyczyny.
        • verte34 Re: Ale ciebie to nie dotyczy? 17.01.08, 19:28
          Jak to sie dzieje, ze ilekroć odezwę się na tym forum, odpowiadają
          kalesony??
          • kocia_noga Re: Ale ciebie to nie dotyczy? 17.01.08, 20:07
            A weź i wygaś, będzie ci policzony dobry uczynek.NIEKARMIENIE
            TROLLA - 10000000000000000000000000000000000000000000000 lat odpustu.
            • johnny-kalesony W rzeczy samej! 18.01.08, 04:32
              O - właśnie! Słuszna uwaga, wszak żyjemy w wolnym kraju i wypowiadamy się na
              wirtualnych łamach powszechnie dostępnego forum.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
    • facet123 Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 08:53
      Jakoś nie wydaje mi się żeby w ramach "tradycyjnego" modelu rodziny kobieta
      dostawała całą kasę dla siebie, a mąż bez problemu się na to godził i musiał
      mataczyć żeby sobie na coś własnego odłożyć.
      Oczywiście takie układy się zdarzają, ale to na pewno nie standard.
      • kocia_noga Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 09:34
        Ha! Bo pewnie różne są te tradycyjne modele rodziny.
        Ja z tym opisywanym przez Verte się spotkałam.
        Pamiętam też że dawniej funkcjonowało słowo 'zaskórniak'- był to
        jakiś banknot schowany przed żoną w portfelu, 'za skórą' -
        przegródką.
        Sama znam conajmniej dwa małżeństwa (starsi ludzie) gdzie mąz
        dostaje wydzielane kieszonkowe.Żona tam funkcjonuje jak osoba
        dorosła ( w domu i rodzinie) a mąż jak jej dziecko, za to mąż jest
        (albo i nie) tym dorosłym w życiu oficjalnym - reprezentacja,
        wypowiedzi na temat polityki, geografii, sportu i in tematów
        pozadomowych.
      • saszenka2 Re: Tradycyjny model śląskiej rodziny 18.01.08, 21:17
        facet123 napisał:

        > Jakoś nie wydaje mi się żeby w ramach "tradycyjnego" modelu
        rodziny kobieta
        > dostawała całą kasę dla siebie, a mąż bez problemu się na to
        godził i musiał
        > mataczyć żeby sobie na coś własnego odłożyć.
        > Oczywiście takie układy się zdarzają, ale to na pewno nie
        standard.
        Zależność finansowa łączy się z poczuciem bycia wykorzystywanym. Mąż
        w pewnym momencie chce mieć wpływ na owoce swojej pracy i zaczyna
        kontrolować żonę, a ona z czasem musi uzgadniać z nim każdy wydatek.
        To dość naturalne, że chcemy mieć wpływ na nasze pieniądze i możemy
        czuć się wykorzystywani w takiej sytuacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja