Dodaj do ulubionych

Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja kobiet

25.01.08, 15:45
Czy czujecie, że na co dzień padacie ofiarą językowej dyskryminacji ze względu
na płeć?
Denerwują Was przejawy seksizmu w języku polskim?
Może przyjmowanie nazwiska męża po ślubie?
Albo brak żeńskich odpowiedników nazw wielu zawodów, stanowisk i funkcji
(chirurg, prezydent, pilot, kapitan)?
Irytują Was zakorzenione w języku stereotypy dotyczące kobiet - np. kobieta =
zły kierowca?

Co przeszkadza Wam w języku polskim?
Czy można zaprowadzić w polszczyźnie całkowite równouprawnienie?
Obserwuj wątek
    • arszana Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 25.01.08, 16:30
      przyjmowanie nazwiska po mezu to nietrafiony pomysl i przyznam, ze
      bardzo mi sie nie podoba, dlatego nosze dwa nazwiska, ale pomysl
      dostawiania konowek do zawodow aby mialy chrakter zenski, to jest
      okropne, nie moge zniesc psycholozka, ginekolozka, na pawia mnie
      wrecz zbiera, tak samo nauczycielka... srelka duperelka....
      • rikol jezyk ksztaltuje swiadomosc 31.01.08, 13:33
        Dyskryminacja w jezyku istnieje, jezyk odzwierciedla, ale jednoczesnie kreuje
        rzeczywistosc.
        Nazwy zenskie zawodow sa gorsze od meskich,np. sekretarka-sekretarz. Aleksandra
        Jakubowska byla SEKRETARZEM, mimo ze wszyscy wiedza, ze jest kobieta. Sekretarz
        to powazne stanowisko, a do sekretarki nikt nie ma szacunku.
        Formy zenskie typu psycholozka itp. sa poprawne i nie popelnia bledu osoba,
        ktora ich uzywa. To, jak odbieramy dane slowo, wynika miedzy innymi z
        przyzwyczajenia. Kiedys nie istnialo slowo 'studentka', teraz nikomu na mysl by
        nie przyszlo, ze moze to byc smieszne.

        Byly rowniez eksperymenty majace na celu okreslenie, jak jezyk wplywa na
        swiadomosc. Jesli rzeczownik jest w formie meskiej, osoba czytajaca to wyobraza
        sobie automatycznie mezczyzne w tej roli, nawet jesli jest to nazwa zawodu,
        ktory moga wykonywac kobiety, np. polityk.
        Mozna obecnie powiedziec do kobiety 'pani redaktor'. Jak by sie czul mezczyzna,
        gdyby ktos do niego mowil 'panie redaktorko' albo gdyby w ksiazkach pisano
        'badaczki w owym czasie wynalazly proch'w sytuacji, kiedy proch wymyslily nie
        tylko kobiety. Pisanie z uzyciem jednej plci jest po prostu wykluczajace w
        stosunku do drugiej polowy ludzkosci. Mamy milionerow, biznesmenow, politykow,
        ale pielegniarki, nianie czy przedszkolanki. Widac od razu, kto jest na gorszej
        pozycji i nie wynika to wcale z tego, od kiedy w danym zawodzie pracuja kobiety.
        Zawod przedszkolanki powstal niedawno, kiedy stworzono przedszkola.

        Przyjmowanie nazwiska meza oznacza, ze zona jest wlasnoscia meza i jego rodziny.
        Gdyby bylo inaczej, mezczyzni przyjmowaliby nazwisko zony bez oporow. W tej
        chwili nawet mezczyzni, ktorzy maja glupie czy ponizajace nazwiska, nie
        zmieniaja ich na nazwisko zony.
        • madziaq Re: jezyk ksztaltuje swiadomosc 31.01.08, 13:48
          Mnie przeszkadza właśnie wprowadzanie na siłę żeńskich form różnych stanowisk.
          Jak słyszę w radiu, że "gościnią" (chyba żeńska forma od gościa :P) jest
          psycholożka, socjolożka, członkini czy prezeska jakiejś tam fundacji, to mi się
          żołądek przewraca. Ostatnio w TVN24 zaczęli nawet mówić, że napisała do nich
          widzka... Porażka. O sobie w życiu bym nie powiedziała, że jestem informatyczką,
          pracownicą jakiejś tam firmy. Jestem informatykiem, programistą, pracownikiem
          firmy XYZ. Według mnie "pani profesor", "pani minister", "pani dyrektor" itp
          brzmi lepiej niż profesorka, ministerka doktorka itd...

          Mam nazwisko po mężu, nie czuję się jego własnością. Jako INFORMATYK pracuję w
          95% z facetami. Nigdy nie czułam się dyskryminowana.
          • costagnac Re: jezyk ksztaltuje swiadomosc 01.02.08, 22:15
            kontrowersyjność feminizacji "końcówek" wyrazów ze względu na tzw poprawność
            polityczną jest dla mnie czasami wręcz śmieszna. Sam sufiks wyrazu związanego z
            greckim LOGOS (nauka) w wyrazach sfeminizowanych brzmi śmiesznie. To nic, że
            jest w jakiś sposób poprawny gramatycznie i ortograficznie - w końcu "g"
            zamienia zię na "ż", niemniej w formie sfeminizowanej często przyjmuje wartość
            bezdźwięczną i kojarzy mi się z małą samicą dzika - "LOSZKĄ". Dlatego z
            szacunku dla nauki i osób ją uprawiających - także kobiet - wolę używać formy
            "męskiej".
        • mackie.majcher Re: jezyk ksztaltuje swiadomosc 31.01.08, 16:16
          biedne feministki one to mają problemy :)

          no ale żeby być w temacie, to dodatkowo coś podrzucę :
          mężczyźni wyszli
          kobiety, dzieci, koty i inne robaczki wyszły

          myślę że feministki powinny już zacząć się przygotowywać do walki z tą chamską,
          szowinistyczną gramatyką. Nie traćcie czujności, dyskryminację można znaleźć
          wszędzie.
          • costagnac Re: jezyk ksztaltuje swiadomosc 01.02.08, 22:05
            pójdę dalej tym tropem. otóż w języku rosyjskim formy czasownika w liczbie
            mnogiej jest jednakowa dla wszystkich i kończy się na "li". Historycznie i
            narodowo rzecz biorąc przez 120 lat zmagaliśmy się z ta formą i jakoś się do
            niej nie przekonaliśmy. Może teraz dzięki femizmowi wojującemu to się zmieni.
        • diego00 intelektualna zenada i lewacki bełkot! 31.01.08, 16:18
          Pan/Pani miesza "systemy walutowe" bo Sekretarz to nie jest okreslenie faceta-sekretarki tylko całkowicie innego, najcześciej duzo wazniejszego stanowiska(np. SEKRETARZ stanu to pierwszy wiceminister w kazdym ministerstwie, pozostali to podSEKRETARZE). I tak na wspomnianym przykładzie Jakubowska jako SEKRETARZ miała do swojej obsługi conajmniej jedna SEKRETARKE, asystenta i kierowce.
          Ponadto formy typu psycholozka sa NIEPOPRAWNE i POPEŁNIA bo poki co zasad jezykowych nie kształtuje widzimisie czy poglady autora/autorki poprzedniego postu tylko własciwe instytucje. Oczywiscie jezyk wpływa na swiadomosc. Pozostała czesc listu to bełkot("proch wymyślily nie tylko kobiety") chociaz dzieki niej jestem pewny ze autor jest FACETEM (albo kobieta ktora ma system wartosci faceta) bo widac ze fajnie dla niego brzmi tylko władza(politycy) i pieniadze(biznesmeni) a pomaganie chorym(pielegniarki) czy dzieciom(przedszkolanki) uznaje za "gorsza pozycje". Taka to juz lewacka hipokryzja...
        • tetlian W niektórych językach nie ma tego problemu 01.02.08, 03:54
          Mi tam to nie przeszkadza :) Aczkolwiek nie miałbym nic przeciwko
          równouprawnieniu językowemu. Ale nie w każdym języku są takie problemy. Weźmy
          dla przykładu język angielski. Tam w ogóle nie ma podziału na płeć w języku. Nie
          ma żeńskich form i męskich form. Zarówno zdania dotyczące kobiet jak i mężczyzn
          wypowiada się tak samo.
          • jaka.to.melodiaa JAK TO nie ma?! 02.02.08, 07:15
            tak sie składa że w j. angielskim także istnieją rzeczowniki żeńskie
            męskie, również wśród nazw stanowisk czy określeń pozycji
            społecznej; np. r.m. Duke (książę) -> r.ż. Duchess,
            Actor -> Actress
            Groom -> Bride
            God -> Godess
            Hero -> Heroine
            Host -> Hostess
            Monk -> Nun
            Policeman -> Policewoman
            Prince -> Princess
            Waiter -> Waitress
            • tetlian Re: JAK TO nie ma?! 10.02.08, 13:12
              Sorry, masz rację. Pisząc poprzedniego posta miałem na myśli na przykład zdania
              wypowiadane w czasie przeszłym w pierwszej osobie.

              W języku polskim wiadomo jakiej płci jest osoba wymawiająca zdanie:

              K: Jadłam obiad.
              M: Jadłem obiad.

              W języku angielskim nie:

              K: I was eating a dinner.
              M: I was eating a dinner.


              Ale już ze zdaniami w czasie teraźniejszym w pierwszej osobie u nas także nie ma
              podziału:

              K: Idę do domu.
              M: Idę do domu.
      • jacek226315 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 15:13
        arszana napsala:
        >dlatego nosze dwa nazwiska.
        Jesli masz dzieci to one tez maja dwa nazwiska?
        Powinny. I teraz wyobraz sobie ,iz Twoj syn czy corka jak dorosna
        spotkaja na swej drodze swoje przeznaczenia ktore tez beda nosily
        dwa nazwiska, oczywiscie braly przyklad z Mamusi i do swych dwu
        nazwisk dolacza nastepne dwa ,idac dalej wnuki beda mialy po 8 a
        prawnuki 16 nazwisk. Ciekawe
        • blackjackbouvier Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 15:52
          To drogi Panie przytocze taka oto historyjke: moj szwagier z ojca
          nazywa sie PEDERSEN.Ozenil sie pierwszy raz i przybral nazwisko zony
          SØRENSEN. Poniewaz zona dala mu popalic wiec sie rozeszli,a
          szwagrowi za bardzo sie nazwisko kojarzylo z byla.Zmienil wiec na
          panienskie matki LARSEN.Obecnie ma druga zone i nazywa sie teraz
          OLESEN.Wszystko na przestrzeni 10 lat....Zreszta co zlego jest w 4
          czy 6 nazwiskach? Bardziej krolewsko...Pozdrawiam
          • jacek226315 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 19:47
            blackjacbouvier napisal(a):
            >Zreszta co zlego w 4 czy 6 nazswiskach
            Podajesz przyklad ktory nic z temat nie ma.Co innego zmiana nazwiska
            przy ozenku czy zamazpojsciu/ja tez znam przypadek kiedy pan mlody
            przyjal nazwisko zony/,a co innego dodawanie do panienskich nazwisk
            meza.By bylo prosciej wytlumacze jeszcze raz.Pani Kowalska wychodzi
            za pana Wagnera,uzywa nazwiska podwojnego,dzieci pewnikiem tez,
            teraz coreczka ktora ma nazwisko Kowalska-Wagner wychodzi za maz za
            pana Kwiatkowskiego-Szulca,a poniewaz bierze pzyklad z Mamy od
            chiwli zamazpojscie bedzie sie nazywala. Kowalska-Wagner-Kwiatkowska-
            Szulc itd.itd.No chyba,ze rzeczywiscie chce sie upodobnic do
            magnateri,ale i tam raczej uzywali kilku imion,nazwisk raczej nie
            • pinokkio Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 05.02.08, 03:34
              jacek226315 napisał:

              >... wytlumacze jeszcze raz.Pani Kowalska wychodzi
              > za pana Wagnera,uzywa nazwiska podwojnego,dzieci pewnikiem tez,
              > teraz coreczka ktora ma nazwisko Kowalska-Wagner wychodzi za maz za
              > pana Kwiatkowskiego-Szulca,a poniewaz bierze pzyklad z Mamy od
              > chiwli zamazpojscie bedzie sie nazywala. Kowalska-Wagner-Kwiatkowska-
              > Szulc itd.itd.No chyba,ze rzeczywiscie chce sie upodobnic do
              > magnateri,ale i tam raczej uzywali kilku imion,nazwisk raczej nie

              Hiszpańska arystokracja lubi po kilka nazwisk mieć też. Np Don Augustine Pedro
              de Silva-Fernandez de Hijar y Palafox, albo Doña Fernanda Moreno de la Serna y
              Zuleta de Reales, Marquesa de Aulencia.
        • oleandra20 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 18:39
          bzdura,
          w Hiszpanii jakos nie maja z tym problemow, kazdy ma 2 nazwiska,
          jedno od matki drugie od ojca (kobiety nie zmieniaja swojego
          nazwiska na nazwisko meza, chyba ze sa to cudzoziemki ktore wychodza
          za maz za Hiszpanow i chca byc bardziej hiszpankie od nich i
          pochwalic sie obcobrzmiacym nazwiskiem w swoim kraju). pierwsze
          nazwisko jest pierwszym czlonem nazwiska ojca, a drugie pierwszym
          czlonem nazwiska matki. np corka José Rodríguez Delgado i Ana Díaz
          Garcia nazywac sie bedzie Laura Rodríguez Díaz
          proste rozwiazanie
          niewyobrazam sobie zmienic swojego nazwiska nigdy w zyciu! ja
          pochodze ze swojej rodziny, a moj maz ze swojej! choc w Hiszpanii
          gdzie mieszkam moje nazwisko jest baaaardzo trudne do wymowienie to
          moje dzieci obowiazkowo beda mialy tez dwa nazwiska, jako ze sa z
          mojej i mojego meza rodziny
          pozdrowienia
          • 273i1 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 19:53
            > nazwiska na nazwisko meza, chyba ze sa to cudzoziemki ktore wychodza
            > za maz za Hiszpanow i chca byc bardziej hiszpankie od nich i
            > pochwalic sie obcobrzmiacym nazwiskiem w swoim kraju). pierwsze
            To twoje zdanie i twoje wyobrażenie, jesteś przewraźliwiona, to że TY nie chcesz
            zmieniać w porządku, ale masz komuś za złe że chce zmienić, na jakiej podstawie
            wysnuwasz wnioski że ktoś chce się chwalić, to świadczy tylko o twoim ubogim
            umysle, wybacz.To czy ktoś zmienia nazwisko czy nie, to jego sprawa. Sama
            przyjełaś hiszpański sposób, czy to aby właśnie Ty nie chciała być bardziej
            hiszpańska?
            Śmieszą mnie takie panny które swoje postępowanie i swoje poglądy uważają za
            słuszne, i nie mieści im się w raczej pustej główce że ktoś może mysleć i
            pstępować inaczej.
            • oleandra20 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 23:22
              po pierwsze wychodzac za maz za Polaka tez bym nie zmienila
              nazwiska, nazwet nie dodalabym drugiego czlonu, chyba ze on by
              zrobil to samo (znam jedna pare gdzie rodzina dziewczyny naciskala
              na nia na zmiane nazwiska choc oni oboje byli przeciwni, i w koncu
              kazde z nich dodalo drugi czlon nazwiska swojego slubego). wiec nie
              mow ze przejmuje hiszpanski sposob. a po drugie wytlumacz mi
              dlaczego niektore cudzoziemki mieszkajace w Hiszpanii, i majace meza
              Hiszpana, tak bardzo staraja sie zmienic nazwisko skoro jest to obce
              tej kulturze? wstydza sie swojego nazwiska i pochodzenia? przeciez
              to sa nazwiska rodzicow meza, a nie jej, one masja swoich rodzicow,
              swoja rodzine i swoje pochodzenie. znam jednego Hiszpana ktory dawno
              temu mial zone Polke, ktora sie uparla na zmiane nazwiska na
              nazwisko meza. On sie zgodzil dla swietego spokoju (choc jego
              rodzina byla przeciwna, a moze po prostu zdziwniona tym glupim
              pomyslem). Gdy sie rozwiedli dziewczyna nie chciala sie pozbyc
              nazwiska meza, bo niby ich syn mial tak samo na imie (a gdyby
              zostawila swoje nazwisko syn mialby tez jej nazwisko!), co niezle
              wnerwilo mojego znajomego, i potwierdzilo jak glupi byl to pomysl.
          • zawszeewa Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 25.01.08, 21:22
            ale bywa również odwrotnie - jest niania, jest wróżka. Jasne, że
            mniej jest tylko żeńskich określeń, ale to są uwarunkowania
            historyczne, tak myślę. Równie liczba pojedyncza może czuć się
            dyskryminowana - są drzwi, skrzypce, nożyczki itp. a nie ma tych
            słów w l. poj.:)
            Dużo poważniejsze jest dyskryminowanie kobiet w życiu zawodowym i
            publicznym.
                • gotlama Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 26.01.08, 20:03
                  Mnie pani pilot, kapitan, adwokat, doktor - nie razi. Są to określenia
                  zapożyczone z języka obcego. Dlatego preferuję panią psycholog a nie panią
                  psycholożkę. Nawet "pani lektor" jakoś mi bardziej pasuje od "pani lektorki"
                  mimo, że od średniowiecza "damy uczone" czytały dla audytorium więc lektorki
                  legitymują się czcigodną tradycją.
                  Mam "zagwozdkę" przy zawodach pochodzących z języka polskiego.
                  Ale skoro mówimy "kierowca" a nie "kierowiec" - to ani chybi na cześć pani,
                  która wyprowadziła automobil na pierwszą przejażdżkę po drodze publicznej ;) no
                  i przy okazji stała się pierwszą panią mechanik stosującą pończochę do naprawy
                  auta. Osoby interesujące się historią motoryzacji doskonale wiedzą o czym tu
                  napisałam ;)
            • zdzisiek66 Seksizm w polszczyźnie w obie strony 31.01.08, 14:30
              > Dużo poważniejsze jest dyskryminowanie kobiet w życiu zawodowym i
              publicznym.

              Nie masz racji, seksizm w języku jest bardzo groźny, jest podstawą
              do utrwalania się seksistowskich sterotypów. Jeśli wyeliminujemy
              seksizm z języka polskiego, od razu znikną dyskryminacje kobiet w
              pracy i polityce, jak również przemoc i molestowanie. Podobnie, jak
              w USA dzięki zakazowi używania obraźliwych słów typu "Murzyn"
              czy "kolorowy" znikł już zupełnie problem rasizmu.
              Wystarczy teraz przenieść do nas amerykańskie doświadczenia. Nie
              trzeba nawet językowych seksistów wtrącać do więzień. Wystarczy za
              użycie zakazanych słów wyrzucać z pracy i wypalać na czole gorącym
              żelazem napis "seksista" albo "seksistka".

              Propozycje słów zakazanych w odniesieniu do kobiet z zamiennikami:
              prezydent - prezydentka
              chirurg - chirurgiczka
              pilot - pilotka
              kapitan - kapitanka
              cyngiel - cyngielka
              pomnik - pomniczka
              trąd - trądka
              kutas - kutaska
              tata - tatka
              ojciec - ojcka
              człowiek - człowieczka
              mąż stanu - żona stanu
              brać - siostrz


              Również w drugą stronę:

              wróżka - tu już jest zamiennik wróż lub wróżbita, podobnie z wiedźmą
              niańka - niań
              mamka - mam (walczmy z obrzydliwym strereotypem, że niby mężczyzna
              nie może wykonywać tego zawodu)
              matka - matek
              kosmetyczka - kosmetyk
              prostytutka - prostytut
              klamka - klamek
              c*pa - c*p
              cholera - choler
              zaraza - zaraz
              • kocia_noga Re: Seksizm w polszczyźnie w obie strony 01.02.08, 08:56
                zdzisiek66 napisał:

                seksizm w języku jest bardzo groźny, jest podstawą
                > do utrwalania się seksistowskich sterotypów. Jeśli wyeliminujemy
                > seksizm z języka polskiego, od razu znikną dyskryminacje kobiet w
                > pracy i polityce, jak również przemoc i molestowanie. Podobnie,
                jak
                > w USA dzięki zakazowi używania obraźliwych słów typu "Murzyn"
                > czy "kolorowy" znikł już zupełnie problem rasizmu.


                Potwierdzasz istnienie seksizmu w Polsce, w tym językowego, a
                drwisz na temat tego, że ewentualna zmiana języka cokolwiek zmieni w
                sprawie dyskryminacji, przytaczając sprawę czarnoskórych obywateli
                USA.
                Po pierwsze - seksizm istnieje, w tym językowy i tu się zgadzamy.
                Po drugie, autora wątku niczego nie postulowała, stwierdzała fakt.
                Po trzecie - nikt się nie spodziewa likwidacji seksizmu poprzez
                zmianę języka - to tylko twój wymysł.
                No i po czwarte - zmiana języka zmieniłaby samopoczucie wielu kobiet.
                Dla mnie - to warte zachodu.Dla ciebie -śmiechu.Sam się więc w tym
                poście okreslasz pod względem etycznym.
                A co do USA to niech sami zainteresowani decydują, czy wolą żeby o
                nich mówić 'niga' czy inaczej.
                Mogę o tobie mówić 'psie g...o', albo 'zdzisiek66' - dla mnie to
                wszystko jedno, a dla ciebie?
                • zdzisiek66 Re: Seksizm w polszczyźnie w obie strony 01.02.08, 13:48
                  No w końcu doczekałem się reakcji zaperzonej oburzonej feministki :)
                  Owszem, drwię sobie z "problemu dyskryminacji językowej". Dla mnie
                  to faktycznie zabawne - określam się tym samym jako szowinistyczna
                  męska świnia (a raczej świń, żeby ci humor poprawić poprawnym
                  płciowo słownictwem). A ty nie dostrzegasz śmieszności "problemu",
                  czym określasz się jako pozbawiona poczucia humoru i dystansu do
                  siebie i swoich jedynie słusznych poglądów.
                  > Mogę o tobie mówić 'psie g...o', albo 'zdzisiek66' - dla mnie to
                  wszystko jedno, a dla ciebie?
                  Baaardzo merytoryczny "argument". Spróbuję się zniżyć do takiego
                  poziomu - możesz do mnie pisać jak ci się podoba, jest mi wszystko
                  jedno, jeśli zasada obowiązuje w obie strony. Więc jak ty wolisz,
                  kocia_noga czy głupia_c*pa? A może Kali wyzywać dobrze, Kalego
                  wyzywają źle?

                  • kocia_noga Re: Seksizm w polszczyźnie w obie strony 01.02.08, 15:23
                    zdzisiek66 napisał:

                    > No w końcu doczekałem się reakcji zaperzonej oburzonej
                    feministki :)

                    To zaperzenie i oburzenie to z fusów wywróżyłeś, rozumiem.Zawsze to
                    jakiś argument.


                    A ty nie dostrzegasz śmieszności "problemu",
                    > czym określasz się jako pozbawiona poczucia humoru i dystansu ...

                    No i wyjaśniłeś - twoje poczucie humoru i ocena wagi problemów sa
                    jedynie słuszne.


                    > > Mogę o tobie mówić 'psie g...o', albo 'zdzisiek66' - dla mnie to
                    > wszystko jedno, a dla ciebie?
                    > Baaardzo merytoryczny "argument".


                    A owszem.Kpiłes z tego,ze w USA postuluje się nieużywanie nazw wobec
                    grup dyskryminowanych, które uważane sa przez nie za obelżywe.Dla
                    ciebie to bez znaczenia, bo w twoim mniemaniu od tego dyskryminacji
                    nie ubywa.Dałam ci więc konkretny przykład, łatwy i czytelny, jak to
                    może wyglądac.No i rozległ się ryk.A więc jest róznica, prawda?
                    Sprawy czysto językowe okazuje się , mają znaczenie, choć nie
                    przewracają świata do góry nogami.Jest to wszakże widoczne dopiero w
                    peryspektywie czubka własnego nosa.

                    Chrzanić sygnaturki
                    • zdzisiek66 Re: Seksizm w polszczyźnie w obie strony 01.02.08, 16:22
                      > No i wyjaśniłeś - twoje poczucie humoru i ocena wagi problemów sa
                      jedynie słuszne

                      Nie są, nie są. A poczucie humoru może być wyrafinowane lub
                      chamskie, najgorzej natomiast, kiedy ktoś nie ma go w ogóle.

                      > Kpiłes z tego,ze w USA postuluje się nieużywanie nazw wobec
                      grup dyskryminowanych, które uważane sa przez nie za obelżywe.

                      Kpię z tego, bo nie mieszkam w Stanach. Gdybym tam mieszkał, to nie
                      bym się nie śmiał, tylko się bał odzywać i pisać na forum, bo nie
                      daj Boże ktoś z dyskryminowanej grupy (czyli każdy oprócz białemgo
                      mężczyzny) uzna jakieś słowo za obelżywe.
                      Przewrażliwienie "grup dyskryminowanych" na punkcie "słów
                      obelżywych" w Polsce uważam za śmieszne. W USA jest już po prostu
                      niebezpieczne.
                      Uważasz, że słowo "kierowca" w stosunku do kobiety jest obelżywe i
                      seksistowskie? Ok, zróbmy reformę językową i wprowadźmy obowiązkowe
                      zamienniki. Będzie kierowczyni albo kierownica. Będzie żona stanu.
                      Będzie człowieczka. Będzie też niań i prostytut, bo mężczyzna
                      wykonujący ten zawód też może się poczuć dyskryminowany niewłaściwą
                      końcówką. Jeśli ma to poprawić humor wielu kobietom (i mężczyznom
                      np. prostytutom) i ubędzie od tego dyskryminacji, chociaż ociupinkę
                      to się chętnie zgodzę, a po kilku latach przyzwyczaję się i
                      przestanie mnie to śmieszyć.
              • jacek226315 Re: Seksizm w polszczyźnie w obie strony 01.02.08, 16:09
                zdzisiek66 napisal:
                >W USA dzieki zakazowi uzywania obrazliwych slow typu"Murzyn"
                czy "kolorowy"znikl juz zupelnie problem rasizmu.
                Co Ty powiesz,za to jest teraz rasizm w druga strone.Mialem bosa
                murzyna-sory afro-amarykanina/ciekawe,czy ktory wie gdzie Afryka
                lezy/,kiedy mu powiedzialem ,ze nie lubi bialych to omalo nie
                wylecialem z roboty.,ale "afro-amerykanin" jak tylko co nie po jego
                (jej)mysli to od razu wlatuje,ze nie lubisz czarnych i wszystko ok.
                Znajomy pracuje na lotnisku ,chcial przejsc do stanowej policji ,na
                240 chetnych bylo 10 miejsc, zdal egzamin na 8 miejscu,ale sie nie
                dostal,zreszta zadnen bialy sie nie dostal,tylko sami "afro-
                amerykanie" i dwu spanioli.Idz szukac z czarnym roboty,to jak
                myslisz kto pierwszy znajdzie.No bo jak Ty bys dostal to czarnuch
                zaraz by wyleciam z segregacja i rasizmem.
      • kot_w_zimie Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 26.01.08, 20:14
        eee, takie tam rozgraniczenia... Język jest nośnikiem stereotypów myślowych -
        np. 'baba za kierownicą' to już frazeologizm, nazwiska to też część języka..

        a co do tematu, to mnie kwestia końcówek czy form zwracania się (słynny przykład
        z Allegro)jakoś niespecjalnie dręczy. Bardziej denerwujące są sformułowania typu
        'babska logika', 'babskie gadanie', 'nie bądź babą' itd.
        • 2_x_duck Ale to wszystko uzasadnione 31.01.08, 16:13
          'baba za kierownicą

          Czyli ratuj sie kto moze. Polecam rozne filmiki z youtube z paniami w rolach
          glownych hehe

          'babska logika'

          Niestety jak juz dziewczyna cos powie, to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.
          Pamiec maja dobra, ale zeby sie sensownie wypowiedziec to juz rzadkosc

          'babskie gadanie'

          Rownie konkretny opis gadania o bzdurach bez znaczenia typu kosmetyki i
          wyprzedaze w browarze...

          'nie bądź babą'

          A co w tym nie tak?
          • teyoo doskonałe przykłady durnych stereotypów 31.01.08, 17:22
            2_x_duck napisał:

            > 'baba za kierownicą
            >
            > Czyli ratuj sie kto moze. Polecam rozne filmiki z youtube z paniami w rolach
            > glownych hehe

            Daruj sobie głupawy rechot. Jakoś większość wypadków popełniają mężczyźni. Jeśli zdaje ci się, że jazda z większą prędkością (co robią nagminnie faceci) - i zaraz bach! w inny samochód albo wjazd do rowu -jest oznaką bycia lepszym kierowcą, to śmieszny jesteś człowieczku.
            >
            > 'babska logika'
            >
            > Niestety jak juz dziewczyna cos powie, to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.
            > Pamiec maja dobra, ale zeby sie sensownie wypowiedziec to juz rzadkosc

            Jasne. Bo faceci jak już otworzą usta, to wyłącznie mądrośc z nich płynie wartkim strumieniem.. na przykład taki mąż stanu Roman Giertych, Andrzej Lepper, Jarek Kaczyński, Tadeusz Rydzyk, Jaro Kurski.. no ale to pewnie 'baby' ;)
            Z drugiej strony może nie rozumiesz tych dziewczyn, bo one używają większej liczby wyrazów niż ty, i te wyrazy takie trudne, 3-sylabowe, no i nie robią przecinków na "k" jak ty.. to faktycznie, stoisz jak ciołek z otwartą gębą i zastanawiasz się, o czym one mówią...

            >
            > 'babskie gadanie'
            >
            > Rownie konkretny opis gadania o bzdurach bez znaczenia typu kosmetyki i
            > wyprzedaze w browarze...

            Oczywiście. W tym czasie faceci dyskutują na jakże ważkie tematy "kto strzelił gola Milanowi w ostatniej minucie", kiedy umawiamy się na chlańsko, albo ile pali twoja bryka.. padam na twarz przed takimi madrościami.. naprawdę o_O To dopiero są bzdety bez znaczenia!

            >
            > 'nie bądź babą'
            >
            > A co w tym nie tak?

            To, że słowa takie wypowiada się do kogoś, kto (w mniemaniu mówiącego) okazuje słabość, np. płacze. Odruchowo przypisujesz takie zachowania kobiecie, czyli 'babie'.
            Żebyś to lepiej zrozumiał. Na przykład moja koleżanka nie wie ile jest 2 razy 2. To ja do niej: "No co ty, nie bądź chłop!" (że niby dla mnie synonim duraka to facet). Teraz rozumiesz?

            Sądzę, że jesteś jeszcze młodziutkim chłopaczkiem z gimnazjum, dlatego tak ci to dobrotliwie wyjaśniłam, bo mało co jeszcze wiesz;)
              • luliluli Re: doskonałe przykłady durnych stereotypów 01.02.08, 14:20
                zabiłeś mnie tą polityką... ja akurat jestem po politologii i znam
                wielu facetów, z którymi pogadac nie moge:) bynajmniej nie przez
                brak MOJEJ wiedzy. W ramach kontry - polityka to tylko jeden z
                aspektów życia - a z którym facetem można pogadać o przyjaźni? a to
                takie ważne w zyciu:) pe es nie mówie o "przyjazni" opartej
                wyłącznie na rozmowach o polityce przy wódce...
                • 2_x_duck Re: doskonałe przykłady durnych stereotypów 01.02.08, 14:57
                  > zabiłeś mnie tą polityką... ja akurat jestem po politologii i znam
                  > wielu facetów, z którymi pogadac nie moge:) bynajmniej nie przez
                  > brak MOJEJ wiedzy. W ramach kontry - polityka to tylko jeden z
                  > aspektów życia - a z którym facetem można pogadać o przyjaźni? a to
                  > takie ważne w zyciu:) pe es nie mówie o "przyjazni" opartej
                  > wyłącznie na rozmowach o polityce przy wódce..

                  Po pierwsze nie pije wodki, a po drugie wiem, ze kobiety lepiej sie orientuja w
                  sprawach uczuc i nie mowie ze tak nie jest.
          • jacek226315 Re: Ale to wszystko uzasadnione 31.01.08, 19:53
            2_x_duck napisal:
            >baba za kierownica.
            To fakt kobiety maja lepszy refleks od mezczyzn.Startuj z kobieta na
            sto metrow ,z blokow wyrwie sie pierwsza.Ale w sytuacjach
            podbramkowych szybko gubi glowe.Kiedy ma wjechac na slup puszcza
            kierownice i niech sie dzieje wola Boska.
            Jak ktos kiedys powiedzial.Kobieta idac chodnikiem,widzi wlos na
            plecach mezczyzny ktory idzie trzydziesci metrow przed nia,a za
            kierownica nie widzi przydroznych drzew.
          • awitold Re: Ale to wszystko uzasadnione 01.02.08, 09:06
            Orzekałem dawno temu w kolegium d/s wykroczeń, rozpatrywaliśmy
            głównie sprawy motoryzacyjne. W skrócie powiem wam tak: kobiety
            rzeczywiscie mają wypadki "głupsze" i "śmieszniejsze" niż te
            powodowane przez męższczyzn, natomiast to chłopy niestety powodują
            kolizje generalnie groźniejsze i tragiczniejsze w skutkach.
          • teyoo Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 17:32
            ..."męska decyzja" itp.

            Nie dość, że to głupie, to jeszcze niezrozumiałe i śmieszne. Co znaczy "męska decyzja"? Dla mnie to decyzja, którą podejmuje mężczyzna, tak jak "kobieca decyzja" to decyzja, którą podejmuje kobieta. Dziwaczne sformułowanie pozbawione sensu. Tak jakby robić wielkie halo z tekstu "dziecięce zdanie" albo "młodzieżowy spacer". Idiotyczne:)

            "Bądź mężczyzną" też nonsensowne. Nakaz "bądź" sugeruje, że coś od nas zależy - jak np. "bądź uprzejmy", "bądź wesoła". A "bądź mężczyzną"? No a kim ma być mężczyzna, jak nie mężczyzną? Choćby się nie wiem jak wysilał i jakby nie chciał, nikim innym nie będzie:) Równie komiczne jest "bądź czarnoskórym/bądź Arabem/bądź starym"..

            • 2_x_duck Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 18:26
              > Nie dość, że to głupie, to jeszcze niezrozumiałe i śmieszne. Co znaczy "męska d
              > ecyzja"? Dla mnie to decyzja, którą podejmuje mężczyzna, tak jak "kobieca decyz
              > ja" to decyzja, którą podejmuje kobieta. Dziwaczne sformułowanie pozbawione sen
              > su. Tak jakby robić wielkie halo z tekstu "dziecięce zdanie" albo "młodzieżowy
              > spacer". Idiotyczne:)

              Ze slownika postepowca wykasowano slowo przenosnia? Meska decyzja - zdecydowana
              decyzja. Kobieta ma to do siebie, ze sie nie moze zdecydowac, ktora sukienunie
              wybrac z Cottonfieldzie :P

              > "Bądź mężczyzną" też nonsensowne. Nakaz "bądź" sugeruje, że coś od nas zależy -
              > jak np. "bądź uprzejmy", "bądź wesoła". A "bądź mężczyzną"? No a kim ma być mę
              > żczyzna, jak nie mężczyzną? Choćby się nie wiem jak wysilał i jakby nie chciał,
              > nikim innym nie będzie:) Równie komiczne jest "bądź czarnoskórym/bądź Arabem/b
              > ądź starym"..

              Znowuz przenosnia. Badz mezczyzna - nie badz baba, nie becz a wez sie za siebie.
              Badz mezczyzna to zreszta kryptohaslo wszystkich femifaszystek :)
              • teyoo Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 19:09
                2_x_duck napisał:

                > > Ze slownika postepowca wykasowano slowo przenosnia?

                A ze słownika zacofańca wykasowano 'stereotypowe banialuki'?

                > Meska decyzja - zdecydowana
                > decyzja.

                Taa jasne.. jakby akurat mężczyźn mieli wyłaczność na zdecydowaną decyzję.. (moja mama umie zdecydować się bardzo szybko, podczas gdy ojciec myśli tygodniami i dalej nie wie, czego chce;) - to nie powinno miec miejsca w twojej rzeczywistości:)
                Poćwicz umysł - spójrz od drugiej strony, może zrozumiesz, że dla mnie twoje hasła są dziwne. Na przykład:
                "męska decyzja" = szybka decyzja, ergo: głupia, nieprzemyślana:))

                > Kobieta ma to do siebie

                Kazda..? Ach jak ja kocham uogólnienia!
                "Każda kobieta uwielbia dostawać kwiaty", "Każdy mężczyzna uwielbia samocody", "Wszyscy Polacy to złodzieje" itp.. istne skarbnice mądrości.
                Duck, weź ty użyj choć raz opcji myślenia, którą ponoć masz dostępną, w przeciwieństwie do twych kolezanek (choć zaczynam podejrzewać, że się przereklamowałeś) zamiast podpierać się stereotypami, obiegowymi ludowymi 'mądrościami' i swymi pożal-się-boże-obserwacjami.
                • 2_x_duck Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 19:25
                  > A ze słownika zacofańca wykasowano 'stereotypowe banialuki'?

                  Czy banialuki to nie wiem. Wszystko wokol je potwierdza :P

                  > Taa jasne.. jakby akurat mężczyźn mieli wyłaczność na zdecydowaną decyzję.. (mo
                  > ja mama umie zdecydować się bardzo szybko, podczas gdy ojciec myśli tygodniami
                  > i dalej nie wie, czego chce;) - to nie powinno miec miejsca w twojej rzeczywist
                  > ości:)

                  Twoja rzeczywistosc jest na tyle alternatywna, ze moge ja uznac za pozyteczny
                  wyjatek. Czasem zdarzaja sie anomalie :)

                  > Poćwicz umysł - spójrz od drugiej strony, może zrozumiesz, że dla mnie twoje ha
                  > sła są dziwne. Na przykład:
                  > "męska decyzja" = szybka decyzja, ergo: głupia, nieprzemyślana:))

                  Szybka i przemyslana to wlasnie meska decycja. Jesli nieprzemyslana to pewnie
                  kobieta sie wtracila w tok rozumowania :)

                  > Kazda..? Ach jak ja kocham uogólnienia!
                  > "Każda kobieta uwielbia dostawać kwiaty", "Każdy mężczyzna uwielbia samocody",
                  > "Wszyscy Polacy to złodzieje" itp.. istne skarbnice mądrości.

                  No oczywiscie sa wyjatki od tych pozytecznych regulek. Kazdy wie, ze Polak jak
                  ma okazje to juchci na calego :)Co do reszty to w wiekszosci sie zgadza.
                  Zdarzaja sie wyjatki , ale to jak wszedzie.

                  > Duck, weź ty użyj choć raz opcji myślenia, którą ponoć masz dostępną, w przeciw
                  > ieństwie do twych kolezanek (choć zaczynam podejrzewać, że się przereklamowałeś
                  > ) zamiast podpierać się stereotypami, obiegowymi ludowymi 'mądrościami' i swymi
                  > pożal-się-boże-obserwacjami.

                  Mam ja oczywiscie dostepna i z niej korzystam,stad trafnosc moich obserwacji :)
                  Obserwacje moich kolezanek dotycza jedynie przecen w browarze tudziez nowego
                  zaj... blyszczyka ;p


                • paero123 Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 01.02.08, 16:12
                  teyoo napisała:

                  > Taa jasne.. jakby akurat mężczyźn mieli wyłaczność na zdecydowaną decyzję.. (mo
                  > ja mama umie zdecydować się bardzo szybko, podczas gdy ojciec myśli tygodniami
                  > i dalej nie wie, czego chce;)

                  Czyli to mama "nosi spodnie" w małżeństwie Twoich rodziców? ;-)
    • mmena Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 13:22
      Nie, nie czuje. Przejawow seksizmu (a co to za dziwolag?!) nie dostrzegam, wiec
      mnie nie denerwuja, nazwisko po slubie przyjelam sobie takie jakie chcialam,
      brak zenskich odpowiednikow zawodow, stanowisk nie ma dla mnie znaczenia,
      stereotypami sie nie przejmuje, malo mnie obchodzi czy uda sie zaprowadzic
      rownouprawnienie w jezyku polskim.
      Naleze do tzw. kadry zarzadzajacej, zarabiam wiecej niz mezczyzni, w domu
      obowiazkami z mezem i dzieckiem dzielimy sie stosownie do tego co kto
      potrafi/umie/lubi robic - jeszcze tego brakowalo abym zajmowala sie jakimis
      pie..mi jezykowej dyskryminacji.
    • aniorek Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 14:10
      Moze i zenskie formy np. zawodow brzmia glupio, ale tak samo i staromodne
      wyrazenia czesto obecnie smiesza. Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia i nawet,
      jesli teraz razi to nasze uszy, to jednak w ten sposob wlasnie jezyk bedzie
      ewoluowal. Jestem za.

      A w ogole najlepiej to by bylo bez "rodzajow", tak jak w jezyku finskim, czy
      angielskim. :)
    • ottima Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 14:41
      Nie, nie czuję dyskryminacji. Wręcz przeciwnie. Wnerwiają mnie te "-
      lożki" (mylące z loszkami). Cieszę się, że mam zawód, którego nie da
      się zloszyć - jestem inżynierem i nigdy nie będę inżynierką :)

      A co do nazwiska, nikt nie zmusza kobiety do zmiany nazwiska po
      ślubie!!! Można mieć swoje do końca życia.

      To wybór!

      DOBROWOLNY
    • muzakate Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 15:47
      Zawsze ciekawil mnie temat deskryminacji plci w jezyku. Chcialam
      zauwazyc, ze dyskryminacja zaczyna juz sie na poziomie tworzenia
      form zenskich i meskich: rzeczownikow, koncowek przymiotnikow czy
      czasownikow.
      Z tego co pamietam, sposob w jaki uczono nas w szkole o odmianach
      slow polegal na podawaniu meskiej koncowki jako
      podstawowej, "prawidlowej" no i DERYWACJI w postaci koncowki
      zenskiej lub nijakiej ładny/ładn/ładne, np. Zwracano przy tym uwage,
      ze forma meska jest FORMA PODSTAWOWA.
      Przy nauce obcych jezykow glowa boli jeszcze bardziej. Mozna bowiem
      uslyszec na kursie hiszpanskiego, np:
      "chico oznacza po hiszp chlopak, natomiast JESLI ZMIENIMY KONCOWKE
      NA A - chicA- mamy slowo dziewczyna. bONITO-LADNY, -A-LADNA;
      Co wy na to?
      Gdzie tu sprawiedliwosc? A wy zaczynacie "z grubej rury"(ew. grubego
      rura) i mowicie o formach roznych nazw zawodow...
      • 2_x_duck Re: Seksizm w polszczyźnie - jęz. dyskryminacja k 31.01.08, 16:42
        > Zawsze ciekawil mnie temat deskryminacji plci w jezyku. Chcialam
        > zauwazyc, ze dyskryminacja zaczyna juz sie na poziomie tworzenia
        > form zenskich i meskich: rzeczownikow, koncowek przymiotnikow czy
        > czasownikow.

        Ale ty serio mowisz czy sie smiejesz?? Bo nie zalapalem...Jak serio to wspolczuje
    • fluxxx ROTFL!!! 31.01.08, 16:24
      "Wszystkie brzydkie dziewczeta ida do harcerstwa"

      dopisek moj:

      "a potem zostaja feministkami".

      Feminizm to taki twór dla niedorobionych kobiet, które inaczej jak przez ciągłe
      pieprzenie o dyskryminacji, nie potrafią się realizować.

      Chcesz poprawy sytuacji kobiet? To zajmij się REALNYMI problemami (przemocą w
      rodzinie, trudnościami z uzyskaniem rozwodu, itd.) a nie opowiadaniem o tym
      jakie to przejawy seksizmu istnieją lub nie w języku.

      Nie znam żadnej sensownej kobiety (czyli takiej, która coś sobą reprezentuje, ma
      sukcesy zawodowe i naukowe - o osobistych nie mówię bo to norma), która jest
      feministką lub chociażby się do feminizmu odnosiła z sympatią.

      > Czy można zaprowadzić w polszczyźnie całkowite równouprawnienie?

      Uwielbiam to! - równouprawnienie? To jak? Zrównujemy wiek emerytalny?
      Wprowadzamy obowiązkową służbę wojskową dla kobiet? Pilnujemy by przy rozwodzie
      strony były traktowane symetrycznie, a nie tak jak jest teraz, że to kobiecie w
      zdecydowanej większości przyznawane jest dziecko?

      Ale nie, sorry, równouprawnienie w tych kwestiach to już dyskryminacja, zapomniałem.
      • elegia Re: ROTFL!!! 31.01.08, 17:09
        jestem feministka, powiem ci, ze robie sie nawet "WOJUJACA" po przecztaniu
        takich wpisow jak twoj!
        dlaczego autorka watku ma sie zajmowac czyms innym, niz tym o czym
        napisala?...dlatego, ze ty uwazasz, ze swiat wyglada wlasnie tak a nie inaczej?
        poza tym uwazasz, ze sensowne kobiety (vide:sukcesy zawodowe i
        naukowe)absolutnie nie moga byc feministkami....aha...poniewaz feministki co
        robia...wychowuja dzieci i gotuja obiadki?
        pewnie jestes z tych, ktorym "rownouprawnienie" podoba sie tylko w lozku!(bardzo
        wybiorczo)
        • bar_annex Re: ROTFL!!! 31.01.08, 17:13
          elegia napisała:

          > jestem feministka, powiem ci, ze robie sie nawet > "WOJUJACA" po przecztaniu
          > takich wpisow jak twoj!


          To jest dowod, ze kobieca logika istnieje.
          • sabbatha Re: ROTFL!!! 31.01.08, 17:47
            nie jestem raszpla, moj mezczyzna mnie chce, umiem gotowac i lubie gotowac
            mojemu mezczyznie i jestem feministka - feminizm nie polega na szowinistycznym
            podejsciu do mezczyzn z cyklu "samiec twoj wrog"
              • kocia_noga Re: końcówki nazwisk archaizmem 05.02.08, 14:21
                generaljaruzelski napisał:

                > Pani Kowalowa czy inna tam -owa jak mąż np. Kowal. Czemu taka
                > odmiana ? Bo odpowiada na pytanie "czyja" ? Kowalowa stanowiła
                > własność Kowala. Oburzające.

                Już zanikające, w polszczyźnie.Takoż
                końcówki "ówna", "anka","ina"dla niezamężnych.Już nie ma się co
                oburzać :)
          • teyoo Re: ROTFL!!! 31.01.08, 18:01
            2_x_duck napisał:


            > Pieprzysz jak zwykla feminofaszystka, co to w wychowywaniu dzieci widzi obraze
            > honoru kobiet.

            Czy dla mężczyzn to też jest obraza? No chyba tak, skoro gros z nich ręki do
            tego nie przykłada.
            Jeśli wychowywanie potomstwa jest takie fajne, to czemu nie zabierzecie tej
            przyjemności kobietom?
            Odpowiem ci. Bo w rzeczywistości chciałbyś widzieć kobiety przy garach,
            dzieciach - no bo przeciez -jak mówisz - to nie jest wcale 'obraza', lecz
            wartościowa działalnosć. Sam jednak nie chcesz się tym zajmować, bo po cichu
            uważasz, że to 'dobre dla bab'. Jesteś typowym nowoczesnym szownistą - normalnie
            jak artefakt ze średniowiecza. Tylko że dawniej dyskryminacja była jawna, a
            teraz odbywa się pod płaszczykiem "no przecież wychowywanie dzieci i gotowanie
            obiadów to taka wspaniała działalność!" i infantylny emocjonalny szantażyk
            "prawdziwa kobieta nie jest feministką". No i jak tu chciec być feministką,
            skoro duck zaraz cię zaklasyfikuje, żeś nie kobieta? ;)))

            > Jak dobrze ze moja mama nie jest feministka, a normalna kobieta,

            Twoja mama to może i jest normalna, ale ty nie. Jesteś chamidłem. Opozycja
            normalna kobieta - feministka sugeruje bardzo nieładnie, że ta druga to.. no?
            Dopowiesz odważnie?

            > bo przynajmniej mial mnie kto urodzic i wychowywac.

            No cóż, stało się.. pech.. jest 2_x_duck;)

            > Ale powiem ci co robia feministki.

            Skad wiesz, co one robią?;) Znasz jakąś?

            Nie maja dzieci, bo zaden by takich raszpli
            > nie chcial

            Pewnie patrzysz w lustro, pisząc to?

            > Z gotowaniem
            > obiadkow tez nic nie maja wspolnego, bo to trzeba umiec,

            Umiesz? Nie? To jesteś feministką?;)
            A skad ci przyszło do głowy, że akurat kobiet ama umieć gotować obiady? Facet
            nie moze? Przecież nie gotuje się cyckami.

            a feministki umieja
            > jedynie pluc na forach, drzec sie na manifach i narzekac jak to ich
            > nieudacznictwa sa winni zli faceci hehe

            Tak.. ty jeszcze oprócz plucia umiesz głupawo rechotać..
            • 2_x_duck Re: ROTFL!!! 31.01.08, 18:19
              > Czy dla mężczyzn to też jest obraza? No chyba tak, skoro gros z nich ręki do
              > tego nie przykłada.

              Nie. Bynajmniej nie dla mnie ani dla mojego ojca. Zyjesz w jakims swiecie
              feministycznych wizji. Ojciec wiecej pracuje , wiec jest go mnie w domu niz
              matki, ale jak jest to poswieca swoj czas. Tak robi wiekszosc normalnych ojcow,
              ty widac sie chowalas na jakims zlym "podworku" hehe

              > Odpowiem ci. Bo w rzeczywistości chciałbyś widzieć kobiety przy garach,
              > dzieciach - no bo przeciez -jak mówisz - to nie jest wcale 'obraza', lecz
              > wartościowa działalnosć. Sam jednak nie chcesz się tym zajmować, bo po cichu
              > uważasz, że to 'dobre dla bab'. Jesteś typowym nowoczesnym szownistą - normalni
              > e
              > jak artefakt ze średniowiecza. Tylko że dawniej dyskryminacja była jawna, a
              > teraz odbywa się pod płaszczykiem "no przecież wychowywanie dzieci i gotowanie
              > obiadów to taka wspaniała działalność!"

              No a wychowywanie dzieci to k... jakas kara? Starzy cie za kare chowali czy
              mieli z tego przyjemnosc? No chyba, ze nie mieli, ale chyba wiem dlaczego :) Ja
              tam jestem za tym, zeby obydwoje rodzicow sie angazowalo. Matka jest lepsza dla
              mlodszych dzieci, a potem coraz wiecj powinien pokazywac ojciec. Poza tym
              podzial rol. Jak gram mecz to wole zeby ojciec byl na trybunach, bo sie lepiej
              na tym zna. Z mama pojde kupowac ubrania.
              K.... zreszta to jest normalne ze ludzie sie w czyms specjalizuja, kobiety w tym
              , faceci w tamtym, kobiety sa lepsze do wychowywania dzieci i robienia zakupow,
              a facet do myslenia i manualnych czynnosci wymagajacych zrecznosci jak
              kierowanie samochodem czy wbijanie gwozdzi i remont domu.
              Wprowadzanie urawnilowki wszedzie gdzie sie da to moze byc pomysl jedynie
              feminostalinistek :)

              i infantylny emocjonalny szantażyk
              > "prawdziwa kobieta nie jest feministką". No i jak tu chciec być feministką,
              > skoro duck zaraz cię zaklasyfikuje, żeś nie kobieta? ;)))

              Hm, podstawowa sprawa wazna dla mezczyzny w kobiecie jest kobiecosc, a
              feministki jej zazwyczaj nie maja. Takie babochlopy :).

              > Twoja mama to może i jest normalna, ale ty nie. Jesteś chamidłem. Opozycja
              > normalna kobieta - feministka sugeruje bardzo nieładnie, że ta druga to.. no?
              > Dopowiesz odważnie?

              Ja nie jestem chamidlem. Nic nie musze dopowiadac, bo inteligentny czlowiek sie
              sam domysli :) No chyba ze przyznasz mi racje i bede jednak musial dopowiedziec...

              > Skad wiesz, co one robią?;) Znasz jakąś?

              Kojarze kilka feminazistek z otoczenia kuzynki, ktora rowniez nalezy do ich
              bractwa. Ups. siostractwa :) No i kinderfeminokretynki z mojej klasy, ale z tymi
              jade na zywo wiec tu nie musze :)

              > Pewnie patrzysz w lustro, pisząc to?

              Patrze i wiem ze zadna feminazistka nie ma u mnie szans:) nie ponizylbym sie tak

              > Umiesz? Nie? To jesteś feministką?;)
              > A skad ci przyszło do głowy, że akurat kobiet ama umieć gotować obiady? Facet
              > nie moze? Przecież nie gotuje się cyckami.

              Kobiety sobie dobrze z tym radza. Faceci robia na szybko , a kobiety smacznie :)
              A ugotowac cos tam umiem, bo akurat lubie gotowac:) jakis niewydarzony jestem

              > Tak.. ty jeszcze oprócz plucia umiesz głupawo rechotać..

              No i do tego ironicznie sie usmiechac i dowalac feminonazistkom - rowniez w
              realu, gdy wymaga tego sytuacja (jakas manifa czy parada rownosci w poznaniu
              akurat sie nadaja :)

              • teyoo Re: ROTFL!!! 31.01.08, 19:26
                2_x_duck napisał:

                > Tak robi wiekszosc normalnych ojcow,
                > ty widac sie chowalas na jakims zlym "podworku" hehe

                No to nie hehaj, bo nie ma z czego. Nie pisałam o moim tacie - faktem jest, że większość ojców znacząco MNIEJSZĄ rolę odgrywa w wychowaniu dziecka.

                > Ja
                > tam jestem za tym, zeby obydwoje rodzicow sie angazowalo.

                Ale nie widać tego z twoich wypowiedzi..

                > Poza tym
                > podzial rol. Jak gram mecz to wole zeby ojciec byl na trybunach, bo sie lepiej
                > na tym zna. Z mama pojde kupowac ubrania.

                A rób sobie podział, to nie takie złe. Tylko że jakoś dziwnie z tego podziału wystają znowu stereotypy - mama do ciuchów, tata na mecz. Ale taką masz rodzinę, tego się nie wybiera:)
                Moja mama śmiga na kompie, a tata przez rok nie nauczył się wysyłać załączników w mailu. Jak jest remont w domu, jakies przeróbki, to tylko mama - ojciec ma lewe ręce do tego. A z kolei jeśli chodzi o jazdę samochodem, ojciec jest lepszy. Jak widzisz - zdolności są dośc pomieszane i nie bardzo zależą od płci..

                > K.... zreszta to jest normalne ze ludzie sie w czyms specjalizuja, kobiety w ty
                > m
                > , faceci w tamtym, kobiety sa lepsze do wychowywania dzieci i robienia zakupow,
                > a facet do myslenia i manualnych czynnosci wymagajacych zrecznosci jak
                > kierowanie samochodem czy wbijanie gwozdzi i remont domu.

                Właśnie nie bardzo jest tak, jakbyś chciał, co widać na powyższym przykładzie. Po prostu - daj sobie spokój z przypisywaniem umiejętności zależnie od płci. To zależy od człowieka. Może i 99 kobiet nie umie wbijac gwoździ, a setna zrobi to lepiej niż 99 mężczyzn. I co z tego? Nudne te stereotypy.. ziieeew..i ty też nudny..

                Zrobiłam się senna przy czytaniu twoich wypocin, bo to nudne, niestrawne, bez smaku ni aromatu, urągające logice i grzeczności (litościwie pominęłam wszystkie twoje złośliwości i niegrzeczne odzywki, typu "kinderfeminokretynki", "feminazistki", wycieczki osobiste - zasłużyłeś tym rzetelnie na miano 'chamidła' i na tym poprzestanę).

                Idę na kolację, bo to już czas, a ty sobie tu siedź i 'dowalaj' (rzeczywiście, obnażyłeś swój poziom.. normalni ludzie dyskutują, ty - dowalasz). Nie pochlebiaj sobie, że mi 'dowaliłeś', nie zwykłam się przejmować bredzeniem dzieci. No, pa, jadło czeka.

                • 2_x_duck Re: ROTFL!!! 31.01.08, 20:01
                  > No to nie hehaj, bo nie ma z czego. Nie pisałam o moim tacie - faktem jest, że
                  > większość ojców znacząco MNIEJSZĄ rolę odgrywa w wychowaniu dziecka.

                  Po prostu kobiety sie lepiej do tego nadaja i koniec. Dlatego to robia. Zobacz
                  na swiat zwierzat. To glownie matki zajmuja sie dziecmi.

                  > A rób sobie podział, to nie takie złe. Tylko że jakoś dziwnie z tego podziału w
                  > ystają znowu stereotypy - mama do ciuchów, tata na mecz. Ale taką masz rodzinę
                  > , tego się nie wybiera:)

                  No trudno zeby matka sie znala na pilce. Z drugiej strony zna sie na ubraniach,
                  wiec ide z nia, bo wybiera co ladne i dobre , a nie co tansze jak ojciec :)
                  Prosta kalkulacja, kobiety sa mniej zdecydowane , wiec latwiej z nich zdzierac
                  pieniadze:) Dlatego jak mam potrzebuje kasy to jak myslisz do kogo pojde?

                  > Moja mama śmiga na kompie, a tata przez rok nie nauczył się wysyłać załączników
                  > w mailu. Jak jest remont w domu, jakies przeróbki, to tylko mama - ojciec ma l
                  > ewe ręce do tego. A z kolei jeśli chodzi o jazdę samochodem, ojciec jest lepszy
                  > . Jak widzisz - zdolności są dośc pomieszane i nie bardzo zależą od płci..

                  Juz ci mowilem, ze zyjesz w alternatywnym swiecie ;). Wyjatki sie zdarzaja. To
                  tak jak te twoje 99% do 1.

                  > Właśnie nie bardzo jest tak, jakbyś chciał, co widać na powyższym przykładzie.
                  > Po prostu - daj sobie spokój z przypisywaniem umiejętności zależnie od płci. To
                  > zależy od człowieka. Może i 99 kobiet nie umie wbijac gwoździ, a setna zrobi t
                  > o lepiej niż 99 mężczyzn. I co z tego? Nudne te stereotypy.. ziieeew..i ty też
                  > nudny..

                  J/w . No a prawda jest nudna, dlatego ludzie pisza ksiazki, robia filmy, zeby
                  stworzyc sobie alternatywny ciekawszy swiat. Feministki by chcialy tak z
                  rzeczywistoscia i to jest grozne :) Dla ich zdrowia szczegolnie.

                  > Zrobiłam się senna przy czytaniu twoich wypocin, bo to nudne, niestrawne, bez s
                  > maku ni aromatu, urągające logice i grzeczności (litościwie pominęłam wszystkie
                  > twoje złośliwości i niegrzeczne odzywki, typu "kinderfeminokretynki", "feminaz
                  > istki", wycieczki osobiste - zasłużyłeś tym rzetelnie na miano 'chamidła' i na
                  > tym poprzestanę).

                  Bez przesady. Ja to nazywam "pieszczotliwe slowotworstwo". Zreszta jeszcze za
                  mlody ponoc jestem zeby juz byc chamidlem :P

                  > Idę na kolację, bo to już czas, a ty sobie tu siedź i 'dowalaj' (rzeczywiście,
                  > obnażyłeś swój poziom.. normalni ludzie dyskutują, ty - dowalasz). Nie pochlebi
                  > aj sobie, że mi 'dowaliłeś', nie zwykłam się przejmować bredzeniem dzieci. No,
                  > pa, jadło czeka.

                  To sie nie przejmuj ja jade na hale pokopac. Dobrze sie zgralismy. Ja dowalam
                  tylko kinderfeminokretynkom z mojej klasy, ktore nie potrafia dyskutowac. Z toba
                  (ty umiesz nawet) dyskutuje. Cala tajemnica ;)

                  • jacek226315 Re: ROTFL!!! 31.01.08, 20:37
                    ciuciumorales napisal:
                    >Stereotypem tez jest pewnie dla Ciebie,ze pies podnosi noge jak
                    sika a suka kuca.
                    O to moja suczka jest feministka bo tez podnosi lapke,nie
                    zawsze ,ale w 80%
              • ciuciumorales Re: ROTFL!!! 31.01.08, 20:29
                Stary szkoda polemizować. Ogłosiłbym KO. Jakby te Panie (?) miały trenera(-kę?)
                rzuciłby już ręcznik a tak nie widzą jak inteligentnie je rozjeżdżasz. Fakt
                faktem, że paradoksalnie feministki walczą jak mogą aby nie być kobietami.
                • 2_x_duck Re: ROTFL!!! 31.01.08, 22:49
                  > Stary szkoda polemizować. Ogłosiłbym KO. Jakby te Panie (?) miały trenera(-kę?)
                  > rzuciłby już ręcznik a tak nie widzą jak inteligentnie je rozjeżdżasz.

                  No tak, a to niby ja jestem "gupi gowniarz" ;)

                  Fakt
                  > faktem, że paradoksalnie feministki walczą jak mogą aby nie być kobietami.

                  Trafiles w sedno :)
          • piekielnica1 Re: ROTFL!!! 31.01.08, 18:54
            > Jak dobrze ze moja mama nie jest feministka, a normalna kobieta,
            > bo przynajmniej mial mnie kto urodzic i wychowywac.

            Urodzony zostales, ale czy porzadnie, na przyzwoitego czlowieka
            wychowany?
        • fluxxx Re: ROTFL!!! 31.01.08, 17:33
          elegia napisała:

          > jestem feministka, powiem ci, ze robie sie nawet "WOJUJACA" po przecztaniu
          > takich wpisow jak twoj!

          Xena?:]

          > dlaczego autorka watku ma sie zajmowac czyms innym, niz tym o czym
          > napisala?...dlatego, ze ty uwazasz, ze swiat wyglada wlasnie tak a nie inaczej?

          Niech robi co jej sie podoba, ale niech nie liczy, ze "zaczarowywaniem"
          rzeczywistości poprzez slowa cos zmieni!

          > poza tym uwazasz, ze sensowne kobiety (vide:sukcesy zawodowe i
          > naukowe)absolutnie nie moga byc feministkami....aha...poniewaz feministki co
          > robia...wychowuja dzieci i gotuja obiadki?

          Nie powiedzialem, ze sensowne kobiety (z sukcesami) NIE MOGA byc feministkami.
          Napisalem, ze nie znam zadnej sensownej kobiety, ktora jest feministka. Jedno to
          zdanie normatywne, a drugie obserwacyjne.

          A co robia feministki? Zwykle gledza w podobnym tonie o tym jak wielka jest
          dyskryminacja, o tym, ze nie ma socjolozek i filolozek, o tym, ze postacie
          zenskie w bajkach rzadko maja imiona, o tym jak
          swiat/spoleczenstwo/nauka/medycyna traktuje kobiece ciala itd. itp.

          To robia publicznie, przynajmniej te, ktore dane mi bylo poznac.

          > pewnie jestes z tych, ktorym "rownouprawnienie" podoba sie tylko w lozku!(bardz
          > o
          > wybiorczo)

          Dlaczego nie ma mi sie podobac rownouprawnienie? Jak najbardziej jestem za! To
          jak? Bedzie pracowaly do 65 roku zycia? (Albo i dluzej, wiadomo, ze faceci
          umieraja statystycznie wczesniej wiec jakies kolejne wyrownanie byc musi.)
          • elegia Re: ROTFL!!! 31.01.08, 17:45
            > Dlaczego nie ma mi sie podobac rownouprawnienie? Jak najbardziej jestem za! To
            > jak? Bedzie pracowaly do 65 roku zycia? (Albo i dluzej, wiadomo, ze faceci
            > umieraja statystycznie wczesniej wiec jakies kolejne wyrownanie byc musi.)


            powiedzmy, ze bedziemy pracowac do 65 roku....ale czy wy "pochodzicie" w ciazy i
            urodzicie dzieci, tak dla milej odmiany;)

            jasne, ze nie chodzi mi o tak pojete rownouprawnienie!
            tylko o wzajemny szacunek obu stron do siebie plus respektowanie roznic...a nie
            ich wysmiewanie czy uznawanie za slabosc.
            • fluxxx Re: ROTFL!!! 31.01.08, 19:49
              > powiedzmy, ze bedziemy pracowac do 65 roku....ale czy wy "pochodzicie" w ciazy
              > i
              > urodzicie dzieci, tak dla milej odmiany;)

              No wiec wlasnie o to chodzi - jednak sie od siebie lekko roznimy i nie ma co na
              sile tego ustawami wyrownywac. Feminizm mial sile, byl bardzo potrzebny 80-150
              lat temu kiedy kobiety faktycznie byly dyskryminowane. Teraz przypomina to
              troche urojenia.


              > jasne, ze nie chodzi mi o tak pojete rownouprawnienie!
              > tylko o wzajemny szacunek obu stron do siebie plus respektowanie roznic...a nie
              > ich wysmiewanie czy uznawanie za slabosc.

              Ok, jasne. Tylko powiedz mi czy zwrot "pani psycholog" naprawde oznacza brak
              szacunku wobec kobiety? (zauwaz, ze nie mowie tu o stwierdzeniach w rodzaju
              "babskie gadanie" czy "babska logika" - to jest zupelnie inna kategoria)

              Manipulacje na jezyku sa dla mnie czyms obrzydliwym i niedorzecznym. Za duze
              ryzyko jest zwiazane z takimi zabawami - jakkolwiek glupio to nie brzmi: uwazam,
              ze jezyk traci po prostu "na znaczeniu" - sluzy tylko, za przeproszeniem,
              mieleniu ozorem a nie przekazywaniu informacji. Jezyk reklamy czy tzw.
              polityczna poprawnosc (jak chocby "Afroamerykanie" urodzeni w Europie, ktorzy
              nigdy ani Afryki ani Ameryki nie widzieli) jest tego najlepszym przykladem.
              • elegia Re: ROTFL!!! 31.01.08, 21:58
                > No wiec wlasnie o to chodzi - jednak sie od siebie lekko roznimy i nie ma co na
                > sile tego ustawami wyrownywac. Feminizm mial sile, byl bardzo potrzebny 80-150
                > lat temu kiedy kobiety faktycznie byly dyskryminowane. Teraz przypomina to
                > troche urojenia.

                to prawda, ze my kobiety uzyskalysmy rowne prawa, to byl pierwszy etap
                teraz "my i wy" musimy znalesc nasza wspolna droge, do tego rowniez potrzebne sa
                zmiany. nie chodzi przeciez o to, zebysmy przejmowaly wasze reguly, ale zeby je
                na nowo ustalac (oczywiscie w miare mozliwosci)
                dla mnie feminizm to proba wskazania innych mozliwosci, obrona tego co dopiero
                sie rodzi...a nie walka a hegemonie.
                tak bardzo podoba ci sie wspolczesny swiat?;)
                • fluxxx Re: ROTFL!!! 31.01.08, 23:21
                  > tak bardzo podoba ci sie wspolczesny swiat?;)

                  Zaczne od konca:) Nie, bardzo nie podoba mi sie to co sie dzieje wokol. Nie
                  jestem nawiedzona konserwa, nie o to tez chodzi, ze boje sie o swoje zbiorowe
                  meskie panowanie nad swiatem.

                  Nie podoba mi sie to, ze mocno na sile (zaraz wyjasnie czemu twierdze, ze na
                  sile) tworzone sa opozycje z zasada glowna "jesli nie jestes z nami to jestes
                  przeciwko nam". Przyklad: "homoseksualisci kontra reszta swiata" - albo musisz
                  byc homofobem albo homoentuzjasta (jakkolwiek glupio to nie brzmi w tym momencie
                  nie potrafie przypomniec sobie lepszego slowa). Jezyk debaty zostal zdominowany
                  przez takie wlasnie medialne twory, ktore maja male lub zadne przelozenie na
                  realia. Kiedys tez twierdzilem, ze geje sa strasznie uciskani w Polsce. Potem
                  zaczely mnie denerwowac te wszystkie manifestacje, obnoszenie sie,
                  kategoryzowanie na tych co sa "za" i tych co sa "anty". A jeszcze potem poznalem
                  kilku gejow i wiesz co? Zamurowalo mnie. Kolesie wcale nie uznawali polityki
                  wspolczesnej lewicy i srodowiska zwiazanego z Biedroniem. Nie czuja sie tez
                  dyskryminowani, nie podkreslaja swojej orientacji na kazdym kroku. Jeden w
                  ostatnich wyborach (matko bosko!) glosowal na... PiS. Biedron by go chyba wyklal.

                  Wlasnie o to mi chodzi. O spektakularyzacje jezyka i kreacje problemow i
                  podzialow. Z feministkami, albo dokladniej: z feminizmem, jest chyba podobnie.
                  Problemy feministek wspolczesnych (uogolniam teraz - nie znam wszystkich
                  feministek, nawet feminizmow nie potrafie wszystkich wymienic - mowiac
                  "feminizm" mam na wiec na mysli ta najbardziej medialna czesc) sa lekko
                  abstrakcyjne (vide: ten temat) podczas gdy prawdziwe problemy kobiet jako
                  calosci gina gdzies po drodze.

                  >nie chodzi przeciez o to, zebysmy przejmowaly wasze reguly, ale zeby je
                  > na nowo ustalac (oczywiscie w miare mozliwosci)

                  W miare mozliwosci czy w miare... hmmm... no wlasnie nie wiem jak to ujac...
                  "rozsadku"?

                  > dla mnie feminizm to proba wskazania innych mozliwosci, obrona tego >co
                  dopiero sie rodzi...a nie walka a hegemonie.

                  Ok, ale wracajac do tematu watku - myslisz, ze stworzenie takiego destylowanego
                  jezyka cos zmieni? I przede wszystkim: zmieni na lepsze? Manipulacje na jezyku
                  mi sie jednoznacznie z Orwellem kojarza, a ze takie sa mozliwe to historia juz
                  udowadniala niejednokrotnie (chocby zmiana nazewnictwa - z "plodu" na "dziecko
                  nienarodzone" - paranoja! - czy wspomniani juz Afroamerykanie).

                  Im mniej kontroli tym lepiej.
        • jacek226315 Re: ROTFL!!! 31.01.08, 20:15
          elegia
          A czy uwazasz ,ze to co wywalczylyscie-no i slusznie-kiedy macie
          dostep do kazdej uczelni , kazdego/prawie fachu/ to jest
          rownouprawnienie?Przeciez do tych prac ktore robilyscie w domu
          dodalyscie sobie inne obowiazki.Kiedys jak matka byla w domu maz
          pracowal, to przynajmniej dom jakos wygladal,dzieci byly mniej
          rozbisurmanione,przeciez to Wy walczylyscie zaciecie z uporem
          wilczym o wszystkie prawa, i tak rownouprawnienia nie ma ,idzcie do
          kopalni czy do huty,wtedy porozmawiamy.Dzieki Bogu ,ze rodzenia
          dzieci nie mozecie na nas zcedowac
          • elegia Re: ROTFL!!! 31.01.08, 21:46
            jacek nic nie stoi w miejscu, rozwoj, zmiany. powiem ci, ze nie chodzi mi o to,
            zeby rywalizowac z facetami, ja zwyczajnie chce miec prawo wyboru- szeroko
            pojetego.
            poco mam isc do huty?..zeby udowodnic, ze jestm silna? kobiety juz miliony razy
            udowodnily, ze potrafia b. ciezko pracowac, ze sa odporne na bol etc.
            zreszta nie miesnie dzis decyduja o umiejetnosci "przetrwania".
            wy mezczyzni musiscie sobie uswiadomic, ze nie macie patentu na prawde, ze swiat
            "pod waszymi rzadami" wcale nie jest taki przyjazny i cieply. czas sprobowac
            innej opcji, czas na wspolprace a nie dyktature.
            jesli chodzi o jezyk to uwazam, ze bardzo silnie ksztaltuje swiadomosc, kazdy
            kto mowi w obcych jezykach zauwazy, ze ich znajomosc przybliza nas do rozumienia
            kultury i mentalnosci danego narodu (doswiadzczac). dlatego tez pewne zmiany
            jezykowe (w obrebie j. polskiego) sa nieuniknione, poto aby kobiety i mezczyzni
            mogli sie lepiej zrozumiec. tyle
            • jacek226315 Re: ROTFL!!! 01.02.08, 00:48
              elegia. Masz wiele racji,ale mysle,ze wszystko w miare.Kiedy tylko
              przyjechalem do Stanow wiele lat temu,moja pierwsza praca byla
              sprzatanie w biurowcu na Manhattanie.Na lobby pracowala hiszpanka
              buffujac podloge maszyna,kiedy zapytalem sie bosa czemu ta prace
              wykonuje kobieta to mi odpowiedzial tyle samo zarabia co facet to i
              musi robic ta sama robote, takze kochana niech polskie kobiety nie
              narzekaja na dyskryminacje.
            • jacek226315 Re: ROTFL!!! 01.02.08, 02:45
              elegia napisala:
              >po co mam isc do huty?zeby udowodnic ,ze jestem silna?
              Kobiety sa silniejsze od mezczyzn to przeciez oczywiste, ja nie
              udzwigne 200kg,a kobieta nie ma z tym problemu
            • jacek226315 Re: ROTFL!!! 01.02.08, 03:08
              elegia napisala
              >swiat "pod waszymi rzadami wcale nie jest taki przyjazny i cieply.
              Pewnie,ze nie ale czy uwazsz,ze pod waszymi byl by przyjazniejszy i
              cieplejszy.Wez glupi przyklad z zycia: jak facet z facetem sie
              pokloca,nawet pobija, pojda nastepnie na kielcha i wszystko
              ok.Sproboj Ty sie pklucic ze swoja psiapsiulka.Moja tesciowa zawsze
              powtarzala swej corce a mej zonie,Adriana nigdy nie miej takiej
              kolezanki bez ktorej bys zyc nie mogla.Zona sie posluchala i dlatego
              z wielmoa kolezankami utrzymuje kontakty do dnia dziesiejszego ,a
              minelo wiele lat. A te wszystkie "pszyjaciolki" papuzki
              nierozlaczki ,ktore za raczki sie prowadzily i bron panie Boze nie
              rozsadz je,jak sie posprzeczaly to na amen.Mezczyzni nie chowaja w
              sobie tak urazy jak kobiety, nie nadarmo jest powiedzenie "Slon i
              kobieta nie zapomni urazy". I to nic nie ma wspolnego jak mowisz ze
              mamy rzekomo patent na prawde,bo to nie prawda ,nikt takego patentu
              nie posiada.Piszesz,ze chcesz prawo wyboru, a nie masz?,Mozesz isc
              na taka uczelnie na jaka chcesz,do takiej pracy jaka
              lubisz/oczywiscie jesli masz kwalifikacje do niej/.Nie
              przesadzajmy.Znam wiele kobiet ktore uwazaja ,ze feministki zapedzly
              sie w ciemny zaulek,bo do dawnych obowiazkow,ochotniczo dodaly sobie
              inne.No ale jak kobiecie jest dobrze i lubi to czemu nie
      • teyoo fluxxx zionął pseudooryginalnością 31.01.08, 17:47
        fluxxx napisał:

        > "Wszystkie brzydkie dziewczeta ida do harcerstwa"
        >
        > dopisek moj:
        >
        > "a potem zostaja feministkami".

        Nie, nie twój, nie pochlebiaj sobie. Takie same bzdety pisały już inne głupie samce przed tobą. Ty tylko ryczysz razem z nimi w jednym stadzie.


        > Chcesz poprawy sytuacji kobiet? To zajmij się REALNYMI problemami (przemocą w
        > rodzinie, trudnościami z uzyskaniem rozwodu, itd.)

        Zapewne gadaniem na forum? Skąd wiesz, że się tym nie zajmuje? Zresztą forum jest dla różnych opinii, są różne tematy - ten akurat o takiej a nie innej dyskryminacji. To cię boli?

        > Nie znam żadnej sensownej kobiety (czyli takiej, która coś sobą reprezentuje, ma
        > sukcesy zawodowe i naukowe - o osobistych nie mówię bo to norma), która jest
        > feministką lub chociażby się do feminizmu odnosiła z sympatią.

        Też mi autorytet. Co mnie obchodzi, ile znasz 'sensownych' (wg ciebie ) kobiet. Twoje znajomości nie są żadnym argumentem.


        > Uwielbiam to! - równouprawnienie? To jak? Zrównujemy wiek emerytalny?
        > Wprowadzamy obowiązkową służbę wojskową dla kobiet? Pilnujemy by przy rozwodzie
        > strony były traktowane symetrycznie, a nie tak jak jest teraz, że to kobiecie w
        > zdecydowanej większości przyznawane jest dziecko?

        Ja też to uwielbiam! Ha ha, zawsze w takiej dyskusji prędzej czy później któryś zadowolony z własnej oryginalności chłop wyciąga 'wojsko' i wiek emerytalny (czasem dla urozmaicenia jest praca na kopalni) i cieszy się, że 'ale przykopał głupiej babie'. Komiczny jesteś. Wojsko - owszem, nic by się nie stało, gdyby było dla kobiet. Zauważ jednak, że służba wojskowa jest OBOWIĄZKIEM mężczyzn. To mężczyźni wprowadzili ten zapis - więc teraz nie płacz, żeście sobie takie głupoty sami uchwalili dla siebie. Kobiety w y w a l c z y ł y sobie PRAWO do wstępowania do wojska, jeśli więc to takie trudne, że aż musiały o to walczyć, czemu nie chcieliście kobietom przyznac tego prawa wcześniej (albo narzucić jako obowiązek?). Pomyśl trochę, zanim strzelisz w innym wątku kolejną bzdurę o wojsku (przypuszczam, że wymigałeś się od woja, jak większość facetów - widac nie jest to taka fajna 'męska' rozrywka, jak lubicie mówić, co?;)
        Osobiście uważam, że amatorskie wojsko z poboru to szczyt głupoty i marnotrawstwa funduszy. Armia powinna być w pełni zawodowa, i powinni tam służyć ci, którzy by chcieli (kobiety i mężczyźni).

        Wiek emerytalny - coś się pewnie zmieni, bo jakieś projekty już są szykowane.. Zauważ jednak, że dłuższa praca daje facetom większą emeryturę. Kobiety nie mogą pracowac dłużej, i dostają mniej forsy potem (a dłużej żyją). Spójrz na to od tej strony - gdzie tu sprawiedliwość?
        • 2_x_duck Re: fluxxx zionął pseudooryginalnością 31.01.08, 17:55
          > łupiej babie'. Komiczny jesteś. Wojsko - owszem, nic by się nie stało, gdyby by
          > ło dla kobiet.

          Baby w woju i policji to najwiekszy absurd jaki moze byc. Sa slabsze fizycznie (
          co ma duze znaczenie, bo jak ma taka policjanteczka wyskakiwac do kolesia po
          silce, nawet jej super chwyty nie pomoga jak liscia wylapie) i czesciej panikuja
          w czasie interwencji albo na polu bitwy. Przyjmowanie bab do policji czy wojska
          ma znaczenie czysto symboliczne bo nadaja sie tylko do roboty za biurkiem, ale
          to moga robic jako cywile!

          > Wiek emerytalny - coś się pewnie zmieni, bo jakieś projekty już są szykowane..
          > Zauważ jednak, że dłuższa praca daje facetom większą emeryturę. Kobiety nie mog
          > ą pracowac dłużej, i dostają mniej forsy potem (a dłużej żyją). Spójrz na to od
          > tej strony - gdzie tu sprawiedliwość?

          Wlasnie kobiety dluzej zyja wiec powinny dluzej zbierac na emeryturke :)
          Odpowiada ci to jak rozumiem. W takim razie komuni.... sorry feministki powinny
          walczyc o zrownanie wieku emerytalnego. Jakos nie slysze o tym...
        • fluxxx Re: fluxxx zionął pseudooryginalnością 31.01.08, 20:07
          > Nie, nie twój, nie pochlebiaj sobie. Takie same bzdety pisały już inne głupie s
          > amce przed tobą. Ty tylko ryczysz razem z nimi w jednym stadzie.

          Nie pochlebiam sobie, stwierdzam fakt.

          > Zapewne gadaniem na forum? Skąd wiesz, że się tym nie zajmuje? Zresztą forum je
          > st dla różnych opinii, są różne tematy - ten akurat o takiej a nie innej dyskry
          > minacji. To cię boli?

          Mnie nic nie boli. A Ciebie?

          > Też mi autorytet. Co mnie obchodzi, ile znasz 'sensownych' (wg ciebie ) kobiet.
          > Twoje znajomości nie są żadnym argumentem.

          Jaki autorytet? Strescilem swoje obserwacje. Moje argumenty sa jakie sa - Ty
          jednak nie podajesz zadnych zeby je zbic, odnosisz sie tylko do emocji.

          > Ja też to uwielbiam! Ha ha, zawsze w takiej dyskusji prędzej czy później któryś
          > zadowolony z własnej oryginalności chłop wyciąga 'wojsko' i wiek emerytalny (c
          > zasem dla urozmaicenia jest praca na kopalni) i cieszy się, że 'ale przykopał g
          > łupiej babie'.

          Nie, nie "przykopalem glupiej babie" - co najwyzej "glupiej feministce".

          Zauważ jednak, że służba wojskowa jest OBOWIĄZKIEM mężczyzn. To
          > mężczyźni wprowadzili ten zapis - więc teraz nie płacz, żeście sobie takie głup
          > oty sami uchwalili dla siebie. Kobiety w y w a l c z y ł y sobie PRAWO do wstęp
          > owania do wojska, jeśli więc to takie trudne, że aż musiały o to walczyć, czemu
          > nie chcieliście kobietom przyznac tego prawa wcześniej.

          Co tylko potwierdza to, ze nie moga byc normalne. Nie znam zadnej kobiety, ba!,
          nie znam zadnego czlowieka, ktory jest normalny i ktory dobrowolnie pchalby sie
          w taki syf.

          > (przypuszczam, że wymigałeś się od woja, jak większość facetów - widac nie jest
          > to taka fajna 'męska' rozrywka, jak lubicie mówić, co?;)

          Niestety nie.

          > Osobiście uważam, że amatorskie wojsko z poboru to szczyt głupoty i marnotrawst
          > wa funduszy. Armia powinna być w pełni zawodowa, i powinni tam służyć ci, którz
          > y by chcieli (kobiety i mężczyźni).

          W pelni sie zgadzam.

          > Wiek emerytalny - coś się pewnie zmieni, bo jakieś projekty już są szykowane..
          > Zauważ jednak, że dłuższa praca daje facetom większą emeryturę. Kobiety nie mog
          > ą pracowac dłużej, i dostają mniej forsy potem (a dłużej żyją). Spójrz na to od
          > tej strony - gdzie tu sprawiedliwość?

          Dobre, dobre - ciekawe tylko czemu nie spotkalem jeszcze zadnej kobiety, ktora
          chcialaby dluzej pracowac (nie licze tu babc dorabiajacych sobie "na czarno") a
          jedynie takie, ktore odliczaja dni do emerytury.
          • justysialek Re: fluxxx zionął pseudooryginalnością 02.02.08, 18:25
            fluxxx napisał:
            > Dobre, dobre - ciekawe tylko czemu nie spotkalem jeszcze zadnej kobiety, ktora
            > chcialaby dluzej pracowac (nie licze tu babc dorabiajacych sobie "na czarno") a
            > jedynie takie, ktore odliczaja dni do emerytury.

            No to właśnie spotkałeś.
            Witam.

            A tak przy okazji - zanim znowu zaczniesz nam zarzucać poglądy, które wg ciebie
            wyznajemy to chociaż poczytaj archiwum tego forum. Było już o emeryturach milion
            razy i jakoś większość jest za wyrównaniem wieku emerytalnego.
    • teyoo domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 17:04
      Nazwisko po mężu mnie nie denerwuje, bo nie ma takiego obowiazku. Możesz wszak zachować swoje własne. A że zwyczaj taki.. no cóż, jakkolwiek durny by nie był, to tylko zwyczaj, nie prawo.

      Mnie za to wkurza (w sumie też niby zwyczaj, więc..;) maniera zwracania się do widza/czytelnika tak, jakby był on z założenia mężczyzną. Ta zasada nie występuje tylko w przypadku, gdy leci np. reklama najnowszej Pani domu czy podpaski. Reklama każdego innego, 'neutralnego płciowo' produktu z góry zakłada, że odbiorcą będzie facet. Telewizor, wycieczka zagraniczna, samochód, mp3 player, cyfrówka, gazeta codzienna itp.. - zupełnie jakby byly tylko dla mężczyzn. Przyznam, że czuję się niemiło, bo to tak, jakby producent z góy zakładał, że dla mnie to tylko ściera do podłogi, proszek do prania i pani domu. A cała reszta dla facetów:(

      Podobnie jest w necie - jakiekolwiek porady hmtlowe, odnośnie robienia zdjęć - pisane dla facetów. Już nawet nie zliczę, ile razy pisząc na forum, zwracano się do mnie jako do faceta - bo co, z założenia kobiety są za głupie, żeby pisać na forum?

      Te domyślne adresowanie swych wypowiedzi do mężczyzn (powszechne określanie całego narodu jako "Polaków".. a Polki to co? poza nawias?) najbardziej mnie drażni.

      No i oczywiście co i rusz pojawiające się przy byle okazji stwierdzenia albo przekonania, że 'coś nie jest dla kobiet'. Jakby to zebrać, to okazuje się, że takich czynności/miejsc jest mnóstwo. W zależności od osoby wypowiadającego się faceta (zazwyczaj) jest to np.: wojsko, policja, fotografia, projektowanie stron www, umiejętność obsługi telewizora/mp3 playera, kompa, zwiedzenie kopalni, bycie księdzem, wbijanie gwoździ, zaostrzenie scyzoryka, prowadzenie rajdówki, boks, podnoszenie ciężarów itd. Wkurza mnie to i tyle, bo są to durne stereotypy, ciagle rozpowszechniane i kolportowane, bez żadnego oparcia w rzeczywistości.
      • fluxxx Re: domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 17:09
        No i oczywiście co i rusz pojawiające się przy byle okazji stwierdzenia albo
        przekonania, że 'coś nie jest dla kobiet'. Jakby to zebrać, to okazuje się, że
        takich czynności/miejsc jest mnóstwo. W zależności od osoby wypowiadającego się
        faceta (zazwyczaj) jest to np.: wojsko, policja, fotografia, projektowanie stron
        www, umiejętność obsługi telewizora/mp3 playera, kompa, zwiedzenie kopalni,
        bycie księdzem, wbijanie gwoździ, zaostrzenie scyzoryka, prowadzenie rajdówki,
        boks, podnoszenie ciężarów itd. Wkurza mnie to i tyle, bo są to durne
        stereotypy, ciagle rozpowszechniane i kolportowane, bez żadnego oparcia w
        rzeczywistości.

        To zwroc uwage, ze kobiety, ktore maja sukcesy w dziedzinach, ktore wymienilas
        nie siedza i nie piernicza bez sensu o dyskryminacji tylko sie w tych
        dziedzinach realizuja! <chocby w tym watku sa tego przyklady, patrz wypowiedzi
        pani inzynier, pani informatyk czy pani na kierowniczym stanowisku)
      • 2_x_duck Re: domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 17:16
        > Mnie za to wkurza (w sumie też niby zwyczaj, więc..;) maniera zwracania się do
        > widza/czytelnika tak, jakby był on z założenia mężczyzną. Ta zasada nie występu
        > je tylko w przypadku, gdy leci np. reklama najnowszej Pani domu czy podpaski. R
        > eklama każdego innego, 'neutralnego płciowo' produktu z góry zakłada, że odbior
        > cą będzie facet. Telewizor, wycieczka zagraniczna, samochód, mp3 player, cyfrów
        > ka, gazeta codzienna itp.. - zupełnie jakby byly tylko dla mężczyzn. Przyznam,
        > że czuję się niemiło, bo to tak, jakby producent z góy zakładał, że dla mnie to
        > tylko ściera do podłogi, proszek do prania i pani domu. A cała reszta dla face
        > tów:(

        Bo k.... przeciez forma meska jest nautralna dzisys ja p... Jak ktos powie witam
        drogich czytelnikow to wiadomo , ze mowi do ludzi plci obojga. Jak mowi
        przyjaciele to nie tylko do mezczyzn ale rowniez w domysle do kobiet jesli sa w
        poblizu.

        > Podobnie jest w necie - jakiekolwiek porady hmtlowe, odnośnie robienia zdjęć -
        > pisane dla facetów. Już nawet nie zliczę, ile razy pisząc na forum, zwracano si
        > ę do mnie jako do faceta - bo co, z założenia kobiety są za głupie, żeby pisać
        > na forum?

        Tak, przykladem jest ten temat. Po drugie jak masz nick wygladajacy na meski to
        co sie dziwisz??

        > Te domyślne adresowanie swych wypowiedzi do mężczyzn (powszechne określanie cał
        > ego narodu jako "Polaków".. a Polki to co? poza nawias?) najbardziej mnie drażn
        > i.
        >

        Parz wyzej. Polacy to zarowno mezczyzni jak i kobiety

        W zależności od osoby wypowiadającego się f
        > aceta (zazwyczaj) jest to np.: wojsko, policja, fotografia, projektowanie stron
        > www, umiejętność obsługi telewizora/mp3 playera, kompa, zwiedzenie kopalni, by
        > cie księdzem, wbijanie gwoździ, zaostrzenie scyzoryka, prowadzenie rajdówki, bo
        > ks, podnoszenie ciężarów itd. Wkurza mnie to i tyle, bo są to durne stereotypy,
        > ciagle rozpowszechniane i kolportowane, bez żadnego oparcia w rzeczywistości

        Nie to jest w wiekszosci prawda. Kobiety nie nadaja sie do wojska - sa slabsze
        fizycznie i maja sklonnosc wieksza sklonnosc do paniki w sytuacji zagrozenia.
        Podobnie jest z policja. Mam wujka w policji i mowi ze wyjazd na patrol z babka
        to jest tragedia, zero refleksu, umiejetnosci podjecia szybkiej decyzji, panika
        no i wreszcie fizyczna slabosc. Bycie ksiedzem? A co ci do tego jak pewnie nie
        jestes katoliczka? Sa wyznania gdzie moze byc ksiedzem, wiec sie tam zapisz.
        Wolnosc polega na tym, zeby KK mial prawo miec samych facetow jako ksiezy, a
        feminofaszystkom nic do tego.
        • teyoo Re: domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 18:37
          2_x_duck napisał:

          > > Bo k.... przeciez forma meska jest nautralna dzisys ja p...

          To nie p.. "dzizys", tylko czytaj uważnie.. Neutralna? Czy naturalna? Bo piszesz nieporadnie i nie wiem, co chciałeś napisac, a co napisać pozwoliły ci twoje palce.. Forma męska jest po prostu używana powszechnie, dlatego jest dla ciebie 'naturalna/neutralna'. Bo się do niej przyzwyczaiłeś, tak jak do tego, że w Polsce trawniki zawsze są obsrane przez psy, więc to dla ciebie jest norma - ale czy to normalne? Bo jak się przyjrzeć, to jest to nonsensowne - zwracać się do grupy 10 kobiet i 1 (!) mężczyzny "moi droDZY"...

          Jeśli nie łapiesz, to wyobraź sobie to na odwrót - podchodzi ktoś do ciebie i grupy kolegów i zagaja: "Nie widziałyście gdzieś tu mojej wnuczka"? No jak to brzmi? Dokładnie tak samo idiotycznie, tylko że z braku przyzwyczajenia uznasz tą formę za 'nienaturalną', a poprzednią za oczywistą.

          > Po drugie jak masz nick wygladajacy na meski to
          > co sie dziwisz??

          Nie, nie mam. 'Teyoo' wygląda na męski?? No nie sądzę.. widzisz tu gdzieś formę jednoznaczną typu "Edek67" czy "Zdzisiek Pała"? Zresztą, odezwał(a?) się ten, co ma 'męski' nick. HA HA HA.. Znaczy, chodzi o 'ten' duck, czy też trzeba kopać głębiej - 'duck-ang.kaczka, a więc "ta"?;)))
          Zresztą jeśli ktoś za pierwszym razem nie wie, że teyoo to kobieta, rozumiem. Ale uparcie pisać przez kilka postów per 'on', to już wkurzające. Zwłaszcza, gdy z wypowiedzi da się wywnioskować płeć. Wam po prostu nie mieści się w głowie, że jeśli na forum pisze kobieta, to to naprawdę jest kobieta!;))

          > Parz wyzej. Polacy to zarowno mezczyzni jak i kobiety

          Ale rozmawiamy ściśle o języku, jego formach i znaczeniach, a nie o uogólnieniach, czy tym, co masz na myśli, mówiąc 'Polacy'. "Polacy" są 'ci', a więc forma męska. Choćbyś nie wiem co robił, tego nie zmienisz. Fakty są takie, że kobiety określane są ..męskim mianem:))

          > Nie to jest w wiekszosci prawda. Kobiety nie nadaja sie do wojska - sa slabsze
          > fizycznie

          Co ty nie powiesz.. wobec tego zainteresuje cię może wiadomość, że - odkrycie! - kobiety służą w wojsku! (a np.w USA od dawna.) No popatrz, popatrz. Więc twoją teoryjkę możessz potłuc o kant tyłka.
          Nie sądzę tez, by podniesienie karabinu maszynowego przekraczało możliwości kobiety, no a żołnierze chyba nie zajmują się podnoszeniem sztangi? Po drugie, są kobiety silne - zapewne do wojska nie wybierają się te drobne, więc twój lament zbędny. Po trzecie - pewnie sam żeś chudzinka i leczysz swoje kompleksy;)

          > i maja sklonnosc wieksza sklonnosc do paniki w sytuacji zagrozenia.

          J.w. Sądzę, że jest to cecha indywidualna.

          > no i wreszcie fizyczna slabosc.

          Ale się lubujesz w tej słabości, ojej no, jak katarynka. A ty to taki paker niby? Przeciętny facet też na Heraklesa nie wygląda. Co my tu zresztą o tej sile. Od kiedy to bycie gliniarzem i żołnierzem wymaga potężnych mięśni? Słyszałeś, jacy ludzie służą w komandosach? Nie znajdziesz tam Conanów ani Pudzianów, sami szczupli, sprawni ludzie..


          > Bycie ksiedzem? A co ci do tego jak pewnie nie
          > jestes katoliczka?

          Czy muszę być katoliczką, by dyskutować o kościele? Czy muszę mieszkać w Krakowie, by pogadać o Wawelu? Czy jeśli nie byłam w Nowym Jorku, to nigdy nie będe mogła słowa na ten temat powiedzieć?

          > Sa wyznania gdzie moze byc ksiedzem, wiec sie tam zapisz.

          Dzięki, nie skorzystam. To nie dla mnie:)

          > Wolnosc polega na tym, zeby KK mial prawo miec samych facetow jako ksiezy, a
          > feminofaszystkom nic do tego.

          Co ty bredzisz! Piszesz tak, jakby ów KK to byli sami faceci, którym złe feministki chcą na siłę wcisnąć księży-kobiety. A przecież KK to t a k ż e kobiety. Dlaczego one nie mogą pełnić funkcji kapłana we własnym kościele? Naprawdę tego nie rozumiesz??
          • kocia_noga teyoo 31.01.08, 19:08
            Zaglądaj częściej:)
            A co do tej policji. Wczoraj (chyba) oglądałam Drzyzgę- gosciła
            byłe, zmuszane do tego prostytutki.Wystąpiła Ukrainkaktóra musiała
            pracować jako tirówka.Gang bułgarski. który ją kupił i eksploatował,
            zapewniałją, że nie ma szans poskarżyć się policji - i rzeczywiście,
            opowiadała,że policjanci zatrzymywali się, ale na prośby o pomoc
            tylko był rechot.
            Gdyby takie patrole były dwupłciowe - mniej byłoby handlu ludźmi.
          • 2_x_duck Re: domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 19:17
            > To nie p.. "dzizys", tylko czytaj uważnie.. Neutralna? Czy naturalna? Bo piszes
            > z nieporadnie i nie wiem, co chciałeś napisac, a co napisać pozwoliły ci twoje
            > palce.. Forma męska jest po prostu używana powszechnie, dlatego jest dla ciebie
            > 'naturalna/neutralna'.

            No i tak po prostu jest. Jezyka sie nie reguluje dekretami. Komunistom tak sie
            wydawalo i stworzyli nowomowe, ktora niestety wciaz zyje w umyslach femikomunistek.

            Bo się do niej przyzwyczaiłeś, tak jak do tego, że w Po
            > lsce trawniki zawsze są obsrane przez psy, więc to dla ciebie jest norma - ale
            > czy to normalne? Bo jak się przyjrzeć, to jest to nonsensowne - zwracać się do
            > grupy 10 kobiet i 1 (!) mężczyzny "moi droDZY"...

            Ale w takiej sytuacji niewielu ludzi tak powie! Predzej Drodzy panstwo albo
            drogie panie i o tu jeden pan rodzynek :) Tworzysz sztuczne sytuacje i na ich
            podstawie chcesz tworzyc sztuczny feministyczny jezyk.

            > Jeśli nie łapiesz, to wyobraź sobie to na odwrót - podchodzi ktoś do ciebie i g
            > rupy kolegów i zagaja: "Nie widziałyście gdzieś tu mojej wnuczka"? No jak to br
            > zmi? Dokładnie tak samo idiotycznie, tylko że z braku przyzwyczajenia uznasz tą
            > formę za 'nienaturalną', a poprzednią za oczywistą.

            Ale jak by stala tez kolezanka to ta kobieta powinna sie zwrocic osobno do niej
            i do nas? Co ty wymyslasz. To nie jest przyzwyczajenie, ale norma jezykowa
            powstala przez lata i nie da sie jej zmienic glupimi feminopretensjami.

            > Nie, nie mam. 'Teyoo' wygląda na męski?? No nie sądzę.. widzisz tu gdzieś formę
            > jednoznaczną typu "Edek67" czy "Zdzisiek Pała"? Zresztą, odezwał(a?) się ten,
            > co ma 'męski' nick. HA HA HA.. Znaczy, chodzi o 'ten' duck, czy też trzeba kopa
            > ć głębiej - 'duck-ang.kaczka, a więc "ta"?;)))

            Teyoo kojarzy mi sie z Poznaniem, a nie z kobieta i z meska koncowka typu
            Stasio, Jasio. A dwa razy duck - dwa razy kaczor :). Moze nie jest super meskie,
            ale nie mam potrzeby eksponowanie plci nickami typu : paker15 :)

            > Zresztą jeśli ktoś za pierwszym razem nie wie, że teyoo to kobieta, rozumiem. A
            > le uparcie pisać przez kilka postów per 'on', to już wkurzające. Zwłaszcza, gdy
            > z wypowiedzi da się wywnioskować płeć. Wam po prostu nie mieści się w głowie,
            > że jeśli na forum pisze kobieta, to to naprawdę jest kobieta!;))

            To chyba tobie sie to nie miesci w glowie. Ja jak widze, ze ktos pisze bzdury to
            od razu nabieram podejrzen co do jej plci niewiesciej ;p

            > Ale rozmawiamy ściśle o języku, jego formach i znaczeniach, a nie o uogólnienia
            > ch, czy tym, co masz na myśli, mówiąc 'Polacy'. "Polacy" są 'ci', a więc forma
            > męska. Choćbyś nie wiem co robił, tego nie zmienisz. Fakty są takie, że kobiety
            > określane są ..męskim mianem:))

            No, ale ja p... co z tego? Polacy to narod Polski, ja nie potrzebuje wszystkich
            dzielic wciaz na plcie. Jak widze jednego czlowieka to go roznicuje - Polak,
            Polka, ale jak mowie o masie Polakow to nie bede wydziwial.

            > Co ty nie powiesz.. wobec tego zainteresuje cię może wiadomość, że - odkrycie!
            > - kobiety służą w wojsku! (a np.w USA od dawna.) No popatrz, popatrz. Więc twoj
            > ą teoryjkę możessz potłuc o kant tyłka.

            Tak sluza, glownie w silach pomocniczych, bo na front strach wyslac. Baba w
            kompanii to jakby 10% liczebnosci zniwelowac :) I zobacz ile jest komandosek:)
            A ze w USA jest moda na polityczna poprawnosc to sie bierze takie babeczki zeby
            mial kto w bazie siedziec i sie pokazywac postepowym aktywistom:)

            > Nie sądzę tez, by podniesienie karabinu maszynowego przekraczało możliwości kob
            > iety, no a żołnierze chyba nie zajmują się podnoszeniem sztangi? Po drugie, są
            > kobiety silne - zapewne do wojska nie wybierają się te drobne, więc twój lament
            > zbędny. Po trzecie - pewnie sam żeś chudzinka i leczysz swoje kompleksy;)

            Po pierwsze ekwipunek wazy bardzo duzo (to nie tylko karabin:), po drugie
            kobiety sa wolniejsze i maja slabsza wydolnosc niz mezczyzni (gdyby bylo inaczej
            nie bylo podzialu w sporcie)i to rowniez jest problemem, maja slabszy refleks i
            szybkosc reakcji i pogodz sie z faktami. Sila fizyczna jest potrzebna i nie moze
            byc forow bo na polu walki nikt nie patrzy na plcie.
            A po trzecie, rzeczywiscie nie jestem zbyt wysoki i chudzina ze mnie, ale
            sprawnosci mi nie brakuje. Glownie pila i biegi (krotki dystans), wiec nie moge
            byc zbyt przypakowany

            > Ale się lubujesz w tej słabości, ojej no, jak katarynka. A ty to taki paker nib
            > y? Przeciętny facet też na Heraklesa nie wygląda. Co my tu zresztą o tej sile.
            > Od kiedy to bycie gliniarzem i żołnierzem wymaga potężnych mięśni? Słyszałeś, j
            > acy ludzie służą w komandosach? Nie znajdziesz tam Conanów ani Pudzianów, sami
            > szczupli, sprawni ludzie..

            Szczupli? Same miesnie, brak tluszczu itd. A bycie gliniarzem wymaga sily.
            Szczegolnie w czasie interwencji jak trzeba jakichs dresow uspokoic albo
            awanture domowa. Tu babki maja sklonnosci do paniki, no i okazuja sie za slabe:)

            > Czy muszę być katoliczką, by dyskutować o kościele? Czy muszę mieszkać w Krakow
            > ie, by pogadać o Wawelu? Czy jeśli nie byłam w Nowym Jorku, to nigdy nie będe m
            > ogła słowa na ten temat powiedzieć?

            Gadaj, ale to nie kwestia nowomodnych teorii, a wiary, ktora mowi o kaplanach
            facetach. Feminonazistki moga zalozyc alternatywny KK.

            > Co ty bredzisz! Piszesz tak, jakby ów KK to byli sami faceci, którym złe femini
            > stki chcą na siłę wcisnąć księży-kobiety. A przecież KK to t a k ż e kobiety. D
            > laczego one nie mogą pełnić funkcji kapłana we własnym kościele? Naprawdę tego
            > nie rozumiesz??

            Dlaczego? Bo takie sa wytyczne zawarte w Biblii (listy Pawla) i pismach Ojcow
            Kosciola. Wiara nie zalezy od nowomodnych teorii. Juz niestety co mi sie srednio
            podoba dziewczyny zostaja ministrantkami (sam jestem dosc dlugo ministrantem i
            zal patrzec na to co sie dzieje), ale trudno z tym walczyc. Gubienie sie przy
            prostych czynnosciach liturgicznych to ich domena. Kobieta ksiadz? Wykluczone.

            • piekielnica1 Re: domyślnie: mężczyzna 31.01.08, 19:51
              > Dlaczego? Bo takie sa wytyczne zawarte w Biblii (listy Pawla) i
              > pismach Ojcow Kosciola. Wiara nie zalezy od nowomodnych teorii.
              > Juz niestety co mi sie srednio podoba dziewczyny zostaja
              > ministrantkami (sam jestem dosc dlugo ministrantem i
              > zal patrzec na to co sie dzieje), ale trudno z tym walczyc.
              > Gubienie sie przy prostych czynnosciach liturgicznych to ich
              > domena. Kobieta ksiadz? Wykluczone.

              Ale cos z miloscia blizniego w twoich postach kiepsko.
              Tylko plucie i obelgi.
              Domena katolikow, ta nienawisc do wszystkich o innych pogladach i
              innej plci niz szanowny mezczyzna?