rossemarie TONG "Myśl feministyczna"

01.02.08, 19:17
Witam,
mam do Was ogromną prośbę.. Czy Ktoś z Was wie gdzie można kupić
wymienioną w tytule książkę? A może Ktoś z Was ma ją i chętnie by
ją sprzedał?
Piszę pracę na temat feminizmu i nie mogę tej książki nigdzie
zdobyć. Sszukam również nast. pozycji:
Joanna Bator "Feminizm, postmodernizm, psychonaliza"
Maria Ciechomska "Od matriarchatu do feminizmu"
Poszukuję również dobrych rad i wzkazówek:) od osób bardziej
zagłębionych w temacie. Bardzo dziekuję i czekam naa odzew.
Pozdrawiam
    • kochanica-francuza Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 01.02.08, 20:24
      www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=58923
      • monny24 Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 01.02.08, 20:50
        dziękuje ale niestety książka jest już niedostępna :( Pozdrawiam
    • johnny-kalesony Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 01.02.08, 23:49
      Temat jest zdumiewająco płytki, więc zagłębianie się nie trwa długo. Wystarczy
      poczytać parę wątków na tym forum a na koniec przypomnieć sobie drwinę J. Swifta
      z głupoty, dla dodania jej powagi przyobleczonej w "naukę". Mam na myśli
      fragment o wyciąganiu światła z ogórków z "Podróż Gulliwera".
      Jak widać na przykładzie wspóczesnego feminizmu, niewiele albo zgoła nic od
      czasów Swifta się nie zmieniło.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bene_gesserit Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 02.02.08, 03:42
        Mozesz wymienic liste zglebionych przez ciebie wspolczesnych pozycji
        feministycznych, z ktorych czerpiesz wiedze nt 'wspolczesnego
        feminizmu'? Pomijajac felietony Szczuki z WO, ktore czytasz w
        przerwach miedzy samotnym zajmowaniem sie swoim malym jasiem?
        • johnny-kalesony Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 02.02.08, 12:19
          Przeczytałem kiedyś sporo artykułów ze stron wrocławskich i stołecznych (chyba)
          Gender Studies ... Znajdowały się wśród nich streszczenia paru
          książczyn-feministycznych modlitewników.
          Dalibóg - większego bełkotu o niczym ze świecą szukać. Swoją drogą to nic
          dziwnego, wszak feminizm jest już międzynarodowym, potężnym biznesem i to
          biznesem opartym na sprzedawaniu pod różnymi postaciami przedmiotów, będących
          nośnikami tej ideologii. Ideologii całkowicie błędnej i najzwyczajniej
          fałszywej, nie znajdującej poparcia w empirii. Więc o czym my tutaj w ogóle mówimy?

          Felietonów Kaziowych już nie czytam. Ich pułap intelektualny jest wprost
          proporcjonalny do seksowności Kaziowej i - jak mniemam - nie stanowiłby większej
          konkurencji, bo ja wiem - na przykład dla inteligentnej formuły granulek proszku
          do prania.

          Czy w ostatnim pytaniu miałaś na myśli Gonzaleza?
          Wiesz - jam gitarzystą jest zapamiętałym, a gitarzyści bardzo lubią solówki.



          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • bene_gesserit Re: rossemarie TONG "Myśl feministyczna" 02.02.08, 16:48
            Jasiulka - tak ja podejrzewalam, samodzielny wysilek umyslowy to
            zbyt wiele dla twojego strudzonego umyslu i wiedze czerpiesz z
            przeczytanych kiedys brykow. Co stawia cie gdzies na bladym koncu,
            jesli chodzi o wiedze na temat. Dlatego wlasnie zadziwia mnie twoja
            wola stawiania sie w pozycji eksperta. Dlaczego nie przeczytasz paru
            wypracowan ze sciagi.pl i nie zaczniesz stroszyc piorek na forum dla
            fizykow kwantowych?

            Pocieszyla mnie wiadomosc, ze twoj maly jasio ma wielkie
            osiagniecia. Jesli doda sie twoje sukcesy do jego i podzieli na dwa,
            srednia nie wypada az tak tragicznie blisko dna.
    • tad9 mam.... 02.02.08, 15:26
      wysztkie wymienione dzieła, niestety są zbyt bliskie mojemu sercu, bym chciał
      się ich pozbyć. ale radą chętnie służę...
      >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja