turbomini
13.02.08, 16:22
Wyobraźcie sobie, że parę dni temu na szkoleniu wewnętrznym, pani socjolog
powiedziała mi, że mam niepokojący i nieprzyjazny tembr głosu, znaczy jest
mało otwarty na studenta.
Powód? Ponieważ mój głos jest za niski jak na moją sylwetkę i nie współgra. No
myślałam, że padnę. Najśmieszniejsze jest to, że nie mam jakiegoś basowego
tonu głosu, ot, po prostu nie jest wysoki i to mnie dyskwalifikuje. Z żałości
pójdę przeciąć sobie struny głosowe ;-).