Mamuflaż?

14.02.08, 00:31
Jeśli karmisz dziecko piersią użyj mamuflażu...!!

Oto propozycja dla matek karmiących dziecko w miejscach publicznych. Gustowne
wdzianko, w rodzaju poncha, które zakrywa pierś.

women.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/women/article3277919.ece
www.liefde.co.uk/
Jestem ciekawa czy w Polsce się przyjmie? Czy trzeba zakrywać to co normalne?
Jak uważacie? Liczę na wypowiedzi matek.

I jeszcze jedno, spotkałam się z tłumaczeniem: mamuflaż ze słowa mamaflage. A
nie mogę znaleźć tłumaczenia słowa: flage... być może inne tłumaczenie lepiej
oddawałoby istotę sprawy...? Chociaż "mamuflaż" wydaje się być bardzo trafne.
    • six_a Re: Mamuflaż? 14.02.08, 00:48
      super, prawie jak namiocik czteroosobowy, wcale nie zwraca uwagi;)

      a co na to wszystko zamamuflowany dzidziuś?
      • six_a Re: +flage 14.02.08, 01:00
        ~flage to część pierwotnego 'camouflage' przerobionego na mammaflage,
        czyli trudno będzie o lepsze polskie tłumaczenie.
        • margot_may Re: +flage 14.02.08, 01:21
          No przecież... Dzięki za otwrzenie klapki w mózgu. :)
      • margot_may Re: Mamuflaż? 14.02.08, 01:20
        czteroosobowy to chyba przesada, najwyżej dwu- :)
        A co do dzidziusia, to tez się zastanawiałam- bo jest tak dziwnie cały zakryty,
        ale obejrzyj zakładkę "how to use", ten "namiocik" można od góry odpinać.
    • rozczochrany_jelonek Re: Mamuflaż? 14.02.08, 02:42
      Czy trzeba zakrywać to co normalne?

      chyba nie, możesz przez całe lato chodzić przecież nago, zawsze i wszędzie :)
    • goblin.girl Re: Mamuflaż? 14.02.08, 08:27
      ja matką jeszcze nie jestem, ale chyba mogę? ;)
      mnie się wydaje, ze wokół całego tego publicznego karmienia jest taka dziwna
      opinia, że większości karmiących matek chodzi głownie o to, zeby zgorszyć i
      obrzydzić "normalną" część społeczeństwa, i sprawia im dużą frajdę publiczne
      wystawianie piersi na wierzch. Czy przeciwnikom karmienia trudno jest zrozumieć,
      że to może być dla kobiety stresujące i nieprzyjemne, kiedy w sytuacji bądź co
      bądź intymnej otoczenie nie potrafi zachować odrobiny przyzwoitości i nachalnie
      się gapi, komentujac przy tym, jakie to obrzydliwe i nieprzystojne? Bo jestem
      pewna, ze tylko tacy komentują - osoby uwazajace sprawę za naturalną nie mają
      powodu, zeby sie interesować.
      A dziecko nakarmić trzeba i wyjść z domu tez trzeba, więc kobiety próbują sobie
      minimum dyskrecji zapewnic, a biznes wokółniemowlęcy na tym korzysta.
      Mnie ten mamuflaż wydaje się zbędny, mozna sie zasłonić czymś innym, np. chustą,
      a noszenie ze sobą kolejnego akcesorium przy każdym wyjsciu z dzieckiem moze byc
      irytujace, i tak już trochę tego chyba jest :) Moze zmienię zdanie :) Wydaje mi
      się, ze ważniejsze od coraz wymyślniejszych sposobów kamuflażu byłoby
      uzdrowienie atmosfery wokól publicznego karmienia.
    • sir.vimes "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 09:00
      Jestem bardzo, bardzo PRZECIW.

      Poza tym - to byłaby kolejna rzecz do codziennego prania i prasowania.
      • piekielnica1 Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 09:05
        ..i do noszenia, czy wozenia.
        Wozek i tak jest juz pelen niezbednych przedmiotow.
        • sir.vimes Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 09:13
          Jeszcze gorzej jak się dziecko w nosidełku nosi - a z tyłu plecor pełen gratów.

          Jestem za minimalizmem w tej kwestii.

          Abstrahując od głupoty duszenia dziecka ścierą dla komfortu panów z ZCHN czy
          czegoś tam.
          • piekielnica1 Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 10:58
            W Wielkiej Brytani nosi sie teraz dzieci w takich dlugasnych szalach
            wiazanych na krzyz, sa podobno duzo bardziej przyjazne dla ukladu
            kostnego i dziecka i osob noszacych (bo mlodzi ojcowie rowniez
            zamotuja sie tymi szalami ze swoimi pociechami).

            Mysle ze to okrycie to raczej biznesowy, niz obyczjowy pomysl.
            Poniewaz wielu ma juz prawie wszystko, to wymysla sie i propaguje
            nowy produkt.
            W zasadzie to sobie pomyslalam, ze to nawet dobrze, bo bywaja kobiety
            chorobliwie niesmiale i wstydliwe wiec maja mozliwosc nakarmienia
            dziecka w kazdym miejscu i kazdej sytuacji.
            Dopoki nie bedzie sie probowalo wprowadac obowiazku styosowania to
            mi to nie przeszkadza.
            • sir.vimes Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 11:57
              W chuście też nosiłam,
              ale nie musiałam kupować "specjalnej" za 100 parę złotych ;))

              > W zasadzie to sobie pomyslalam, ze to nawet dobrze, bo bywaja kobiety
              > chorobliwie niesmiale i wstydliwe wiec maja mozliwosc nakarmienia
              > dziecka w kazdym miejscu i kazdej sytuacji.

              Pieluszką się kiedyś okrywało... ;)
              Oczywiście - jeżeli komuś niezbędne czy wygodne - niech kupuje. Tylko nie lubie
              jak się wmawia, że WSZYSTKIM niezbędne.
              • margot_may Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 22:36
                Ej, no dobra, ale wypowiadacie sie z pozycji matek, czy tak ogólnie?
                • sir.vimes Re: "Uduś dziecko ścierką" 15.02.08, 09:16
                  jako matka
                  • sir.vimes Re: "Uduś dziecko ścierką" 15.02.08, 09:16
                    i nie tylko
                • piekielnica1 Re: "Uduś dziecko ścierką" 15.02.08, 09:35
                  > Ej, no dobra, ale wypowiadacie sie z pozycji matek, czy tak
                  > ogólnie?

                  Ogolnie, karmiaca matka nigdy nie kojarzyla mi sie z niczym
                  gorszacym, wrecz odwrotnie.
                  natomiast facet w rozchelstanej do pasa koszuli budzi raczej niesmak.

                  • sir.vimes Re: "Uduś dziecko ścierką" 15.02.08, 09:47
                    Kiedy jeszcze nie byłam matką nie zwracałam uwagi na karmiacę - nie przeszkadzał
                    mi nigdy ten widok. Nie czułam też jakiegos rozczulenia - po prostu , normalna
                    sprawa. Nie przyszłoby mi do głowy brzydzić się takim widokiem czy wgapiać sie w
                    karmiącą jak cielę.

                    Jako matka - uważam, ze podstawą jest komfort karmiacej i dziecka, nie obserwatorów.
                    • margot_may Re: "Uduś dziecko ścierką" 16.02.08, 00:28
                      czy w takim razie nei lepiej jest mieć taką chustkę "na wszelki wypadek", jak
                      obserwatorzy są "niewidzialni" to nei zakładać, a jak jest odwrotnie to ubrać.
        • saszenka2 Re: "Uduś dziecko ścierką" 14.02.08, 23:12
          piekielnica1 napisała:

          > ..i do noszenia, czy wozenia.
          > Wozek i tak jest juz pelen niezbednych przedmiotow.

          I byłby to kolejny przedmiot, na który trzeba by znaleźć pieniądze.
          Myślę, że trzeba zmienić atmosferę wokół publicznego karmienia, a
          nie zmuszać matkę do noszenia kolejnego przedmiotu. Zresztą sądzę,
          że dla dziecka mogłaby to być nie całkiem komfortowa sytuacja.
    • johnny-kalesony Re: Mamuflaż? 14.02.08, 22:52
      Margot, gdzieś Ty była ... :o)

      Do ad remu się odwołując. Coś mi tutaj nie pasuje ... Feministki piszą sążniste
      eseje na temat golizny w reklamach, minióweczki im się nie podobają, a już
      nagość publiczna podczas karmienia - tak?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • margot_may Re: Mamuflaż? 14.02.08, 23:18
        Pozwolę sobie zachować w tajemnicy to gdzie byłam. :)

        A co do drugiej sprawy: Johnny, nie udawaj głupszego niż jesteś.
        • johnny-kalesony Re: Mamuflaż? 15.02.08, 00:54
          Dobrze wiesz, że nigdy nie udawałem.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
Inne wątki na temat:
Pełna wersja