to, ze mam piersi nie znaczy, ze

20.02.08, 10:54
mam dojrzaly mozg

Akcja napewno konieczna, ale czy koniecznie w takiej wlasnie formie?
Czy same nastolatki nie zechca sie upodobnic do gwiazd z plakatow?

www.feminoteka.pl/news.php?readmore=2708
    • imme1981 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 11:31
      a masz lepszy pomysl jak wbic do glowy mezczyznom, ze duza piers nie oznacza
      dojarzalosci? nie mozna tego traktowac az tak doslownie, wiadomo, ze dojrzale
      kobiety maja tez male piersi lub sa dorosle, maja duze piersi i wraz nie sa
      dojrzale. uwazam, ze haslo na te okolicznosc dobre, daje po mozgu i po oczach i
      chyba o to chodzi, gdy w gre wchodzi dobra DZIECKA
      • imme1981 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 11:33
        i o jakim upodobnianiu sie myslisz? ze nastolatka pokaze cycunia jak ta na
        plakacie?
        ech...
      • piekielnica1 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 12:01
        > a masz lepszy pomysl jak wbic do glowy mezczyznom,

        Uwazam, ze jestem feministka.
        Mam do NIEKTORYCH mezczyzn zastrzezenia, a moze tylko do niektorych
        ich zachowan, ale nie uwazam ich az za takich idiotow by tylko
        taki sposob ich przekonal do poznawania i przestrzegania prawa.
        I szacunku do kobiety.
        • imme1981 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 12:19
          ok, NIEKTORYCH...
          slyszalas moze historie mlodego Niemca, ktory w Turcji siedzi w wiezieniu
          poniewaz wspolzyl z dziewczyna, ktora jemu sie wydawala pelnoletnia (pewnie
          miala duzy biut) a okazalo sie, ze ma 13 lat. Niby nic wielkiego, ale problem
          dotyczy rowniez mlodych mezczyzn, chlopcow, pelnoletnich i oni, jak wielu
          nastolatkow i wiele nastolatek nie wie nic ani o zyciu a tym bardziej o seksie.
          nawet jesli niepelnoletnia dziewczyna zgadza sie na wspolzycie, ten plakat ma
          zwrocic uwage na to, ze sama czesto nie wiem na co sie godzi, bo niestety, jak
          wszystkie wiemy, wczesne podjecie wspolzycia moze bardzo negatywnie odbic sie na
          zyciu doroslym, nie tylko seksualnym, ale emocjonalnym.
          • piekielnica1 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 13:45
            Od lat toczy sie batalia o edukacje seksualna w szkolach, jestem
            jej zagorzala zwolenniczka.
            Ostatecznie nic nie mam przeciw tej plakatowej akcji, ale uwazam ja
            za bardzo, bardzo nieskuteczna.
            Tym ze sklonnosciami nie zechce sie nawet dobrze wczytac w te
            napisy, tylko sie co najwyzej z lekka "napala"
            Na lekcji w szkole jednak cos wiecej mogloby wpasc w taki zakuty leb.
            A uswiadomieni mlodzi ludzie zostana kiedys rodzicami i z mniejszymi
            oporami przekaza te wiedze swoim dzieciom.
            • saszenka2 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 16:20
              piekielnica1 napisała:

              > Od lat toczy sie batalia o edukacje seksualna w szkolach, jestem
              > jej zagorzala zwolenniczka.
              > Ostatecznie nic nie mam przeciw tej plakatowej akcji, ale uwazam
              ja
              > za bardzo, bardzo nieskuteczna.
              > Tym ze sklonnosciami nie zechce sie nawet dobrze wczytac w te
              > napisy, tylko sie co najwyzej z lekka "napala"
              > Na lekcji w szkole jednak cos wiecej mogloby wpasc w taki zakuty
              leb.
              > A uswiadomieni mlodzi ludzie zostana kiedys rodzicami i z
              mniejszymi
              > oporami przekaza te wiedze swoim dzieciom.

              Akcja jest potrzebna, ale forma budzi zastrzeżenia. Myślę, że
              odwraca uwagę od samego problemu, a bardziej skupia ją na samym
              plakacie, a nie jego przesłaniu. Potrzebna jest edukacja seksualna.
              Jeżeli najmłodszych nauczymy szacunku do siebie, własnego ciała,
              odpowiedzialności, to w przyszłości istnieje duża szansa, że taka
              osoba będzie kierowała się rozsądkiem, decydując się na współżycie.
        • takete_malouma Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 13:01
          > Mam do NIEKTORYCH mezczyzn zastrzezenia, a moze tylko
          > do niektorych ich zachowan, ale nie uwazam ich az za
          > takich idiotow by tylko taki sposob ich przekonal do
          > poznawania i przestrzegania prawa.
          > I szacunku do kobiety.

          Taaaaaa, mężczyźni nie są idiotami, TYLKO niepraworządnymi ignorantami bez szacunku dla kobiet. Pełna jasność.
    • goblin.girl Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 11:53

      > Akcja napewno konieczna, ale czy koniecznie w takiej wlasnie formie?
      > Czy same nastolatki nie zechca sie upodobnic do gwiazd z plakatow?

      Nie wydaje mi się, plakat jest dobry i właśnie tak zrobiony, że podkreśla nie
      pasujące do siebie cialo kobiety i głowę dziecka - chyba nie przypadkiem zreszta
      to cialo białej kobiety i buzia czarnoskórego dziecka, to jeszcze bardziej
      podkreśla różnicę. Ja tu nie widzę niczego, do czego możnaby chciec się
      upodobnić, bo to, co jest pokazane na plakacie, jest nienaturalne, kto chciałby
      sie z tym czymś utożsamiać.
      • bri Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 16:19
        Czyżby? Silikony są nienaturalne a jakoś całe rzesze kobiet chcą je
        mieć, a masę mężczyzn się nimi zachwyca ;)
    • six_a Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 12:06
      dojrzałość też można mieć różną i kto ma to niby ocenić. moim
      zdaniem należy wpajać, że seks z osobą poniżej pewnego wieku jest
      karalny i tyle. a nie jakieś: ma piersi nie ma piersi, ma mózg nie
      ma mózgu.
    • bri Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 16:03
      Bez sensu, już widzę jak mój mąż się nabija i przy różnych okazjach
      powtarza mi "to że masz piersi, nie znaczy, że masz rozwinięty
      mózg" ;)

      Nie można było "to, że ma piersi, nie znaczy, że jest pełnoletnia"?
      • bri Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 20.02.08, 16:07
        Zerknęłam na plakat, po angielsku jednak brzmi to nieco lepiej.
        • goblin.girl Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 21.02.08, 10:22
          Po angielsku brzmi lepiej.
          Ja wolę jednak takie hasło, niz odwoływanie sie do pelnoletności, która jest
          zresztą umowną granicą - u nas to 18 lat, w USA 21, a bywają dziewczyny
          szesnastoletnie, które sa dojrzalsze (w sensie umysłowym, psychicznie) od
          niejednej osiemnastki.
          Bardziej mi sie podoba hasło, które zamiast do cyferek oznaczajacych wiek
          odwołuje sie zdrowego rozsadku i pomyślunku, który - jak się zgodziłyśmy w tym
          wątku - mężczyźni jednak posiadają.
      • lolyta Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 21.02.08, 16:48
        nie tylko maz, zaloze sie ze to haselko bedzie bardziej przyslowiowe niz za
        slona zupa i do tego wykorzystywane przeciwko kobietom, dokladnie w taki sposob
        w jaki napisalas. Takie "jestes glupia, wink, wink, to zart i jak sie obruszysz
        to znaczy ze oprocz tego nei masz poczucia humoru".
    • lolyta Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 21.02.08, 15:54
      Mamuniu, co za idiotyczny plakat.
      na pierwszy rzut oka przeslanie: nei mam mozgu wiec zrobilam sobei wielkei cyce".
      To jest zreszta problem z chyba wszystkimi plakatami spolecznymi around the
      world, ze biora sie za to ludzie ktorzy maja dobre checi ale znikome pojecie o
      przekazie wizualnym i projektowaniu informacji.
      • saszenka2 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 21.02.08, 22:59
        lolyta napisała:

        > Mamuniu, co za idiotyczny plakat.
        > na pierwszy rzut oka przeslanie: nei mam mozgu wiec zrobilam sobei
        wielkei cyce
        > ".
        > To jest zreszta problem z chyba wszystkimi plakatami spolecznymi
        around the
        > world, ze biora sie za to ludzie ktorzy maja dobre checi ale
        znikome pojecie o
        > przekazie wizualnym i projektowaniu informacji.
        >
        Te kampanie rzeczywiście dość często bywają chybione. Swego czasu
        Maga na www.feminizm.blox.pl pisała na temat co poniektórych,
        choćby kampanii nt. matek w pracy.
    • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 21.02.08, 22:32
      "Dzięki tej inicjatywie mężczyźni mają zrozumieć, że traktowanie dziewczynek jak
      obiektów seksualnych może być przestępstwem."

      wydaje mi się że kampania powinna być skierowana ogólnie do ludzi, a nie tylko
      do mężczyzn, niektóre pedofilki mogą poczuć się przecież dyskryminowane :)
      ciekawe też jest to że na plakatach są tylko dziewczynki.
      • kocia_noga Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 22.02.08, 08:33
        Niespecjalnie ciekawe, po prostu adekwatne.
        Napisz coś o tych pedofilkach, plizz.
        • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 23.02.08, 00:03
          zgodne z czym ? z rzeczywistością chyba nie bardzo.

          > Napisz coś o tych pedofilkach, plizz.

          hmm niewiedza na temat pedofilek wynika z tego że zawsze nie przejmowałaś się
          losem dzieci molestowanych przez kobiety ?
          • kocia_noga Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 23.02.08, 20:28
            rozczochrany_jelonek napisał:


            >
            > > Napisz coś o tych pedofilkach, plizz.
            >
            • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 24.02.08, 01:22
              dobrze, skoro tak ładnie prosisz :)

              brak takiej kampanii skierowanej do kobiet skutkuje tylko tym że skryte
              pedofilki czują się bezkarne, może gdyby społeczeństwo było bardziej
              uświadomione to nie doszło by do kilku tragedii.

              widzisz coś złego w kampanii która przestrzega by nie uprawiać seksu z
              nastolatkiem nawet jeżeli wygląda dojrzale ? może dzięki takiej inicjatywie
              skierowanej do kobiet zrozumiały by one że traktowanie chłopców i dziewczynek
              jak obiektów seksualnych może być przestępstwem.
              • saszenka2 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 24.02.08, 01:25
                rozczochrany_jelonek napisał:

                > dobrze, skoro tak ładnie prosisz :)
                >
                > brak takiej kampanii skierowanej do kobiet skutkuje tylko tym że
                skryte
                > pedofilki czują się bezkarne, może gdyby społeczeństwo było
                bardziej
                > uświadomione to nie doszło by do kilku tragedii.
                >
                > widzisz coś złego w kampanii która przestrzega by nie uprawiać
                seksu z
                > nastolatkiem nawet jeżeli wygląda dojrzale ? może dzięki takiej
                inicjatywie
                > skierowanej do kobiet zrozumiały by one że traktowanie chłopców i
                dziewczynek
                > jak obiektów seksualnych może być przestępstwem.
                >

                Jelonku, ale ofiarami pedofilów padają nie tylko dziewczynki, bo
                pedofilia do dewiacja, która w przeciwieństwie do orientacji
                seksualnej nie zwraca uwagi na płeć. Ojciec dwójki dzieci, może
                gwałcić zarówno chłopców, jak i dziewczynki.
                • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 24.02.08, 01:51
                  dlatego wcześniej byłem zdziwiony tym że na plakatach nie widzę chłopców, po co
                  sobie utrudniać życie, mogli też ich umieścić.

                  Ojciec dwójki dzieci, może
                  > gwałcić zarówno chłopców, jak i dziewczynki.

                  matka również może molestować swoje dzieci, ale o kampanii uświadamiającej
                  kobiety nie słyszałem, a może taka by się przydała(?)
                  • kocia_noga Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 24.02.08, 08:08
                    rozczochrany_jelonek napisał:

                    > matka również może molestować swoje dzieci, ale o kampanii
                    uświadamiającej
                    > kobiety nie słyszałem, a może taka by się przydała(?)
                    >

                    Udawanie idioty na nic się nie zda.
                    • saszenka2 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 24.02.08, 19:52


                      > rozczochrany_jelonek napisał:
                      >
                      > > matka również może molestować swoje dzieci, ale o kampanii
                      > uświadamiającej
                      > > kobiety nie słyszałem, a może taka by się przydała(?)
                      > >
                      >
                      Jelonku, wystarczyłoby tylko dodać zdjęcia chłopców i byłoby po
                      problemie. Nie zauważyłam, żeby na plakacie było coś napisane
                      odnośnie tego, że ta informacja jest adresowana tylko do mężczyzn.
                      Może coś przeoczyłam.
                      • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 26.02.08, 05:29
                        na plakacie nie ma :) kierowałem się opinią feminoteczki :)
                    • rozczochrany_jelonek Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 26.02.08, 05:27
                      że niby jestem tak inteligentny iż nie potrafię udawać idioty ? o to chodzi ? :)
      • ciezka_cholera Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 25.02.08, 00:27
        to nie jest kampania adresowana do pedofili.
        (Pedofilia - rodzaj parafilii seksualnej: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z osobami nie posiadającymi trzeciorzędowych cech płciowych (z dziećmi))
        ta kampania ma uswiadomic nieswiadomym, ze kontakty seksualne z osobami o dojrzalych cialach ale przed osiagnieciem konkretnego wieku okreslonogo w przepisach sa karalne. czyli jest adresowana do osob zainteresowanych dojrzalymi cialami.
    • naprawdetrzezwy Kiedy to prawda. 22.02.08, 12:15
      Na plakatach widać same nieletnie debilki z silikonami. (tak, wiem, że to nieudolny fotomontaż)

      Więc to prawda z tym durnym mózgiem.
    • kot_w_zimie Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 23.02.08, 09:56
      Dziecięca buzia + wielkie balony. Moje pierwsze skojarzenie: japońskie komiksy.
      • kocia_noga Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 23.02.08, 20:28
        No u nich właśnie o to chodzi,zeby umysł był dziecinny a ciało
        nadające się do konsumpcji.Ciekawe, co by powiedział na tę akcję
        pzreciętny Japończyk.
        • piekielnica1 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 23.02.08, 22:30
          > No u nich właśnie o to chodzi,zeby umysł był dziecinny a ciało
          > nadające się do konsumpcji

          No wlasnie, ma byc posluszna jak dziecko i uzyteczna jak kobieta.
          Pozniej dorasta, nabiera rozumu i wtedy nazywana jest babochlopem.

          A tutaj pojawiaja sie jescze posty o bezrozumnych istotach.
          I w zasadzie to jest tak, ze ci sami, ktorzy glosza, ze edukacja
          seksualna jest niedopuszczalna, bo zacheca do rozwiazlosci,
          zarzucaja jednoczesnie nieletnim, uwiedzionym dziewczynkom
          bezmyslnosc i sugeruja, ze brak im mozgu.
          Sobie zas nie zarzucaja niczego. Naprawde niczego.
    • aelithe Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 25.02.08, 19:25
      Doskonała akcja. Na pewno świadczy o zauważeniu problemu.
      • piekielnica1 Re: to, ze mam piersi nie znaczy, ze 29.02.08, 19:51
        Problem zauwazono juz bardzo dawno.
        Jest o tym mowa w Kodeksie Karnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja