ggigus 24.02.08, 23:39 juz byla jedna w 19 wieku to tylko gwoli informacji sobotnia niemiecka taz podaje Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pavvka Re: hillary clinton nie byla pierwsza kandydatka 25.02.08, 10:15 Przede wszystkim Hillary na razie nie jest kandydatką na prezydenta, tylko kandydatką na kandydatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: hillary clinton nie byla pierwsza kandydatka 25.02.08, 23:06 pavvka napisał: > Przede wszystkim Hillary na razie nie jest kandydatką na prezydenta, > tylko kandydatką na kandydatkę. I coś czuję, że zakończy się na tym, że będzie ona kandydatką na wiceprezydentkę, bo w Stanach wybierają pakiet prezydent+wiceprezydent. Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: hillary clinton nie byla pierwsza kandydatka 03.03.08, 00:40 mMrgaret Taczer byla premierem Anglii kilka lat z rzedu to moze i uda sie Clintonowej? Odpowiedz Link Zgłoś
lezbobimbo Re: hillary clinton nie byla pierwsza kandydatka 03.03.08, 01:07 dcio napisał: > mMrgaret Taczer byla premierem Anglii kilka lat z rzedu to moze i >uda sie Clintonowej? Co ma premier/ka nominalnej monarchii Anglii do przepisów w USA, wg. których ta sama osoba moze byc prezydentem tylko przez dwie kadencje, czyli najwyzej 8 lat? I do tego druga kadencje tez musi wygrac, a nie automatycznie dostac? Odpowiedz Link Zgłoś
lezbobimbo Re: hillary clinton nie byla pierwsza kandydatka 03.03.08, 01:05 saszenka2 napisała: > pavvka napisał:> > Przede wszystkim Hillary na razie nie jest >kandydatką na> prezydenta, > tylko kandydatką na kandydatkę. > I coś czuję, że zakończy się na tym, że będzie ona kandydatką na > wiceprezydentkę, bo w Stanach wybierają pakiet > prezydent+wiceprezydent. Ale to kandydat/ka na prezydenckie stanowisko nominuje swojego kandytata/tke na swojego wice! To zazwyczaj jest zaufany poplecznik kandydata. Wiceprezydentem nie jest automatycznie ta osoba, która zdobyla drugie miejsce w wyborach. To dlatego, zeby zapewnic jednosc partyjna w razie wygranej (jakby wygral demokrata, nie bedzie miec republikanskiego wice itd). Wiceprezydenta wybieraja ci sami delegaci-elektorzy, którzy wybieraja prezydenta (to dwa rózne glosy). Hilary i Obama sa przeciwnikami, nie poplecznikami - wiec nie sadze, ze któres z nich zaproponuje drugiego, nawet aby zachowac jednosc partyjna. Raczej juz oglosili swoich popleczników-kandydatów/tki na wice- przed wyborami. A i tak zadecyduja delegaci-elektorzy.. Odpowiedz Link Zgłoś