Dodaj do ulubionych

usługi tylko dla jednej płci

28.02.08, 12:20
niestety walka z seksizmem jest niczym walka z wiatrakami.

tutaj seksizm w najczystrzej postaci
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,4970953.html
Obserwuj wątek
    • zona_leona Re: usługi tylko dla jednej płci 28.02.08, 14:22
      Tak, jeszcze powiedz o dyskryminacji w służbie zdrowia, ginekolodzy
      zajmują się tylko kobietami.

      A swoją drogą czy coś takiego nie brzmi znajomo, ile razy już to
      słyszeliśmy: "Podkreśla, że idea, dla której założyły biznes, nie ma
      wiele wspólnego z feminizmem. - Duży nacisk kładziemy na potrzeby
      matek z dziećmi oraz pań w ciąży"

      Oczywiście wszyscy wiedzą, że feministki nigdy nie bywają w ciąży i
      nie mają dzieci.
    • ptaszyna12 Re: usługi tylko dla jednej płci 28.02.08, 18:24
      Masz świętą rację. Ja np. uważam, że zajęcia z tańca brzucha,na które chodzę,
      dyskryminują mężczyzn, bo oni nie mogą się zapisywać. Okropne! A co jeśli jakiś
      facet chce sobie pokręcić bioderkami w imię kobiecości i płodności i biedak nie
      może bo go nie chcą zapisać? Racja, trzeba by znowu powołać ministra ds
      równouprawnienia, bo coś tu jest nie tak.
        • saszenka2 Re: usługi tylko dla jednej płci 28.02.08, 22:47
          nekomimimode napisała:

          > to dziwne bo słyszałam ,że w krajach arabskich faceci też tańczą
          > taniec brzucha.
          > U mnie na flamenco nie ma takiego zakazu ale i tak żaden nie
          > przychodzi , martwi mnie to bo tancerze flamenco są często bardzo
          > seksi ;)
          U mnie na nowoczesnym jest paru mężczyzn, w tym mój partner, ale
          rzeczywiście są w mniejszości. Może gdzie indziej są inne proporcje
          i statystyki są inne. Jednak myślę, że ostatnimi czasy i tak bardzo
          wielu mężczyzm ruszyło na parkiet, poniekąd to zasługa takich
          programów jak "Taniec z gwiazdami", "You Can Dance". Ludzie oglądają
          pewne rzeczy w telewizji i potem przekładają to czasami na życie. U
          jednych jest to słomiany zapał, u innych nie. W każdym razie taniec
          został choć częściowo odczarowany jako zaprzeczenie "męskości".
          • kocia_noga Re: usługi tylko dla jednej płci 29.02.08, 08:15
            Chodzimy z mężem na tzw kiklos, połącZenie siłowni, aerobiku +
            ćwiczenia oddechowe i jest on jedynym mężczyzną.Na zwykłej siłce
            (zaglądamy kto ćwiczy) też większość to kobiety.
            No to "czystrzej" dyskryminacji chyba nie ma.
            Zajrzymy do knajp piwnych,może tam jest równouprawnienie.
          • takete_malouma Seksizm nadobny 01.03.08, 16:53
            saszenka2 napisała:

            > U mnie na nowoczesnym jest paru mężczyzn, w tym mój
            > partner, ale rzeczywiście są w mniejszości. Może
            > gdzie indziej są inne proporcje i statystyki są inne.

            Gdzie indziej są jeszcze gorsze proporcje i statystyki. Jest taki koleś z Łodzi, Wojtek Pęczek się nazywa. Jest on jedynym w Polsce instruktorem djembe atestowanym przez szkołę Mamady'ego Keity. Jego pierwsze warsztaty w Warszawie odbywały się w ramach Progressteronu i były tylko dla kobiet. Gdy w końcu zrobił w W-wie warsztaty otwarte, wszystkie miejsca zajęły panie z progressteronowego old girls' club. O tańcu afrykańskim nawet nie piszę, bo ręce opadają do kostek. Pogorzelska też ostatnio robi dla Progressteronu.

            > W każdym razie taniec został choć częściowo odczarowany
            > jako zaprzeczenie "męskości".

            Jeśli tak, to stało się to na złość pink-feministkom stojącym za Progressteronem itp. działaniami.
            • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 03.03.08, 00:51
              takete_malouma napisał:

              > , Wojtek Pęczek się nazywa. Jest on jedynym w Polsce instruktorem
              djembe atesto
              > wanym przez szkołę Mamady'ego Keity. Jego pierwsze warsztaty w
              Warszawie odbywa
              > ły się w ramach Progressteronu i były tylko dla kobiet. Gdy w
              końcu zrobił w W-
              > wie warsztaty otwarte, wszystkie miejsca zajęły panie z
              progressteronowego old
              > girls' club.

              Te panie zrobily jakas pikiete i nie dopuszczaly chetnych facetow
              do zapisania sie na zajecia, bo nie rozumiem? Jesli tak, to
              skandal. Noi jesli do tego byly to jedyne kursy djembe w Wawie,
              albo w Polsce to skandal do kwadratu.

              > O tańcu afrykańskim nawet nie piszę, bo ręce opadają do kostek. Po
              > gorzelska też ostatnio robi dla Progressteronu.

              Przeczytalam wlasnie, ze ona tych zajec robila bardzo duzo. Przed
              Progessteronem kto uczeszczal na jej zajecia? No chyba, ze po
              Progessteronie old girls zaczna zlosliwie wykupywac uczestnictwo we
              wszystkich jej zajeciach - po to tylko, zeby zaden facet sie do
              nich nie dopchal :(

              > > W każdym razie taniec został choć częściowo odczarowany
              > > jako zaprzeczenie "męskości".
              >
              > Jeśli tak, to stało się to na złość pink-feministkom stojącym za
              Progressterone
              > m itp. działaniami.

              he he he.
              Bo Progessteron nie jest maszynka do robienia pieniedzy, ale
              maszynka do robienia na zlosc mezczyznom, a pewnie najbardziej
              tobie, maluma.
              • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 03.03.08, 15:36
                > Te panie zrobily jakas pikiete i nie dopuszczaly
                > chetnych facetow do zapisania sie na zajecia, bo
                > nie rozumiem?

                Nie, po prostu zapełniły wszystkie miejsca, bo miały pierwszeństwo w dostępie do informacji i nie podzieliły się nią z nikim. Sitwy działają także w ten sposób.

                > Przeczytalam wlasnie, ze ona tych zajec robila bardzo duzo.
                > Przed Progessteronem kto uczeszczal na jej zajecia?

                Dobre pytanie. Nawet przed Progressteronem uczęszczały na nie głównie kobiety - i właśnie w świetle tego faktu działania typu Progressteron jawią się jako pogłębiające złą sytuację.

                > Bo Progessteron nie jest maszynka do robienia pieniedzy,
                > ale maszynka do robienia na zlosc mezczyznom

                To jest maszynka do robienia pieniędzy na kobiecych fantazjach wyższościowych, a przede wszystkim fabryka społecznego przyzwolenia na takie kobiece fantazje i folgowanie im.
                • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 03.03.08, 20:48
                  takete_malouma napisał:

                  > > Te panie zrobily jakas pikiete i nie dopuszczaly
                  > > chetnych facetow do zapisania sie na zajecia, bo
                  > > nie rozumiem?
                  >
                  > Nie, po prostu zapełniły wszystkie miejsca, bo miały
                  pierwszeństwo w dostępie d
                  > o informacji i nie podzieliły się nią z nikim. Sitwy działają
                  także w ten sposó
                  > b.

                  A najpewniej odcieły wszystkim facetom w Polsce Internet i ukradły
                  komórki oraz telefony stacjonarne. Z jednej strony twoja wiara w
                  kobieca wszechmoc mnie zadziwia, a z drugiej - troche martwi.

                  > > Przeczytalam wlasnie, ze ona tych zajec robila bardzo duzo.
                  > > Przed Progessteronem kto uczeszczal na jej zajecia?
                  >
                  > Dobre pytanie. Nawet przed Progressteronem uczęszczały na nie
                  głównie kobiety -
                  > i właśnie w świetle tego faktu działania typu Progressteron jawią
                  się jako pog
                  > łębiające złą sytuację.

                  Chodziłeś na te zajecia? Zachęcałeś kumpli?

                  > To jest maszynka do robienia pieniędzy na kobiecych fantazjach
                  wyższościowych,

                  Masz wyniki jakiś badań na ten temat? Bo jeśli nie, to za to
                  jedynie twoje żewne domniemania. Niewiele warte jako argument.

                  > a przede wszystkim fabryka społecznego przyzwolenia na takie
                  kobiece fantazje i
                  > folgowanie im.

                  Kobiece fantazje skupiaja sie na trzymaniu bębna między nogami? Nie
                  myślałam o tym w ten sposób, ale i tak nie wydaje mi się.
                  • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 04.03.08, 09:24
                    bene_gesserit napisała:

                    > A najpewniej odcieły wszystkim facetom w Polsce Internet
                    > i ukradły komórki oraz telefony stacjonarne.

                    Bene, spotkałaś się kiedyś z takim sformułowaniem, "ilość miejsc ograniczona"?

                    > Chodziłeś na te zajecia? Zachęcałeś kumpli?

                    Swego czasu grywałem na tych zajęciach (oczywiście nie w ramach Progressteronu). Pytanie, czy zachęcałem kumpli, brzmi jak "niech jedzą ciastka". Daj mi finanse i zaplecze Dojrzewalni Róż, plus rok czasu - i dopiero wtedy rozliczaj mnie ze skuteczności zachęcania.

                    > > To jest maszynka do robienia pieniędzy na kobiecych
                    > > fantazjach wyższościowych,
                    >
                    > Masz wyniki jakiś badań na ten temat?

                    Mam program Progressteronu.
                    • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 04.03.08, 10:40
                      takete_malouma napisał:

                      > bene_gesserit napisała:
                      >
                      > > A najpewniej odcieły wszystkim facetom w Polsce Internet
                      > > i ukradły komórki oraz telefony stacjonarne.
                      >
                      > Bene, spotkałaś się kiedyś z takim sformułowaniem, "ilość miejsc
                      ograniczona"?

                      Spotkales sie z takim sformulowaniem 'czujnosc wskazana'? Zapewne
                      wystarczalo sprawdzac strone szkoly tego calego goscia, albo szukac
                      informacji w internecie. Zreszta - kompletnie nie rozumiem,
                      dlaczego jego zajecia niby sa takie wspaniale. Mi sie podobaly, bo
                      to byly zajecia gry na djembe, ale on sam mnie raczej wkurzal.

                      > Swego czasu grywałem na tych zajęciach (oczywiście nie w ramach
                      Progressteronu)
                      > . Pytanie, czy zachęcałem kumpli, brzmi jak "niech jedzą
                      ciastka". Daj mi finan
                      > se i zaplecze Dojrzewalni Róż, plus rok czasu - i dopiero wtedy
                      rozliczaj mnie
                      > ze skuteczności zachęcania.

                      Bywalam na zajeciach Dojrzewalni na samiuskim jej poczatku
                      (czujnosc+przegladarka=informacja). Ona powstala zupelnie z
                      niczego, wynajeta sala + np taki wlasnie wynajety pan z bebnami,
                      zalozylo ja pare dosc zahukanych dziewczyn - wiem, bo je podczas
                      zajec poznalam, same w nich uczestniczyly. Czemu nie zrobisz
                      czegos podobnego dla facetow? One tez mialy ideowe poczatki, kasa
                      zaczela sie potem.

                      > > > To jest maszynka do robienia pieniędzy na kobiecych
                      > > > fantazjach wyższościowych,
                      > >
                      > > Masz wyniki jakiś badań na ten temat?
                      >
                      > Mam program Progressteronu.

                      Noi jak sie maja fantazje wyzszosciowe do nauki gry na djembe?
                      Przemawiania publicznego? Samoobrony? A jak ty stworzysz podobna
                      inicjatywe dla mezczyzn, to tez bedzie swiadczyc o fantazjach
                      wyzszosciowych facetow?
                      • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 04.03.08, 12:04
                        > Spotkales sie z takim sformulowaniem 'czujnosc wskazana'?
                        > Zapewne wystarczalo sprawdzac strone szkoly tego calego
                        > goscia, albo szukac informacji w internecie.

                        Informacja o warsztatach otwartych pojawiła się w Internecie chyłkiem, cichcem, gdy od dawna już wszyscy w Warszawie kojarzyli: Wojtek Pęczek - aha, tylko dla kobiet.

                        > Zreszta - kompletnie nie rozumiem, dlaczego jego
                        > zajecia niby sa takie wspaniale.

                        Chodzi o zasadę.

                        > Mi sie podobaly, bo to byly zajecia gry na djembe,
                        > ale on sam mnie raczej wkurzal.

                        A czym konkretnie? Może być na priva.

                        > Bywalam na zajeciach Dojrzewalni na samiuskim jej
                        > poczatku (czujnosc+przegladarka=informacja). Ona
                        > powstala zupelnie z niczego, wynajeta sala + np
                        > taki wlasnie wynajety pan z bebnami, zalozylo ja
                        > pare dosc zahukanych dziewczyn - wiem, bo je podczas
                        > zajec poznalam, same w nich uczestniczyly. (...)

                        Po drodze były liczne drzwi skwapliwie otwierające się na hasło "robimy coś dla kobiet", nawet jeśli są to działania w obszarze, w którym mężczyźni potrzebują pomocy sto razy bardziej niż kobiety.

                        > Czemu nie zrobisz czegos podobnego dla facetow? (...)

                        Bo nie jestem po psychologii ani po animacji kultury.

                        > One tez mialy ideowe poczatki, kasa zaczela sie potem.

                        Jakie ideowe początki? Działalność Dojrzewalni jest ideowo ufundowana na KŁAMSTWIE, że to kobiety, a nie mężczyźni są tą płcią, która potrzebuje szczególnej zachęty i pomocy w samorozwojowych poszukiwaniach, a także nacisku na społeczeństwo i kulturę, by takie poszukiwania i poszukujące osoby były akceptowane.

                        > Noi jak sie maja fantazje wyzszosciowe do nauki gry
                        > na djembe?

                        Noi oi. Czytałaś _oryginalną_ wersję opisu pierwszych warsztatów Wojtka, tę sprzed awantury na liście Muzykant? To brzmiało jak tekst ze strony stowarzyszenia Niklot, tylko zamiast Słowian - kobiety, zamiast Światowida i s-ki - pradawna, utracona kobieca moc, prawie że "co nam męska przemoc wzięła, bębnem odbijemy". Rzyg. Podłubię na archive.org, może się przechowało.
                        • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 05.03.08, 03:02


                          takete_malouma napisał:

                          > Informacja o warsztatach otwartych pojawiła się w Internecie
                          chyłkiem, cichcem,
                          > gdy od dawna już wszyscy w Warszawie kojarzyli: Wojtek Pęczek -
                          aha, tylko dla
                          > kobiet.

                          Chyba przeceniasz slawe tego pana, bez obrazy. Na paru pierwszych
                          zajeciach Wojtka w Dojrzewalni bylam i w nijakiej sitwie nie
                          wzielam udzialu. Jakos mnie obraz informacyjnych femisepow smierdzi
                          na kilometr absurdem, jak wszystkie teorie spiskowe. Moze to nie
                          byl spisek, tylko komus sie nie chcialo albo co? Moze nie trzeba
                          miec pretensji do uczestniczek i organizatorek imprez z
                          Dojrzewalni, ale do tego calego faceta?

                          > > Zreszta - kompletnie nie rozumiem, dlaczego jego
                          > > zajecia niby sa takie wspaniale.
                          >
                          > Chodzi o zasadę.

                          Zasada jest taka, ze jesli ktos chce, to sie do licha dowie i nie
                          bedzie brzydzil tylko dlatego, ze 'on baby uczyl'. Albo uda do
                          Lodzi albo cokolwiek, jesli rzeczywiscie z tego Wojtka taki
                          genialny guru.

                          > > Mi sie podobaly, bo to byly zajecia gry na djembe,
                          > > ale on sam mnie raczej wkurzal.
                          >
                          > A czym konkretnie? Może być na priva.

                          Wojtek grupe hipnotyzowal, czarowal i sie jej podlizywal. Mialam
                          wrazenie, ze bardziej chcial byc _nauczycielem_, a nie nauczycielem
                          _gry_. A - i mial potworna brodke, taki kosmyk z koralikami, ble.

                          A w ogole to czemu on cie tak interesuje?

                          > Po drodze były liczne drzwi skwapliwie otwierające się na
                          hasło "robimy coś dla
                          > kobiet", nawet jeśli są to działania w obszarze, w którym
                          mężczyźni potrzebują
                          > pomocy sto razy bardziej niż kobiety.

                          Z tego, co pamietam z rozmowy z dziewczynami (a to byly naprawde
                          jakies poczatki-poczatki przedsiewziecia), to kapital zalozycielski
                          byl naprawde zaden. One same byly zdumione tymi tlumami chetnych,
                          nawet niespecjalnie sie oglaszaly. Kto im dawal forse i wspomagal
                          organizacyjnie?

                          > > Czemu nie zrobisz czegos podobnego dla facetow? (...)
                          >
                          > Bo nie jestem po psychologii ani po animacji kultury.

                          Noale nie musisz byc chyba? Wystarczy sprzegnac sily. Pamietam, ze
                          np Pawel Drozdziak chcial ogranizowac kiedys warsztaty samoobrony
                          dla mezczyn. Pewnie masz zreszta lepsze rozeznanie w potencjalnych
                          chetnych do prowadzenia zajec i w ogole w pomyslach. A wspomoc cie
                          moga przyjaciele przeciez, wystarczy tylko zarazic pomyslem chyba i
                          razem mozecie stac sie lokomotywa.

                          > > One tez mialy ideowe poczatki, kasa zaczela sie potem.
                          >
                          > Jakie ideowe początki? Działalność Dojrzewalni jest ideowo
                          ufundowana na KŁAMST
                          > WIE, że to kobiety, a nie mężczyźni są tą płcią, która potrzebuje
                          szczególnej z
                          > achęty i pomocy w samorozwojowych poszukiwaniach, a także nacisku
                          na społeczeńs
                          > two i kulturę, by takie poszukiwania i poszukujące osoby były
                          akceptowane.

                          No to powalcz z tym klamstwem, odklam je, odkryj rynek.
                          Mozna tez np powiedziec, ze one uznaly, ze kobiety _tez_ potrzebuja
                          tego i owego i one skupia sie na tym akurat fragmencie rynku i
                          klamstwo znika.

                          Zastanawia mnie jednak, ze fora, na ktorych przewazaja faceci sa
                          poswiecone kulturystyce, grom komputerowym albo np nozom i broni
                          bialej. A fora psychologiczne zapchane sa przez kobiety. W
                          internecie nie widac danych osobowych, wiec wstyd i cale to
                          certolenie odpada, mozna korzystac do woli. A woli brak, wiec o co
                          chodzi.

                          > > Noi jak sie maja fantazje wyzszosciowe do nauki gry
                          > > na djembe?
                          >
                          > Noi oi. Czytałaś _oryginalną_ wersję opisu pierwszych warsztatów
                          Wojtka, tę spr
                          > zed awantury na liście Muzykant? To brzmiało jak tekst ze strony
                          stowarzyszenia
                          > Niklot, tylko zamiast Słowian - kobiety, zamiast Światowida i s-
                          ki - pradawna,
                          > utracona kobieca moc, prawie że "co nam męska przemoc wzięła,
                          bębnem odbijemy"
                          > . Rzyg. Podłubię na archive.org, może się przechowało.

                          Nie czytalam, nie wiem, co to jest lista Muzykant i w ogole.

                          Program Progessteronu pokrywa sie z grubsza z tytulami artykulow
                          poradniczych w kobiecych czasopismach, z roznymi Zwierciadlami itd,
                          zadnego prochu nie wymyslaja. Ale gdybys mogl wytlumaczyc np na
                          przykladzie pierwszych 10 zajec z programu, gdzie konkretnie w nich
                          miejsce na kobiece fantazje wyzszosciowe, panoszenie sie i
                          wygryzanie.
                          • kocia_noga Re: Seksizm nadobny 05.03.08, 08:22
                            Bene, ty na prawdę sądzisz,ze argumenty rozumowe i rzeczowe coś
                            dadzą?
                            Ktoś wykasował mi posta, w którym odniosłam się do taketego
                            interpretacji reklamy redbulla.Napisałam o paranoi i urojeniach
                            ksobnych.Ok, pewnie zła diagnoza, ale zasada trafna.Ważne sa cele i
                            silne emocje - w tym przypadku wygrywaja.
                            Wiem,że jest to twój ulubiony troll,karm go sobie, jesli lubisz, ale
                            mam wrażenie że rzeczywiście spodziewasz się,że zaprzestanie
                            antykobiecych napaści i odwracania kota ogonem, co jest jego
                            największym odkryciem.Skoro postrzega kobiety jako rządzące światem
                            i odpowiedzialne za wszystko zło świata, to widac mu to do czegoś
                            potrzebne.
                          • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 05.03.08, 16:50
                            > Na paru pierwszych zajeciach Wojtka w Dojrzewalni
                            > bylam i w nijakiej sitwie nie wzielam udzialu.

                            O błoga niewinności.

                            > Moze nie trzeba miec pretensji do uczestniczek i
                            > organizatorek imprez z Dojrzewalni, ale do tego
                            > calego faceta?

                            To swoją drogą.

                            > Zasada jest taka, ze jesli ktos chce, to sie do licha dowie

                            Co to znaczy "jeżeli ktoś chce"? Czy te panie na warsztatach Wojtka jakoś szczególnie "chciały" grać na djembe, czy był to dla nich kolejny punkt programu festiwalu, między "wyraź swój gniew" a tańcami w kręgu? Tymczasem wielu naprawdę chcących nie dowiedziało się o warsztatach otwartych, lub dowiedziało się za późno, gdy już zapełniły grupę panie traktujące grę na djembe jako jeszcze jedną zabawę w samorozwój. Tak się to odbyło. Twoja teoria, że "jak ktoś chce to się dowie", była empirycznie obalona jeszcze zanim ją sformułowałaś.

                            > Z tego, co pamietam z rozmowy z dziewczynami (a to byly
                            > naprawde jakies poczatki-poczatki przedsiewziecia), to
                            > kapital zalozycielski byl naprawde zaden. One same byly
                            > zdumione tymi tlumami chetnych, nawet niespecjalnie sie
                            > oglaszaly.

                            Oczywiście, że były zdumione, bo wychodziły od doktryny, zgodnie z którą kobiety wskutek tysiącleci patriarchalnej opresji są "zahukane", otamowane, mają przetrącone skrzydła i stłumiony instynkt eksploracji. A tu niespodzianka! Jednakże "dziewczyny" nie zrewidowały podstaw teoretycznych swojej działalności i nadal uważają, że robią jakąś interwencje kryzysową, że pomagają kobietom jako klasie skrzywdzonej. Wszystko to jest oczywiście mocno przyprawione entuzjastyczną koncepcją grupy wybranej, która doświadczyła dziejowych razów, ale jest jej przeznaczone odzyskać właściwe miejsce w świecie i właśnie nadchodzi czas. Dojrzewalnia Róż jest dokładnie tym, co się zwykle z takich koncepcji rodzi: instytucją kulturalną z napisem "NUR FÜR [wstaw nazwę grupy]" na drzwiach. Żadne wykręty ani niewinne minki tego nie ukryją.
                            • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 06.03.08, 00:07
                              takete_malouma napisał:

                              > > Na paru pierwszych zajeciach Wojtka w Dojrzewalni
                              > > bylam i w nijakiej sitwie nie wzielam udzialu.
                              >
                              > O błoga niewinności.

                              Nienie, nie wykrecisz sie sianem. Stanowczo prosze: wytlumacz, na
                              jakiej zasadzie stalam sie czescia sitwy.

                              > > Zasada jest taka, ze jesli ktos chce, to sie do licha dowie
                              >
                              > Co to znaczy "jeżeli ktoś chce"? Czy te panie na warsztatach
                              Wojtka jakoś szcze
                              > gólnie "chciały" grać na djembe, czy był to dla nich kolejny
                              punkt programu fes
                              > tiwalu, między "wyraź swój gniew" a tańcami w kręgu?

                              A to nie wiem, moze warto sie ich spytac. Zreszta (na poczatku
                              przynajmniej) to byly uczciwe, dwudniowe chyba warsztaty, a nie
                              godzinna przerwa na bebnienie. Chyba nie mozna wiedziec, ze
                              naprawde chce sie na czyms grac, dopoki sie nie sprobuje?

                              Tymczasem wielu naprawdę c
                              > hcących nie dowiedziało się o warsztatach otwartych, lub
                              dowiedziało się za póź
                              > no, gdy już zapełniły grupę panie traktujące grę na djembe jako
                              jeszcze jedną z
                              > abawę w samorozwój. Tak się to odbyło.

                              Hm, wychodzi na to, ze tak naprawde grac na bebnach chca tylko
                              mezczyzni, dla kobiet to taka czcza i powierzchowna rozrywka. Nie
                              mialam pojecia, ze o tym decyduje plec. I ze zapal do grania ma
                              swiadczyc o tym, ze tak naprawde wcale sie grac nie chce. Jesli
                              tylko jest sie kobieta i mialo nieszczescie byc na Progessteronie.

                              To byly pierwsze i ostatnie warsztaty, ogranizowane przez tego
                              goscia?

                              > Oczywiście, że były zdumione, bo wychodziły od doktryny, zgodnie
                              z którą kobiet
                              > y wskutek tysiącleci patriarchalnej opresji są "zahukane",
                              otamowane, mają prze
                              > trącone skrzydła i stłumiony instynkt eksploracji. A tu
                              niespodzianka! Jednakże
                              > "dziewczyny" nie zrewidowały podstaw teoretycznych swojej
                              działalności i nadal
                              > uważają, że robią jakąś interwencje kryzysową, że pomagają
                              kobietom jako klasi
                              > e skrzywdzonej. Wszystko to jest oczywiście mocno przyprawione
                              entuzjastyczną k
                              > oncepcją grupy wybranej, która doświadczyła dziejowych razów, ale
                              jest jej prze
                              > znaczone odzyskać właściwe miejsce w świecie i właśnie nadchodzi
                              czas. Dojrzewa
                              > lnia Róż jest dokładnie tym, co się zwykle z takich koncepcji
                              rodzi: instytucją
                              > kulturalną z napisem "NUR FÜR [wstaw nazwę grupy]" na drzwiach.
                              Żadne wykręty
                              > ani niewinne minki tego nie ukryją.

                              To ich nie rob?
                              I wylicz, jakie to organizacje wsparly Dojrzewalnie merytorycznie,
                              pienieznie i jakkolwiek na poczatku ich dzialalnosci. I czekam tez
                              na te wyliczanki zajec, ktore wbijaja w glowe kobietom fantazje
                              wyższościowe.
                              • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 10:42
                                > Nienie, nie wykrecisz sie sianem. Stanowczo prosze:
                                > wytlumacz, na jakiej zasadzie stalam sie czescia sitwy.

                                Może i się nie stałaś - i wówczas cię nie przekonam, że istniała, ale pozostaję przy swoim przekonaniu. Case closed.

                                > Hm, wychodzi na to, ze tak naprawde grac na bebnach
                                > chca tylko mezczyzni, dla kobiet to taka czcza i
                                > powierzchowna rozrywka.

                                Nie dla kobiet, tylko dla uczestniczek i uczestników przedsięwzięć typu Progressteron, czyli modnej zabawy w "rozwój osobisty". Mimo, że określam taką działalność cokolwiek lekceważąco, nie jestem jej przeciwny - jak ktoś lubi. Sprzeciwiam się tylko, by przy okazji takiej zabawy miała miejsce aneksja rozmaitych obszarów kulturowego uczestnictwa przez imperium ekskluzywnej, koronkowej kobiecości.

                                > I czekam tez na te wyliczanki zajec, ktore wbijaja w
                                > glowe kobietom fantazje wyższościowe.

                                Sama ***idea*** Progressteronu i Dojrzewalni Róż wbija w głowę kobietom fantazje wyższościowe. Podstawowy mesydż brzmi: te wszystkie fajne (z punktu widzenia uczestniczek, a także tych mężczyzn, którzy chcieliby uczestniczyć) rzeczy to jest domena kobiet, a faceci niech mają swoje rozrywki - kto im broni iść z kumplami do klubu go-go albo pod budkę z piwem? DOSŁOWNIE taki argument obronie płciowej ekskluzywności warsztatów Wojtka autentycznie padł na pewnej liście dyskusyjnej. To jest prawdziwa gęba dyskursu, na którym ufundowana jest Dojrzewalnia.
                                • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 10:47
                                  takete_malouma napisał:

                                  > > Nienie, nie wykrecisz sie sianem. Stanowczo prosze:
                                  > > wytlumacz, na jakiej zasadzie stalam sie czescia sitwy.
                                  >
                                  > Może i się nie stałaś - i wówczas cię nie przekonam, że istniała,
                                  ale pozostaję
                                  > przy swoim przekonaniu. Case closed.

                                  Noi widzisz, noi tak to z toba jest.
                                    • bene_gesserit Re: A teraz odnieś się do pozostałych kwestii 08.03.08, 16:55
                                      takete_malouma napisał:

                                      > Tak to ze mną jest, że przyznaję się do braku argumentów w jakimś
                                      punkcie dysku
                                      > sji, zamiast go przemilczeć - tak jak ty własnie zrobiłaś ze
                                      wszystkimi pozosta
                                      > łymi punktami.

                                      Noale ja sie spieszylam na manife przeciez, to bylo w biegu.
                                      No i co z tego, ze sie przyznajesz, jesli nie rewidujesz swojego
                                      stanowiska? Strescic ci jakos przystepnie teorie dysonansu
                                      poznawczego, czy jak, nie rozumiem.

                                      > Nie dla kobiet, tylko dla uczestniczek i uczestników
                                      przedsięwzięć typu Progres
                                      > steron, czyli modnej zabawy w "rozwój osobisty". Mimo, że
                                      określam taką działal
                                      > ność cokolwiek lekceważąco, nie jestem jej przeciwny - jak ktoś
                                      lubi. Sprzeciwi
                                      > am się tylko, by przy okazji takiej zabawy miała miejsce aneksja
                                      rozmaitych obs
                                      > zarów kulturowego uczestnictwa przez imperium ekskluzywnej,
                                      koronkowej kobiecoś
                                      > ci.

                                      Rozumiem, ze to, co sie otarlo o kobiety - czy co sie otarlo o _te_
                                      progessteronowe, koronkowe, genderowe, w feminizmie swoim
                                      odrazajace kobiety - zostalo skazone, jest fe, podsmierduje i w
                                      ogole sie nie nadaje. Tak?

                                      > Sama ***idea*** Progressteronu i Dojrzewalni Róż wbija w głowę
                                      kobietom fantazj
                                      > e wyższościowe. Podstawowy mesydż brzmi: te wszystkie fajne (z
                                      punktu widzenia
                                      > uczestniczek, a także tych mężczyzn, którzy chcieliby
                                      uczestniczyć) rzeczy to j
                                      > est domena kobiet, a faceci niech mają swoje rozrywki - kto im
                                      broni iść z kump
                                      > lami do klubu go-go albo pod budkę z piwem?

                                      Bo ja wiem. Mi sie wydaje to glupie, ze tam sie faceci nie moga
                                      zapisywac. Z drugiej strony co komu (niekoniecznie tobie, bo nie
                                      masz domniemanego i nieudowodnionego zaplecza i fianansow DR ani
                                      tez odpowiedniego wyksztalcenia) broni zrobic cos na podobnej
                                      zasadzie dla mezczyn, zeby te rzesze chetnych na tance w kregu
                                      facetow nie cierpialy? Z mojego warsztatowego doswiadczenia wynika,
                                      ze na te warsztaty, na ktore ja chodzilam, zapisywalo sie 3-4x
                                      wiecej kobiet niz mezczyn. Nawet doradzalam znajomemu, ktory
                                      cierpial z powodu samotnosci, zeby sie powarsztatowal, bo to
                                      idealne miejsce na podryw.

                                      DOSŁOWNIE taki argument obronie płc
                                      > iowej ekskluzywności warsztatów Wojtka autentycznie padł na
                                      pewnej liście dysku
                                      > syjnej. To jest prawdziwa gęba dyskursu, na którym ufundowana
                                      jest Dojrzewalnia
                                      > .

                                      Dla ciebie argumentem jest cos, co jakas cipcia wygdakala na
                                      jakiejs liscie - to wystarczy, zeby potepic w czambul dzialania i
                                      udzial kilkuset czy moze paru tysiecy ludzi? Imo to troche bez
                                      sensu.

                                      PS Masz moze cos wspolnego ze szkola bebniarska, ktora prowadzila
                                      zajecia w PKiNie?
                                      • takete_malouma Re: A teraz odnieś się do pozostałych kwestii 08.03.08, 19:23
                                        bene_gesserit napisała:

                                        > Noale ja sie spieszylam na manife przeciez, to bylo w biegu.
                                        > No i co z tego, ze sie przyznajesz, jesli nie rewidujesz
                                        > swojego stanowiska?

                                        Jeśli chcesz, żebym zrewidował swoje stanowisko, musisz przedstawić jakiś własny argument na rzecz swojego stanowiska. Nie wystarczy mój brak argumentów, które mogłyby przekonać ciebie. Generalnie pozostawanie przy swoim stanowisku nie wiąże się z ciężarem dowodu.

                                        > Rozumiem, ze to, co sie otarlo o kobiety - czy co sie
                                        > otarlo o _te_ progessteronowe, koronkowe, genderowe,
                                        > w feminizmie swoim odrazajace kobiety - zostalo skazone,
                                        > jest fe, podsmierduje i w ogole sie nie nadaje. Tak?

                                        Tak. Na własne życzenie.

                                        > Bo ja wiem. Mi sie wydaje to glupie, ze tam sie faceci nie
                                        > moga zapisywac.

                                        To nie jest głupie. To jest sprytne.

                                        > Z drugiej strony co komu (niekoniecznie tobie, bo nie
                                        > masz domniemanego i nieudowodnionego zaplecza i fianansow
                                        > DR ani tez odpowiedniego wyksztalcenia) broni zrobic cos
                                        > na podobnej zasadzie dla mezczyn, zeby te rzesze chetnych
                                        > na tance w kregu facetow nie cierpialy?

                                        Niekoniecznie w kręgu :), jest tyle innych formacji. Miałem o tym napisać więcej, ale znalazłem to i to i parę innych pozycji po sąsiedzku - i mam z głowy noc, odjechałem muzycznie, dobranoc, dzień dobry, smacznego jajka, niech się święci pierwszy maja, szczęśliwego nowego roku. Jeśli chcesz drążyć niechjedząciastkową kwestię "co komu broni", to możemy podrążyć, ale pojutrze, bo jutro jadę do babci.

                                        > Z mojego warsztatowego doswiadczenia wynika, ze na te
                                        > warsztaty, na ktore ja chodzilam, zapisywalo sie 3-4x
                                        > wiecej kobiet niz mezczyn. Nawet doradzalam znajomemu,
                                        > ktory cierpial z powodu samotnosci, zeby sie
                                        > powarsztatowal, bo to idealne miejsce na podryw.

                                        OK, zero pretensji do ciebie personalnie. Pretensje mam do tych pań, które powiadomiły koleżanki, ale nie kolegów. Były takie, nie kryły się z tym - wiem, bo pytałem, a okazję miałem, bo asystowałem przy bodaj drugich czy trzecich Wojtkowych warsztatach otwartych (same panie). Potem gadałem o tym z Wojtkiem. Nie widział problemu, za to opowiadał coś o jakiejś sytuacji, w której uczestniczył, o jakimś męskim kręgu bębniarskim - i określił go w stylu "po prostu testosteron na maksa". On już wsiąkł, kompletnie uwewnętrznił feministyczną, seksistowską retorykę na ten temat. Nie ma dla niego ratunku. On uważa, że kobiety wnoszą coś unikalnego w grę na bębnach; owszem, wnoszą te aspekty, które uprzednio zaanektowały, na które przypisały sobie monopol. W filozofii zachodnioafrykańskiej mamy komplementarne aspekty człowieczeństwa: "fadenya" i "badenya" - odpowiednio "bycie dzieckiem swojego ojca" i "bycie dzieckiem swojej matki". Używając tego aparatu pojęciowego można powiedzieć, że pomysł Dojrzewalni i podobnych jej przedsięwzięć polega na zaanektowaniu sfery "badenya" wyłącznie dla kobiet, z równoczesnym lansowaniem jej na jedyne prawdziwe człowieczeństwo.

                                        > Dla ciebie argumentem jest cos, co jakas cipcia wygdakala
                                        > na jakiejs liscie - to wystarczy, zeby potepic w czambul
                                        > dzialania i udzial kilkuset czy moze paru tysiecy ludzi?

                                        Czytałem nie tylko to, co cipcia wygdakała na jakiejś liście, ale również to, co cipcie z Dojrzewalni napisały w oryginalnym info o pierwszych warsztatach Wojtka. Jedno z drugim doskonale harmonizowało. Musiałabyś przedstawić jakieś argumenty na rzecz tezy, że zarówno to, co wygdakała cipcia (nb. klientka Progressteronu) na liście, jak i to, co napisały cipcie w info, jest niereprezentatywne dla obecnego profilu działalności Dojrzewalni. Są dwie sprzeczne heurystyki: "pierwsze koty za płoty" i "pierwsze słowo do dziennika, drugie słowo do śmietnika". W przypadku Dojrzewalni aktualnie stosuję tę drugą. Jeśli chcesz mnie przekonać, bym zastosował pierwszą, musisz przedstawić konkretne argumenty.

                                        > PS Masz moze cos wspolnego ze szkola bebniarska, ktora
                                        > prowadzila zajecia w PKiNie?

                                        Zależy co wspólnego. Nazwiska jakieś? Generalnie ostatnio jestem poza tzw. sceną - m.in. z powodu penetracji tejże przez feminizm.
                                        • bene_gesserit Re: A teraz odnieś się do pozostałych kwestii 09.03.08, 01:55
                                          takete_malouma napisał:

                                          > Jeśli chcesz, żebym zrewidował swoje stanowisko, musisz
                                          przedstawić jakiś własn
                                          > y argument na rzecz swojego stanowiska. Nie wystarczy mój brak
                                          argumentów, któr
                                          > e mogłyby przekonać ciebie. Generalnie pozostawanie przy swoim
                                          stanowisku nie w
                                          > iąże się z ciężarem dowodu.

                                          Generalnie to chcesz, zebym ci udowodnila, ze nie jestem bialym
                                          niedzwiedziem. Otoz nie jestem.

                                          > > Rozumiem, ze to, co sie otarlo o kobiety - czy co sie
                                          > > otarlo o _te_ progessteronowe, koronkowe, genderowe,
                                          > > w feminizmie swoim odrazajace kobiety - zostalo skazone,
                                          > > jest fe, podsmierduje i w ogole sie nie nadaje. Tak?
                                          >
                                          > Tak. Na własne życzenie.

                                          Tak jakbys stal na tonacym statku, bo o odrazajace kobiety ociera
                                          sie coraz wiecej. I co dalej? W sensie - z toba, kiedy juz caly
                                          zatonie.

                                          > > Bo ja wiem. Mi sie wydaje to glupie, ze tam sie faceci nie
                                          > > moga zapisywac.
                                          >
                                          > To nie jest głupie. To jest sprytne.

                                          To jest czesc Wielkiego Planu?

                                          > Niekoniecznie w kręgu :), jest tyle innych formacji. Miałem o tym
                                          napisać więcej, ale znalazłem target="_blank">to i to i parę innych
                                          pozycji po sąsiedzku - i mam z głowy noc, odjechałem
                                          muzycznie, dobranoc, dzień dobry, smacznego jajka, niech się święci
                                          pierwszy maja, szczęśliwego nowego roku.

                                          Drugie 'to' mi sie nie otwiera, ale panowie z pierwszego sa
                                          przeswietni.

                                          > Jeśli chcesz drążyć
                                          > niechjedząciastkową kwestię "co komu broni", to możemy podrążyć,
                                          > ale pojutrze, bo jutro jadę do babci.

                                          No jasne, ze chce. Skoro juz zaczales mowic ludzkim glosem.

                                          > OK, zero pretensji do ciebie personalnie.
                                          Pretensje mam do tych pań, które powi
                                          > adomiły koleżanki, ale nie kolegów. Były takie, nie kryły się z
                                          tym - wiem, bo
                                          > pytałem, a okazję miałem, bo asystowałem przy bodaj drugich czy
                                          trzecich Wojtko
                                          > wych warsztatach otwartych (same panie).

                                          Ale one specjalnie nie mowily swoim znajomym facetom? I czy - jesli
                                          tak - to byla jedna-dwie, czy wszystkie te grupy?

                                          Potem gadałem o tym z Wojtkiem. Nie wi
                                          > dział problemu, za to opowiadał coś o jakiejś sytuacji, w której
                                          uczestniczył,
                                          > o jakimś męskim kręgu bębniarskim - i określił go w stylu "po
                                          prostu testostero
                                          > n na maksa". On już wsiąkł, kompletnie uwewnętrznił
                                          feministyczną, seksistowską
                                          > retorykę na ten temat. Nie ma dla niego ratunku. On uważa, że
                                          kobiety wnoszą c
                                          > oś unikalnego w grę na bębnach; owszem, wnoszą te aspekty, które
                                          uprzednio zaan
                                          > ektowały, na które przypisały sobie monopol.

                                          Jesli to samozwancze i nieuprawnione zaanektowanie, to w czym
                                          problem?

                                          W filozofii zachodnioafrykańskiej
                                          > mamy komplementarne aspekty człowieczeństwa: "fadenya"
                                          i "badenya" - odpowiedni
                                          > o "bycie dzieckiem swojego ojca" i "bycie dzieckiem swojej
                                          matki". Używając teg
                                          > o aparatu pojęciowego można powiedzieć, że pomysł Dojrzewalni i
                                          podobnych jej p
                                          > rzedsięwzięć polega na zaanektowaniu sfery "badenya" wyłącznie
                                          dla kobiet, z ró
                                          > wnoczesnym lansowaniem jej na jedyne prawdziwe człowieczeństwo.

                                          Na litosc, naprawde mi sie wydaje, ze przesadzasz i demonizujesz.
                                          Patrze na to z tej i tamtej strony, ogladam i nijak mi sie nie
                                          wydaje, zeby maczal w tym palce Szatan.

                                          > Czytałem nie tylko to, co cipcia wygdakała na jakiejś liście, ale
                                          również to, c
                                          > o cipcie z Dojrzewalni napisały w oryginalnym info o pierwszych
                                          warsztatach Woj
                                          > tka. Jedno z drugim doskonale harmonizowało. Musiałabyś
                                          przedstawić jakieś argu
                                          > menty na rzecz tezy, że zarówno to, co wygdakała cipcia (nb.
                                          klientka Progresst
                                          > eronu) na liście, jak i to, co napisały cipcie w info, jest
                                          niereprezentatywne
                                          > dla obecnego profilu działalności Dojrzewalni. Są dwie sprzeczne
                                          heurystyki: "p
                                          > ierwsze koty za płoty" i "pierwsze słowo do dziennika, drugie
                                          słowo do śmietnik
                                          > a". W przypadku Dojrzewalni aktualnie stosuję tę drugą. Jeśli
                                          chcesz mnie przek
                                          > onać, bym zastosował pierwszą, musisz przedstawić konkretne
                                          argumenty.

                                          Nie wiem, kto bywal w Dojrzewalni na ich regularnych kursach i na
                                          Progessteronie po tym, jak sie z tego wymiksowalam, ale wydaje mi
                                          sie malo prawdopodobne, aby byly to rzesze, zwabione gdakaniem.
                                          Przejrzalam program i zajec typu 'ten okrutny meski swiat' jest
                                          jakies piec procent. Reszta mozna potraktowac pragmatycznie. Nie
                                          wydaje ci sie prawdopodobne, ze ofiary patriarchatu chodza na
                                          zajecia dla siebie, a inne kobiety na ta cala reszte? Nota bene,
                                          nabralam ochoty na jakis warsztat, musze sie temu przyjrzec.

                                          > > PS Masz moze cos wspolnego ze szkola bebniarska, ktora
                                          > > prowadzila zajecia w PKiNie?
                                          >
                                          > Zależy co wspólnego. Nazwiska jakieś?

                                          Mam dziure w glowie i nie pamietam zadnych nazwisk, ale uff -
                                          byloby jeszcze dziwniej, gdyby sie okazalo ze chodzilam na twoje
                                          zajecia.

                                          Generalnie ostatnio jestem poza tzw. scen
                                          > ą - m.in. z powodu penetracji tejże przez feminizm.

                                          Maluma, jesli nie zorganizujesz tych tancow macedonskich gorali, to
                                          normalnie nie bedziesz sie mial gdzie podziac.
                                          • takete_malouma Re: A teraz odnieś się do pozostałych kwestii 09.03.08, 12:02
                                            > Tak jakbys stal na tonacym statku, bo o odrazajace kobiety
                                            > ociera sie coraz wiecej. I co dalej? W sensie - z toba,
                                            > kiedy juz caly zatonie.

                                            Dzięki za troskę, ale z moim statkiem wszystko OK. Gdy woda się podnosi, toną lądy, nie statki.

                                            Zaprotokołować: fraza "odrażające kobiety" pochodzi z wypowiedzi bene, nie moich.

                                            > Ale one specjalnie nie mowily swoim znajomym facetom?

                                            A to istnieje coś takiego, jak preferowanie "swoich" niechcący? Nie wiedziałem.

                                            > Jesli to samozwancze i nieuprawnione zaanektowanie, to w
                                            > czym problem?

                                            W tym, że skuteczne.

                                            > Na litosc, naprawde mi sie wydaje, ze przesadzasz
                                            > i demonizujesz.

                                            Nic nie poradzę na to, że coś ci się wydaje.
                                • saszenka2 Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 22:03
                                  takete_malouma napisał:

                                  > > Nienie, nie wykrecisz sie sianem. Stanowczo prosze:
                                  > > wytlumacz, na jakiej zasadzie stalam sie czescia sitwy.
                                  >
                                  > Może i się nie stałaś - i wówczas cię nie przekonam, że istniała,
                                  ale pozostaję
                                  > przy swoim przekonaniu. Case closed.
                                  >
                                  > > Hm, wychodzi na to, ze tak naprawde grac na bebnach
                                  > > chca tylko mezczyzni, dla kobiet to taka czcza i
                                  > > powierzchowna rozrywka.
                                  >
                                  > Nie dla kobiet, tylko dla uczestniczek i uczestników przedsięwzięć
                                  typu Progres
                                  > steron, czyli modnej zabawy w "rozwój osobisty". Mimo, że określam
                                  taką działal
                                  > ność cokolwiek lekceważąco, nie jestem jej przeciwny - jak ktoś
                                  lubi. Sprzeciwi
                                  > am się tylko, by przy okazji takiej zabawy miała miejsce aneksja
                                  rozmaitych obs
                                  > zarów kulturowego uczestnictwa przez imperium ekskluzywnej,
                                  koronkowej kobiecoś
                                  > ci.
                                  Takete, łączy Cię coś z tym Wojtkiem, bo takie emocje taragają Tobą,
                                  że nie mogłeś z nim nawiązać bliższego kontaktu na warsztatach.;P
                                  Tyle razy można tu przeczytać o tym, że feministki niepotrzebnie się
                                  czepiają, bo wolny rynek reguluje. Skoro reguluje, to się nie dziw,
                                  że kogoś "wyregulował". Na razie warsztaty można prowadzić dla kogo
                                  się chce. Koncert też można zagrać tylko dla pracowników hotelu X.
                                  • takete_malouma Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 22:15
                                    saszenka2 napisała:

                                    > Takete, łączy Cię coś z tym Wojtkiem, bo takie emocje
                                    > taragają Tobą, że nie mogłeś z nim nawiązać bliższego
                                    > kontaktu na warsztatach.;P

                                    Chyba zacznę zbierać takie przykłady z forów i list dyskusyjnych. Warto unaocznić środowiskom gejowskim, że feministki nie mają najmniejszych oporów przed posługiwaniem się homofobicznymi insynuacjami, gdy chcą przywalić oponentowi.
                                    • saszenka2 Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 22:25
                                      takete_malouma napisał:

                                      > saszenka2 napisała:
                                      >
                                      > > Takete, łączy Cię coś z tym Wojtkiem, bo takie emocje
                                      > > taragają Tobą, że nie mogłeś z nim nawiązać bliższego
                                      > > kontaktu na warsztatach.;P
                                      >
                                      > Chyba zacznę zbierać takie przykłady z forów i list dyskusyjnych.
                                      Warto unaoczn
                                      > ić środowiskom gejowskim, że feministki nie mają najmniejszych
                                      oporów przed pos
                                      > ługiwaniem się homofobicznymi insynuacjami, gdy chcą przywalić
                                      oponentowi.
                                      >
                                      Ależ skąd, nie jestem homofobką. Czy ja napisałam, że bycie gejem
                                      jest złe? Rozumiem, że ludzie bywają zazdrośni, że bywają
                                      emocjonalni. Jeżeli piszesz o kimś z takimi emocjami, to zdradza
                                      Twój osobisty stosunek do tej osoby. Można być zazdrosnym o
                                      przyjaciela, że nie poświęca nam uwagi, o męża, o znajomego, że woli
                                      się spotykać z kimś innym niż nami. Wydaje mi się, że być może znasz
                                      skądś owego pana i masz mu za złe, że Cię nie zaprosił na warsztaty,
                                      choć był kiedyś Twoim dobrym znajomym/przyjacielem. Coś jak złość na
                                      koleżankę, która zaprosiła wszystkich kolegów z podwórka na
                                      urodziny, a o Tobie zapomniała.
                    • sir.vimes Takete 06.03.08, 09:23
                      "Daj mi finanse i zaplecze Dojrzewalni Róż, plus rok czasu - i dopiero wtedy
                      rozliczaj mnie ze skuteczności zachęcania."

                      Nikt im nie dał.
                      Sam sobie weź - powalcz o finanse, daj sobie rok czasu i zobaczysz efekty.
                • gotlama Re: Seksizm nadobny 03.03.08, 21:08
                  Takete - wszak wszystkim "prawdziwym menszczyznom wiadomo że na balet to ino
                  cioty chodzom"
                  Czego się spodziewałeś, że przy takim PR faceci budujący swą tożsamość na "nie
                  jestem babą, nie jestem ciotą" i nie mający dość siły by takiemu pojmowaniu
                  męskości się przeciwstawić będą walić na takie zajęcia drzwiami i oknami?
                  • bene_gesserit Re: Seksizm nadobny 04.03.08, 01:27
                    gotlama napisała:

                    > Takete - wszak wszystkim "prawdziwym menszczyznom wiadomo że na
                    balet to ino
                    > cioty chodzom"
                    > Czego się spodziewałeś, że przy takim PR faceci budujący swą
                    tożsamość na "nie
                    > jestem babą, nie jestem ciotą" i nie mający dość siły by takiemu
                    pojmowaniu
                    > męskości się przeciwstawić będą walić na takie zajęcia drzwiami i
                    oknami

                    Nie. Malumie chodzi o to, ze to wina kobiet.
                • saszenka2 Re: Seksizm nadobny 08.03.08, 21:52
                  takete_malouma napisał:

                  > > Te panie zrobily jakas pikiete i nie dopuszczaly
                  > > chetnych facetow do zapisania sie na zajecia, bo
                  > > nie rozumiem?
                  >
                  > Nie, po prostu zapełniły wszystkie miejsca, bo miały pierwszeństwo
                  w dostępie d
                  > o informacji i nie podzieliły się nią z nikim. Sitwy działają
                  także w ten sposó
                  > b.
                  >
                  > > Przeczytalam wlasnie, ze ona tych zajec robila bardzo duzo.
                  > > Przed Progessteronem kto uczeszczal na jej zajecia?
                  >
                  > Dobre pytanie. Nawet przed Progressteronem uczęszczały na nie
                  głównie kobiety -
                  > i właśnie w świetle tego faktu działania typu Progressteron jawią
                  się jako pog
                  > łębiające złą sytuację.
                  >
                  > > Bo Progessteron nie jest maszynka do robienia pieniedzy,
                  > > ale maszynka do robienia na zlosc mezczyznom
                  >
                  > To jest maszynka do robienia pieniędzy na kobiecych fantazjach
                  wyższościowych,
                  > a przede wszystkim fabryka społecznego przyzwolenia na takie
                  kobiece fantazje i
                  > folgowanie im.
                  >
                  A taki Mobilking, tylko dla mężczyzn, do tego tych "prawdziwych",
                  jest okej, ale gdy kobiety mają jakąś przestrzeń tylko dla siebie,
                  to afera i od razu słychać wrzawę.
        • takete_malouma Re: usługi tylko dla jednej płci 01.03.08, 16:17
          nekomimimode napisała:

          > to dziwne bo słyszałam ,że w krajach arabskich faceci
          > eż tańczą taniec brzucha.
          > U mnie na flamenco nie ma takiego zakazu ale i tak żaden
          > nie przychodzi , martwi mnie to bo tancerze flamenco są
          > często bardzo seksi ;)

          Ciebie to "martwi" i zbywasz to uśmieszkiem, mnie to martwi i widzę to w kontekście.
      • goblin.girl Re: usługi tylko dla jednej płci 29.02.08, 11:37
        > Na czym konkretnie polega 'najczystrzosc' tego seksizmu?

        > Na tym, ze mezczyzni nie moga jechac w te miejsca, ktore oferuje to
        > wlasnie biuro podrozy czy na tym, ze jest to jedyne biuro podrozy
        > na swiecie?

        Nie wiem, a czy mężczyzna też może wejsc do tego biura i zostanie obsłużony?
        chyba go na zbity pysk nie wyrzucą :) Pisze, ze biuro ma na względzie przede
        wszystkim potrzeby kobiet, ale to nie znaczy, ze obsługuje wyłącznie kobiety.
        Fajnie, ze biuro ma konkretne deklaracje typu zadbanie o komfort kobiet w ciazy
        (to jest typowo kobieca sprawa, chyba nie jest dyskryminacją fakt, że mężczyźni
        w ciążę nie zachodzą), ale dobre wrażenie psuje to krygowanie się - nie ma nic
        wspólnego z feminizmem - a co, ktoś o to pytał, kogoś to obchodzi?
    • rozczochrany_jelonek Re: usługi tylko dla jednej płci 01.03.08, 12:05
      przypomina to restauracje/kawiarnie czy coś w tym stylu tylko dla kobiet ,o
      których już ktoś tu pisał, właścicielki tych przybytków były święcie przekonane
      że w obecności mężczyzn nie można normalnie rozmawiać, że gdy mężczyzn nie ma w
      pobliżu czują się swobodnie i niczym nie skrępowane itp. Innymi słowy mówiąc
      mają straszne kompleksy i nawiązanie normalnej relacji z mężczyzn sprawia im
      trudność. W przypadku tego biura podróży pewnie jest tak samo, mi to nie
      przeszkadza, im więcej kobiet będzie z tego korzystać tym większe szanse na
      poznanie kogoś normalnego podczas normalnej wycieczki ;)
        • lezbobimbo Re: usługi tylko dla jednej płci 03.03.08, 00:46
          Porazajace, ze porównujesz udogodnienia dla kobiet w ciazy z rasizmem i
          apartheidem.
          Spróbuj sie powlec wózkiem z dzieckiem w srodku oraz w zaawansowanej ciazy przez
          jakikolwiek srodek komunikacji i zobaczysz jakie to latwe, oraz jak
          architekci/tki wcale nieseksistowsko projektuja wnetrza.
          Albo usiadz w wózku inwalidzkim lub o kulach i ze sztywna noga spróbuj dostac
          sie do urzedu, kina, miejsca pracy, szkoly, sklepu czy toalety.
          • kocia_noga Re: usługi tylko dla jednej płci 03.03.08, 07:23
            dcio to patentowany dureń.Znów zawitał w nasze strony, a to znak,że
            coś mu nie wyszło.
            Niech skrzyknie paru innych durni i walczy o likwidację miejsc
            parkingowych dla inwalidów - to jawna dyskryminacja, istny
            appartheid.
    • gotlama Re: Po pierwsze - panowie nie mają zakazu wstępu 03.03.08, 16:32
      Po drugie - to przecież nie feministki prowadzą to biuro, a "prawdziwe kobiety",
      odżegnujące się od feminizmu niczym pustelnica od pokus, więc czemu tu do nas
      wpadasz bo "larum grają"?

      Po trzecie - nie zauważasz paraleli do "prawdziwych mężczyzn" zazdrośnie
      strzegących obszarów które uznali za wyznacznik swej płciowej tożsamości ?
      Za to powinieneś zauważyć,że przyciągnięcie klientek nie odbywa się poprzez
      obrażanie mężczyzn. Wyobrażasz sobie kampanię na modłę mobilkinga? Typu - "Pewne
      rzeczy są tylko dla prawdziwych kobiet - tu męskie chamstwo nie ma wstępu".



      • nekomimimode sieć dla kobiet myavon 03.03.08, 21:28
        www.myavon.pl/MVNOSuite/home.page
        stawia na coś zupełnie odwrotnego niż ta dla mężczyzn, stawia na
        łączenie a nie dzielenie :"Wiemy, że to, co łączy kobiety i jest dla
        nich najważniejsze, to pielęgnowanie relacji z bliskimi, to
        przeżycia i radości, jakimi można dzielić się z rodziną i
        przyjaciółmi. Dlatego powstała nowa sieć telefonii komórkowej na
        kartę - myAVON - z myślą o Tobie i Twoich najbliższych!"
        i jak tu się dogadać? =(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka