jagandra
29.02.08, 18:57
chodzi mi trochę o coś innego. Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, która ma synka z in vitro i zamrożone dwa zarodki. I powiedziała, że te zarodki absolutnie musi mieć wszczepione, dlatego woli nie zachodzić na razie w ciążę naturalnie, bo wtedy mogłoby się okazać, że będzie miała nadmiar dzieci ;) Zaskoczyło mnie to, choć właściwie taki stosunek do zarodków jest miły.
Szczerze mówiąc nie mam (chyba) żadnego specjalnego stosunku do zarodków, pewnie ich już trochę przez lata straciłam i nie robi to na mnie wrażenia. Ale może gdyby leżały gdzieś zamrożone, to bym inaczej to odczuwała?
Co o tym myślicie?