piekielnica1 02.03.08, 11:53 nawet jeszcze linkow pod nim nie ma partnerstwo.onet.pl/1457618,3505,,supermenki_z_deauville,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 12:22 Bo ja wiem, czy to supermenstwo? One sa po prostu bogate i dlatego zycie nie musi byc dla nich takie uciazliwe, jak dla przecietnych zjadaczek chleba. 'Jak przy takim tempie życie zorganizować sprawy w domu? – Nie można robić tego w pojedynkę – powiedziała Isabelle. – Ja mam panią, która układa mi włosy, panią, która robi mi zakupy i taką, która pomaga mi wybierać odpowiednie ubrania. To one zapewniają mi odpowiednią organizację.' Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Supermenki 02.03.08, 15:44 > Bo ja wiem, czy to supermenstwo? One sa po prostu bogate i dlatego > zycie nie musi byc dla nich takie uciazliwe, jak dla przecietnych > zjadaczek chleba. No ale czy mezczyzni osiagajacy sukcesy zawodowe, artystyczne i naukowe samodzielnie wykonuja te przyziemne, czasochlonne i upierdliwe czynnosci niezbedne do zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 15:49 Nie, ale czy to czyni z nich supermenow? Imo naprawde nie ma sie czym zachwycac, od poczatkow swiata wiadomo, ze bogaty moze wiecej. To nie ma nic wspolnego z plcia. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Supermenki 02.03.08, 16:00 > To nie ma nic wspolnego z plcia. Jednak chyba ma, bo jak mezczyzna zaczynal robic kariere to sztab domowych kobiet: babcia, mama, siostra, zona, dzieci - wszyscy byli nakierowani na stwarzanie warunkow - nie utrudniac, nie denerwowac, przygotowac koszule, odniesc i odebrac garnitur do/z pralni, nie obciazac prozaicznymi problemami, pozwolic sie uczyc, stworzyc warunki do czytania i takie tam pierdoly. Kobiety musialy prawie zawsze swoje prozaiczne zadania odrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 16:46 E tam. Mialam bogata przyjaciolke, jej domowe obowiazki ograniczaly sie do castingow i nadzoru nad siedmiorgiem sluzby, a to nie jest tak wiele znowu. Zreszta - i od tego mozna wynajac jakiegos fachowca. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Supermenki 02.03.08, 17:13 > E tam. E tam, zostawmy te bogate, ja mam na mysli porownanie obowiazkow pozasluzbowych np prezesow niewielkich przedsiebiorstw - kobiety i mezczyzny. Oboje np. w granicach 40 lat, majacyc jakostam ustabilizowana sytuacje rodzinna z dziecmi wlacznie - w naszym przenno-buraczanym kraju. Nie widzisz problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 17:25 Widze, ale to nie powod, zeby zachwycac sie, jak doskonale bogaci ludzie radza sobie z zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
latifka sygnaturka bene 02.03.08, 17:59 Gdyby wszystkie kobiety mogły mieć "żony", czyli Panie "od wszystkiego" (dobór koszul, zakupy, sprzątanie i inne "pierdoły"), wtedy sygnaturka bene_gesserit byłaby prawdziwa. Ta o Noblu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Supermenki 02.03.08, 19:27 bene_gesserit napisała: > Nie, ale czy to czyni z nich supermenow? > Imo naprawde nie ma sie czym zachwycac, od poczatkow swiata > wiadomo, ze bogaty moze wiecej. To nie ma nic wspolnego z plcia. > Podpisuję się pod stanowiskiem Bene. Taki układ jest możliwy tylko dla osób z zasobnym portfelem i żadnego heroizmu i "supermeństwa" w nim nie widzę. W przypadku mężczyzn, którzy za sprawą pieniędzy załatawiają te sprawy, również nie widzę niczego nadzwyczajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Supermenki 02.03.08, 20:51 > W przypadku mężczyzn, którzy za sprawą pieniędzy > załatawiają te sprawy, również nie widzę niczego nadzwyczajnego. Mezczyzni to zalatwiaja przy pomocy zon lub partnerek, ewentualnie mamus i babc. I tak od zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 03.03.08, 00:17 Noi tak samo, jak nie ma sie co zachwycac facetami, ktorzy swoj sukces zawdzieczaja min zakulisowej pracy ich zon, tak samo nie ma sie co zachwycac babami, ktore robia kariere, bo bezimienna szara armia ukladaczek wlosow, gospos i nianiek zajmuje sie ich dogladaniem i organizacja ich zycia. Zaprosily swoje sluzace na te konferencje? Jakos nie, a szkoda, bo one mialby pewnie do powiedzenia najwiecej o zyciu supermenki. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 12:30 I ten samozachwyt: zostaly na sali i wysluchaly okaleczonej dziennikarki, niebywale! 'Zaden mezczyzna by tak nie postapil'. O jezu. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: Supermenki 02.03.08, 21:19 bene_gesserit napisała: > I ten samozachwyt: zostaly na sali i wysluchaly okaleczonej > dziennikarki, niebywale! 'Zaden mezczyzna by tak nie postapil'. > O jezu. O jezu. To jest trochę więcej niż samozachwyt. To jest aktywny, esencjalistyczny seksizm. Seksizm nadobny. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Supermenki 02.03.08, 22:12 Zgadzam sie z toba radosnie, ale to akurat wydalo mi sie oczywiste. Swoja droga, przedziwne, ze taki kuriozalny artykul ukazal sie w powaznym Timesie. Odpowiedz Link Zgłoś
lezbobimbo Re: Supermenki 03.03.08, 00:09 Wlasnie, o co chodzi z tym artykulem? To jest syndrom backlashu, o którym tyle slyszalam? Kto to puscil do druku? Ta pani pisze, jakby swiezo po obudzeniu sie z 50-letniego letargu i swiezo po lekturze "Plec mózgu" odkryla, ze na swiecie jednak sa jakies takie dziwne stworzenia "bizneswumenky" - i pragnela opowiedziec o tym wielkim cudzie w swojej smutnej wiosce w Brytanii, gdzie kobiety sa zle, bezrobotne, biora narkotyki, procesuja sie o jakies smieszne prawa.. a nawet jak juz sa bizneswomen, to maja szare wlosy w odróznieniu od wymuskanych Francuzek czy Chinki zarzadzajacej L'Orealem bo to jak wiemy jest najwazniejsze w zarabianiu: czy wygladasz przy tym jak "prawdziwa kobieta". Pomijajac bezsensy, ten artykul to brak jakiejkolwiek refleksji nad tym, ze kobiety za pomoc w domu musza placic, a mezczyzni zazwyczaj tego typu pomoc maja za darmo, usankcjonowana zwyczajem. A usluzne polskie tlumaczenie stworzylo slowo "supermenki" jakby nie dalo sie napisac superwomen albo superkobiety albo cokolwiek podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Podpucha :) 03.03.08, 00:30 Przeczytalam artykul jeszcze raz, uwazniej. To jest na 99% podpucha, legendarny brytyjski sarkazm at its best. Np sam koniec: "Deauville nauczyło mnie, że istnieją na świecie miejsca, w których dzieci, buty od Christiana Louboutina i bajeczna kariera w żaden sposób ze sobą nie kolidują." Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Supermenki 02.03.08, 15:53 Ta, co zorganizowała cośtam , bo była w depresji, myli depresję z chandrą. Całość przypomina mi bajdurzenie Domagalik o "postfeminizmie", tylko pieniądze większe. Odpowiedz Link Zgłoś