malila
06.03.08, 17:36
A syn je skraca, wywołuje depresje i obniża odporność swojej matki.
Czytałyście już?
tinylink.com/?sZUst9Q8lu
"A więc okazało się, że liczba dzieci nie miała wpływu na długość
życia matki. Kiedy jednak przeanalizowano, jak miała się do tego
płeć dziecka, a... to już była całkiem inna historia. Otóż urodzenie
chłopca, w przeciwieństwie do urodzenia córki, wiązało się ze
skróceniem życia matki. I tak posiadanie jednego syna skracało je
średnio o 34 tygodnie (od 4 do 64 tygodni). Wydanie natomiast na
świat córki wpływało korzystnie na długość życia matki, ale
statystycznie nie był to znaczący wynik. Gdy jednak badacze
przeanalizowali wyniki pod kątem liczby dorosłych już synów i córek,
wpływ tych ostatnich na wydłużenie życia matki stawał się bardziej
widoczny. Córki wydłużały życie matki o więcej lat, niż skracał je
syn. Nie zaobserwowano przy tym, by płeć dziecka była związana z
długością życia ojca."