Córka wydłuża życie.

06.03.08, 17:36
A syn je skraca, wywołuje depresje i obniża odporność swojej matki.
Czytałyście już?

tinylink.com/?sZUst9Q8lu

"A więc okazało się, że liczba dzieci nie miała wpływu na długość
życia matki. Kiedy jednak przeanalizowano, jak miała się do tego
płeć dziecka, a... to już była całkiem inna historia. Otóż urodzenie
chłopca, w przeciwieństwie do urodzenia córki, wiązało się ze
skróceniem życia matki. I tak posiadanie jednego syna skracało je
średnio o 34 tygodnie (od 4 do 64 tygodni). Wydanie natomiast na
świat córki wpływało korzystnie na długość życia matki, ale
statystycznie nie był to znaczący wynik. Gdy jednak badacze
przeanalizowali wyniki pod kątem liczby dorosłych już synów i córek,
wpływ tych ostatnich na wydłużenie życia matki stawał się bardziej
widoczny. Córki wydłużały życie matki o więcej lat, niż skracał je
syn. Nie zaobserwowano przy tym, by płeć dziecka była związana z
długością życia ojca."
    • sir.vimes Re: Córka wydłuża życie. 06.03.08, 18:55
      przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3531&Itemid=51
      To ten?
      • malila Ten 06.03.08, 20:16
        To znaczy, że mój link się nie otwiera? Jak go sprawdzałam, to się
        cwaniak otwierał:)
        • sir.vimes Re: Ten 07.03.08, 10:03
          u mnie strona tiny sie otwierała
    • jagandra Re: Córka wydłuża życie. 06.03.08, 19:09
      Gdy jednak badacze
      > przeanalizowali wyniki pod kątem liczby dorosłych już synów i córek,
      > wpływ tych ostatnich na wydłużenie życia matki stawał się bardziej
      > widoczny. Córki wydłużały życie matki o więcej lat, niż skracał je
      > syn.

      To mi się kojarzy z tym, że córki znacznie częściej pomagają matce, opiekują się nią na starość.
      Moja znajoma ma 3 synów, dwóch nastoletnich (jeden licealista, jeden student) i jednego mniejszego. Wszystko w domu robi sama. Gdyby miała córki, na pewno oczekiwałaby od nich pomocy.
      • malila Re: Córka wydłuża życie. 06.03.08, 20:21
        W artykule wspomniano i o pomaganiu matce, ale i o wpływie
        testosteronu płodu na matkę i jeszcze o tym, że "więcej kobiet nie
        może urodzić drugiego dziecka, wówczas gdy ich pierworodnym
        potomkiem jest syn".
Pełna wersja