Co chłopiec ma w wózku?

07.03.08, 10:39
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=25650661&wv.x=2&a=35467505

uśmiałam się:)))

    • andziulindzia Re: Co chłopiec ma w wózku? 07.03.08, 22:11
      rzeczywiście zabawne :)
    • dagmama A ja o artykule o podręcznikach. 10.03.08, 11:47
      Teraz myślę, że ze mną, to było jakieś gigantyczne pranie mózgu.
      Taka powolna osmoza, sączenie trucizny, z której się trzeba długo
      wyzwalać.

      Wiedziałam, że kobiety w historii praktycznie nie istnieją (ba,
      kobiety wysoko urodzone służyły do "przedłużenia dynastii"), nie
      mogły się uczyć, nie miały prawa głosu, o niczym nie decydowały,
      żyły w świecie stworzonym przez i dla mężczyzn... i NIGDY nie
      zapytałam
      "A właściwie dlaczego?":-(

      Tylko tak jakoś się zgadzałam. Przypomina mi się jedno opowiadanie
      fantastyczne u potworach. Potwór, jak to było w zwyczaju, w pewnym
      momencie zabijał swoją żonę uderzeniem ogona i brał następną.
      W czasie lądowania ludzi i walki z nimi, zginęło mnóstwo samców.
      Wówczas samce uchwaliły, że będą zabijać swoje żony częściej. Żony
      bardzo się ucieszyły.

      W dodatku pielęgnuje się u małych dziewczynek (u mnie też)
      zamiłowanie do tych dawnych czasów. Śliczne suknie i czekanie się
      królewicza.
      • dagmama Re: A ja o artykule o podręcznikach. 10.03.08, 11:55
        Zapomniałam dodać, że żadnego tematu dotyczącego sufrażystek sobie
        nie przypominam.
        Czyli: kobiety nic nie mogły, teraz NAGLE mogą. I ciesz się,
        dziewczyno. Sorry, tak to odbieram.
Pełna wersja