paskudek1
12.03.08, 13:15
wiem, że taki temat na tym forum może zdziwić, ale oglądałam dzisiaj fragment Pytania na śniadanie w dwójce i pewna wypowiedź po prostu mnie rowaliła. Rozmwiali właśnie na temat takich porodów, kto za, kto przeciw itp, itd. Wypowiadał sie też aktor Emilian Kamiński, mówił o porodach swojej żony. Nie dość, że walnął tekst, że gdyby był kobietą to "rodziłby co roku, tylko że ten ból jest jednak za duży" czy coś w tym stylu, to oczywiście wspominał jak to on był przy obu porodach no i walnął coś takiego, że Murzyni "przejmują ten ból z kobiety na siebie, kobieta rodzi w jednej chacie a meżczyzna w drugiej ten ból przejmuje. Ja byłem razem z zoną..." I pomyślałam sobie w tej chwili: taa, i pewnie czułeś ten sam ból co ona prawda?
Ja wiem, że w niektórych plemionach czy to afrykańskich czy indiańskich kobieta rodzi a mężczyzna odczuwa ból bardzo mocno, moze to jakaś autosugestia. Ale ględzenie o "przejmowaniu bólu porodowego na siebie" przez faceta to jest taki kretynizm, że az skręca.
Porody rodzinne są potrzebne, czasem po to żeby facet mógł interweniować kiedy lekarze lekceważą rodzącą a ona sama nie ma siły, ale na litość boską, niech oni nie bredzą takich rzeczy....