"Płeć mózgu" - obśmiana?

12.03.08, 23:11
Czytałam już dawno, zostałam z mieszanymi uczuciami. Natomiast wiele
razy zetknęłam się z opinią, że autorzy posłużyli się
niesprawdzonymi teoriami, wynikami nierzetelnie przeprowadzonych
badań itp., i ogólnie cała książka funta kłaków nie warta, ale na
tym koniec, żadnych konkretnych i rzeczowych argumentów.
Czy ktoś wie, gdzie szukać jakichś opracowań na ten temat? Rzetelnej
polemiki?
    • mariusz_bolek Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 12.03.08, 23:14
      Najlepiej skonfrontować teorie przedstawione w książce z wypowiedziami
      neurologów, neurochirurgów, psychologów, psychiatrów, socjologów i biologów.
      Ogólnie popytać autorytety w tej dziedzinie. Jak zresztą przy krytyce każdej
      książki.

      Mogłabyś mi podać autora i wydawnictwo? Z chęcią bym ją sobie przeczytał.
    • ggigus rzetelnosc tej pozycji 12.03.08, 23:37
      wyjasnia juz test na plec mozgu
      jakoc kobieta masz sobie wpisywac od razu wieksza liczbe punktow
      w ten sposob mozna wzsystko udowodnic
    • bene_gesserit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 13.03.08, 03:05
      Nie ma opracowan, bo to nie jest ksiazka naukowa. Napisalo ja dwoje
      chyba dziennikarzy i dlatego nalezy ja traktowac niepowaznie, a nie
      jak biblie. Z tego tez powodu zaden naukowiec nie poswiecil jej
      jakiegos opracowania krytycznego. Trzeba tez pamietac, ze wiele
      rewelacji w niej zamieszczonych sie juz zdezaktualizowalo -
      pojawily sie nowe metody badawcze i nowe wyniki innych badan, noi
      zmienila sie rzeczywistosc. Dawno temu w szkole ktorys z
      wykladowcow podsmiewal sie z naiwnej perspektywy autorow ksiazki,
      wytykajac im liczne bledy i przeklamania, ale zabij - nic nie
      pamietam.

      A, i w ktoryms z 'Pelnym glosem' pastwiono sie nad ta ksiazczyna.
      Numerow ukazalo sie 5, wiec na upartego moznaby pewnie to znalezc.
    • stephen_s Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 13.03.08, 08:41
      Opracowań nie znam, natomiast mogę powiedzieć, że robiłem magisterkę
      z psychologii różnic międzypłciowych. Nie czytałem "Płci mózgu" w
      całości, ale te kawałki, które czytałem, wydały mi się mocno
      nienaukowe.

      Moja obserwacja była taka, że nawet niekoniecznie podawali tam
      nieprawdziwe fakty (bo rzeczywiście, przynajmniej część tego, co tam
      pisano, ma na poziomie faktu oparcie w badaniach), natomiast
      wysnuwano na nich podstawie absolutnie zbyt daleko posunięte
      wnioski. Jakby to powiedzieć: podano fakt X, na którego podstawie
      naukowiec mógłby postawić wniosek / hipotezę A. Natomiast autorzy
      książki dodawali do tego jeszcze B, C i D - i w dodatku chyba
      przedstawiali to jako prawdę, nie hipotezę. Jakby tę książkę
      potraktować jako tekst naukowy, to taki "tekst" zostałby rozniesiony
      w pył w ramach dyskusji...
    • drinkit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 13.03.08, 16:12
      Wystarczy przeczytac ksiązke i skonfrontować ja z własnymi obserwacjami. Szybko
      dojdziesz do wniosku, ze ksiazka jest g...o warta.
    • bri Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 13.03.08, 16:20
      Przeczytaj sobie Lindy Brannon "Psychologia rodzaju".
    • 2_sara Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 13.03.08, 17:09
      Hmm,co do samej książki nie mam wiele do powiedzenia.Przerzuciłam ją
      dawno,pospiesznie,jak wiele dziennikarskich "popularyzacji".Wrażenie ciągle to
      samo-można pleść dowolne narracje,nie trzeba się obawiać żadnej
      intersubiektywnej kontroli.Nie wiem,może można "odkryć" jakieś biologicznie i
      ewolucyjnie ufundowane różnice.Może.Ale patrząc z punktu widzenia osoby,która
      kształtowała swój standard tego co racjonalne w kontekście fizyki czy teorii
      nauki,to musi się wydać ten cały projekt mocno wątpliwy.Ale niestety jest tak
      ,że każdą hipotezę (np. o wrodzonych różnicach dzielących kobiety i mężczyzn
      )można bronić dowolnie długo,ratując się hipotezami pomocniczymi.Gdzieś tam w
      tle majaczy hipoteza Poinacarego- Duhema....
      • verte34 Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 15.03.08, 20:45
        Miałam nadzieję że coś mi podacie na tacy, ale i tak Bogini zapłać.
        Idę szukać źródeł:)
        • bene_gesserit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 15.03.08, 21:58
          W skrocie na tacy: to jest tak, jakby ktos uwazal, ze kobiety
          powinny spedzic zycie w kuchni, bo w eksperymencie Gerianne
          Alexander koczkodaniczki czesciej niz koczkodanki wybieraly do
          zabawy czerwone patelnie.
        • ggigus przeciez podalam!! 17.03.08, 21:48

          --zobacz testy na koncu ksiazki, to sie posmiejesz
          dem-wahren-schoenen-guten.de/Wollschwein9.htm
    • turbomini Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 23.03.08, 23:11
      No to teraz hicior roku (zresztą kiedyś już przeze mnie wspominany) - w zeszłym
      roku "Płeć mózgu" była u nas w kanonie lektur na studiach gender jako jedna z
      kluczowych pozycji istotnych dla psychologii gender. Tu głośne HA HA HA! Szczęki
      nam opadły.
      • lezbobimbo Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 24.03.08, 11:54
        W pci-pci mózgu juz na samym poczatku, na wstepie autorzy stwierdzaja swoja
        hipoteze - ze kobiety to moze i mile, ale niestety glupsze niz mezczyzni, z
        kolei mezczyzni nie maja uczuc, a wiec sa jak gdyby doskonalsi - a potem przez
        reszte ksiazki twierdza ze to wszystko przez poziom hormonów w mózgu, czyli mamy
        mózgi kobiece i meskie etc. Jeden wielki zakamienialy stereotyp z 19.wieku.
        Takie "faceci z Marsa, baby z Wenus" tylko ze tutaj usiluja oszolomic
        niewprawnych czytelników Bardzo Madrymi Slowami typu biologia, poziom hormonów,
        Szokujacymi Faktami typu "meski mózg wazy wiecej niz kobiecy" no i oczywiscie
        najslynniejszym "testem" swiata ;)
        Dodatkowo fascynujace dane, na których sie opieraja, pochodza z przestarzalych
        testów, n.p. z lat 50 w USA, kiedy chlopców ksztalcono w szkolach, a dziewczynki
        hodowano na milutkie gospodynie i takoz wygladaly ich zainteresowania. Albo ze
        n.p. maly chlopczyk powiedzial straszne slowa o swojej mamie, albo ze wszyscy
        mezczyzni to przestepcy - i wszystko rozgrzeszaja testosteronem.
        Jednym slowem ani metodologicznie ani demagogicznie to sie kupy nie trzyma.. ;)

        Gwoli ciekawostki, jakby ktosia sie jeszcze wahala (bo przeciez biologia! Ten
        nieuchronny autorytet!)
    • elf28 Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 16:39
      Polecam książkę "Mózg kobiety" doktor Louann Brizendine, neuropsychiatry.
      Studiowała w Yale i Barkley. Książka dobra, ciekawie napisana, poparta
      rzeczowymi argumentami.
      • bene_gesserit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 17:12
        Rozmawialysmy o tym i niestety, trudno sie z toba zgodzic:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=74304370&a=74620816
        • elf28 Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 17:23
          ok, nie widziałam tego wątku. No cóż, to mamy inne zdania.
          • bene_gesserit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 17:25
            To z pewnoscia - moje natomiast poparte jest cala dluga lista
            argumentow.
            • elf28 Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 17:33
              Wiesz, to samo mogę powiedzieć ja. To taka akademicka dyskusja o tym, czyje
              argumenty są lepsze.
              • bene_gesserit Re: "Płeć mózgu" - obśmiana? 17.04.08, 17:37
                O, super - masz jakies argumenty? Mozesz je tu wrzucic?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja