Coś nowego o feministkach

14.03.08, 15:55
O różne rzeczy już feministki obwiniano, ale tego do tej pory nie
słyszałem - okazuje się otóż, że walczą one z żeńskimi formami nazw
zawodów:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=76978222
    • turbomini Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:08
      Już się w tym wątku "wywewnętrzniłam" :). Jezu, najgorsze jak ciemnota idzie w
      parze z zarozumialstwem. I to jeszcze gdzie: na forum o języku.
      • bri Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:15
        Zabawnie jest na tym "forum o języku" :)
        • pavvka Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:38
          A swoją drogą jak byście utworzyły formę żeńską wojewody. Zrobić tak
          jak z sędzią i uznać, że to samo słowo może występować w rodzaju
          męskim i żeńskim? Bo gdyby stworzyć oddzielną formę, to zgodnie z
          zasadami chyba powinna być 'wojewódka', ale to jakoś niepoważnie
          brzmi.
          • bri Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:45
            . Zrobić tak
            > jak z sędzią i uznać, że to samo słowo może występować w rodzaju
            > męskim i żeńskim

            Byłabym za tym.
          • turbomini Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:46
            Ja bym dała "wojewodziankę", na zasadzie "szlachcic"-"szlachcianka".
            • pavvka Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 16:53
              Wojewodzianka to córka wojewody.
            • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 21:24
              Ja proponuję w mianowniku:
              "wojewoda śląska", wówczas po przymiotniku wiadomo, że chodzi o
              kobietę, a panu powiedziałabym "wojewoda śląski".
              • turbomini Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 20:00
                O, to dobre.
    • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 17:20
      Niektóre odmiany wyrazów żeńskich na męskie są trochę śmieszne, np. spróbujcie
      odmienić ssak na żeńska formę. Wyjdzie ssaczka. Podobnie żołnierka(Co ciekawe,
      dowódcy i tak zwracają się per "Żołnierzu!" bez względu na płeć) czy
      psycholożka(kanapa u psychologa?). Po prostu takie wariacje językowe są czasem
      śmieszne. Wystarczy dodać przedrostek pani, np. pani strażak.
      • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 21:25
        mariusz_bolek napisał:

        > Niektóre odmiany wyrazów żeńskich na męskie są trochę śmieszne,
        np. spróbujcie
        > odmienić ssak na żeńska formę. Wyjdzie ssaczka. Podobnie żołnierka
        (Co ciekawe,
        > dowódcy i tak zwracają się per "Żołnierzu!" bez względu na płeć)
        czy
        > psycholożka(kanapa u psychologa?). Po prostu takie wariacje
        językowe są czasem
        > śmieszne. Wystarczy dodać przedrostek pani, np. pani strażak.
        >
        >
        A po jakiego czorta odmieniać ssaka, telewizor, komputer na rodzaj
        żeński? Proponuję tylko żeńskie formy zawodów.
        • tygrysssska Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 15:46
          Rzeczowniki nie odmnieniają się przez rodzaje, gdyby się odmieniały, mielibyśmy oprócz ssaka słowa ssaczka i ssaczko. Bluzka-bluz-bluzo, okno-okna-okn :) Jeśli chodzi o zawody itp., to rzeczywiście trochę denerwujące jest, gdy ktoś uważa mnie za ucznia lub klienta.
          • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 22:50
            tygrysssska napisała:

            > Rzeczowniki nie odmnieniają się przez rodzaje, gdyby się
            odmieniały, mielibyśmy
            > oprócz ssaka słowa ssaczka i ssaczko. Bluzka-bluz-bluzo, okno-
            okna-okn :) Jeśl
            > i chodzi o zawody itp., to rzeczywiście trochę denerwujące jest,
            gdy ktoś uważa
            > mnie za ucznia lub klienta.
            Również nóż w kieszeni mi si otwiera, gdy słyszę, że jestem
            mieszkańcem miasta. Ale ostatnio spotkała mnie też miła
            niespodzianka ze strony znajomego, który w rozmowie ze mną używał
            wyłącznie żeńskich form, to było naprawdę miłe.
    • figgin1 Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 18:44
      Robienie na siłę żeńskich form w wyrazach, do których to nie pasuje jest
      żałosne i kaleczy język. Szczególnie rozwaliła mnie "neurochirurgini" Czemu to
      ma służyć? Informatyczka brzmi dobrze, adwokatka aż zgrzyta w zębach.
      • nekomimimode Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 18:50
        kwestia przyzwyczajenia, dziwnie ci brzmi bo nie używasz. poszesz
        ciut horyzonty
        • nekomimimode Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 18:51
          *poszerz =D
          • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 19:15
            Mógłby mi ktoś wyrazić, dlaczego do kilku zawodów(chirurg, sędzia, czy
            wspomniany już adwokat) nie można dodawać słowa pani? Będzie prościej i każdy
            powinien być zadowolony.

            "Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie
            znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych
            ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga
            stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok
            1984, George Orwell

            Mam nadzieję, że u nas takie zwroty w języku nie zagoszczą;)

            PS. Znacznie lepiej moim zdaniem brzmi zwrot pan przedszkolanka niż przedszkolan;)
            • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 20:49
              Dlatego, ze to czesc optyki, ktora nakazuje widziec kobiete jako
              wyjatek, odstepstwo od normy, cos innego. Tu kobieta jest wyjatkiem
              w zawodzie: normalny sedzia, to 'sedzia', a kobieta sedzia to 'pani
              sedzia'.

              A przeciez slowo gramatycznie rzecz biorac ma rodzaj zenski juz
              gotowy. Facet-sedzia powinien sie nazywac 'sędź'. Wiec moze
              zastanowmy sie, czemy nie nazywamy kobiety-sedzi 'sędzią', a
              mezczyzn - 'sędziem'.
    • gotlama Re: Coś nowego o feministkach 14.03.08, 21:37
      Ja nie jestem inżynierką a PANIĄ INŻYNIER. Koniec kropka.
      I deklarując się jako feministka - walczę z żeńskimi końcówkami.
      Np. kierowniczka w samochodzie może się źle prowadzić. Pani Kierownik takie
      zachowania nie przystoją.
      • turbomini Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 20:03
        A ja przy każdej okazji używam i patrzę na reakcje ;-).
        • gotlama Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 20:07
          A ja z twarzą POKERZYSTY obserwuję dalszy rozwój sytuacji ;)
    • kot_w_zimie Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 20:38
      Ktoś tam ma przestarzałe dane. Taka tendencja owszem, była - mniej więcej do lat
      50ych- wyzwolone kobiety nie chciały być nazywane profesorkami czy dyrektorkami,
      bo w ówczesnych warunkach obyczajowych żeńskość wyraźnie implikowała 'gorszość'.
      Później to się odwróciło-feministki wolą zaznaczać obecność kobiet w
      społeczeństwie niż ją maskować
      • gotlama Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 20:50
        Bo kierowniczki nadal czasem się źle prowadzą....
        Jak widać nadal w popkulturze występuje "gorszość" żeńskości.
        Właśnie z tego powodu uważam, że najpierw popkulturę należy oswoić z
        połączeniami: pani fizyk, matematyk, profesor, geolog,adwokat,sędzia, notariusz,
        mechanik, kierowca itd. a potem dywagować o żeńskich formach.
        • kot_w_zimie Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 21:23
          Ja już sama nie wiem co myśleć. Dla mnie te żeńskie formy brzmią dobrze tylko w
          języku potocznym. Jakoś nie wyobrażam sobie wizytówki z napisem 'tłumaczka' czy
          inna 'lekarka'.
          • gotlama Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 21:38
            W miarę oswajania się społeczeństwa z wykonywaniem pewnych zawodów przez kobiety
            - samo się wyreguluje.
            • kot_w_zimie Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 21:59
              Tylko czemu różnej maści szowiniści tak się na te żeńskie formy oburzają? Na
              zdrowy rozum powinni być zadowoleni, że kobiety z własnej woli ustawiają się po
              tej niby gorszej stronie.
              • gotlama Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 22:11
                No weź mnie nie zaliczaj do do różnej maści szowinistów, bo mnie też sporo tzw.
                żeńskich form nie podoba się.
                To nie szowiniści się na to oburzają. To oburzają się kobiety na kierowniczych
                stanowiskach. Kojarzące słowo "kierowniczka" z bleblaniem podpitego menela do
                kelnerki"weź mnie kierowniczka przynieś setę", kojarzące "kierowniczkę"ze złym
                prowadzeniem.....
                • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 14:26
                  Jesli zaczniemy uzywac prawidlowych form z duma i konsekwentnie,
                  takie skojarzenia znikna, moze nawet w ciagu paru lat. Jesli
                  bedziemy pozwalaly na to, zeby jakis menel i jego belkot wyznaczal
                  twoj stosunek do jezyka, to istotnie, plunmy na chec zmiany. Ja mam
                  menela w nosie, ty powaznie chcesz liczyc sie z jego zdaniem?
          • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 22:51
            kot_w_zimie napisała:

            > Ja już sama nie wiem co myśleć. Dla mnie te żeńskie formy brzmią
            dobrze tylko w
            > języku potocznym. Jakoś nie wyobrażam sobie wizytówki z
            napisem 'tłumaczka' czy
            > inna 'lekarka'.

            Ja z kolei nie wyobrażam sobie takiej wizytówki z napisem
            prawnik/lekarz/nauczyciel.
            • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 22:55
              A wizytówkę z napisem magister farmacji? Przecież to jest odmiana męska;) A
              słowo magisterka jest potocznie używane, aby określić pracę magisterską. Tutaj
              będzie trzeba sie nieźle nagimnastykować.
              • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 22:56
                mariusz_bolek napisał:

                > A wizytówkę z napisem magister farmacji? Przecież to jest odmiana
                męska;) A
                > słowo magisterka jest potocznie używane, aby określić pracę
                magisterską. Tutaj
                > będzie trzeba sie nieźle nagimnastykować.
                >
                >
                Magistra farmacji. Cóż za problem.
                • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 23:01
                  Ew. Magistera;)


                  Dajmy już spokój językowi naszemu. I tak jest już totalnie pokręcony, wiec nie
                  ma sensu go dalej komplikować.
                  • saszenka2 Re: Coś nowego o feministkach 15.03.08, 23:07
                    mariusz_bolek napisał:

                    > Ew. Magistera;)
                    >
                    >
                    > Dajmy już spokój językowi naszemu. I tak jest już totalnie
                    pokręcony, wiec nie
                    > ma sensu go dalej komplikować.
                    >
                    Jezyk wyraża stosunek społeczny. I tak oto przedstawia kobiety jako
                    wyjątki wykonujące męskie zawody, zostawszy "łaskawie"
                    dopuszczonymi. Będę się upierać, że język jest jednak ważny.
                  • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 00:30
                    mariusz_bolek napisał:

                    > Ew. Magistera;)
                    >
                    >
                    > Dajmy już spokój językowi naszemu. I tak jest już totalnie
                    pokręcony, wiec nie
                    > ma sensu go dalej komplikować.

                    Och, tak - zostawmy. I wyemancypowanych mezczyzn, ktorzy mieli
                    odwage podjac tradycyjnie zenskie zawody, nazywajmy ich zenskimi
                    formami. Wizytowka moglaby wygladac np tak:

                    MARIUSZ BOLEK
                    PRZEDSZKOLANKA

                    albo:
                    MARIUSZ BOLEK
                    KOSMETYCZKA

                    Po co to komplikowac?
                    ;)
                    • kocia_noga Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 10:10
                      Mariusz Bolek-pielęgniarka
                      • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 11:00
                        Mi by to tam nie przeszkadzało,polski i tak jest nie już właściwie "językiem
                        polskim" a zlepkiem kilku różnych(ok. 60% wyrazów stanowią zapożyczenia z innych
                        języków).
                        • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 13:44
                          Byc moze nie, byc moze nie planujesz kariery przedszkolanki ani
                          kosmetyczki ani gospodyni domowej, wiec istotnie. Okazuje sie, ze
                          prawo 'nie ruszajmy tego, niech bedzie jak jest" nie przeszkadza
                          tylko tym, ktorych nie dotyczy.

                          A wystarczyloby zwyczajnie uruchomic empatie.
                          • mariusz_bolek Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 14:11
                            Rzeczywiście nie planuję, ale jestem stanowczo przeciw wszelkim modyfikacjom w
                            naszym języku. Niedługo każdy w Polsce będzie gadał we własnym i porozumienie
                            się z kimkolwiek będzie praktycznie niemożliwe:/
                            • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 16.03.08, 14:24
                              To nie jest wyszukana modyfikacja.

                              Kiedys nie istnialo slowo 'nauczycielka'. Nie
                              istnialo 'lekarka', 'prawniczka' - nie istnialy one dlatego, ze
                              kobiecymi zawodami
                              byla 'sluzaca', 'niania', 'pokojowka', 'szwaczka'. Te czasy, na
                              szczescie, mamy za soba i pora zeby jezyk znowu do tego dorosl,
                              zmienil sie, tak jak zaczal zmieniac sie w polowie XIX wieku.
                              Forma 'nauczycielka' zamiast 'pani nauczyciel' nie razi cie,
                              poniewaz ktos kiedys zaczal jej - logicznie - uzywac w stosunku do
                              kobiet, wykonujacych te prace, nowego zjawiska na rynku pracy. Co
                              wiec _konkretnie_ zamiast rzekomego komplikowania jezyka stoi na
                              przeszkodzie, zeby uniknac jezykowego seksizmu? Powaznie chcesz sie
                              cofac mentalnie do wieku XVIII? Ale po co?
                              • mijo81 Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 00:14
                                I jak się z was nie śmiać. Tworzycie sztuczne wariacje językowe,
                                które wynikają z komleksów niższości. Nawet piękną polszczyznę
                                chcecie włączyć do feministycznej walki.
                                Może kiedyś będę przedszkolankiem :)
                              • dzikowy Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 00:29
                                Nadal będę podtrzymywał swoją opinię, że to próba wpływu na rzeczywistość
                                poprzez zmianę w sferze werbalnie. I nadal uważam, że Goebbels byłby dumny.
                                • bene_gesserit Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 00:50
                                  Moze Goebbels bylby dumniejszy z faktu, ze te zmiany sa skutecznie
                                  flekowane przez roznych specjalistow od 'komleksow'?
                                  • piekielnica1 Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 08:13
                                    > flekowane przez roznych specjalistow od 'komleksow'?

                                    specjalistow powolujacych sie zwlaszcza na piekna polszczyzne
                                    • lezbobimbo Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 15:48
                                      A czy nie smieszy Was nigdy to, ze rzeczowniki mezczyzna tudziez
                                      idiota po polsku maja koncówke na a? ;)))
                                      Co prawda idiota to z laciny jak i nauta etc, ale za to skad "ten -
                                      czyzna"? Inne slowa typu dziczyzna czy ojczyzna (nastepna ironia;)
                                      to

                                      A polski po pierwsze nie taki piekny tylko jak widac przy koncówkach
                                      zenskich toporny. W jezykach lacinskich wystarczy na koniec dodac a
                                      i wszystko gra.
                                      A po drugie nie wiem dlaczemu niektórzy tutaj panowie jakies decie w
                                      surme o "piekna, niezmienna polszczyzne" i wielkie zdziwienie, ze
                                      polski od setek lat wchlanial w sie tysiace slów z innych jezyków.
                                      To zaden ewenement, caly tygiel europejski pelen wedrujacych,
                                      handlujacych, tlukacych sie i zakladajacych malzenstwa ludów
                                      przeciez musial sie pomieszac.
                                      • mijo81 Re: Coś nowego o feministkach 02.04.08, 21:20
                                        lezbobimbo napisała:

                                        > A czy nie smieszy Was nigdy to, ze rzeczowniki mezczyzna tudziez
                                        > idiota po polsku maja koncówke na a? ;)))
                                        > Co prawda idiota to z laciny jak i nauta etc, ale za to skad "ten -
                                        > czyzna"? Inne slowa typu dziczyzna czy ojczyzna (nastepna ironia;)
                                        > to
                                        >
                                        > A polski po pierwsze nie taki piekny tylko jak widac przy
                                        koncówkach
                                        > zenskich toporny. W jezykach lacinskich wystarczy na koniec dodac
                                        a
                                        > i wszystko gra.
                                        > A po drugie nie wiem dlaczemu niektórzy tutaj panowie jakies decie
                                        w
                                        > surme o "piekna, niezmienna polszczyzne" i wielkie zdziwienie, ze
                                        > polski od setek lat wchlanial w sie tysiace slów z innych jezyków.
                                        > To zaden ewenement, caly tygiel europejski pelen wedrujacych,
                                        > handlujacych, tlukacych sie i zakladajacych malzenstwa ludów
                                        > przeciez musial sie pomieszac.
                                        >
                                        Nasz język się zmienia ale naturalnie a nie pod wpływem sztucznych
                                        ustaleń zakompleskiopnych feministek
                                  • dzikowy Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 14:35
                                    Literówki mi wypominasz? To trochę nie na Twoim poziomie.
                                    • piekielnica1 Re: Coś nowego o feministkach 01.04.08, 15:24
                                      > Literówki mi wypominasz? To trochę nie na Twoim poziomie.

                                      Tobie?, tak chetnie bierzesz winy calego swiata na siebie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja