Dancewicz o feminizmie

14.03.08, 20:45
www.lewica.pl/?id=16004
Cieszę się, że są takie osoby jak Renata Dancewicz, które nie boją
się utraty sympatii i nie wstydzą się przyznać do własnego
feminizmu. Gretkowska raz jest feministką, raz nie, w zależności od
koniunktury, natomiast wyżej wspomnianej aktorce prawa kobiet są
zawsze bliskie. Dancewicz powiedziała wiele "niepopularnych" rzeczy,
m.in. to, iż Kościół ma prawo do własnego zdania, ale nie ma prawa
narzucać go innym.
    • floric Re: Dancewicz o feminizmie 14.03.08, 21:40
      ona pisze, że da młodemu wybór czy chodzic na religię - to znaczy,
      ze dzieciak jest ochrzczony ?!?
      • saszenka2 Re: Dancewicz o feminizmie 14.03.08, 21:45
        floric napisał:

        > ona pisze, że da młodemu wybór czy chodzic na religię - to znaczy,
        > ze dzieciak jest ochrzczony ?!?
        Z tego, co kiedyś zarejestrował mój wzrok w gazecie z programem
        telewizyjnym, to jest on ochrzczony, bo "chce mu dać wybór". Tylko
        moim zdaniem w przypadku chrztu w wieku kilku miesięcy trudno mówić
        o wyborze dziecka, jedynie rodziców. Co nie zmienia faktu, że cenię
        Dancewicz za to, że potrafi głosić niepopularne poglądy i nie boi
        się terminu "feminizm".
        • ggigus Re: Dancewicz o feminizmie 14.03.08, 21:59
          fajny wywiad!
          i w z innymi, pozbawionymi tresci rozmowami o sukienkach i makijazach,
          tresciwy bardzo
        • floric Re: Dancewicz o feminizmie 14.03.08, 22:18
          > Z tego, co kiedyś zarejestrował mój wzrok w gazecie z programem
          > telewizyjnym, to jest on ochrzczony, bo "chce mu dać wybór".

          cóż.... pospolity konformizm, jak u 99,99% społeczeństwa
          • ggigus ano:)) 14.03.08, 22:44
            ale wiecie, kiedy przezylam ateistyczny coming-out?
            jak siostra urodzila corke i jak MUSIALAM byc matka chrzestna, bo tradycja, ze
            ciocia
            i jeszcze mojej rodzinie nie przeszkadzalo to, ze ehm ateistka miala by byc
            chrzestna
            !!
            i taki jest ten polski katolicyzm
            • kocia_noga Re: ano:)) 15.03.08, 10:31
              Żeby chodzić na religie nie trzeba być ochrzczonym.
              Przyczyn mozna się domyslać - kler nie przepuści żadnej okazji do
              wyprania mózgu małemu człowiekowi, a może też nie pytać
              zakładając,że każde dziecko jest ochrzczone.Tak było z moim synem -
              czasem deklarował,że chce być na religii, czasem nie; zawsze szłam
              mu na rękę.Teraz jest dorosły i jak zechce- ochrzci się.
            • piekielnica1 Re: ano:)) 15.03.08, 11:50
              a ja swoja ochrzcilam jak chodzila do drugiej klasy i bardzo
              chciala pojsc RAZEM z kolezankami do pierwszej komunii w bialej
              sukience, dosc szybko jej przeszlo, ale pomna swoich przezyc wziela
              slub koscielnmny i ochrzcila swoja corke w przepisowym czasie.
              Z pelna swiadomoscia swojej hipokryzji.
              • kocia_noga Hipokryzja? 15.03.08, 12:12
                też uważałam,że to tylko hipokryzja, ale teraz myslę trochę
                inaczej.Kościół zawłaszczył wszystkie obrzedy potrzebne ludziom
                żyjącym we wspólnocie.Potrzeby wołają silnie, sama wiesz.Nie każdy
                jest bohaterem decydującym się na pewne odcięcie od rodziny,
                sąsiadów, znajomych.KRK zatkał wszystkie furtki, pozostawiając tylko
                jedną - własną.
                Nadal walczy z tradycją- ostatnio śmieszne gromienie nazwy "Święto
                Zmarłych" i usilne wprowadzanei "Wszystkich Świętych".Pozostawiono
                całe to pradawne święto, z wizytą na grobach, paleniem ogni,
                strojeniem grobów, a zmieniono nazwę.Czaisz?
                • piekielnica1 Re: Hipokryzja? 15.03.08, 12:57
                  Cos czaje, ale kiedys w dziecinstwie mi tlumaczono, ze Swieto
                  Zmarlych od zawsze bylo 2 listopada, tylko wladza komunistyczna
                  ustanowila ten dzien dniem pracy w zwiazku z powyzszym, groby
                  zaczeto odwiedzac 1 listopada w Dzien Wszystkich Swietych a nie w
                  Dzien Zaduszny 2 listopada.
                  Kosciol napewno upomni sie o ten dzien.
                  • kocia_noga Re: Hipokryzja? 15.03.08, 13:01
                    Terefere.Co się robi w te dni? Czci się jakichś wszystkich świętych
                    czy chodzi się na groby?
                    • piekielnica1 Re: Hipokryzja? 15.03.08, 14:01
                      wlasnie takie tlumaczenia Babci pamietam,

                      ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,30839,wiadomosc.html
                • kot_w_zimie Re: Hipokryzja? 15.03.08, 13:56
                  kocia_noga napisała:

                  > też uważałam,że to tylko hipokryzja, ale teraz myslę trochę
                  > inaczej.Kościół zawłaszczył wszystkie obrzedy potrzebne ludziom
                  > żyjącym we wspólnocie.Potrzeby wołają silnie, sama wiesz.Nie każdy
                  > jest bohaterem decydującym się na pewne odcięcie od rodziny,
                  > sąsiadów, znajomych.KRK zatkał wszystkie furtki, pozostawiając tylko
                  > jedną - własną.

                  Znam paru niewierzących praktykujących, którzy uczestniczą w obrzędach
                  religijnych, żeby dotrzymać towarzystwa rodzinie i nie czuć się poza nawiasem, a
                  także z nostalgii. W Polsce chyba dużo takich jest.
                  • floric Re: Hipokryzja? 15.03.08, 14:53
                    Uczestniczyć w obrzędach, to nie to samo, co przystępować do
                    sakramentów.
                    • kot_w_zimie Re: Hipokryzja? 15.03.08, 15:05
                      Napisałam 'niewierzący'. Ani w obrzędy nie wierzą, ani tym bardziej w
                      sakramenty. Poza tym, jak ktoś nie wierzy, to mu to rybka czy popełni
                      'świętokradztwo' czy nie. A niech rodzina ma i się cieszy.
                      • floric Re: Hipokryzja? 17.03.08, 10:28
                        Nie zgadzam się z Tobą, Kocie.
                        Niektóre rytuały to dla pewnej grupy ludzi sacrum i jako niewierzący
                        mam obowiązek to szanować.

                        Właśnie przez takich pseudoateistów-hipokrytów mamy w Polsce 99%
                        katolików i KK rośnie w siłę.
                        • ggigus masz racje 17.03.08, 23:09
                          szkoda, ze ludzie nie stac na odwage
                          to nie boli, nie brac slubu kosc.
                • saszenka2 Re: Hipokryzja? 15.03.08, 22:44
                  Mam przyjaciółkę, zadeklarowaną ateistkę, której rodzice również są
                  ateistami. Nie przeszkadzało im to ochrzcić córki, wysłać do komunii
                  i bierzmowania. Potem sama wzięła ślub kościelny i ochrzciła syna,
                  choć twierdzi, że jest niewierząca.
    • mariusz_bolek Re: Dancewicz o feminizmie 15.03.08, 22:59
      A ja do dzisiaj kombinuję, jak wytłumaczyć ludziom, że dążenie do niektórych
      celów postawionych sobie przez feministki nie powoduje, że automatycznie jestem
      feministką- autentyk! Idę sobie z kumplem i gadamy o polityce itd. Akurat nie
      chciało nam się drałować z buta przez jakieś 5 km, to wsiedliśmy do autobusu.
      Stoimy obok starszej pani i zaczęliśmy nawijać o feminizmie. Ona na to:
      - To panowie są feministkami?!

      Jakoś dziwnie się poczułem;) )
      • saszenka2 Re: Dancewicz o feminizmie 15.03.08, 23:09
        mariusz_bolek napisał:

        > A ja do dzisiaj kombinuję, jak wytłumaczyć ludziom, że dążenie do
        niektórych
        > celów postawionych sobie przez feministki nie powoduje, że
        automatycznie jestem
        > feministką- autentyk! Idę sobie z kumplem i gadamy o polityce itd.
        Akurat nie
        > chciało nam się drałować z buta przez jakieś 5 km, to wsiedliśmy
        do autobusu.
        > Stoimy obok starszej pani i zaczęliśmy nawijać o feminizmie. Ona
        na to:
        > - To panowie są feministkami?!
        >
        > Jakoś dziwnie się poczułem;) )
        >
        Feministką na pewno nie jesteś, co najwyżej możesz być kiedyś
        feministą. Ot, taka językowa różnica.
        • mariusz_bolek Re: Dancewicz o feminizmie 16.03.08, 10:52
          Właśnie ten zwrot spowodował to dziwne uczucie;)
          • saszenka2 Re: Dancewicz o feminizmie 17.03.08, 22:53
            mariusz_bolek napisał:

            > Właśnie ten zwrot spowodował to dziwne uczucie;)
            >
            Myślę, że ta osoba powiedziała tak celowo, żeby pokazać swój
            lekceważący i prześmiewczy stosunek do feministek i feministów.
            • mariusz_bolek Re: Dancewicz o feminizmie 17.03.08, 22:58
              Możliwe, ale po tej wypowiedzi w domu dokładnie sie przyjrzałem swojej twarzy.
              Naprawdę nie przypominam kobiety. To chyba dobrze:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja