Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat

03.04.08, 15:47
Co powinno byc na pierwszym miejscu?
Lojalnosc malzenska czy macierzynska czy moze prawna?

wiadomosci.onet.pl/1722874,11,item.html
    • 3.14-czy-klak Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 15:51
      udany seks
    • senta.fa Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 15:51
      Moim zdaniem dobrze zrobiła, choć oczywiście jakiś osad w ich małżeństwie po tym
      pozostanie ;)
    • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:11
      Na pierwszym miejscu powinna być rodzina. Jeśli kobieta sprzedaje męża policji i
      prokuraturze to:

      1. Destabilizuje rodzinę - mąż może trafić do więzienia
      2. Działa na finansową szkodę rodziny - grzywna kosztuje
      3. Pozbawia męża prawa jazdy z niewielką szansą na jego odzyskanie.
      4. Staje się niegodna zaufania i powinna zostać wyklęta z rodziny bliższej i
      dalszej. Ja bym na pewno takiej osoby nie wpuścił do domu i kazał konfidentce
      spier. bo psami poszczuję.

      Takie jest moje zdanie.
      • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:28
        Mąż nadużył jej zaufania pijąc zanim wsiadł do samochodu,następnie
        okłamując ją,że nie pił.Naraził przy tym ich wszystkich oraz innych
        niewinnych ludzi na śmierć.
        Acorns prezentuje tradycyjną postawę gdzie mąż nie ponosi żadnej
        odpowiedzialności ani nie musi miec cienia lojalności wobec rodziny.
        Całe szczęscie, jest w mniejszości.Posty pod tym njusem wskazują,że
        arabska rodowo-klanowa mentalność to już rzadkość.
        • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:37
          > Całe szczęscie, jest w mniejszości.Posty pod tym njusem wskazują,że
          > arabska rodowo-klanowa mentalność to już rzadkość.

          Posty pod tym TEMATEM a nie njusem (co to w ogóle jest? Znajdź mi to w słowniku
          języka polskiego) nie są próbką reprezentatywną opinii całego społeczeństwa. To
          tak na wstępie. A teraz powiedz komu można ufać jeśli własna żona potrafi
          sprzedać policji i prokuraturze? Jakie szanse ma taka rodzina? Żadnych. Wyginą
          razem z upadkiem naszej cywilizacji (aby jak najszybciej) a przetrwają ci,
          którzy mają właśnie taką jak to nazywasz arabską rodowo - klanową mentalność.
          • sir.vimes Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:39
            "Jakie szanse ma taka rodzina? Żadnych."

            Ma ogromne szanse w porównaniu z rodzina, która udaje , ze pijak za kierownica
            jest trzeźwy.

            Szansę przeżycia, przede wszystkim.
            • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:51
              > Szansę przeżycia, przede wszystkim.

              No właśnie. Ale czy nie mogła powiedzieć "Wypad stary zza tej kierownicy jesteś nayebany, ja poprowadzę"? Nie mogła? Naprawdę nie mogła? Czy trzeba było od razu na komisariat jechać?
              • sir.vimes Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:49
                Czy trzeba było od ra
                > zu na komisariat jechać?

                To gwarantuje, że pan na baaaardzo długo zapamięta, że ma się po pijaku za
                kierownicę nie pchać.
                Lepsze jest takie rozwiązanie niż gdyby miałaby go za kudły z samochodu wyciągać.
                • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:59
                  > Lepsze jest takie rozwiązanie niż gdyby miałaby go za kudły z
                  > samochodu wyciągać.

                  Jakie kudły? Przecież przesiadł się bez gadania jak mu żona kazała więc w czym
                  problem? Najpierw kazała mu jechać. To nie widziała że pijany? A może nawet
                  wypić mu nie wolno? Takie sprawy załatwia się we własnym gronie a nie wydaje
                  męża policji jak jakiegoś bandytę.
                  • sir.vimes Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 18:01
                    > Jakie kudły

                    Wiesz jakie.

                    "jak jakiegoś bandytę."

                    Jeżeli maż jest bandyta lub popełnia wykroczenie, które może w efekcie
                    zaszkodzić rodzinie (i nie tylko...) nie widzę powodu czemu źle pojęta lojalność
                    żony miałaby go chronić przed zasłużonymi konsekwencjami.
                    • dzikowy Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 18:28
                      Podejrzewam, że nie był to po prostu pierwszy raz i sytuacja dojrzewała. Jeżeli
                      nie pomogły inne metody, to posunęła się do ostateczności. Jaką miała
                      alternatywę? Obić, uśpić? Ja bym akumulator odłączył, albo przewody WN
                      pozamieniał na kopułce.
              • evita_duarte Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:57
                acorns napisał:

                > > Szansę przeżycia, przede wszystkim.
                >
                > No właśnie. Ale czy nie mogła powiedzieć "Wypad stary zza tej
                kierownicy jesteś
                > nayebany, ja poprowadzę"? Nie mogła? Naprawdę nie mogła? Czy
                trzeba było od ra
                > zu na komisariat jechać?

                Moze mogla moze nie mogla, nie wiem co nia powodowalo. Ja bym sie
                wkurzyla na jej miejscu. W koncu skoro ona byla trzezwa to mogl
                poprosic ja zeby ona prowadzila i po sprawie, ale on wolal klamac.
          • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:50
            acorns napisał:
            A teraz powiedz komu można ufać jeśli

            własny mąż naraża życie swoje,swoich dzieci,żony i innych niewinnych
            osób dodatkowo lekceważac to i kłamiąc?


            • acorns [...] 03.04.08, 16:55
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • bri Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:02
                A nie mógł on się zachować jak dorosły odpowiedzialny człowiek i nie
                wsiadać za kierownicę po pijanemu i jeszcze kłamać, że jest trzeźwy?
                Może jak poniesie (i tak niegroźne) konsekwencje swoich czynów to na
                drugi raz się opamięta i dzięki temu nie będzie nikogo narażał na
                kalectwo lub śmierć? Powtarzam, żona zrobiła temu misiu przysługę,
                nawet jeśli on jej nie docenia.
              • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:14
                acorns napisał:

                > Zresztą mąż bez gadania się przesiadł a ta suka go na komendę
                zawiozła.

                dalej niedociera.Suka to ona? A on, który chciał ich pozabijać to
                był tylko nayebany i w porządku?
                Moim zdaniem bardzo dobrze zrobiła przede wszystkim dla niego.
                Jesli wsiada za kółko nayebany i kłamie w tym temacie to znaczy że
                ma problemy z alkoholem albo w ogóle z odpowiedzialnością.Taki
                manewr moze go troszkę otrzeźwić.
                • sir.vimes Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:52
                  Acorns nie lubi tylko pijanych kobiet - nayeb.any facio jest super gościem.
                  Przeciez nawet bez pretensji specjalnych się przesiadł więc w czym problem?
              • acorns Bri i Kocha Noga 03.04.08, 17:27
                Mężowi grozi:

                a) więzienie
                b) grzywna
                c) nie odzyskanie prawa jazdy już nigdy

                A jako pewniak ma karalność i może zapomnieć o jakiejkolwiek pracy gdzie
                wymagana jest niekaralność. Może również zapomnieć o jakiejkolwiek pracy jako
                kierowca. Może też mieć problemy z dostaniem służbowego samochodu. Tak właśnie
                załatwiła go własna żona. Nie twierdzę że mąż postąpił dobrze, bo tak nie było.
                Ale nie wolno w taki sposób stawać przeciwko własnej rodzinie. Rodzina powinna
                się chronić nawzajem. W każdej rodzinie czarna owca się trafi, ale taka czarna
                owca musi być z niej wykluczona zanim narobi szkód.
                • sir.vimes Właśnie 03.04.08, 17:53
                  Rodzina powinna
                  > się chronić nawzajem.

                  No i właśnie żona ochroniła jego , siebie i dzieci przed konsekwencjami jego
                  problemów z piciem.
                • evita_duarte Mylisz pojecia 03.04.08, 18:18
                  On to sam sobie zrobil, nie ona jemu. Nie wlala w niego alkoholu, i
                  nie kazala prowadzic a wrecz kilkukrotnie upierala sie czy nie pil.
                • paskudek1 Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 19:07
                  arcins czy do twojego zakutego fundamentalnego umysłu dociera, że yten człowiek teraz był pod kontrola żony, a co mogłoby si.ę stać, gdyby następnym razem wsiadł za kółko w pdobnym stanie BEZ żony za to z dzieckem?? Teraz by mu zona odpuściła, bo "sie przesiadł bez gadania" to nastęnym razem natrąbiony wiózłby syna na jakieś zajęcia i... mógłby niedowieźć. I czyja by to była wina? Oczywiście "tej suki" co to męża nie upilnowała i pozwoliła pijanemu wozić dzieciaka, prawda?? Podziwiam kobietę, bo nie wiem czy straczyłoby mi odwagi. Na szczęście wiem, że nie musi, mój mąż prędzej zjadłby kluczkyki do samochodu zanim wsiadłby za kółko natrąbiony jak autobus. Chwała tej kobiecie i kończmy wreszcie z przyzwoleniem na prowadzenie po pijanemu. Kobieta zachowała się jak rpaworządny obywatel i dobra, troskliwa matka, która PRZEDE WSZYSTKIM ma dbać o dobro własnego dziecka. Dorosły facet sam sobie da radę, dziecko jest zależne od dorosłych
                  • acorns Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 19:53
                    Jak mnie mój własny pies ugryzie to dostanie kołkiem przez łeb i zakopię go
                    gdzieś pod lasem. A co miałbym zrobić jakby mi własna żona zrobiła dużo gorsze
                    świństwo niż pies gryzący rękę która go karmi?

                    Mąż powinien się postarać o utratę pracy z powodu karalności i niech go teraz ta
                    praworządna obywatelka i troskliwa mamusia zarazem utrzymuje. I niech go wozi
                    gdzie mu tam potrzeba pojechać a jak nie może to niech sponsoruje taksówki.
                    • sir.vimes Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 20:38
                      czyli ewentualna śmierć dziecka to furda?
                      Współczuję , Acorns.
                • gotlama Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 22:53
                  Nie zauważyłeś że ta pani właśnie wykluczyła czarnego barana?
                  Zanim narobił szkód.
                  Uważasz że tylko owce należy wykluczać, a baranki pogłaskać za ich głupotę?
                  • acorns Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 23:09
                    Że facet głupi to inna sprawa, ale chyba mogli to załatwić we własnym gronie bez
                    angażowania w to policji i prokuratury. Czy ta kobieta aby na pewno była bez
                    winy? Nigdy nie załatwiała sobie lewego zwolnienia, nie brała części pensji pod
                    stołem, nie zaniżała wartości kupowanego samochodu żeby mniejszy haracz od
                    czynności cywilno - prawnych zapłacić, nie udzielała korepetycji bez prowadzenia
                    działalności gospodarczej? Nie wierzę. Ciekawe jakby to było jakby ją
                    podkablowała np. siostra albo ojciec? Zasada jest taka że swoje brudy pierze się
                    w domu a przeciw rodzinie się nie staje.
                    • gotlama Re: Bri i Kocha Noga 03.04.08, 23:33
                      Brudy można prać w domu o ile nie zagraża to czyjemuś życiu.
                      Dziewczyny całkiem słusznie się pytają, co by było gdyby "Tatuś" pijany pojechał
                      po dziecko do szkoły i spowodował wypadek np. zabijając je lub kogoś innego kto
                      "stanął na drodze".
                      To co wymieniłeś z takim oburzeniem jako prawie zbrodnie przeciw ludzkości, to
                      są zaledwie drobne ku..tewka, nie skutkujące bezpośrednim zagrożeniem czyjegoś
                      zdrowia lub życia. Zresztą zakładanie że ta pani dopuszczała się takich czynów
                      jest z Twojej strony delikatnie to określając - nadużyciem.
                      Mojemu mężowi poza jednorazową koniecznością ratowania czyjegoś życia - nie
                      zdarzyło się siąść za kierownicą bezpośrednio po wypiciu choćby połowy piwa , a
                      sytuacja narąbania się i wożenia w takim stanie rodziny - to dla niego coś
                      całkowicie nie do przyjęcia.
                      • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 13:38
                        > gdyby "Tatuś" pijany pojechał po dziecko do szkoły i spowodował
                        > wypadek np. zabijając je lub kogoś innego kto "stanął na drodze".

                        A dlaczego tatuś piszesz w cudzysłowie? Przecież to ojciec dziecka. Ja nawet o
                        matce Młodej nie piszę "matka" chociaż nie zasługuje żeby ktokolwiek ją tak
                        nazywał. Poza tym wypadek można spowodować także po trzeźwemu. Trzeźwi stwarzają
                        podobne zagrożenie jak pijani. To nie pijak jeździł przez wieś ile fabryka dała
                        tylko trzeźwy idiota.

                        > Zresztą zakładanie że ta pani dopuszczała się takich czynów
                        > jest z Twojej strony delikatnie to określając - nadużyciem.

                        A co? Święta jest? Może ją jeszcze żywcem do nieba wezmą jak taka święta.

                        > Mojemu mężowi poza jednorazową koniecznością ratowania czyjegoś
                        > życia - nie zdarzyło się siąść za kierownicą bezpośrednio po
                        > wypiciu choćby połowy piwa , a sytuacja narąbania się i wożenia w
                        > takim stanie rodziny - to dla niego coś całkowicie nie do
                        > przyjęcia.

                        No i chwała mu za to. Ja ogólnie nie piję, więc i po pijaku nie jeżdżę, ale jak
                        już wypiłem to co najwyżej przestawiałem samochód, wstawiałem go do garażu albo
                        Scanię z naczepą pod rampę podstawiałem żebym nie musiał rano wstawać i
                        podstawiać. Ale to nie zagrażało niczyjemu zdrowiu ani życiu.
                        • kocia_noga Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:40
                          acorns napisał:

                          Ja ogólnie nie piję, więc i po pijaku nie jeżdżę, ale jak
                          > już wypiłem to co najwyżej przestawiałem samochód, wstawiałem go
                          do garażu albo
                          > Scanię z naczepą pod rampę podstawiałem żebym nie musiał rano
                          wstawać i
                          > podstawiać. Ale to nie zagrażało niczyjemu zdrowiu ani życiu.

                          Tak myślałam, bo pomijając róznice między nami - starasz się być
                          ojcem jaknajlepszym.
                          To dlaczego bierzesz w obronę goscia, co ryzykował życiem swoim,
                          żony i dziecka?
                          Cobys zrobił, jakby matka twojej córki wycięła taki numer jak ten
                          gość?
                          Wyobrażam sobie-za kudły i won od kierownicy.A jakby to zrobiła po
                          raz któryś z kolei? Spuściłbys jej łomot, tak myslę.A jakby łomot
                          nie pomógł?
                    • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 09:16
                      >Zasada jest taka że swoje brudy pierze się w domu a przeciw
                      rodzinie się nie staje.

                      To jest Twoja zasada i stosuj ją sobie we własnym domu. Jak widać
                      nie wszyscy podzielają Twoje zasady.

                      Może ten facet miał zwyczaj regularnie prowadzić po pijanemu i mimo
                      prób załatwienia sprawy po cichu w domu nic się nie zmieniało? Co
                      byś zrobił w takiej sytuacji? Prosisz, grozisz on/ona obiecuje Ci
                      zmianę, ale nadal robi to samo. Przychodzi Ci do głowy inne
                      rozwiązanie niż zawieźć takiego człowieka na policję, żeby odebrano
                      mu prawo jazdy?
                      • gotlama Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 11:34
                        Przeczytałaś coś więcej poza pierwszym zdaniem?

                        • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 11:55
                          Tak, ale Ty chyba nie ;) Odpowiadałam na post Acornsa, a nie Twój. I
                          cytuję jego ostatnie zdanie, a nie Twoje pierwsze.
                          • gotlama Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 22:27
                            Przepraszam, dziś miałam przerwę śniadaniową przez całe 5 minut ;) Musiałam
                            szybko patrzyć.
                      • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 13:48
                        > Przychodzi Ci do głowy inne rozwiązanie niż zawieźć takiego człowieka
                        > na policję, żeby odebrano mu prawo jazdy?

                        Córkę o to zapytałem co ona by zrobiła. Odpowiedź była krótka i konkretna -
                        "jakbym mu garem przez łeb przyje..ła to by sie hu..wi odechciało po pijaku
                        jeździć". A jakby się upierał to by kluczyki w klopie spuściła i niech sobie
                        dorabia nowe.
                        • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 13:55
                          Czy Twoim zdaniem w ogóle są takie sytuacje w rodzinie, w których
                          poinformowanie policji uznałbyś za uzasadnione? Jakie?
                          • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:31
                            Owszem są. Na przykład
                            1. Biała gorączka pijaka
                            2. Wymykająca się spod kontroli awantura z użyciem noży, tulipanów, nogi od
                            stołu i innych gadżetów
                            3. Bezpośrednie zagrożenie czyjegoś zdrowia i życia

                            A najważniejsze jest to żeby policję wzywać gdy samemu nie da się rady.
                            • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:48
                              No więc mi się zawsze wydawało, że jazda samochodem po pijanemu
                              stanowi bezpośrednie zagrożenie czyjegoś zdrowia i życia.
                        • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 14:17
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5088108.html
                          Co Twoim zdaniem mogła zrobić babcia zamiast wzywać policję?
                        • pavvka Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:05
                          acorns napisał:

                          > Córkę o to zapytałem co ona by zrobiła. Odpowiedź była krótka i
                          konkretna -
                          > "jakbym mu garem przez łeb przyje..ła to by sie hu..wi odechciało
                          po pijaku
                          > jeździć".

                          Możesz być dumny z siebie, że wpoiłeś jej własne wartości - jedynym
                          sposobem na wszelkie problemy jest przemoc fizyczna :-/
                          • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:42
                            > Możesz być dumny z siebie, że wpoiłeś jej własne wartości - jedynym
                            > sposobem na wszelkie problemy jest przemoc fizyczna :-/

                            A co? Jak chłop głupi to trzeba go uczyć rozumu. Ona na pewno nie dopuści do
                            pijaństwa w domu. Już jednego chłopaka spuściła bo miał ciągotki do alkoholu i
                            potrafił do niej przyjść podpity. Jak coś do niej zaczął skakać po pijaku to
                            złapała bata takiego od konia i mu przeciągnęła parę razy po plecach i kazała
                            wypied..lać tam gdzie pił. Chłopaczkowi momentalnie cała para zeszła. Czasami
                            trzeba i przemocą niestety.
                            • bri Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:51
                              Z tego co piszesz wnioskuję, choć oczywiście mogę się mylić, że
                              Twoja córka jest raczej skazana na tą przemoc. Nie mając innych
                              skryptów na rozwiązywanie rodzinnych problemów, będzie zmuszona
                              szukać sobie partnerów, którzy umożliwią jej takie zachowanie.
                              • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:02
                                > będzie zmuszona szukać sobie partnerów, którzy umożliwią jej takie
                                > zachowanie.

                                No to przecież ona takiego pognała a nie szuka sobie. Po co by miała takiego
                                szukać jak już miała takiego co w wieku 15 lat potrafił do niej przyjść nawalony
                                bo sobie z kolegami popił. To dobry chłopak był tylko niestety coraz bardziej
                                lubi wypić a jak jest pijany to staje się agresywny i nie widzi w tym problemu.
                                • pavvka Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:05
                                  I co, znalazła sobie nieagresywnego? Bo na razie tylko potwierdziłeś
                                  teorię Bri.
                                  • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:07
                                    Spokojnie. Ona ma 13 lat. Jeszcze zdąży :)
                            • pavvka Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 15:55
                              acorns napisał:

                              > Czasami
                              > trzeba i przemocą niestety.

                              "Czasami" może, są różne sytuacje w życiu i nie należy nigdy
                              mówić 'nigdy'. Ale sam sobie przeczytaj wszystkie swoje wypowiedzi w
                              tym wątku. Psa byś zatłukł, żonę byś za kudły, żona męża powinna
                              powinna garnkiem po łbie itp. Widać, że inne metody w ogóle dla
                              Ciebie nie istnieją.
                              • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:03
                                > Widać, że inne metody w ogóle dla Ciebie nie istnieją.

                                Istnieją tylko że jak nic innego nie pomaga to trzeba brutalnie.
                                • pavvka Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:06
                                  acorns napisał:

                                  > > Widać, że inne metody w ogóle dla Ciebie nie istnieją.
                                  >
                                  > Istnieją tylko że jak nic innego nie pomaga to trzeba brutalnie.

                                  I to Twoim zdaniem pomaga? Jak dostaniesz w łeb, staniesz się
                                  przykładnym kochającym mężem i ojcem?
                                  • acorns Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 18:08
                                    No ale co ja takiego robię żebym musiał w łeb dostać? To nie ja po pijaku wożę
                                    rodzinę.
                    • kocia_noga Re: Bri i Kocha Noga 04.04.08, 10:22
                      acorns napisał:

                      Czy ta kobieta aby na pewno była bez
                      > winy?

                      Znaczy też narażała świadomie i dobrowolnie całą rodzinę na śmierć?
                      Dosypywała trutki do garnka z zupą, a mąż ją na tym przyłapał i
                      kazał wylać zupę?A ona najpierw się wypierała, a potem zgodziła się
                      wylać?
                      No i skoro tez miała w planie zamordowanie całej rodziny, to gdy on
                      próbował zabić wszystkich w wypadku - są kwita, bo się wyrównało?
            • sir.vimes Dokładnie. 03.04.08, 17:50
            • acorns Ty cenzorka. O co ci chodzi? 03.04.08, 18:24
              Co ja takiego napisałem że mam usuniętego posta? Co ci sie nie widzi?
              • evita_duarte Re: Ty cenzorka. O co ci chodzi? 03.04.08, 18:34
                acorns napisał:

                > Co ja takiego napisałem że mam usuniętego posta? Co ci sie nie
                widzi?


                Wszelkie pytania na temat usunietych postow nalezy zadawac przez
                poczte elektroniczna.
          • evita_duarte Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:55
            acorns napisał:

            >> Posty pod tym TEMATEM a nie njusem (co to w ogóle jest? Znajdź mi
            to w słowniku
            > języka polskiego) nie są próbką reprezentatywną opinii całego
            społeczeństwa. To
            > tak na wstępie. A teraz powiedz komu można ufać jeśli własna żona
            potrafi
            > sprzedać policji i prokuraturze? Jakie szanse ma taka rodzina?
            Żadnych. Wyginą
            > razem z upadkiem naszej cywilizacji (aby jak najszybciej) a
            przetrwają ci,
            > którzy mają właśnie taką jak to nazywasz arabską rodowo - klanową
            mentalność.


            Ty mi powiedz komu mozna ufac jesli wlasny maz klamie i prowadzi po
            pijanemu. Mnie sie wydaje, ze wygina (i to w tragicznych wypadkach)
            ci ktorzy prowadza po pijanemu a razem z nimi ich rodziny.
            • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 18:07
              > Mnie sie wydaje, ze wygina (i to w tragicznych wypadkach)
              > ci ktorzy prowadza po pijanemu a razem z nimi ich rodziny.

              Ja wiem do czego może doprowadzić prowadzenie po pijaku. Tylko pytam się czy ten
              mąż się upierał że on pojedzie i absolutnie pod żadnym pozorem nie chciał oddać
              kierownicy? Bo według tego co napisali w artykule wcale tak nie było? Po co więc
              od razu tak drastyczne środki?

              Poza tym ja się tak zastanawiam czy piszące na tym forum osoby mają mężów,
              narzeczonych. Bo jakby moja kobieta pochwalała sprzedanie męża policji to dla
              mnie to byłby powód do rozstania - to osoba niegodna zaufanie i sprzedać może
              męża także Urzędowi Celnemu i skarbówce że np. kupił samochód za 15 tysięcy Euro
              a faktura jest na 6500 że niby straszny wrak.
              • sir.vimes Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 18:16
                Dla mnie facet, który nie pochwala wydania potencjalnego mordercy policji (a
                każdy pijak za kółkiem to potencjalny morderca) to osoba niegodna zaufania i
                wątpliwe czy warta tworzenia z nią związku.
                • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 20:01
                  > Dla mnie facet, który nie pochwala wydania potencjalnego mordercy
                  > policji (a każdy pijak za kółkiem to potencjalny morderca) to osoba
                  > niegodna zaufania i wątpliwe czy warta tworzenia z nią związku.

                  Znam takich którzy za kierownicą po trzeźwemu stwarzają dużo większe zagrożenie
                  niż pijany kierowca ale dobry. Gdyby warunkiem otrzymania prawa jazdy było
                  zdanie psychotechniki to mielibyśmy spokojnie o ponad 50% kierowców mniej bo
                  jełopy nie dostawałyby praw jazdy.

                  A co do wydania pijanego kierowcy to ten kierowca był przede wszystkim jej
                  mężem. Jak jej się mąż nie podoba, mogła go zmienić, ale nie donosić na niego.
                  Zresztą facet i tak się wykręci bo przecież siedział na fotelu pasażera, a żona
                  prowadziła. Pasażer może mieć i 20 promili jak to wytrzyma więc facetowi i tak
                  nic nie zrobią.
                  • bene_gesserit Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 11:00
                    Pewnie zmienisz zdanie, jak ci 'dobry, ale pijany' kierowca zabije
                    kogos bliskiego.

                    I mam nadzieje, ze zeznania tej kobiety sprawia, ze jednak zostanie
                    ukarany wszystkimi mozliwymi karami.

                    Winien jest ten, kto popelnil przestepstwo, a nie ten, co go nie
                    kryje.
    • bri Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 16:57
      Przysługę mu zrobiła. Może to go czegoś nauczy i uchroni od zabicia
      siebie lub kogoś innego.
      • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 17:16
        No, powtórzyłam dokładnie po tobie, bo najpierw przeczytałam post
        acornsa, a potem twoją.
    • hans123 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 20:37
      Jeśli żona przygotowuje już materiały do rozwodu, to ok, facet zachował się
      bardzo nieodpowiedzialnie ryzykował życiem rodziny- będzie dowód na jego winę
      podczas rozpraw.

      Ja uważam, że generalnie jeśli angażuje się policję i inne służby w sprawy
      rodzinne to tylko w przypadku chęci zakończenia znajomości.

      Przepisy chyba nigdy nie są w 100% zgodne z poglądami danej osoby i teraz czy
      donos na kogoś z bliższej lub dalszej rodziny kto nie przestrzega prawa bo np:
      pali marihuanę z własnej uprawy, dokonuje aborcji, albo zawiózł żonę na zabieg,
      pracuje w szarej strefie, ma pirackie programy....

      spowoduje ogólną szczęśliwość w rodzinie czy raczej taka osoba nie może liczyć
      na więcej zwierzeń co kto ma i co robi.

      • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:09
        W przypadku alkoholizmu twoja teoria bierze w łeb.
        • hans123 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:14
          Jeśli mąż nie chce się zacząć leczyć bo zagraża żonie i dziecku a czuje respekt
          tylko przed władzą i dopiero to może go skłonić do leczenia to niech s...
          • triss_merigold6 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:32
            Mało takich? Na ile znam polskie realia to ani przy pierwszym ani
            przy piątym ani nawet przy dziesiątym tego typu wyskoku alkoholowym
            żona nie leci na komisariat tylko daje "jeszcze jedną, ostatnią
            szansę". Może do pani dotarło, że pan mąż ma duże szanse zabić lub
            okaleczyć dziecko w wypadku i należy tego uniknąć. Osobiście jestem
            za terapiami wstrząsowymi.
      • triss_merigold6 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:12
        Jestem dziwnie pewna, że w dobrych, szczęśliwych rodzinach nie sypną
        się nagle donosy na niepraworządne zachowania bliskich.
        • hans123 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:17
          Oczywiście, jak się pojawiają to coś jest ni tak.
      • bene_gesserit Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 11:05
        hans123 napisała:

        > Jeśli żona przygotowuje już materiały do rozwodu, to ok, facet
        zachował się
        > bardzo nieodpowiedzialnie ryzykował życiem rodziny- będzie dowód
        na jego winę
        > podczas rozpraw.
        >
        > Ja uważam, że generalnie jeśli angażuje się policję i inne służby
        w sprawy
        > rodzinne to tylko w przypadku chęci zakończenia znajomości.
        >
        > Przepisy chyba nigdy nie są w 100% zgodne z poglądami danej osoby
        i teraz czy
        > donos na kogoś z bliższej lub dalszej rodziny kto nie przestrzega
        prawa bo np:
        > pali marihuanę z własnej uprawy, dokonuje aborcji, albo zawiózł
        żonę na zabieg,
        > pracuje w szarej strefie, ma pirackie programy....
        >
        > spowoduje ogólną szczęśliwość w rodzinie czy raczej taka osoba
        nie może liczyć
        > na więcej zwierzeń co kto ma i co robi.

        Nawet, jesli sie rozwodza (a to kolejny ciekawy pomysl posadzenia
        tej kobiety o perfidie, widac amatorow siadania po kieliszku za
        kierownica jest na tym forum wiecej), to ten pozal sie boze 'tatus'
        bedzie dzieciaka widywal. I pewnie wozil go samochodem. Warto
        przypilnowac, zeby nie powtorzyl pomyslu jechania po pijaku.

        Widzisz - podejrzewam, ze gdyby pijani kierowcy narazali na szwank
        tylko swoje zycie, nikt by sie tym specjalnie nie przejmowal. Tyle,
        ze narazaja oni zycie pasaserow i wszystkich, ktorzy znajda sie w
        ich zasiegu - np twojej szanownej mamusi, brata, dziewczyny. Ciebie
        rowniez.
    • triss_merigold6 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 21:10
      Nadojadło pani. Jestem dziwnie pewna, że pan mąż ma poważny problem
      z alkoholem i nie pierwszy raz siadał za kierownicę pijany. Jesli
      pani dojrzała do kopnięcia męża w dupę to pan sam strzelił sobie w
      stopę a pani to wykorzystała idealnie. A że pan nie dostanie
      zaświadczenia o niekaralności? Jego problem, mógł mysleć, dorosły
      jest. Że nie dostałby ewentualnej pracy jako kierowca - bardzo
      słusznie, zawodowy kierowca nie powinien jeździć pijany.
      Zakładam, że kobieta była ciężko wku..ona i zdesperowana, że
      poinformowała policję.
      Rodzina najważniejsza? Niespecjalnie IMO. Fajna, dobra rodzina tak
      ale dysfunkcyjna nie ma żadnej wartości.
      • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 22:18
        No i żywa rodzina więcej warta od martwej.
      • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 03.04.08, 23:10
        > Rodzina najważniejsza? Niespecjalnie IMO. Fajna, dobra rodzina tak
        > ale dysfunkcyjna nie ma żadnej wartości.

        Skąd wiesz jaka ta rodzina była?
    • goblin.girl Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 08:30
      Odważna kobieta i słusznie postąpiła.
      Założę się, że to nie był pierwszy alkoholowy wyskok męża, bo człowiek, który
      nie ma tego typu problemów, prędzej sobie odgryzie rękę, niż wsiadzie za kółko z
      2 promilami. Przecież jechał tak, ze nawet dziecko to zauwazyło.
    • six_a Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 10:20
      przecież to jest idiotyczne
      i co zaaresztowali go, bo siedział pijany na fotelu pasażera?
      czy może on jednak jechał, ona mówiła dokąd, a na końcu go wsypała?

      nieno.
      • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 10:26
        Od tego jest policja,żeby osądzić.Gdybym zobaczyła pijaną osobę
        prowadzącą samochód i udało mi się ja unieruchomic albo zawieźć na
        policję, w tym momencie tez nie zostałaby przyłapana na gorącym
        uczynku, a jednak cos mi mówi,że policja zajęłaby się tym.
        • six_a Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 10:40
          teoretycznie tak, tylko wziąwszy pod uwagę, że są elementy jeżdzące
          po pijaku nawet po zabraniu prawa jazdy przez policję, wątpliwa jest
          skuteczność takiej interwencji.

          lepiej dla żony i rodziny byłoby poszukać terapii i aa dla męża, a
          nie jakieś obciachowe i kulawe edukacyjnie akcje urządzać. policja
          nie wyleczy męża tej pani z alkoholizmu.

          dziś w papierowej wyborczej jest cała strona na temat problemu
          alkoholowego.
          • bene_gesserit Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 11:12
            Zona moze i moglaby poszukac mu terapii, ale sie za niego raczej
            nie wyleczy. Jesli kolo siada po wyraznym pijaku za kierownice,
            wiozac zone i _dziecko_, i upiera sie, ze jest trzezwy jak swinia,
            to oznacza, ze problem wypiera. A nie, ze zona winna, bo go na
            policje wozi a nie terapie wynajduje.

            Imo jesli ten facet rzeczywiscie jest nalogowcem, to zona bardzo
            ladnie zerwala sytuacje wspoluzaleznienia.

            Ktora polega na tym, aby pijak samodzielnie konfrontowal skutki
            swojego pijanstwa. Czyli: zadnego krycia, ze 'tatusia boli glowa',
            zadnego kombinowania, co on bedzie jadl, skoro przepil cala pensje,
            zadnego krycia dupy, kiedy siada pijany za kierownica. Na komende
            dojechala ona, ale jej zeznania moga byc dowodem w sprawie i facet
            straci prawko.


            -
            W szczególności np. Skłodowska Curii też siedziałaby w jaskini
            gdyby nie jej mąż.
            • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 13:30
              > Na komende dojechala ona, ale jej zeznania moga byc dowodem w sprawie
              > i facet straci prawko.

              A on powie że wcale tak nie było że nigdzie nie jechał, że sobie po prostu popił
              z kolegami, ona mu o to zrobiła awanturę i go teraz oskarża o jazdę po pijaku i
              że to ona jechała a nie on. I masz słowo przeciwko słowu. Nic facetowi nie
              zrobią. Ja obstawiam że ona ma fagasa i chce się szybko męża pozbyć i tyle.
              • piekielnica1 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 14:21
                no a co powiesz o tym?

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5088108.html
                pograzyla swoja corke czy ja uchronila przed czyms strasznym?
                • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 15:48
                  Tak się zastanawiam czy ona sama nie mogła wejść na chatę i zrobić porządku z
                  pijakami. Być może nie mogła i wtedy słusznie wezwała policję. Ja sam nienawidzę
                  pijaństwa, ale z pijaństwem członka mojej rodziny poradzę sobie sam.
                  • piekielnica1 Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 16:47
                    > Być może nie mogła i wtedy słusznie wezwała policję.

                    No wlasnie czcicielu Swietej Rodziny.

                    Maz to zadna rodzina, to obcy facet.
                    Dziecko to jest rodzina.
                    • acorns Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 17:59
                      > Maz to zadna rodzina, to obcy facet.

                      Czy to jest jedno z założeń feminizmu czy tylko takie Twoje prywatne zdanie w
                      tym temacie? A tak z ciekawości to czy Twój mąż albo narzeczony wie że jest dla
                      Ciebie obcym facetem?
            • six_a Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 14:45
              ja tam się mało znam, ale normalnie bym nie wsiadła z trutniem do
              samochodu i nie pozwoliła powozić w takim stanie, a jeśli nie
              potrafiła mu zabrać kluczyków, to trzeba było zadzwonić na policję
              jak wsiadł i ruszył.

              zerwanie żony z czymś tam nie ma w sumie znaczenia. dopóki pijak nie
              zerwie sam, nic się nie ruszy do przodu.
              zresztą wiadomo jak to się skończy, on jej przyrzeknie, ona wycofa
              zeznania i do następnego razu będzie spokój.
              • bene_gesserit Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 17:09
                Pijaka nie da sie wyleczyc domowymi sposobami.
                Jedynym sposobem, zeby zaawansowanego ochlapusa zmusic do leczenia,
                jest danie mu odczuc konsekwencje jego dzialan. Jest to i wiezienie
                wraz ze strata prawka, jest tez fakt, ze wlasna zona zeznaje
                przeciw niemu. Alkoholik typu 'przeciez ja wcale nie pilem' tylko w
                ten sposob moze sobie uswiadomic, ze jednak pil, i ze to dzieki
                piciu (a nie wredocie najblizszych, czego uparcie nie rozumie
                arcorns) traci.

                Imo trudno jest osadzac postepowanie tej kobiety. 'Ja to bym nie
                wsiadla', 'ja to bym najpierw zadzwonila', 'ja to bym
                madrzej/lepiej/skladniej'. Sek w tym, ze ani ty, ani ja, nie mamy z
                tym pijanym kierowca dzieciaka, nie przezylysmy z nim bog wie czego
                i nie mamy - byc moze pogubionej i slabej - osobowosci tej kobiety.
                To, co dla ciebie normalne i zrozumiale, dla niej moglo byc
                szczytem odwagi.

                Znam kobiete, ktora po osiemnastu lat zycia z pijakiem - osiemnastu
                latach gwalcenia, bicia, znecania sie psychicznego - potrafila,
                wbrew woli i nakazom malej spolecznosci, w ktorej zyli - postawic
                sie w koncu mezowi. Doprowdzila do procesu (wies przestala sie jej
                klaniac, pojawily sie plotki, ze sie puszcza i ze zla kobieta). Maz
                przestal pic, chodzi na AA i dla obydwojga to poczatek nowego zycia.
                • six_a Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 05.04.08, 01:17
                  eeee, nie pisałam o żadnych domowych sposobach, a są? klina klinem
                  pewnie;).

                  >jest tez fakt, ze wlasna zona zeznaje przeciw niemu.
                  no na razie to go dowiozła, a co było dalej to nie wiemy.

                  >Imo trudno jest osadzac postepowanie tej kobiety.
                  ja go nie osądzam, nius jest tak napisany, że idiotyzm tego
                  odwożenia pijaka na policję rzuca mi się w oczy po prostu. nie
                  twierdzę, że jestem jajo mądrzejsze od kury, tylko że w życiu bym z
                  osobą po wódzie nie wsiadła do samochodu.

                  z drugiej strony może taką mają policję, że dostarczać trzeba.
                  jechałam se kiedyś przez polskę średniopolną drogą i nagle w
                  światłach samochód środkiem drogi wężykiem nieoświetlony naprzeciwko
                  mnie, zwolniłam, a samochód tak mię jakoś bezwładnie minął i zjechał
                  na pobocze. na najbliższej stacji stała akurat policja, i mówię, że
                  facet nieoświetlonym czymś zjechał prawie do rowu i niech pojadą i
                  sprawdzą, bo sobie albo komuś krzywdę zrobi, na co pan policjant:
                  aaaaa, bo to dziś sobota...
                  • bene_gesserit Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 05.04.08, 01:23
                    Ok.
                    Nie ma domowych sposobow na wyleczenie z choroby alkoholowej.
                    Jedynym skutecznym (w miare) sposobem jest odtrucie, a potem AA
                    wspomagane terapia. O ile terapia moze sie kiedys skonczyc o tyle
                    AA jest raczej dozywotnia koniecznoscia.
                    I przepraszam za emocjonalna reakcje, ale mam na swiezo historie
                    fajnego czlowieka, ktory przerwal paruletnia abstynencje i sie
                    stoczyl blyskawicznie. Kiedy zobaczylam, ze pije, zabralam mu
                    prawko i kluczyki od razu.
                    • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 05.04.08, 09:26
                      bene_gesserit napisała:

                      > Ok.
                      > Nie ma domowych sposobow na wyleczenie z choroby alkoholowej.

                      Domowe sposoby to najlepszy sposób na wpędzenie się we
                      współuzaleznienie. Właściwie nawet nie 'się', a całej rodziny.
                  • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 05.04.08, 09:24
                    six_a napisała:


                    > facet nieoświetlonym czymś zjechał prawie do rowu i niech pojadą i
                    > sprawdzą, bo sobie albo komuś krzywdę zrobi, na co pan policjant:
                    > aaaaa, bo to dziś sobota...
                    >
                    >
                    No i widzisz.Panowie policjanci nie spadaja z nieba tylko wyrastaja
                    wśód tych pól i łąk.Znaja i praktykuja miejscowe zwyczaje, niejeden
                    sam wsiądzie po kielichu.
                    I dlatego twoje zameldowanie o problemie nic nie dało.Dowiezienie
                    pijanego kierowcy to już coś innego, tego za żadne skarby
                    zlekceważyć się już nie da.
          • kocia_noga Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 15:48
            six_a napisała:


            > lepiej dla żony i rodziny byłoby poszukać terapii i aa dla męża, a
            > nie jakieś obciachowe i kulawe edukacyjnie akcje urządzać.

            Żeby namówić na leczenie trzeba mieć silne argumenty.Większość
            alkoholików idzie na terapię z powodu 'dobrowolnego przymusu'.Szok
            na policji może być dobrym wstępem do nakłonienia na leczenie.
    • turbomini Re: Zona odwiozla pijanego kierowce na komisariat 04.04.08, 19:14
      Dajcie spokój, to przecież jakiś wycinek z większej całości ten artykuł. Nie
      znamy motywów działania, podali tylko oficjalny. A może facet był nałogowym
      alkoholikiem i to był jedyny sposób, żeby poszedł się leczyć. A może żona od
      dawna planowała się rozwieść z orzeczeniem o winie i znalazła dobry sposób.
      Motywów mogło być tysiąc.
Pełna wersja