goblin.girl
07.04.08, 10:21
miasta.gazeta.pl/krakow/1,37650,5094257.html
" "Nie musisz golić bobra - przecież liczy się wnętrze" - takimi plakatami
wyklejono krakowską Akademię Pedagogiczną. Na uczelni wrze, bo w ten sposób
rekrutuje się studentki do konkursu miss.(...)
- Przesłanie plakatu jest jasne: najmilszą studentką AP ma być kobieta, której
świat dotąd krążył dookoła włosów łonowych, a dopiero dobrzy znajomi z
samorządu uświadomili jej, że jest jeszcze coś poza tym - komentuje Martyna
Sztaba, studentka historii sztuki UJ i szefowa korporacji Ha!Art, która
półtora roku temu protestowała, kiedy prowadzący zebranie rady kół naukowych
UJ na zakończenie puścił serię slajdów z rozebranymi dziewczynami, tłumacząc,
że to "tak na rozluźnienie atmosfery"
Co powiecie? przekaz sobie można różnie interpretować, ale forma IMO
prymitywna. W sumie nic dziwnego, skoro na studia może sie dostać praktycznie
każdy, wiec poziom buractwa na wyższych uczelniach wiernie odzwierciedla
poziom buractwa w kraju tym.
podobał mi sie komentarz, dopisany do plakatu:
"nie musisz codziennie myć węża, żeby być seksistą"
Amen.