Pod prysznicem dyskretnie

09.04.08, 09:33
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=77955394&a=77962765
wkurzyłam się.
Rzeczywiście, zdarzało się , że ktoś patrzył na mnie zszokowany , że myję się
nago - ale z 15 LAT temu.


Natomiast potrzeba dyskretnego , szybkiego mycia i zasłaniania sie bo w szatni
jest chłopiec - to juz ponury absurd.

Damska szatnia jest jednak damska. A chłopiec , nawet duży, jest tam chyb "na
prawach dziecka" czyli bezpłciowy;) Nikt nie musi sie go wstydzic - a jeżeli -
to WŁAŚNIE ON powinien opuścić damską szatnię...

    • dagmama Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 10:59
      U nas w aquaparku dorośli myją się ubrani, dzieci nago. Mąż mówi, że
      do męskiej części wchodzą sprzątaczki, żeby uzupełnić płyny do mycia.
      Powiedział też, że nie widział dziewczynek.
      W damskiej części są dzieci różnej płci.
      • sir.vimes Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 11:52
        nie rozumiem po co myć się w ubraniu...
        Dlaczego?


        • dagmama Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 12:28
          Nie mam pojęcia. Ja się myję w kostiumie, bo inne babki też są w
          kostiumach. Nie chcę być jedyna goła:-(
          Mężczyźni w kąpielówkach, bo im sprzątaczki wchodzą.
          To nic, bo tak, jak pisał ktoś na emamie, lubię potem u siebie w
          wannie.
          Dziewczyny pisały, że w Czechach wszyscy nago, to pewnie też bym się
          rozebrała.
          Opalałam się też topless tam, gdzie jest to normalne:-)
        • malila Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 12:40
          Ja się myłam w ubraniu raz - przed wejściem na basen to było.
          Miejsce akcji: Warszawianka. A myłam się w kostiumie, bo szatnia
          tzw. rodzinna to nie szatnia, tylko część korytarza z szafkami i
          kabinami do przebrania. Przy czym kabiny są przy wejściu na
          korytarz, potem korytarz, a potem szafki. A na samym końcu
          prysznice, z których się przechodzi od razu na basen. W drugą stronę
          już się rozebrałam i wyszłam zawinięta w ręcznik. Ale wejście na
          basen razem z Wiolkiem przysparzało mi trochę trudności.
          W szatni damskiej, to nie wiem, o co chodzi. Przyzwyczajona jestem
          do nagości pod prysznicem.
    • turbomini Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 12:35
      W liceum miałam obowiązkowe zajęcia na basenie. Ja i koleżanka byłyśmy jedynymi,
      które kąpią się nago. Reszta patrzyła się z zainteresowaniem, ale to my
      dostałyśmy etykietkę nieokreślonych seksualnie. Ciekawe prawda? ;)
    • falafala Re: Pod prysznicem dyskretnie 09.04.08, 17:02
      zawsze myje sie nago, nawet nie zwracalam uwagi na innych w Polsce. Nieby
      wolnosc seksualna od lat 60-tych bucha z wszystkich kolorowych gazet, a mam
      wraznie ze ludzie robia sie coraz bardziej pruderyjno-zboczeni
      • jottka Re: Pod prysznicem dyskretnie 10.04.08, 13:57
        matkojedyna:( w krakowie ze 4 lata temu wybuchła straszna afera, bo na basenie
        akademii ekonomicznej wchodziła na basen grupa bodaj ośmiolatków (chłopców), no
        i pod prysznicem zobaczyli myjącego się faceta, który wychodził był z
        poprzedniej godziny pływania. mył się normalnie, znaczy nago, ale rodzice tych
        dziatek oskarżyli o pedofilię (?) i jego, i ratowników (??), i zarząd basenu
        (???). przy czym ci chłopcy weszli do pomieszczenia z prysznicami i zobaczyli
        myjącego się pod prysznicem faceta, może parę sekund to trwało, a nie np.
        oglądali przez kwadrans, jak się, powiedzmy, onanizował.


        sprawa skończyła się dość rozsądnie, bo i sanepid, i inne władze wyjaśniały
        cierpliwie, że prysznice są po to właśnie, żeby się umyć, a nie opłukać kostium,
        ale uznano, że dla delikatności uczuć rodzicielskich najpierw ratownik
        towarzyszący grupie pójdzie sprawdzić, czy aby prysznice puste..

        ja już pomijam wyzwolenie seksualne, ale jak sobie pomyślę o świadomości
        higienicznej narodu (co nierzadko da się wyczuć na basenie:(, to mnie dopiero
        słabo:(
Pełna wersja