Jestem mizoginem.

13.04.08, 19:58
Ale chcę to zmienić.
Proszę was byście wpisywały tutaj plusy płci żeńskiej.
Z góry dzięki.
    • kochanica-francuza Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 19:59
      A plusy mogę wpisywać jedynie własne oraz osobiście znanych mi osób.
      • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:01
        A jesteś kobietą i znajomi też?
        Spróbuj tak obiektywnie spojżeć na kobiety/dziewczyny i napisać coś
        miłego o nich.
        • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:07
          Chyba,że nie ma o czym mówić?
          Zaczynam mieć obawy,że moja było nie było choroba,może mieć swoje
          logiczne uzasadnienie...
        • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:11
          Jestem kobietą i znane mi kobiety też.

          Nie mogę spojrzeć obiektywnie, bo z niektórymi poza płcią nie mam nic wspólnego.
          • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:18
            Czyli nie można powiedzieć,że lubisz wszystkie kobiety?
            • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:28
              wiarusik napisała:

              > Czyli nie można powiedzieć,że lubisz wszystkie kobiety?

              Nieidentyfikowanie się a lubienie to dwie różne sprawy. Nie mieszaj.
              • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:35
                Czy chciałabyś,żeby kobieta,która np. poderwała Twojego
                mężczyznę,miała tyle praw co on-np. żeby zarabiała też sporo?
                • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:38
                  wiarusik napisała:

                  > Czy chciałabyś,żeby kobieta,która np. poderwała Twojego
                  > mężczyznę,miała tyle praw co on-np. żeby zarabiała też sporo?

                  Kobieta, która poderwała mojego mężczyznę?

                  Jest kobieta, która poderwała mojego byłego mężczyznę, ale mam do niej stosunek
                  neutralny.
                • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:38
                  wiarusik napisała:

                  > Czy chciałabyś,żeby kobieta,która np. poderwała Twojego
                  > mężczyznę,miała tyle praw co on-np. żeby zarabiała też sporo?

                  A dlaczego zmieniasz temat?
                  • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:42
                    Temat jest o lubieniu płci żeńskiej.
                    I za co warto ją lubić.
                    Nie widzę argumentów "ZA",więc zaczynam podejżewać,że może takowych
                    w ogóle nie ma.
                    • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:47
                      wiarusik napisała:

                      > Temat jest o lubieniu płci żeńskiej.
                      > I za co warto ją lubić.

                      Warto lubić poszczególnych ludzi. Płci obojga. Tępoli z pretensjami do
                      wykształcenia, chamów i innych - płci obojga - należy tępić. Proste.

                      A jakie pozytywne cechy mają kobiety? A różne, zależy od konkretnej kobiety.

                      > Nie widzę argumentów "ZA",więc zaczynam podejżewać,że może takowych
                      > w ogóle nie ma.

                      A widzisz argumenty PRZECIW?
                      • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:50
                        Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
                        To świadczy o braku argumentów u interlekutora;)
                        • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:52
                          wiarusik napisała:

                          > Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
                          > To świadczy o braku argumentów u interlekutora;)

                          InterlOkutora, jeżeli już. Manipulacja (nie ma żadnych argumentów, ani za, ani
                          przeciw, a ty piszesz tylko, że nie ma argumentów za) świadczy jeszcze gorzej. Hehe.
                          • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:57
                            Zmieniasz temat i rozdrabniasz się na drobne,hehe.
                            • dzikowy Re: Eeee, żadna nowość. 14.04.08, 01:13
                              Wiarusiku, mizoginizm nie bierze się z niczego. Obawiam się, że potrzebna byłaby
                              raczej terapia, nie ankieta na forum, ale niech będzie. Podam Ci kilka powodów,
                              dla których lubię kobiety, które znam i lubię (jest ich niemało).

                              1. Kobiety umieją nazwać kolory. Przeciętnie mężczyzna całą paletę określa za
                              pomocą 16 słów + przymiotniki.
                              2. W przypadku pytania o rozwiązanie jakiegoś problemu głębiej weń wchodzą i
                              najczęściej zasypują mnóstwem lepszych lub gorszych pomysłów. Niestety czasem
                              koledzy widzą dwa rozwiązania - "daj sobie spokój" i "dasz sobie radę".
                              3. Kobiety lepiej radzą sobie z określeniem impulsów słuchowych - są bardziej
                              wyczulone na barwę i natężenie głosu.

                              To mi w ostatniej minucie przyszło do głowy. Towarzystwo kobiet mężczyznę
                              dopełnia, choćby w poznawaniu otaczającej rzeczywistości. Pozostała mnogość
                              płaszczyzn i aspektów, które po prostu należy spróbować, tak oczywiste, że
                              trudno właściwie wymieniać.
                • karolana Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:49
                  > Czy chciałabyś,żeby kobieta,która np. poderwała Twojego
                  > mężczyznę,miała tyle praw co on-np. żeby zarabiała też sporo?

                  A co ma piernik do wiatraka? Mogę nie lubić kogoś a walczyć o jego/jej prawa tak
                  samo jak o prawa osób, które lubię. Co w tym dziwnego? A niech sobie zarabia
                  tyle, co on, tyle co ja, łotewer.
                  • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:51
                    Jakaś Ty dobroduszna chrześcijanka.
                    • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:52
                      wiarusik napisała:

                      > Jakaś Ty dobroduszna chrześcijanka.

                      Jako wyznawcy tradycyjnych poglądów, powinno ci się podobać.
                      • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 20:56
                        Tylko że mówi tak zapewne dlatego,bo tego nie przeżyła.
                        • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:00
                          wiarusik napisała:

                          > Tylko że mówi tak zapewne dlatego,bo tego nie przeżyła.

                          Skoro wiesz wszystko nie tylko o konkretnych forumowiczkach, ale o kobietach w
                          ogóle ("kobieta musi źle życzyć kobiecie swojego byłego faceta, niezależnie od
                          okoliczności!!!!"), to po co siedzisz na forum?
                          • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:04
                            Widzę tylko wady tej płci.
                            A chcę zobaczyć zalety.
                            Stąd ten wątek.Czy to tak trudno pojąć?
                            Przecież po Polsku piszę.
                            Aha-za gmatwanie prostych spraw bab też nie znoszę.
                            • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:08
                              wiarusik napisała:

                              > Widzę tylko wady tej płci.

                              A jakie, poza tym, że rzekomo śmierdzimy w czasie miesiączki?

                              > Aha-za gmatwanie prostych spraw bab też nie znoszę.

                              Obawiam się, że to mężczyźni upraszczają sprawy. Zwłaszcza zaś czynią to
                              mężczyźni bez wykształcenia.
                              • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:14
                                Ale co upraszczać?
                            • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:09

                              > Aha-za gmatwanie prostych spraw bab też nie znoszę.

                              Ależ nikt ci nie każe nas znosić. Zamieszkaj sobie z kolegą.
                              • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:12
                                Nie jestem homo.
                                • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:14
                                  wiarusik napisała:

                                  > Nie jestem homo.

                                  No cóż, skoro nie znosisz bab, zostaje chłop. Tertium non datur.
                                  • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:15
                                    Lubię niektórych chłopów,ale nie w tym sensie.
                                    • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:18
                                      wiarusik napisała:

                                      > Lubię niektórych chłopów,ale nie w tym sensie.

                                      Możesz też żyć w celibacie, hehe.
                                      • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:19
                                        Powołania z "góry" też nie dostałem.
                                        • pavvka Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:21
                                          Nie trzeba mieć powołania z góry żeby żyć w celibacie. Ewentualnie
                                          można sobie kupić bezwonną dmuchaną lalę w seksszopie.
                                          • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:22
                                            Teraz jest moda na nie kupowanie wyrobów made in China;)
                                            • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:24
                                              Zresztą widzę,że idziecie na skróty.
                                              "Skoro nie lubisz kobiet,to zajmij się
                                              facetami,dziewczynkami,staruszkami lub dmuchanymi lalami".
                                              Życie nie jest takie proste...
                                              • pavvka Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:26
                                                No dobra, mogą być jeszcze owieczki.
                                            • pavvka Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:27
                                              Nie wszystkie są robione w Chinach.
                                              • wiarusik Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:29
                                                A skąd to wiesz?;)
                                        • kochanica-francuza Litości... 13.04.08, 21:31
                                          Celibat - nieuprawianie seksu.

                                          Nie wiąże się wyłącznie ze stanem duchownym.
                                          • wiarusik Re: Litości... 13.04.08, 21:33
                                            Do takiego postanowienia też trzeba mieć powołanie.
                                            • kochanica-francuza Wiarusik 13.04.08, 21:39
                                              a ten prostak patriota z twojej sygnaturki to ty?
                                              • wiarusik Re: Wiarusik 13.04.08, 21:40
                                                Jak ktoś strzela oczami na boki to znak,że faktycznie zapomniał
                                                języka w gębie:P
                                                • kochanica-francuza Re: Wiarusik 13.04.08, 21:44
                                                  wiarusik napisała:

                                                  > Jak ktoś strzela oczami na boki to znak,że faktycznie zapomniał
                                                  > języka w gębie:P

                                                  Nie ma to jak rzeczowa odpowiedź.

                                                  A kwestia identyfikacji użytkownika wiarusik z fikcyjną postacią literacką z
                                                  utworu w sygnaturce interesuje mnie już od jakiegoś czasu.
                                                  • wiarusik Re: Wiarusik 13.04.08, 21:50
                                                    Skup się lepiej nad sensem.
                                                  • kochanica-francuza Re: Wiarusik 13.04.08, 21:52
                                                    wiarusik napisała:

                                                    > Skup się lepiej nad sensem.

                                                    No, już się skupiłam. Interesuje mnie też, w jakim okresie ów prostak jest
                                                    lepszy niż pan, bo "natenczas" sugeruje, że jednak nie zawsze.

                                                    To jak wiarusik? Ten prostak to ty?
                                                  • wiarusik Re: Wiarusik 13.04.08, 21:57
                                                    Interpretuj to sobie jak chcesz.
                                                    Do brzegu,bo odpływasz od tematu;)
                                                  • kochanica-francuza Re: Wiarusik 13.04.08, 21:59
                                                    wiarusik napisała:

                                                    > Interpretuj to sobie jak chcesz.

                                                    Wykręcasz się.

                                                    > Do brzegu,bo odpływasz od tematu;)

                                                    Rozkazywać to ty możesz karaluchom w swoim zsypie na śmieci.


                                                    A na tym brzegu co? Wiarusik? To ja sobie popływam.
                                                  • wiarusik Re: Wiarusik 13.04.08, 22:02
                                                    Nie dostałaś czego chciałaś to rzucasz foremkami?
                                                    Normalnie jak rozpieszczone dziecko z piaskownicy:P
                                                  • kochanica-francuza Re: Wiarusik 13.04.08, 22:13
                                                    wiarusik napisała:

                                                    > Nie dostałaś czego chciałaś to rzucasz foremkami?

                                                    Masz jakieś wizje? Nie ćpaj tyle!


                                                  • kochanica-francuza Re: Wiarusik 13.04.08, 22:14
                                                    wiarusik napisała:

                                                    > Nie dostałaś czego chciałaś to rzucasz foremkami?

                                                    Jakimi foremkami? Wiarusik, dziecko, o czym ty mówisz?
                                                  • wiarusik Re: Wiarusik 14.04.08, 02:18
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Jakimi foremkami? Wiarusik, dziecko, o czym ty mówisz?

                                                    Może nie jesteś najinteligentniejsza,ale i tak wiesz o czym
                                                    mówię.Mam taką nadzieję...
                                  • pavvka Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:20
                                    kochanica-francuza napisała:

                                    > No cóż, skoro nie znosisz bab, zostaje chłop. Tertium non datur.

                                    A właśnie, że datur. Można zostać dziewicem - konsekrowanym lub nie.
                                    • kochanica-francuza Re: Eeee, żadna nowość. 13.04.08, 21:31
                                      pavvka napisał:

                                      > kochanica-francuza napisała:
                                      >
                                      > > No cóż, skoro nie znosisz bab, zostaje chłop. Tertium non datur.
                                      >
                                      > A właśnie, że datur. Można zostać dziewicem - konsekrowanym lub nie.

                                      No to już mamy cztery opcje!
                        • karolana Re: Eeee, żadna nowość. 15.04.08, 22:06
                          > Tylko że mówi tak zapewne dlatego,bo tego nie przeżyła.

                          No i jak kula w płot :P
                          Mój były mąż zdradził mnie (owocnie zresztą), a ja mimo wszystko chciałabym żeby
                          Ona zarabiała dużo, dużo więcej niż zarabia, ponieważ wykonuje ciężką pracę i
                          zwyczajnie należy Jej się godziwe wynagrodzenie.
                          No i?
                    • karolana Re: Eeee, żadna nowość. 15.04.08, 22:07
                      > Jakaś Ty dobroduszna chrześcijanka.

                      Pudło, nie jestem chrześcijanką. Ani Żydówką, ani muzułmanką, ani buddystką :)
    • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 13.04.08, 20:02
      Jest to temat rzeka,więc liczę że wątek będzie miał conajmniej 100
      postów.
    • senta.fa Przepraszam za wścibskość. 13.04.08, 20:14
      > Jestem mizoginem.

      Przepraszam za wścibskość, ale czym konkretnie się to objawia?
      • wiarusik Re: Przepraszam za wścibskość. 13.04.08, 20:19
        Nielubieniem płci przeciwnej.
        • senta.fa No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:22
          No tyle to wiem z definicji. Ale, jak Ci wiadomo, niechęć do ludzi może się objawiać na wiele sposobów. Nie wiem, robisz na przykład coś, żeby dać upust swoim negatywnym emocjom? Weźmy przykład antysemityzmu: jeden będzie sobie wygadywał bzdury na forum, drugi weźmie raczej kamień. Wiesz o co chodzi...
          • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:32
            Jest wiele rzeczy,ale opowiem o jednej.
            Jeszcze jakiś czas temu pracowałem przy sprzątaniu w hotelu.Moim
            zadaniem były też m.in. żeńskie toalety(pracownicze i gościnne).
            Innego by to pewnie podniecało,ale ja zawsze mało nie puszczałem
            pawia,a twarz krzywiłem jak po soku z cytryny,kiedy to musiałem
            opróżniać kosze z podpasek,tamponów i wkładek.
            Wystarczyło podnieść tylko klapę i już...
            Tego smrodu śledzia nie zapomnę do końca życia.
            • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:40
              wiarusik napisała:

              > Jest wiele rzeczy,ale opowiem o jednej.
              > Jeszcze jakiś czas temu pracowałem przy sprzątaniu w hotelu.Moim
              > zadaniem były też m.in. żeńskie toalety(pracownicze i gościnne).
              > Innego by to pewnie podniecało,ale ja zawsze mało nie puszczałem
              > pawia,a twarz krzywiłem jak po soku z cytryny,kiedy to musiałem
              > opróżniać kosze z podpasek,tamponów i wkładek.

              Zatem proponujesz, żebyśmy tego nie używały? Czy może wrzucały do klopa,
              powodując jego zapchanie?
              • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:44
                Możecie to brać ze sobą i wyrzucać do dużego śmietnika,opróżnianego
                za pomocą podajnika śmieciarki.
                Zresztą nie wiem co.Nabawiłem się traumy i koniec.
                • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:48
                  wiarusik napisała:

                  > Możecie to brać ze sobą i wyrzucać do dużego śmietnika,opróżnianego
                  > za pomocą podajnika śmieciarki.

                  OK, postawcie taki w klopie.



                  > Zresztą nie wiem co.Nabawiłem się traumy i koniec.

                  Idź do terapeuty. Sobie pomożesz i podniesiesz PKB.
                • dzikowy Re: No tyle to wiem z definicji. 14.04.08, 01:21
                  Żałuję, że wcześniej napisałem trzy przykłady, bo problem jak się okazuje
                  problem jest na innej płaszczyźnie i światopoglądowo tego nie przeskoczysz.
                  Jeżeli niechęć do kobiet (czy w tym wypadku "samic", bo nie piszesz jaki jest
                  Twój stosunek do kobiet jako osób) Ci przeszkadza, to dobrze rokuje, ale chyba
                  bez specjalisty się nie obejdzie.
            • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:41
              hm, miesiączka przynajmniej jest zjawiskiem nieuniknionym, natomiast ja do końca
              życia nie zapomnę smrodu niemytych chłopów w autobusach i tramwajach.
              • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:45
                Kloszardzice i stare mohery lepiej nie pachną.
                • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:50
                  wiarusik napisała:

                  > Kloszardzice i stare mohery lepiej nie pachną.

                  Ale ja nie mówię o kloszardach, czyli bezdomnych, bo akurat jak bezdomny
                  śmierdzi to nie jego wina. Mówię o tzw. normalnych obywatelach.

                  Co zaś do starych moherów, nie zauważyłam związku między światopoglądem a
                  zapachem. Masz wyraźną obsesję na tle starych kobiet.
            • karolana Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:45
              > Jest wiele rzeczy,ale opowiem o jednej.
              > Jeszcze jakiś czas temu pracowałem przy sprzątaniu w hotelu.Moim
              > zadaniem były też m.in. żeńskie toalety(pracownicze i gościnne).
              > Innego by to pewnie podniecało,ale ja zawsze mało nie puszczałem
              > pawia,a twarz krzywiłem jak po soku z cytryny,kiedy to musiałem
              > opróżniać kosze z podpasek,tamponów i wkładek.
              > Wystarczyło podnieść tylko klapę i już...
              > Tego smrodu śledzia nie zapomnę do końca życia.

              Eee czyli nie lubisz kobiet ponieważ miesiączkują? Hmmmm myślę, że nadaje się to
              do leczenia psychiatrycznego ^^
              • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 20:54
                Raczej tego,że od nich wtedy wania.
                • bene_gesserit Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:05
                  Mozesz swoje uczucia do kobiet, ktore jednak pewnie masz, bo nie
                  jests homo (chyba, ze jestes) skupic na tych, ktore nie
                  miesiaczkuja. Czyli zostac pedofilem albo gerontofilem.
                  • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:08
                    To zróbcie tak,by pedofilia nie była karalna i nielegalna.
                    • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:09
                      wiarusik napisała:

                      > To zróbcie tak,by pedofilia nie była karalna i nielegalna.
                      >
                      Wy, czyli kto?
                      • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:11
                        Awangarda kobiecości,czyli feministki;)
                        • kochanica-francuza Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:13
                          wiarusik napisała:

                          > Awangarda kobiecości,czyli feministki;)

                          A dlaczego my? Skoro ci na tym zależy, zbierz 100 000 podpisów i zgłoś ustawę
                          obywatelską.
                          • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:18
                            Nie powiedziałem,że mi na tym zależy;)
                            To WY podałyście najprostrze rozwiązanie problemu,nie licząc się z
                            przykrymi konsekwencjami dla dziewczynek.
                            Zadziałałyście teraz na ich szkodę.I to kto?Przedstawicielki TEJ
                            SAMEJ PŁCI.
                            • bene_gesserit Re: No tyle to wiem z definicji. 14.04.08, 01:02
                              Rozumiem, ze praca cie tak wyczerpuje intelektualnie, ze masz
                              problemy z mysleniem. To, co wziales za propozycje rozwiazania
                              problemu bylo w istocie ironia. Wlasnie dlatego, ze pedofilia jest
                              karalna. Kreca cie niemiesiaczkujace dziewczynki? Jedenastolatki?
                              Siedmiolatki? Niemowleta?

                              Nikt, zboczku, zamierza ani zmieniac prawa, ani sie o to ubiegac.
                              Zajmij sie paniami w wieku wlasnej babci albo kolegami. Sprzatasz
                              tez meskie kibelki? No to masz po drodze.
                              • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 14.04.08, 02:13
                                bene,ty infantyle "coś"...
                                Wejdź do klozeta i pociągnij za spłuczkę,może ci przejdzie.
                                • bene_gesserit Re: No tyle to wiem z definicji. 14.04.08, 02:42
                                  Sam jestes 'infantyle'.
                • piekielnica1 Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:09
                  A ja kiedys wpadlam na chwile do szpitalnej pralni, gdzie akurat
                  sortowano do prania ubrania lekarskie.
                  Wiesz jak smierdza i wygladaj zafajdane sperma lekarskie spodnie?
                  • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:11
                    A dlaczego spermą?
                    • piekielnica1 Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:33
                      bo miewaja ejakulacje badajac pacjentki i ogladajac pielegniarki
                      • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:36
                        Natomiast pielęgniarki i pacjentki w ogóle nie wydzielają wydzielin
                        na widok przystojnego lekarza,tak?
                      • pavvka Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:37
                        piekielnica1 napisała:

                        > bo miewaja ejakulacje badajac pacjentki i ogladajac pielegniarki

                        Wszyscy?
                        • piekielnica1 Re: No tyle to wiem z definicji. 13.04.08, 21:43
                          Nie, tak jak nie wszystkie kobiety korzystajace z hotelowych toalet
                          wrzucaja tam podpaski.
                • karolana Re: No tyle to wiem z definicji. 15.04.08, 22:09

                  > Raczej tego,że od nich wtedy wania.

                  Od Ciebie też jak sie spocisz, a jak masz infekcję gardła albo problemy
                  gastryczne jedzie Ci z ryja :P No i?
                  • wiarusik Re: No tyle to wiem z definicji. 15.04.08, 22:49
                    Ale to jest taki specyficzny smród,którego słowa nie opiszą.
                    • karolana Re: No tyle to wiem z definicji. 16.04.08, 08:47
                      To jest smród psującej się krwi. I każda z kobiet korzystających z publicznych
                      toalet go zna. Uwierz, nas też on nie zachwyca. Ale w dalszym ciągu jest to
                      argument, który kwalifikuje Cię do leczenia.
    • senta.fa Masz w ramach terapii. 13.04.08, 21:36
      Masz w ramach terapii.

      youtube.com/watch?v=QDDjvJIK4UM
      • pavvka Re: Masz w ramach terapii. 13.04.08, 21:37
        A Katie Melua nie miewa miesiączki?
        • senta.fa He he. Pewnie miewa. :) 13.04.08, 21:41
          He he. Pewnie miewa. :) Ale terapia polega na tym właśnie, żeby się Wiarusik zaczął skupiać na innych rzeczach.
          • wiarusik Re: He he. Pewnie miewa. :) 13.04.08, 21:43
            Skupiłem się na berecie,bo nosi faktycznie ogromny.
            • wiarusik Re: He he. Pewnie miewa. :) 13.04.08, 21:44
              Ciekawe jakby wyglądała nago,tylko w samym berecie?
      • wiarusik Re: Masz w ramach terapii. 13.04.08, 21:39
        Ma beret jak feministka,ale to ciągle nie działa.
        • kochanica-francuza Jaki beret jak feministka? 13.04.08, 21:40
          Berety tak w ogóle są jednym z symboli Francji...
          • wiarusik Re: Jaki beret jak feministka? 13.04.08, 21:42
            I Che Guevary.
            Jak wojująca feministka.Rebel.
            • senta.fa Ha ha :D Żeby skojarzyć Katie Meluę z Che to... 13.04.08, 21:45
              Ha ha :D Chyba jest gorzej z Tobą, niż myślałem. Żeby skojarzyć Katie Meluę z
              Che Guevarą to naprawdę trzeba być zdolnym. :D
            • kochanica-francuza Re: Jaki beret jak feministka? 13.04.08, 21:48
              wiarusik napisała:

              > I Che Guevary.
              > Jak wojująca feministka.Rebel.

              co rebel? rebel to taka linia ciuchów firmy americanos, z wojowaniem nie ma nic
              wspólnego, no chyba że z wojowaniem o pieniądze klientów.
          • pavvka Re: Jaki beret jak feministka? 13.04.08, 21:49
            To tu macie jeszcze jeden teledysk z beretem do kompletu:
            youtube.com/watch?v=g1lzCzKyn48
        • senta.fa A Edyta Górniak może zadziała? 13.04.08, 21:43
          A Edyta Górniak może zadziała?

          youtube.com/watch?v=aJm3FtgJ70M
          Masz! Ten numer to naprawdę wali o glebę. :) W każdym razie mnie - tak!
          • wiarusik Re: A Edyta Górniak może zadziała? 13.04.08, 21:45
            Nawet nie otwieram,bo z góry mówię że Edyta nie działa na mnie.
    • gotlama Re: Jestem mizoginem. 13.04.08, 22:46
      Statystycznie - mniejsze prawdopodobieństwo upośledzenia zarówno umysłowego jak
      i fizycznego.
    • bene_gesserit Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 01:03
      Swoja droga, tego chyba jeszcze na liscie nie bylo - starej jak
      swiat koncepcji kobiety jako istoty nieczystej, bo krwawiacej.
      • dzikowy Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 01:29
        Znalazłem na przystanku jakieś czasopismo kryminalne - Kobrę, czy innego
        Detektywa? Nie miało okładki. Niemniej był w nim artykuł pisany prawdopodobnie
        przez seksuologa (podawane konkretne przypadki) o osobach, które nie podejmują
        kontaktów seksualnych między innymi z powodu patologicznego wychowania córki
        przez matkę, która wciąż wmawiała, że koledzy to jakieś zwierzęta czyhające na
        cnotę, zatem nie można się do nich odezwać, czy przedwczesny wytrysk przy
        pierwszym kontakcie, o którym partnerka opowiedziała znajomym w szkole. Z czasem
        niechęć seksualna rozciągnęła się także na pozostałe sfery kontaktów. Wiem, że
        Freud to przeżytek, ale ja bym w dzieciństwie poszukał.

        Dr Depko - mój idol - uważa, że bez udanego seksu nie ma udanego życia. I ja się
        z nim zgadzam.
        • bene_gesserit Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 01:59
          Tak - tez sie zgadzam. Postawa autora watku swiadczy o jakiejs
          fiksacji na bardzo wczesnym stopniu rozwoju. Cos jakby
          pisal 'brzydze sie seibie, bo robie smierdzace kupy, i ludzi tez
          sie brzydze, bo ich kupy tez smierdza'. I odkryciem tym w wieku lat
          dwudziestu paru dzielil sie z ludzkoscia publicznie.

          Ciekawe, czy kolegom z pracy tez opowiada o swojej niecheci do
          kobiet.
          • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:16
            Kibel i kupa-twoje ulubione słowa.Freud coś by o tym powiedział,he
            he.
            • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:19
              Widzę, że faktycznie masz poważne problemy. ;D
              • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:24
                Co Ci mam powiedzieć?
                Życie;P
                • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:27
                  Nie wiem co masz powiedzieć. Ale mizogin przesiadujący na forach
                  kobiecych, kupy się nie trzyma. Może ci się nazewnictwo pomyliło i w
                  rzeczywistości masz inny problem.? ;D
                  • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:29
                    Kupy?
                    W jakim sensie?
                    • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:32
                      Kupy, po prostu kupy, czyli, że nie ma tam spójności. Czyżbyś znowu
                      miał jakies toaletowe skojarzenia? ;D
                      • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:37
                        Tak się jakoś od bene zaraziłem.
                        • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:43
                          Jak cię tak wszystko brzydzi, to może faktycznie jakaś terapia nie
                          byłaby głupia. Na początek bym sugerowała zakup psa. Sprzątanie po
                          nim i wyciąganie mu z pyska wszystkiego co znajdzie, uleczy każdego
                          z obrzydliwości. ;D
                          • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:46
                            Wątpię.
                            Myślałem raczej o tym,by przedstawicielka płci przeciwnej usiadła mi
                            na twarzy.Wiesz,taki quasi inchalator.
                            • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:48
                              Klin klinem?
                              • dzikowy Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:51
                                A tak w ogóle, to poza zapachem masz jakieś "ale" do kobiet? Bo komplikowanie
                                prostych spraw to raczej domena pewnych osób bez względu na płeć?
                                • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:53
                                  Mam sporo "ale".
                                  Ale skupię się narazie na jednym,by nie robić sobie bajzlu w głowie.
                              • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:51
                                Coś w tym rodzaju.
                                Oczywiście wyrywałbym się,więc asystentka musiałaby mnie nie
                                wiem...albo ścisnąć nogami,albo związać.
                                • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:54
                                  Małe sado maso z osobą o obfitych kształtach?
                                  • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 02:57
                                    Chodzi mi głównie o leczenie.
                                    Nie musi być obfita,ale kobieta posturniejsza nie da się tak łatwo
                                    zrzucić.
                                    • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 03:03
                                      Jesteś zwolennikiem terapii szokowych? ;D
                                      • wiarusik Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 03:09
                                        Bardzo się tego boję.
                                        Przeraża mnie sama myśl o widoku pupy zniżającej się ku mojej
                                        twarzy:\
                                        Ale mus to mus.Co mnie nie zabije,to mnie wzmocni.
                                        Dobranoc.
                                        Chyba czekają mnie koszmary senne...
                                        • bertrada Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 03:13
                                          Dobranoc. Ale faktyczie może nie być dobra. ;P
                          • pavvka Re: Jestem mizoginem. 14.04.08, 08:55
                            bertrada napisała:

                            > Na początek bym sugerowała zakup psa. Sprzątanie po
                            > nim i wyciąganie mu z pyska wszystkiego co znajdzie, uleczy
                            każdego
                            > z obrzydliwości. ;D

                            Albo opieka nad dzieckiem (nie musi zaraz być własne).
    • senta.fa 110 odpowiedzi. Nie ma jak zrobić prowokację, nie? 14.04.08, 02:56
      110 odpowiedzi. Nie ma jak zrobić prowokację, nie? :) Moje gratulacje, Wiarusik.
      • wiarusik Re: 110 odpowiedzi. Nie ma jak zrobić prowokację, 14.04.08, 02:58
        Oczywiście nie wiem o czym mówisz:)
      • bene_gesserit Re: 110 odpowiedzi. Nie ma jak zrobić prowokację, 14.04.08, 03:55
        Mowia, ze feministki to zle kobiety sa - a tu prosze, tyle
        bezinteresownej litosci dla jakiejs nieszczesnej ofiary losu,
        glodnej uwagi kobiet.
        • dzikowy Re: 110 odpowiedzi. Nie ma jak zrobić prowokację, 16.04.08, 01:19
          A ja to odebrałem inaczej. Żeby odpowiedzieć w miarę sensownie, muszę trochę
          wejść w skórę pytającego. Przyznam, że to było ciekawe doświadczenie dla
          miłośnika płci pięknej kiedy pięknej i roztropnej kiedy roztropnej.
    • 2_sara Re: Jestem mizoginem. 15.04.08, 22:59
      Jestem mizoandyczką i wcale,ale to wcale nie chcę tego zmienić:))
Pełna wersja