Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne prawa.

15.04.08, 01:54
"Feministki, które twierdzą, że chcą "nowej równości" z mężczyznami, w
rzeczywistości chcą odzyskać swoje pierwotne prawa."

To wypowiedź Desmonda Morrisa, zoologa i autora kilku ciekawych książek. Nie
wiem czy ktoś czytał najbardziej znaną "Nagą małpę"? Po zapoznaniu się z nią
spojrzałam na gatunek ludzki pod trochę innym kątem...

Desmond Morris uważa, że skoro kiedyś (dawno, dawno temu) mężczyźni zajmowali
się głównie polowaniami i ochroną granic, zaś kobiety organizacją codziennego
życia w centrum społeczności, to oznacza to, że dzisiejsza hierarchia pt.
mężczyźni to politycy i rządzący, jest wbrew wypracowanym przez tysiące lat
zdolnościom i skłonnościom.

"Kobiety powinny być liderami politycznymi, społecznymi i religijnymi. Byłyby
w tym lepsze od mężczyzn, bo są ostrożniejsze i nie popełniają głupich błędów.
Ponieważ działały na wielu polach, przystosowały się do wykonywania kilku
zadań jednocześnie"

A zatem feministki wcale nie są przeciwko "naturalnemu" porządkowi, jak lubią
głosić niektórzy. Wręcz przeciwnie - chcą przybliżyć ten naturalny porządek.

"Oddajcie nam nasze prawa!"

Ten okrzyk coś w sobie ma. :)


Aha, i na koniec nie wyobrażajcie sobie, że Morris wychwala tylko kobiety.
Mężczyźni według niego są lepszymi wynalazcami i artystami. Myślą innowacyjnie
(dzięki tym polowaniom :) ). I częściej tworzą wybitne dzieła.

Jeśli kogoś interesuje rozmowa z D. Morrisem to podaję link (niestety dostęp
płatny)
www.wprost.pl/ar/127653/Rzadzic-powinny-kobiety/?I=1321


    • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 02:06
      margot_may napisała:

      > "Feministki, które twierdzą, że chcą "nowej równości" z
      mężczyznami, w
      > rzeczywistości chcą odzyskać swoje pierwotne prawa."
      >
      > To wypowiedź Desmonda Morrisa, zoologa i autora kilku ciekawych
      książek. Nie
      > wiem czy ktoś czytał najbardziej znaną "Nagą małpę"? Po
      zapoznaniu się z nią
      > spojrzałam na gatunek ludzki pod trochę innym kątem...
      >
      > Desmond Morris uważa, że skoro kiedyś (dawno, dawno temu)
      mężczyźni zajmowali
      > się głównie polowaniami i ochroną granic, zaś kobiety organizacją
      codziennego
      > życia w centrum społeczności, to oznacza to, że dzisiejsza
      hierarchia pt.
      > mężczyźni to politycy i rządzący, jest wbrew wypracowanym przez
      tysiące lat
      > zdolnościom i skłonnościom.

      O ile emancypacja i dazenie do uszanowania wartosci obu plci wydaje
      mi sie byc dazeniem rozsadnym, to jednak nie jestem w stanie
      zrozumiec tego typu rozumowania.
      W imie czego mielibysmy przywracac wspolczesnie porzadek
      neolityczny?

      > "Kobiety powinny być liderami politycznymi, społecznymi i
      religijnymi. Byłyby
      > w tym lepsze od mężczyzn, bo są ostrożniejsze i nie popełniają
      głupich błędów.
      > Ponieważ działały na wielu polach, przystosowały się do
      wykonywania kilku
      > zadań jednocześnie"

      Uhum. Stad juz tylko krok do motywowania roznych 'powinno
      sie' 'porzadkiem naturalnym' czy 'oczywista oczywistoscia'.

      > A zatem feministki wcale nie są przeciwko "naturalnemu"
      porządkowi, jak lubią
      > głosić niektórzy. Wręcz przeciwnie - chcą przybliżyć ten
      naturalny porządek.
      >
      > "Oddajcie nam nasze prawa!"
      >
      > Ten okrzyk coś w sobie ma. :)

      Nie wiem, nie wiem. Czy Morris postuluje tez powrot neolitycznej
      mody na bardziej konkretne sywetki? Moglby lobbowac razem z
      producentami czekolady np albo producentami cukru.

      > Aha, i na koniec nie wyobrażajcie sobie, że Morris wychwala tylko
      kobiety.
      > Mężczyźni według niego są lepszymi wynalazcami i artystami. Myślą
      innowacyjnie
      > (dzięki tym polowaniom :) ). I częściej tworzą wybitne dzieła.

      I wszystko dzieki polowaniom przed 15 tysiacami lat?
      Ide jutro na wiewiorki, moze po powrocie machne cos na miare
      Boznanskiej albo Lessing.

      > Jeśli kogoś interesuje rozmowa z D. Morrisem to podaję link
      (niestety dostęp
      > płatny)
      > www.wprost.pl/ar/127653/Rzadzic-powinny-kobiety/?I=1321

      Mi wystarcza cytaty. Zesz o jezu co za pokaz odpustowego jakiegos
      intelektu.
      • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 02:30
        > O ile emancypacja i dazenie do uszanowania wartosci obu plci wydaje
        > mi sie byc dazeniem rozsadnym, to jednak nie jestem w stanie
        > zrozumiec tego typu rozumowania.
        > W imie czego mielibysmy przywracac wspolczesnie porzadek
        > neolityczny?

        W imię dobrobytu? Ja np. uważam, że mężczyzna niech sie wykazuje, skoro musi,
        ale niech nie robi swojej autoprezentacji za pomocą gromadzenia władzy. Te
        wszystkie afery, korupcyjne interesy, samcze wspólnoty, nie wpływają dobrze na
        działanie struktur państwowych. I na rozwój państwa.

        >
        > Uhum. Stad juz tylko krok do motywowania roznych 'powinno
        > sie' 'porzadkiem naturalnym' czy 'oczywista oczywistoscia'.

        Ależ skąd wystarczy dodać słówko: statystycznie.

        > Mi wystarcza cytaty. Zesz o jezu co za pokaz odpustowego jakiegos
        > intelektu.

        Być może nie staje mi umiejętności, by streścić główne tezy Morrisa i nie zrobić
        z niego przy okazji głupka. :)

        Ale tak na serio. Podoba mi sie po prostu stwierdzenie, iż piewcy naturalnego
        porządku strzelają sobie samobója.
        • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 03:17
          margot_may napisała:

          > W imię dobrobytu?

          To znaczy jak - zakladamy, ze kobieta tego dobrobytu nie wypracuje?

          > Ja np. uważam, że mężczyzna niech sie wykazuje, skoro musi,

          Jesli musi, to dlatego, ze taki jest wymog kultury, w ktorej
          zyjemy. Znam zreszta paru mezczyn, ktorzy to maja w nosie albo i
          glebiej.

          > ale niech nie robi swojej autoprezentacji za pomocą gromadzenia
          władzy. Te
          > wszystkie afery, korupcyjne interesy, samcze wspólnoty, nie
          wpływają dobrze na
          > działanie struktur państwowych. I na rozwój państwa.

          Mhm.
          Kobiety nie sa zdolne do niekompetencji?
          W takim razie nie jestem kobieta.

          > > Uhum. Stad juz tylko krok do motywowania roznych 'powinno
          > > sie' 'porzadkiem naturalnym' czy 'oczywista oczywistoscia'.
          >
          > Ależ skąd wystarczy dodać słówko: statystycznie.

          Statystycznie ja i biurko, przy ktorym siedze, mamy po trzy nogi.

          > Być może nie staje mi umiejętności, by streścić główne tezy
          Morrisa i nie zrobi
          > ć
          > z niego przy okazji głupka. :)
          >
          > Ale tak na serio. Podoba mi sie po prostu stwierdzenie, iż piewcy
          naturalnego
          > porządku strzelają sobie samobója.

          To by bylo zabawne, ale.
          Uprzedzenia w psychologii i socjologii moga byc rowniez pozytywne.
          I takim pozytywnym uprzedzeniem jest przekonanie, ze kobiety
          powinny np zajac miejsca mezczyzn w hierarchiach religijnych, bo by
          im to po prostu lepiej szlo (tego chce Morris, tak?).
          Tyle ze podazajac ta sciezka musielibysmy sie natknac predzej czy
          pozniej na inne konsekwencje 'naturalnej' perspektywy: 'jestes
          kobieta, wiec jestes lepsza w x, dlatego zapomnij o y'.
          Tym samym wracamy do retoryki naszych szanownych pojawiajacych sie
          tu regularnie gosci z ich 'baby to sie do prowadzenia samochodu nie
          nadaja, a w ogole to maja piemesy, wiec to wariatki, niech sie
          lepiej domem zajma'.
          Nawet, jesli ogranicznie wyboru jest - nie wiem - pochlebne? to to
          jest nadal ograniczenie wyboru, nie przyjecie do swiadomosci faktu,
          ze ludzie powinni miec prawo do tego, co _im_ sie wydaje dla nich
          najlepsze.
          • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 13:55


            > To znaczy jak - zakladamy, ze kobieta tego dobrobytu nie wypracuje?

            Zakładamy, że kobiecie będzie łatwiej go wypracować.

            > Jesli musi, to dlatego, ze taki jest wymog kultury, w ktorej
            > zyjemy. Znam zreszta paru mezczyn, ktorzy to maja w nosie albo i
            > glebiej.

            To nie jest wymóg kultury tylko biologii. Nie sądzę, żeby jakaś kobieta chciała się wiązać z fajtłapą. A trzeba przecież jakoś okazać, że nie jest się fajtłapą i niemotą.

            > > ale niech nie robi swojej autoprezentacji za pomocą gromadzenia
            > władzy. Te
            > > wszystkie afery, korupcyjne interesy, samcze wspólnoty, nie
            > wpływają dobrze na
            > > działanie struktur państwowych. I na rozwój państwa.
            >
            > Mhm.
            > Kobiety nie sa zdolne do niekompetencji?
            > W takim razie nie jestem kobieta.

            Nie, statystycznie kobiety mniej angażyją sie w działania kryminogenne.

            > Statystycznie ja i biurko, przy ktorym siedze, mamy po trzy nogi.

            No to odkryłaś Amerykę. Nie wiesz, że statystykę stosuje się podając informację o ogóle, a nie o jednostkach...?

            >
            > To by bylo zabawne, ale.
            > Uprzedzenia w psychologii i socjologii moga byc rowniez pozytywne.
            > I takim pozytywnym uprzedzeniem jest przekonanie, ze kobiety
            > powinny np zajac miejsca mezczyzn w hierarchiach religijnych, bo by
            > im to po prostu lepiej szlo (tego chce Morris, tak?).
            > Tyle ze podazajac ta sciezka musielibysmy sie natknac predzej czy
            > pozniej na inne konsekwencje 'naturalnej' perspektywy: 'jestes
            > kobieta, wiec jestes lepsza w x, dlatego zapomnij o y'.
            > Tym samym wracamy do retoryki naszych szanownych pojawiajacych sie
            > tu regularnie gosci z ich 'baby to sie do prowadzenia samochodu nie
            > nadaja, a w ogole to maja piemesy, wiec to wariatki, niech sie
            > lepiej domem zajma'.
            > Nawet, jesli ogranicznie wyboru jest - nie wiem - pochlebne? to to
            > jest nadal ograniczenie wyboru, nie przyjecie do swiadomosci faktu,
            > ze ludzie powinni miec prawo do tego, co _im_ sie wydaje dla nich
            > najlepsze.
            >
            No dobrze, ale co wspólnego stereotypy maja z socjobiologią? Przecież ta dziedzina nauki zakładając, że są różnice statystyczne pomiędzy kobietami i mężczyznami, jednocześnie przyjmuje, że rozwój płodowy i rozwój we wczesnym dzieciństwie, który definiuje predyspozycje i zdolności nie przebiega tak samo u każdej dziewczynki i każdego chłopca, czyli że mogą oni odbiegać znacznie o średniej statystycznej swojej płci.
          • takete_malouma Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 17.04.08, 11:52
            > > Ja np. uważam, że mężczyzna niech sie wykazuje, skoro musi,
            >
            > Jesli musi, to dlatego, ze taki jest wymog kultury, w ktorej
            > zyjemy.

            Przede wszystkim taki jest wymóg kobiet.
            • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 17.04.08, 14:20
              To prawda. Ale nie możemy robić kobiet odpowiedzialnymi za postępowanie
              mężczyzn. Tak jak nie możemy robić z kobiet, które skupiają się wyłącznie na
              swojej autoprezentacji, na wyglądzie ładnym i ponętnym, ofiar wymogu mężczyzn.
              Każda jednostka sama odpowiada za swoje zachowanie.
              Możemy tylko, bo ja wiem, psioczyć na trendy w kulturze.
              • takete_malouma Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 17.04.08, 15:26
                margot_may napisała:

                > To prawda. Ale nie możemy robić kobiet odpowiedzialnymi
                > za postępowanie mężczyzn. Tak jak nie możemy robić z
                > kobiet, które skupiają się wyłącznie na swojej
                > autoprezentacji, na wyglądzie ładnym i ponętnym,
                > ofiar wymogu mężczyzn.

                Nie, NIE TAK JAK, bo sytuacja mężczyzn i kobiet na "rynku" seksu i związków jest MOCNO nie taka sama. Szanse wyłamującej się kobiety jedynie się obniżają. Szanse wyłamującego się mężczyzny spadają praktycznie do zera.
                • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 17.04.08, 23:03
                  Jasne, bo gruba, szpetna i stara ma tylko dorobinę mniejsze szanse na
                  znalezienie partnera niż szczupła, piękna i młoda.
                  • takete_malouma Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 18.04.08, 00:05
                    margot_may napisała:

                    > Jasne, bo gruba, szpetna i stara ma tylko dorobinę mniejsze
                    > szanse na znalezienie partnera niż szczupła, piękna i młoda.

                    Podmieniasz przedmiot dyskusji.
                    • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 18.04.08, 00:14
                      Nie, twierdzę, że nie ma prawdy w tym, co mówisz. Kobiety tak samo jak mężczyźni
                      mają małe szanse na znalezienie partnera, jeśli nie są atrakcyjne dla płci
                      przeciwnej.
                      • takete_malouma Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 04:47
                        margot_may napisała:

                        > Nie, twierdzę, że nie ma prawdy w tym, co mówisz. Kobiety tak
                        > samo jak mężczyźn i mają małe szanse na znalezienie partnera,
                        > jeśli nie są atrakcyjne dla płci przeciwnej.

                        A jednak podmieniasz przedmiot dyskusji. Nie mówiliśmy o kobietach w najniższym przedziale atrakcyjności, tylko o takich, które wyglądają w miarę OK i nie stają na rzęsach, by wyglądać tip-top. Oczywiście, że ludzie superatrakcyjni nie mają żadnych problemów ze znalezieniem partnera i oczywiście, że ludzie supernieatrakcyjni nie mają żadnej szansy, bez względu na płeć. Różnica, i to gigantyczna, dotyczy przedziałów środkowych. Kobieta, która jest atrakcyjniejsza od połowy kobiet, jest w znacznie lepszej sytuacji niż mężczyzna, który jest atrakcyjniejszy od połowy mężczyzn.
                        • kocia_noga Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 09:04
                          takete_malouma napisał:

                          Kobieta, która jest atrakcyjniejsza od poło
                          > wy kobiet, jest w znacznie lepszej sytuacji niż mężczyzna, który
                          jest atrakcyjn
                          > iejszy od połowy mężczyzn.
                          >

                          Wymysliłes to sobie sam?


                          Kolejny fenomen, który można było zaobserwować już kilkadziesiąt lat
                          temu, to migracja kobiet ze wsi do miast. Już w latach 70. pojawił
                          się problem, jak znaleźć żonę dla rolnika. Tak więc mamy do
                          czynienia z polaryzacją: jest duża grupa atrakcyjnych, samotnych
                          kobiet i grupa samotnych mężczyzn, bardzo nieatrakcyjnych dla tych
                          kobiet. I te dwa światy nigdy się nie spotkają.


                          www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=1950
                          • rozczochrany_jelonek Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 09:33
                            jest duża grupa atrakcyjnych, samotnych
                            > kobiet

                            a można wiedzieć gdzie ta grupa się znajduje ? :) zacznę częściej tam bywać :)

                            a poza tym, fakt że one są samotne chyba nie świadczy o tym że są takie atrakcyjne.
                        • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 11:52
                          takete_malouma napisał:


                          > na, dotyczy przedziałów środkowych. Kobieta, która jest
                          atrakcyjniejsza od poło
                          > wy kobiet, jest w znacznie lepszej sytuacji niż mężczyzna, który
                          jest atrakcyjn
                          > iejszy od połowy mężczyzn.

                          To ciekawy poglad, ale zeby go ktokolwiek traktowal jak argument,
                          musisz go jeszcze udowodnic.
                        • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 13:45
                          Uważasz, że mężczyzna, który jest atrakcyjniejszy od połowy mężczyzn pod
                          względem autoprezentacji nie ma takich szans na znalezienie partnera jak
                          kobieta? Skoro jest atrakcyjniejszy od połowy mężczyzn, to nie wiem co musi
                          mieć. Pewnie dobrze płatną, stałą pracę- zaradny, możliwości awansu- pnie się na
                          szczyt, dom, samochód- podwaliny pod rodzinę, no i pewnie jest inteligentny itp.
                          I ten facet miałby problemy ze znalezieniem partnerki? Kpisz czy o drogę pytasz?
                • kocia_noga Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 18.04.08, 09:35
                  takete_malouma napisał:


                  > Nie, NIE TAK JAK, bo sytuacja mężczyzn i kobiet na "rynku" seksu i
                  związków jes
                  > t MOCNO nie taka sama. Szanse wyłamującej się kobiety jedynie się
                  obniżają. Sza
                  > nse wyłamującego się mężczyzny spadają praktycznie do zera.
                  >

                  Bzdury.Oczywiście oglądasz świat przez wąskie okienko swoich
                  doświadczeń.Weź i przeczytaj swoją sygnaturkę kilka razy, może
                  dotrze cokolwiek.Egotyzm zawęża ogląd, ale nowe doświadczenia
                  poszerzają.Przejdź się po różnych forach i poczytaj, popytaj,
                  pogadaj,oczywiście jeśli znajdzie się ktos kto opowie szczerze
                  kolesiowi ziejącemu wrogością.
            • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 18.04.08, 00:19
              takete_malouma napisał:

              > > > Ja np. uważam, że mężczyzna niech sie wykazuje, skoro musi,
              > >
              > > Jesli musi, to dlatego, ze taki jest wymog kultury, w ktorej
              > > zyjemy.
              >
              > Przede wszystkim taki jest wymóg kobiet.

              Tak, kobiety urodzily patriarchalna kulture i teraz nia katuja
              mezczyzn ku swojej wielkiej satysfakcji. Jeszcze cos dodaj o spisku
              kobiet, ktory ma na celu wyginiecie wszystkich facetow, bo o tym
              tez lubisz.
              • takete_malouma Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 22:22
                bene_gesserit napisała:

                > Jeszcze cos dodaj o spisku kobiet, ktory ma na celu
                > wyginiecie wszystkich facetow, bo o tym tez lubisz.

                Łżesz.
      • six_a Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 20:55
        >Moglby lobbowac razem z producentami czekolady np albo producentami
        cukru
        to byłby powrót do baroku, w neolicie to korzonki chyba jakieś
        jadali i pieczeń, o ile akurat było co upiec. poza tym biegali, co
        mi przypomina, żeby Was zaprosić:
        www.sciezkibiegowe.pl
        • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 20:57
          Prawda to - tak zapewne wygladala rzeczywistosc. Ale tluste bylo
          ladne, sadzac po znalezisku z Willendorfu, zreszta nie tylko
          stamtad.
    • rozczochrany_jelonek Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 10:51
      wszystko jest na swoim miejscu ;) tylko metoda 'polowania' ewoluowała :)
      • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 11:09
        Nie do konca.
        W kazdym kraju co ktoras kobieta zarabia lepiej od swojego faceta
        np.
        Albo - niektorym panom znudzilo sie polowanie i chcieliby troche
        czasu spedzac z dziecmi.
        A innym z kolei sie wojsko nie podoba. Itd.
        Ale tak - niektorych forumowiczow latwo sobie wyobrazic w neolicie.
        • rozczochrany_jelonek Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 20:09
          > W kazdym kraju co ktoras kobieta zarabia lepiej od swojego faceta
          > np.

          ale przecież dawno dawno temu, zdarzało się chyba tak że to zwierzak wracał z
          polowania z mężczyzną w pysku, a jagody i poziomki wracały do obozowiska z
          kobietą ;)

          > Ale tak - niektorych forumowiczow latwo sobie wyobrazic w neolicie.

          a konkretnie których forumowiczów ? :)
    • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 15.04.08, 21:17
      Ale bzdet. Powrót do neolitu...trza dzidę przyszykować :)
    • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 14:50
      Większych bzdur nie słyszałam jak żyję. No może poza teorią spiskową
      dziejów i porwaniach przez UFO.

      Według najnowszych badań, broń jest wynalazkiem typowo kobiecym.
      Były słabsze fizycznie i musiały sie zacząć czymś protezować, żeby
      przetrwać w starciu z mężczyznami. Podobnie jak pieniądze. Łatwiej
      je schować i uchronić przed rabunkiem. A to świadczy o kreatywności
      i zdolnościach twórczych.

      Podział ról społecznych, nawet w neolicie jest wytworem sztucznym,
      nieuwarunkowanym biologicznie. Konieczność i warunki środowiska
      zmusiły ludzi do takiego a nie innego podziału obowiązków. A, że
      człek zawsze był szczwany i umiał kombinować to wykombinował. Poza
      tym nikt nie wie jak wtedy ludzie żyli i z czego. Nawet współczesne
      ludy pierwotne żyją raczej ze zbieractwa niż łowiectwa, więc ten mit
      mężczyzny łowcy jest mocno podkoloryzowany. ;P Poza tym kto mógł, to
      przechodził na gospodarkę rolną. Bo bardziej rentowna.

      Ludzki gatunek powstał w okolicach epoki lodowcowej albo i wcześniej
      i długo nie tworzył żadnych zorganizowanych społeczności, nie mówiąc
      o cywilizacjach. Żyli sobie na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie.
      Dymorfizm płciowy zredukowany do atawistycznego minimum świadczy
      tylko o tym, że kobieta i mężczyzna wyewoluowali na równorzędnych
      partnerów, łączących się w pary na okres ciąży, porodu i tych
      miesięcy po porodzie, kiedy niemowle jest w stadium "embrionalnym".
      Tylko w tym czasie kobieta nie była w stanie sama sobie poradzić,
      bez uszczerbku na zdrowiu i życiu juniora. Potem wracała do
      normalnych zajęć jako singielka z w miarę samodzielnym dzieckiem.
      Gdzieś czytałam, że niektóre afrykanki karmią dzieci do 5 r.ż.
      Pewnie kobiety pierwotne, też tak robiły. A to oznacza, że dopiero,
      gdy junior miał 4 czy 5 lat, to zaczynały szukać następnego
      partnera. W między czasie musiały sobie radzić same na równi z
      mężczyznami i fakt, że to przetrwały obala wszelkie teorie
      dyskryminujące kobiety.
      • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 22:16
        bertrada napisała:

        > Większych bzdur nie słyszałam jak żyję. No może poza teorią
        spiskową
        > dziejów i porwaniach przez UFO.
        >
        > Według najnowszych badań, broń jest wynalazkiem typowo kobiecym.
        > Były słabsze fizycznie i musiały sie zacząć czymś protezować,
        żeby
        > przetrwać w starciu z mężczyznami. Podobnie jak pieniądze.
        Łatwiej
        > je schować i uchronić przed rabunkiem.

        A gdzie mozna o tym poczytac?

        > Podział ról społecznych, nawet w neolicie jest wytworem
        sztucznym,
        > nieuwarunkowanym biologicznie.

        Bo ja wiem?
        To kobiety zachodza w ciaze, rodza i karmia piersia.

        Poza
        > tym nikt nie wie jak wtedy ludzie żyli i z czego. Nawet
        współczesne
        > ludy pierwotne żyją raczej ze zbieractwa niż łowiectwa, więc ten
        mit
        > mężczyzny łowcy jest mocno podkoloryzowany.

        Skad czerpiesz te wiadomosci?

        > Poza tym kto mógł, to
        > przechodził na gospodarkę rolną. Bo bardziej rentowna.

        Ja sie nie bardzo na historii cywilizacji znam, ale rozwiniecie
        rolnictwa bylo pewnym etapem, do ktorego ludzkosc dochodzila
        dobrych paredziesiat tysiecy lat chyba? Rolnictwem koczownicy nie
        moga sie zajac, a homo byli koczownikami przez wiele stuleci.
        • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 23:13
          > > Według najnowszych badań, broń jest wynalazkiem typowo kobiecym.
          > > Były słabsze fizycznie i musiały sie zacząć czymś protezować,
          > żeby
          > > przetrwać w starciu z mężczyznami. Podobnie jak pieniądze.
          > >Łatwiej je schować i uchronić przed rabunkiem.

          > A gdzie mozna o tym poczytac?

          Nie wiem. Słyszałam o tym w telewizji. Chyba to były jakieś
          wiadomości. Brzmi logicznie i prawdopodobnie. ;D

          > > Podział ról społecznych, nawet w neolicie jest wytworem
          > sztucznym,
          > > nieuwarunkowanym biologicznie.
          >
          > Bo ja wiem?
          > To kobiety zachodza w ciaze, rodza i karmia piersia.

          Ale pisałam też o atawistycznym dymorfiźmie płciowym itp. Te
          informacje są na podstawie wykładu z antropologii na UJ. ;D

          > Poza
          > > tym nikt nie wie jak wtedy ludzie żyli i z czego. Nawet
          > współczesne
          > > ludy pierwotne żyją raczej ze zbieractwa niż łowiectwa, więc ten
          > mit
          > > mężczyzny łowcy jest mocno podkoloryzowany.
          >
          > Skad czerpiesz te wiadomosci?

          Z programów podróżniczych typu National Geografic. Czasem pokazują
          jakieś amazońskie czy afrykańskie plemiona, które żyją jak za
          dawnych lat. Ich dieta jest głównie owadzio roślinna.

          Ja sie nie bardzo na historii cywilizacji znam, ale rozwiniecie
          > rolnictwa bylo pewnym etapem, do ktorego ludzkosc dochodzila
          > dobrych paredziesiat tysiecy lat chyba? Rolnictwem koczownicy nie
          > moga sie zajac, a homo byli koczownikami przez wiele stuleci.

          Tak. I żyli sobie prawie jak szympansie stado. Niby spółka ale z
          mocno ograniczoną odpowiedzialnością. ;P Dopiero migracja na mniej
          zalesione nadrzeczne tereny wymusiła na nich współpracę i stworzenie
          społeczności. Ci którzy nie umieli sie dogadać z innymi nie przeżyli.
          • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 23:20
            bertrada napisała:

            > > > Według najnowszych badań, broń jest wynalazkiem typowo
            kobiecym.
            > > > Były słabsze fizycznie i musiały sie zacząć czymś protezować,
            > > żeby
            > > > przetrwać w starciu z mężczyznami. Podobnie jak pieniądze.
            > > >Łatwiej je schować i uchronić przed rabunkiem.
            >
            > > A gdzie mozna o tym poczytac?
            >
            > Nie wiem. Słyszałam o tym w telewizji. Chyba to były jakieś
            > wiadomości. Brzmi logicznie i prawdopodobnie. ;D

            Bez obrazy, ale to stek bzdur. Widac to nawet moim laickim okiem.

            >
            > > > Podział ról społecznych, nawet w neolicie jest wytworem
            > > sztucznym,
            > > > nieuwarunkowanym biologicznie.
            > >
            > > Bo ja wiem?
            > > To kobiety zachodza w ciaze, rodza i karmia piersia.
            >
            > Ale pisałam też o atawistycznym dymorfiźmie płciowym itp. Te
            > informacje są na podstawie wykładu z antropologii na UJ. ;D

            Tak, ale kobieta w zaawansowanej ciazy/w pologu/z malym dzieckiem
            jest dla plemienia obciazeniem, poniewaz jest niesamodzielna.

            > > Poza
            > > > tym nikt nie wie jak wtedy ludzie żyli i z czego. Nawet
            > > współczesne
            > > > ludy pierwotne żyją raczej ze zbieractwa niż łowiectwa, więc
            ten
            > > mit
            > > > mężczyzny łowcy jest mocno podkoloryzowany.
            > >
            > > Skad czerpiesz te wiadomosci?
            >
            > Z programów podróżniczych typu National Geografic. Czasem
            pokazują
            > jakieś amazońskie czy afrykańskie plemiona, które żyją jak za
            > dawnych lat. Ich dieta jest głównie owadzio roślinna.

            Mysle, ze to troche nieuprawnione przenosic tak wprost wiadomosci
            ze wspolczesnych programow NG kilkadziesiat tysiecy lat wstecz.
            Sprobuj sie wyzywic korzonkami i szarancza podczas epoki lodowcowej.
            A i koczowniczy tryb zycia wynikal stad, ze ludzie po prostu
            wybijali zwierzeta na jakims terenie i musieli poszukac nowych.

            > Ja sie nie bardzo na historii cywilizacji znam, ale rozwiniecie
            > > rolnictwa bylo pewnym etapem, do ktorego ludzkosc dochodzila
            > > dobrych paredziesiat tysiecy lat chyba? Rolnictwem koczownicy
            nie
            > > moga sie zajac, a homo byli koczownikami przez wiele stuleci.
            >
            > Tak. I żyli sobie prawie jak szympansie stado. Niby spółka ale z
            > mocno ograniczoną odpowiedzialnością. ;P Dopiero migracja na
            mniej
            > zalesione nadrzeczne tereny wymusiła na nich współpracę i
            stworzenie
            > społeczności. Ci którzy nie umieli sie dogadać z innymi nie
            przeżyli.

            A to jak sie ma do tematu to nie wiem. Zwlaszcza jesli chodzi o
            rozwoj rolnictwa.
            • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 00:09
              > Bez obrazy, ale to stek bzdur. Widac to nawet moim laickim okiem.

              Niekoniecznie. Mówili, że szympansice też chętniej od samców
              wymachują kijami. ;P Poszukaj sobie w necie o tym. Na pewno to
              gdzies musi być.

              > Tak, ale kobieta w zaawansowanej ciazy/w pologu/z malym dzieckiem
              > jest dla plemienia obciazeniem, poniewaz jest niesamodzielna.

              No to przecież mówiłam o okresowym łączeniu się w pary na czas
              ciąży, porodu i okresu, kiedy niemowlę jest w stanie "embrionalnym".
              Potem sie rozstawali. Ludziom po 2 latach mija chemia. To jest fakt
              dowiedziony naukowo. Z jakiegos powodu mija. Pewnie po to, żeby
              szukać sobie następnego partnera bo kilkamaścioro dzieci o tym samym
              składzie genetycznym to biologiczna patologia. ;P

              > Mysle, ze to troche nieuprawnione przenosic tak wprost wiadomosci
              > ze wspolczesnych programow NG kilkadziesiat tysiecy lat wstecz.
              > Sprobuj sie wyzywic korzonkami i szarancza podczas epoki
              lodowcowej.
              > A i koczowniczy tryb zycia wynikal stad, ze ludzie po prostu
              > wybijali zwierzeta na jakims terenie i musieli poszukac nowych.

              W epoce lodowcowej to żywili się najprawdopodobniej padliną.
              Koczownicy muszą raczej szukać nowych pastwisk dla zwierząt
              hodowlanych a nie nowej zwierzyny łownej. Zwierzyna łowna też
              migruje i chcąc sie tylko nią wyżywić wystarczy mieć jedno lokum i
              wysyłać mysliwych na polowania. Tak robią współcześni "pierwotni",
              co nie zmienia faktu, że jakby żywili sie tylko tym co upoluja to
              padli by z głodu. Nie ma żadnych dowodów na to, że pierwotni żyli z
              łowiectwa. Ślady mamutów w osadach równie dobrze mogą pochodzić z
              przywleczonej padliny.

              > A to jak sie ma do tematu to nie wiem. Zwlaszcza jesli chodzi o
              > rozwoj rolnictwa.

              Zmiana trybu życia wymusiła na ludziach wprowadzenie jakiś norm
              społecznych i kulturowych, które stały się podwaliną późniejszych
              stereotypów.
              • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 14:56
                bertrada napisała:

                > Niekoniecznie. Mówili, że szympansice też chętniej od samców
                > wymachują kijami. ;P Poszukaj sobie w necie o tym. Na pewno to
                > gdzies musi być.

                Nie mam zamiaru :)
                Istnieja rowniez badania, ktore dowiodly, ze mlode koczkodanice
                zielone chetniej bawia sie czerwonymi plastikowymi patelniami, a
                ich koledzy z kolei wola sie bawic autkami. Czy to oznacza, ze
                miejcem kobiety jest kuchnia, a mezczyzni powinni zajmowac sie
                samochodami?

                > No to przecież mówiłam o okresowym łączeniu się w pary na czas
                > ciąży, porodu i okresu, kiedy niemowlę jest w
                stanie "embrionalnym".
                > Potem sie rozstawali. Ludziom po 2 latach mija chemia. To jest
                fakt
                > dowiedziony naukowo. Z jakiegos powodu mija. Pewnie po to, żeby
                > szukać sobie następnego partnera bo kilkamaścioro dzieci o tym
                samym
                > składzie genetycznym to biologiczna patologia. ;P

                'Gdzies slyszalam', ze ludzie w epoce kamienia lupanego zyli nie
                dluzej, niz 30 lat. To troche podwaza twoja teorie - jesli kobieta
                rozpoczynala wspolzycie w wieku powiedzmy lat 15, to miala czas na
                urodzenie i wychowanie najwyzej trojki dzieci, a to za malo na
                zastepowanie pokolen, biorac pod uwage zwlaszcza wysoka
                smiertelnosc noworodkow.

                > W epoce lodowcowej to żywili się najprawdopodobniej padliną.
                > Koczownicy muszą raczej szukać nowych pastwisk dla zwierząt
                > hodowlanych a nie nowej zwierzyny łownej. Zwierzyna łowna też
                > migruje i chcąc sie tylko nią wyżywić wystarczy mieć jedno lokum
                i
                > wysyłać mysliwych na polowania. Tak robią
                współcześni "pierwotni",
                > co nie zmienia faktu, że jakby żywili sie tylko tym co upoluja to
                > padli by z głodu. Nie ma żadnych dowodów na to, że pierwotni żyli
                z
                > łowiectwa. Ślady mamutów w osadach równie dobrze mogą pochodzić z
                > przywleczonej padliny.

                A wlocznie sobie skrobali z nudow, jak nie bylo o czym porozmawiac
                przy ognisku :)
                Co nie zmienia faktu, ze od powstania czlowieka (250-200 tys lat
                temu) do wyksztalcenia cywilizacji rolniczych minelo jakby troche
                czasu.

                > > A to jak sie ma do tematu to nie wiem. Zwlaszcza jesli chodzi o
                > > rozwoj rolnictwa.
                >
                > Zmiana trybu życia wymusiła na ludziach wprowadzenie jakiś norm
                > społecznych i kulturowych, które stały się podwaliną późniejszych
                > stereotypów.

                No tak, ale nie o to chodzilo. Napisalas pare postow wczesniej,
                ze 'kto mógł, to przechodził na gospodarkę rolną', ale ludzie przez
                dlugie lata nie mogli przechodzic na gospodarke rolna, bo jej po
                prostu nie bylo. Sprawdzilam w Wiki - poczatki rolnictwa datuje
                się na neolit - 10 000 do 3 000 lat p. n. e. A historia gatunku
                homo sapiens to jakby nie patrzec kilkaset tysiecy lat wiecej.
                • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 21:33
                  > Istnieja rowniez badania, ktore dowiodly, ze mlode koczkodanice
                  > zielone chetniej bawia sie czerwonymi plastikowymi patelniami, a
                  > ich koledzy z kolei wola sie bawic autkami. Czy to oznacza, ze
                  > miejcem kobiety jest kuchnia, a mezczyzni powinni zajmowac sie
                  > samochodami?

                  To faktycznie jakieś bzdury. Oznaczałoby, że są również zdolne do
                  tworzenia sztuki kulinarnej i przemysłu samochodowego. Widać na
                  stare lata im przechodzi. ;P
                  A co do agresywnych szympansić, to jest to prawda. Agresja i
                  imiejętność produkowania i używania narzędzi nie jest zależna od
                  płci. Obie płcie muszą ostro kombinować, żeby przetrwać. W dżungli
                  nie ma lekko. ;P

                  > 'Gdzies slyszalam', ze ludzie w epoce kamienia lupanego zyli nie
                  > dluzej, niz 30 lat. To troche podwaza twoja teorie - jesli kobieta
                  > rozpoczynala wspolzycie w wieku powiedzmy lat 15, to miala czas na
                  > urodzenie i wychowanie najwyzej trojki dzieci, a to za malo na
                  > zastepowanie pokolen, biorac pod uwage zwlaszcza wysoka
                  > smiertelnosc noworodkow.

                  Ale czy to prawda? Bo to sie nijak ma do zjawiska menopauzy i tego,
                  że ludzie żyją jeszcze po tym jak przestają być płodni. To podobno
                  świadczy o tym, że przynajmniej niektórzy żyli na tyle długo, żeby
                  opiekować się wnukami. Wszystko to są teorie i hipotezy, które
                  oczywiście nie sposób niepodważalnie udowodnić. Dlatego każdy wierzy
                  w co mu wygodniej i ciągle wstrzynane są niekończące się dysputy na
                  ten temat.

                  > A wlocznie sobie skrobali z nudow, jak nie bylo o czym porozmawiac
                  > przy ognisku :)

                  A skąd wiesz,że one służyły do polowań a nie do obrony? Pewnie
                  częściowo też żyli z polowań. Częściowo ze zbieractwa. Potem z
                  rolnictwa i pasterstwa. Wszystko to gdybanie.

                  > No tak, ale nie o to chodzilo. Napisalas pare postow wczesniej,
                  > ze 'kto mógł, to przechodził na gospodarkę rolną', ale ludzie
                  przez
                  > dlugie lata nie mogli przechodzic na gospodarke rolna, bo jej po
                  > prostu nie bylo. Sprawdzilam w Wiki - poczatki rolnictwa datuje
                  > się na neolit - 10 000 do 3 000 lat p. n. e. A historia gatunku
                  > homo sapiens to jakby nie patrzec kilkaset tysiecy lat wiecej.

                  To akurat się zgadza. Przechodził kto mógł. Jak nie mógł to nie
                  przechodził. Jak grupa żyła na stepach albo w dżungli to nie mogła.
                  Musieli najpierw natrafić na urodzajne rzeczne terytorium i załapać,
                  że coś takiego jak rolnictwo może sie opłacić. A to trwało.

                  ps. Chce ci się ciągnąć jeszcze tą dyskusję? Obawiam się, że nawet
                  naukowcy, zajmujący się tą problematyką zawodowo, do niczego
                  błyskotliwego nie doszli, to i nasze szanse na nobla w tej
                  dziedzinie są nikłe. Wszystko, co można o tym się dowiedzieć jest w
                  sieci i bibliotekach. Nie ma sensu przytaczać tu fragmentów różnych
                  publikacji. A do tego się nasza dyskusja sprowadziła. Jak kogoś
                  problematyka zainteresuje to sam wszystkiego sie dowie. ;D
                  • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 23:05
                    bertrada napisała:


                    > A co do agresywnych szympansić, to jest to prawda. Agresja i
                    > imiejętność produkowania i używania narzędzi nie jest zależna od
                    > płci. Obie płcie muszą ostro kombinować, żeby przetrwać. W
                    dżungli
                    > nie ma lekko. ;P

                    Calkiem byc moze, ale od agresywnych szympansic do stwierdzenia 'to
                    kobiety wymyslily bron' jest bardzo daleko.


                    > Ale czy to prawda? Bo to sie nijak ma do zjawiska menopauzy i
                    tego,
                    > że ludzie żyją jeszcze po tym jak przestają być płodni.

                    Za to sie ma bardzo wprost do ekstremalnie trudnych warunkow zycia,
                    w ktorych zyli. Braku aspiryny, wanny, podpasek, penicyliny i paru
                    jeszcze innych zjawisk, np kardiologow czy dentystow.
                    Tego typu wiadomosci pochodza z wykopalisk archeo.

                    > A skąd wiesz,że one służyły do polowań a nie do obrony? Pewnie
                    > częściowo też żyli z polowań. Częściowo ze zbieractwa. Potem z
                    > rolnictwa i pasterstwa. Wszystko to gdybanie.

                    To zalezy, o ktorym okresie w bardzo dlugiej historii ludzkosci
                    mowimy. Rewolucja neolityczna to prawie sam jej koniuszek, patrzac
                    z perspektywy calosci.


                    > To akurat się zgadza. Przechodził kto mógł. Jak nie mógł to nie
                    > przechodził. Jak grupa żyła na stepach albo w dżungli to nie
                    mogła.
                    > Musieli najpierw natrafić na urodzajne rzeczne terytorium i
                    załapać,
                    > że coś takiego jak rolnictwo może sie opłacić. A to trwało.

                    Ok, opadaja mi rece, dobranoc :)
                    >
                    > ps. Chce ci się ciągnąć jeszcze tą dyskusję? Obawiam się, że
                    nawet
                    > naukowcy, zajmujący się tą problematyką zawodowo, do niczego
                    > błyskotliwego nie doszli, to i nasze szanse na nobla w tej
                    > dziedzinie są nikłe. Wszystko, co można o tym się dowiedzieć jest
                    w
                    > sieci i bibliotekach. Nie ma sensu przytaczać tu fragmentów
                    różnych
                    > publikacji. A do tego się nasza dyskusja sprowadziła. Jak kogoś
                    > problematyka zainteresuje to sam wszystkiego sie dowie. ;D
                    • kocia_noga Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 09:52
                      bene_gesserit napisała:

                      Bo to sie nijak ma do zjawiska menopauzy i
                      > tego,
                      > > że ludzie żyją jeszcze po tym jak przestają być płodni.
                      >
                      > Za to sie ma bardzo wprost do ekstremalnie trudnych warunkow
                      zycia,
                      > w ktorych zyli.



                      Wiadomo,że zanim wykształcił się homo sapiens jako gatunek chodzący
                      na dwóch nogach, ze zmienioną przez to budową miednicy powodującą,że
                      płód rodzi się niezdolny do samodzielnego życia, czyli wymagający
                      bardzo długiej i szczególnej opieki - musiała być współpraca stada -
                      nie da rady inaczej.Musiała kobieta mieć pomoc innych - musiały
                      istnieć więzi.
                • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 22:48
                  bene_gesserit napisała:

                  > bertrada napisała: [......]
                  >


                  >
                  > Istnieja rowniez badania, ktore dowiodly, ze mlode koczkodanice
                  > zielone chetniej bawia sie czerwonymi plastikowymi patelniami, a
                  > ich koledzy z kolei wola sie bawic autkami.

                  Czy mozes przytoczyc zrodlo badan?
                  Czy to oznacza, ze
                  > miejcem kobiety jest kuchnia, a mezczyzni powinni zajmowac sie
                  > samochodami?
                  Kto wie.....?
                  > Co nie zmienia faktu, ze od powstania czlowieka (250-200 tys lat
                  > temu)...
                  Skad wzielas ta dane...?
                  >
                  > A historia gatunku
                  > homo sapiens to jakby nie patrzec kilkaset tysiecy lat wiecej.

                  No to czlowieka, czy homo sapiens, a jesli hs..to jakiego..?
                  >
                  >
                  • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 23:00
                    Pisalam o homo sapiens sapiens.
                    Wiadosci byly z angielskojezycznej Wiki.
                    Koczkodany:
                    Alexander, G. M. (2003). An evolutionary perspective of sex-typed
                    toy preferences: pink, blue, and the brain. Archives of Sexual
                    Behavior, 32, 7-17.
                    Alexander, G. M., & Hines, M. (2002). Sex differences in responses
                    to children's toys in a non-human primate (Cercopithecus aethiops
                    sabaeus). Evolution and Human Behavior, 23, 467-479.
      • margot_may Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 02:28
        bertrada napisała:

        > Większych bzdur nie słyszałam jak żyję. No może poza teorią spiskową
        > dziejów i porwaniach przez UFO.
        >
        > Według najnowszych badań, broń jest wynalazkiem typowo kobiecym.
        > Były słabsze fizycznie i musiały sie zacząć czymś protezować, żeby
        > przetrwać w starciu z mężczyznami. Podobnie jak pieniądze. Łatwiej
        > je schować i uchronić przed rabunkiem. A to świadczy o kreatywności
        > i zdolnościach twórczych.
        >
        > Podział ról społecznych, nawet w neolicie jest wytworem sztucznym,
        > nieuwarunkowanym biologicznie. Konieczność i warunki środowiska
        > zmusiły ludzi do takiego a nie innego podziału obowiązków. A, że
        > człek zawsze był szczwany i umiał kombinować to wykombinował. Poza
        > tym nikt nie wie jak wtedy ludzie żyli i z czego. Nawet współczesne
        > ludy pierwotne żyją raczej ze zbieractwa niż łowiectwa, więc ten mit
        > mężczyzny łowcy jest mocno podkoloryzowany. ;P Poza tym kto mógł, to
        > przechodził na gospodarkę rolną. Bo bardziej rentowna.
        >
        > Ludzki gatunek powstał w okolicach epoki lodowcowej albo i wcześniej
        > i długo nie tworzył żadnych zorganizowanych społeczności, nie mówiąc
        > o cywilizacjach. Żyli sobie na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie.
        > Dymorfizm płciowy zredukowany do atawistycznego minimum świadczy
        > tylko o tym, że kobieta i mężczyzna wyewoluowali na równorzędnych
        > partnerów, łączących się w pary na okres ciąży, porodu i tych
        > miesięcy po porodzie, kiedy niemowle jest w stadium "embrionalnym".
        > Tylko w tym czasie kobieta nie była w stanie sama sobie poradzić,
        > bez uszczerbku na zdrowiu i życiu juniora. Potem wracała do
        > normalnych zajęć jako singielka z w miarę samodzielnym dzieckiem.
        > Gdzieś czytałam, że niektóre afrykanki karmią dzieci do 5 r.ż.
        > Pewnie kobiety pierwotne, też tak robiły. A to oznacza, że dopiero,
        > gdy junior miał 4 czy 5 lat, to zaczynały szukać następnego
        > partnera. W między czasie musiały sobie radzić same na równi z
        > mężczyznami i fakt, że to przetrwały obala wszelkie teorie
        > dyskryminujące kobiety.

        Szczerze mówiąc to nie wiem czego nauczyłaś się na owych wykładach z
        antropologii, ale najwyraźniej nie tego co trzeba. Po pierwsze polowanie to nie
        tylko dostarczanie pożywienia, to także dostarczanie skór do okrycia; kości,
        czaszek i poroża, z których można było zrobić użyteczne przedmioty; kłów i
        pazurów, które służyły za ozdoby, a także były symbolem pewnego statusu.
        Kobieta szukając partnera wybierała tego, który posiadał, któreś z powyższych
        przedmiotów, z bardzo prozaicznego powodu: kiedy nadejdą chłodniejsze dni, a ona
        będzie siedziała z niemowlakiem na ręku, to facet przyniesie skórę z upolowanego
        zwierzęcia, żeby to dziecko okryć.

        Jeśli łupy z polowania były czymś, co było liczone mężczyźnie na plus, to jasne
        jest, że mężczyźni ćwiczyli się w polowaniu. Starsi uczyli młodszych, ojcowie
        synów, powstały męskie rytuały związane z polowaniem itd. itp.

        • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 09:18
          > Szczerze mówiąc to nie wiem czego nauczyłaś się na owych wykładach
          z
          > antropologii, ale najwyraźniej nie tego co trzeba. Po pierwsze
          polowanie to nie
          > tylko dostarczanie pożywienia, to także dostarczanie skór do
          okrycia; kości,
          > czaszek i poroża, z których można było zrobić użyteczne
          przedmioty; kłów i
          > pazurów, które służyły za ozdoby, a także były symbolem pewnego
          statusu.
          > Kobieta szukając partnera wybierała tego, który posiadał, któreś z
          powyższych
          > przedmiotów, z bardzo prozaicznego powodu: kiedy nadejdą
          chłodniejsze dni, a on
          > a
          > będzie siedziała z niemowlakiem na ręku, to facet przyniesie skórę
          z upolowaneg
          > o
          > zwierzęcia, żeby to dziecko okryć.
          >
          > Jeśli łupy z polowania były czymś, co było liczone mężczyźnie na
          plus, to jasne
          > jest, że mężczyźni ćwiczyli się w polowaniu. Starsi uczyli
          młodszych, ojcowie
          > synów, powstały męskie rytuały związane z polowaniem itd. itp.

          Ty mówisz o czasach, kiedy już zaczęli tworzyć jakieś zorganizowane
          społeczności a ja o czasach, kiedy żyli sobie jak szympansie stado,
          bez żadnych trwałych zobowiązań wobec siebie nawzajem. To zdaje się
          było jeszcze nawet przed zlodowaceniem. Potem być może było tak, jak
          mówisz. Ale najpierw musieli nauczyć się gromadzić zapasy i
          wypracować jakieś prawo własności i dziedziczenia. Myślę, że to
          trochę trwało. ;D
          Być może te pierwotne, zorganizowane społeczności, faktycznie
          wyglądały tak jak współczesna nieucywilizowane plemiona. Bo to
          głównie na podstawie ich życia wywnioskowano o życiu pierwotnych.

          Ale ja i tak nadal twierdzę, że to wszystko (zarówno to, co ja
          napisałam jak i to, co napisali wszyscy inni, łącznie z tobą) to
          tylko hipotezy, których nie sposób jednoznacznie udowodnić. Bo to,
          że coś brzmi logicznie i pasuje do jakejś układanki, nie znaczy, że
          jest prawdą. ;P
      • historykiarcheolog Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 08.02.17, 15:57
        Co za bzdury hahaha jako historyk i archeolog nie mogłem tak starego wpisu nie zredukować , do poziomu pobożnych życzeń frustratki feministki:) Dymorfizm płciowy wynika wprost z ról społecznych w paleolicie. Nie jest on ani duży ani mały a raczej uśredniony. Kobieta srednio ma 16 kg mięśni a mężczyzna 30 kg . Zdolności przestrzenne mężczyzn wynikają z polowań i tworzenia narzędzi w tym broni. Kobiece językowe z życia zbieracko-jaskiniowego. Ponadto stanowiska archeologiczne mówią jasno średnio w jaskini żyło 20 osób 10 mężczyzn 5 kobiet i 5 dzieci . Stosunki społeczne z braku mężczyzn w jaskini budowały kobiety co nie znaczy że rządziły , kiedy wracano z mięsem z polowania kobiety wiedziały kto jest stroną silniejszą. Piszesz że nie polowano ? Poczytaj o znalezisku z Wilczyc pod Sandomierzem gdzie znaleziono obozowisko tych według Ciebie żigolaków paleolitu. Ćwiartowali tam mamuta i nie tylko. Poczytaj trochę naukowców a nie ideologów gender. A piszesz o rolnictwie :) więc zauważ że jak się rolnictwo pojawiło , to mężczyźni wrócili do siedlisk na stałe i zaczęła się cywilizacja . Pisano o tym na przykładzie pałaców w Knossos .
        • buldog2 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 08.06.17, 06:29
          Oj, bez takich "frustratki feministki" itp. Ja takie wątki po prostu uwielbiam. Niestety, wszystkie pochodzą sprzed dekady, albo są jeszcze dawniejsze. Ale na kobiecym forum wątki też nie mają wieku (no, chyba że to rodzaj męski, wtedy tak). Był kiedyś wątek o tym, czy kobieta ma duszę, czy czł....., wróć, mężczyzna, mężczyzna ma duszę, ale to było więcej, niż 10 lat temu.
          Jedna z koleżanek (w życiu normalnym, nie na Forum) mówiła mi "porozmawiamy jak człowiek z mężczyzną", ale i tak feministkom najbardziej powinny pasować mity gnostyckie (Sophia i nie tylko). Później opowiem.
          B. dobrze, że przywołałeś ten wątek do istnienia.
          Pozdrowienia.
    • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 22:41
      To dosc banalne, zlozyc wszystko na karb wplywow kulturowych /
      spolecznych/, ktore moga/moglyby byc odwracalne. Lecz tak prosto -
      to nie ma. Gdzie sie zapodzialy ewolucyjne: adaptacja i mutacje...?
      Wydaje mi sie, ze ten pomysl, ze wzgledow biologicznych /
      ewolucyjnych /..jest slaby.
      Wg S. Cohena-Barona mezczyzni posiadaja lepsze wlasciwosci
      systematyzujace; z ktorych wynika, ze sa np: lepszymi przywodcami,
      handlowcami, sa bardziej konkurencyjni, latwiej przewiduja wyniki
      dzialan.
      • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 23:15
        To jaka jest twoja teoria na ten temat?
        • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 19.04.08, 23:50
          bertrada napisała:

          > To jaka jest twoja teoria na ten temat?

          ''Istniejace obecnie roznice pomiedzy kobietami a mezczyznami,
          spowodowane zarowno biologia jak i kultura, sa tak duze, ze ich
          odwrocenie nawet - w malej mierze - jest malo mozliwe.''
          • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 00:15
            > ''Istniejace obecnie roznice pomiedzy kobietami a mezczyznami,
            > spowodowane zarowno biologia jak i kultura, sa tak duze, ze ich
            > odwrocenie nawet - w malej mierze - jest malo mozliwe.''

            A jesteś to w stanie jakoś sensownie udowodnić? Bo mnie się wydaje,
            że jest to kolejny ze stereotypów. Jak nie chcesz wchodzić w
            kontrowersyjne dyskusje na publicznym forum, to możesz mi
            uzasadnienie wysłać na prv. Możemy pogadać. Ja jestem otwarta na
            wszelkie teorie. ;)
            • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 14:18
              Wiesz co, to jest żałosne że wszystkie różnice między kobietą a
              mężczyzną tłumaczycie kulturą, a szczególnie te które stawiają
              kobietę na gorszej pozycji. Takie tezy np. utwierdzają mało ambitne
              kobiety, że ich brak ambicji spowodawny jest czynnikami zewnętrznymi
              które nie są od nich zależne. Im bardziej w to będziecie wierzyć tym
              więcej was skończy na myciu garów swojemu chłopu.

              To że są różnice udowadnia nam to świat zwierząt, gdzie kultury
              brak. Instynkt im podpowiada jakie rolę mają przyjmować w stadzie.

              Komuniści nam wmawiali że jesteśmy tacy sami, teraz feministki
              • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 15:26
                A co ci przeszkadza bycie takim samym? ;P
                Ja doskonala rozumiem, że mężczyźni buntują się przed takimi
                stwierdzeniami. W końcu to fajnie mieć świadomość, że sie jest
                kepszym przynajmniej od połowy ludzkości. A utrata iluzji jest
                bolesna.

                Społeczeństwem podzielonym na lepszych i gorszych łatwiej jest
                manipulować i zarządzać. Dlatego ten podział długo sie utrzymywał.
                Teraz są do tego stosowane inne narzędzia i utrzymywanie podziału
                nie ma sensu.

                A co do zwierząt, to faktycznie istnieje dymorfizm płciowy. Ale jest
                on różnie nasilony w zależności od gatunku. ;)
                • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 20:08
                  Nie przeszkadza, tylko to jest niemożliwe abyśmy byli tacy sami. Z
                  natury jesteśmy inni. Epoka neolitu to pokazała.

                  A tak poza tym inny nie oznacza gorszy. To u kobiet narodziły się te
                  głupie kompleksy, że to co ma facet jest zawsze lepsze od tego co
                  mają kobiety. I to powoduje, że dążycie do tege co mają faceci, bo
                  ślepo wierzycie że to jest lepsze !!!! Chciałyście nosić portki bo
                  to było coś, a było coś bo nosili je faceci.

                  Dlaczego dązycie do wzorców wyznaczanych przez facetów ???
                  • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 21:10
                    Neolicianie byli raczej średnio piśmienni, więc trudno powiedzieć co
                    pokazali. Byli, przepadli, zostawili po sobie kupę kości. Próba
                    odtworzenia na tej podstawie jak żyli, to tak jak próba odtworzenia
                    jak żyją współcześni, na podstawie analizy wysypiska śmieci.

                    Obawiam się, że przez setki, jak nie tysiące lat było kreowane
                    przekonanie, że wszystko co ma związek z mężczyzną jest lepsze i
                    szlachetniejsze od tego co jest związane z kobietą. Nic dziwnego.
                    Wszakże kobiety łatwiej było zmusic do pełnienia kobiecych ról niż
                    mężczyzn do męskich. Biedaczka zachodziła w wieku 13 lat w ciąże,
                    zostawała sprzedawana jako żona i przemocą zmuszana do pełnienia
                    swoich powinności. A skłonić wielkie i silne chłopisko do
                    czegokolwiek to nielada problem. Mało kto z własnej woli weźmie się
                    za naukię, walkię, pracę itp. Trzeba było trochę zamanipulować. ;P

                    A co do noszenia spodni, to są o niebo wygodniejsze niż spódnice.
                    Jak nie wierzysz to spróbuj kiedyś założyć takową i sam się
                    przekonasz. ;P
                    • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 21:20
                      Nie trudno powiedzieć, wystarczy poczytać :) Tam też były naturalne
                      role społeczne, zresztą jest tak u zwierzaków.

                      A wy uwierzyłyście że to co ma facet jest lepsze !!!!! Może czas się
                      zastanowić co jest lepsze a nie ślepo przyjmować zdanie facetów

                      Kobiety walczyły o portki żeby dorównać facetom, a wiadmo wg waszego
                      myślenia to co ma facet jest lepsze.
                      • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 21:49
                        > Nie trudno powiedzieć, wystarczy poczytać :) Tam też były
                        naturalne
                        > role społeczne, zresztą jest tak u zwierzaków.

                        Trudno powiedziec i jeszcze trudniej przeczytać. Mówiłam już że byli
                        niepiśmienni i nic po sobie nie pozostawili. Te bajeczki o ich życiu
                        to tylko hipotezy, których udowodnić nie sposób. ;P

                        > A wy uwierzyłyście że to co ma facet jest lepsze !!!!! Może czas
                        się
                        > zastanowić co jest lepsze a nie ślepo przyjmować zdanie facetów

                        Nie da sie wrócić do gospodarki opartej na rodzinnych small
                        businessach. Jest to za mało dochodowe aby utrzymać współczesną
                        kilkumiliardową globalną wioskę. Gigantyczne firmy zatrudniające
                        pracowników z zewnątrz są bardziej rentowne. Dlatego trzeba
                        wszystkich ludzi pogonić z domów i skłonić do pójścia do pracy i
                        rozwoju. To chyba logiczne. A że kobiety na tym zyskały to chyba
                        dobrze, bo dobrze jest mieć wybór. W końcu jak ktoś chce pełnić
                        tradycyjne role życiowe to nikt mu nie broni. Równouprawnienie to
                        prawo a nie obowiązek.

                        > Kobiety walczyły o portki żeby dorównać facetom, a wiadmo wg
                        waszego
                        > myślenia to co ma facet jest lepsze.

                        A ty znowu swoje. Gada sie z toba jak z księdzem o antykoncepcji.
                        Masz tam jakis swój światopogląd, kurczowo sie go trzymasz i nie
                        dasz go sobie odebrać. ;D
                        • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 00:36
                          > Trudno powiedziec i jeszcze trudniej przeczytać. Mówiłam już że
                          byli
                          > niepiśmienni i nic po sobie nie pozostawili. Te bajeczki o ich
                          życiu
                          > to tylko hipotezy, których udowodnić nie sposób. ;P

                          Jakie bajeczki? Dla własnych celów negujecie nawet wyniki badań
                          naukowych. Trochę to głupawe.

                          W końcu jak ktoś chce pełnić
                          > tradycyjne role życiowe to nikt mu nie broni. Równouprawnienie to
                          > prawo a nie obowiązek.

                          No właśnie, to czemu na siłę chcecie wysyłać facetów na urlopy
                          macierzyńskie, a kobiety z nich wyganiać ???
                          Teraz mamy takie równouprawnienie. Każdy wybiera swoją rolę życiową
                          jaką chce. A jeżeli partner (lub rodzina) tej roli nie akceptuje, to
                          albo mu ulegamy i jesteśmy nieszczęśliwi albo się opieramy i
                          zmieniamy partnera. Życie to często kwestia wyboru i możemy mieć
                          albo A albo B a nie dwie rzeczy naraz.


                          > A ty znowu swoje. Gada sie z toba jak z księdzem o antykoncepcji.
                          > Masz tam jakis swój światopogląd, kurczowo sie go trzymasz i nie
                          > dasz go sobie odebrać. ;D

                          Chodzi mi o to że dążycie do tego co wam faceci wyznaczą. Nie jest
                          wam z tym źle?
                          • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 00:50
                            > Jakie bajeczki? Dla własnych celów negujecie nawet wyniki badań
                            > naukowych. Trochę to głupawe.

                            Jak coś jest niewiarygodne, to każdy ma prawo to negować. Nie ma nic
                            gorszego jak dogmatyzm. Nawet naukowiec może sie mylić, albo może
                            byc nieuczciwy w swojej pracy. Poza tym to jest moja prywatna opinia.

                            > No właśnie, to czemu na siłę chcecie wysyłać facetów na urlopy
                            > macierzyńskie, a kobiety z nich wyganiać ???

                            Jeszcze raz powtarzam, nikt nikogo do niczego nie zmusza. Ważne,
                            żeby każdy miał prawo wyboru.

                            > Chodzi mi o to że dążycie do tego co wam faceci wyznaczą. Nie jest
                            > wam z tym źle?

                            Jak mamy robić to, co nam wyznaczą, to jest nam źle. Jak możemy same
                            wybrać sposób na życie, to jest nam dobrze. ;P
                            • mijo81 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 01:04
                              No wiesz, ja mogę sobie negować dogmat że mniejszy mózg kobiety nie
                              oznacza że jest głupsza.

                              Prawo wyboru jest od dawna. Problem w tym że mie wszyscy chcą z
                              niego korzystać.

                              > Jak mamy robić to, co nam wyznaczą, to jest nam źle. Jak możemy
                              same
                              > wybrać sposób na życie, to jest nam dobrze.
                              No właśnie! Więc czemu niejednokrotnie nie wybieracie tego co
                              chcecie tylko to co wam facet karze ???

                              Czemu nie jeszcze nie śpisz?
                              • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 01:24
                                > No wiesz, ja mogę sobie negować dogmat że mniejszy mózg kobiety
                                nie
                                > oznacza że jest głupsza.

                                A neguj sobie co chcesz. Każdy ma prawo do własnych opinii ;P

                                > No właśnie! Więc czemu niejednokrotnie nie wybieracie tego co
                                > chcecie tylko to co wam facet karze ???

                                A to już pytanie do tych, co tak postępują. Ja mogę mówić tylko za
                                siebie, to znaczy, że zawsze robię tak żeby mi było wygodnie. ;P

                                > Czemu nie jeszcze nie śpisz?

                                Bo jestem nonkonformistką i zawsze mam własne zdanie na każdy temat.
                                I jak nie widzę sensownego powodu, żeby w nocy spać, to nie śpię. ;P
          • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 14:37
            andreas3233 napisał:

            > ''Istniejace obecnie roznice pomiedzy kobietami a mezczyznami,
            > spowodowane zarowno biologia jak i kultura, sa tak duze, ze ich
            > odwrocenie nawet - w malej mierze - jest malo mozliwe.''

            A mozesz wymienic te roznice? Nie chodzi o biologiczne, ale te,
            ktore wynikaja z kultury, pliz.
      • pavvka Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 14:34
        andreas3233 napisał:

        > Wg S. Cohena-Barona mezczyzni posiadaja lepsze wlasciwosci
        > systematyzujace; z ktorych wynika, ze sa np: lepszymi przywodcami,
        > handlowcami, sa bardziej konkurencyjni, latwiej przewiduja wyniki
        > dzialan.

        Tak, to rzeczywiście brzmi jak coś co mógł powiedzieć Borat.
      • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 14:41
        andreas3233 napisał:

        > Wg S. Cohena-Barona mezczyzni posiadaja lepsze wlasciwosci
        > systematyzujace; z ktorych wynika, ze sa np: lepszymi
        przywodcami,
        > handlowcami, sa bardziej konkurencyjni, latwiej przewiduja wyniki
        > dzialan.

        Co to sa 'wlasciwosci systematyzujace'?
        Czytalam sporo o psychologii takiej i smakiej, ale z terminem sie
        nie spotkalam. Ani z faktem, ze S. Cohen-Baron porzucil przemysl
        rozrywkowy i zostal naukowcem.

        Jesli w nastepnym poscie powolasz sie na np slowa kabaretu Ani Mru
        Mru, skontruje to cytatem z Mumio.
        • bertrada Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 15:33
          Łomatko, ja nawet nie doczytałam na kogo on się powołał i się wdałam
          w dyskusję. xDDD
          • kot_w_zimie Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 20:46
            Simon, nie Sascha. Chyba kiedyś tu o nim pisałam.
        • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 23:43
          bene_gesserit napisała:

          > andreas3233 napisał:
          >
          > Co to sa 'wlasciwosci systematyzujace'?
          Systematyzacja: to rozumienia systemu i umiejetnosc zbudowania
          takiego. A systemem jest wszystko co skada sie na uklad: wejscie-
          operacja-wyjscie.
          > Czytalam sporo o psychologii takiej i smakiej, ale z terminem sie
          > nie spotkalam.
          No trudno; powinnas uzupelnic
          luki...
          Ani z faktem, ze S. Cohen-Baron porzucil przemysl
          > rozrywkowy i zostal naukowcem.

          To inny Cohen-Baron / to tylko zbieznosc nazwisk.
          I nieladnie sie nasmiewac z czyjegos nazwiska.
          A gdy jakis poglad jest Ci niewygodny; to osmieszasz go lub piszesz
          co Tobie jest feministycznie wygodne; niezla bron - choc obosieczna.
          Ogolnie: wiecej czytaj:)))
          >

          >
          • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 00:30
            andreas3233 napisał:

            > > Czytalam sporo o psychologii takiej i smakiej, ale z terminem
            sie
            > > nie spotkalam.
            > No trudno; powinnas uzupelnic
            > luki...

            No wlasnie uzupelniam.
            Imo twierdzenie, ze sie wie wszystko jest dobitnym dowodem na
            glupote twierdzacego.

            > To inny Cohen-Baron / to tylko zbieznosc nazwisk.
            > I nieladnie sie nasmiewac z czyjegos nazwiska.

            W ktorym miejscu nasmiewam sie z czyjegos nazwiska?

            > A gdy jakis poglad jest Ci niewygodny; to osmieszasz go lub
            piszesz
            > co Tobie jest feministycznie wygodne; niezla bron - choc
            obosieczna.

            Wskaz mi jakies cytaty, bo bez tego trudno mi potraktowac twoje
            uwagi powaznie. Skoro juz o mnie rozmawiamy.

            > Ogolnie: wiecej czytaj:)))

            Jeszcze wiecej? Musialabym sobie odmowic snu, seksu albo jedzenia.
            To ja juz wole popytac tych co czytaja wiecej, np ciebie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=78331869&a=78599256
    • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 23:18
      SIMON Baron-Cohen jest profesorem psychologii na Uniwersytecie w
      Oxfordzie; od 20 lat prowadzi badania nad zroznicowaniem pomiedzy
      plciami oraz autyzmem. I nie ma nic wspolnego z BORATEM!!!
      Jest on tworca teorii, iz kobiety maja lepsze wlasciwosci
      wspolczuwania, a mezczyzni systematyzowania.
      • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 20.04.08, 23:28
        He he he.
        Na przyszlosc moze jednak podawaj nie tylko jego nazwisko :)

        Noale angielska Wiki twierdzi, ze
        'Baron-Cohen postulates that there are three basic brain types:

        E-type – a predominantly female brain (empathizing is stronger than
        systemizing)
        S-type – a predominantly male brain (systemizing is stronger than
        empathizing)
        B-type – a balanced brain (equally strong in both traits)
        The EQ SQ Test that Baron-Cohen et al have developed provides an EQ
        score, which can be used in conjunction with an SQ score, to
        determine the EQ SQ brain type. An individual's sex does not
        necessarily determine brain type; not all men have the S-type brain
        and not all females have the E-type'

        Czytales te jego ksiazke?
        Bo brak wiadomosci o osobach z mozgami B.
        • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 00:48
          bene_gesserit napisała:

          > He he he.
          > Na przyszlosc moze jednak podawaj nie tylko jego nazwisko :)
          Dobrze...:)))
          >
          > Noale angielska Wiki twierdzi, ze
          > 'Baron-Cohen postulates that there are three basic brain types:
          >
          > E-type – a predominantly female brain (empathizing is stronger
          than
          > systemizing)
          > S-type – a predominantly male brain (systemizing is stronger than
          > empathizing)
          > B-type – a balanced brain (equally strong in both traits)
          > The EQ SQ Test that Baron-Cohen et al have developed provides an
          EQ
          > score, which can be used in conjunction with an SQ score, to
          > determine the EQ SQ brain type.

          An individual's sex does not
          > necessarily determine brain type; not all men have the S-type
          brain
          > and not all females have the E-type'

          Dot. powyzszego zdania: Zapewne tak jest, jednak on /SC-B /wypowiada
          sie o pow. kwestii - w sposob probabilistyczny / nie wyklucza tej
          mozliwosci i teoretycznie przewiduje/. W ksiazce jest tez malo
          danych z badan o uzyciu testow: SQ i EQ.
          >
          > Czytales te jego ksiazke?
          tak: czytalem.
          > Bo brak wiadomosci o osobach z mozgami B.
          W ksiazce tez brakuje; w sumie o typie B /balanced/, jest ok. 1/2
          strony - w calej ksiazce.
          Uwaza on typ B - jako ewolucyjnie /adaptacyjnie/ niekorzystny.
          Wg niego: kobiecy mozg E>, czy meski S>,ze wzgledu na swe
          zroznicowanie, sa doskonale przystosowane do okreslonych -
          specjalistycznych nisz ewolucyjnych.
          Mozliwe jest tez wytlumaczenie ze: im kto lepszy w systematyzacji,
          tym gorszy w empatyzowaniu; i odwrotnie.
          Podsumowuje to tak /str.132/: ''Zaden z typow mozgu: E czy S - nie
          jest ani lepszy, ani gorszy. Wydaje sie, ze zostaly one wybrane jako
          specjalizacje - dla zupelnie roznych celow i nisz.''
          • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 01:42
            andreas3233 napisał:


            > W ksiazce tez brakuje; w sumie o typie B /balanced/, jest ok. 1/2
            > strony - w calej ksiazce.
            > Uwaza on typ B - jako ewolucyjnie /adaptacyjnie/ niekorzystny.

            Dlaczego on w takim razie w ogole istnieje? Jak to sie rozklada? Co
            sprawia, ze sa mezczyzni z Ei kobiety z S?

            > Wg niego: kobiecy mozg E>, czy meski S>,ze wzgledu na swe
            > zroznicowanie, sa doskonale przystosowane do okreslonych -
            > specjalistycznych nisz ewolucyjnych.

            A jakie specjalistyczne nisze ewolucyjne ma na mysli?
            • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 23:01
              bene_gesserit napisała:
              >

              > Dlaczego on w takim razie w ogole istnieje?
              To wynika chyba z samego
              modelu.
              Jak to sie rozklada? Co
              > sprawia, ze sa mezczyzni z Ei kobiety z S?
              To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pewne kobiece
              wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - meskie jako S.
              >
              >
              > A jakie specjalistyczne nisze ewolucyjne ma na mysli?

              nisza nr 1: kobieca i wszystkie jej wlasciwosci,
              nisza nr 2: meska i wszystkie jej wlasciwosci.
              >
              • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 22.04.08, 00:15
                andreas3233 napisał:

                [typ 'obuplciowy']
                > > Dlaczego on w takim razie w ogole istnieje?
                > To wynika chyba z samego
                > modelu.

                No nie wiem - dlaczego?
                Jak on to motywuje czy jak interpretuje fakt, ze taki typ istnieje -
                to mnie interesuje.

                > Jak to sie rozklada? Co
                > > sprawia, ze sa mezczyzni z Ei kobiety z S?
                > To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pewne kobiece
                > wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - meskie jako S.

                No tak, wiec cala 'kobiecosc' czy 'meskosc' wynika z zalozenia,
                ze 'na potrzeby niniejszej pracy definiujemy 'meski typ jako'
                i 'kobiecy jako'' - tak?

                Na jakiej podstawie on nazwal pewne cechy mozgu 'meskimi' a
                inne 'kobiecymi'?

                > > A jakie specjalistyczne nisze ewolucyjne ma na mysli?
                >
                > nisza nr 1: kobieca i wszystkie jej wlasciwosci,
                > nisza nr 2: meska i wszystkie jej wlasciwosci.

                Ej, tyle sobie sama moglam dospiewac :)
                Chodzi o jakies konkrety. Mozesz walnac kilka przykladow?
                • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 22.04.08, 21:53
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > [typ 'obuplciowy']

                  Dziwne tlumaczenie: /ww/. balanced - oznacza zrownowazony.

                  > > > Dlaczego on w takim razie w ogole istnieje?
                  Niewykluczone, ze istnieja osoby o takich wlasnosciach.
                  Ponadto wyslalem Ci mail z pelnym opiesem.


                  >
                  > No nie wiem - dlaczego?
                  > Jak on to motywuje czy jak interpretuje fakt, ze taki typ
                  istnieje -
                  > to mnie interesuje.

                  Podaje pelny tytul ksiazki; Simon Baron-Cohen: The essential
                  difference. Men, women and the extreme male brain. Penguin Group.
                  2003.
                  >
                  > > Jak to sie rozklada? Co
                  > > > sprawia, ze sa mezczyzni z Ei kobiety z S?
                  Cos przekrecasz, albo juz cos Ci sie myli. Mezczyzni sa
                  charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E>S.
                  > > To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pewne
                  kobiece
                  > > wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - meskie jako
                  S.

                  Poczytaj sobie: op.cit - str. 31-85
                  >
                  > No tak, wiec cala 'kobiecosc' czy 'meskosc' wynika z zalozenia,
                  > ze 'na potrzeby niniejszej pracy definiujemy 'meski typ jako'
                  > i 'kobiecy jako'' - tak?

                  Zachecam do lektury: op.cit - str 86 -132.
                  >
                  > Na jakiej podstawie on nazwal pewne cechy mozgu 'meskimi' a
                  > inne 'kobiecymi'?

                  Poczytaj sobie:))) / op.cit.
                  >
                  > > > A jakie specjalistyczne nisze ewolucyjne ma na mysli?
                  > >
                  > > nisza nr 1: kobieca i wszystkie jej wlasciwosci,
                  > > nisza nr 2: meska i wszystkie jej wlasciwosci.
                  >
                  > Ej, tyle sobie sama moglam dospiewac :)
                  Najwyrazniej sie marnujesz....., szkoda, ze sama na to nie wpadlas...
                  To wlasnie tak jest: najtrudniejsze sa najprostsze rozwiazania.

                  > Chodzi o jakies konkrety. Mozesz walnac kilka przykladow?

                  Op.cit. - poszukaj sobie sama, nie wyreczaj sie mna..., wykaz troche
                  zainteresoawnia.
                  Jak przeczytasz sobie uprzejmie ksiazke, to chetnie porozmawiam
                  dalej. Na razie nie mamy o czym rozmawiac, bo nie przeczytalas
                  ksiazki:(((
                  • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 22.04.08, 22:30
                    andreas3233 napisał:

                    > > [typ 'obuplciowy']
                    >
                    > Dziwne tlumaczenie: /ww/. balanced - oznacza zrownowazony.

                    Dlatego ze dziwne dalam cudzyslow. Skojarzylo mi sie z innymi
                    badaniami. Ale ok - zrownowazony.

                    > > > > Dlaczego on w takim razie w ogole istnieje?
                    > Niewykluczone, ze istnieja osoby o takich wlasnosciach.
                    > Ponadto wyslalem Ci mail z pelnym opiesem.

                    'Niewykluczone'? To znaczy wyszlo mu to czy nie? Nie rozumiem.
                    I jesli istnieja, to jaka one - osoby z typem zrownowazonym - nisze
                    zajmuja?

                    Za mejla dziekuje, ale to jest troche obok moich pytan.

                    > Podaje pelny tytul ksiazki; Simon Baron-Cohen: The essential
                    > difference. Men, women and the extreme male brain. Penguin Group.
                    > 2003.

                    Dzieki, ale nie zamierzam sobie tego sciagac za bog wie ile po to
                    zeby dowiedziec sie tego, czego moge od ciebie. Za darmo :)
                    Czytales ksiazke, powolujesz sie na nia, wiec co za problem
                    odpowiedziec, nie rozumiem? Prosze o pare zdan.

                    > Cos przekrecasz, albo juz cos Ci sie myli.

                    Albo cos metnie tlumaczysz, huhuhu.

                    > Mezczyzni sa
                    > charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E>S.

                    Ok, ale nie zawsze, prawda?

                    > > > To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pewne
                    > kobiece
                    > > > wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - meskie
                    jako
                    > S.
                    >
                    > Poczytaj sobie: op.cit - str. 31-85

                    Nie mam ksiazki i nie zamierzam, wiec daj spokoj :)


                    > >
                    > > No tak, wiec cala 'kobiecosc' czy 'meskosc' wynika z zalozenia,
                    > > ze 'na potrzeby niniejszej pracy definiujemy 'meski typ jako'
                    > > i 'kobiecy jako'' - tak?
                    >
                    > Zachecam do lektury: op.cit - str 86 -132.

                    Zachecam do odpowiedzi.

                    > > Na jakiej podstawie on nazwal pewne cechy mozgu 'meskimi' a
                    > > inne 'kobiecymi'?
                    >
                    > Poczytaj sobie:))) / op.cit.

                    Oj, bo zaczne podejrzewac, ze nawet jesli przeczytales dzielko pana
                    Barona, to skumales tylko numery stron ;)

                    > > Ej, tyle sobie sama moglam dospiewac :)
                    > Najwyrazniej sie marnujesz....., szkoda, ze sama na to nie
                    wpadlas...

                    Nie wiem, czy sie nie myle, ale czy to nie ty zarzucales mi
                    zlosliwostki i arogancje? Zeby pare dni pozniej probowac robic to
                    samo?

                    > To wlasnie tak jest: najtrudniejsze sa najprostsze rozwiazania.
                    >
                    > > Chodzi o jakies konkrety. Mozesz walnac kilka przykladow?
                    >
                    > Op.cit. - poszukaj sobie sama, nie wyreczaj sie mna..., wykaz
                    troche
                    > zainteresoawnia.
                    > Jak przeczytasz sobie uprzejmie ksiazke, to chetnie porozmawiam
                    > dalej. Na razie nie mamy o czym rozmawiac, bo nie przeczytalas
                    > ksiazki:(((

                    Cziken :)
                    Czy jest mozliwe, aby cala twoja znajomosc z ksiazka Barona byla
                    Lekka Bujda? Skoro nie jestes w stanie w paru prostych zdaniach
                    strescic kilku tez :(
                    • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 22.04.08, 23:59
                      bene_gesserit napisała:
                      >
                      > 'Niewykluczone'?
                      Model jego przewiduje wystepowanie grupy osob - charakteryzowanych
                      jako B. Natomiast - nie ma zadnych danych z badan - jak za liczna
                      jest ta
                      grupa.

                      To znaczy wyszlo mu to czy nie? Nie rozumiem.
                      Ksiazka: tak naprawde jest o czyms innym. Model E - S, jest tylko
                      pewnym przyczynkiem.
                      > I jesli istnieja, to jaka one - osoby z typem zrownowazonym -
                      nisze
                      > zajmuja?

                      Ogolnie: /str.130/ sa to osoby niedostosowane w zakresie
                      uspolecznienia i rozumienia ich otoczenia fizycznego / np osoby z
                      malymi E i S/.


                      >
                      > Za mejla dziekuje, ale to jest troche obok moich pytan.
                      Przeciez pytalas o ulokowanie w modelu - osob opisywanych jako B, a
                      teraz nagle: obok...?:(((
                      >
                      > > Podaje pelny tytul ksiazki; Simon Baron-Cohen: The essential
                      > > difference. Men, women and the extreme male brain. Penguin
                      Group.
                      > > 2003.
                      >
                      > Dzieki, ale nie zamierzam sobie tego sciagac za bog wie ile po to
                      > zeby dowiedziec sie tego, czego moge od ciebie. Za darmo :)
                      > Czytales ksiazke, powolujesz sie na nia, wiec co za problem
                      > odpowiedziec, nie rozumiem? Prosze o pare zdan.

                      Trudno jest dyskutowac / a nawet dziwnie...../, z kims o ksiazce -
                      ktorej druga osoba nie zna.
                      >
                      > > Cos przekrecasz, albo juz cos Ci sie myli.
                      >
                      > Albo cos metnie tlumaczysz, huhuhu.

                      To wyraznie Twoja pomylka......
                      >
                      > > Mezczyzni sa
                      > > charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E>S.
                      >
                      > Ok, ale nie zawsze, prawda?
                      >
                      > > > > To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pewne
                      > > kobiece
                      > > > > wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - meskie
                      > jako
                      > > S.
                      > >
                      > > Poczytaj sobie: op.cit - str. 31-85
                      >
                      > Nie mam ksiazki i nie zamierzam, wiec daj spokoj :)

                      Trudnooooo:(
                      >
                      >
                      > > >
                      > > > No tak, wiec cala 'kobiecosc' czy 'meskosc' wynika z
                      zalozenia,
                      > > > ze 'na potrzeby niniejszej pracy definiujemy 'meski typ jako'
                      > > > i 'kobiecy jako'' - tak?
                      > >
                      > > Zachecam do lektury: op.cit - str 86 -132.
                      >
                      > Zachecam do odpowiedzi.
                      >
                      > > > Na jakiej podstawie on nazwal pewne cechy mozgu 'meskimi' a
                      > > > inne 'kobiecymi'?
                      > >
                      > > Poczytaj sobie:))) / op.cit.
                      A skad takie pytanie...?
                      >
                      > Oj, bo zaczne podejrzewac, ze nawet jesli przeczytales dzielko
                      pana
                      > Barona, to skumales tylko numery stron ;)

                      Podejrzewaj co chcesz, jedno jest pewne: Ty tej ksiazki nie
                      czytalas...
                      >
                      > > > Ej, tyle sobie sama moglam dospiewac :)
                      > > Najwyrazniej sie marnujesz....., szkoda, ze sama na to nie
                      > wpadlas...
                      >
                      > Nie wiem, czy sie nie myle, ale czy to nie ty zarzucales mi
                      > zlosliwostki i arogancje? Zeby pare dni pozniej probowac robic to
                      > samo?

                      Jesli poczulas sie urazona: to przepraszam:)))
                      >
                      > > To wlasnie tak jest: najtrudniejsze sa najprostsze rozwiazania.
                      > >
                      > > > Chodzi o jakies konkrety. Mozesz walnac kilka przykladow?
                      > >
                      > > Op.cit. - poszukaj sobie sama, nie wyreczaj sie mna..., wykaz
                      > troche
                      > > zainteresoawnia.
                      > > Jak przeczytasz sobie uprzejmie ksiazke, to chetnie porozmawiam
                      > > dalej. Na razie nie mamy o czym rozmawiac, bo nie przeczytalas
                      > > ksiazki:(((
                      >
                      > Cziken :)
                      Czy to do mnie...?/ww.
                      > Czy jest mozliwe, aby cala twoja znajomosc z ksiazka Barona byla
                      > Lekka Bujda? Skoro nie jestes w stanie w paru prostych zdaniach
                      > strescic kilku tez :(

                      Nie podpuszczaj mnie: jesli nie znasz ksiazki - przeczytaj ja..
                      >
                      • bene_gesserit Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 23.04.08, 01:23
                        andreas3233 napisał:
                        ...
                        > > I jesli istnieja, to jaka one - osoby z typem zrownowazonym -
                        > nisze
                        > > zajmuja?
                        >
                        > Ogolnie: /str.130/ sa to osoby niedostosowane w zakresie
                        > uspolecznienia i rozumienia ich otoczenia fizycznego / np osoby z
                        > malymi E i S/.

                        Slyszales o badaniach Sandry Bem i IPP? Bo mi to wszystko jakos sie
                        naklada. Z tym, ze ona to robila na poczatku lat 70.

                        ...
                        > Trudno jest dyskutowac / a nawet dziwnie...../, z kims o ksiazce -
                        > ktorej druga osoba nie zna.

                        No co ty, przeciez nie dyskutujemy o ksiazce, a paru z niej
                        pomyslach, nic wielkiego w sumie. Powaznie trudno ci?

                        ...
                        > > > Mezczyzni sa
                        > > > charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E>S.
                        > >
                        > > Ok, ale nie zawsze, prawda?

                        Hm?

                        > > > > > To wynika z kolekcji innych przytoczonych badan; on pew
                        > ne
                        > > > kobiece
                        > > > > > wlasnosci uporzadkowal jako E, a odpowiednio inne - mes
                        > kie
                        > > jako
                        > > > S.
                        > > >
                        > > > Poczytaj sobie: op.cit - str. 31-85
                        > >
                        > > Nie mam ksiazki i nie zamierzam, wiec daj spokoj :)
                        >
                        > Trudnooooo:(
                        > >
                        > >
                        > > > >
                        > > > > No tak, wiec cala 'kobiecosc' czy 'meskosc' wynika z
                        > zalozenia,
                        > > > > ze 'na potrzeby niniejszej pracy definiujemy 'meski typ
                        jako'
                        >
                        > > > > i 'kobiecy jako'' - tak?
                        > > >
                        > > > Zachecam do lektury: op.cit - str 86 -132.
                        > >
                        > > Zachecam do odpowiedzi.
                        > >
                        > > > > Na jakiej podstawie on nazwal pewne cechy mozgu 'meskimi' a
                        > > > > inne 'kobiecymi'?
                        > > >
                        > > > Poczytaj sobie:))) / op.cit.
                        > A skad takie pytanie...?

                        No wlasnie stad, ze mi sie to skojarzylo z Bem.
                        To jak - to sa za trudne pytania dla ciebie?

                        > Podejrzewaj co chcesz, jedno jest pewne: Ty tej ksiazki nie
                        > czytalas...
                        > >
                        > > > > Ej, tyle sobie sama moglam dospiewac :)
                        > > > Najwyrazniej sie marnujesz....., szkoda, ze sama na to nie
                        > > wpadlas...
                        > >
                        > > Nie wiem, czy sie nie myle, ale czy to nie ty zarzucales mi
                        > > zlosliwostki i arogancje? Zeby pare dni pozniej probowac robic
                        to
                        > > samo?
                        >
                        > Jesli poczulas sie urazona: to przepraszam:)))

                        Nie, ale wyczuwam taka twoja intencje, tu i w tym poscie powyzej -
                        tam nawet posuwasz sie do osobistych przytykow. Proponuje roboczo,
                        zebys dal sobie spokoj - bo po pierwsze szkoda wysilku, po drugie -
                        to glupio wyglada u osoby, ktora probuje pouczac innych, jak sie
                        powinni zachowywac.

                        > > > To wlasnie tak jest: najtrudniejsze sa najprostsze
                        rozwiazania.
                        > > >
                        > > > > Chodzi o jakies konkrety. Mozesz walnac kilka przykladow?
                        > > >
                        > > > Op.cit. - poszukaj sobie sama, nie wyreczaj sie mna..., wykaz
                        > > troche
                        > > > zainteresoawnia.
                        > > > Jak przeczytasz sobie uprzejmie ksiazke, to chetnie
                        porozmawiam
                        > > > dalej. Na razie nie mamy o czym rozmawiac, bo nie
                        przeczytalas
                        > > > ksiazki:(((
                        > >
                        > > Cziken :)
                        > Czy to do mnie...?/ww.

                        Mam wrazenie, ze probujesz mnie zbyc. Najpierw blyskasz cytatem, a
                        potem okazuje sie, ze dyskusja o ksiazce, z ktorej go wziales, jest
                        dla ciebie za trudna.

                        > > Czy jest mozliwe, aby cala twoja znajomosc z ksiazka Barona
                        byla
                        > > Lekka Bujda? Skoro nie jestes w stanie w paru prostych zdaniach
                        > > strescic kilku tez :(
                        >
                        > Nie podpuszczaj mnie: jesli nie znasz ksiazki - przeczytaj ja..

                        Jak to 'jesli nie znasz'? Przeciez ja nie udaje, ze znam :)
                        Nie rozumiem, dlaczego mialabym ja przeczytac - mnie interesuje, co
                        Baron i cytowane przez ciebie slowa mialy wspolnego z zagadnieniem
                        calego watku. Okazuje sie - ze jakos tak nie bardzo. Albo nie
                        jestes w stanie tego udowodnic.
                      • kocia_noga Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 23.04.08, 07:29
                        andreas3233 napisał:

                        > Ogolnie: /str.130/ sa to osoby niedostosowane w zakresie
                        > uspolecznienia i rozumienia ich otoczenia fizycznego / np osoby z
                        > malymi E i S/.
                        >


                        A co z osobami o wysokim E i S ale zrównoważonym?
                        No i oczywiście co z kobietami S i mężczyznami E?


                        > >
                        > > > Mezczyzni sa
                        > > > charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E>S.

                        No i to jest klasyczne masło maslane.Jesli masz umysł S - jesteś
                        mężczyzną, z tym,ze S wynika z tego,że się w teście okreslisz jako
                        mężczzyna.Wypełniałam testy z tej książki, ktoś już tu je linkował.
                        Jesli masz umysł E - musowo kobietą jesteś,a jeśli jesteś kobietą
                        (tak wypełnisz w formularzu) - masz umysł E.
                        • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 23.04.08, 22:03
                          kocia_noga napisała:

                          > andreas3233 napisał:
                          >
                          > > Ogolnie: /str.130/ sa to osoby niedostosowane w zakresie
                          > > uspolecznienia i rozumienia ich otoczenia fizycznego / np osoby
                          z
                          > > malymi E i S/.
                          > >
                          >
                          >
                          > A co z osobami o wysokim E i S ale zrównoważonym?
                          Tzn osiagajace wyniki w odpowiednich testach E i S - jak mysle.
                          Jak twierdzi autor, bycie mezczyzna o wysokich E i S - jest
                          niekorzystne /dla takiego mezczyzny/.
                          > No i oczywiście co z kobietami S i mężczyznami E?
                          Brak danych.
                          >
                          >
                          > > >
                          > > > > Mezczyzni sa
                          > > > > charakteryzowani jako posiadajacy umysl: S>E, kobiety: E&
                          > #62;S.
                          >
                          > No i to jest klasyczne masło maslane.Jesli masz umysł S - jesteś
                          > mężczyzną, z tym,ze S wynika z tego,że się w teście okreslisz jako
                          > mężczzyna.
                          Poslugujac sie oczywista tautologia, probujesz cos
                          zamacic.
                          Wypełniałam testy z tej książki, ktoś już tu je linkował.
                          > Jesli masz umysł E - musowo kobietą jesteś,a jeśli jesteś kobietą
                          > (tak wypełnisz w formularzu) - masz umysł E.
                          Znowu krecisz..., a moze tego po prostu nie rozumiesz....
                          Nikt - tego co napisalas powyzej - nie twierdzil. To tylko Twoj
                          nieuzasadniony wniosek.
                          Dla ulatwienia. Interpretacja testow:
                          a/ test systematyzacji /SQ/,
                          wynik 20 - 39 pkt - wynik sredni; kobiety w tym tescie uzyskuja
                          zazwyczaj 24 pkt., mezczyzni 30pkt.
                          b/ test empatii: /EQ /,
                          wynik 33 - 52pkt. - wynik sredni; kobiety w tym tescie zazwyczaj
                          uzyskuja 47pkt., mezczyzni 42 pkt.
                          I dopiero interpretacja tego testu pozwala na okreslenie: czy ktos
                          umysl ma typu E czy S?. I tyle.
                          Natomiast - nie jest tak, jak Ty piszesz; wprowadzasz jakies dziwne
                          i nieprawdziwe uproszczenia; sprowadasz je do tautologii.
                          Podobnie jak bene_...., tak i Tobie zalecam lekture ksiazki.:))

      • pavvka Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 08:49
        andreas3233 napisał:

        > SIMON Baron-Cohen jest profesorem psychologii na Uniwersytecie w
        > Oxfordzie; od 20 lat prowadzi badania nad zroznicowaniem pomiedzy
        > plciami oraz autyzmem. I nie ma nic wspolnego z BORATEM!!!

        A tu nie masz racji - panowie są kuzynami:

        en.wikipedia.org/wiki/Simon_Baron-Cohen
        "Simon Baron-Cohen's son is the independent film maker Sam Baron.
        His first cousins are Erran Baron Cohen, composer and trumpet
        player, and Sacha Baron Cohen, the actor and comedian famous for his
        characters Borat and Ali G."
        • andreas3233 Re: Feministki chcą odzyskać swoje pierwotne praw 21.04.08, 22:23
          pavvka napisał:

          > andreas3233 napisał:
          >
          > > SIMON Baron-Cohen jest profesorem psychologii na Uniwersytecie w
          > > Oxfordzie; od 20 lat prowadzi badania nad zroznicowaniem
          pomiedzy
          > > plciami oraz autyzmem. I nie ma nic wspolnego z BORATEM!!!
          >
          > A tu nie masz racji - panowie są kuzynami:
          >
          > en.wikipedia.org/wiki/Simon_Baron-Cohen
          > "Simon Baron-Cohen's son is the independent film maker Sam Baron.
          > His first cousins are Erran Baron Cohen, composer and trumpet
          > player, and Sacha Baron Cohen, the actor and comedian famous for
          his
          > characters Borat and Ali G."

          No coz: zaskakujaca informacja - a swiadczaca o Twej
          przenikliwosci:)) Dziekuje!!
          Piszac o braku wspolnoty pomiedzy nimi - mialem na mysli brak
          wspolnoty mysli naukowej.
          Choc Sasza B-C jest zupelnie niezlym aktorem komediowym.
Pełna wersja