dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze!

18.04.08, 20:13
w sklepie sportowym szukają 2 osób- jednej na dział rowerowy,
drugiej na ciuchy. lubię rowery więc zaniosłam cv i od razu
dziewczyna ,z którą rozmawiałam zaczęła mi mówić czego muszę się
nauczyć żeby pracować na ciuchach, więc jej mówię ,że wolałabym na
rowery. a ona "nie ukrywam ,że wolelibyśmy mężczyzn na ten dział"
ehhh... oczywiście spytałam dlaczego, powiedziałam ,że rowery to
jedno z moich hobby i szybko się uczę rzeczy związanych z nimi, może
jeszcze nie wszystko stracone, aczkolwiek wiem,że jak jakiś facet
złoży tam cv to będzie miał większe szanse dlatego ,że jest facetem.
--Chcecie żeby wasi synowie wyrośli na ludzi? Wychowujcie ich na
baby =D
    • dzikowy Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 21:09
      Widocznie rowery chętniej kupowane są od mężczyzn. Jeżeli dziumdzia nie podała
      Ci takiego argumentu, to faktycznie przegięcie.
      • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 21:28
        tak właściwie to nie podała
        • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 21:30
          zresztą nie wiem co to wogóle miałby być za argument-że więcej
          mężczyzn kupuje rowery?
          • lolyta Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 21:54
            on napisal "od mezczyzn" a nie "przez mezczyzn". I moze tak faktycznie jest, bo
            klienci wola zapytac o szczegoly faceta bo zakladaja stereotypowo ze sie lepiej
            zna. Jak widac w Twoim przypadku, nei zawsze maja racje. Ale jesli dla tego
            konkretnego pracodawcy walka ze stereotypami sie bedzie przekladac na konkretne
            straty, to wlasciwie jak zrobilabys na jego miejscu?
            Sluchaj, jesli jestes przekonana ze sie w to wbijesz i ludzie beda szli do tego
            sklepu zeby wysluchac Twojej porady co do zakupu, czego Ci szczerze zycze, to
            nalegaj na okres probny, chocby dwa tygodnie, czy cos. (nie wiem dokladnie, jak
            system okresow probnych hula w Polsce, ale chodzi o to, zeby Ci dali szanse, i
            nie zapominaj o metodzie wlazenia oknem jak drzwiami wyrzuca).
            • saszenka2 Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:02
              Neko, współczuję. Przykra sprawa. Stereotypy żyją i mają się dobrze.
              Nie rozumiem tego przekonania, że kobieta do rowerów się nie nadaje,
              tak samo może coś mieć do powiedzenia na ich temat i nie mieć. Neko,
              nie traciłabym nadziei. teraz sklepy pilnie poszukują sprzedawców,
              więc może się załapiesz i porzucą stereotyppy, gdy się okaże, że
              ludzie nie garną się do pracy przy rowerach.
    • bertrada Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 22:43
      Podawanie płci jako kryterium w procesie rekrutacji (bez względu na
      motyw) jest niezgodne z prawem. Można ich podać za to do sądu.
      Bardzo wątpię, żeby zrobili jakiekolwiek miarodajne i rzetelne
      badania, które potwierdziłyby, że od mężczyzn częściej klienci
      kupują. Nawet jak ktoś kiedykolwiek takowe badania przeprowadził, to
      nie sądzę, żeby akurat taki był ich wynik. Skoro kobiety sprzedają
      samochody w salonach i doradzają klientom, to rowery też mogą
      sprzedawać.
      • margot_may Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 22:53
        Nie wiem czy Neko podobałaby się praca w lateksowym wdzianku polegająca na
        ocieraniu się o rowery.
        • bertrada Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:01
          Wszyscy jesteście przesiąknięci stereotypami. W salonach
          samochodowych sprzedawczynie nie chodzą w lateksowych wdziankach
          tylko w służbowych kostiumach tak jak np. w banku i udzielają
          technicznych rzeczowych porad a faceci nie gapią się ani na biusty
          ani na tyłki, tylko rzeczowo rozmawiają i kupują. Wiem, bo 1,5 roku
          temu kupowałam samochód i zwiedziłam trochę salonów. Poza tym
          kupującymi sa też kobiety. Pewnie łatwiej im się rozmawia o
          technicznych szczegółach z kobietą niz mężczyzną, który mógłby w ich
          mniemaniu potraktowac je jak głupie blondynki.
          Podejrzewam, że podobnie jest ze sprzedażą rowerów. Jak ja bym była
          na rozmowie kwalifikacyjnej to podałabym akurat te argumenty na
          swoją korzyść.
          • margot_may Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:12
            :) Ehm, nawiązywałam raczej do pokazów samochodowych, które są formą promocji i
            sprzedaży.
            • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:16
              mi się na szczęście to co berta napisała z tym nie skojarzyło
          • paniena Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 03.05.08, 03:39
            a gdzie sprzedawcami sa faceci w latexie i co sprzedaja? prosze o namiary!
        • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:06
          nawet o tym nie pomyślałam. rzeczywiście kobiety sprzedają samochody
          ( nie tylko w lateksowych ubrankach)
          • dzikowy Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 17:09
            Jako że mam samochód leciwy, rzadki i nietypowy warsztaty dobieram bardzo
            ostrożnie. Ja wiem, o co pytać, żeby się przekonać o fachowości majstra. Ale
            laik weźmie pod uwagę na przykład płeć, kolor warsztatu i takie tam pierdoły.
            Tutaj musi się odwołać do jakichś stereotypów, bo nie jest w stanie racjonalnie
            zweryfikować fachowości specjalisty. Z rowerami pewnie podobnie.
    • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:06
      Mimi, dziecko, a potrafiłabyś złożyć rower?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:08
        "Mimi, dziecko,"
        nie zwracaj się do mnie w ten sposób. skąd ci to wogóle przyszło
        • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:14
          Przyszło, ponieważ bardzo lubię styl pin-up i burleskę, gdzie koleżanki
          występują w podwiązkach i ładnych minióweczkach, które robią fru-fru!


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:15
            no i?
            • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:19
              No i nic! To byt sam w sobie - czysta forma urzekającego doświadczenia, fenomen,
              epifaniczne doświadczenie, dotyk transcendencji, złote dziecię ontologii ...
              Na tym właśnie polega rock'n'roll, koleżanko ...


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:37
                ąę
                • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 18.04.08, 23:46
                  Nic z tych rzeczy: raczej óu ...

                  Właściwie powinnaś być wdzięczna tej koleżance rekrutującej, która od razu
                  chciała Cię uchronić przed codziennym, kilkugodzinnym kontaktem ze smarami i
                  olejami. Sam to wiem, ponieważ po zwykłym czyszczeniu łańcucha i kaset
                  finishline'm nie mogę domyć żałoby pod paznokciami przez 2-3 dni. A w sezonie
                  wykonuję ten zabieg mniej więcej co 10-14 dni.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • turbomini Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 00:06
                    Johnny, na boga, sprzedawca rowerów, ani sprzedawczyni, nie czyści łańcucha.
                    A poza tym takie rzeczy to można robić w rękawiczkach, więc jesteś trochę
                    masochistą, chyba, że tak lubisz.
                    • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 00:11
                      Tak, oczywiście - pracodawca w celu sprzedaży roweru zatrudnia dwóch ludzi:
                      jeden montuje, dokręca i sprawdza rower a drugi w białych rękawiczkach oddaje go
                      w ręce uszczęśliwionego klienta.
                      Czyścić rower w rękawiczkach? Od razu widać, że nigdy tego nie robiłaś, co
                      zresztą jest całkiem słuszne, ponieważ od tego są mężczyźni.


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • nekomimimode Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 08:21
                        haha naprawde myslisz ,że nie wiem, że nie czyściłam łańcucha?
                        boszesz jakiś ty goopi, gdzie ty żyjesz?
                      • turbomini Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 08:38
                        Raczej to ty masz jakąś dziwną technikę czyszczenia.

                        Natomiast szanujący się sklep rowerowy ma coś takiego jak zaplecze serwisowe.
                        I przestań tworzyć problemy, których nie ma.
                        • real_mr_pope Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 23.04.08, 18:09
                          > Natomiast szanujący się sklep rowerowy ma coś takiego jak zaplecze
                          > serwisowe. I przestań tworzyć problemy, których nie ma.

                          A znająca się na rowerach Neko chce je sprzedawać a nie montować:)
                      • karolana Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 15:07
                        > zresztą jest całkiem słuszne, ponieważ od tego są mężczyźni.

                        Wiesz Kaleson, jak czasami tak pieprzysz, mam ochotę zakrzyknąć wielkim głosem -
                        zwariowałeś, bo dawno baby nie miałeś! baby Ci trzeba!! takiej, co to wyśmiga
                        Cię na złoto, zrobi sobie z Tobą 5 dzieci i zaprzęgnie Cię do naprawiania
                        dziecięcych rowerków oraz innych "typowo męskich" zajęć, aż będziesz piszczał,
                        że chcesz w końcu raz jak człowiek pozmywać gary.

                        Jakaż to filozofia czyścić rower, jeśli lubisz rowery i znasz się na nich? Ja
                        przepraszam, kobiecy mózg nie ogarnia budowy zębatek przerzutek, łańcuchów i
                        śrubek? Kobiece palce nie są w stanie poprowadzić klucza francuskiego,
                        śrubokrętu, szmatki, czy cholera wie czego (roweru nie posiadam, więc nie muszę
                        wiedzieć, kiedy nabędę drogą kupna, to się dowiem).
                        Na litość Bogini, spauzuj czasem. Albo lepiej, POMYŚL. To wbrew stereotypowym
                        opiniom nie boli :P
                        • johnny-kalesony Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 17:19
                          www.youtube.com/watch?v=ywkHilp39fg&NR=1

                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                        • andreas3233 Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 23:32
                          karolana napisała:

                          > > zresztą jest całkiem słuszne, ponieważ od tego są mężczyźni.
                          >

                          Ja
                          > przepraszam,
                          Przeprosiny niestety nie wystarcza..., biologii nie zmienisz.

                          kobiecy mózg nie ogarnia budowy zębatek przerzutek, łańcuchów i
                          > śrubek?
                          Nie tyle nie ogarnia, ile ogarnia gorzej - niz umysl mezczyzny.
                          A przyczyna sa gorsze wlasciwosci systematyzujace kobiecego umyslu.
                          A systemem tu sa wlasnie: srubki, nakretki, podkladki, lancuch,
                          przerzutka....
                          >
                          >
    • turbomini Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 19.04.08, 00:01
      Typowe, typowe, typowe. Nigdy jeszcze nie widziałam kobiety na dziale
      rowerów...zaraz, sorry, w Niemczech widziałam i w Austrii.
      Ilekroć piszę na Forum Rowery zwracają się do mnie per "chłopie", choć chyba
      wyraźnie jest napisane "turbomini napisała".
      Natomiast jak zakładam łańcuch, bo mi np. spadł, to patrzą na mnie jak na UFO.
      • keltoi O rotfl... 19.04.08, 16:41
        turbomini napisała:

        > Natomiast jak zakładam łańcuch, bo mi np. spadł, to patrzą na mnie jak na UFO.

        Ludzie to są jednak dziwni...
        To w założeniu łańcucha jest coś trudnego...??? Ja pierdykam, samochodu to bym nie potrafiła naprawić (podstawowe oporządzenie tak, ale już grzebanie w bebechach nie), ale rower?? Co jest takiego skomplikowanego w rowerze??

        [patrzy na swoją ukochaną Meridę i zastanawia się nad praktycznymi odpowiedziami]
        Tak, wiem - jak mi się koło zósemkuje, to nie wiem, jak naprostować.
        Jeśli Ty masz jakiś "domowy" sposób, to ja poproszę, na wszelki wypadek ;) Ty mi lepiej wytłumaczysz, niż taki bufon, jakiego spotkałam ostatnio w studenckim warsztacie... :] Hamulec mi się skrzywił i chciałam sobie odkręcić, poprawić i zakręcić spowrotem. No wyższa fizyka, jak nic... *sigh*
        • dzikowy Re: O rotfl... 19.04.08, 17:13
          keltoi napisała:
          >
          > Ludzie to są jednak dziwni...
          > To w założeniu łańcucha jest coś trudnego...??? Ja pierdykam, samochodu to bym
          > nie potrafiła naprawić (podstawowe oporządzenie tak, ale już grzebanie w bebech
          > ach nie), ale rower?? Co jest takiego skomplikowanego w rowerze??

          A co takiego skomplikowanego w samochodzie? Rok temu nie wiedziałem gdzie jest
          gaźnik (potem znalazłem dwa :) Ma wlać porcję paliwa i powietrza, podać iskrę i
          zrobić "bum". To nawet prostsze niż łańcuch.
          • johnny-kalesony Re: O rotfl... 19.04.08, 18:28
            Weber od V6?


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • dzikowy Re: O rotfl... 19.04.08, 18:38
              Nie i nie :-D
              Ale wsadzę webery jak będę miał nadmiar kaski.
        • nekomimimode Re: O rotfl... 23.04.08, 22:22
          keltoi napisała:

          > turbomini napisała:
          >
          > > Natomiast jak zakładam łańcuch, bo mi np. spadł, to patrzą na
          mnie jak na
          > UFO.
          >
          > Ludzie to są jednak dziwni...
          > To w założeniu łańcucha jest coś trudnego...??? Ja pierdykam,
          samochodu to bym
          > nie potrafiła naprawić (podstawowe oporządzenie tak, ale już
          grzebanie w bebech
          > ach nie), ale rower?? Co jest takiego skomplikowanego w rowerze??
          >
          > [patrzy na swoją ukochaną Meridę i zastanawia się nad praktycznymi
          odpowiedziam
          > i]

          też mam meridę ukochaną :D
          • johnny-kalesony Re: O rotfl... 23.04.08, 22:54
            6061 czy 7005?


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • nekomimimode Re: O rotfl... 23.04.08, 23:11
              666
    • mijo81 Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 20.04.08, 13:57
      Ja doświadczyłem seksizmu setki razy widząc ogłoszenia
      typu: 'poszukujemy KELNEREK'
    • lost_island Widocznie za mało sie znasz na rowerach... 20.04.08, 15:07
      Ja tez wolałaby, zeby facet mi radzieł w sparwie roweru, czy sammochodu. Kiedy
      byłam w Beate Ushe, to nawet tam był miły młody ekspedient, który pomagał mi
      wybrac zabaweczkę ;P Jakos nie lubie bab, bo sa wredne i niemiłe.
      • evita_duarte Re: Widocznie za mało sie znasz na rowerach... 20.04.08, 15:22
        lost_island napisała:

        Jakos nie lubie bab, bo sa wredne i niemiłe.

        JAk widac na twoim przykladzie masz absolutna racje
        • mijo81 Re: Widocznie za mało sie znasz na rowerach... 20.04.08, 20:24
          Widać również na przykładzie tutejszych feministek
      • nekomimimode Re: Widocznie za mało sie znasz na rowerach... 23.04.08, 22:24
        a ty jesteś pierdzielnięta i masz niezłego schiza idź moze na terapię
        • paniena Re: Widocznie za mało sie znasz na rowerach... 03.05.08, 03:48
          ich strata!!!

          rozumiem, ze przykro i glupio....


          jesli to sieciowy sklep sportowy, to sugeruje list do centrali, jesli wynik
          rekrutacji bedzie dla Ciebie niekorzystny.
          nawiasem: w UK pracuja kobiet/dziewczyny w sklepach sportowych i w 'prawdziwych
          sklepach' (nie typu world sport ze szmacianymi ciuchami jako sprzetem sportowym)
          zajmuja sie tym, co sprzedaja - np. graja w kosza albo cwicza sztuki
          walki/plywaja itd
    • real_mr_pope Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 23.04.08, 18:16
      > może jeszcze nie wszystko stracone, aczkolwiek wiem,że jak jakiś
      > facet złoży tam cv to będzie miał większe szanse dlatego ,że jest
      > facetem.

      Pewnie tak. Ale co z tego? Czy poprawiłoby Ci nastrój dopuszczenie do jakiejś
      formy egzaminu z wiedzy a następnie poinformowanie z przykrością, że byli od
      Ciebie lepsi? Nawet jeżeli tak naprawdę byłaby to bajka stworzona na potrzebę
      chwili, by potem nie tłumaczyć się z dyskryminacji? Tak przynajmniej postawili
      sprawę uczciwie, ale nie zamknęli przed Tobą drogi kariery.
    • kimmie_baby Re: dziś doświadczyłam seksizmu na własnej skórze 03.05.08, 07:42
      może ona nie miała czasu Ci wytłumaczyć dlaczego oni by tam woleli
      faceta? np. może te wszystkie rowery trzeba wnosić i wynosić ze
      sklepu i nie chcieliby dziewczyny przeciążać? może to sklep dla
      homoseksualistów i facet byłby milej tam widziany?
    • albicelestes to jakas prowokacja?? 03.05.08, 14:19
      a gdzie tu seksizm?? jakie musialoby byc larmo gdyby sklep chcial
      zatrudnic panienke do "meskiego" dzialu jako maskotke i wyraznie
      zanzaczyl to w ogloszeniu. tak, jest i naturalny i wykreowany przez
      spoleczenstwo i historie podzial rol i trzeba to zaakceptowac,
      kumpel moj pracuje w rowerowym i po dniowce skladania regulacji i
      targania kilkudziesieciu rowerow ciezko dyszy, moze sklep ma juz wie
      kto sie nada a kto nie, poza tym tyle razy sam padlem ofiara
      seksizmu jaki opisujesz ze zaakceptowalem to i sie nie rzucam bo
      twoj problem jest wyimaginowany to woda na mlyn twoich pogladow
      ktore musisz podpierac tak slabymi przypadkami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja