dagmama
25.04.08, 20:27
Widziałam fragment, bo zawsze o tej porze odbieram dziecko od
teściów.
Doktor Lubicz wraca do domu i mówi od progu.
- Witaj, rodzino!
A żona (zajmująca się malym synkiem) odpowiada;
- Witaj głowo rodziny!
Ona odpowiedziała natychmiast i spontanicznie, więc nie zdążyłam się
zastanowić, co może odpowiedzieć żona na takie coś albo co ja bym
odpowiedziała. Ale jak padła jej odpowiedź, to się zaśmiałam:-)
Żona i dziecko to rodzina (dwa w jednym) a mąż to władca.
Żona Lubicza pracuje, nie? Obala mit o paniach z dziekanatu?