bene_gesserit
28.04.08, 11:30
O brakach historii z kobiecej perspektywy - wywiad z niemiecka
kulturoznawczynia:
"Mój dziadek, jej mąż, w 1956 roku opublikował wspomnienia.
Opisując okres tużpowojenny, wykorzystał zapiski babci, zmieniając
tylko narratora. Cytował całe fragmenty z jej dziennika, tylko
zamiast pisać 'zrobiłam', pisał 'zrobiłem'. We fragmentach, gdzie
wydawało mu się, że żona była zbyt miękka, np. jeśli chodziło o
stosunek do Polaków czy Rosjan, zaostrzał ton. Znam oba dokumenty,
więc wyraźnie mogłam prześledzić jego zabiegi."
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,5155571.html