dzikowy
28.04.08, 12:12
... do własnych celów. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5161056.html
Wcale nie używają jako oręża w walce z partnerem, przełożonym, znajomym i
wcale nie mają poparcia w żeńskiej części personelu napotykanego w procesie
wyjaśniania. Tutaj sprawa skończy się pewnie wyrokiem, ale ile podobnych jest
"olewanych" ??
Ponieważ napiętnowanie społeczne w przypadku tylko podejrzeń o pedofilię jest
trwałe i dotkliwe proponuję sadzać do ciupy wszystkie matki oskarżające
fałszywie "dla dobra dziecka".