kochanica-francuza
28.04.08, 21:56
Pamiętam z książki Kofty. Chodziło o to, że małżeństwo jest niedopasowane
seksualnie i żona robi różne rzeczy, bo mąż "lubi być dobrze obsłużony", ale
kiedy o tym mówi, "jej oczy szklą się dziwnie" - czyli płacze i rzygać jej się
chce od "obsługiwania" męża.
A jak mąż nie będzie dobrze obsłużony, to co? Umrze? Zesra się?