Znam takiego co na własna córke mówi "ci..".

29.04.08, 10:42
Ten koleś (około 50 lat) ma żonę (bardzo zaniedbaną, od kilku lat chorą na
depresję). Całe życie rządzi nim matka. Wiem, ze ten facet jest częstym
bywalcem burdeli. Zero szacunku do żony i córki. Każda kobieta dla niego to
"ci..". Oczywiście do żony szefa, czy do innej nieznanej kobiety tak nie powie
prosto w twarz. Najbardziej obrywa sie jego bliskim. Myżle, że tacy faceci nie
powinni mieć dzieci i żon. Sa strasznymi degeneratami, nie wspomnę już o
chorobach jakimi mogli sie zarazić od dziwek. Brzydzę się takich facetów. Nie
dotknęłabym takiego kijem, nawet jeżeli by był u dziwki raz w życiu! A tutaj
jest ciekawy artykuł jak to faceci przechwalają się przygodami w burdelach i
jak oceniają "divy", które ich obsugiwały:
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5163318.html
Czytając forum wielu facetów tłumaczy takich ku..arzy tym, ze ich
żony/dziewczyny niemalże siłą trzeba zaciągać do łóżka. Jeden z nich
wypowiedział się w ten sposób, że kobietom po 40-tce nie pomoże nawet bielizna
za 10 tys. Ach, jak dobrze, ze ci nasi 40-to latkowie wyglądaja jak Brad Pitt.
Po prostu cud miód! Kobiety nie chcą uprawiac seksu własnie dlatego, ze faceci
źle się prowadzą, są zaniedbani i odpychający - co czyni ich totalnie
aseksualnymi! Do lamusa należy włożyć stwierdzenie, ze tylko faceci są
wzrokowacami. Kobiety też. Jesteśmy większymi wzrokowcami i estetkami niz
faceci mogą sobie wyobrazić!
    • kocia_noga A ja się zastanawiam 29.04.08, 13:24
      nad innym aspektem burdelowania.
      Jeżeli jest wspólnota majątkowa i jesli facet przepuszcza pieniądze
      w tajemnicy przed resztą rodziny, WSPÓLNE pieniądze, to jakie to
      może mieć skutki prawne?
      • margot_may Re: A ja się zastanawiam 29.04.08, 14:36
        Żadnych, kobieta też może przepuszczać.
        • kocia_noga Re: A ja się zastanawiam 29.04.08, 20:16
          margot_may napisała:

          > Żadnych, kobieta też może przepuszczać.

          A nie jest to podstawa do zniesienia wspólnoty?
          Albo argument przy rozwodzie?
          • margot_may Re: A ja się zastanawiam 01.05.08, 02:42
            Racja. Ale pieniądze tak czy siak przepadły.
    • kochanica-francuza Ja bym takiego kijem nie dotknęła nawet gdyby 29.04.08, 16:21
      nie był w burdelu.

      Resocjalizacja - to jedyne, co mi przychodzi do głowy w związku z nimi.
      • margot_may Re: Ja bym takiego kijem nie dotknęła nawet gdyby 01.05.08, 02:43
        Nie przesadzasz Kochanica? Chcesz resocjalizować, bo ci nie odpowiada jak się
        zachowują? Prawa chyba nie łamią.
        • kocia_noga Re: Ja bym takiego kijem nie dotknęła nawet gdyby 01.05.08, 07:57
          re- socjalizować, czyli przywracać społeczeństwu i jego normom, a to
          zalezy od tego społeczeństwa z jego normami.
          • tanczacy_z_tensorami Re: Ja bym takiego kijem nie dotknęła nawet gdyby 01.05.08, 12:18
            Bez przesady, innaczej za 40 lat będą u nas resocjalizować katolików.
            • ding_yun upokarzające? 01.05.08, 12:45
              Pewnie już był poruszany ten temat, ale ja nie miałam okazji dokopać
              się do sensownego wątku/artykułu na ten temat. Otóż dla mnie byłoby
              upokarzające, gdybym musiała płacić za seks bo nikt nie chciałby
              uprawiać go ze mną z innych pobudek niż finansowe. Tak jakby nikt
              mnie naprawdę nie lubił i musiałabym płacić komuś, żeby raczył
              posłuchać o moich kłopotach, rozterkach etc. W jaki sposób faceci to
              postrzegają? Uprawiając seks z prostytutką cieszą się samym aktem i
              niejako "zapominają" o tym, że musieli za to zapłacić? Może jacyś
              panowie się wypowiedzą.
              • mariusz_bolek Re: upokarzające? 01.05.08, 13:42
                "Aby uprawiać seks, kobieta potrzebuje powodu. Mężczyzna potrzebuje tylko miejsca"

                Nam chodzi tylko o rozładowanie popędu, nie ważne jak, stąd zapotrzebowanie na
                prostytucję, oraz stąd biorą sie gwałciciele.
                • bene_gesserit Re: upokarzające? 01.05.08, 13:48
                  Bolek, mow za siebie. Naprawde nie wszystkim mezczyznom chodzi
                  o 'zaspokojenie popedu nie wazne jak'.
                • ding_yun Re: upokarzające? 01.05.08, 22:39
                  Rozumiem, że facet głównie skupia się na rozładowaniu popędu, ale
                  właśnie o to chodzi - że żadna nie chce mu "pomóc" a potrzebuje tego
                  tak bardzo, że musi płacić. To jest przykre dosyć, jak dla mnie.
                  • kochanica-francuza Re: upokarzające? 01.05.08, 23:08
                    ding_yun napisała:

                    > Rozumiem, że facet głównie skupia się na rozładowaniu popędu, ale
                    > właśnie o to chodzi - że żadna nie chce mu "pomóc"

                    Bo kobiety, to jak wiadomo, samobieżne waginy. Z punktu widzenia takiego.


                    a potrzebuje tego
                    > tak bardzo, że musi płacić.

                    A własnej rączki użyć nie łaska?



          • margot_may Re: Ja bym takiego kijem nie dotknęła nawet gdyby 01.05.08, 17:30
            No to korzystanie z usług prostytutek to norma, według mnie.
            • kochanica-francuza Nikt nie czyta, co napisałam w poście!!! 01.05.08, 18:21
              Napisałam "nawet gdyby nie chodził do burdelu".

              KOnkretnie - chodziło mi o typa opisanego przez autorkę wątku.
              • margot_may Re: Nikt nie czyta, co napisałam w poście!!! 01.05.08, 22:50
                A ja napisałam "jak się zachowują" i chodziło mi także o to jak traktują kobiety
                w rozmowach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja