goblin.girl
06.05.08, 08:15
"Policyjne dochodzenie w sprawie molestowania 13-letniej Moniki prowadzone
jest od ubiegłego wtorku. Dzień wcześniej dziewczynka opowiedziała babci,
którą się nią na co dzień opiekuje (rodzice dziewczynki są za granicą), o
swoim dramacie trwającym od września. - Jestem załamana! Monika opowiedziała
mi, że czterech chłopaków z trzeciej klasy gimnazjum wciągało ją przed
lekcjami do szatni i toalet dla chłopców i tam ją obmacywali po całym ciele.
Nie było tygodnia bez upokorzeń. Wnuczka opuściła się w nauce, nie chciała
chodzić do szkoły. Jestem w szoku! - opowiada z płaczem "Gazecie" pani
Krystyna, babcia Moniki."
"Nastolatka jest pod opieką psychologa, który twierdzi, że Monika nie kłamie.
Babcia dziewczynki w miniony wtorek o sprawie powiadomiła dyrekcję gimnazjum w
Tyczynie oraz policję. - Pani dyrektor obiecała sprawę wyjaśnić, ale jestem
zbulwersowana postawą wychowawczyni mojej wnuczki. W niedzielę rozmawiałam z
nią telefonicznie. Powiedziała, że Monika swoim zachowaniem prowokowała
chłopaków - dodaje pani Krystyna. Twierdzi też, że 13-latka dostaje teraz od
chłopaków SMS-y z groźbami."
"W Tyczynie dyrekcja gimnazjum nabrała w poniedziałek wody w usta. Na umówione
spotkanie z "Gazetą" przyszła dyrektorka Bożena Żurawska; Joanna Pawlak,
wychowawczyni Moniki, Halina Krzysztofińska, pedagog szkolna oraz siostra
Remigia, katechetka. - Szukacie sensacji, sprawa nie jest warta jej opisywania
- bagatelizowała Bożena Żurawska."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5182066.html
To właśnie kobiety bagatelizują sprawę albo próbują zrzucić część winy na
dziewczynę.