saszenka2
08.05.08, 17:01
Niezaspokojona żona może iść do sądu
"Ekwadorska deputowana chce zagwarantować swoim rodaczkom rozkosz
seksualną. Dzięki wpisaniu prawa do orgazmu do ustawy zasadniczej
nieusatysfakcjonowane seksualnie żony mogłyby dochodzić swoich praw
sądownie.
Jak informuje lokalna gazeta „El Mercurio”, Maria Soledad Vela,
która uczestniczy w opracowywaniu projektu nowej ekwadorskiej
konstytucji, argumentuje, że w jej kraju kobiety są wciąż traktowane
wyłącznie jako obiekt pożądania oraz rodzicielki i wychowawczynie
dzieci. Najwyższy czas, by zaczęły świadomie decydować o swoim życiu
seksualnym. "
Co o tym sądzicie? Myślę, że dobrze, że ta kobieta ma odwagę mówić o
sprawach kobiecej seksualności, ale czy forma jest właściwa?