e-venge

09.05.08, 21:42

Cos, w czym niewatpliwie (jak na razie) przoduja kobiety:
londyn.gazeta.pl/londyn/1,86059,5196442.html
    • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 00:21
      Myślę, że to prędzej czy później obróci się przeciw nim. Uważam, że zemsta nie jest niczym dobrym, chociaż prawdę mówiąc długo mi zajęło dojście do tego poglądu. Według mnie chęć zemsty jest czymś niskim i żałosnym, choć pewnie nierzadko przemożnym.

      • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 00:53
        > Uważam, że zemsta nie jest niczym dobrym,
        > chociaż prawdę mówiąc długo mi zajęło dojście do tego poglądu.

        A ja nie oceniam zjawiska w kategoriach moralnych, uczucia mam
        ambiwalentne.
        Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn.
        • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 01:06
          Nie wiem czy zauważyłaś, ale nie rozróżniałem wedle płci. Zemsta to zemsta.

          > Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn

          "Granicę" Nałkowskiej czytałaś? Ja myślę, że motyw zemsty skrzywdzonej kobiety na mężczyźnie to nic nowego. Na pewno w każdym razie nie wymyśliły tego kobiety z artykułu i nie rób z nich jakiejś awangardy, bo to absurd.
        • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 01:11
          piekielnica1 napisała:

          > Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn.

          U, jasne, bo kobiety to nigdy nie sa w zwiazku podle i nigdy nie
          rzucaja po chamsku. Wez no.
          • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 08:50
            > U, jasne, bo kobiety to nigdy nie sa w zwiazku podle i nigdy nie
            > rzucaja po chamsku. Wez no.

            Tak, tak masz racje,
            zawsze bly w tym wzgledzie parytety, a i tak zwyczajowo mezczyzni
            bywali pokrzywdzeni
            • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 11:24
              Zwyczajowo to na tym forum seksizmu byc nie powinno. Feminizm nie
              powinien byc synonimem mizoandrii.
              • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 14:32
                Dzieki za diagnoze, ale jakos ani nienawisci, ani leku, ani niecheci
                do ogolu mezczyzn nie obserwuje u siebie, natomiast stereotypy, no
                coz..., kazdy niesie swoj bagaz doswiadczen i obserwacji i to jakos
                przeklada sie na poglady. A im dluzsze zycie tym obserwacji wiecej,
                a pamieta sie rowniez obraz swiata z przed lat, a moze nawet
                zwlaszcza.
                Praktycznie nie ma to nawet znaczenia, wystarczy poczytac prase,
                poobserwowac znajomych i przejzec strony w internecie by, zobaczyc,
                ze jednak tak bardzo to sie nie zmienilo. Grzechy i przewinienie
                mezczyzn postrzegane i oceniane sa inaczej niz symetryczne
                zachowania kobiet.
                Natomiast konsekwencje tych zachowan to juz zupelna katastrofa dla
                kobiet.
                Nie szukajac daleko: Aneta Krawczyk i Alicja Tysiac.
                Praktycznie meza Alicji Tysiac nikt nie potepia, natomiat ja,chocby
                za to, ze nie "umiala" ustrzec sie ciozy to i owszem.
                No ale oczywiscie masz prawo mnie oceniac.
                I samo zaklinanie rzeczywistosci nie zmieni.
                • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 14:57
                  > natomiast stereotypy, no coz..., kazdy niesie swoj bagaz doswiadczen
                  > i obserwacji i to jakos przeklada sie na poglady.

                  Nic dodać, nic ująć. :)

                  > Grzechy i przewinienie mezczyzn postrzegane i oceniane sa inaczej niz
                  > symetryczne zachowania kobiet.

                  Dobry przykład. Ja na przykład widzę to inaczej niż Ty. Z moich obserwacji wynika, że jak facet zrobi świństwo to wszyscy uważają, że jest draniem, a jak kobieta - to na pewno czegoś jej brakowało, chciała się zrealizować, miała prawo do szczęścia itp.

                  Nasza ocena zawsze będzie subiektywna, każdy patrzy na świat przez jakiś osobisty pryzmat - wypadkową rzeczy, o których mówiłaś. Tak to już niestety jest urządzone.
                  • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 15:27
                    ciekawe kto tak mowil o Anecie Krawczyk?.
                    A ona wlasnie tego wszystkiego chciala.
                    • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 15:40
                      Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Aneta Krawczyk zrobiła komuś świństwo, ani żeby wiązała się z Lepperem albo z tym knurem Łyżwińskim.

                      Miałem na myśli sytuację z artykułu, tzn. ludzie są razem i nagle któreś robi jakąś chamówę drugiej stronie.
                      • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 20:04
                        > Miałem na myśli sytuację z artykułu, tzn. ludzie są razem
                        > i nagle któreś robi jakąś chamówę drugiej stronie.

                        Wedy o kobiecie mowi sie, ze puszczlska, ku.wa, dziwka, a o
                        mwzczyznie, ze gdyby byl w domu dobrze obsluzony to nie szukalby
                        atrakcji poza domem.


                        "Dobry przykład. Ja na przykład widzę to inaczej niż Ty. Z moich
                        obserwacji wynika, że jak facet zrobi świństwo to wszyscy uważają,
                        że jest draniem, a jak kobieta - to na pewno czegoś jej brakowało,
                        chciała się zrealizować, miała prawo do szczęścia itp."
                        • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 20:21
                          > Wtedy o kobiecie mowi sie, ze puszczlska, ku.wa, dziwka, a o
                          > mwzczyznie, ze gdyby byl w domu dobrze obsluzony to nie szukalby
                          > atrakcji poza domem.

                          "Mówi się", czyli - jak rozumiem - Ty również? :)
                          • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 21:28
                            > "Mówi się", czyli - jak rozumiem - Ty również? :)

                            Poczytaj posty forumowiczow pod linkowanymi artykolami, kolego.
                  • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 19:13
                    senta.fa napisał:

                    > > natomiast stereotypy, no coz..., kazdy niesie swoj bagaz
                    doswiadczen
                    > > i obserwacji i to jakos przeklada sie na poglady.
                    >
                    > Nic dodać, nic ująć. :)
                    >
                    > > Grzechy i przewinienie mezczyzn postrzegane i oceniane sa
                    inaczej niz
                    > > symetryczne zachowania kobiet.
                    >
                    > Dobry przykład. Ja na przykład widzę to inaczej niż Ty. Z moich
                    obserwacji wyni
                    > ka, że jak facet zrobi świństwo to wszyscy uważają, że jest
                    draniem, a jak kobi
                    > eta - to na pewno czegoś jej brakowało, chciała się zrealizować,
                    miała prawo do
                    > szczęścia itp.
                    >
                    Ja z kolei widzę, że jak mężczyzna zrobi świństwo, to taka już jego
                    natura, to im się po prostu zdarza, ale nie oznacza to, że nie
                    kocha. Natomiast jak to samo zrobi kobieta, to od razu
                    jest "dziwką", jak zdradziła albo niedowartościowanym babochłopem i
                    zapewne dawno chłopa nie miała. Mężczyznom należy wybaczać, bo oni
                    tak już mają, a jak zawinili, to czasami niektórzy wręcz mówią, że
                    na pewno do tego przysłużyła się kobieta, jakby mężczyzna własnego
                    rozumu nie posiadał, tak daleko wychodzą niektóre usprawiedliwienia.
                    • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 19:22
                      > Ja z kolei widzę, że jak mężczyzna zrobi świństwo, to taka już jego
                      > natura, to im się po prostu zdarza, ale nie oznacza to, że nie
                      > kocha. Natomiast jak to samo zrobi kobieta, to od razu
                      > jest "dziwką"

                      No rzeczywiście, taki stereotyp też panuje, faktycznie. Chyba jednak najlepiej być zdania, że wszystko zależy od ludzi. Nie ma co tego sprowadzać do płci, bo to chyba rzeczywiście do niczego nie prowadzi.
                      • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 19:25
                        senta.fa napisał:

                        > > Ja z kolei widzę, że jak mężczyzna zrobi świństwo, to taka już
                        jego
                        > > natura, to im się po prostu zdarza, ale nie oznacza to, że nie
                        > > kocha. Natomiast jak to samo zrobi kobieta, to od razu
                        > > jest "dziwką"
                        >
                        > No rzeczywiście, taki stereotyp też panuje, faktycznie. Chyba
                        jednak najlepiej
                        > być zdania, że wszystko zależy od ludzi. Nie ma co tego sprowadzać
                        do płci, bo
                        > to chyba rzeczywiście do niczego nie prowadzi.

                        Postrzeganie zjawiska zależy od wychowania. Jeżeli ktoś wbija córce
                        do głowy, że mężowi to trzeba zawsze wybaczać, to potem taka kobieta
                        rzeczywiście zapomina o własnej godności, bo "tak trzeba", ale jak
                        ktoś uczy szacunku do własnej osoby, to taka osoba nie będzie
                        usprawiedliwiała męża jak Elżbieta z "Granicy".
                • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 20:29
                  piekielnica1 napisała:

                  > Dzieki za diagnoze, ale jakos ani nienawisci, ani leku, ani
                  niecheci
                  > do ogolu mezczyzn nie obserwuje u siebie, natomiast stereotypy,
                  no
                  > coz..., kazdy niesie swoj bagaz doswiadczen i obserwacji i to
                  jakos
                  > przeklada sie na poglady.

                  Stereotypy ze swojej natury sa naznaczone afektem. KAZDY stereotyp
                  ma przyporzadkowany znak plus albo minus. Wiec tlumaczenie, ze to
                  nei uprzedzenie a stereotyp to kiepski wykret, bez obrazy. I
                  wlasnie o to chodzi, zeby nie projektowac wlasnych osobistych uraz
                  na cala polowe ludzkosci.

                  > A im dluzsze zycie tym obserwacji wiecej,
                  > a pamieta sie rowniez obraz swiata z przed lat, a moze nawet
                  > zwlaszcza.

                  No tak, tylko to sie samo nie robi. Jest wielu naukowcow, ktorzy
                  dowodza, ze afekt wyprzedza poznanie. Czyli nader czesto
                  dopasowujemy oglad faktow i informacje do tego, co mamy w glowie, a
                  nie probujemy spojrzec okiem obiektywniejszym. I nie produkowac
                  tekstow o 'mezczyznach', jesli sie nie ma ku temu podstaw w postaci
                  faktow, a nie emocji.

                  I prosze - oceniam to, co napisalas, a nie ciebie.
                  • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 21:23
                    > Czyli nader czesto dopasowujemy oglad faktow i informacje do
                    > tego, co mamy w glowie, a nie probujemy spojrzec okiem
                    > obiektywniejszym.

                    No wlasnie Ty masz w glowie to co masz, a ja mam to co mam, wiec
                    czy probujesz spojrzec objektywnie na moj punkt widzenia, czy tylko
                    swoj uwazasz za objektywny?

                    > I nie produkowac tekstow o , jesli sie nie ma ku
                    > temu podstaw w postaci faktow, a nie emocji.

                    Uwazasz, ze moje emocje nie moga byc poparte faktami?, i dlaczego
                    nie mam podstaw?
                    I nie bardzo rozumiem tych 'mezczyznach' w cudzyslowie

                    > Jest wielu naukowcow, ktorzy dowodza, ze afekt wyprzedza poznanie.

                    Naukowcy. No coz, nie mam zamiaru wpasowywac na sile swojego zycia w
                    gorset skrojony przez naukowcow. Zwlaszcza, gdy teoria nie zgadza mi
                    sie z praktyka.

                    > I wlasnie o to chodzi, zeby nie projektowac wlasnych osobistych
                    > uraz na cala polowe ludzkosci.

                    I odwrotnie.
                    Jezeli sie tych urazow nie doznalo, nie nalezy glosic, ze one nie
                    istnieja, i ze cala polowa ludzkosci jest niewinna, a ci co twierdza
                    inaczej... projektuja swoje porazki.

                    > I prosze - oceniam to, co napisalas, a nie ciebie.

                    • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 23:56
                      Stara metoda na tym forum i nie tylko - jesli masz watpliwosci co
                      do tego, czy dana wypowiedz jest seksistowska, mozna podlozyc
                      zamiast jednej strony slowo 'Zydzi' zamiast drugiej 'Aryjczycy'.
                      Proponuje, abys zrobila to z tym twoim zdaniem, ktore mi sie tak
                      nie podoba.
                      • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 01:23
                        > Stara metoda na tym forum i nie tylko - jesli masz watpliwosci co
                        > do tego, czy dana wypowiedz jest seksistowska, mozna podlozyc
                        > zamiast jednej strony slowo 'Zydzi' zamiast drugiej 'Aryjczycy'.

                        Mam wrazenie, ze chyba posunelas sie odrobine za daleko

                        > Proponuje, abys zrobila to z tym twoim zdaniem, ktore mi sie tak
                        > nie podoba.

                        Fakt, weszlam na twoj watek, chociaz moze nie powinnam, ale chyba
                        nie mam obowiazku zamieszczania opinii wylacznie takich, ktore ci
                        sie POOBAJA.


                        "Trudno stwierdzić, ile osób bloguje na temat swoich rozwodów, ale
                        według Pew Project w ciągu ostatnich pięciu lat liczba blogów
                        wzrosła czterokrotnie. Mary Madden, starsza analityczka w Pew,
                        specjalizująca się w problematyce związków w internecie, twierdzi,
                        że w naszych bardzo emocjonalnych czasach, wielu ludzi szuka ujścia
                        dla swoich uczuć właśnie w sieci. – To znakomite miejsce do
                        wyładowania wszelkich frustracji i emocji przez przeżywające kryzys
                        osoby – mówi."

                        kobieta.onet.pl/12,304,1482908,1,zemsta_blogujacej_zony,kiosk.html
                        • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 01:56
                          Ten watek nie jest 'moj'.
                          Nie chodzi mi o twoj poglad, ale o jego imo niewatpliwy seksizm.
                          'Zydzi-Aryjczycy' to tylko narzedzie, a nie porownywanie twoich
                          pogladow do antysemityzmu. Chociaz oczywiscie uprzedzenie to
                          uprzedzenie. O co zaklad, ze kazdy antysemita opiera swoj
                          antysemityzm na 'swoich doswiadczeniach, ktore sie potwierdzaja'.
                          Wlasnie dostrzeznie tego ci sugerowalam, byc moze niejasno.

                          A forum feministyczne imo nie jest dobrym miejscem na wyladowywanie
                          swoich antymeskich frustracji - zgadnij, co utwierdza
                          antyfeministow w wizerunku nienawidzacej facetow feministki?
                          • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 02:44
                            > A forum feministyczne imo nie jest dobrym miejscem na
                            > wyladowywanie swoich antymeskich frustracji - ?

                            A gdzie tutaj widzisz moja nienawisc i frustracje, zwlaszcza w
                            aspekcie wielu materialow prasowych opisujacych to zjawisko?

                            > zgadnij, co utwierdza
                            > antyfeministow w wizerunku nienawidzacej facetow feministki?

                            Moze pisanie o powszechnym zjawisku jakim jest gnebienie niewinnych
                            mezczyzn przez zaborcze zony hetery?, lub wzrastajacym w
                            zastraszajacy sposob samotnym macierzynstwie i radzeniu sobie przez
                            kobiety, co frustruje panow uchylajacych sie od alimentow i
                            kontaktow ze swoimi dziecmi? I inne tego typu opowiastki. Moze?, A
                            moze zupelnie co innego.
                            Przed feminizmem kobiety byly rownie zle postrzegane jak dzisiaj
                            feministki, a dzisiejsze niefeministki wcale tez nie maja wysokich
                            notowan, wiec nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.

                            Wyobraz sobie, ze nie robi na mnie wrazenia to jak mnie postrzegaja
                            antyfeminisci, bo wiem, ze postrzegaja mnie zle, tylko dlatego, ze
                            jestem kobieta i sobie doskonale radze. Moze gdybym byla uleglym,
                            bezradnym kobieciatkiem....

                            A wspominajac o frustracji, moze nie tylko mojej, przydaloby sie
                            odrobine empatii, bo fortuna kolem sie toczy..

                            Re: e-venge
                            piekielnica1 10.05.08, 00:53
                            Odpowiedz
                            > Uważam, że zemsta nie jest niczym dobrym,
                            > chociaż prawdę mówiąc długo mi zajęło dojście do tego poglądu.

                            A ja nie oceniam zjawiska w kategoriach moralnych, uczucia mam
                            ambiwalentne.
                            Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn.

                            • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 02:50


                              "Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn."
                              "Skonczyla sie bezradnosc Aryjczykow i bezkarnosc Zydow."
                              • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 07:56
                                bene_gesserit napisała:

                                >
                                >
                                > "Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn."
                                > "Skonczyla sie bezradnosc Aryjczykow i bezkarnosc Zydow."

                                albo?

                                "skonczyla sie bezradnosc bene_gesserit i bezkarnosc piekielnicy"?,
                                by juz nie mnozyc absurdalnych przykladow.
                                To jakas Twoja obsesja?
                                b
                                • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 11:50
                                  piekielnica1 napisała:

                                  > To jakas Twoja obsesja?

                                  Probowalam dyskutowac rzeczowo, nie zwracajac uwagi na ataki
                                  osobiste. Ale najwyrazniej nie ma to sensu.
                                  • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 12:43
                                    > Probowalam dyskutowac rzeczowo, nie zwracajac uwagi na ataki
                                    > osobiste.


                                    0czywiscie, bo jedynie sluszna racje jest przeciez po twojej
                                    stronie, a wzmnianki o frustratkach to oczywiscie taki wtret na
                                    marginesie i zaden atak osobisty.

                                    I w ramach rzeczowej dyskusji ani jednego odniesienia do problemow
                                    poruszonych w moich postach, bo twoja teoria o seksizmie jest
                                    najwazniejsza i dominujaca.

                                    > Ale najwyrazniej nie ma to sensu.

                                    0k

                                    www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=440
                                    „Jeśli to mnie nie spotyka, to w ogóle tego nie ma”.
                                  • senta.fa Re: e-venge 11.05.08, 13:19
                                    Hmm... Twoja metoda testowania zdań pod kątem seksizmu jest tyleż sprytna i pomysłowa, co niestety nieefektywna - a może właśnie zbyt efektywna. Chodzi mi o to, że na tej zasadzie właściwie każde zdanie krytyczne na temat którejś z płci będzie seksistowskie. Nie przesadzajmy. O ile tematyka żydowska jest obwarowana pewnym tabu, to kwestie płci - nie. Zresztą chyba nie ma po temu powodów.

                                    Weźmy na warsztat wypowiedź Piekielnicy:

                                    "Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn."

                                    Ja nie widzę w tym zdaniu seksizmu. Jest to wypowiedź kobiety, która może i nie uważa mężczyzn za najszlachetniejsze istoty na Ziemi, ale ostatecznie to jej prawo. Żeby od razu nazywać to seksizmem? Dla mnie to przesada. Zresztą, skoro to zdanie jest tak seksistowskie, to czemu nie czuję się dyskryminowany? :)

                                    Dopóki jakiś pogląd nie nakłania do nienawiści, jest ok. Nie sądzę, żeby konsekwencją wypowiedzi Piekielnicy był wzrost nastrojów antymęskich w społeczeństwie. ;)
                                    • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 15:50
                                      senta.fa napisał:

                                      na tej zasadzie właściwie każde zdanie krytyczne na temat którejś
                                      z płc
                                      > i będzie seksistowskie.

                                      Bo jest. Każde zdanie dotyczące płci en bloc jest seksistowskie
                                      "Seksizm, opozycyjne traktowanie obu płci wyzwalające tendencje do
                                      walki i rywalizacji z osobami płci przeciwnej; dyskryminowanie ludzi
                                      ze względu na płeć."

                                      Jest przede wszytskim fałszywe - płeć nie ma cech, a ponadto
                                      dyskryminujące (na korzyśc lub niekorzyśc) ponieważ KRYTYKA to
                                      wartościowanie.
                                      Wartościując którąkolwiek z płci dajesz seksistowski komunikat.


                                      Nie przesadzajmy. O ile tematyka żydowska jest obwarowa
                                      > na pewnym tabu, to kwestie płci - nie. Zresztą chyba nie ma po
                                      temu powodów.

                                      Sądzę,że są i to potężne.


                                      >
                                      > Weźmy na warsztat wypowiedź Piekielnicy:
                                      >
                                      > "Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn."
                                      >
                                      > Ja nie widzę w tym zdaniu seksizmu. Jest to wypowiedź kobiety,
                                      która może i nie
                                      > uważa mężczyzn za najszlachetniejsze istoty na Ziemi



                                      Piekielnica cnic nie twierdziła o szlachetności bądź jej braku u
                                      którejkolwiek z płci.Stwierdzała istnienie pewnego faktu - brak kary
                                      z jednej strony ( o to się można spierać, oto, czy faktycznie tak
                                      się dzieje) oraz istnienie bezradności z drugiej.To opinie o
                                      faktach, nie o cechach.
                                      • senta.fa Re: e-venge 11.05.08, 15:58
                                        > "Seksizm, opozycyjne traktowanie obu płci wyzwalające tendencje do
                                        > walki i rywalizacji z osobami płci przeciwnej; dyskryminowanie ludzi
                                        > ze względu na płeć."

                                        Dobra, ale też trzeba zdrowy rozsądek zachować. Ja nie widzę w tamtym zdaniu
                                        dyskryminacji. Zresztą jeśli tamto zdanie było dyskryminujące, to jak nazwać
                                        prawdziwą dyskryminację? Skali nie starczy w końcu.

                                        > Sądzę,że są i to potężne.

                                        A może jakieś konkrety? Mnie wydaje się, że jednak w obecnych czasach ludzie
                                        dość swobodnie się wypowiadają w kwestiach płci. I dobrze.

                                        > płeć nie ma cech

                                        Słucham?
                                      • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 15:59
                                        kocia_noga napisała:

                                        > > Weźmy na warsztat wypowiedź Piekielnicy:
                                        > >
                                        > > "Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn."
                                        > >
                                        > > Ja nie widzę w tym zdaniu seksizmu. Jest to wypowiedź kobiety,
                                        > która może i nie
                                        > > uważa mężczyzn za najszlachetniejsze istoty na Ziemi
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Piekielnica cnic nie twierdziła o szlachetności bądź jej braku u
                                        > którejkolwiek z płci.Stwierdzała istnienie pewnego faktu - brak
                                        kary
                                        > z jednej strony ( o to się można spierać, oto, czy faktycznie tak
                                        > się dzieje) oraz istnienie bezradności z drugiej.To opinie o
                                        > faktach, nie o cechach.

                                        Nie do konca 'o faktach'. Poniewaz i kobiety zachowuja sie w
                                        zwiazkach podle i nisko, a mezczyzni - o ile nie sa z tych, ktorzy
                                        uzywaja przemocy fizycznej - tez nie bardzo moga sie odegrac na
                                        wrednej eks. Problem wiec dotyczy obu plci, a nie jak sugeruje to
                                        wypowiedz piekielnicy - jednej.
                                        • senta.fa Re: e-venge 11.05.08, 16:06
                                          > Problem wiec dotyczy obu plci,

                                          To fakt. Ale już opinie mogą być różne. Kobieta, szczególnie jeśli miała jakieś nieprzyjemne przejścia, może mieć skłonności do widzenia jednej strony. Mężczyzna podobnie. To raczej dość naturalne i, co więcej, nie ma w tym żadnej tragedii. Przynajmniej moim zdaniem. Pogódź się z tym, że ludzie nie zawsze będą ulegać poprawności politycznej. A przynajmniej mam taką nadzieję, bo to będzie koniec.

                                          Wolisz, żeby ludzie byli ludzcy, czy żeby za każdym razem, chcąc coś napisać, zastanawiali się nad politycznymi czy ideologicznymi aspektami swoich słów?
                                          • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 16:32
                                            senta.fa napisał:
                                            > Wolisz, żeby ludzie byli ludzcy, czy żeby za każdym razem, chcąc
                                            coś napisać, z
                                            > astanawiali się nad politycznymi czy ideologicznymi aspektami
                                            swoich słów?
                                            >

                                            Wolę żeby się zastanawiali - byli ludzcy.Ludzie się zastanawiają i
                                            potrafią sobie wyobrazić jak mogą być odebrane ich słowa lub
                                            zachowania.To najbardziej ludzka cecha.
                                            Straszenie politpoprawnością mnie nie rusza, pierdzenie w salonie
                                            już prędzej.
                                            A oprócz zważania na swoje słowa, ważna jest symetria.
                                            Są fora na których bywalcy-faceci piszą że baby to są takie lub
                                            owakie, a kobiety im zaraz odpowiadają,że faceci też.Jest hasło,
                                            jest odzew, zwykła przekomarzanka.OK.

                                            W przestrzeni publicznej nie ma tej symetrii, albo jest
                                            wykoslawiona, tzn chłopy sa dobre w tym, a złe w innym, a baby na
                                            odwrót.Toby jeszcze nie było takie złe, gdyby nie skutki praktyczne
                                            takiego podziału -sumarycznie złe dla wszystkich.
                                            Jesli się nałozy knebel pod szczytnym skadinąd hasłem braku seksizmu
                                            na jedną ze stron - skutki IMHO są złe.Wizytujące nasze forum osoby
                                            o seksistowskich poglądach właśnie chcą je wyrazić, po to
                                            przychodzą.Liczą na podobny odzew, albo przynajmniej żywą
                                            reakcję.Jeśli tego nie ma, czasem roją sobie wrogość i chęć zemsty
                                            od strony zaatakowanej.To dlatego feministki sa postrzegane jako
                                            wampiry i co tam kto sobie projektuje, z powodu swojego wyważonego
                                            stosunku do argumentacji.
                                            Bene chce na odwrót - żeby broń Bogini, nie urazić, to lepiej
                                            skłamać lub przemilczeć, bo ktoś sobie pomysli.
                                            • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 17:08
                                              kocia_noga napisała:


                                              > Bene chce na odwrót - żeby broń Bogini, nie urazić, to lepiej
                                              > skłamać lub przemilczeć, bo ktoś sobie pomysli.

                                              Kocia, wez sobie mna nie wycieraj po raz ktorys palcow, dziekuje z
                                              gory. Nie pisalam ani o przemilczeniu ani o sklamaniu tylko o tym,
                                              co uwazam za seksizm.
                                              • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 18:07
                                                bene_gesserit napisała:


                                                > Kocia, wez sobie mna nie wycieraj po raz ktorys palcow, dziekuje z
                                                > gory.

                                                Czasem mnie ponosi, ale sie postaram.


                                                No dobra, Nie pisalam ani o przemilczeniu ani o sklamaniu tylko o
                                                tym,
                                                > co uwazam za seksizm.
                                                >

                                                No kurdebalans, ale z punktu widzenia Piekielnicy to własnie byłoby
                                                pzremilczeniam albo skłamaniem.
                                                >
                                        • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 16:12
                                          bene_gesserit napisała:




                                          > Nie do konca 'o faktach'. Poniewaz i kobiety zachowuja sie w
                                          > zwiazkach podle i nisko,

                                          Nic nie było o podłości ani niskości, tylko o bezkarności i
                                          bezradności, a to co innego, nie uważasz?
                                          Dodatkowo o ile zrozumiałam Piekielnicę, post dotyczył zemsty w
                                          sieci.
                                          Artykuł sugeruje że zemsta ze strony kobiet to zjawisko nowe, a o
                                          zemście ze strony mężcZyzn słyszeliśmy parokrotnie - znane historie,
                                          więc łatwo mozna wysnuć wniosek o bezkarności i bezradności.Czy
                                          prawdziwy- to inna historia.
                                          • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 16:16
                                            kocia_noga napisała:
                                            > Nic nie było o podłości ani niskości, tylko o bezkarności i
                                            > bezradności, a to co innego, nie uważasz?

                                            Ale ta bezkarnosc dotyczy takze mezczyzn.

                                            > Dodatkowo o ile zrozumiałam Piekielnicę, post dotyczył zemsty w
                                            > sieci.
                                            > Artykuł sugeruje że zemsta ze strony kobiet to zjawisko nowe, a o
                                            > zemście ze strony mężcZyzn słyszeliśmy parokrotnie - znane
                                            historie,
                                            > więc łatwo mozna wysnuć wniosek o bezkarności i bezradności.Czy
                                            > prawdziwy- to inna historia.

                                            I tak sie wlasnie tworza stereotypy. Seksistowskie.
                                            • ja.sinner Re: e-venge 11.05.08, 17:26



                                              > I tak sie wlasnie tworza stereotypy. Seksistowskie.

                                              Sugerujesz, ze te i podobne seksistowskie zjawiska, powstaly w
                                              wyniku stwierdzenia przez jakas kobiete, zalozmy, ze feministke, o
                                              bezkarnosci mezczyzn i bezradnosci kobiet?

                                              "Kto może być ofiarą?

                                              Badacze starali się również ustalić kto najbardziej narażony jest na
                                              cyberprzemoc. Okazało się, że znacznie częściej nękane są dziewczęta
                                              (38%) niż chłopcy (26%). Szczególnie często ofiarą cyberbullyingu
                                              padają dziewczęta starsze w wieku 15-17 lat (41%). Ustalono jednak
                                              również, że dziewczęta częściej zgłaszają fakt, że ktoś rozsiewa o
                                              nich kompromitujące plotki."

                                              di.com.pl/news/16905,0,Dziewczeta_czesciej_nekane_w_Sieci.html
                                              plus pozostale materialy polecane na koncu artykulu.

                                              > Ale ta bezkarnosc dotyczy takze mezczyzn.

                                              a to falsz?
                                              • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 17:51
                                                ja.sinner napisała:

                                                > > I tak sie wlasnie tworza stereotypy. Seksistowskie.
                                                >
                                                > Sugerujesz, ze te i podobne seksistowskie zjawiska, powstaly w
                                                > wyniku stwierdzenia przez jakas kobiete, zalozmy, ze feministke,
                                                o
                                                > bezkarnosci mezczyzn i bezradnosci kobiet?

                                                Stereotypy to takie przekonania, ktorych z niechecia sie pozbywamy,
                                                chociaz nie maja nic wspolnego z prawda. Sa min nabywane
                                                spolecznie - wiec ich gloszenie na forum, ktorego jednym z celow
                                                jest walczenie ze stereotypowa wizja swiata jest niewlasciwe. Chyba
                                                ze uznamy, iz praktyka 'uprzedzenia wobec kobiet sa fe, wobec
                                                mezczyzn - ok' jest sluszna.


                                                > "Kto może być ofiarą?
                                                >
                                                > Badacze starali się również ustalić kto najbardziej narażony jest
                                                na
                                                > cyberprzemoc. Okazało się, że znacznie częściej nękane są
                                                dziewczęta
                                                > (38%) niż chłopcy (26%). Szczególnie często ofiarą cyberbullyingu

                                                Nie rozumiem - jak to sie ma do tego, co napisalam? Bo ja z tym nie
                                                dyskutuje.

                                                > > Ale ta bezkarnosc dotyczy takze mezczyzn.
                                                >
                                                > a to falsz?

                                                Nie. Ale sformulowanie piekielnicy sugeruje, ze owszem. Nie
                                                napisala przeciez 'skonczyla sie bezradnosc ofiar', ale nadala im
                                                plec. Zabieg ten z grona pokrzywdzonych wylaczyl mezczyzn, a z
                                                grona mscicielek - kobiety.
                                                • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 18:11
                                                  bene_gesserit napisała:


                                                  Nie
                                                  > napisala przeciez 'skonczyla sie bezradnosc ofiar', ale nadala im
                                                  > plec. Zabieg ten z grona pokrzywdzonych wylaczyl mezczyzn, a z
                                                  > grona mscicielek - kobiety.
                                                  >



                                                  W takim ujęciu - rzeczywiście.
                                      • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 18:05
                                        > Piekielnica cnic nie twierdziła o szlachetności bądź jej braku u
                                        > którejkolwiek z płci.Stwierdzała istnienie pewnego faktu - brak
                                        kary
                                        > z jednej strony ( o to się można spierać, oto, czy faktycznie tak
                                        > się dzieje) oraz istnienie bezradności z drugiej.To opinie o
                                        > faktach, nie o cechach.
                                        >


                                        Mysle, ze dyskusja jest zedna.
                                        Zalozenie bylo, by udowodnic seksizm, wiec racja bedzie dowodzona
                                        do konca.
                                        A ze na zdaniu wyjetym z kontekstu, to juz zupelnie inna historia.
                                        I w tym konkretnym przypadku bez znaczenia.
                                        Racja musi byc zawsze po stronie Bane.
                                        How.

                                        piekielnica1 10.05.08, 00:53
                                        Odpowiedz
                                        > Uważam, że zemsta nie jest niczym dobrym,
                                        > chociaż prawdę mówiąc długo mi zajęło dojście do tego poglądu.

                                        > A ja nie oceniam zjawiska w kategoriach moralnych,
                                        > uczucia mam ambiwalentne.
                                        > Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn.

        • aelithe Re: e-venge 10.05.08, 19:42
          A jeśli była partnerka twojego chłopaka, męża czy dziewczyny podpali
          twój samochód, bo zarząda powrótu do niej byłej miłości, którą sama
          porzuciała kilkanaście lat temu.
          Dlaczego patrzysz płasko? Przeciez zgoda na takie działanie może
          dotknać twojego partnera, ciebie, czy twojego syna albo wnuka. Z
          jednej strony ostro krytykujesz patryjarchalizm za jago oko za oko
          ząb za ząb, a z drugiej storny dajesz prawo do swobodnych działań
          kobiecej fantazji. Czy tak wygląda feministyczna równość? Ja już
          wybieram stare prawo zwyczajowe; niż femistyczne bezprawie. Ono
          zawsze wytyczało granice działań dozwolonych i sankcje za ich
          przekroczenie; ty promujesz anarchię, któa w twoim odczucia jest
          słuszna pod warunkiem, że jej autorem jest kobieta!!
          • piekielnica1 Re: e-venge 10.05.08, 21:37
            Ja już
            > wybieram stare prawo zwyczajowe; niż femistyczne bezprawie. Ono
            > zawsze wytyczało granice działań dozwolonych i sankcje za ich
            > przekroczenie;

            A coz to twoje stare prawo zwyczajowe oferowalo spotwarzonej
            kobiecie?

            Caly problem polega na tym, ze dopoki materialy zawieszane w
            internecie dotykaly wylacznie kobiety, nikt nie chcial sie problemem
            zajac. Skoro kobiety zaczely korzystac z tego sposobu, okazalo sie
            nagle, ze jest to strasznie krzywdzace i nieetyczne.
            I tylko tyle.

            > ty promujesz anarchię, któa w twoim odczucia jest
            > słuszna pod warunkiem, że jej autorem jest kobieta!!

            Ja nic nie promuje.


            • aelithe Re: e-venge 11.05.08, 05:07
              nie ma znaczenia czy atak jest skierowany przeciwko kobiecie czy
              mężczyźnie - zawsze jest tak smao dotkliwy

              atak w internecie zostawia jakiś ślad - oczywoście trzeba tylko
              udowodnić, że to właśnie ta osoba - są formy trollingu, które mogą
              wykończyć delikwenta bez śladu ; morderstwo w białych rękawiczkach.
              • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 08:03
                > atak w internecie zostawia jakiś ślad - oczywoście trzeba tylko
                > udowodnić, że to właśnie ta osoba - są formy trollingu, które mogą
                > wykończyć delikwenta bez śladu ; morderstwo w białych
                rękawiczkach.

                Masz racje, ale przed internetem plotka, ostracyzm i bojkot robily
                to tez doskonale.
                A ofiary nie mialy srodkow do obrony, przed tymi subtelnymi metodami.
                • saszenka2 Re: e-venge 11.05.08, 16:57
                  piekielnica1 napisała:

                  > > atak w internecie zostawia jakiś ślad - oczywoście trzeba tylko
                  > > udowodnić, że to właśnie ta osoba - są formy trollingu, które
                  mogą
                  > > wykończyć delikwenta bez śladu ; morderstwo w białych
                  > rękawiczkach.
                  >
                  > Masz racje, ale przed internetem plotka, ostracyzm i bojkot robily
                  > to tez doskonale.
                  > A ofiary nie mialy srodkow do obrony, przed tymi subtelnymi
                  metodami.
                  Kiedyś rzeczywiście niektóry grupy społeczne nie miały żadnych praw,
                  nie wolno było obrażać księdza, władcy i jakiegoś wysokiego
                  urzędnika, szlachty, a jak ktoś obrażał zwykłych robotników, to nic
                  mu się z tego powodu nie działo. Aczkolwiek patrząc na ostatnie
                  czasy, to w latach 60., 70. , kiedy nie było Internetu, to chociaż
                  takiego delikwenta można było łatwiej zlokalizować, choć z drugiej
                  strony technika nie była jeszcze tak rozwinięta. Dziś można z
                  zagranicznego serwera obrażać bez końca i takiej osoby, która
                  manewruje z malezyjskiego czy filipińskiego serwera, nie można
                  namierzyć.
                  • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 17:41
                    > Aczkolwiek patrząc na ostatnie
                    > czasy, to w latach 60., 70. , kiedy nie było Internetu, to chociaż
                    > takiego delikwenta można było łatwiej zlokalizować, choć z drugiej
                    > strony technika nie była jeszcze tak rozwinięta.

                    Saszenko, ja pisze o zjawisku, ktorego wlasciwie to nawet nie umiem
                    w tej chwili zdefiniowac. Chodzi mi o to, ze pewne informacje o
                    ludziach zyly sobie swoim zyciem, w drugim obiegu, mowilo sie o
                    nic szeptem i kwitowalo mrugnieciem oka, podsycalo i paslo
                    dodatkowymi polslowkami. 0fiara czasami nie byla zorietowana do
                    konca o co chodzi, ale dla postronnych, czesto wyimaginowana, czy
                    celowo puszczona w obieg historia byla tajemnica poliszynela.
                    I wlasciwie nie bylo przed nia obrony.
                    I rowniez dotyczyla w znakomitej wiekszosci
                    kobiet (uwaga -seksistowskie).
                    O zlej lub dobrej opinii slyszalas chyba niejednokrotnie?
                    A w literaturze "zszarganie" komus opinni bywalo watkiem w niejednym
                    romansidle.
                    I to wlasnie mialam na mysli.
                    Ach te roznice pokoleniowe.
                    • dzikowy Re: e-venge 11.05.08, 17:45
                      A ile opera by straciła bez owych ploteczek:)

                      Jednego nie rozumiem i przyznaję, że w tej kwestii jestem mocno upośledzony -
                      jak w ogóle można robić koło pióra osobie, której deklarowało się miłość, a
                      nawet nadal deklaruje (to o tych interesujących z taktycznego punktu widzenia
                      próbach "odbicia")?
                      • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 18:32
                        > Jednego nie rozumiem i przyznaję, że w tej kwestii jestem mocno
                        upośledzony -
                        > jak w ogóle można robić koło pióra osobie, której deklarowało się
                        miłość,

                        Ale co konkretnie masz na mysli?
                        Sama zemste, czy tez rowniez powod do tej zemsty?
                        • dzikowy Re: e-venge 11.05.08, 19:11
                          Samą zemstę, mi by było po prostu głupio wykorzystywać tajemnice i słabe punkty
                          osoby, która je nie tyle zdradziła, co powierzyła. Podejrzewam, że moja zemsta,
                          o ile możliwa, byłaby fair play. Co najwyżej zniszczyłbym samochód (robię to
                          teraz ze swoim, ale mówię sobie, że naprawiam):)
                          • piekielnica1 Re: e-venge 11.05.08, 20:05
                            > Samą zemstę, mi by było po prostu głupio wykorzystywać
                            > tajemnice i słabe punkty
                            > osoby, która je nie tyle zdradziła, co powierzyła.

                            A nie byloby ci glupio zrobic tej osobie swistwo, ktore wyzwolic
                            moze nieodparta chec zemsty?
                            • dzikowy Re: e-venge 11.05.08, 20:19
                              Dlatego stawiam się w pozycji potencjalnie mszczącego się. Robienie świństwa
                              jeszcze trudniej jest mi sobie wyobrazić.
                    • saszenka2 Re: e-venge 11.05.08, 19:07
                      piekielnica1 napisała:

                      > > Aczkolwiek patrząc na ostatnie
                      > > czasy, to w latach 60., 70. , kiedy nie było Internetu, to
                      chociaż
                      > > takiego delikwenta można było łatwiej zlokalizować, choć z
                      drugiej
                      > > strony technika nie była jeszcze tak rozwinięta.
                      >
                      > Saszenko, ja pisze o zjawisku, ktorego wlasciwie to nawet nie
                      umiem
                      > w tej chwili zdefiniowac. Chodzi mi o to, ze pewne informacje o
                      > ludziach zyly sobie swoim zyciem, w drugim obiegu, mowilo sie o
                      > nic szeptem i kwitowalo mrugnieciem oka, podsycalo i paslo
                      > dodatkowymi polslowkami. 0fiara czasami nie byla zorietowana do
                      > konca o co chodzi, ale dla postronnych, czesto wyimaginowana, czy
                      > celowo puszczona w obieg historia byla tajemnica poliszynela.
                      > I wlasciwie nie bylo przed nia obrony.
                      > I rowniez dotyczyla w znakomitej wiekszosci
                      > kobiet (uwaga -seksistowskie).
                      > O zlej lub dobrej opinii slyszalas chyba niejednokrotnie?
                      > A w literaturze "zszarganie" komus opinni bywalo watkiem w
                      niejednym
                      > romansidle.
                      > I to wlasnie mialam na mysli.
                      > Ach te roznice pokoleniowe.
                      No coś takiego rzeczywiście istnialo i wciąż istnieje. Niektórzy
                      ludzią lubią żyć życiem innych, stąd od sąsiadek można sie czasem
                      dowiedzieć rewelacji na swój temat, no i po coś są te "Pudelki",
                      żeby niektórzy sie mogli na kimś wyżyć, poplotkować, obgadać. Świat
                      się zmienia, ale takie plotki, zszarganie opinii wciąż miewa
                      miejsce. Teraz są tylko liczne możliwości, jeśli chodzi o pospucie
                      komuś reputacji poprzez rozsiewanie plotek na jego temat.
                      • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 19:55
                        saszenka2 napisała:

                        Teraz są tylko liczne możliwości, jeśli chodzi o pospucie
                        > komuś reputacji poprzez rozsiewanie plotek na jego temat.
                        >


                        Ale też z drugiej strony ludziom urosła świadomośc i łatwiej o
                        dystans.Dawniej niemal każda nowinka to była sensacja brana niemal
                        zywcem.
                        A poza tym Saszeńka, jesli będziesz cytowała za kazdym razem cały
                        post,zanim się pod spodem dopiszesz, to cię skrzywdzę w sieci i
                        niech będzie,że to groźba karalna.
        • rozczochrany_jelonek Re: e-venge 12.05.08, 04:46
          > Skonczyla sie bezradnosc kobiet i bezkarnosc mezczyzn.

          te zemsty właśnie wynikają z bezradności tych kobiet :)
      • dzikowy Re: e-venge 10.05.08, 18:16
        senta.fa napisał:
        Według mnie chęć zemsty jest czymś niskim i żałosnym, choć pewnie nierzadko
        > przemożnym.
        >

        "Do you know the Klingon proverb that tells us revenge is a dish that is best
        served cold?"

        Khan
    • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 00:46
      Myślę, że dawniej takie osoby po prostu umówiłyby się z jakimiś
      znajomymi, opowiedziały o swoim problemie, a dziś jest Internet i on
      umożliwia szybką zemstę, która może skompromitować daną osobę w
      oczach wielu ludzi, to nader kusząca wizja dla kogoś, kto nie
      potrafi sobie poradzić z odejściem drugiej osoby.
      • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 01:14

        Pare dni temu natknelam sie na sprawe zniewazanej na naszej klasie
        przez kolezanki z gimnazjum dziewczynki. Lecialy po niej w
        wyjatkowo okrutny sposob, obrzydliwy.

        Kobiety maja kulturowy zakaz agresji fizycznej, ale w internecie
        nie trzeba umiec sie bic.
        • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 01:19
          bene_gesserit napisała:

          >
          > Pare dni temu natknelam sie na sprawe zniewazanej na naszej klasie
          > przez kolezanki z gimnazjum dziewczynki. Lecialy po niej w
          > wyjatkowo okrutny sposob, obrzydliwy.
          >
          > Kobiety maja kulturowy zakaz agresji fizycznej, ale w internecie
          > nie trzeba umiec sie bic.

          W ogóle wielu ludzi swoje frustracje i kompleksy próbuje wyleczyć,
          wylewając wiadro pomyj w Internecie. Jest jeszcze taka historia
          profilu na Naszej Klasie nawołująca do homofobii, o dziwo jakiś
          zakompleksiony człowiek pisze tam o pedałach i pedałkach, czyli
          lesbijki również zostały zauważone.
          • kocia_noga Re: e-venge 10.05.08, 08:08
            "Karolina z Bielan włamała się na konto żony swojego byłego chłopaka
            w portalu społecznościowym. Zmieniła hasło i nieźle namieszała na
            stronie rywalki."

            Historia z naszej_klasy też podobna - dziewczyny przesladowały inną
            dziewczynę.
            Jak to się dzieje,że u nas łatwiej opluć osobę płci żeńskiej?
            Co do samej zemsty, to mam mieszane uczucia.Z jednej strony
            fajnie,że mozna dać upust swoim silnym uczuciom, z drugiej - fale
            tym wywołane w końcu na pewno skrzywdzą kogoś niewinnego.
            Lepsze byłoby wyrażanie swoich nienawistnych fantazji.
            • bene_gesserit Re: e-venge 10.05.08, 11:25
              Latwiej, bo dziewczyny sie nie bija. Raczej. Wiec zeby dokopac,
              mozna sie teraz udac do komputera.
              • kocia_noga Re: e-venge 10.05.08, 15:42
                No ale dlaczego Karolina z Bielan włamała się bogu ducha winnej
                żonie swojego eksia a nie jemu? Toż łatwiej jej by było przylać
                kobiecie, nie?
                • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 19:16
                  kocia_noga napisała:

                  > No ale dlaczego Karolina z Bielan włamała się bogu ducha winnej
                  > żonie swojego eksia a nie jemu? Toż łatwiej jej by było przylać
                  > kobiecie, nie?

                  Dlatego się włamała, że w naszej kulturze panuje poniekąd
                  przekonanie, że to kobieta jest mocą fatalną, która odbiera innym
                  kobietom faceta. Jakoś tak łatwiej zwalić winę na osobę nam dalszą,
                  osobę, która zajęła nasze miejsce, niż przyznać się przed samą sobą,
                  że nasz były jest po prostu niezłym draniem. Poza tym być może
                  Karolina bała się reakcji byłego, natomiast nie czuła takiego
                  strachu przed jego obecną żoną.
                  • dzikowy Re: e-venge 10.05.08, 23:00
                    Smutna prawda jest taka, że kobiety nie wytworzyły i pewnie już nie wytworzą
                    owej solidarności, jaka panuje wśród facetów. Zaraz mi zarzucicie, że
                    obgadywanie znajomych za plecami i wylewanie na nich pomyj zdarza się w równym
                    stopniu u każdej z płci... a to nieprawda :)

                    Co do tematu zarysowań i zniszczeń samochodu... porysowanym też można skutecznie
                    rozjechać ^^
                    • bene_gesserit Re: e-venge 12.05.08, 00:56
                      Solidarnosc facetow i niesolidarnosc kobiet jest produktem takiej a
                      nie innej sytuacji.
                      Faceci sie trzymaja razem, bo baby chca byc wszedzie i robic
                      wszystko; kobiety kopia pod soba dolki, bo jesli ktoras dostala sie
                      wyzej, woli byc jedyna - bedzie to lepiej o niej swiadczyc.
                  • rozczochrany_jelonek Re: e-venge 12.05.08, 05:38
                    > > No ale dlaczego Karolina z Bielan włamała się bogu ducha winnej
                    > > żonie swojego eksia a nie jemu? Toż łatwiej jej by było przylać
                    > > kobiecie, nie?

                    ponieważ to nie wina mężczyzny że ta druga jest bardziej atrakcyjna.
    • aelithe Re: e-venge 10.05.08, 19:24
      Takie zjawisko nazywa się trollingiem i jest karane w usa. Co więcej
      właśnie w usa jest najwięcej organizacji walki z trollingiem.
      Zjawisko trollingu dotyczy około 1/3 rozpadających sie związków. Ok
      55% trolli to kobiety; a 45% mężczyźni. Trolling w wykonaniu
      mężczyzn, to głównie przemoc fizyczna wobec byłych partnerek lub ich
      nowych wybranków i jest stosunkowo łatwy do udowodneinia i ścigania.
      Trolling w wykonaniu kobiet jest dużo bardziej uciążliwy. Ma głównie
      charakter skryty, polega na oczernianiu eks partnera, publikacji
      fąłszywych inforamcji an jego temat w prasie w internecie,
      przekazywanie nieprawdziwych informacji partnerom gospodarczym,
      ciąganie po sądach ( ogromnie popularne w Polsce - dla niektórych
      pań to wręcz rodzaj sportu, albo nawet obsesja maniakalna).
      Trolling jest karany jedynie w usa; w krajach europejskich
      pozostawia się ofiarę samą w łapach kata w spódniczce.

      Nie wiem dlaczego wam się wydaje, że to takie piękne. To nie
      świadczy o obronie praw kobiet, ale choorbliwej nienawiścii do
      rodzaju męskiego nizoandrii.
      • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 19:30
        aelithe napisał:

        > Takie zjawisko nazywa się trollingiem i jest karane w usa. Co
        więcej
        > właśnie w usa jest najwięcej organizacji walki z trollingiem.
        > Zjawisko trollingu dotyczy około 1/3 rozpadających sie związków.
        Ok
        > 55% trolli to kobiety; a 45% mężczyźni. Trolling w wykonaniu
        > mężczyzn, to głównie przemoc fizyczna wobec byłych partnerek lub
        ich
        > nowych wybranków i jest stosunkowo łatwy do udowodneinia i
        ścigania.
        > Trolling w wykonaniu kobiet jest dużo bardziej uciążliwy. Ma
        głównie
        > charakter skryty, polega na oczernianiu eks partnera, publikacji
        > fąłszywych inforamcji an jego temat w prasie w internecie,
        > przekazywanie nieprawdziwych informacji partnerom gospodarczym,
        > ciąganie po sądach ( ogromnie popularne w Polsce - dla niektórych
        > pań to wręcz rodzaj sportu, albo nawet obsesja maniakalna).
        > Trolling jest karany jedynie w usa; w krajach europejskich
        > pozostawia się ofiarę samą w łapach kata w spódniczce.
        >
        > Nie wiem dlaczego wam się wydaje, że to takie piękne. To nie
        > świadczy o obronie praw kobiet, ale choorbliwej nienawiścii do
        > rodzaju męskiego nizoandrii.
        A panom to się nie zdarza mścić na byłych partnerkach w sądach,
        wykorzystując do tego dzieci albo opowiadając brednie podczas spraw
        rozwodowych. Prawda jest taka, że podłość nie ma płci i podła może
        być kobieta włamujaca się na profil byłego męża i mąż rzucający
        kalumnie dotyczącej eks.
        • aelithe Re: e-venge 10.05.08, 19:35
          saszenka2 napisała:

          > aelithe napisał:
          > > Takie zjawisko nazywa się trollingiem i jest karane w usa. Co
          > więcej
          > > właśnie w usa jest najwięcej organizacji walki z trollingiem.
          > > Zjawisko trollingu dotyczy około 1/3 rozpadających sie związków.
          > Ok
          > > 55% trolli to kobiety; a 45% mężczyźni.
          > A panom to się nie zdarza mścić na byłych partnerkach w sądach,
          > wykorzystując do tego dzieci albo opowiadając brednie podczas
          spraw
          > rozwodowych. Prawda jest taka, że podłość nie ma płci i podła może
          > być kobieta włamujaca się na profil byłego męża i mąż rzucający
          > kalumnie dotyczącej eks.
          >
          Jak wyżej napisałem. Trolling w Polsce nie podlega karaniu. Mnie
          przeraża zachwyt co niektórych piszących nad tym zjawiskiem.
          Generalnie może też uderzyć pośrednio w każdą z kobiet, np. poprzez
          atak na jej partnera przez dawną szkolną miłość, czy eks żonę.
          Rozumiem, że mogą istniec jakieś żale; ale dręczenie eks partnera
          lub partnerki w świetle majestatu polskiego prawa to już zbrodnia.
          • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 19:37
            aelithe napisał:

            > saszenka2 napisała:
            >
            > > aelithe napisał:
            > > > Takie zjawisko nazywa się trollingiem i jest karane w usa. Co
            > > więcej
            > > > właśnie w usa jest najwięcej organizacji walki z trollingiem.
            > > > Zjawisko trollingu dotyczy około 1/3 rozpadających sie
            związków.
            > > Ok
            > > > 55% trolli to kobiety; a 45% mężczyźni.
            > > A panom to się nie zdarza mścić na byłych partnerkach w sądach,
            > > wykorzystując do tego dzieci albo opowiadając brednie podczas
            > spraw
            > > rozwodowych. Prawda jest taka, że podłość nie ma płci i podła
            może
            > > być kobieta włamujaca się na profil byłego męża i mąż rzucający
            > > kalumnie dotyczącej eks.
            > >
            > Jak wyżej napisałem. Trolling w Polsce nie podlega karaniu. Mnie
            > przeraża zachwyt co niektórych piszących nad tym zjawiskiem.
            > Generalnie może też uderzyć pośrednio w każdą z kobiet, np.
            poprzez
            > atak na jej partnera przez dawną szkolną miłość, czy eks żonę.
            > Rozumiem, że mogą istniec jakieś żale; ale dręczenie eks partnera
            > lub partnerki w świetle majestatu polskiego prawa to już zbrodnia.

            Zgadzam się z Tobą. W ogóle nie akceptuję takiego nękania i
            mszczenia się na ludziach, w tym Bogu nowej żonie/partnerce, bo to
            nie ona nam przysięgała miłość. Zemsta nie jest dla mnie niczym
            chwalebnym.
            • aelithe Re: e-venge 10.05.08, 19:45
              Ze swojej strony dziwię się, że organizacje kobiece nie robią
              lobbingu przeciwko trollingowi; tzn. w sensie ochrony osoby
              dręczonej. Ograniczenie tej ochrony tylko do kobiet, uderza również
              w kobiety; np. napuszczenie zbirów na nową partertnerkę; czy
              dręczenie nowej partnerki. Powiedzmy wysyłanie fotomontarzy nagich
              kobiet z twarzą nauczycielki ( przypadek znany osobiście).
              • senta.fa Re: e-venge 10.05.08, 19:51
                > Ze swojej strony dziwię się, że organizacje kobiece nie robią
                > lobbingu przeciwko trollingowi

                Nie wiem, czy to za sprawą lobbingu kobiet, w każdym razie są plany zreformowania prawa w tej kwestii. Prawa, które po prostu nie nadąża za rozwojem Internetu. Czytałem o tym niedawno, przy okazji jakieś tragicznej historii dziewczyny, na której się mścił ex. I tak np. za wywieszenie w Internecie intymnych zdjęć czy filmów będzie bardzo solidna kara - obecnie praktycznie nie ma żadnej.
                • aelithe Re: e-venge 10.05.08, 19:58
                  Generalnie ja za zwalczaniem trollingu w każdej formie.

                  Poza tym jestem za ochroną imienia i wizerunku człowieka ( bez
                  względu na płeć). W tym przypadku brak możliwości karania osoby
                  upubliczniającej cudzy wizerunek ( szczeólnie obrazy intymne) bez
                  jest zgody jest skandalem.

                  Czy organizacje powinny? Ja uważam, że tak. Szczególnie jeśłi na
                  prawdę miałyby na tym skorzystac kobiety.

                  Sławny cadyk chasydzki mówił. Nie wspólnej drogi do Boga; każdy z
                  nas ma własną. Ale kiedy idziemy obok, możemy iść razem.
                  Wydaje mi się, że tę wypowiedź możemy ekstrapolować też na inne
                  sfery życia. Możemy nie zgadzać się w wielu szczegółach is prawach
                  kardynalnych; ale powinniśmy działać razem w sprawach, w których
                  mamy wspólne cele.
                • saszenka2 Re: e-venge 10.05.08, 23:12
                  senta.fa napisał:

                  > > Ze swojej strony dziwię się, że organizacje kobiece nie robią
                  > > lobbingu przeciwko trollingowi
                  >
                  > Nie wiem, czy to za sprawą lobbingu kobiet, w każdym razie są
                  plany zreformowan
                  > ia prawa w tej kwestii. Prawa, które po prostu nie nadąża za
                  rozwojem Internetu
                  > . Czytałem o tym niedawno, przy okazji jakieś tragicznej historii
                  dziewczyny, n
                  > a której się mścił ex. I tak np. za wywieszenie w Internecie
                  intymnych zdjęć cz
                  > y filmów będzie bardzo solidna kara - obecnie praktycznie nie ma
                  żadnej.

                  Tak, istotnie ustawodawstwo nie nadąża nad rozwojem technologicznym
                  i jedna dziewczyna została sfilmowana przez swojego byłego partnera
                  podczas uprawiania z nim seksu i ten film znalazł się w sieci, a
                  prawo jej nie chroniło. Zresztą była o tym dyskusja na forum. Miejmy
                  nadzieję, że sprawa nie stanie w miejscu i rzeczywiście ktoś zajmie
                  się dostosowaniem prawa do współczesnych realiów, bo dziś można
                  bezkarnie niszczyć drugiego człowieka z wykorzystaniem Internetu.
                  Zresztą jedna europosłanka chyba poruszyła sprawę na arenie
                  europejskiej, co może świadczyć o tym, że nie tylko Polska nie
                  nadąża.
      • evita_duarte Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 10.05.08, 20:12
        od internetowego uprzykrzania zycia? Czy ty wiesz o czym mowisz?
        • aelithe Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 10.05.08, 21:28
          Evita jeśli tkoś ci połamie szczękę to nie ma znaczenie, czy nastąi
          to w wyniku bezpośredniej rpzemocy, czy w wyniku czyichś intryg.
          Efekt jest ten sam, szczęka została połamana.
          Przemoc fizyczna jest łatwiej definiowalna i istenije mozłiwość
          dochodzenia; przynajmnije częsciowo praw. Dręczenie psychiczne.
          Prowokowanie kontroli skarbowych i innych; nocne telefony, dręczenie
          parterów w pracy, męczenie pracowdawcy, dręczenie nowego partnera
          życiowego w świetle obecnego ustawodawstwa są cąłkowicie
          nieścigalne. Nie mówię tu o jakimś pojedyncyzm incydencie, ale
          choćby wieleoltnim ciąganiem po sądach, którego jedynym celem jest
          dręczenie eks partnera. W poście powyżej jednba z dyskutantek
          wspominała o publikacji zdjęć intymnych; to sa działania, przed
          którymi nie istnieje obrona.
          • evita_duarte Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 10.05.08, 22:34
            Rozumiem, ze jesli mialbys wybrac pomiedzy zlamanymi zebrami,
            szczeka i nosem a opisywaniem cie na necie to wybralbys to pierwsze?
            • dzikowy Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 10.05.08, 23:08
              Ja bym wybrał, zresztą kilka razy wybrałem, potem co prawda obdukcja i zabawy w
              sądach, ale jaka satysfakcja, że ktoś ma na całe życie nasrane w papierach, a
              gdyby zechciał zrobić karierę, to w odpowiednim momencie to wyciągnę.
              Przemoc psychiczna jest trudna do udowodnienia, bo nie zostawia śladów, dlatego
              może długo trwać, a długotrwały stres jest o niebo bardziej wyniszczający niż
              jedno, nawet tragiczne zdarzenie.
              • bene_gesserit Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 11.05.08, 16:07

                Byc moze umiesz i lubisz sie bic, ale wiele kobiet nie.
                • senta.fa Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 11.05.08, 16:08
                  > Byc moze umiesz i lubisz sie bic, ale wiele kobiet nie.

                  A niektóre tak. Na przykład Kazimiera Szczuka. :)
                • dzikowy Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 11.05.08, 16:20
                  Żartujesz? Przecież wtedy kwalifikowałoby się to jako udział w bójce sprawcy,
                  nie pobicie. Właściwie to samo wspomnienie o konsekwencjach prawnych licznych
                  agresorów onieśmiela, tylko trzeba mieć odwagę powiedzieć: A proszę Cię bij,
                  pójdziesz do ciupy, a jak wyjdziesz, to Ci jeszcze cywilny o odszkodowanie wytoczę:)
                  • saszenka2 Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 11.05.08, 16:44
                    dzikowy napisał:

                    > Żartujesz? Przecież wtedy kwalifikowałoby się to jako udział w
                    bójce sprawcy,
                    > nie pobicie. Właściwie to samo wspomnienie o konsekwencjach
                    prawnych licznych
                    > agresorów onieśmiela, tylko trzeba mieć odwagę powiedzieć: A
                    proszę Cię bij,
                    > pójdziesz do ciupy, a jak wyjdziesz, to Ci jeszcze cywilny o
                    odszkodowanie wyto
                    > czę:)
                    Wątpię w ten strach przed odpowiedzialnością. Przecież każdy ma
                    świadomość tego, że jest to karalne, ale pozwala sobie, bo zdaje
                    sobie sprawę, że łatwo jest zastraszyć ofiarę, a nawet jeśli ta
                    złoży doniesienie, to będzie się bała późniejszego zastraszania, bo
                    przecież w tym kraju agresorzy chodzą sobie spokojnie po ulicach, bo
                    w ich przypadku areszt tymczasowy to często martwe sformułowanie.
                    • dzikowy Re: Przemoc fizyczna mniej uciazliwa 11.05.08, 17:07
                      Czyli mi się udaje dzięki charyzmie ;), ale od dawna to podejrzewałem. Bójki na
                      ulicach i w knajpach wywołują ludzie nienawylki w kojarzeniu
                      przyczynowo-skutkowym i nie są świadomi konsekwencji. Czasem trzeba im
                      podpowiedzieć.
    • evita_duarte Re: e-venge 10.05.08, 20:17
      Trzeba byc czlowiekim bardzo zranionym zeby cos takiego robic
      (chyba). Z jednej strony pisania prawdy nie potepiam np: kiedy byl
      ze mna klamal, ze nie ma nikogo. Okazalo sie, ze jest zonaty i ma
      jeszcze inne narzeczone na boku.
      Z drugiej strony watpie, aby te osoby powstrzymaly sie od klamstwa.
      Sam fakt, ze ktos sie odkochal i odszedl tez pewnie jest powodem do
      takich praktyk. Dlatego generalnie potepiam.
      • bene_gesserit Re: e-venge 11.05.08, 16:09
        evita_duarte napisała:

        > Trzeba byc czlowiekim bardzo zranionym zeby cos takiego robic
        > (chyba).

        Mysle, ze nie chodzi o stopien zranienia - sa ludzie, ktorzy bardzo
        cierpia, a mimo to nie uciekna sie do takich niskich, niehonorowych
        metod. Stosowanie takich metod swiadczy nie tyle o obiekcie zemsty,
        ale o tym, kto chce sie zemscic. _Kazdemu_ mozna wywlec cos
        paskudnego/osmieszajacego.
        • kocia_noga Re: e-venge 11.05.08, 16:40
          bene_gesserit napisała:


          > Mysle, ze nie chodzi o stopien zranienia - sa ludzie, ktorzy
          bardzo
          > cierpia, a mimo to nie uciekna sie do takich niskich,
          niehonorowych
          > metod.


          Jasne, z drugiej strony w chwili zranienia cZłowiek ma
          pragnienie,zeby ta druga osoba cierpiała jaknajbardziej.Sieć daje
          taką mozliwość duzo szybciej i łatwiej, zanim ktos zdąży ochłonąć.
          Dodatkowo bezkarnośc sieciowa kusi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja