Do Pana BRvUnger-Sernber!

IP: 217.96.29.* 12.09.03, 13:11
Panie Baronie tak z innej strony chciałem zapytać...mówią, żeś Pan Baron
jakies złoto carskie uratował przed czerwonym potopem? Prawda li to?
Pozdrawiam.
    • Gość: hot_dog Re: Do Pana BRvUnger-Sernber! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 13:37
      I uganiał sie z nim po stepach Mongolii.
      • Gość: barbinator Re: Do Pana BRvUnger-Sernber! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 21:16
        Gość portalu: hot_dog napisał(a):

        > I uganiał sie z nim po stepach Mongolii.


        Tenże zacny młodzian pojamn był na stepach Mongolii w jasyr przez hordę
        wszetecznych niewiast pod wodzą Kyngis Dunin-Chanki oraz Kazi Tuchajbejowicz
        Szczukudżyn.
        Z ich to ręki pozbawion był najsampierw carskiego złota, potem kolejno spodni,
        cnoty, klejnotów osobistych zaś na koniec także i rodowych...
        Te traumatyczne doznania na zawsze skaziły szlachetną duszę młodzianka (o ciele
        nie wspominając)i gdy po latach niewoli wrócił był do tych pagórków leśnych, do
        tych łąk zielonych... - to już nie dla niego pałała dziędzielina i bieliła się
        gryka.
        Jego posłannictwem i jedynym celem stała się walka z wszeteczeństwem niewieścim
        a zwłaszcza potomkiniami podłej Kyngis Dunin-Chanki.
        Tyle mówi historia...
        A czy nasz brumbrum to naprawdę jest ON...?
        A bo ja wiem...
        • sharon_s Re: Do Pana BRvUnger-Sernber! 12.09.03, 21:25
          > Jego posłannictwem i jedynym celem stała się walka z wszeteczeństwem
          niewieścim
          >
          > a zwłaszcza potomkiniami podłej Kyngis Dunin-Chanki.

          a jego rumakiem stal sie odbiornik telewizyjny :::)))))) zas pory stania na
          czatach ograniczyly sie do poznych godzin wieczornych, tuz przed pojsciem spac
          z raczkami na kolderce::::)))))
          • sharon_s Re: Do Pana BRvUnger-Sernber! 12.09.03, 21:31

            na scianach jego twierdzy wisza zas podobizny glow wymienionych dam, a na
            nocnym stoliku dowody ich niecnej dzialalnosci do poczytania przed zasnieciem.
    • Gość: BRvUngern-Sternber No widze ze poziom edukacji rosnie:O))) IP: *.bg.am.lodz.pl 15.09.03, 12:05
      Szkoda ze tak wolno.Ale mozna bylo sie spodziewac.A co do zlota to tajemnica.A
      jak tajemnica to nie do rozpowiadania.To chyba jasne.Stepy i gory Mongolii sa
      olbrzymie dzikie i niedostepne.Nawet jak bym zdradzil nazwe nic by to nie
      dalo.Trzeba miec dokladnie wymierzone znaki.A poza tym chetni na skarby zbyt
      dlugo nie zyja ...;o)))
      • Gość: jacenty No skoro tak to tajemnice szanuje ale czy IP: 217.96.29.* 16.09.03, 12:01
        zauważyłes Baronie jak sie na Pana rzuciły te trzy harpie? czy im to sprawia
        radość?
        • Gość: barbinator Re: No skoro tak to tajemnice szanuje ale czy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 16:33
          Gość portalu: jacenty napisał(a):

          > zauważyłes Baronie jak sie na Pana rzuciły te trzy harpie? czy im to sprawia
          > radość?


          Tak, brum jest zabawny jak się miota i zaczyna gadać jeszcze głupiej niż
          zwykle - zwłaszcza że nie ma za grosz poczucia humoru.
          BTW, jak jesteś z nim taki zaprzyjaźniony to może poproś by odpowiedział
          wreszcie na pytanie które zadała mu Sagan a potem także ja?
          To w którym pytam czy ciężarna kobieta chora na raka powinna mieć prawo do
          aborcji w celu podjęcia ratujących jej życie zabiegów chemioterapii?
          Sam też możesz odpowiedzieć...

          Pozdr. B.
          • Gość: jacenty Re: No skoro tak to tajemnice szanuje ale czy IP: 217.96.29.* 17.09.03, 08:53
            Przyjaźń to ważna rzecz. Ja na stepach mongolskich nie byłem choc czasem mi żal
            (bardziej niż tego złota:). Bruma cenię za wiele rzeczy. A w sprawie ciąży
            grożącej życiu matki-"piekło moralne": brak dobrego wyboru... możemy uratować
            tylko jedno zycie z dwóch... to przypadek gdy prawo publiczne broniace dziecka
            staje niżej od prawa matki do ratowania samej siebie.
            • sagan2 Re: No skoro tak to tajemnice szanuje ale czy 17.09.03, 09:17
              Gość portalu: jacenty napisał(a):

              > A w sprawie ciąży grożącej życiu matki-"piekło
              > moralne": brak dobrego wyboru... możemy uratować
              > tylko jedno zycie z dwóch... to przypadek gdy prawo
              > publiczne broniace dziecka staje niżej od prawa matki
              > do ratowania samej siebie.

              a jakie jest TWOJE zdanie na ten temat?
              • Gość: Jacenty I cóz ja moge odpowiedzieć!!??? IP: 217.96.29.* 17.09.03, 10:11
                np. gdybym był kobietą to poświęcił bym siebie i ratował dziecko.Ale tak
                naprawde nie mam najmniejszego pojęcia co bym zrobił. tego co napisalem jedynie
                dzisiaj mógłbym sobie życzyć...To jedna z tych częstych sytuacji gdy teoria nie
                wyprzedza rzeczywistości
                • sagan2 Re: I cóz ja moge odpowiedzieć!!??? 17.09.03, 10:13
                  ale czy uwazasz, ze kobieta ma prawo do wlasnej decyzji?
                  inaczej - czy uwazasz, ze obecna ustawa antyaborcyjna
                  jest dobra, czy nie? jesli nie - na jaka bys ja
                  "zaminil"?
                  • Gość: Jacenty jasno, jaśniej, naj... IP: 217.96.29.* 17.09.03, 10:26
                    opisana sytuacja to jedyna, w której kobieta może zadecydować: wybiera swoje
                    życie lub życie dziecka. To także oddaje mój stosunek do obecnej ustawy.
                    • sagan2 Re: jasno, jaśniej, naj... 17.09.03, 10:50
                      czyli jestes przeciwny usuwania ciazy z gwaltu?
                      albo ze wzgledu na chorobe genetyczna dziecka?

                      a co ze zgwalcona 13-latka? rozumiem, ze wg. Ciebie musi
                      urodzic?
                      • Gość: jacenty Re: jasno, jaśniej, naj... IP: 217.96.29.* 17.09.03, 11:07
                        oczywiście, że tak
                        • sagan2 rozumiem n/txt 17.09.03, 11:08
                          • Gość: Jacenty Re: rozumiem n/txt IP: 217.96.29.* 17.09.03, 11:14
                            aborcja w sytuacji, którą opisałaś w poście do Bruma jest uzasadniona mieści
                            się w kategoriach ratowania zycia. Osobiście byłbym za tym aby gwałciciel
                            odpowiadał w takim przypadku z paragrafu "o sprowadzene zagrożenia zycia".
                            • sagan2 Re: rozumiem n/txt 17.09.03, 11:29
                              Gość portalu: Jacenty napisał(a):

                              > aborcja w sytuacji, którą opisałaś w poście do Bruma
                              > jest uzasadniona mieści się w kategoriach ratowania
                              > zycia. Osobiście byłbym za tym aby gwałciciel
                              > odpowiadał w takim przypadku z paragrafu "o sprowadzene
                              > zagrożenia zycia".

                              no widzisz, a Brum twierdzi, ze takie sytuacje sie nie
                              zdarzaja, ze pytanie jest nielogiczne i o niczym on gadac
                              nie bedzie.
                              a moze jednak jest o czym gadac? jak sadzisz?
                              • Gość: jacenty Re: rozumiem n/txt IP: 217.96.29.* 17.09.03, 11:37
                                Nie sądźcie abyście ... nie jestem sędzią Bruma! Ma rację w tym, że ciąża 13
                                latki nie oznacza automatycznie zagrozenie jej życia. W sytuacji gdy oznacza to
                                nie ma znaczenia czy Pani ma 13 czy 30 lat.
                                • sagan2 Re: rozumiem n/txt 17.09.03, 11:42
                                  on twierdzi, ze NIE MA sytuacji, w ktorych ciaza zagraza
                                  zyciu kobiety. tak przynajmniej zrozumialam jego
                                  wypowiedzi. a jesli zle zrozumialam - dlaczego on nie
                                  chce odpowiedziec na proste pytanie? Ty odpwoeidziales.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Kompleks nizszosci jak sadze. IP: *.bg.am.lodz.pl 16.09.03, 17:18
          Najgorzej chyba je rozwsciecza ze absolutnie nie sa w stanie osiagnac przewagi.
          • Gość: jacenty Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: 217.96.29.* 17.09.03, 08:38
            Nie trzeba rywalizować...pozdrawiam
            • Gość: barbinator Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 08:50
              Gość portalu: jacenty napisał(a):

              > Nie trzeba rywalizować...pozdrawiam


              Może jednak poprosisz kolegę by odpowiedział na moje prościutkie pytanie - a
              jeśli sam też na nie odpowiesz, to może brrum poczuje się zachęcony? Przecież
              dla takiego giganta intelektu jasna i logiczna odpowiedź na proste pytanie nie
              powinna być trudna... Czyżbyście ty i brum wstydzili się swoich poglądów i bali
              je wyartykułować?
              • Gość: hot _dog Re: oj panowie, trochę luzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 09:10
                Wątek zaczął sie niewinnie, a tu masz, moja uwaga o stepach Mongolii, gdzie
                działał osławiony baron, i juz zostałam zaliczona do grona harpii.Co świadczy,
                że panowie nie sa w stanie potraktować żadnej uwagi na swój temat, jak tylko w
                kategorii napaści. Przykre to i świadczy o jakichś głębokich, jak mniemam
                kompleksach.
                Może zgodnie z wcześniejszą receptą barbinator (o ile pamiętam)trochę radosnego
                seksu, to naprawdę działa...
                • Gość: jacenty sex i pocieszenie... IP: 217.96.29.* 17.09.03, 10:19
                  naprawdę to twoje panaceum? Dla mnie sex to bardziej...czy ja wiem... jedzenie
                  niż zabawa. Warto dobrze zjeśc ale żeby zaraz bawic się w jedzenie? No i
                  jeszcze biologia...was kobiety ona chyba bardziej wikła w swoje sidła. Vhyba
                  Fromm cos o tym pisał.
                  • Gość: hot_dog Re: sex i pocieszenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 11:27
                    No i kolejny raz wyszło, że absolutnie nic nie kumasz....a z tą biologia i
                    sidłami...tez się wysiliłeś. Moja wypowiedź miała charakter żartobliwy. Ale
                    widać temat jest zbyt poważny, aby sobie trochę pożartować. Faktycznie
                    osławiony baron postacią wesoła raczej nie był.
                    • Gość: Jacenty Re: sex i pocieszenie... IP: 217.96.29.* 17.09.03, 12:04
                      Kiedys jeden poet napisał "...Jesli abym Cie dociekł suszę myśl daremną' Lub ja
                      tępo pojmuję' Lub Ty piszesz ciemno..." ale skromnie kobiecie ustąpię - to mnie
                      Pan stworzył tepego i ciemnego (moja ziemia to przeca ciemnogród!). A co do
                      Barona-był wielki...
          • Gość: barbinator Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 08:46
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Najgorzej chyba je rozwsciecza ze absolutnie nie sa w stanie osiagnac
            przewagi.


            A co z odpowiedzią na moje pytanie? Bo mnie przewaga nad tobą zupełnie nie
            interesuje, wszelkie porównywanie mnie z tobą uznałabym za śmieszne. Jeżeli
            jednak dla ciebie kwestia "czyje jest na wierzchu" jest taka istotna, to chyba
            sam rozumiesz, że musisz jasno, precyzyjnie i bez dalszych uników na moje
            pytanie odpowiedzieć.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 17.09.03, 10:57
              Pytanie jest nielogiczne wiec logicznej odpowiedzi nie da sie udzielic.Odpowiem
              wiec niech poleci na ksiezyc to pomoze.
              • sagan2 Re: Kompleks nizszosci jak sadze. 17.09.03, 11:03
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Pytanie jest nielogiczne wiec logicznej odpowiedzi nie
                > da sie udzielic.

                dlaczego jest nielogiczne? bo uwazasz, ze taka sytuacja
                sie nie moze zdarzyc???

                a przeciez byla opisywana w gazecie taka oto historia:
                11-letnia dziewczynka zostala zgwalcona i zaszla w ciaze.
                pomijajac fakt gwaltu, w tym wieku ciaza jest *bardzo*
                niebezpieczna dla zdrowia dziewczynki i moze spowodowac
                jej smierc (opinia lekarzy cytowana w artykule).
                czy wg Ciebie ma ona prawo usunac ciaze, czy nie?
                i nie pisz, prosze, ze pytanie jest nielogiczne, bo to
                sie zdarzylo naprawde (dziewczynak usunela ciaze za zgoda
                swoich rodzicow - oni zdecydowali).
              • Gość: barbinator odpowiedz wreszcie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 14:11
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Pytanie jest nielogiczne wiec logicznej odpowiedzi nie da sie
                udzielic.Odpowiem
                >
                > wiec niech poleci na ksiezyc to pomoze.



                Nie, moje pytanie nie jest nielogiczne. Logika zdań pytajnych to zresztą wyższa
                szkoła jazdy i nie udawaj, że masz o tym jakiekolwiek pojęcie. W celu
                udowodnienia braku spójności logicznej mojego pytania musiałbyś udowodnić
                fałszywość następujących zdań:

                "Nowotwór wykryty we wczesnej fazie bezprzerzutowej jest wyleczalny pod
                warunkiem natychmiastowego podjęcia leczenia (radioterapia, chemioterapia,
                hormonoterapia)"
                "Na wczesnym etapie choroby nowotworowej chory nie ma żadnych objawów bólowych,
                nie traci na wadzie, nie zmienia się jego wygląd zaś kobieta może prowadzić
                życie seksualne oraz zajść w ciążę."
                "Przed rozpoczęciem w/w terapii konieczne jest przerwanie ciązy - jeżeli chora
                jest ciężarna"

                Udowodnij fałszywość powyższych zdań albo odpowiedz na moje PROSTE I LOGICZNE
                PYTANIE. Twój kolega Jacenty już odpowiedział, dlaczego ty nie możesz?
                • Gość: BRvUngern-Sternber Nie rozumiesz zupelnie. IP: *.bg.am.lodz.pl 18.09.03, 16:22
                  Nielogiczne jest twierdzenie ze wydumany absurdalny i naciagany przyklad obala
                  moralnosc oparta na wielowiekowych doswiadczeniach i kulturze ludzkiej.To jest
                  nielogiczne.
                  • sagan2 Re: Nie rozumiesz zupelnie. 18.09.03, 16:50
                    ja nie twierdze, ze obala moralnosc.
                    ja sie pytam, czy mozna tak a nie inaczej postapic w
                    pewnej bardzo specyficznej sytuacji.
                    nie chce tworzyc tym furtki dla odrzucenia moralnosci,
                    chce poznac Twoja opinie "co robic w takiej sytuacji"
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: *.bg.am.lodz.pl 19.09.03, 13:12
                      Wiadomo ze kazda sytuacje rozpatrujemy pod katem moralnosci i decydujemy.W
                      sytuacjach trudnych wiadomo ze przecietny czlowiek nie bardzo sie orientuje i
                      potrzebuje porady DOBREJ.Natomiast sa to sytuacje zadkie i skoro nie chcesz
                      obalac regul to po co w ogole zawracasz glowe???
                      • Gość: bana Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: 62.233.214.* 19.09.03, 13:31
                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                        > Wiadomo ze kazda sytuacje rozpatrujemy pod katem moralnosci i decydujemy.W
                        > sytuacjach trudnych wiadomo ze przecietny czlowiek nie bardzo sie orientuje i
                        > potrzebuje porady DOBREJ

                        Skoro przeciętny człowiek nie orientuje sie, w pewnych sytuacjach co jest
                        moralne a co nie to któz jest takim autorytetem, że może decydowac za innych,
                        co jest dobre, a co złe?? I skąd mam wiedziec czy ten ktoś jest nieomylny??
                        • Gość: Jacenty zadajesz trudne pytanie, IP: 217.96.29.* 19.09.03, 14:57
                          weż pod uwage, że Pan Baron pisze sytuacjach WYJATKOWYCH. Takie sytuacje bywaja
                          kanwą najlepszych fabuł literackich i rozważań filozofów, etyków, kapłanów,
                          innych autorytetów. Nie ma bowiem w takich przypadkach prostych odpowiedzi...
                          • Gość: bana Re: zadajesz trudne pytanie, IP: 62.233.214.* 19.09.03, 15:09
                            Ja rozumiem, że on pisze o sytuacjach wyjątkowych. Niemniej jednak takie
                            sytuacje zdarzaja sie. Sporadycznie, bo sporadycznie. Ale nie można zaprzeczyc,
                            że sie zdarzają.

                            Tez sie zgadzam, że nie ma w takich przypadkach prostych odpowiedzi.
                            Ale "Pan Baron" napisał że " w sytuacjach trudnych wiadomo, że przeciętny
                            człowiek nie orientuje sie i potrzebuje porady DOBREJ". A więc jeżeli On
                            wysunął już takie stwierdzenie, że przeciętny człowiek potrzebuje porady, gdyz
                            sam nie jest w stanie zorientowac sie co jest dobre, a co złe. To ja sie pytam
                            kto ma udzielić tej porady?? Kto będzie takim autorytetem??
                          • Gość: Kato Re: zadajesz trudne pytanie, IP: 212.244.77.* 19.09.03, 15:14
                            A co by na to powiedzieli: Stanisław, Anna, Feliks, Irena? To prawdziwe autorytety!
                  • Gość: barbinator nie, chyba właśnie zaczynam rozumieć... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 18:15
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > Nielogiczne jest twierdzenie ze wydumany absurdalny i naciagany przyklad
                    obala
                    > moralnosc oparta na wielowiekowych doswiadczeniach i kulturze ludzkiej.To
                    jest
                    > nielogiczne.


                    Być może takie twierdzenie jest nielogiczne, ale jest to twoje własne
                    twierdzenie - ja niczego takiego nie powiedziałam. Mój przykład nie jest ani
                    absurdalny ani naciągany czego najlepszym dowodem jest to iż nie potrafisz
                    udowodnić fałszywości trzech zdań (post wyżej) z których prawdziwości zgodnie z
                    zasadami logiki wynika prawdziwość stwierdzenia mówiącego że przypadki takie
                    jak opisany zdarzają się.

                    Skoro nie potrafisz udowodnić absurdalności mojego pytania, to odpowiedz na
                    nie - tak jak to robią inni, nawet będący przeciwnikami aborcji.

                    BTW dlaczego wstydzisz się swoich poglądów i nie chcesz ich głośno
                    wyartykułować? Czyżbyś był jednak świadomy, że jest w nich coś budzącego w
                    innych ludziach odrazę, np twoja pogarda dla życia kobiet?
                    Czyżbyśmy dochodzili do sedna sprawy?
                    • Gość: barbinator jesteś po prostu tchórzem, brrum. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 11:01
                      Brum, bardzo mnie zawiodłeś. Widzisz, ja mam pewną słabość do ludzi niezłomnie
                      broniących swoich poglądów - nawet jeżeli ich poglądy uważam za złe i szkodliwe.
                      Ty jeszcze do niedawna wydawałeś mi się takim człowiekiem - co prawda
                      fanatykiem myslącym pulpą z prawicowych gazetek zamiast mózgiem, ale zarazem
                      idealistą zasługującym na pewien szacunek.
                      Teraz jednak już wiem, że ty brrum jesteś zwykłym tchórzem któremu brak odwagi
                      by przyznać się do własnych poglądów. Wymyślasz różne cudaczne wykręty, bo nie
                      potrafisz powiedzieć wprost: tak, uważam, że życia dziecka trzeba bronić za
                      cenę wszelkich poświęceń nawet gdyby tą ceną miałoby życie jego matki.
                      Wstydzisz się tego powiedzieć, bo wiesz że taki pogląd spotkałby się z
                      powszechnym potępieniem.
                      Wstydzisz się też powiedzieć, że twoim zdaniem ewentualna bohaterska decyzja o
                      poświęceniu własnego życia lub zdrowia nie powinna należeć do kobiety lecz
                      powinna zostać jej narzucona poprzez sankcję prawną zakazującą aborcji
                      niezależnie od okoliczności.
                      Jesteś po prostu małym człowieczkiem udającym ideowca.
                      Obrzydliwość.
                      EOT
                      • Gość: BRvUngern-Sternber ???? IP: *.bg.am.lodz.pl 22.09.03, 11:48
                        Coz to za dziwne wypowiedzi?Czyzbys przypadkowo ujawnila swoj stan psychiczny?
                        Tak sie dziwnie sklada ze zarzuty jakie mi dajesz odnosza sie do feministek.To
                        one mysla ,,pulpa''(nawiasem mowiac tez wyrazenie z tandetnego hollywoodzkiego
                        filmu ktory musialem obejrzec) filmowo-pisemkowa czasem jakas ksiazeczka
                        oczywiscie amerykanska.A co do rzekomego zmuszania kobiet do rodzenia ktore
                        rzekomo zagraza ich zyciu to informuje cie ze rodzenie dzieci NIE ZAGRAZA
                        ZYCIU.Oczywiscie jesli jest sie feministka to mozna twierdzic cos przeciwnego
                        ale jest to swiat obledu ktorego nie da sie pogodzic ze swiatem normalnym.I to
                        jest problem.Zyjesz w swiecie obledu...
                        • sagan2 Re: ???? 23.09.03, 09:10
                          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                          > A co do rzekomego zmuszania kobiet do rodzenia ktore
                          > rzekomo zagraza ich zyciu to informuje cie ze rodzenie
                          > dzieci NIE ZAGRAZA ZYCIU.

                          rodzenie dzieci w wieku 11 lat (matka) ZAGRAZA zyciu
                          matki. i nie jest to wymysl, tylko prawdziwa historia.
                          a to tylko jeden z przykladow.
                          • Gość: BRvUngern-Sternber Z jakich przykladow??? IP: *.bg.am.lodz.pl 23.09.03, 17:57
                            Rodzenie w tym wieku nie grozi zyciu tylko trwalym kalectwem.W ogole we
                            wspolczesnej medycynie trudno umrzec z przyczyn mechanicznych jesli sie ma
                            opieke natychmiastowa a tak jest w szpitalu.
                            • sagan2 Re: Z jakich przykladow??? 23.09.03, 18:00
                              Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                              > Rodzenie w tym wieku nie grozi zyciu tylko trwalym
                              > kalectwem.

                              ok, niech bedzie trwale kalectwo. wiec ponawiam pytanie:
                              czy zgwalcona 11-latka w ciazy, ktorej porod grozi
                              trwalym kalectwem, ma prawo usuniecia ciazy, czy tez
                              nalezy ja zmusic do urodzenia dziecka?
                              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Z jakich przykladow??? IP: *.bg.am.lodz.pl 25.09.03, 18:25
                                To jest absurdalne pytanie.Poniewaz uzywa ,,nowomowy'' w stylu usunac
                                ciaze.Pytanie brzmi czy da sie uratowac zycie i zdrowie.Widzisz wykazujesz
                                typowo totalitarne skrzywienie pojec.Mam prawo usuwac wrogow ludu czy nie?Jak
                                na to odpowiedziec.
                  • sagan2 Re: Nie rozumiesz zupelnie. 19.09.03, 09:06
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > Nielogiczne jest twierdzenie ze wydumany absurdalny i
                    > naciagany przyklad obala moralnosc oparta na
                    > wielowiekowych doswiadczeniach i kulturze ludzkiej.

                    rozumiem, ze ma tutaj konkretnie na mysli "nie zabijaj".
                    jest to niby uniwersalna morlanosc, ale sa od niej
                    wyjatki:
                    - wojna
                    - kara smierci dla przestepcy.
                    rozumiem, ze istnienie tych wyjatkow nie obala
                    moralnosci. dlaczego mialoby ja obalac ratowanie zycia
                    kobiety?
                    prosze, odpowiedz.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: *.bg.am.lodz.pl 24.09.03, 12:24
                      Nie po prostu nie rozumiesz.Nie ma wyjatkow.Po prostu scisle rzecz biorac brzmi
                      to ,,nie morduj''.Inaczej bylo by bezsensowne.I tyle...
                      • Gość: bana Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: 62.233.214.* 24.09.03, 12:46
                        Czyli kobieta może umrzec, a wszyscy mają czyste sumienie, bo "nie morduj"
                      • sagan2 Re: Nie rozumiesz zupelnie. 24.09.03, 12:47
                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                        > Nie po prostu nie rozumiesz.Nie ma wyjatkow.Po prostu
                        > scisle rzecz biorac brzmi to ,,nie morduj''.Inaczej
                        > bylo by bezsensowne.I tyle...

                        "nie morduj" czy "nie zabijaj"?

                        powtarzam pytanie z innego watku - czy naloty dywanowe to
                        morderstwo (na ludnosci cywilnej)?
                        czy zabijanie "dla idei" (np wojna) jest lepsze od
                        zabijania-mordowania?
                      • Gość: barbinator Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 16:16
                        1. Czy wiesz, że zaniechanie ratowania życia przez osobę do tego zobowiązaną
                        jest w pewnych przypadkach traktowane i karane podobnie jak zabójstwo? To
                        oznacza, że jeżeli np lekarz odmówi dokonania aborcji na kobiecie której życie
                        jest zagrożone z powodu ciąży i w wyniku tego zaniechania kobieta umrze, to
                        lekarz zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Z moralnego punktu
                        widzenia to on poprzez swoją pozornie moralną decyzję stał się bowiem zabójcą.
                        Czy takiemu zabijaniu też jesteś przeciwny?

                        2. Czy jesteś przeciwny zabijaniu morderców - czyli czy jesteś za czy przeciw
                        karze śmierci?
                        • Gość: Kato Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: 212.244.77.* 24.09.03, 17:11
                          musze przyznać, że poruszyła mnie sprawa kary śmierci. Po obejrzeniu "Krótkiego filmu o zabijanu", rekłamowanego jako manifest Kieślowskiego przeciwko karze
                          śmierci, moje odczucia były diametralnie inne. W moim odbiorze był tofilm, który właśnie UZASADNIAŁ stosowanie tej kary. I tak pozostało. Ale jest pewien drobiazg -
                          stosowanie, ale nie nadużywanie. Życie ludzkie jest oczywiście wartością, której znaczenia nie potrafimy przecenić, ale... Seryjny gwałciciel i kmorderca, robiacy to
                          z wewnętrznej psychicznej potrzeby, którego nie można z tej przypadłosci wyleczyć... albo pedofil morderca... Nikomu, rzecz jasna nie życzę niczego złego, ale
                          gdyby, nie daj Boże komuś się coś takiego przytrafiło i zapytalibyśmy go, czy zgadza się, by do końca swego nędznego życia taki drań beztrosko bytowałby sobie
                          również na koszt ofiar i ich rodzin w więzieniu, które nie jest przecież ponurym lochem, jak wyobraża to sobie większość osób nie znających tematu, to co byśmy
                          usłyszeli w odpowiedzi?
                          Jestem absolutnie przeciwko stosowaniu przemocy (moje dzieciaki nie dostają ode mnie nawet klapsów, choć tzw. wychowanie bezstresowe jest mi wstrętne i
                          opowiadam się gorąco za prawem rodziców do karcenia dzieci, samemu tego nie stosując, ale to kwestia korzystania z wolności - w tym przypadku wyboru metod),
                          to jednak jestem za surowym karaniem przestępców, czyli tych, którzy moją (i innych) wolność brutalnie ograniczają i naruszają. Natomiast złoczynców, którzy
                          dokonawszy wielu krzywd (patrz wyżej), należy eliminować. Bezwzględnie! I daję głowę, że jeżeli ktoś z uczestników forum został zgwałcony i to pod groźbą
                          śmierci, przyzna mi rację. Jest powiedzenie: syty głodnego nie zrozumie. A ten, kogo nie spotkało nic złego, nie zrozumie osoby pokrzywdzonej. I dopóki nie spotka
                          go jakaś tragedia, nie zrozumie ofiary.
                          Ale przypadkowo poczęte dzieci nie wyrządziły nikomu nic złego, poza koniecznością rezygnacji ze swobodnego stylu życia. Wiadomo - pieluchy, kaszki itp. A gdzie
                          czas wolny na dyskoteki, prywatki, balangi, podrywy?...
                          Tylko czy ktoś z was, zwolenników "usunięcia problemu" widział na USG dziecko, przez was nazywane "płodem"? Czy ktoś z was widział, jak rusza rączkami,
                          nóżkami, czy choćby ma czkawkę? Bo ja tak! To się nie tylko czuje, TO WIDAĆ!
                          Jak można porównywać takie życie do życia degenerata, ktory życia pozbawia!?
                          W przypadku zagrożenia życia matki z powodu powikłań ciąży to lekarz musi zadecydować, kogo ratować i kto ma większe szanse na przeżycie. Wiem, to trudna
                          decyzja. Ale podobnie w czasie wojny czy katastofy, gdy do szpitala trafia naraz wielu rannych, to lekarz musi zadecydować, kogo ratować najpierw.
                          Ale to są przypadki na szczęście nie zdarzające się co dzień. Skupmy się więc raczej na zasadach. Nienarodzone dziecko - zbrodniarz. Czy można te dwa życia
                          stawiać na równi?
                          • Gość: barbinator Re: Nie rozumiesz zupelnie. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 19:20
                            Gość portalu: Kato napisał(a):

                            Skupmy się więc r
                            > aczej na zasadach. Nienarodzone dziecko - zbrodniarz. Czy można te dwa życia
                            > stawiać na równi?


                            Nie, nie należy. Wybacz jednak, że nie będę kontynuować tego tematu - ten wątek
                            poświęcam w całości brumbrumowi i jego brakowi odwagi cywilnej głoszenia
                            niepopularnych poglądów - konkretnie poglądu o przymusie prawnym poświęcenia
                            życia matki dla ratowania życia dziecka lub płodu. Od dłuższego czasu Sagan i
                            ja próbujemy wyciągnąc od niego odpowiedź na łatwe zdawałoby się pytanie: czy w
                            sytuacji zagrożenia życia matki aborcja powinna być dopuszczalna. Brrum nie
                            potrafi czy raczej nie chce na to pytanie odpowiedzieć.
                            Zgadzam się, że najważniejsza jest ogólna zasada (choć mam inny pogląd na
                            aborcję niż ty) - jednak w życiu jest tak, że zdarzają się sytuacje wyjątkowe.
                            Dlatego właśnie obecna ustawa dopuszcza aborcję w nielicznych, ściśle
                            określonych przypadkach. Czy twoim zdaniem ta ustawa jest dobra czy powinna być
                            zaostrzona?
                            Czy uważasz to pytanie za nielogiczne czy może głupie? Bo brrum tak właśnie
                            uważa...
                            Pozdr. B.
                          • wikta_22 Re: Nie rozumiesz zupelnie. 24.09.03, 20:02
                            Gość portalu: Kato napisał(a):

                            Jest powiedzenie: syty głodnego nie zrozumie. A ten,
                            > kogo nie spotkało nic złego, nie zrozumie osoby pokrzywdzonej. I dopóki nie
                            sp
                            > otka
                            > go jakaś tragedia, nie zrozumie ofiary.

                            sam widzisz. noe zrozumiesz ty ani twoi koledzy kobiety która jest w ciązy,
                            która przeżywa tragedie i z róznych ważnych powodów nie chce i nie może
                            urodzić. to jest bardzo trudny problem, na który faceci z jednej strony powinni
                            też mieć wpływ. ale z drugiej jaki oni mogą miec pozytywny wpływ jak rozmawiają
                            tylko o sytuacji bardzo dla siebie abstrakcyjnej. wygodniej, łatwiej i
                            moralniej jest wam powiedzieć nie zabijaj, co jest oczywiste. gorzej być w
                            takiej sytuacji.
          • Gość: Jacenty Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: 217.96.29.* 17.09.03, 11:55
            Szanowny Panie Baronie! Sagan2 pyta mnie o Pana z coraz większą rozpaczą! A co
            ja będę mówił za Pana Barona. Jesli Pan zechce to przecież sam odpowie!
            Pozdrawiam.
            • Gość: barbinator Re: Kompleks nizszosci jak sadze. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 14:14
              Gość portalu: Jacenty napisał(a):

              > Szanowny Panie Baronie! Sagan2 pyta mnie o Pana z coraz większą rozpaczą! A
              co
              > ja będę mówił za Pana Barona. Jesli Pan zechce to przecież sam odpowie!
              > Pozdrawiam.


              No właśnie, niech odpowie...
              Póki co to może ty odpowiedz czy uważasz moje pytanie za nielogiczne - jak
              sądzę odpowieź brzmi NIE, skoro jednak na nie odpowiedziałeś.
              To jak to jest z brrumem: ma rację pisząc o braku logiki czy nie?
              A jak nie ma racji, to czemu nie odpowiada?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja