Moja sliczna mamusia

13.05.08, 02:41

Fragmenty ksiazki dla dzieci, ktorych matki poszly na operacje
kosmetyczna:
www.newsweek.com/id/132536
    • turbomini I wszyscy żyli długo i szczęśliwie 13.05.08, 08:47
      Jeśli to nie są jaja, to współczuję dzieciakom.
      Właściwie to nigdy się nie zastanawiałam nad tym, co czuje dziecko, kiedy nagle
      mama zmienia wygląd...
    • pavvka Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 08:49
      Tak się już od jakiegoś czasu zastanawiam nad znaczeniem urody
      matek. Uświadomiłem sobie, że praktycznie w każdej książce -
      wszystko jedno czy to fikcja czy autobiografia - narrator opisuje
      swoją matkę jako piękną kobietę. W ogóle nie kojarzę przypadków
      gdzie ktoś określał własną matkę jako brzydką, czy choćby
      przeciętną. A i w Kościele często podkreśla się fizyczne piękno
      Matki Boskiej. Pewnie odpowiada to na jakieś potrzeby
      psychologiczne, archetypy czy jak tam zwał.
      • stephen_s Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 08:55
        Czy ja wiem?

        Nie wiem, czy czytałeś "Marzi" - komiks autobiograficzny Polki z
        naszego pokolenia, tj. urodzonej pod koniec PRLu. Co się bardzo
        rzuca w nim w oczy, to kompletna dezaprobata bohaterki wobec matki,
        która jest przedstawiona jako gruba, nieprzyjemna itd.
        • pavvka Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 09:00
          OK, w zasadzie chodzi o narratorów płci męskiej.

          Poza tym urodzeni pod koniec PRL to nie jest "nasze" pokolenie - ja
          to nawet jeszcze Gierka z tv pamiętam.
          • stephen_s Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 09:15
            A to przepraszam, ja jestem z końcówki lat 70tych :)
            • kocia_noga Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 09:40
              To chyba zależy od pci i wiadomego kompleksu.Dla mnie moja matka
              była brzydka lub bardzo brzydka, a ojciec ładny.Dopiero po latach
              oglądając zdjęcia stwierdziłam ,że obiektywnie rzecz biorąc była
              bardzo atrakcyjną kobietą.Ojca nadal uważam za przystojnego :)
              A zmiany w wyglądzie? Myślę,że dobrze się stało,że ktoś ( w tym
              wypadku dwóch facetów) pomyślał o tym,że dzieci potrzebują wsparcia
              w takim wypadku.
              • pavvka Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 09:44
                kocia_noga napisała:

                > Dla mnie moja matka
                > była brzydka lub bardzo brzydka, a ojciec ładny.Dopiero po latach
                > oglądając zdjęcia stwierdziłam ,że obiektywnie rzecz biorąc była
                > bardzo atrakcyjną kobietą.

                Nie wiem czy urodę własnej matki można ocenić obiektywnie, nawet po
                latach.
                • saszenka2 Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 15:34
                  pavvka napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > Dla mnie moja matka
                  > > była brzydka lub bardzo brzydka, a ojciec ładny.Dopiero po
                  latach
                  > > oglądając zdjęcia stwierdziłam ,że obiektywnie rzecz biorąc była
                  > > bardzo atrakcyjną kobietą.
                  >
                  > Nie wiem czy urodę własnej matki można ocenić obiektywnie, nawet
                  po
                  > latach.
                  Zgadzam się z Tobą. Zawsze pozostanie subiektywizm, bo każdy chce
                  poczuć się dzieckiem pięknych rodziców, bo to poniekąd także
                  świadczy o nim samym, a o brzydkich rodzicach pisze się zazwyczaj
                  wtedy, gdy pojawia się jakiś uraz do nich, spowodowany np. chłodem,
                  brakiem czułości etc.
              • dzikowy Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 09:46
                Za najładniejszą kobietę w rodzinie zawsze uważałem babcię i to zanim zobaczyłem
                zdjęcia z młodości (co tylko potwierdziło moją ocenę).
          • six_a Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 19:43
            i wierszyk taki był: chcesz cukierka, idź do gierka, gierek ma, to
            ci da.
      • evita_duarte To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 14:43
        Moja mamusia akurat tez jest najpiekniejsza na swiecie. Co prawda
        moj chrzesniak tak samo mowi o mojej siostrze, ale to chyba
        oczywiste :)
        • pavvka Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 14:51
          Że siostrzeniec tak mówi, to rozumiem. Ale że Ty też masz kompleks
          Edypa, to już trochę dziwne :-P
          • evita_duarte Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 14:53
            pavvka napisał:

            > Że siostrzeniec tak mówi, to rozumiem. Ale że Ty też masz kompleks
            > Edypa, to już trochę dziwne :-P


            To nie kompleks Edypa. Moja mamusia JEST napiekniejsza ;P
            • pavvka Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 14:59
              No właśnie. Ja nie uważam, żeby moja mama była najpiękniejsza na
              świecie i się zastanawiam czy to ze mną czy z resztą świata coś jest
              nie tak...
              • evita_duarte Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 15:06
                pavvka napisał:

                > No właśnie. Ja nie uważam, żeby moja mama była najpiękniejsza na
                > świecie i się zastanawiam czy to ze mną czy z resztą świata coś
                jest
                > nie tak...


                BArdzo mozliwe, ze Twoja mama nie jest najpiekniejsza, no przeciez
                moja jest ;P
              • saszenka2 Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 15:36
                pavvka napisał:

                > No właśnie. Ja nie uważam, żeby moja mama była najpiękniejsza na
                > świecie i się zastanawiam czy to ze mną czy z resztą świata coś
                jest
                > nie tak...
                Przyłączam się do klubu. Moja mamusia jest również najpiękniejsza,
                przynajmniej w moich oczach.
                • evita_duarte No wlasnie, 13.05.08, 17:04
                  Ale dogadaj sie z puffka, jak on kwestionuje oczywiste fakty ;)
                  • saszenka2 Re: No wlasnie, 13.05.08, 17:12
                    evita_duarte napisała:

                    > Ale dogadaj sie z puffka, jak on kwestionuje oczywiste fakty ;)
                    Ja nie wiem, jak może poddawać w wątpliwość fakt, że nasze mamy są
                    najpiękniejsze na świecie bez operacji.:)
                    • bene_gesserit Re: No wlasnie, 13.05.08, 17:27
                      Przeciwne to i smutne.
                      Gdyby matki mogly na siebie spojrzec oczami dzieci, kliniki
                      chirurgii kosmetycznej splajtowalyby w tydzien.

                      A co ma myslec o sobie dziecko, ktorego 'piekna, najpiekniejsza
                      mamusia na swiecie' idzie sobie 'zrobic nowy nosek, bo stary sie
                      mamusi nie podoba'?

                      Przeciez to takze informacja o nim samym. Zwlaszcza jesli jest
                      dziewczynka. Poczatek krwawej sztafety. 'Nigdy nie bede zbyt
                      piekna'.
                      • croyance Re: No wlasnie, 13.05.08, 18:38
                        Wcale by nie splajtowaly, bo mamusie nie robia sobie operacji po to,
                        zeby sie podobac dzieciom, tylko chlopom.
                        I o to chodzi, a nie o to, ze dzieciak powie 'mamusiu jestes
                        najpiekniejsza na swiecie'.
                        • bene_gesserit Re: No wlasnie, 13.05.08, 21:32

                          Co do tych chlopow to naprawde nie jestem pewna. Moze i sa
                          infantylne chlopiska, co to jak mamusi po karmieniu dziecka biust
                          sie zrobi inny, to sie zaczna rozgladac za mlodszymi. Ale przeciez
                          to jakis margines jest.
                      • saszenka2 Re: No wlasnie, 13.05.08, 23:31
                        bene_gesserit napisała:

                        > Przeciwne to i smutne.
                        > Gdyby matki mogly na siebie spojrzec oczami dzieci, kliniki
                        > chirurgii kosmetycznej splajtowalyby w tydzien.
                        >
                        > A co ma myslec o sobie dziecko, ktorego 'piekna, najpiekniejsza
                        > mamusia na swiecie' idzie sobie 'zrobic nowy nosek, bo stary sie
                        > mamusi nie podoba'?
                        >
                        > Przeciez to takze informacja o nim samym. Zwlaszcza jesli jest
                        > dziewczynka. Poczatek krwawej sztafety. 'Nigdy nie bede zbyt
                        > piekna'.
                        >
                        To na pewno rzytuje na przyszłość dziecka i jego problemy z
                        samoakceptacją, bo matka wysyła sygnał, że pięknie wyglądać można
                        tylko po operacji,.
              • six_a Re: To akurat latwo odgadnac 13.05.08, 19:45
                ale jak byłeś mały, to pewnie tak uważałeś :) - albo co najmniej, że
                Twoja mama wygląda normalnie, a inne mamy to jakoś dziwnie.
    • senta.fa Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 14:55
      Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej jest potrzebny dobry psycholog niż chirurg.
      • pavvka Re: Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 15:00
        Takiej to znaczy jakiej?
        • kochanica-francuza a kochanica na to tradycyjnie: 13.05.08, 15:12
          ło madre de Dios!!!

          Chirurg? - toż to jakiś mięśniak jest!

          ON ocenia, jakie "poprawki" są potrzebne kobiecie.

          Dziecię cierpi okrutnie, bo mamusia ma brzydki nos ("nos klauna)

          Po operacji też ma brzydki, ale zadarty - "kobiecy". Przedtem ma orli . W
          powieściach chłopy miewają orle nosy.

          Integracja matki z córką wokół operacji plastycznej.


          uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...
          • pavvka Re: a kochanica na to tradycyjnie: 13.05.08, 15:28
            kochanica-francuza napisała:

            > Chirurg? - toż to jakiś mięśniak jest!

            No i co?

            > ON ocenia, jakie "poprawki" są potrzebne kobiecie.

            Ja tam nie widzę takiej sugestii.

            > Dziecię cierpi okrutnie, bo mamusia ma brzydki nos ("nos klauna)

            Źle zrozumiałaś. Dziecię mówi, że mamusia i tak jest śliczna, a z
            tym nosem chodzi o to, że operacja się jej kojarzy z tym:
            merlin.pl/Operacja-gra-kompaktowa/browse/product/206,447674.html
          • kocia_noga Re: a kochanica na to tradycyjnie: 13.05.08, 15:55
            kochanica-francuza napisała:
            > uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...


            O cholera, to nie to, co myslałam, chyba pzreczytam ten artykuł.
        • senta.fa Re: Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 17:07
          > Takiej to znaczy jakiej?

          Takiej, której wydaje się, że potrzebuje interwencji chirurgicznej, podczas gdy w rzeczywistości potrzebuje psychoterapii. :)
          • murderdoll Re: Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 18:31
            senta.fa napisał:

            > > Takiej to znaczy jakiej?
            >
            > Takiej, której wydaje się, że potrzebuje interwencji chirurgicznej, podczas gdy
            > w rzeczywistości potrzebuje psychoterapii. :)
            >
            Nie uznaję operacji kiedy są niepotrzebne, ale nie podoba mi się też
            potępianie kobiet które je przeszły. Mam tu na myśli głownie operacje nosa, bo
            to bardzo charakterystyczna część twarzy. Większość kobiet narzeka na swój nos,
            a nie wie jak to jest mieć taki naprawdę szpecący. Operacja, która nie zmienia
            wielkiego garbatego nochala w guziczek, a tylko przywraca go do normy, jest moim
            zdaniem słuszna, uzasadniona i może komuś pozwolić poczuć się dobrze ze sobą,
            poczuć się normalnie.
            • senta.fa Re: Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 18:37
              > ale nie podoba mi się też potępianie kobiet które je przeszły.

              A kto tu kogokolwiek potępia? Ja po prostu myślę, że te kobiety mają problem nie z nosem, tylko z głową. Te od powiększania piersi i amputowania sobie małych palców u nogi również. Ale przecież nie potępiam nikogo. Chcą się kroić, niech się kroją - zawsze lepiej napędzić gospodarkę trochę niż trzymać kasę na koncie, więc jest to jaka najbardziej pozytywne zjawisko.
            • croyance Re: Ja myślę, że takiej mamusi to bardziej 13.05.08, 18:41
              Skad masz informacje, ze wiekszosc kobieta narzeka na swoj nos? Mnie
              sie moj nos bardzo podoba - jest wyrazisty, duzy, zawsze bylam z
              niego dumna.
    • bene_gesserit Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 15:10

      Ogladalam kiedys program, w ktorym pokazano i matke, i jej dzieci
      przed i po operacji mamy. Glownie odsysanie tluszczu. Kiedy mama
      zaprezentowala swoja nowa figure starszy syn brzydzil sie jej
      dotknac, bo przeczytal, na czym odsysanie polega.
    • six_a Re: Moja sliczna mamusia 13.05.08, 19:38
      powinni odpowiednik dentystyczny, jak mama chce wstawić implant w
      jamie albo koronkę zamiast rozpadającej się szóstki - uważam, że od
      implanta też można traumy dostać.

      a gdzie wariant: jak operacja się nie uda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja