Rządy niedojrzałych kobiet

15.05.08, 15:57
Matki tak naprawdę nie chcą powrotu taty. Nie mają ochoty podzielić się władzą nad dzieckiem. Niszczą autorytet ojca i krzywdzą tym dzieci. Dziecko słyszy, że ojciec jest nikim. A trudno być dzieckiem nikogo
wyborcza.pl/1,87648,5214721,Rzady_niedojrzalych_kobiet.html
    • bene_gesserit Re: Rządy niedojrzałych kobiet 15.05.08, 17:04
      To nie jest pierwsza wypowiedz Milskiej-Wrzosińskiej w tym typie.
      Od lat slynie ona z tego typu filozofii, i ktora Wyborcza lansuje
      jako bog wie jaki autorytet. Z tajemniczych powodow.

      Imo artykul to stek przekonan tej kobiety - powoluje sie na jedne
      jedyne badania, i na ich mocno watpliwa interpretacje. Ona opisuje
      swoj swiat i swoje poglady, a kogo to obchodzi i dlaczego
      mialoby? 'Jedna pani drugiej pani'... Szczerze, to wole pogadac o
      tego typu sprawach z handlowczynia z mojej firmy.




      Fuck you, batteries!
      • kocia_noga Re: Rządy niedojrzałych kobiet 16.05.08, 09:24
        Robi więcej błędów myślowych.Gdyby wypowiadała swoje poglądy, nawet
        mizoginistyczne ale spójne, mogłaby zaistnieć jakas dyskusja.
      • dzikowy Re: Rządy niedojrzałych kobiet 16.05.08, 09:29
        bene_gesserit napisała:
        Szczerze, to wole pogadac o
        > tego typu sprawach z handlowczynia z mojej firmy.

        Ze-czym 0_o? To takie podobne do pszywięty i wcale nie wymuszone.
        • kocia_noga Re: Rządy niedojrzałych kobiet 16.05.08, 10:11
          Do boju, Dzikowy! Nie będzie wam kobieta pluła w twarz i dzieci wam
          feminiźniła!
          • dzikowy Re: Rządy niedojrzałych kobiet 16.05.08, 10:27
            ghIj qet jaghmeyjaj :)
        • kochanica-francuza Re: Rządy niedojrzałych kobiet 17.05.08, 21:34

          >
          > Ze-czym

          jak z osobą, to chyba z KIM???


          0_o? To takie podobne do pszywięty

          Do czego???
      • nangaparbat3 Re: Rządy niedojrzałych kobiet 17.05.08, 20:45
        IMO powinna baba pisac felietony - mogłyby sobie polemizowac z Dunin i to by
        bylo OK.
        Natomiast jej wystepy jako autorytetu psychologicznego to grube nieporozumienie.
        Roztacza przed nami jakis straszliwy swiat podskórnego matriarchatu, w ktorym
        kobieta jest za wszystko odpowiedzialna, wszystkiemu winna.
        I biedny, rzadzony lub manipulowany, zazwyczaj wykorzystany i oszukiwany
        chłopina, ktory nigdy nie jest odpowiedzialny za nic.

        Ale jak przeczytałam o tej białej chustce przyoblekanej przez babcię, przestalam
        sie dziwic. Takie rzeczy musi sie odreagowywac przez kilka pokoleń.
        • saszenka2 Re: Rządy niedojrzałych kobiet 18.05.08, 15:02
          Tworzy te "pseudomądrości", bo ma swój target. Nie brakuje
          konserwatystów o zbliżonych do niej poglądach, dla których będzie
          stanowiła guru.
    • sinistra80 Do tv też ją chętnie zapraszają 16.05.08, 10:34
      gdzie tonem wiedzącej-wszystko-najlepiej wygłasza te swoje bzdury.
      • maga_luisa Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 16.05.08, 17:08
        Zacytujcie proszę, którą konkretnie wypowiedź uważacie za bzdurę.
        • bene_gesserit Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 16.05.08, 17:17
          Poczytaj sobie komentarze pod artykulem.
          • maga_luisa Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 16.05.08, 17:36
            Komentarze są bardzo zacietrzewione, trudno mi doczytać się w nich jakiejś
            konkretnej krytyki tekstu.
            A tekst wcale w moim odbiorze nie jest głupi ani mizogyniczny.
            Nie będę dyskutować, z jakich badań korzystała, bo nie mam pojęcia. Na pewno
            korzystała z doświadczeń ze swojej praktyki terapeutycznej. Ma prawo na ich
            podstawie się wypowiadać.

            Ona dostrzegła coś, czego na codzień nie dostrzegamy - w naszej współczesności
            mężczyzna musi sprostać swojej tradycyjnej roli, ale także nowej, której
            RZECZYWIŚCIE oczekują od niego kobiety: prezentować wrażliwość, czułość,
            opiekuńczość.

            Nie jest to łatwe. Czasem pewnie trudno to udźwignąć.
            • bene_gesserit Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 16.05.08, 17:41
              Wiele osob, w tym ja, daje tam upust swoim emocjom - bo obecnosc
              ZMW na lamach Gazety od wielu lat mnie meczy i smuci.

              Ale miedzy komentarzami emocjonalnymi sa rowniez merytoryczne.
              Nie zastanawia cie, ze ZMW nie wspomina nic o tym, ze wspolczesnie
              rowniez kobietom jest trudno? Ze opisuje ona zycie kobiet - 12
              godzin w pracy, potem szesc w domu, bo 'maz jest za to wybitnym
              naukowcem' - jakby to byla sielanka i jakby nie miala prawa do
              narzekan? Itd itd.
              • saszenka2 Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 18.05.08, 15:05
                bene_gesserit napisała:

                > Wiele osob, w tym ja, daje tam upust swoim emocjom - bo obecnosc
                > ZMW na lamach Gazety od wielu lat mnie meczy i smuci.
                >
                > Ale miedzy komentarzami emocjonalnymi sa rowniez merytoryczne.
                > Nie zastanawia cie, ze ZMW nie wspomina nic o tym, ze wspolczesnie
                > rowniez kobietom jest trudno? Ze opisuje ona zycie kobiet - 12
                > godzin w pracy, potem szesc w domu, bo 'maz jest za to wybitnym
                > naukowcem' - jakby to byla sielanka i jakby nie miala prawa do
                > narzekan? Itd itd.

                Ona przyznaje prawo do narzekań tylko mężczyznom, a nie uznaje, że
                kobieta też może wrócić z pracy cała styrana i być naukowczynią, i
                mieć wszystkiego dość. Panom znowu więcej wolno. Ona w ogóle zdarza
                się bagatelizować i lekceważyć rolę pracy zawodowej kobiet, to taki
                fun.
        • nangaparbat3 Re: Do tv też ją chętnie zapraszają 17.05.08, 20:50
          Maga, w szczegółach nawet mozna sie zgodzic. Ale całośc - zauważ, że we
          wszystkich problemach, konfliktach jakie one przedstawia, w tym artykule i w
          innych, takze w ksiażce (Bezradnik malzeński) - odpowiedzialna i winną jest
          zawsze kobieta.
          I ja nie oczekuję, ze napisze, ze winny jest facet - wolalabym, zeby analizowała
          problem i szukala rozwiazania - a nie obrzucała winą, kogokolwiek.
          Przypomnij sobie książki Alice Miller - ona wciaz pisze o urazach bedących
          skutkiem postępowania rodziców, ale nigdy nie ma sie wrażenia, że tych rodzicow
          atakuje, że ich oskarża, rozlicza.
          Wrzosinska nie umie pisac nie oskarżajac. To raczej nie jest rola terapeuty -
          wiec niech se pisze felietony, i już.
    • andreas3233 Re: Rządy niedojrzałych kobiet 16.05.08, 17:53
      Calkiem interesujacy artykul.:)))
      I zapewne wiele w nim prawdy....
    • floric bo to jest tak..... 16.05.08, 18:19
      Duninowa pokazuje jedna strone medalu, a Milusia-Wrzos druga.

      z tym, że

      Duninowa jest TYLKO feministka, a Wrzosowa AŻ terapeutka

      nie przesadzałbym jednak z tym "AŻ" wszak terapeuci nie cieszą sie
      zbytnim poważaniem w społeczeństwie
      • kocia_noga Re: bo to jest tak..... 16.05.08, 19:14
        Terapeuci są rózni i rózne mają osiągi.Osobiście do M-W nie
        wybrałabym się.
        Terapeutką i to znakomitą też jest np Kaśka Miller, albo Anna
        Lipowska-Teutsch.Jakoś niepromowane przez GW.
      • kochanica-francuza żeby zostać terapeutą... 17.05.08, 21:38
        wystarczy ukończyć studia i dodatkowe kształcenie na terapeutę

        natomiast obiektywizm i empatia nie są wymagane, a brak własnych resentymentów i
        zakaz wygłaszania własnych poglądów w ramach "mądrości terapeutycznych" -
        wymagane jedynie w teorii.

        Terapeuci nie mają u nas poważania nie dlatego, że polscy terapeuci są kiepscy i
        zapatrzeni we Freuda, ale dlatego, że Polacy są ciemniakami i nie poważają
        terapeutów jako takich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja