piekielnica1
25.05.08, 21:36
Kobiety w polityce dowodem na wyrachowanie mężczyzn
"
Nie moglibyśmy czegoś takiego zrobić we Włoszech, bo tu w polityce
dominują mężczyźni i nie jest łatwo znaleźć kobiety z
kwalifikacjami. Zapatero będzie miał z nimi problemy, ale sam się o
to prosił" - złośliwie komentował premier Włoch, zapytany, co sądzi
o nowym składzie hiszpańskiego gabinetu. Zachowanie Berlusconiego,
który dołączył do konserwatywnych krytyków określających rząd
Zapatero jako np. "zastęp niedoświadczonych szwaczek”, unaoczniło
wciąż obecną niechęć wobec kobiet w polityce. "Nie przyjęłybyśmy
stanowiska w rządzie Berlusconiego" - komentowała z obrzydzeniem
hiszpańska minister. "Szkoda, że kobiety w otoczeniu naszego
premiera pozwalają sobie na cyniczne i przedmiotowe traktowanie" -
stwierdza Masina. Mara Carfagna wprawdzie nie narzeka. Przeciwnie,
wygląda na całkiem zadowoloną.
Ale hiszpański przykład, choć zachwycił feministki, znowu udowodnił,
że aby kobiety mogły się przebić, potrzebny był mężczyzna."
Cieszyc sie i liczyc, ze te proby dadza jednak pozytwne efekty, czy
traktowac to jak rzucony, dla partykularnego meskiego interesu
ochlap, ktory kobiety zbyt skwapliwie chwytaja?.
www.dziennik.pl/kobieta/article178610/Kobiety_w_polityce_dowodem_na_wyrachowanie_mezczyzn.html