Dodaj do ulubionych

nie potrafie tego zrozumiec

26.05.08, 00:13
Ogladam film Rob Roy na 1. Przed chwila byla scena, w ktorej nastepuje najazd
na wioske. Glowny wodz szarpie i popycha kobiete (zone glownego bohtera).
Wpycha ja do izby, opiera o stol i od tylu ja gwalci. Oczywiscie kobieta nie
ma szans wyrwac sie albo w jakikolwiek sposob obronic sie. Nie rozumiem,
dlaczego mezczyzni gwalca kobiety? Dlaczego biora je siła, przymuszaja,
wymuszajac, ponizaja??? Dlaczego tak bylo, jest i bedzie? Dlaczego?
Obserwuj wątek
      • monika_weska Re: swoboda posiadani broni 26.05.08, 00:22
        Dziwnie zawsze czuje sie jak pojawiaja sie w towarzystwie jakies sprosne zarty
        albo tekst pokazujace wyzszosc mezczyzn lub przedmiotowosc kobiet. Wszedzie
        slysze tekst typu: przeleciec, wypieprzyc, zaliczyc, dala dupy itd. Do tego
        gwalt sam w sobie. Coraz wiecej sie o tym slyszy. Chyba nie umiem tego ogarnac.
        • gotlama Re: swoboda posiadani broni 27.05.08, 23:45
          Dziewczyno -czy ty nie potrafisz się przed tym bronić? Jak się facet w Twoim
          towarzystwie chwali że "zaliczył" to go uświadom, że nie wiadomo kto kogo
          zaliczył. U mnie w pracy jak ktoś coś zawalił, to mówi się o daniu dupy bez
          względu na płeć. (choć tak naprawdę u nas rozumie się to jako danie dupy do bicia ;)
      • senta.fa Tak, tak... znamy tę bajkę 26.05.08, 01:14
        Tak, tak... znamy tę bajkę. Dostęp do broni to rozwiązanie wszystkich problemów świata. Jest nawet taki jeden, który uważa, ze gdyby latach 30. i 40. był powszechny dostęp do broni, to nie byłoby Holocaustu.
      • feel_good_inc Taaa... 26.05.08, 11:11
        Każda wieśniaczka nosiłaby za pasem czarnoprochowca, bo byłoby ją na to stać i
        miałaby z niego jakieś sensowne korzyści w codziennym życiu? ;)

        Cała sytuacja wyglądałaby dokładnie tak samo, tylko bohaterka dostałaby najpierw
        pałką w łeb, a dopiero potem zostałaby zerżnięta w pupę, ot co.
    • saszenka2 Senta 26.05.08, 01:16
      Jest jeszcze Janek Pospieszalski, przeciwnik prezerwatyw,
      antykoncepcji, ale jednocześnie zwolennik posiadania broni. To
      ciekawe, że dla niektórych założyć kondom to ciężki grzech, a latać
      z pistoletem nic złego.
      • dcio Re: Senta 26.05.08, 01:22
        Te kobiety co wola dac sie zgwalcic niz zastrzelic napastnika niech nie nosza
        broni ale pozwalaja na to kobieta ktore wola zastrzelic napastnika niz dac sie
        zgwalcic.
        • saszenka2 Re: Senta 26.05.08, 01:46
          dcio napisał:

          > Te kobiety co wola dac sie zgwalcic niz zastrzelic napastnika
          niech nie nosza
          > broni ale pozwalaja na to kobieta ktore wola zastrzelic napastnika
          niz dac sie
          > zgwalcic.
          Tylko ze z tej broni może Ci nastolatek przyfasolić, jak zabierze ją
          matce, a sam ma jakieś emocjonalne problemy. Chcesz oglądać takie
          masakry jak w Stanach?
        • feel_good_inc Kolejny kanapowy komandos... 26.05.08, 11:18
          ...który nigdy nie widział z bliska prawdziwej broni palnej, ale już wie, w jaki
          sposób naprawić świat?
          Wiesz jakie są szanse na wyciągnięcie broni palnej i skuteczne jej użycie w
          przypadku ataku z zaskoczenia i walki wręcz? Tak, widzę że nie wiesz, więc się
          nie produkuj...
      • senta.fa Re: Senta 26.05.08, 01:26
        > przeciwnik prezerwatyw, antykoncepcji, ale jednocześnie zwolennik posiadania broni.

        Obawiam się, że to dość pospolite połączenie na tej planecie. :) Zresztą są lepsze mikstury, np. przeciwnik eutanazji i aborcji (bo życie jest święte, tylko Bóg może decydować), a jednocześnie zwolennik kary śmierci.
        • saszenka2 Re: Senta 26.05.08, 01:45
          senta.fa napisał:

          > > przeciwnik prezerwatyw, antykoncepcji, ale jednocześnie
          zwolennik posiada
          > nia broni.
          >
          > Obawiam się, że to dość pospolite połączenie na tej planecie. :)
          Zresztą są lep
          > sze mikstury, np. przeciwnik eutanazji i aborcji (bo życie jest
          święte, tylko B
          > óg może decydować), a jednocześnie zwolennik kary śmierci.
          >
          Jak ja kocham te połączenia. Prezerwatywa grzech, para gejów
          żyjących razem grzech, ale wojna, broń, kara śmierci jak
          najbardziej, w to im graj.
      • monika_weska Re: nie potrafie tego zrozumiec 27.05.08, 21:33
        gwałt jest gwałtem i usprawiedliwienia typu, ze to byla na kims zemsta slabo
        mnie przekonuja, nie zmienia to faktu, ze to kobieta jest zgwałcona, ponizona,
        upokorzona i potraktowana jak szmata. nie potrafie tego zrozumiec.
        • kocia_noga Re: nie potrafie tego zrozumiec 28.05.08, 08:40
          monika_weska napisała:

          > gwałt jest gwałtem i usprawiedliwienia typu, ze to byla na kims
          zemsta



          To nie było usprawiedliwienie, raczej uświadomienie tego, jaką rangę
          miała kobieta dawniej by ewentualnie zrozumieć to, jaka ma teraz.
        • iluminacja256 Re: Poleć jej jeszcze "Nieodwracalne" (Irréversi 26.05.08, 11:35
          Z :Nieodwracalnego: wyszło mi z kina chyba 10 osób. ale to nie jest
          film o gwałcie - absolutnie nie. To jest film o tym, czym jest
          czyste, bezzasadne, obrzydliwe, skumulowane zło, które nienawidzi
          piękna, delikatności, wszystkiego tego co nei ejst również
          sfrustrowane, złe i obrzydliwe . a nienawidzi własciwie bez żadnego
          powodu - ten gwłat mógłby równie dobrze spotkać młodego, delikatnego
          chłopaka , który wracał ze spotkania z dziewczyną Film moze
          wkurzać, ale montaż ma doskonały - i z bólem musze przyznać, ze
          trzeba go zobaczyć co najmniej dwa razy, żeby ustawić sobie w głowie
          ważność kazdego szczegółu w tym filmie.


          PS. Odkąd pamiętam, ale to zawsze wkurza mnie tylko jedno w tym
          filmie - prznigdy nei wlazłabym w takie przejscie jak ona o tej
          porze i myslę, ze 80% ludzi by tam nie wlazło.
    • feel_good_inc Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 11:08
      monika_weska napisała:

      > Ogladam film Rob Roy na 1. Przed chwila byla scena, w ktorej nastepuje najazd
      > na wioske. Glowny wodz szarpie i popycha kobiete (zone glownego bohtera).
      > Wpycha ja do izby, opiera o stol i od tylu ja gwalci. Oczywiscie kobieta nie
      > ma szans wyrwac sie albo w jakikolwiek sposob obronic sie. Nie rozumiem,
      > dlaczego mezczyzni gwalca kobiety? Dlaczego biora je siła, przymuszaja,
      > wymuszajac, ponizaja??? Dlaczego tak bylo, jest i bedzie? Dlaczego?

      Bo to maksimum korzyści przy minimum kosztów. Wykorzystując przewagę fizyczną,
      posiadaną niejako "przy okazji" (wiec bez ponoszenia dodatkowych kosztów takich
      jak zaloty, czy konieczności utrzymywania kobiety, rodziny itp.) dostaje to co
      najlepsze - czyli darmowy orgazm i przekazanie genów kolejnemu pokoleniu, o
      które przy okazji nie będzie musiał sie martwić. Nawet sama natura zachęca do
      takich działań, dając wielokrotnie wyższe szanse na zapłodnienie w przypadku gwałtu.
      Dodatkowo, zyskuje przewagę psychiczną nad wrogiem, który bynajmniej nie chce
      wychowywać potomstwa przeciwnika. Dwa w jednym i to za darmola!

      Oto cała odpowiedź na twoje pytanie - dlaczego to robią? Bo mogą!
      • senta.fa Co?!? 26.05.08, 11:12
        > Nawet sama natura zachęca do takich działań, dając wielokrotnie
        > wyższe szanse na zapłodnienie w przypadku gwałtu.

        Co?!! Skąd te rewelacje?
        • feel_good_inc Re: Co?!? 26.05.08, 11:22
          senta.fa napisał:
          > > Nawet sama natura zachęca do takich działań, dając wielokrotnie
          > > wyższe szanse na zapłodnienie w przypadku gwałtu.
          >
          > Co?!! Skąd te rewelacje?

          Z badań naukowych, a skąd niby? Poczkaj, zaraz ci góglnę artykuła jakiego... o,
          jest: www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=144
          • senta.fa Hmm... 26.05.08, 11:31
            Hmm... no ale właśnie w tym artykule jest napisane, że nie wiadomo, skąd się to
            bierze. Wcale nie jest powiedziane, że gwałt zwiększa prawdopodobieństwo,
            zresztą niby na jakiej zasadzie? Korelacja nie oznacza przyczynowości.
            • feel_good_inc Re: Hmm... 26.05.08, 11:53
              senta.fa napisał:

              > Hmm... no ale właśnie w tym artykule jest napisane, że nie wiadomo, skąd się to
              > bierze. Wcale nie jest powiedziane, że gwałt zwiększa prawdopodobieństwo,
              > zresztą niby na jakiej zasadzie? Korelacja nie oznacza przyczynowości.
              >

              Racja, nie ma co wiązać na siłę. Tyle że widziałem kiedyś wyniki tych badań i
              jasno było pokazane, że stanowczo większy był też odsetek ciąż w niekorzystnej
              fazie cyklu u kobiety.
              Tym niemniej korelacja tu jak najbardziej jest - gwałciciel może do woli
              wybierać kobiety z najlepszymi warunkami do zajścia w ciążę (wiek, stan
              zdrowia), więc ma dużo większe szanse na przekazanie genów niż ten, który wiąże
              się tylko z jedną, więc z punktu widzenia ewolucji jest premiowany.
        • goblin.girl Re: Co?!? 26.05.08, 13:19
          senta.fa napisał:

          > > Nawet sama natura zachęca do takich działań, dając wielokrotnie
          > > wyższe szanse na zapłodnienie w przypadku gwałtu.
          >
          > Co?!! Skąd te rewelacje?

          Taka teza jest m.in w "Wojnach plemników" Bakera. To dobra ksiązka, choć
          kontrowersyjna. Ma jedną istotną cechę - wszystko jest tam rozpatrywane
          wyłacznie z biologicznego punktu widzenia. Nie ma odniesien do kontekstu
          społecznego, psychologicznego itd. Dlatego z wieloma tezami mozna sie nie
          zgodzic; ja np. uważam, ze moze i gwałt ma lub miał w przeszłosci jakieś
          uzasadnienie biologiczne, ale znacznie częsciej jest to sposób na wyłądowanie
          frustracji gwałciciela, ewentualnie narzedzie odegrania sie na kims.
          • feel_good_inc Re: Co?!? 26.05.08, 14:02
            > Taka teza jest m.in w "Wojnach plemników" Bakera. To dobra ksiązka, choć
            > kontrowersyjna. Ma jedną istotną cechę - wszystko jest tam rozpatrywane
            > wyłacznie z biologicznego punktu widzenia. Nie ma odniesien do kontekstu
            > społecznego, psychologicznego itd. Dlatego z wieloma tezami mozna sie nie
            > zgodzic; ja np. uważam, ze moze i gwałt ma lub miał w przeszłosci jakieś
            > uzasadnienie biologiczne, ale znacznie częsciej jest to sposób na wyłądowanie
            > frustracji gwałciciela, ewentualnie narzedzie odegrania sie na kims.

            To z kolei uciekanie w drugą stronę - nadawanie gwałtowi znaczenia czysto
            psychologicznego. Tymczasem prawda jest taka, że jest to zjawisko złożone i
            dziejące się naraz na wielu poziomach. W końcu gwałt więzienny na słabym
            mężczyźnie nie ma żadnego sensu prokreacyjnego i może służyć tylko jako
            podkreślenie hierarhii, a gwałt na kobiecie może mieć wymiar czysto seksualny.
            • bene_gesserit Re: Co?!? 26.05.08, 14:13
              feel_good_inc napisał:

              W końcu gwałt więzienny na słabym
              > mężczyźnie nie ma żadnego sensu prokreacyjnego i może służyć
              tylko jako
              > podkreślenie hierarhii, a gwałt na kobiecie może mieć wymiar
              czysto seksualny.

              To sa twoje pomysly czy masz na ich dowod wyniki jakis badan?
              • feel_good_inc Re: Co?!? 26.05.08, 14:24
                bene_gesserit napisała:

                > feel_good_inc napisał:
                >
                > W końcu gwałt więzienny na słabym
                > > mężczyźnie nie ma żadnego sensu prokreacyjnego i może służyć
                > tylko jako
                > > podkreślenie hierarhii, a gwałt na kobiecie może mieć wymiar
                > czysto seksualny.
                >
                > To sa twoje pomysly czy masz na ich dowod wyniki jakis badan?

                Zostały mi objawione jako jedyna i czysta prawda przez dotknięcie Jego
                Makaronową Wypustką :)
                Gwarantuję ci za to, że bardzo szybko znajdziesz publikacje naukowe zarówno
                potwierdzające jak i całkowicie przeczące moim poglądom :D
    • niedo-wiarek Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 11:34
      Czasem, chodziło o zaspokojenie seksualne, rozładowanie. Czasem o upokorzenie wrogów - innych mężczyzn. Generalnie zwyczajem było gwałcenie wszystkich (zdatnych) kobiet w podbitej miejscowości. Mężczyzn również gwałcono, ale celowali w tym głównie muzułmanie ;)
      • iluminacja256 Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 11:42
        Wniosek z tego jeden - tym co trzyma połowe męzczyzn na tej kuli
        ziemskiej za mordę i nie pozwala zrealizować gwałtu w prqktyce, jest
        tylko i wyłacznie strach przed złapaniem i karą czyli normy
        społeczne. Wystarczy, ze ten strach na chwilę zniknie lub 100% winą
        za gwałt obarczy sie kobietę, a zrealizują swoje fantazje w
        rzeczywistosci. Przykre, ale prawdziwe i pokazuje to kazda wojna,
        kazda dzielnica nędzy i kazde stadne zachowanie w stosunku do
        odmieńca (np. kobiety, w wiosce, która mieszka samotnie)
        W takiej strategii kobieta nie jest niczym innym jak narzedziem,
        które moze służyć do wyzycia sie na wrogu, upokorzenia go itp.
        Muzułmańskie honorowe zabójstwa zgwałconych kobiet dosyć dobrze to
        pokazują - kobieta jest tu nic nie wartym przedmiotem, który tzreba
        usunąć, zeby nie wkurzał i nie przypominał o tym co sie stało.
        • niedo-wiarek Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 11:47
          W ogóle dawniej ludzi traktowano bardziej przedmiotowo i nie dotyczyło to wyłącznie kobiet. Przypominam, że powszechne było niewolnictwo. W niektórych kulturach pan domu miał prawo bezkarnego mordowania członków swojej rodziny - również synów. Proponuję brać pod uwagę kontekst historyczny - inaczej narażamy się na niedomówienia prowadzące do przekłamań.
          • iluminacja256 Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 11:55
            Nie dotyczyło to wyłacznie kobiet, ale przekłamaniem byłoby
            mówienie, z e nie dotyczyło to głownie kobiet.

            Nieolnictwo istnieje nie dawniej, ale tylko i wyłacznie do poczatków
            naszej ery - potem praktycznie zanika w Europie i ezgystuje tylko i
            wyłacznie w kulturach wschodnich (jeńcy, branki tureccy, tatarscy)
            Druga tura niewolnictwa do dopiero XIX wiek i eksploracja Afryki.

            W niektórych kultura
            > ch pan domu miał prawo bezkarnego mordowania członków swojej
            rodziny - również
            > synów.

            W których konkretnie od narodzenia Chrystusa?
            • niedo-wiarek Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 12:03
              Niewolnictwo było naprawdę powszechne. Kwestionowanie tego faktu jest pluciem w twarz tym wszystkim, którzy niewolnictwo cierpieli i z niewolnictwem walczyli (nierzadko płacąc za to najwyższą cenę).
              A zabijanie synów było sankcjonowane zarówno w kulturze antycznej, jak i kulturach barbarzyńskich.
              • iluminacja256 Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 12:06
                Wyrażnie napisałam gdzie i kiedy niewolnictwo istnieło, a nie - z
                enie istniało w ogóle.

                A zabijanie synów było sankcjonowane zarówno w kulturze antycznej,
                jak i kultur
                > ach barbarzyńskich.

                A tutaj napisałm, ze chciałabym dowiedzieć się, gdzie to tolerowano
                od początku naszej ery - czyli od dwóch tysięcy lat temu, a nie
                cztery tysiące lat temu.
                I jeszcze prosze wreszcie o konkrety - która kultura barbarzyńska
                tolerowała takie zachowania i gdzie.
                • niedo-wiarek Re: nie potrafie tego zrozumiec 26.05.08, 12:08
                  iluminacja256 napisał:


                  > I jeszcze prosze wreszcie o konkrety - która kultura barbarzyńska
                  > tolerowała takie zachowania i gdzie.

                  Germanie.

                  Naprawdę nie wiem, czego chcesz dowieść. Że dawniej było wspaniale, niewolnictwo nie istniało, a wszelkie zło na świecie cierpiały tylko kobiety? Powodzenia.

    • turbomini Re: nie potrafie tego zrozumiec 27.05.08, 23:21
      To ja napiszę coś niefilmowego, a z życia.

      Miałam kiedyś koleżankę, która pracowała w pewnej nieciekawej dzielnicy, gdzie
      generalnie strach był przechodzić nawet za dnia. W pobliżu miejsca jej pracy
      zdarzało się, że czekali sobie czasem panowie na kobiety wychodzące wieczorem z
      pracy, bądź idące na nocną zmianę. Jak zrozumiałam, to nie był jeden grasujący
      gwałciciel, ale kilku różnych psycholi-zboczeńców. Koleżanka opowiadała mi, jak
      trzeba było gonić tych popie..ńców, albo dzwonić na policję, bo dziewczyny
      wracały w poszarpanych i podartych ubraniach, z siniakami i otarciami. A ja tego
      słuchałam, z góry zakładając, że zostały zgwałcone. Tymczasem koleżanka nagle
      mówi: "dobrze, że to tylko siniaki, nawet nie wiesz jaką siłę ma kobieta, która
      się broni". Cieszę się, że w swoim życiu usłyszałam coś takiego. Ponieważ my od
      razu bezwiednie zakładamy: "tak musi być". I potencjalny gwałciciel zakłada to
      samo.
      • bene_gesserit Re: nie potrafie tego zrozumiec 27.05.08, 23:48
        Otoz to. Chyba gotlama (nie jestem pewna) opowiadala jakis czas
        temu na forum, jak dala odpor dwom mlodziencom, ktorzy probowali ja
        okrasc - myslac, ze jest latwym lupem.

        A znajomi moi, ktorzy prowadzili kursy samoobrony dla kobiet,
        opowiadali, ze ich kursantki dzieki paru prostym umiejetnosciom
        potrafily wyjsc bez wiekszego szwanku z bardzo trudnych sytuacji.
        • niedo-wiarek Re: nie potrafie tego zrozumiec 28.05.08, 19:34
          bene_gesserit napisała:

          > A znajomi moi, ktorzy prowadzili kursy samoobrony dla kobiet,
          > opowiadali, ze ich kursantki dzieki paru prostym umiejetnosciom
          > potrafily wyjsc bez wiekszego szwanku z bardzo trudnych sytuacji.

          Z czegoś żyć trzeba. Tacy instruktorzy prywatnie przy piwku najpewniej w kułak śmieją się z ciemnoty, którą wciskają klientom. Inna sprawa, że do samoobrony warto zachęcać; do wiary w cuda - niekoniecznie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka