"5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo"

27.05.08, 10:56
stwierdzila wczoraj w programie Teraz My pewna coreczka adwokata z
warszawskich salonooooooow opisujac sytuacje finansowana samotnie
wychowujacych matek w Polsce.
Niniejszym Pani Sz. po raz kolejny udowodnila nie tylko swoja
arogancje,ale przedewszystkim skrajne oderwanie od rzeczywistosci i
poniekad spoleczna niepoczytalnosc.
    • niedo-wiarek Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 27.05.08, 11:09
      Chyba chodziło o to, że nie jest to dużo w segmencie usług seksualnych. Jeśli natomiast brać pod uwagę to, co Aneta Krawczyk robiła oficjalnie, jej kwalifikacje itd. - w takim wypadku zarabiała rzeczywiście sporo. Jak by nie patrzeć - w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z grandą. Albo była przepłacana z pieniędzy podatnika albo wykorzystywana seksualnie za małe pieniądze (podatnika).
      • dcio Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 27.05.08, 13:02
        Niech pani Sz pujdzie pracowac za 1600 zł brutto, na linie produkcji samochodow
        na Zeraniu.
        To moze wtedy dojdzie do wniosku jakie zarobli sa wysokie a jakie niskie.
        Ciekaw jestem ile i za co ona bierze pieniadze skoro dla niej 5 tys to wcvale
        nie tak durzo???
        • niedo-wiarek Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 27.05.08, 13:27
          Mnie tam bardziej uderzyła wypowiedź Łyżwińskiej, która w ogóle z tym argumentem pieniędzy wyjechała.
          A samo zapraszanie Szczuki - specjalistki od wszystkiego, tylko nie od tego, czym powinna się zajmować (wieczna doktorantka) - do tego typu dyskusjji uważam za jeszcze jeden z przejawów upadku dziennikarstwa. W studio powinna gościć adwokat Anety Krawczyk - wtedy dyskusja byłaby bardziej merytoryczna. Natomiast Szczukę można by wstawić jako komentatorkę. Zrobiono na odwrót. Zapewne liczono na rozróbę - w końcu show must go on.
          • dcio Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 29.05.08, 19:59
            studio telewizyjne, to nie sad, a zgadzam sie, ze powinno byc sprawozdanie z sadu o przebiegu sprawy.

            To ze Szczuka nie ma klasy to nie znaczy to, ze dziennikarstwo upadlo ale to, ze sa przeszkody w niezaleznym wydawaniu czasopism.
            • niedo-wiarek Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 29.05.08, 20:17
              Jeśli rozmowa w studio dotyczy toczącej się sprawy sądowej, to zapraszanie osoby znanej z niewyważonych wypowiedzi i średnio zorientowanej (tyle co przeczytała w prasie i lewym uchem usłyszała) jest po prostu próbą wywołania rozróby. I tak moim zdaniem było spokojnie. Podejrzewam, że gdyby na miejscu Łyżwińskiej siedział jakiś mężczyzna, skandal byłby murowany.
              A tak - popatrzyliśmy sobie na wojującą feministkę i żonę straceńczo stojącą przy mężu. Do Drzyzgi by się to nadawało ;)
              • dcio Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 03.06.08, 02:34
                dlaczego straczenco???

                Lyzwinskiemu ptaszek nie stawal a on do tego nie chce sie przyznac, co normalne. Nie rozumiem dlaczego jest jeszcze za kratami jak DNA wykluczylo jego ojcowstwo???
                • real_mr_pope Re: "5000 zl na miesiac to wcale nie tak duzo" 03.06.08, 17:55
                  Bo nie trafił do aresztu w związku z podejrzeniem o ojcostwo. To w Polsce
                  jeszcze nie jest karalne. Zatem, dcio, spokojnie możesz stracić swoje dziewictwo.
    • kochanica-francuza Ja mam pytanie odnośnie "córeczka adwokata" 03.06.08, 18:14
      Czy według autora pani Sz. jest winna profesji swojego rodziciela?

      Czy - żeby według autora godnie prezentować zwykłe kobiety - powinna być córką
      robotnika niewykwalifikowanego?
      • kochanica-francuza Adwokata z salonoooooooooooooooooooooooooooo oooow? 03.06.08, 18:14
        Przepraszam, ale więcej "o" się nie zmieściło. ;-)

        Adwokata, to chyba z palestry. ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja