sir.vimes 29.05.08, 14:08 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567 Gdzie jest granica między strażniczką patriarchatu a zwyczajną oślicą? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sir.vimes L.I.N.K 29.05.08, 14:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=80156063 o powyższy. a konkretnie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=80156063&a=80176889 a wyszło jak głupia reklama forum emama;) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: L.I.N.K 29.05.08, 14:53 zrozumiałam,ze obydwoje akceptują przemoc, dlatego jej zasadnivczo ten mąż nie pzreszkadzał, zgadzali się w najważniejszych sprawach, dopóki nie straciła sił. Mnie podobaja się rady podpowiadające jej co mogłaby zrobić. Wiesz, jak ktoś się wychował w tradycyjnej rodzinie to spotyka i wiąże się z kims podobnym i wyzywanie jej czy męża nie ma zbytniego sensu, tak samo rady,żeby odeszła.Odejdzie i pzryjdzie do drugiego podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
senta.fa Re: Jak otrzeźwić mamusię? 29.05.08, 15:08 Przesadzasz. Odnosisz sytuację za bardzo swojego poziomu. Niektórzy ludzie akceptują tego rodzaju atmosferę: potrząsanie niemowlętami, wrzaski, pokazywanie fucka, liście itp. W czym problem? Dobrali się idealnie, dzieciaka tylko szkoda trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes no może odnoszę... 29.05.08, 15:24 ale. Podnieść głos też umiem i lubię. Pokłócić się czasem też. Ale CZEGOŚ TAKIEGO nie rozumiem. Nikt tego nie lubi. Porozumiewać się za pomocą faków i liści to KALECTWO. Najczęściej dziedziczne. I bronienia tego przez niektóre panie w wątku też nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: no może odnoszę... 29.05.08, 15:55 > Najczęściej dziedziczne. > > I bronienia tego przez niektóre panie w wątku też nie rozumiem. No bo one to odziedziczyly i niczego innego nie znaja, Odpowiedz Link Zgłoś