Kto chciał kontrowersyjnego tematu?

02.06.08, 19:42
tiny.pl/kx93

po pierwsze: szokująca szybkość działania sądu, nie?
po drugie: uzasadnienie odebrania dziecka niedojrzałością 23-letniej
matki jest komiczne.
po trzecie: jaką trzeba być babcią, żeby wymyślić molestowanie
wnuczki przez lesbijkę???
    • bene_gesserit Re: Kto chciał kontrowersyjnego tematu? 02.06.08, 20:58
      Och, do wuja wafla, jakby tak przebadali wszystkich rodzicow w
      Polsce pod wzgledem dojrzalosci, normalnosci i srości, to by sie
      okazalao, ze jednej trzecie nalezy 'czasowo zabrac dziecko'.
    • wiarusik [...] 02.06.08, 21:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gotlama czym się narażamy na wycięcie 02.06.08, 23:00
        Ty to pewnie ortami, a ja nachalną dydaktyką dotyczącą ortów ;)
    • znana.jako.ggigus to jest szokujace 02.06.08, 21:19
      brzmi banalnie, ale mamy 21 wiek i jestesmy w tej no, Europie, a tu sa tacy
      sedziowie
    • stephen_s To ja polecę kontrowersyjnie... 02.06.08, 22:10
      ... dlaczego z góry zakładacie, że sędziowie BYLI stronniczy?

      Jeśli o wyroku zaważyło to, że matka jest lesbijką, to jest skandal. Jednak
      zauważcie, ze opinie biegłych są, jakie są - więc może faktycznie ta dziewczyna
      na ten moment nie nadaje się na matkę? Może jakby była hetero, to też by jej
      dziecko odebrano?
      • malila Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 02.06.08, 22:51
        stephen_s napisał:
        > Jednak
        > zauważcie, ze opinie biegłych są, jakie są - więc może faktycznie
        ta dziewczyna
        > na ten moment nie nadaje się na matkę?

        A babcia wymyślająca molestowanie wnuczki to się nadaje? Kobieta,
        której córka w wieku piętnastu lat próbowała popełnić samobójstwo,
        nadaje się do pełnienia funkcji matki zastępczej? Ta babcia w ogóle
        też była badana przez 3xP?
        • malila A najlepsze jest to... 02.06.08, 22:54
          że matka dziewczynki musi poprawić swoje relacje z babcią, żeby móc
          odzyskać pełnię praw rodzicielskich.
          • saszenka2 Re: A najlepsze jest to... 03.06.08, 01:40
            malila napisała:

            > że matka dziewczynki musi poprawić swoje relacje z babcią, żeby
            móc
            > odzyskać pełnię praw rodzicielskich.
            Też to uważam za rewelację. Znowuż myślałam, że przez upał źle
            słyszę, ale to za każdym razem powtarzali. Może w ogóle poodbierajmy
            rodzicom dzieciaki, bo na pewno wielu z nich ma zły kontakt z babką,
            dziadkiem, teściową, wujkiem.
        • sir.vimes Dokładnie. Próba samobójcza 02.06.08, 23:54
          jednak nie jest doowdem nadludzkiej wiedzy i idealnych kompetencji rodziców...
          Bardzo, bardzo rzadko zdarza się , że rodzice NIC nie moga zrobić, pomóc,
          zaprowadzic do specjalisty czy cokolwiek - zanim dziecko taką próbę podejmie.
          Dużo częściej po prostu nie sa zaineteresowani mniej radykalnymi objawami tego,
          ze coś sie złego dziecku dzieje.


          > A babcia wymyślająca molestowanie wnuczki to się nadaje?
          to jest masakra.


          Zresztą, ja nie wiem, dla mnie to dziwne jak ludzie wypowiadają sie z
          nienawiścią o swoich dzieciach.
          • stephen_s Próba samobójcza może brać się z różnych przyczyn 03.06.08, 08:21
            Na jakiej podstawie zakładacie, że ta dziewczyna chciała sie zabić,
            bo to babcia coś źle robiła?

            To jest to, o czym ja mówię od początku: nikt z nas nie wie, jak
            było naprawdę, ale zarówno Wy, jak i autorzy tekstu zakładacie, że
            na pewno babcia jest "tą złą". Tylko dlatego, że matka jest lesbijką.

            Jasne, bycie lesbijką nie czyni kogoś złą matką, ale też przed tymi
            nie chroni. W tej sprawie bądź co bądź byli powołani biegli itd. Na
            jakiej w zasadzie podstawie zakładacie, że biegli, sąd itd. byli
            stronniczy? Tylko dlatego, że matka jest lesbijką?

            Ja nie wiem, jak było, więc nie mówię, kto tu ma rację. Powtarzam,
            jeśli orientacja seksualna dziewczyny wpłynęła na decyzję sądu, to
            jest to faktycznie skandal. Ale nie wiemy, czy tak było.
            • sir.vimes Re: Próba samobójcza może brać się z różnych przy 03.06.08, 16:51
              > Na jakiej podstawie zakładacie, że ta dziewczyna chciała sie zabić,
              > bo to babcia coś źle robiła?

              Nie zakładam.
              Znałam kilku samobójców - i tylko w jednym przypadku nie miało to nic wspólnego
              z domem (dorosły mężczyzna).
              Niekoniecznie chodzi o to, ze dom jest przyczyną - chodzi o to, ze w domu ,
              jeżeli jest wszystko OK , zauważa się objawy, problemy, plany , zachowania
              świadczące , ze coś się zmieniło. Jeżeli się nie zauważa - dom nie jest OK. Proste.
              • stephen_s Re: Próba samobójcza może brać się z różnych przy 03.06.08, 19:44
                > Niekoniecznie chodzi o to, ze dom jest przyczyną - chodzi o to, ze w domu ,
                > jeżeli jest wszystko OK , zauważa się objawy, problemy, plany , zachowania
                > świadczące , ze coś się zmieniło. Jeżeli się nie zauważa - dom nie jest OK. Pro
                > ste.

                Bynajmniej. Relacje międzyludzkie w rodzinie to jest szalenie skomplikowana
                sprawa, więc nie można tworzyć uogólnień w stylu "Skoro matka nic nie zauważyła,
                to coś jest nie tak".

                Na przykładasz, mówisz o planach - a co z samobójcami, którzy an swoje życie
                targają się spontanicznie, hę?

                No opanujcie się, ludzie. Ja też nie mówię, że w tej sprawie na pewno wszystko
                jest w porządku - ale Wy już najwyraźniej wydaliście wyrok: biegli bredzą, sąd
                tendencyjny, babcia niepoczytalna. Litości...
                • sir.vimes Re: Próba samobójcza może brać się z różnych przy 03.06.08, 21:06
                  Jasne.

                  Dom w którym dziecko próbuje się zabić jest OK i super. A pisanie, że nie jest
                  OK - to brak opanowania zasługujący na twoją litość.





                • sir.vimes Przypomnę ci 03.06.08, 21:09
                  mój pierwszy post w tym wątku na który odpowiedziałeś:

                  Zaczynał się od:

                  "Próba samobójcza jednak nie jest dowodem nadludzkiej wiedzy i idealnych
                  kompetencji rodziców..."

                  To jest twoim zdaniem ten wyrok , tak??
                  • malila A ja dodam, że 03.06.08, 22:26
                    po próbie samobójczej były samookaleczenia. O ile mogę sobie
                    wyobrazić, że próba samobójcza nastąpiła znienacka, to po niej
                    powinny nastąpić jakieś działania ze strony rodziców, żeby pomóc
                    dziewczynie. Miało miejsce coś takiego? Czy moze raczej babcia miała
                    jedynie pretensje, że taka wyrodna córka jej się trafiła, co to
                    krzywdę sobie robi i wstyd przynosi?
            • saszenka2 Re: Próba samobójcza może brać się z różnych przy 04.06.08, 02:59
              stephen_s napisał:

              > Na jakiej podstawie zakładacie, że ta dziewczyna chciała sie
              zabić,
              > bo to babcia coś źle robiła?
              >
              > To jest to, o czym ja mówię od początku: nikt z nas nie wie, jak
              > było naprawdę, ale zarówno Wy, jak i autorzy tekstu zakładacie, że
              > na pewno babcia jest "tą złą". Tylko dlatego, że matka jest
              lesbijką.
              >
              > Jasne, bycie lesbijką nie czyni kogoś złą matką, ale też przed
              tymi
              > nie chroni. W tej sprawie bądź co bądź byli powołani biegli itd.
              Na
              > jakiej w zasadzie podstawie zakładacie, że biegli, sąd itd. byli
              > stronniczy? Tylko dlatego, że matka jest lesbijką?
              >
              > Ja nie wiem, jak było, więc nie mówię, kto tu ma rację. Powtarzam,
              > jeśli orientacja seksualna dziewczyny wpłynęła na decyzję sądu, to
              > jest to faktycznie skandal. Ale nie wiemy, czy tak było.
              >
              >
              Babka się nie nadaje z prostego powodu, że wymyśliła molestowanie
              seksualne, któremu biegli wyraźnie zaprzeczyli. Poza tym z tego, co
              słyszałam w jakimś programie, babka pracowała kiedyś w wymiarze
              sprawiedliwości jako ławniczka. A próba samobójcza to często gest
              rozpaczy, wcześniej pojawiają się inne sygnały, które można zauwazyć.
          • bri Re: Dokładnie. Próba samobójcza 03.06.08, 16:39
            Nie zawsze rodzice są winni samobójstwom dzieci. Powiedziałabym
            nawet, że zazwyczaj nie.

            Jeśli ta dziewczyna chciała popełnić samobójstwo, to może mieć
            poważne problemy psychiczne.

            Ja nie jestem w stanie się wypowiedzieć nie znając całości sprawy.

            • sir.vimes Re: Dokładnie. Próba samobójcza 03.06.08, 16:53
              Bri, akurat mniej więcej na to samo pytanie odpowiedziałam powyżej, wiec pozwól,
              że zalinkuję.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=80338220&a=80377536

              > Ja nie jestem w stanie się wypowiedzieć nie znając całości sprawy

              Kategorycznie TAK/NIE rzeczywiście trudno jest ocenić całość bo mamy mało
              danych. Ale z tych , które mamy dla mnie wynika, że cała ta soprawa jest
              obrzydliwa i absurdalna.
        • saszenka2 Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 01:39
          malila napisała:

          > stephen_s napisał:
          > > Jednak
          > > zauważcie, ze opinie biegłych są, jakie są - więc może
          faktycznie
          > ta dziewczyna
          > > na ten moment nie nadaje się na matkę?
          >
          > A babcia wymyślająca molestowanie wnuczki to się nadaje? Kobieta,
          > której córka w wieku piętnastu lat próbowała popełnić samobójstwo,
          > nadaje się do pełnienia funkcji matki zastępczej? Ta babcia w
          ogóle
          > też była badana przez 3xP?
          Też uważam, że babka nie nadaje się na opiekunkę, jeżeli częściej
          córka miała z nią problemy i wymyśla molestowanie seksualne, wypacza
          obraz matki w oczach dziecka, ją też winni byli przebadać.
          • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 08:23
            Nie no, super. Nieważny sąd, nieważni niezawiśli biegli - oni
            wszyscy są NA PEWNO obrzydliwymi homofobami. To my tutaj na tym
            forum, nawet nie spotkawszy żadnej z opisanych osób, jesteśmy
            najbardziej kompetentni do oceniania, kto powinien opiekować się tym
            dzieckiem.

            Ludzie, no trochę pokory.
            • sir.vimes Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 16:57
              Nie chodzi o homofobię - przynajmnie dla mnie to akurat mniej istotne niż co insze.

              I nie nawołuj do pokory - bo mi ciśnienie skacze.

              Niewiele wiemy ale w skrócie jest tak:
              To dziecko miało matkę i babcię. Teraz ma tylko babcię. Średnią, IMO, ale to
              mniej istotne.

              • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:48
                > I nie nawołuj do pokory - bo mi ciśnienie skacze.

                Dlaczego nie? Wszystko, co wiecie o sprawie (sama przyznajesz, że mało), wiecie
                z jednego (moim zdaniem ewidentnie pisanego pod tezę) tekstu. A mimo to już
                jesteście gotowi podważyć opinię biegłych i wyrok sądu!

                > To dziecko miało matkę i babcię. Teraz ma tylko babcię.

                Wybacz, ale znam sytuacje, kiedy dla dziecka jest zdecydowanie lepiej, że ma
                babcię, niż matkę. Nie mówię, że tak jest w tym wypadku - ale chciałbym, byście
                w ogóle dopuścili tę ewentualność, że biegli naprawdę dostrzegli coś takiego w
                matce (o czym przecież nie będą rozpowiadać, bo to tajemnica zawodowa!), że
                uznali, że już lepiej, by chwilowo była z babcią...
                • sir.vimes Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 21:11

                  dopuszczam ewentualność o której piszesz - ale w świetle udostępnionych faktów
                  jakoś niespecjalnie to prawdopodobne.

                  Zobaczymy. Zapewne prasa będzie informować.
                • saszenka2 Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 04.06.08, 03:03
                  stephen_s napisał:

                  > > I nie nawołuj do pokory - bo mi ciśnienie skacze.
                  >
                  > Dlaczego nie? Wszystko, co wiecie o sprawie (sama przyznajesz, że
                  mało), wiecie
                  > z jednego (moim zdaniem ewidentnie pisanego pod tezę) tekstu. A
                  mimo to już
                  > jesteście gotowi podważyć opinię biegłych i wyrok sądu!
                  >
                  > > To dziecko miało matkę i babcię. Teraz ma tylko babcię.
                  >
                  > Wybacz, ale znam sytuacje, kiedy dla dziecka jest zdecydowanie
                  lepiej, że ma
                  > babcię, niż matkę. Nie mówię, że tak jest w tym wypadku - ale
                  chciałbym, byście
                  > w ogóle dopuścili tę ewentualność, że biegli naprawdę dostrzegli
                  coś takiego w
                  > matce (o czym przecież nie będą rozpowiadać, bo to tajemnica
                  zawodowa!), że
                  > uznali, że już lepiej, by chwilowo była z babcią...
                  >
                  Z babcią, która wymyśliła molestowanie. Nie przeczę, że matka może
                  być nieodpowiednia, ale babka też nie jest chyba jakaś ekstra, skoro
                  wymyśla takie rzeczy.
        • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 08:15
          > A babcia wymyślająca molestowanie wnuczki to się nadaje?

          A to inna sprawa...

          > Kobieta,
          > której córka w wieku piętnastu lat próbowała popełnić samobójstwo,
          > nadaje się do pełnienia funkcji matki zastępczej?

          No zaraz, też tak nie można mówić, że jak matka chciała popełnić
          samobójstwo, to jest to wina babki, litości. Nie wiemy, co nią
          powodowało.
          • bene_gesserit Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 17:03
            stephen_s napisał:

            > > A babcia wymyślająca molestowanie wnuczki to się nadaje?
            >
            > A to inna sprawa...

            To jest dokladnie ta sama sprawa.
            'Niezawislym sadom' zdarza sie dawac przyklady niekompetencji i
            koltunstwa, dlatego jest cos takiego jak apelacja i mozliwosc
            odwolania sie do miedzynarodowego sadu. Wyrok pierwszej instancji
            to zadna świętość.

            No a w innych europejskich sadach robi sie wszystko, zeby dziecko
            moglo byc ze swoimi biologicznymi rodzicami. Podejrzewam, ze w tej
            sprawie skierowano by matke na intensywna terapie i wyznaczono
            odwiedzajacego ja co tydzien kuratora, zamiast zabierac jej dziecko
            i oddawac niezrownowazonej babci.
            • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:50
              Ale skąd wiesz, że babcia jest niezrównoważona??? Posiadłaś umiejętność
              diagnozowania ludzi na odległość, czy jak?
              • bene_gesserit Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:58
                No, najwyrazniej. Tylko ludzie, ktorzy maja wielkie problemy ze
                soba, wystosowuja falszywe oskarzenia przeciw swoim najblizszym -
                zwlaszcza tej wagi, co pedofilia.
                • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:02
                  No cóż, w takim razie pozostaje mi stwierdzić, że jesteś najwyraźniej samorodnym
                  geniuszem psychologii i zachęcać do tego, byś otworzyła pierwszy na świecie
                  gabinet diagnozowania ludzi poprzez zawartość artykułów prasowych...
                  • bene_gesserit Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:53
                    stephen_s napisał:

                    > No cóż, w takim razie pozostaje mi stwierdzić, że jesteś
                    najwyraźniej samorodny
                    > m
                    > geniuszem psychologii

                    To sie zgadza - jestem tez geniuszka w paru innych dziedzinach, ale
                    nie bede sie chwalic :)

                    i zachęcać do tego, byś otworzyła pierwszy na świecie
                    > gabinet diagnozowania ludzi poprzez zawartość artykułów
                    prasowych...

                    E tam, lepiej byc cichodajka. Wtedy latwo zauwazyc, ze artykuly
                    prasowe zawieraja fakty :P
                  • malila Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 22:28
                    Czy to oznacza, że nie masz nic przeciwko kobietom wrabiajacym
                    byłych mężów w molestowanie ich wspólnych dzieci?
              • saszenka2 Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 04.06.08, 03:05
                stephen_s napisał:

                > Ale skąd wiesz, że babcia jest niezrównoważona??? Posiadłaś
                umiejętność
                > diagnozowania ludzi na odległość, czy jak?
                >

                Cień na obrazie babki kładzie fakt, że wymyśliła ona molestowanie
                seksualne. To nie jest normalne i babka może mieć negatywny wpływ na
                dziecko, uczyć je wrogości do matki./
        • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 17:35
          Zatem wniosek taki, że ani matka, ani babcia nie powinna zajmować się tym
          dzieckiem. Ciekaw jestem czy podobne wnioski się pojawią, gdy z jednej strony
          będzie matka oskarżająca ojca o bicie a z drugiej strony ojciec oskarżający
          matkę o psychiczne znęcanie się. Wtedy tak różowo nie będzie, prawda?
          • kocia_noga Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:19
            real_mr_pope napisał:

            Ciekaw jestem czy podobne wnioski się pojawią, gdy z jednej strony
            > będzie matka oskarżająca ojca o bicie a z drugiej strony ojciec
            oskarżający
            > matkę o psychiczne znęcanie się. Wtedy tak różowo nie będzie,
            prawda?


            Że jak? Że co nie będzie różowo?
            • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:24
              Że co?
      • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 02.06.08, 22:54
        byli stronniczy, bo:
        nie zrobili badań psychologicznych babci (chyba że zrobili, a w
        artykule o tym nie piszą)
        nie kierowali się dobrem dziecka (bycie z matką, która nie uczyniła
        dziecku żadnej krzywdy jest chyba ważniejsze)
        wydawanie wyroku typu: matka jest niedojrzała może sprawę powrotu
        dziecka do matki odwlec na czas nieokreślony.
        poza tym, czy innym matkom robi się badania psychologiczne po
        porodzie i stwierdza, czy aby mogą zatrzymać dziecko? jak są jakieś
        wskazania, to proszę bardzo, ale żądanie babci i oskarżenia typu: bo
        córka się obraca... to chyba kulawa podstawa?
        • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 08:27
          > nie zrobili badań psychologicznych babci (chyba że zrobili, a w
          > artykule o tym nie piszą)

          Bingo!

          > nie kierowali się dobrem dziecka (bycie z matką, która nie
          uczyniła
          > dziecku żadnej krzywdy jest chyba ważniejsze)

          Skąd wiesz, co wyszło w tych badaniach? Uważasz, że to, co napisze
          dziennikarz, jest prawdą objawioną?

          > wydawanie wyroku typu: matka jest niedojrzała może sprawę powrotu
          > dziecka do matki odwlec na czas nieokreślony.

          Tu bym najchętniej skonsultował się z kimś, kto zajmuje się takimi
          sprawami zawodowo. Bo NIE WIEM, czy taka opinia jest czymś
          normalnym, czy nie.

          > poza tym, czy innym matkom robi się badania psychologiczne po
          > porodzie i stwierdza, czy aby mogą zatrzymać dziecko? jak są
          jakieś
          > wskazania, to proszę bardzo, ale żądanie babci i oskarżenia typu:
          bo
          > córka się obraca... to chyba kulawa podstawa?

          Sprawa jest oczywiście bardzo niejasna, ale właśnie dlatego też
          apelowałbym o rozwagę w sądach. Mam wrażenie, że naprawdę ulegacie
          bezkrytycznie tezie zawartej w tekście, że matce ograniczono prawa
          rodzicielskiej tylko dlatego, że jest lesbijką.
          • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 15:00
            o tym, co wyszło w badaniach, pisze dziennikarz w artykule. gdybym
            nie opierała się jakoś na tej relacji, nie byłoby sensu zakładać
            wątku, no na czymś się muszę oprzeć, skoro sędzią nie jestem.

            poza tym, nie dziwi Cię, że sprawa wygląda jak pojedynek o dziecko i
            dziwnym trafem nie jest rozstrzygana jak większość tego typu spraw?
            co to za pomysł przyznawać dziecko babci, skoro matka jest gotowa
            się nim zająć - jak się ma jakieś obiekcje, przyznaje się kuratora i
            już. ona nie porzuciła tego dziecka, tylko będąc w krytycznej
            sytuacji oddała je tam, gdzie uważała, że będzie mu najlepiej, no i
            teraz ma problem z własną matką, która jej tego dziecka nie chce
            oddać.

            w ogóle nie nie wspomniałam o wątku lesbijskim, aczkolwiek sąd
            zaczynający uzasadnienie wyroku od oświadczenia, że nie kieruje się
            tym faktem, jest jak dla mnie nienormalny: jak się nie kieruje,
            niech nie zawraca tym głowy.
            • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 17:32
              > poza tym, nie dziwi Cię, że sprawa wygląda jak pojedynek o dziecko
              > i dziwnym trafem nie jest rozstrzygana jak większość tego typu
              > spraw? co to za pomysł przyznawać dziecko babci, skoro matka jest
              > gotowa się nim zająć - jak się ma jakieś obiekcje, przyznaje się
              > kuratora i już

              Interesujące podejście. W poruszanym tutaj swego czasu przypadku oddania dziecka
              jakiemuś kuratorowi posypały się gromy na sąd, że nie oddał dziecka/dzieci
              któremuś z rodziców. Wtedy nie zostało to skomentowane 'przyznaje sie kuratora i
              już'.

              Poza tym biegli stwierdzili, że matka nie jest gotowa zająć się dzieckiem. Żeby
              podważyć taką opinię trzeba byłoby się na czymś oprzeć. Na przykład na innej
              opinii, a takowej nie ma. Z artykułu nie wynika też, żeby sama matka podważyła
              tę opinię i złożyła wniosek o inne badania.

              > w ogóle nie nie wspomniałam o wątku lesbijskim, aczkolwiek sąd
              > zaczynający uzasadnienie wyroku od oświadczenia, że nie kieruje się
              > tym faktem, jest jak dla mnie nienormalny: jak się nie kieruje,
              > niech nie zawraca tym głowy.

              Nie zawraca głowy. Wyraził jedynie opinię, że nie bierze tego pod uwagę. Tak na
              wszelki wypadek, gdyby ktoś (na przykład matka) w odwołaniu podniosła zarzut
              dyskryminacji.
              • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:08
                > W poruszanym tutaj swego czasu przypadku oddania dziecka jakiemuś
                kuratorowi posypały się gromy na sąd...
                nie kojarzę, o czym mówisz, ale pewnie zależy od przypadku, czy nie?

                >biegli...
                no błagam, przy jednym głupim wypadku i takich samych śladach na
                jezdni, będziesz mieć trzy różne opinie biegłych, a czwarty wymyśli
                jeszcze inny wariant zdarzenia. to co dopiero w przypadku biegłego
                psychologa?
                w ogóle dlaczego warunkiem oddania dziecka matce ma być terapia
                stosunków matki dziecka z babką dziecka? to też jest normalne?
                chcesz dziecko, pogódź się z własną matką??? kuriozum normalnie.

                >Wyraził jedynie opinię....
                eeeee tam, sąd małoprzewidujący jakiś jest, jeśli tylko przed
                zarzutem dyskryminacji się zabezpieczył.
                • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:52
                  > no błagam, przy jednym głupim wypadku i takich samych śladach na
                  > jezdni, będziesz mieć trzy różne opinie biegłych, a czwarty wymyśli
                  > jeszcze inny wariant zdarzenia. to co dopiero w przypadku biegłego
                  > psychologa?

                  No nie. Jako psycholog absolutnie protestuję przeciwko podważaniu autorytetu
                  biegłych psychologów...

                  w ogóle dlaczego warunkiem oddania dziecka matce ma być terapia
                  > stosunków matki dziecka z babką dziecka? to też jest normalne?
                  > chcesz dziecko, pogódź się z własną matką??? kuriozum normalnie.

                  A tu się akurat zgodzę. Ale czy to przekreśla samą zasadność decyzji sądu?
                  • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:41
                    >No nie. Jako psycholog absolutnie protestuję...
                    protestuj na zdrowie, byle nie pod hasłem: każda pliszka swój ogonek
                    chwali.
                • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:23
                  > nie kojarzę, o czym mówisz, ale pewnie zależy od przypadku, czy nie?

                  Och, kocia noga już w swej łaskawości wyjaśniła, że tam było oddanie do domu
                  dziecka. Niemniej sprawa wyglądała podobnie w tym sensie, że wątpliwości były
                  zarówno co do matki jak i co do ojca. A jeżeli to ma zależeć od przypadku to
                  wyjaśnij, dlaczego ta dziewczynka akurat miałaby zostać oddana pod dozór
                  kuratora a nie do domu dziecka?

                  > no błagam, przy jednym głupim wypadku i takich samych śladach na
                  > jezdni, będziesz mieć trzy różne opinie biegłych, a czwarty wymyśli
                  > jeszcze inny wariant zdarzenia. to co dopiero w przypadku biegłego
                  > psychologa?

                  Niech będzie tych opinii choćby milion. Rzecz nie w tym co dokładnie stwierdzą,
                  tylko jak ocenią możliwość opieki nad dzieckiem. Nie ma znaczenia czy jeden
                  biegły powie, że matka jest egocentryczką a drugi, że jest manipulantką. Istotne
                  jest czy wskazane problemy utrudniają/uniemożliwiają wychowanie dziecka w
                  normalnych warunkach. Tak jak w przypadku biegłych od wypadków: jeden powie, że
                  nie było śladów hamowania, drugi powie, że była nadmierna prędkość, efekt ten
                  sam: brak ostrożności na drodze.

                  > chcesz dziecko, pogódź się z własną matką??? kuriozum normalnie.

                  Zastąp babcię ojcem dziecka i nie będzie kuriozum. Chodzi o to, żeby dwie osoby
                  opiekujące się dzieckiem nie były ze sobą skłócone.

                  > eeeee tam, sąd małoprzewidujący jakiś jest, jeśli tylko przed
                  > zarzutem dyskryminacji się zabezpieczył.

                  Nie wiem przed czym jeszcze się zabezpieczył, na pewno przed zarzutem o
                  dyskryminację. Teraz w ewentualnym odwołaniu matka dziewczynki będzie musiała
                  inaczej kombinować niż podnosić swoją orientację.
                  • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:39
                    > ta dziewczynka akurat miałaby zostać oddana pod dozór kuratora a
                    nie do domu dziecka.
                    dlatego że ta matka nic dziecku nie zrobiła, sąd nie ma żadnych
                    przesłanek do twierdzenia, że dziecku mogłaby się stać się krzywda
                    pod opieką matki, więc chowa się za niedojrzałością 23-letniej
                    matki. A matka nie jest nieletnia, upośledzona umysłowo, nie jest
                    aktualną narkomanką, dziecko za nią tęskni i tysiąc jeden innych
                    powodów.

                    >Rzecz nie w tym co dokładnie stwierdzą,...
                    no jak rzecz nie w tym, to po co w ogóle powoływać biegłego, niech
                    zapytają dzieciaka, z kim chce mieszkać i po sprawie. 4- czy 5-
                    letnie dziecko potrafi to już artykułować.

                    >Zastąp babcię ojcem dziecka i nie będzie kuriozum...
                    zastąpiłam, kuriozum chyba jeszcze większe: pogodzenie się matki z
                    ojcem nie może być warunkiem przyznania albo nieprzyznania opieki
                    któremuś z nich np. przy rozwodzie. chyba że o coś innego Ci chodzi?

                    > Teraz w ewentualnym odwołaniu matka dziewczynki będzie musiała
                    > inaczej kombinować niż podnosić swoją ...

                    generalnie niesmaczne jest to, co piszesz. w prawie do opieki
                    wygrywa ten, kto bardziej się nakombinuje? po drugie, kwestię
                    orientacji córki wywlekła babcia, sugerując że wnuczka była
                    wykorzystywana przez partnerkę matki. to chyba babcia będzie musiała
                    teraz lepiej kombinować?
              • kocia_noga Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 19:24
                real_mr_pope napisał:


                > Interesujące podejście. W poruszanym tutaj swego czasu przypadku
                oddania dzieck
                > a
                > jakiemuś kuratorowi

                Panie papo, myli ci się straszliwie.
                Kuratorowi nie oddaje się dziecka, on nie bierze dziecka za rączkę i
                nie odchodzi do swojego kuratorskiego domku.
                Wyznaczenie kurateli sądowej polega na tym,że kurator/ka sądowy/a
                odwiedza regularnie rodzinę i przygląda się co się dzieje.
                W tamtym przypadku dziecko odebrano matce i nie zabrał je żaden
                kurator, tylko dziecko zostało umieszczone w domu dziecka.
                Weź i nie bredź więcej.Gorąco jest, warto wziąć zimny prysznic.
                • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:15
                  W takim razie jeżeli nadzór kuratora to jedynie dozór, to dziecko tak czy
                  inaczej musiałoby u kogoś zostać. Ponieważ ten nadzór miałby być efektem
                  problemów psychicznych zarówno babci jak i mamy, to sąd musiałby przyznać
                  dziecku osobie niezrównoważonej psychicznie. No cóż, wychodzi na to, że bredzimy
                  oboje, ale Tobie zimna woda nie pomoże.
                  • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 20:29
                    no właśnie, i powinno zostać z matką, co jest naturalne.
                    a zrównoważonych to ja w ogóle nie znam. czym się różni matka z
                    przeszłością narkotykowo-depresyjną od dajmy na to matki, która
                    regularnie zalewa się w weekendy? tym, że jedną sąd poznał, a
                    drugiej nie pozna, dopóki nie znajdzie się życzliwa babcia.

                    dlatego wyrok jest niesprawiedliwy, a uzasadnienie durnowate.
                  • kocia_noga Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 21:30
                    real_mr_pope napisał:

                    Ponieważ ten nadzór miałby być efektem
                    > problemów psychicznych zarówno babci jak i mamy, to sąd musiałby
                    przyznać
                    > dziecku osobie niezrównoważonej psychicznie.

                    Nie musiałby nikomu przyznawać, wystarczyłoby nikomu nie odbierać.I
                    tak się dzieje, jest mnóstwo rodziców niedojrzałych albo
                    niezrównoważonych objętych dozorem.
                    Bredzisz solo.

                    • real_mr_pope Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 22:08
                      > Nie musiałby nikomu przyznawać, wystarczyłoby nikomu nie odbierać.I
                      > tak się dzieje, jest mnóstwo rodziców niedojrzałych albo
                      > niezrównoważonych objętych dozorem.

                      Czyli zostało zachowane status quo bo w tym momencie, gdyby dziewczynka trafiła
                      do matki to dziecko zostałoby komuś odebrane. Bredzimy nadal obydwoje.
                      • six_a Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 22:38
                        ale chyba odebranie babci a odebranie matce to jednak jest jakaś
                        różnica.

                        jak odbieram dziecko z przedszkola to też odbieram, a przedszkolanka
                        nie wytacza mi procesu, bo zajmowała się dzieckiem przez ostatnie 8
                        godzin. wkraczamy w krainę absurdu.
                        dziecko jest matki, a nie babki.
      • saszenka2 Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 01:38
        stephen_s napisał:

        > ... dlaczego z góry zakładacie, że sędziowie BYLI stronniczy?
        >
        > Jeśli o wyroku zaważyło to, że matka jest lesbijką, to jest
        skandal. Jednak
        > zauważcie, ze opinie biegłych są, jakie są - więc może faktycznie
        ta dziewczyna
        > na ten moment nie nadaje się na matkę? Może jakby była hetero, to
        też by jej
        > dziecko odebrano?
        Ale babka też się nie nadaje na opiekunkę, skoro utrudnia kontakt
        z matką, rozumiem, że matka może być nieodpowiedzialna, ale powinna
        móc zobaczyć córkę, jeśli jej przy tym nie skrzywdzi.
        • stephen_s Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 08:28
          > Ale babka też się nie nadaje na opiekunkę, skoro utrudnia kontakt
          > z matką, rozumiem, że matka może być nieodpowiedzialna, ale
          powinna
          > móc zobaczyć córkę, jeśli jej przy tym nie skrzywdzi.

          Saszenko, jesteś z zawodu psychologiem rodzinnym, by móc wydawać od
          ręki, na podstawie tekstu prasowego, opinie, kto się nadaje na
          opiekunkę, a kto nie?
          • paskudek1 Re: To ja polecę kontrowersyjnie... 03.06.08, 15:16
            stephen może nie wiesz, ale w rodzinach zastępczych specjalnie dba sie o kontakt dziecka z biologiczna rodziną, nawet jeśli ta rodzina nie jest najlepsza. Tzn. dbaja o to ODPOWIEDZIALNI rodzice zastępczy. A ta babcia odpowiedzialna nie jest skoro najpierw miała tak poważne problemy wychowawcze z WŁASNĄ córką a teraz zabrała dziecko od matki, wypacza dziecku obraz matki i ogólnie utrudnia im kontakt. To chyba normalne nie jest??
    • saszenka2 Re: Kto chciał kontrowersyjnego tematu? 03.06.08, 01:34
      Też mnie krew zalała. Najlepsze było uzasadnienie:"bo z babcią
      więcej przebywa", a jak miało z matką przebywać, jak jej na święta
      babcia nie wpuszczała i nie chciała oddać. Może tak zacznijmy
      zajmować domy przez zasiedzenie. Ciekawe, czy sąd nam przyzna jakiś
      domek, bo ostatnio to my w nim częsciej przebywaliśmy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja