jak sobie pościelesz, tak się prześpisz

02.06.08, 20:14
wg tej teorii najlepszy seks powinien być w szpitalu na sali op.

tiny.pl/kxpj
królowa pucu-pucu jest przede wszystkim królową picu na wodę i
fotomontażu z armią pokojówek we własnym domu.

majtki na włosach w ramach racjonalizacji sprzątania, ja nie mogę...

w ogóle obsesyjny porządek utrzymują tylko ci, którzy nie są w
stanie nad niczym zapanować, dopóki nie mają tego poukładanego w
rzędy i piramidki.

trochę rozrywkowo, trochę ku przestrodze...

    • bene_gesserit Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 20:52
      Z wlasnego kubka przepisuje:
      'A well dusted home is a sign of a wasted life'.

      Aczkolwiek program tej naspeedowanej blondi jest o tyle ciekawy, ze
      Angielki i Anglicy sami sie zglaszaja, zeby pokazac karaluchy za
      szafkami, syf w dziecinnym pokoju oraz zasikana lazienke. Nie
      sadze, aby u nas ktokolwiek chetny byl i dlatego to mi sie wydaje
      ciekawe, oraz pocieszajace - moje koty z kurzu to sa w porownaniu z
      tymi z programu malutkie kicie.
      • gotlama Re: W domu jak ktoś ma sklerozę 02.06.08, 21:17
        albo mieszka z tym Niemcem na "A" który wszystko chowa, to musi mieć wszystko
        IDEALNIE usystematyzowane.
        Gwałt się gwałtem odciska - czyli ekstremalny bałagan wywołuje ekstremę czystości.
        Idealnie sterylne domy nie są zdrowe. Nadmiernie zabrudzone - też.

        Niemniej przy naprawdę dużych zadaniach logistycznych perfekcyjny porządek to
        podstawa.
      • six_a Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 21:25
        ...ze Angielki i Anglicy sami sie zglaszaja, zeby pokazac karaluchy
        za...

        jestem dziwnie spokojna, że i u nas by się zgłaszali. zgłaszali się
        z rozwydrzonymi na maksa dzieciakami, to i z brudem pewnie też żaden
        problem.
        • bene_gesserit Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 21:32
          Noi wlasnie nie mysle.
          Dziecko niegrzeczne to jest normalne dziecko, natomiast brudny dom
          swiadczy zle o jego gospodyni. Dzieciak sie wydziera i niszczy co
          mu w rece wpadnie, bo dzieci tak maja, a Polki powinny na kolanach
          szorowac szczotkami ryzowymi swoje podlogi, bo ich dom swiadczy o
          nich.
          • six_a Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 23:00
            się nie zgodzę, dziecko niegrzeczne to nie jest dziecko mówiące do
            matki per ku... i rzucające się na nią z pięściami, a takie u
            wszechniani bywały.
            zresztą, dlaczego Angielki miałyby aż tak się różnić od Polek? nawet
            myślę, że u nas miałoby to więsksze wzięcie. w ambicję pięknie
            uderza. jak się ma mierne perspektywy to i mistrzynią miotły można
            chcieć zostać na ten przykład. i w telewizorze wystąpić.
            • bene_gesserit Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 00:00
              Nie wiem, nie wiem.
              Widzialam, o ile mnie pamiec nie myli, trzy rozne angolskie
              programy o sprzataniu, co dziwne wszystkie podszyte taka jakas
              rozlazla pop-psychologia. W Polsce, mimo wyscigu roznych stacji na
              zagraniczne formaty, i mimo z tych formatow zzynania, nikt jakos
              nie zrobil czegos takiego.

              Ale chetnie bym sie przekonala, ze nie mam racji i znajda sie
              odwazne, ktore by chcialy zaistniec na ekranie nawet za cene
              pokazania swiatu stuletnich pajeczyn nad lozkiem.
          • senta.fa Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 23:15
            "Polki powinny na kolanach szorowac szczotkami ryzowymi swoje podlogi, bo ich dom swiadczy o nich."

            Dziwny pogląd jak na feministkę. :/ Ja tak nie uważam wcale, moim zdaniem prace domowe powinno się dzielić między wszystkich domowników.
          • saszenka2 Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 01:31
            W tym programie irytuje mnie to, że nigdy nie mówi się, że ten
            bałagan świadczy też o gospodarzu. Razem z narzeczonym jesteśmy
            niezbyt skorzy do sprzątania, ale zawsze mój luby mnie pociesza,że
            aż tak zagraconego mieszkania nie mamy, no i nasza łazienka tak źle
            nie wygląda;)
            • pavvka Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 09:18
              saszenka2 napisała:

              > W tym programie irytuje mnie to, że nigdy nie mówi się, że ten
              > bałagan świadczy też o gospodarzu.

              A ja raz jedyny oglądałem z 5 minut tego programu, i zobaczyłem
              faceta i kobitę współzawodniczących w myciu klozetu, i oczywiście
              okazało się, że facet nie ma pojęcia o tym jaki jest jedynie słuszny
              sposób mycia muszli.
              • kochanica-francuza A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 03.06.08, 18:17
                Bo ja znam tylko jedynie efektywny sposób prania chodniczków łazienkowych. Nie
                wiem, czy słuszny, ale pozwala wyprać szybko, porzundnie i w miarę bez wysiłku.
                • six_a Re: jest 03.06.08, 19:11
                  szczotką do włosów z majtkami na głowie
                  100% skuteczności z siłą wodospadu
                  • kochanica-francuza ale jak mam włosy długości 7 cm, to jak te majtki 03.06.08, 19:18
                    zawiązać?
                    • kocia_noga Re: ale jak mam włosy długości 7 cm, to jak te ma 03.06.08, 19:28
                      kochanica-francuza napisała:

                      > zawiązać?


                      Nie masz wiązać, tylko nałożyć tak,żeby oczy było widac, a reszta
                      była zasłonięta na wypadek gdyby bardzo pryskało.A dywaniki wkłada
                      się do pralki i pierze.
                      • kochanica-francuza Re: ale jak mam włosy długości 7 cm, to jak te ma 03.06.08, 20:17

                        > Nie masz wiązać, tylko nałożyć tak,żeby oczy było widac, a reszta
                        > była zasłonięta na wypadek gdyby bardzo pryskało.A dywaniki wkłada
                        > się do pralki i pierze.

                        Nie mamy pralki.

                    • six_a Re: ale jak mam włosy długości 7 cm, to jak te ma 03.06.08, 20:50

                      nie da rady, musisz zapuścić włosy, bo inaczej majtki stracą jeden z
                      ważnych celów swojego istnienia.


                      prawie jak kopov
                      not enough
                    • saszenka2 Re: ale jak mam włosy długości 7 cm, to jak te ma 04.06.08, 02:05
                      kochanica-francuza napisała:

                      > zawiązać?
                      Może wystarczy, że założysz je na głowę, żeby Ci włosy do oczu nie
                      leciały;P
                • saszenka2 Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 02:04
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Bo ja znam tylko jedynie efektywny sposób prania chodniczków
                  łazienkowych. Nie
                  > wiem, czy słuszny, ale pozwala wyprać szybko, porzundnie i w miarę
                  bez wysiłku.
                  Dziwię się, że niektórzy potrzebują tych "jedynie słusznych
                  sposobów" na walkę z kurzem, sierścią etc. Nigdy nie układałam
                  papieru toaletowego w trójkąciki, od papieru jest specjalny element
                  metalowy, na którym umieszcza się rolkę. Może to nie jest
                  wg "jedynie słusznego poglądu", ale mam to gdzieś.
                  • six_a Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 09:00
                    o matko, ja to nawet elementu metalowego nie mam do papieru
                    papier stoi luzem powodując jawny chaos i wspomagając teorię
                    bałaganu według tej angielskiej anteny jakiejśtam.
                    • saszenka2 Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 05.06.08, 01:40
                      six_a napisała:

                      > o matko, ja to nawet elementu metalowego nie mam do papieru
                      > papier stoi luzem powodując jawny chaos i wspomagając teorię
                      > bałaganu według tej angielskiej anteny jakiejśtam.
                      >

                      Zapewne wpływa to na dezorganizację Twego życia i odbiera Ci
                      szczęście. Hihi
                  • kochanica-francuza Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 15:07

                    > bez wysiłku.
                    > Dziwię się, że niektórzy potrzebują tych "jedynie słusznych
                    > sposobów" na walkę z kurzem, sierścią etc. Nigdy nie układałam
                    > papieru toaletowego w trójkąciki, od papieru jest specjalny element
                    > metalowy, na którym umieszcza się rolkę.

                    U nas dodatkowo ten element lata, zamiast jedynie słusznie tkwić na mur w
                    ścianie, dlatego też papier umieszczamy na dolnopłuku, co zapewne zdaniem Anthei
                    jest równe co najmniej posiadaniu robali w mące. ;-)
                • pavvka Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 11:17
                  Jako facet szybko wyrzuciłem go z pamięci :-p Ale coś kojarzę, że
                  zaczyna się od zewnątrz i idzie do wewnątrz. A w ogóle to muszlę wg
                  Anthei należy koniecznie myć codziennie :-o i pod żadnym pozorem nie
                  zostawiać otwartej klapy przy spłukiwaniu, bo ci bakterie kałowe
                  zjedzą całą łazienkę.
                  • kochanica-francuza Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 15:08
                    pavvka napisał:

                    pod żadnym pozorem nie
                    > zostawiać otwartej klapy przy spłukiwaniu, bo ci bakterie kałowe
                    > zjedzą całą łazienkę.

                    Pavvka nie pisz mi takich rzeczy, bo ja kompulsywna jestem!
                    • pavvka Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 04.06.08, 15:13
                      Ale ja się przecież wyśmiewam. Sam nie zamykam klapy przed
                      spłukaniem i żyję.
                  • saszenka2 Re: A jest jedynie słuszny sposób mycia muszli? 05.06.08, 01:42
                    pavvka napisał:

                    > Jako facet szybko wyrzuciłem go z pamięci :-p Ale coś kojarzę, że
                    > zaczyna się od zewnątrz i idzie do wewnątrz. A w ogóle to muszlę
                    wg
                    > Anthei należy koniecznie myć codziennie :-o i pod żadnym pozorem
                    nie
                    > zostawiać otwartej klapy przy spłukiwaniu, bo ci bakterie kałowe
                    > zjedzą całą łazienkę.

                    To w mojej łazience muszą już ich być miliardy, bo zdarza mi się nie
                    przymknąć klapy przed spłukaniem. Właśnie się zdołowałam;P
            • senta.fa Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 13:24
              > Razem z narzeczonym (...) mój luby

              He he. :) To już nie "partner"? :P
              • saszenka2 Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 04.06.08, 02:06
                senta.fa napisał:

                > > Razem z narzeczonym (...) mój luby
                >
                > He he. :) To już nie "partner"? :P
                >
                Ślub się zbliża, już niebawem wieczór panieński, więc muszę się
                przestawiać na inne formy;P
          • kocia_noga Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 09:06
            bene_gesserit napisała:

            > Noi wlasnie nie mysle.



            Ja także.
            Już dawniej zwróciłam uwagę,że Polacy mają jakies koszmarne
            kompleksy w tej dziedzinie.W programach superniani mieszkania były
            odpicowane do granic możliwości; w angielskiej superniani widywałam
            normalne średnio i bardziej zasyfione.W programie na Stylach o
            pzrygotowywaniu domów na spzredaz widywałam brudne majtki na
            podłodze - kamera pokazywała, ludzie nibyto wstydzili się, ale tak
            trochę , nie była to dla nich najwyraxniej sprawa powazna.
            Nie wiem, czy chodzi o polskie gospodynie, IMO poczucie niższości
            jako narodu.Elyty nam wybito, albo wyemigrowały, wiekszość narodu ma
            plebejskie pochodzenie i mwstydzi się tego.Nie ma w naszej kulturze
            modelu, mitu szlachetnej plebejskości,który Polacy mogliby przyjąć,
            więc pzryjmuja kiczowatą 'szlacheckość'.Te kolumienki w domach to
            przesadne wysprzątanie, może być z tych samych powodów.
            • bene_gesserit Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 11:09
              Przeciez te domy angielskie naleza zazwyczaj do przedstawicieli
              klasy sredniej, i to z niepracujacymi zonami. Wiec nie wiem, czy
              chodzi o to, ze nam wybito elity. U elit to i tak sprzataja
              gosposie, wiec nie sadze, aby szerzyly wzorce balaganiarskiego luzu.

              To jest ten sam odruch, ktory kaze myslec ze 'zona leniwa albo co'
              jesli facet pokazuje sie w niewyprasowanej koszuli.
              Jesli w domu brudno, swiadczy to o kobiecie - ze ma jakis problem
              ze soba i sie nie sprawdza. Imo raczej chodzi o wzorzec
              dwunastorękiej Matki Polki, co to do drugiej w nocy bedzie
              sprzatac, byle by okna byly wymyte, a podloga zaciagnieta.
              • kocia_noga Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 15:19
                bene_gesserit napisała:

                > Przeciez te domy angielskie naleza zazwyczaj do przedstawicieli
                > klasy sredniej, i to z niepracujacymi zonami.


                No tak, tak, ale jak dla mnie to kwestia ogólnego poczucia
                niższości.Oni jej nie mają.U nas pzred wejściem kamerzystów musi być
                odmalowane, wymyte, uprane i kupione nowe,żeby nie wyszło,że dziady.
                Kiedyś tak z 15 lat temu bywałam służbowo w wiejskich
                domach.Pamiętam jedną wieś, zaszłam tam do szkoły;czegoś chciałam od
                nauczycielki więc wpadłam na 5 minut do klasy.W ławkach siedziały
                dzieci biednie ubrane.Biednie, to za mało powiedziane - one miały na
                sobie ciuchy z pzreceny w lumpeksie,z zakrótkimi rękawami, wyleniałe
                itp.Aż mnie zatkało.Potem idąc do tych domów rozmyślałam nad biedą
                tej wsi, dopóki nie zaszłam do pierwszej chałupy - 'chałupy' to
                oczywiście ironia.Była to willa wypasiona.W środku był najnowszy
                model telewizora, sprzęt wszelaki fullwypas, nowe meble
                itd.Wypucowane na błysk.Pomyslałam,że to może dom miejscowego
                notabla, ale nie,o nie! Wszystkie domostwa do których weszłam tak
                wyglądały.Żeby pokazać,że my nie dziady.
                Pierwsze komunie urządza się tez po to, wędrowanie świętych obrazów
                po domach - to samo, nagrobki na miejscowych cmentarzach - także.
                Ma byc jak w reklamie telewizyjnej, inaczej - wypadasz ze
                społeczeństwa jako dziad lub dziadówka.
                To ciągnący się kompleks biedy.To do tego aluzje czyniłam piszą co
                wybiciu elit.Elity nie musza kurczowo niczego udowadniać.
                • bene_gesserit Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 19:35
                  Otoz to, tu pelna zgoda. Bogactwo domu swiadczy o panu domu, a jego
                  wysprzatanie - o pani.
                • saszenka2 Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 04.06.08, 02:10
                  kocia_noga napisała:

                  > bene_gesserit napisała:
                  >
                  > > Przeciez te domy angielskie naleza zazwyczaj do przedstawicieli
                  > > klasy sredniej, i to z niepracujacymi zonami.
                  >
                  >
                  > No tak, tak, ale jak dla mnie to kwestia ogólnego poczucia
                  > niższości.Oni jej nie mają.U nas pzred wejściem kamerzystów musi
                  być
                  > odmalowane, wymyte, uprane i kupione nowe,żeby nie wyszło,że
                  dziady.
                  > Kiedyś tak z 15 lat temu bywałam służbowo w wiejskich
                  > domach.Pamiętam jedną wieś, zaszłam tam do szkoły;czegoś chciałam
                  od
                  > nauczycielki więc wpadłam na 5 minut do klasy.W ławkach siedziały
                  > dzieci biednie ubrane.Biednie, to za mało powiedziane - one miały
                  na
                  > sobie ciuchy z pzreceny w lumpeksie,z zakrótkimi rękawami,
                  wyleniałe
                  > itp.Aż mnie zatkało.Potem idąc do tych domów rozmyślałam nad biedą
                  > tej wsi, dopóki nie zaszłam do pierwszej chałupy - 'chałupy' to
                  > oczywiście ironia.Była to willa wypasiona.W środku był najnowszy
                  > model telewizora, sprzęt wszelaki fullwypas, nowe meble
                  > itd.Wypucowane na błysk.Pomyslałam,że to może dom miejscowego
                  > notabla, ale nie,o nie! Wszystkie domostwa do których weszłam tak
                  > wyglądały.Żeby pokazać,że my nie dziady.
                  > Pierwsze komunie urządza się tez po to, wędrowanie świętych
                  obrazów
                  > po domach - to samo, nagrobki na miejscowych cmentarzach - także.
                  > Ma byc jak w reklamie telewizyjnej, inaczej - wypadasz ze
                  > społeczeństwa jako dziad lub dziadówka.
                  > To ciągnący się kompleks biedy.To do tego aluzje czyniłam piszą co
                  > wybiciu elit.Elity nie musza kurczowo niczego udowadniać.

                  Coś jest w tym, co pisze Kocia. Kiedyś czytałam gdzieś artykuł
                  choćby o imionach nadawnych w Polsce. No i autor postawił tezę, że
                  takie "dziwaczne" imiona typu " Jennifer" nadają zazwyczaj rodzice
                  mający poczucie, że pochodzą z "gorszej" klasy, bo w ten sposób chcą
                  pokazać swoją wielkość, zaprzeczyć temu. Coś jest w tym picowaniu
                  domów, w tych wystawnych weseliskach na kredyt, komuniach na
                  kilkudziesięciu gości etc.
                  • malila Ja tyko w sprawie imion 04.06.08, 09:25
                    Z powodu aspirowania do wyższej klasy nadaje się nie tylko imiona
                    typu Kewin czy Dżesika, ale także Zofia, Stanisław, Jan. Różnica
                    polega tylko na tym, jak rodzice wyobrażają sobie tę wyższą klasę.
                    • saszenka2 Re: Ja tyko w sprawie imion 05.06.08, 01:44
                      malila napisała:

                      > Z powodu aspirowania do wyższej klasy nadaje się nie tylko imiona
                      > typu Kewin czy Dżesika, ale także Zofia, Stanisław, Jan. Różnica
                      > polega tylko na tym, jak rodzice wyobrażają sobie tę wyższą klasę.
                      No ludzie mają różne pomysły, żeby to wyrazić, lubią też
                      przeciągać "ą" i "ę", zależy od tego, z czym się ludziom kojarzy.
                      Jak z doborobytem w USA to będzie Jessica, jak z Jadwigą, to będzie
                      Jadwiga.
    • senta.fa Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 21:21
      Trochę abstrahując od tematu, ale mi się skojarzyło. Wiecie, że ja kiedyś się
      wyspałem inaczej niż sobie pościeliłem? :/
      • six_a Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 21:27
        no teraz już wiemy;)
        • senta.fa Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 02.06.08, 21:35
          Szkoda, że sam nie wymyśliłem tego tekstu. :( Ale pamiętam, że nieźle się uśmiałem, jak go przeczytałem kiedyś - bardzo dowcipny.
    • saszenka2 Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 01:27
      Od zawsze przerażały mnie osoby, które swój dom traktowały jak
      muzeum. Choćby nie wiem, jak był czyściutki, a wszystko w nim
      ułożone wg linijki, to chyba nie chciałabym przebywać w mieszkaniu
      takiej osoby, bo bałabym się, że coś niechący popsuję w tym idealnym
      świecie. Niektórzy przez utrzymywanie domu w ryzach, idealny
      porządek dają sobie imitację poczucia bezpieczeństwa i panowania nad
      sytuacją. Lubię spontaniczność i nie wyobrażam sobie, żebym miała
      planować dzień naprzód cały harmonogram sprzątania. Jak mi się nie
      chce, to zostawiam odkurzanie na później, do tragedii z tego powodu
      nie dojdzie. Jest tyle ważniejszych i ciekawszych rzeczy od
      idealnego porządku. Zamiast się frustrowac, bo kurz naleciał, lepiej
      pójść z partnerem do klubu albo na spacer.
    • bri Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 12:46
      Ja program Anthei bardzo lubię. Nie przepadam za sprzątaniem, ale
      bardzo nie cierpię syfu w domu - kiepsko mi się odpoczywa w
      bałganie. Naturalnie moja wersja posprzątanego mieszkania zapewne
      nie przeszłaby testu Antei.

      Taki syf jak u niektórych osób w mieszkaniach pokazanych w programie
      aż się prosi o jakąś psychoanalizę. Kurzyk, paproszki czy suche
      pranie na kanapie to normalka, ale moim zdaniem, mieć cały garaż i
      każdą wolną przestrzeń w domu zawaloną niepotrzebnymi śmieciami
      świadczy jednak o pewnych psychicznych problemach.
    • easz Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 13:34
      Ja ten artykuł czytałam z narastającym oczekiwaniem... Jak słyszę, że ktoś jest
      taki doskonały, to też dostaje obsesji, ale w kwestii nieufności i nie mogę się
      oprzeć podejrzeniom, że ma jakiegoś trupa w szafie schowanego i tylko czekam
      kiedy ten z niej wypadnie. No i masz!.. gdybym się miała czepiać, to w drugiej
      części artykułu jakby się potwierdziło.

      Ja nawet jakbym chciała to tak nie zapuszczę, bo do tego trzeba mieć warunki.
      Mieszkaniowe, bo psychiczne to i może;)
      • bri Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 13:41
        Przecież ona jest doskonała tylko na potrzeby tego programu
        telewizyjnego. Czy to nie oczywiste?
        • easz Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 14:40
          Owszem, ale w miarę czytania artykułu mój ogólny trupożerczy nieapetyt się
          objawił i rósł, nic nie poradzę.

          Jak się okazało, że w życiu taka doskonała nie jest (nie wiem, że w ogóle ktoś
          tego oczekiwał?), tj. trupy powypadały, to i jej popularność telewizyjna zaczęła
          podupadać, zwyczajna rzecz. Jak coś jest tylko na potrzeby czegoś, to...
          Ale ta pani Midas się tym nie przejmuje, więc.





          • bri Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 03.06.08, 16:12
            Jakie trupy powypadały??? Po prostu program o robalach okazał się
            być nie najszczęśliwszym pomysłem. Nikt go nie chciał oglądać i
            zszedł z anteny. No i jeszcze opinia publiczna się na nią obraziła,
            bo zjadła batonik znanej marki. Czym tu się przejmować? Szczególnie,
            że prowadzi właśnie rozmowy na temat kolejnego show?
            • easz Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 04.06.08, 11:11
              Jak to jakie?.. Złota dziewczynka tv, do czego się nie dotknęła to szeleściło i
              brzęczało a potem wizerunek się zaczął sypać w oczach ludu i nie o program o
              robalach chodziło, ale raczej o obyczajówkę - jak zaczęła romansować z żonatym
              facetem, to się nagle ludziska ocknęli, że nie taka złota i jednak nie tak
              doskonale trzyma szczotkę klozetową?.. Ja to tak widzę, przynajmniej z artykułu.

              Wyszło może teraz na to, że dla mnie taki romansik to trup w szafie.. cóż, nie o
              to mi chodziło;) - truposze w ogólnym pojęciu?.. to, co właściciele z nimi robią
              i jak?.. Reakcja alergiczna na "doskonałość" wszelkiej maści?.. a nie na to, co
              tam chowają i dlaczego. I reakcja na reakcje;) Ufff!..

              Przy okazji, doszłam jednak do wniosku, że ona niekoniecznie miała taki
              wizerunek tylko na potrzeby programu, czy mediów w ogóle. Mam wrażenie, że to
              było budowanie jakiegoś spójnego wizerunku OSOBY doskonałej a nie doskonałej
              sprzątaczki, gospodyni, itp. I stąd problem może.

              Ale np. rada, żeby trzymać kredę w torebce ze srebrem, coby nie sczerniało była
              dla mnie odkrywcza;) I jak kozaki przez zimę przechować najlepiej, i... parę
              innych:)
              • bri Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 04.06.08, 11:53
                No cóż, najwidoczniej nie traktuję tej "doskonałości" związanej z
                telewizyjnym show tak poważnie jak Ty. Program jest moim zdaniem
                zabawny, a niektóre porady bardzo przydatne. Co Anthea robi ze swoim
                życiem prywatnym to jej sprawa, ani mnie to ziębi, ani grzeje; nie
                wpływa to również na mój odbiór jej programu.

                Doskonałość zazwyczaj wzbudza we mnie zachwyt, a nie reakcję
                alergiczną. Doceniam, kiedy ludzie chcą się pokazać od jak
                najlepszej strony, mimo, że wiem na pewno, iż tak naprawdę nikt
                doskonały nie jest.
                • easz Re: jak sobie pościelesz, tak się prześpisz 04.06.08, 12:39
                  Mamy różne doświadczenia... Ale wiesz, ja też nie oczekuję od kogoś naiwnie
                  doskonałości, czy mi ją wmawia usilnie, czy ot tak po prostu. Przecież miałam na
                  myśli (alergię na)udawanie i co za tym idzie, a nie doskonałość.

                  Żeby zaraz zachwyt to nie, ale też czasem lubię ten program obejrzeć i niektóre
                  pomysłowe rzeczy sobie przyswajam. Wypowiadałam się raczej odnośnie artykułu,
                  jego głównego rysu, tez o kreacji/manipulacj wizerunkowej(?) ale może nie wyszło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja