senta.fa
06.06.08, 02:43
Skąd u Was się biorą takie kompleksy w stosunku do mężczyzn? Tak mi przyszło do głowy teraz... jeden głupi artykuł o tym, że kobiety się nie znają na piłce - jesteście obrażone, wkurzone i co tylko. Potem ktoś powie, że nie ma kobiet wśród najwybitniejszych matematyków - wpadacie w szał. W jakiejś reklama występuje kobieta - feministki wychodzą na ulice, idą na skargę. I tak dalej.
A porównajmy:
Ile razy na przykład mówi się, że mężczyźni nie odróżniają kolorów? Ile razy lecą reklamy, które pokazują mężczyzn jako debili przed TV z piwkiem. Ile razy słyszymy, że rzekomo tylko kobiety mogą rodzić dzieci? I co? I nic! Znacie mężczyznę, który by się w związku z tym oburzał?
Tak sobie teraz na chłodno się zastanowiłem nad tym widząc te wszystkie tematy i drobnostki z jakich potraficie robić problemy i stwierdzam, że chyba macie dość poważne kompleksy w stosunku do mężczyzn, skoro błahostki, których mężczyźni nawet nie widzą, urastają u Was do rangi problemu.
Jak to inaczej wyjaśnić? Jak wyjaśnić fakt, że my się nie oburzamy reklamami "deprecjonującymi" mężczyznę, a Wy analogicznymi reklamami z kobietami - tak. Słucham sensownego wyjaśnienia, bo jak rozumiem z kompleksami oczywiście według Was nie ma to nic wspólnego.